O.K.

Ostatnia podróż Jezusa do Jerozolimy

dodane: 2020-11-18
0
Ostatnia podróż Jezusa do Jerozolimy
Uzgodnienie relacji Nowego Testamentu: ostatnia pielgrzymka Jezusa do Jerozolimy.

(wersja na listopad 2020 r.)

Spis treści

 


 

Wstęp:W tym odcinku cyklu harmonizującego relacje Czterech Ewangelistów opisana zostanie ostatnia w życiu podróż Jezusa do Jerozolimy, gdzie podczas święta Paschy miał On umrzeć i zmartwychwstać. Podróży tej poświęcony jest w Ewangelii Marka jeden rozdział (10), w Ewangelii Mateusza dwa (19-20), ale aż niemal 11 w Ewangelii Łukasza (9,51-19,28), blisko połowa księgi. Tak naprawdę opisów zdarzeń podczas samej podróży jest u Łukasza niewiele, jednak wykorzystuje on opis podróży do przytoczenia wielu nauk, Jezusa, w tym sporej liczby unikatowych. Spośród wszystkich trzech Synoptyków Łukasz ma najwięcej tzw. materiału własnego, niewystępującego u pozostałych dwóch, bo aż ponad jedną trzecią księgi. To właśnie pomiędzy opisami ostatniej podróży Jezusa znajdziemy przytoczone jedynie przez Łukasza przypowieści o miłosiernym Samarytaninie, czy synu marnotrawnym. Łukasz jednak tak naprawdę nie przejmuje się zbytnio chronologią, przeskakuje w czasie w przód i w tył. Czasem w tejże części poświęconej podróży Jezusa do Jerozolimy wraca do wydarzeń wcześniejszych, które jak wiemy z relacji pozostałych Ewangelistów, wydarzyły się zanim Jezus wyruszył do Jerozolimy. A czasem na odwrót, przytacza nauki, które inni Ewangeliści, zwłaszcza Mateusz, twierdzą, że Jezus wygłosił dopiero w Jerozolimie. Łukasz łączy wątki w sposób tematyczny, często bez podania kontekstu, w jakich dokładnie okolicznościach Jezus wygłosił daną naukę. A czasem, gdy podaje, to sytuacja i jej kontekst jest nieco inna niż u pozostałych Ewangelistów, zwłaszcza u Mateusza. Pomiędzy to wszystko wplecione są, w miejscach zdawałoby się przypadkowych, nauki przytaczane przez pozostałych Ewangelistów, często skrócone.

Wydaje mi się, że Łukasz, przystępując do ponownego opisu przesłania ewangelicznego (patrz Łk 1,1-4), chciał zwrócić uwagę na inne aspekty i znaczenie nauk Jezusa, które nie były tak uwypuklone w opisie jego poprzedników, szczególnie Mateusza. Łukasz wiedział, że Jezus te same lub bardzo podobne nauki wygłaszał w różnych okolicznościach, i te okoliczności często stanowiły o nieco odmiennych wymowach tej samej nauki. Dlatego też u Łukasza znajdujemy opisy tych samych nauk Jezusa co u Mateusza i Marka, lecz wygłoszonych w innych miejscach i sytuacjach, znajdujemy również nauki nawiązujące do tych opisanych przez Mateusza i Marka. W ten sposób Łukasz dopełnia dzieła swych poprzedników i pogłębia zrozumienie autentycznych nauk Jezusa. Grupując zaś tematycznie w określony sposób nauki Jezusa, wskazuje na bezpośrednie połączenia pomiędzy nimi -jedna wypowiedź Jezusa łączy się w sposób logiczny z inną, nawet wygłoszoną w innym miejscu i czasie. Taki sposób egzegezy był powszechnie stosowany w czasach starożytnych, i jest praktykowany do dzisiaj. Jednak nauki Jezusa, wskazując na inne aspekty, można też łączyć tematycznie na inne sposoby, niż to zrobił Łukasz. Tak też jest w niniejszej kompilacji (niemającej jednak apostolskiego autorytetu, a przez to i natchnionego charakteru), gdzie czasem zmieniam i porządek opisu Ewangelisty Łukasza, wskazując na podobne nauki w różnych miejscach jego księgi. Łącząc swobodnie różne wątki, można wydobyć wiele znaczeń. Jednak również i w porządku przekazanym przez Ewangelistę zawiera się określona natchniona treść, która jest autorytatywna – moje własne składanki nie są. Kompilacja, synopsa czy harmonia nie zastąpi oryginalnych ksiąg.

Wiele nauk Jezusa przytoczonych przez Łukasza pośród opisu finalnej podróży do Jerozolimy dotyczy kwestii bogactwa, które nieraz utrudnia zbawienie, jak je dobrze spożytkować. Wiele nauk dotyczy miłosierdzia i konieczności nawrócenia oraz miłości bliźniego. Wiele tyczy się spraw społecznych i opisom wziętym z życia codziennego ówczesnego społeczeństwa; jak dobrze prowadzić życie doczesne w szczęściu i powodzeniu, a później dostąpić życia wiecznego. Jest to doskonała lektura chociażby na Wielki Post. Salezjanin Mario Galizzi zatytułował drugi tom swojej trylogii komentarza do Ewangelii Łukasza (który komentuje tę właśnie część księgi), „Długą drogą Jezusa” [Wydawnictwo Salezjańskie, Warszawa 1989]. Warto właśnie wtedy przejść wraz z Jezusem tę Jego długą drogę do Jerozolimy.

Tekst Ewangelii Mateusza zaznaczam kolorem niebieskim, tekst Marka kolorem zielonym, tekst Ewangelii Łukasza kolorem czerwonym, Ewangelii Jana kolorem fioletowym. Wszystkie teksty biblijne przedstawiam za tłumaczeniem Biblii Tysiąclecia.

Jezus przebywa w Zajordaniu

(J 10): 40 I powtórnie udał się za Jordan, na miejsce, gdzie Jan poprzednio udzielał chrztu, i tam przebywał. 41 Wielu przybyło do Niego, mówiąc, iż Jan wprawdzie nie uczynił żadnego znaku, ale że wszystko, co Jan o Nim powiedział, było prawdą. 42 I wielu tam w Niego uwierzyło.

(Mt 19): 1 Gdy Jezus dokończył tych mów, opuścił Galileę i przeniósł się w granice Judei za Jordan. 2 Poszły za Nim wielkie tłumy, i tam ich uzdrowił.

(Mk 10): 1 Wybrał się stamtąd i przyszedł w granice Judei i Zajordania. Tłumy znowu ściągały do Niego i znowu je nauczał, jak miał zwyczaj.

Komentarz: Jesteśmy po grudniowym święcie Chanuki, podczas którego Jezus ogłosił się Światłością Świata, i o mało nie został ukamienowany przez Żydów, za podawanie się za równego Bogu. Jezus usuwa się do Zajordania, do Ainon w pobliże Salim, gdzie poprzednio działał Jan Chrzciciel (por. J 3,22). Synoptycy, Mateusz i Marek, zgadzają się z tym, pisząc, iż Jezus opuścił Galileę i przybył do Zajordania. Jednak Synoptycy w swojej narracji pomijają liczne wizyty Jezusa w Judei i Jerozolimie z okazji świąt żydowskich, opisywane przez Jana. Toteż czytając samych tylko Synoptyków, można mieć mylne wrażenie, że Jezus udał się do Zajordania bezpośrednio z Galilei. Tymczasem mamy tu doskonały przykład, że takie rozumowanie jest błędne, i pojedyncze narracje ewangeliczne nieraz pomijają dłuższe epizody. W schemacie opowiadania Synoptyków działalność Jezusa koncentruje się w Galilei, a dopiero po zakończeniu działalności tamże, Jezus udaje się do Jerozolimy, by ponieść tam śmierć, a następnie powstać z martwych. Co tłumaczy, dlaczego pomijają oni epizody znane tylko z opowiadania Jana.

Wskrzeszenie Łazarza

(J 11): 1 Był pewien chory, Łazarz z Betanii, z miejscowości Marii i jej siostry Marty. 2 Maria zaś była tą, która namaściła Pana olejkiem i włosami swoimi otarła Jego nogi. Jej to brat Łazarz chorował. 3 Siostry zatem posłały do Niego wiadomość: «Panie, oto choruje ten, którego Ty kochasz». 4 Jezus usłyszawszy to rzekł: «Choroba ta nie zmierza ku śmierci, ale ku chwale Bożej, aby dzięki niej Syn Boży został otoczony chwałą». 5 A Jezus miłował Martę i jej siostrę, i Łazarza. 6 Mimo jednak że słyszał o jego chorobie, zatrzymał się przez dwa dni w miejscu pobytu. 7 Dopiero potem powiedział do swoich uczniów: «Chodźmy znów do Judei!» 8 Rzekli do Niego uczniowie: «Rabbi, dopiero co Żydzi usiłowali Cię ukamienować i znów tam idziesz?» 9 Jezus im odpowiedział: «Czyż dzień nie liczy dwunastu godzin? Jeżeli ktoś chodzi za dnia, nie potknie się, ponieważ widzi światło tego świata. 10 Jeżeli jednak ktoś chodzi w nocy, potknie się, ponieważ brak mu światła». 11 To powiedział, a następnie rzekł do nich: «Łazarz, przyjaciel nasz, zasnął, lecz idę, aby go obudzić». 12 Uczniowie rzekli do Niego: «Panie, jeżeli zasnął, to wyzdrowieje». 13 Jezus jednak mówił o jego śmierci, a im się wydawało, że mówi o zwyczajnym śnie. 14 Wtedy Jezus powiedział im otwarcie: «Łazarz umarł, 15 ale raduję się, że Mnie tam nie było, ze względu na was, abyście uwierzyli. Lecz chodźmy do niego!» 16 Na to Tomasz, zwany Didymos, rzekł do współuczniów: «Chodźmy także i my, aby razem z Nim umrzeć».

17 Kiedy Jezus tam przybył, zastał Łazarza już do czterech dni spoczywającego w grobie. 18 A Betania była oddalona od Jerozolimy około piętnastu stadiów 19 i wielu Żydów przybyło przedtem do Marty i Marii, aby je pocieszyć po bracie. 20 Kiedy zaś Marta dowiedziała się, że Jezus nadchodzi, wyszła Mu na spotkanie. Maria zaś siedziała w domu. 21 Marta rzekła do Jezusa: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł. 22 Lecz i teraz wiem, że Bóg da Ci wszystko, o cokolwiek byś prosił Boga». 23 Rzekł do niej Jezus: «Brat twój zmartwychwstanie». 24 Rzekła Marta do Niego: «Wiem, że zmartwychwstanie w czasie zmartwychwstania w dniu ostatecznym». 25 Rzekł do niej Jezus: «Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie. 26 Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w to?» 27 Odpowiedziała Mu: «Tak, Panie! Ja mocno wierzę, żeś Ty jest Mesjasz, Syn Boży, który miał przyjść na świat».

28 Gdy to powiedziała, odeszła i przywołała po kryjomu swoją siostrę, mówiąc: «Nauczyciel jest i woła cię». 29 Skoro zaś tamta to usłyszała, wstała szybko i udała się do Niego. 30 Jezus zaś nie przybył jeszcze do wsi, lecz był wciąż w tym miejscu, gdzie Marta wyszła Mu na spotkanie. 31 Żydzi, którzy byli z nią w domu i pocieszali ją, widząc, że Maria szybko wstała i wyszła, udali się za nią, przekonani, że idzie do grobu, aby tam płakać. 32 A gdy Maria przyszła do miejsca, gdzie był Jezus, ujrzawszy Go upadła Mu do nóg i rzekła do Niego: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł». 33 Gdy więc Jezus ujrzał jak płakała ona i Żydzi, którzy razem z nią przyszli, wzruszył się w duchu, rozrzewnił i zapytał: «Gdzieście go położyli?» 34 Odpowiedzieli Mu: «Panie, chodź i zobacz!». 35 Jezus zapłakał. 36 A Żydzi rzekli: «Oto jak go miłował!» 37 Niektórzy z nich powiedzieli: «Czy Ten, który otworzył oczy niewidomemu, nie mógł sprawić, by on nie umarł?»

38 A Jezus ponownie, okazując głębokie wzruszenie, przyszedł do grobu. Była to pieczara, a na niej spoczywał kamień. 39 Jezus rzekł: «Usuńcie kamień!» Siostra zmarłego, Marta, rzekła do Niego: «Panie, już cuchnie. Leży bowiem od czterech dni w grobie». 40 Jezus rzekł do niej: «Czyż nie powiedziałem ci, że jeśli uwierzysz, ujrzysz chwałę Bożą?» Usunięto więc kamień. 41 Jezus wzniósł oczy do góry i rzekł: «Ojcze, dziękuję Ci, żeś mnie wysłuchał. 42 Ja wiedziałem, że mnie zawsze wysłuchujesz. Ale ze względu na otaczający Mnie lud to powiedziałem, aby uwierzyli, żeś Ty Mnie posłał». 43 To powiedziawszy zawołał donośnym głosem: «Łazarzu, wyjdź na zewnątrz!» 44 I wyszedł zmarły, mając nogi i ręce powiązane opaskami, a twarz jego była zawinięta chustą. Rzekł do nich Jezus: «Rozwiążcie go i pozwólcie mu chodzić!».

Komentarz: Jednym z takich epizodów pominiętych przez Synoptyków, jest właśnie słynna scena wskrzeszenia Łazarza, braty Marii i Marty z Betanii. Betania leżała w Judei, niedaleko Jerozolimy, a Synoptycy opisują tylko ostatnią podróż Jezusa do Judei. Dlatego, by nie komplikować schematu opowiadania, pominęli oni ten epizod.

Jak zwykle u Jana, opis jest bardzo bogaty w unikatowe szczegóły. Co ciekawe, Ewangelista Jan zakłada u czytelnika znajomość sióstr Marii i Marty, wspominanych poza Janem tylko przez Łukasza (Łk 10,38-42). W J 11,2 Ewangelista Jan antycypuje opis namaszczenia Jezusa olejkiem w czasie uczty (J 12,1-8). Takie umieszczenie tej wzmianki przed właściwym opisem, pokazuje, że tak naprawdę cała ta historia była już czytelnikom Jana -jego uczniom -znana wcześniej. Ewangelista przypomina po prostu to, co jest już znane. Tego typu wzmianki nie są właściwe tylko Janowi, lecz wszystkim Czterem Ewangelistom. Wszyscy oni mają takie fragmenty, które zdają się wskazywać na znane zawczasu elementy opisywanej historii. Co pokazuje, że Cztery Ewangelie nie powstały z myślą o czytelnikach „świeżych”, którzy pierwszy raz zaznajamiają się z historią, lecz jako pewnego rodzaju repetytorium, pisemne przypomnienie, pomoc w zapamiętaniu historii znanych już z ustnego opowiadania.

Arcykapłani i faryzeusze postanawiają zabić Jezusa

(J 11): 45 Wielu więc spośród Żydów przybyłych do Marii ujrzawszy to, czego Jezus dokonał, uwierzyło w Niego. 46 Niektórzy z nich udali się do faryzeuszów i donieśli im, co Jezus uczynił. 47 Wobec tego arcykapłani i faryzeusze zwołali Wysoką Radę i rzekli: «Cóż my robimy wobec tego, że ten człowiek czyni wiele znaków? 48 Jeżeli Go tak pozostawimy, to wszyscy uwierzą w Niego, i przyjdą Rzymianie, i zniszczą nasze miejsce święte i nasz naród». 49 Wówczas jeden z nich, Kajfasz, który w owym roku był najwyższym kapłanem, rzekł do nich: «Wy nic nie rozumiecie i nie bierzecie tego pod uwagę, 50 że lepiej jest dla was, gdy jeden człowiek umrze za lud, niż miałby zginąć cały naród». 51 Tego jednak nie powiedział sam od siebie, ale jako najwyższy kapłan w owym roku wypowiedział proroctwo, że Jezus miał umrzeć za naród, 52 a nie tylko za naród, ale także, by rozproszone dzieci Boże zgromadzić w jedno. 53 Tego więc dnia postanowili Go zabić.

Komentarz: Jezus, choć odszedł z niechętnej Jego naukom Judei, to jednak na prośbę sióstr Marii i Marty, „wpada na chwilę” z powrotem d Betanii, i dokonuje tam spektakularnego cudu wskrzeszenia Łazarza. Lecz wrogom Jezusa -arcykapłanom i członkom Sanhedrynu -Wysokiej Rady, przywódcom Narodu Wybranego -to się nie podoba. Boją się, że tak spektakularne znaki sprawią, że Jezus pociągnie za sobą tłumy, a w końcu przejmie władzę w Judei. W Jego mesjańskie posłannictwo nie wierzą, a za to znają reguły bezbożnej Realpolitik. Rzym nie odda władzy nad Judeą, ewentualny bunt zgniecie bezwzględnie siłą, zgładzi Naród i zburzy jego największą świętość -Świątynię w Jerozolimie. Arcykapłan Kajfasz ujmuje to wprost: lepiej by jeden człowiek umarł za naród. Ewangelista Jan zauważa z wielką ironią, że wszystko to się spełniło. 40 lat później po buncie Żydów, którzy odrzucili Mesjasza Jezusa, Rzymianie zrównali Świątynię z ziemią (co zresztą Jezus sam przepowiedział). A Jezus umarł nawet nie tyle za Naród Wybrany, a za nowy Lud Boży, Kościół, by doprowadzić go do zbawienia. W owych czasach wierzono, że arcykapłanowi, choćby nawet był człowiekiem niesprawiedliwym, to jednak z racji pełnionego urzędu dana jest moc prorocka. Kajfasz jednak nie domyślał się, w jaki sposób doprowadził do spełnienia się proroctwa, które nieświadomie wypowiedział.

Narada ta, wg Jana, odbyła się bezpośrednio po wskrzeszeniu Łazarza. Synoptycy (Mt 26,1-5; Mk 14,1-2; Łk 22,1-2) opisują podobne knowania żydowskich elit już później, bezpośrednio przed świętem Paschy, gdy Jezus pośród wielkiego tłumu powtórnie przybył do Jerozolimy. Oczywiście zapewne tego typu spiski omawiano nie raz, lecz dopiero przed świętem Paschy nadarzyła się okazja do ich realizacji.

Jezus usuwa się do Efraim

(J 11): 54 Odtąd Jezus już nie występował wśród Żydów publicznie, tylko odszedł stamtąd do krainy w pobliżu pustyni, do miasteczka, zwanego Efraim, i tam przebywał ze swymi uczniami. 55 A była blisko Pascha żydowska. Wielu przed Paschą udawało się z tej okolicy do Jerozolimy, aby się oczyścić. 56 Oni więc szukali Jezusa i gdy stanęli w świątyni, mówili jeden do drugiego: «Cóż wam się zdaje? Czyżby nie miał przyjść na święto?» 57 Arcykapłani zaś i faryzeusze wydali polecenie, aby każdy, ktokolwiek będzie wiedział o miejscu Jego pobytu, doniósł o tym, aby Go można było pojmać.

Komentarz: Po wskrzeszeniu Łazarza, Jezus, wiedząc że w Judei chcą Go zabić, usuwa się stamtąd. Przybywa do miasteczka Efraim, w pobliżu Pustyni Judzkiej. Najczęściej miejscowość tę identyfikuje się ze współczesnym Al-Tajjiba, ok. 20 km na północny wschód od Jerozolimy. Miejscowość ta leżała na dawnym pograniczu królestw Północnego (Izraela, często w księgach prorockich nazywanego Efraimem, od imienia syna patriarchy Józefa, którego plemieniu przydzielono te tereny -stąd pewnie i nazwa miasteczka) i Południowego (Judy), powstałych po rozpadzie królestwa Salomona. Czyli leżała na pograniczu Samarii, którą omijali prawowierni Żydzi. Stamtąd Jezus prawdopodobnie udał się z powrotem do Galilei, choć nie jest to tak naprawdę wprost opisane. W każdym razie tam zapewne kończyły się wieści, jakie docierały do żydowskich władz na temat miejsca pobytu Jezusa. A według Jana, władze te, mówiąc wprost, wystawiły „list gończy” za Jezusem. Wprost uznali Go za poszukiwanego heretyka, i wypytywali przybyszów z Efraim o miejscu Jego pobytu. Tak się składa, że z tym elementem opowiadania Jana zgadza się spisana setki lat później w Talmudzie żydowska tradycja:

Naucza się, że Jeszu został powieszony w wigilię święta Paschy. Czterdzieści dni przed wykonaniem wyroku herold ogłosił: „Ma zostać ukamienowany, gdyż uprawiał magię i wzywał Izraela do apostazji. Jeśli ktokolwiek ma coś do powiedzenia w jego obronie, niech wystąpi i wstawi się za nim!” Skoro jednak nikt nie stanął w jego obronie, został on powieszony w wigilię święta Paschy. -Talmud, Sanhedryn 43a, tłumaczenie: Krzysztof Bardski, Apokryfy Nowego Testamentu, Tom I, Ewangelie Apokryficzne, Część 1, pod redakcją Marka Starowieyskiego, WAM 2003, str. 166

Choć oczywiście Talmud jest o setki lat późniejszy i zawiera wyraźne elementy polemiczne z chrześcijaństwem (i wiele historycznych nieścisłości), to jednak ta narracja jest zasadniczo w zgodzie z Ewangelią. Żydzi nie uwierzyli Jezusowi, uznali Go już za życia za odstępcę i czarnoksiężnika. Parę miesięcy („czterdzieści dni”) przed świętem Paschy postanowili Go zabić. Jego zwolennicy bali się wystąpić w Jego publicznej obronie, a w końcu Jezus został skazany i ukrzyżowany.

Niegościnni Samarytanie

(Łk 9): 51 Gdy dopełnił się czas Jego wzięcia [z tego świata], postanowił udać się do Jerozolimy 52 i wysłał przed sobą posłańców. Ci wybrali się w drogę i przyszli do pewnego miasteczka samarytańskiego, by Mu przygotować pobyt. 53 Nie przyjęto Go jednak, ponieważ zmierzał do Jerozolimy. 54 Widząc to, uczniowie Jakub i Jan rzekli: «Panie, czy chcesz, a powiemy, żeby ogień spadł z nieba i zniszczył ich?» 55 Lecz On odwróciwszy się zabronił im. 56 I udali się do innego miasteczka.

Komentarz: W końcu Jezus uznaje, że czas się dopełnia, i pora pójść do Jerozolimy na spotkanie z przeznaczeniem. Wyżej ostatni raz widzieliśmy Jezusa w Efraim, 20 km na północ od Jerozolimy. Dokładna trasa ostatniej pielgrzymki Jezusa jest jednak niemożliwa do ustalenia, bo informacje zawarte w Czterech Ewangeliach są ogólnikowe, niepełne i schematyczne. Jan wspomina o Efraim, Łukasz ogólnie o podróży do Jerozolimy, Marek i Mateusz ostatnio lokalizowali Jezusa w Zajordaniu. Ostatnia podróż Jezusa do Jerozolimy to nie była po prostu zwykła wycieczka, i Jezus nie szedł najprostszą trasą z punktu A do B. To była raczej długa wielotygodniowa pielgrzymka, podczas której Jezus odwiedził po raz ostatni wiele miejscowości. Widać to będzie w opisanym dalej przez Łukasza rozesłaniu 70 (72) uczniów. W każdym razie Jezus, czy to idąc z Galilei, czy z Efraim, pragnął przejść przez terytorium Samarytan. Ci mu jednak nie pozwolili na przejście, gdyż udawał się z pielgrzymką do Jerozolimy. Samarytanie i Judejczycy wzajemnie uważali siebie za odstępców, ze względu na różnice poglądów co do miejsca świętego - Jerozolimy wg Żydów, Góry Gerazim wg Samarytan. Jezus jednak już w rozmowie z Samarytanką (J 4,21-24) wspomniał, że wkrótce ta kwestia przestanie mieć znaczenie. Teraz jednak, wbrew oburzeniu porywczych synów Zebedeusza, decyduje się pokornie ustąpić Samarytanom i zmienić trasę wędrówki.

Wysłanie 72 uczniów. Mowa misyjna

(Łk 10): 1 Następnie wyznaczył Pan jeszcze innych siedemdziesięciu dwóch i wysłał ich po dwóch przed sobą do każdego miasta i miejscowości, dokąd sam przyjść zamierzał.

2 Powiedział też do nich: «Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało; proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo. 3 Idźcie, oto was posyłam jak owce między wilki. 4 Nie noście z sobą trzosa ani torby, ani sandałów; i nikogo w drodze nie pozdrawiajcie! 5 Gdy do jakiego domu wejdziecie, najpierw mówcie: Pokój temu domowi! 6 Jeśli tam mieszka człowiek godny pokoju, wasz pokój spocznie na nim; jeśli nie, powróci do was. 7 W tym samym domu zostańcie, jedząc i pijąc, co mają: bo zasługuje robotnik na swoją zapłatę. Nie przechodźcie z domu do domu. 8 Jeśli do jakiego miasta wejdziecie i przyjmą was, jedzcie, co wam podadzą; 9 uzdrawiajcie chorych, którzy tam są, i mówcie im: Przybliżyło się do was królestwo Boże. 10 Lecz jeśli do jakiego miasta wejdziecie, a nie przyjmą was, wyjdźcie na jego ulice i powiedzcie: 11 Nawet proch, który z waszego miasta przylgnął nam do nóg, strząsamy wam. Wszakże to wiedzcie, że bliskie jest królestwo Boże. 12 Powiadam wam: Sodomie lżej będzie w ów dzień niż temu miastu.

13 Biada tobie, Korozain! Biada tobie, Betsaido! Bo gdyby w Tyrze i Sydonie działy się cuda, które u was się dokonały, już dawno by się nawróciły, siedząc w worze pokutnym i w popiele. 14 Toteż Tyrowi i Sydonowi lżej będzie na sądzie niżeli wam. 15 A ty, Kafarnaum, czy aż do nieba masz być wyniesione? Aż do Otchłani zejdziesz!

16 Kto was słucha, Mnie słucha, a kto wami gardzi, Mną gardzi; lecz kto Mną gardzi, gardzi Tym, który Mnie posłał».

Komentarz: Po rozesłaniu 12 Apostołów do Izraelitów rok wcześniej, Jezus tym razem wysyła 70 (lub 72, występują różnice w rękopisach) uczniów, aby przygotowali Mu trasę ostatniej podróży do Jerozolimy. Liczba 70 stanowi nawiązanie do spisu protoplastów narodów, potomków Noego z 10 rozdziału Księgi Rodzaju. Jako że Jezus wysyłał uczniów parami do każdego miasteczka, do którego miał się udać, oznacza to, że zamierzał odwiedzić co najmniej 35 miejscowości. Jeśliby w każdej zabawił jeden dzień, oznacza to, że ostatnia pielgrzymka Jezusa trwała zapewne około 40 dni, czyli rozpoczęła się gdzieś tak w połowie lutego.

Łukasz przy opisie rozesłania 70 uczniów zamieszcza treść mowy misyjnej Jezusa, nieco krótszej niż analogiczna mowa misyjna zapisana przez Mateusza podczas rozesłania 12 Apostołów rok wcześniej (Mt 10,5-42). Łukasz zamieszcza tu również słowa Jezusa potępiające miasta galilejskie, które pomimo licznych cudów, jakich tam Jezus dokonał, się nie nawróciły. Mateusz zaś słowa te przytoczył po tym, jak Jezus dał tłumom świadectwo o Janie Chrzcicielu (Mt 11,20-24). Kiedy dokładnie to potępienie miast Galilei Jezus wygłosił (czy może wygłosił je dwukrotnie) -ciężko powiedzieć.

Powrót 72 uczniów. Mowa misyjna

(Łk 10): 17 Wróciło siedemdziesięciu dwóch z radością mówiąc: «Panie, przez wzgląd na Twoje imię, nawet złe duchy nam się poddają». 18 Wtedy rzekł do nich: «Widziałem szatana, spadającego z nieba jak błyskawica. 19 Oto dałem wam władzę stąpania po wężach i skorpionach, i po całej potędze przeciwnika, a nic wam nie zaszkodzi. 20 Jednak nie z tego się cieszcie, że duchy się wam poddają, lecz cieszcie się, że wasze imiona zapisane są w niebie».

Komentarz: 70 uczniów powraca po wykonaniu misji. Jezus prorockim wzrokiem widzi, jak przybliża się wypełnienie Jego misji, upadek szatana i zbawienie Jego uczniów.

Jezus wysławia Ojca

(Łk 10): 21 W tej właśnie chwili Jezus rozradował się w Duchu Świętym i rzekł: «Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie.
22 Ojciec mój przekazał Mi wszystko. Nikt też nie wie, kim jest Syn, tylko Ojciec; ani kim jest Ojciec, tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić».

23 Potem zwrócił się do samych uczniów i rzekł: «Szczęśliwe oczy, które widzą to, co wy widzicie. 24 Bo powiadam wam: Wielu proroków i królów pragnęło ujrzeć to, co wy widzicie, a nie ujrzeli, i usłyszeć, co słyszycie, a nie usłyszeli».

(Mt 11): 25 W owym czasie Jezus przemówił tymi słowami: «Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. 26 Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie. 27 Wszystko przekazał Mi Ojciec mój. Nikt też nie zna Syna, tylko Ojciec, ani Ojca nikt nie zna, tylko Syn, i ten, komu Syn zechce objawić.

28 Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. 29 Weźcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. 30 Albowiem jarzmo moje jest słodkie, a moje brzemię lekkie».

Komentarz: Jezus dziękuje Ojcu za to że mógł objawić swoją naukę ludziom prostym, którzy nie pysznią się swoją rzekomą mądrością. Łukasz umieszcza tę wypowiedź po powrocie 70 uczniów. Mateusz zaś po tym, jak Jezus dał świadectwo o Janie Chrzcicielu.

Uzdrowienie dziesięciu trędowatych

(Łk 17): 11 Zmierzając do Jerozolimy przechodził przez pogranicze Samarii i Galilei. 12 Gdy wchodzili do pewnej wsi, wyszło naprzeciw Niego dziesięciu trędowatych. Zatrzymali się z daleka 13 i głośno zawołali: «Jezusie, Mistrzu, ulituj się nad nami!» 14 Na ich widok rzekł do nich: «Idźcie, pokażcie się kapłanom!» A gdy szli, zostali oczyszczeni. 15 Wtedy jeden z nich widząc, że jest uzdrowiony, wrócił chwaląc Boga donośnym głosem, 16 upadł na twarz do nóg Jego i dziękował Mu. A był to Samarytanin. 17 Jezus zaś rzekł: «Czy nie dziesięciu zostało oczyszczonych? Gdzie jest dziewięciu? 18 Żaden się nie znalazł, który by wrócił i oddał chwałę Bogu, tylko ten cudzoziemiec». 19 Do niego zaś rzekł: «Wstań, idź, twoja wiara cię uzdrowiła».

Komentarz: Jezus przechodzi przez pogranicze Samarii i Galilei. Łukasz co prawda umieszcza ten epizod w dalszej części swojej relacji o podróży Jezusa, jednak zapewne miał on miejsce na dość wczesnym etapie wędrówki do Jerozolimy zważywszy na lokalizację. Jezus uzdrawia dziesięciu trędowatych. Każe im iść do kapłanów, zgodnie z przepisami w 13 i 14 rozdziale Księgi Kapłańskiej, by zostali przez nich oficjalnie uznani za czystych. Tylko jeden uzdrowiony -Samarytanin -spostrzega się, skąd przyszło źródło oczyszczenia. Jest nim Jezus, który jako Mesjasz i Syn Boży, jest ważniejszy od kapłanów. Tylko jeden Samarytanin zrozumiał głębiej znaczenie swojego uzdrowienia.

Pierwszeństwo pójścia za Jezusem

(Łk 9): 57 A gdy szli drogą, ktoś powiedział do Niego: «Pójdę za Tobą, dokądkolwiek się udasz!» 58 Jezus mu odpowiedział: «Lisy mają nory i ptaki powietrzne - gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł oprzeć».
59 Do innego rzekł: «Pójdź za Mną!» Ten zaś odpowiedział: «Panie, pozwól mi najpierw pójść i pogrzebać mojego ojca!» 60 Odparł mu: «Zostaw umarłym grzebanie ich umarłych, a ty idź i głoś królestwo Boże!»
61 Jeszcze inny rzekł: «Panie, chcę pójść za Tobą, ale pozwól mi najpierw pożegnać się z moimi w domu!» 62 Jezus mu odpowiedział: «Ktokolwiek przykłada rękę do pługa, a wstecz się ogląda, nie nadaje się do królestwa Bożego».

Komentarz: Tu Łukasz przytacza stwierdzenia Jezusa o tym, że pójście za Nim jest sprawą najważniejszą, lecz równocześnie potrzeba do tego wyrzeczeń. Pierwsze dwie kwestie przytacza również Mateusz (Mt 8,18-22), jednak w innej sytuacji. Deklarację pójścia za Jezusem (który odpowiada stwierdzeniem o lisich norach i ptasich gniazdach) miał złożyć pewien uczony w Piśmie, gdy Jezus udawał się łodzią na drugi brzeg Jeziora Genezaret, do kraju pogańskiego. U Łukasza mamy sytuacja jest inna, deklarację tę składa bliżej nieokreślona osoba, kiedy Jezus z uczniami idzie drogą. Kiedy dokładnie więc miała miejsce ta sytuacja -czy też zdarzyło się to dwukrotnie, w różnych miejscach i ta sama odpowiedź Jezusa została skierowana do dwóch różnych osób ciężko stwierdzić. Mateusz jest tu precyzyjniejszy i bardziej wiarygodny od Łukasza. Ten ostatni jednak przytacza jeszcze trzecią kwestię, której nie ma u Mateusza. Jezus nawiązuje tu do opisu powołania Elizeusza na proroka (1 Kr 19,19-21):

19 [Eliasz] stamtąd poszedł i odnalazł Elizeusza, syna Szafata, orzącego: dwanaście par [wołów] przed nim, a on przy dwunastej. Wtedy Eliasz, podszedłszy do niego, zarzucił na niego swój płaszcz. 20 Wówczas Elizeusz zostawił woły i pobiegłszy za Eliaszem, powiedział: «Pozwól mi ucałować mego ojca i moją matkę, abym potem poszedł za tobą». On mu odpowiedział: «Idź i wracaj, bo po co to ci uczyniłem?» 21 Wtedy powrócił do niego i zaraz wziął parę wołów, złożył je na ofiarę, a na jarzmie wołów ugotował ich mięso oraz dał ludziom, aby zjedli. Następnie wybrał się i poszedłszy za Eliaszem, stał się jego sługą.

Elizeuszowi Eliasz pozwolił pożegnać się z bliskimi. Jednak Syn Człowieczy jest kimś większym niż Eliasz, to On ma bezwzględne pierwszeństwo.

Miłosierny Samarytanin

(Łk 10): 25 A oto powstał jakiś uczony w Prawie i wystawiając Go na próbę, zapytał: «Nauczycielu, co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne?» 26 Jezus mu odpowiedział: «Co jest napisane w Prawie? Jak czytasz?» 27 On rzekł: Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całą swoją mocą i całym swoim umysłem; a swego bliźniego jak siebie samego. 28 Jezus rzekł do niego: «Dobrześ odpowiedział. To czyń, a będziesz żył». 29 Lecz on, chcąc się usprawiedliwić, zapytał Jezusa: «A kto jest moim bliźnim?»

30 Jezus nawiązując do tego, rzekł: «Pewien człowiek schodził z Jerozolimy do Jerycha i wpadł w ręce zbójców. Ci nie tylko że go obdarli, lecz jeszcze rany mu zadali i zostawiwszy na pół umarłego, odeszli. 31 Przypadkiem przechodził tą drogą pewien kapłan; zobaczył go i minął. 32 Tak samo lewita, gdy przyszedł na to miejsce i zobaczył go, minął. 33 Pewien zaś Samarytanin, będąc w podróży, przechodził również obok niego. Gdy go zobaczył, wzruszył się głęboko: 34 podszedł do niego i opatrzył mu rany, zalewając je oliwą i winem; potem wsadził go na swoje bydlę, zawiózł do gospody i pielęgnował go. 35 Następnego zaś dnia wyjął dwa denary, dał gospodarzowi i rzekł: "Miej o nim staranie, a jeśli co więcej wydasz, ja oddam tobie, gdy będę wracał". 36 Któryż z tych trzech okazał się, według twego zdania, bliźnim tego, który wpadł w ręce zbójców?» 37 On odpowiedział: «Ten, który mu okazał miłosierdzie». Jezus mu rzekł: «Idź, i ty czyń podobnie!»

Komentarz: Opowieść o miłosiernym Samarytaninie, opisana tylko przez Łukasza. Jezus podał tę przypowieść jako komentarz do dyskusji o największym przykazaniu w Prawie. Podobne pytanie o największe z 613 przykazań Tory będą zadawać Jezusowi faryzeusze w Jerozolimie, co opisują Mateusz i Marek (Mt 22,34-40; Mk 12,28-34). Tu jednak to faryzeusz podaje odpowiedź: są to przykazania miłości Boga i bliźniego (fragmenty Pwt 6,5 -będące częścią Szema Izrael, najważniejszej modlitwy w judaizmie, oraz Kpł 19,18, do tego jeszcze Jezus w dialogu nawiązuje do Kpł 18,5). Jednak faryzeusz, jak to faryzeusz, rozbija sprawę o szczegóły i dokładną interpretację terminu „bliźni”. Na co Jezus odpowiada mu piękną przypowieścią o miłosiernym Samarytaninie -członku społeczności jednocześnie najbliższej, i najbardziej znienawidzonej przez Żydów. Odpowiedź jest taka: czyń miłosierdzie wszystkim, nawet wrogom, a wszystkich ludzi będziesz miał (i powinieneś mieć) za bliźnich. Przypowieść o miłosiernym Samarytaninie stanowi komentarz Jezusa do dyskusji o największym przykazaniu, jak również komentarz Łukasza do opisów u Marka i Mateusza, jak Jezus określił które przykazanie jest największe.

O nierozerwalności małżeństwa

(Mt 19): 3 Wtedy przystąpili do Niego faryzeusze, chcąc Go wystawić na próbę, i zadali Mu pytanie: «Czy wolno oddalić swoją żonę z jakiegokolwiek powodu?» 4 On odpowiedział: «Czy nie czytaliście, że Stwórca od początku stworzył ich jako mężczyznę i kobietę? 5 I rzekł: Dlatego opuści człowiek ojca i matkę i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem. 6 A tak już nie są dwoje, lecz jedno ciało. Co więc Bóg złączył, niech człowiek nie rozdziela». 7 Odparli Mu: «Czemu więc Mojżesz polecił dać jej list rozwodowy i odprawić ją?» 8 Odpowiedział im: «Przez wzgląd na zatwardziałość serc waszych pozwolił wam Mojżesz oddalać wasze żony; lecz od początku tak nie było. 9 A powiadam wam: Kto oddala swoją żonę - chyba w wypadku nierządu - a bierze inną, popełnia cudzołóstwo. I kto oddaloną bierze za żonę, popełnia cudzołóstwo».

(Mk 10): 2 Przystąpili do Niego faryzeusze i chcąc Go wystawić na próbę, pytali Go, czy wolno mężowi oddalić żonę. 3 Odpowiadając zapytał ich: «Co wam nakazał Mojżesz?» 4 Oni rzekli: «Mojżesz pozwolił napisać list rozwodowy i oddalić». 5 Wówczas Jezus rzekł do nich: «Przez wzgląd na zatwardziałość serc waszych napisał wam to przykazanie. 6 Lecz na początku stworzenia Bóg stworzył ich jako mężczyznę i kobietę: 7 dlatego opuści człowiek ojca swego i matkę 8 i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem. A tak już nie są dwoje, lecz jedno ciało. 9 Co więc Bóg złączył, tego człowiek niech nie rozdziela!»

10 W domu uczniowie raz jeszcze pytali Go o to. 11 Powiedział im: «Kto oddala żonę swoją, a bierze inną, popełnia cudzołóstwo względem niej. 12 I jeśli żona opuści swego męża, a wyjdzie za innego, popełnia cudzołóstwo».

(Łk 16): 18 Każdy, kto oddala swoją żonę, a bierze inną, popełnia cudzołóstwo; i kto oddaloną przez męża bierze za żonę, popełnia cudzołóstwo.

Komentarz: Nauka Jezusa o nierozerwalności małżeństwa. U Łukasza jest to tylko krótka wzmianka, wciśnięta między inne nauki. Mateusz i Marek dokładniej opisują kontekst sytuacji, w jakiej ta nauka została wygłoszona. Dialog ten u Mateusza i Marka nieco się różni co do kolejności wygłoszonych kwestii. U Mateusza Jezus najpierw stwierdza, iż na początku Bóg stworzył kobietę i mężczyznę, a dopiero później Mojżesz zezwolił napisać list rozwodowy -pierwotne, naturalne Prawo ma więc pierwszeństwo. U Marka kolejność jest odwrotna, najpierw Mojżesz, później opowieść o pierwotnym stworzeniu. Może nawiązanie do Mojżesza na początku odnosi się do tradycji o mojżeszowym autorstwie Księgi Rodzaju. Mateusz wspomina o przypadku „nierządu”, πορνείᾳ, porneia, co jest różnie interpretowane przez różne odłamy chrześcijaństwa. Co do interpretacji: Mateusz dodaje istotną wzmiankę, mianowicie faryzeusze pytają się Jezusa czy wolno oddalić żonę z jakiegokolwiek powodu – co jest dyskutowane przez rabinów po dziś d eń (na podstawie interpretacji Pwt 24,1: jeśli mężczyzna poślubi kobietę i zostanie jej mężem, lecz nie będzie jej darzył życzliwością, gdyż znalazł u niej coś odrażającego, napisze jej list rozwodowy, wręczy go jej, potem odeśle ją od siebie – pytanie, co oznacza coś odrażającego -dosłownie „nieczystego”). Jezus jednak stwierdza, że nie należy doszukiwać się u własnych żon rzeczy odrażających.

O dobrowolnym bezżeństwie

(Mt 19): 10 Rzekli Mu uczniowie: «Jeśli tak ma się sprawa człowieka z żoną, to nie warto się żenić». 11 Lecz On im odpowiedział: «Nie wszyscy to pojmują, lecz tylko ci, którym to jest dane. 12 Bo są niezdatni do małżeństwa, którzy z łona matki takimi się urodzili; i są niezdatni do małżeństwa, których ludzie takimi uczynili; a są i tacy bezżenni, którzy dla królestwa niebieskiego sami zostali bezżenni. Kto może pojąć, niech pojmuje!»

Komentarz: I ciąg dalszy narracji Mateusza o nierozerwalności małżeństwa. Uczniowie ironicznie stwierdzają, iż w takim wypadku nie warto się żenić, jeśli później trzeba się będzie całe życie użerać ze zgryźliwą żoną. Jezus jednak stwierdza, że nie wszyscy muszą się żenić (judaizm ortodoksyjny traktuje małżeństwo jako obowiązek, jednak za czasów Jezusa nie wszystkie żydowskie odłamy się z tym zgadzały, np. część esseńczyków praktykowała celibat), z różnych powodów – a zwłaszcza gdy ktoś oddaje się cały sprawie królestwa niebieskiego. Szerzej te kwestie będzie dyskutował Paweł w 7 rozdziale 1 Listu do Koryntian.

Ojcze Nasz

(Łk 11): 1 Gdy Jezus przebywał w jakimś miejscu na modlitwie i skończył ją, rzekł jeden z uczniów do Niego: «Panie, naucz nas się modlić, jak i Jan nauczył swoich uczniów». 2 A On rzekł do nich: «Kiedy się modlicie, mówcie:
Ojcze, niech się święci Twoje imię;
niech przyjdzie Twoje królestwo!
3 Naszego chleba powszedniego dawaj nam na każdy dzień
4 i przebacz nam nasze grzechy, bo i my przebaczamy każdemu, kto nam zawini;
i nie dopuść, byśmy ulegli pokusie».

Komentarz: Ojcze Nasz w wersji przytoczonej przez Łukasza, krótszej niż przytoczona przez Mateusza w Kazaniu na górze (Mt 6,9-13). Łukasz stwierdza, iż Jezus podał ją na pytanie ucznia, który obserwował, jak Jezus się modli.

Modlić się wytrwale

(Łk 11): 5 Dalej mówił do nich: «Ktoś z was, mając przyjaciela, pójdzie do niego o północy i powie mu: "Przyjacielu, użycz mi trzy chleby, 6 bo mój przyjaciel przyszedł do mnie z drogi, a nie mam, co mu podać". 7 Lecz tamten odpowie z wewnątrz: "Nie naprzykrzaj mi się! Drzwi są już zamknięte i moje dzieci leżą ze mną w łóżku. Nie mogę wstać i dać tobie". 8 Mówię wam: Chociażby nie wstał i nie dał z tego powodu, że jest jego przyjacielem, to z powodu jego natręctwa wstanie i da mu, ile potrzebuje.

9 I Ja wam powiadam: Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam. 10 Każdy bowiem, kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje; a kołaczącemu otworzą. 11 Jeżeli którego z was, ojców, syn poprosi o chleb, czy poda mu kamień? Albo o rybę, czy zamiast ryby poda mu węża? 12 Lub też gdy prosi o jajko, czy poda mu skorpiona? 13 Jeśli więc wy, choć źli jesteście, umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom, o ileż bardziej Ojciec z nieba da Ducha Świętego tym, którzy Go proszą».

Komentarz: I dalszy ciąg przytoczonego przez Łukasza wywodu Jezusa o tym, jak należy się modlić. Są to nauki znane z Kazania na górze przytoczonego przez Mateusza (Mt 7,7-11).

Przypowieść o wdowie i sędzi

(Łk 18): 1 Powiedział im też przypowieść o tym, że zawsze powinni modlić się i nie ustawać: 2 «W pewnym mieście żył sędzia, który Boga się nie bał i nie liczył się z ludźmi. 3 W tym samym mieście żyła wdowa, która przychodziła do niego z prośbą: "Obroń mnie przed moim przeciwnikiem!" 4 Przez pewien czas nie chciał; lecz potem rzekł do siebie: "Chociaż Boga się nie boję ani z ludźmi się nie liczę, 5 to jednak, ponieważ naprzykrza mi się ta wdowa, wezmę ją w obronę, żeby nie przychodziła bez końca i nie zadręczała mnie"».

6 I Pan dodał: «Słuchajcie, co ten niesprawiedliwy sędzia mówi. 7 A Bóg, czyż nie weźmie w obronę swoich wybranych, którzy dniem i nocą wołają do Niego, i czy będzie zwlekał w ich sprawie? 8 Powiadam wam, że prędko weźmie ich w obronę. Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?»

Komentarz: Podobne nauki znajdują się u Łukasza również i kilka rozdziałów dalej, w przypowieści o wdowie i niesprawiedliwym sędzi, unikalnej dla Łukasza.

Przypowieść o bogaczu

(Łk 12): 13 Wtedy ktoś z tłumu rzekł do Niego: «Nauczycielu, powiedz mojemu bratu, żeby się podzielił ze mną spadkiem». 14 Lecz On mu odpowiedział: «Człowieku, któż Mię ustanowił sędzią albo rozjemcą nad wami?»

15 Powiedział też do nich: «Uważajcie i strzeżcie się wszelkiej chciwości, bo nawet gdy ktoś opływa [we wszystko], życie jego nie jest zależne od jego mienia».

16 I opowiedział im przypowieść: «Pewnemu zamożnemu człowiekowi dobrze obrodziło pole. 17 I rozważał sam w sobie: Co tu począć? Nie mam gdzie pomieścić moich zbiorów. 18 I rzekł: Tak zrobię: zburzę moje spichlerze, a pobuduję większe i tam zgromadzę całe zboże i moje dobra. 19 I powiem sobie: Masz wielkie zasoby dóbr, na długie lata złożone; odpoczywaj, jedz, pij i używaj! 20 Lecz Bóg rzekł do niego: "Głupcze, jeszcze tej nocy zażądają twojej duszy od ciebie; komu więc przypadnie to, coś przygotował?" 21 Tak dzieje się z każdym, kto skarby gromadzi dla siebie, a nie jest bogaty przed Bogiem».

Komentarz: Niektórzy z tłumu domagają się by Jezus -Mesjasz zaprowadził sprawiedliwość społeczną. Jezus jednak odrzuca te żądania, pokazując, że tacy, co chcą grabić zagrabione, sami są przepełnieni chciwością i chcą żyć jak ci, którym złodziejstwo wypominają. Jezus jednak wskazuje w przypowieści o bogaczu, iż dobra materialne są ulotne, ważne jest Królestwo Boże. Jest to ogólna lekcja, którą Łukasz w swojej księdze będzie przywoływał wielokrotnie, spośród wszystkich Czterech Ewangelistów najwięcej poświęca on uwagi złudności bogactwa. W tamtych jednak okolicznościach, kiedy Jezus zmierzał do Jerozolimy, wydźwięk tych opowieści mógł się wydawać nieco inny. Wielu pewnie sądziło, że Jezus idzie do Jerozolimy ogłosić się Mesjaszem, że nadchodzą już teraz czasy eschatologiczne i ostateczne Królestwo mesjańskie. W tej sytuacji z bogactwa żaden pożytek, jeśli już za kilka tygodni będzie Sąd Boży i panowanie Mesjasza na Ziemi.

Królestwo boże ważniejsze niż troski doczesne

(Łk 12): 22 Potem rzekł do swoich uczniów: «Dlatego powiadam wam: Nie troszczcie się zbytnio o życie, co macie jeść, ani o ciało, czym macie się przyodziać. 23 życie bowiem więcej znaczy niż pokarm, a ciało więcej niż odzienie. 24 Przypatrzcie się krukom: nie sieją ani żną; nie mają piwnic ani spichlerzy, a Bóg je żywi. O ileż ważniejsi jesteście wy niż ptaki! 25 Któż z was przy całej swej trosce może choćby chwilę dołożyć do wieku swego życia? 26 Jeśli więc nawet drobnej rzeczy [uczynić] nie możecie, to czemu zbytnio troszczycie się o inne? 27 Przypatrzcie się liliom, jak rosną: nie pracują i nie przędą. A powiadam wam: Nawet Salomon w całym swym przepychu nie był tak ubrany jak jedna z nich. 28 Jeśli więc ziele na polu, które dziś jest, a jutro do pieca będzie wrzucone, Bóg tak przyodziewa, o ileż bardziej was, małej wiary! 29 I wy zatem nie pytajcie, co będziecie jedli i co będziecie pili, i nie bądźcie o to niespokojni! 30 O to wszystko bowiem zabiegają narody świata, lecz Ojciec wasz wie, że tego potrzebujecie. 31 Starajcie się raczej o Jego królestwo, a te rzeczy będą wam dodane.

32 Nie bój się, mała trzódko, gdyż spodobało się Ojcu waszemu dać wam królestwo. 33 Sprzedajcie wasze mienie i dajcie jałmużnę! Sprawcie sobie trzosy, które nie niszczeją, skarb niewyczerpany w niebie, gdzie złodziej się nie dostaje ani mól nie niszczy. 34 Bo gdzie jest skarb wasz, tam będzie i serce wasze.

Komentarz: Po opowieści o bogaczu ciąg dalszy nauk o niewielkiej wartości dóbr materialnych. Choć bogactwo na nic się nie przyda, pieniądze są potrzebne, aby żyć. Jednak nawet pogoń za środkami niezbędnymi do życia nie jest najważniejsza -boża Opatrzność czuwa i nie pozwoli byście pomarli z głodu. Są to nauki, które u Mateusza znajdują się w Kazaniu na górze, tu Łukasz przytacza je w kontekście podróży Jezusa do Jerozolimy. Ale frazy są te same -łącznie ze wzmianką o liliach kwitnących na polu.

Przypowieść o sługach

(Łk 12): 35 Niech będą przepasane biodrawasze i zapalone pochodnie! 36 A wy [bądźcie] podobni do ludzi, oczekujących swego pana, kiedy z uczty weselnej powróci, aby mu zaraz otworzyć, gdy nadejdzie i zakołacze. 37 Szczęśliwi owi słudzy, których pan zastanie czuwających, gdy nadejdzie. Zaprawdę, powiadam wam: Przepasze się i każe im zasiąść do stołu, a obchodząc będzie im usługiwał. 38 Czy o drugiej, czy o trzeciej straży przyjdzie, szczęśliwi oni, gdy ich tak zastanie. 39 A to rozumiejcie, że gdyby gospodarz wiedział, o której godzinie złodziej ma przyjść, nie pozwoliłby włamać się do swego domu. 40 Wy też bądźcie gotowi, gdyż o godzinie, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie».

41 Wtedy Piotr zapytał: «Panie, czy do nas mówisz tę przypowieść, czy też do wszystkich?» 42 Pan odpowiedział: «Któż jest owym rządcą wiernym i roztropnym, którego pan ustanowi nad swoją służbą, żeby na czas rozdawał jej żywność? 43 Szczęśliwy ten sługa, którego pan powróciwszy zastanie przy tej czynności. 44 Prawdziwie powiadam wam: Postawi go nad całym swoim mieniem. 45 Lecz jeśli sługa ów powie sobie w duszy: Mój pan ociąga się z powrotem, i zacznie bić sługi i służące, a przy tym jeść, pić i upijać się, 46 to nadejdzie pan tego sługi w dniu, kiedy się nie spodziewa, i o godzinie, której nie zna; każe go ćwiartować i z niewiernymi wyznaczy mu miejsce. 47 Sługa, który zna wolę swego pana, a nic nie przygotował i nie uczynił zgodnie z jego wolą, otrzyma wielką chłostę. 48 Ten zaś, który nie zna jego woli i uczynił coś godnego kary, otrzyma małą chłostę. Komu wiele dano, od tego wiele wymagać się będzie; a komu wiele zlecono, tym więcej od niego żądać będą.

Komentarz: Przypowieść o sługach, czyli wezwanie do gotowości na czasy ostateczne. Mamy tu frazy, które u Mateusza znajdują się w mowie eschatologicznej (Mt 24,42-51) wygłoszonej później przez Jezusa do Apostołów na Górze Oliwnej w Jerozolimie. Tu jednak mamy zapytanie Piotra czy przypowieść tę Jezus wygłasza uczniom, czy ogólnie ludowi. Sugeruje to, że Jezus te słowa wypowiedział jednak wcześniej, co najwyżej powtórzył je później na Górze Oliwnej. Jezus w odpowiedzi zwraca uwagę Piotrowi, kto jest rządcą domu, głową służby -ano właśnie Piotr, i jego następcy! I oni z racji swego stanowiska, również będą pociągnięci przez Pana do odpowiedzialności za swoje czyny.

Przypowieść o sługach nieużytecznych

(Łk 17): 7 Kto z was, mając sługę, który orze lub pasie, powie mu, gdy on wróci z pola: "Pójdź i siądź do stołu?" 8 Czy nie powie mu raczej: "Przygotuj mi wieczerzę, przepasz się i usługuj mi, aż zjem i napiję się, a potem ty będziesz jadł i pił?" 9 Czy dziękuje słudze za to, że wykonał to, co mu polecono? 10 Tak mówcie i wy, gdy uczynicie wszystko, co wam polecono: "Słudzy nieużyteczni jesteśmy; wykonaliśmy to, co powinniśmy wykonać"».

Komentarz: Kilka rozdziałów dalej, Łukasz przytacza podobną wypowiedź Jezusa o sługach, który pokazuje obraz stosunków społecznych w tamtych czasach. Słudzy są po to, żeby służyć, zaspokajać potrzeby swoich panów -potrzeby sług są na drugim miejscu. I tak mają zachowywać się uczniowie Jezusa, którym z racji przebywania w bezpośrednim gronie Pana marzą się zaszczyty. Co paradoksalnie kontrastuje z postawą Jezusa, który choć jest Panem, to jednak służy swoim uczniom, podczas Ostatniej Wieczerzy umyje im nogi (J 13,1-17, por. Łk 22,24-30). Łukasz poniekąd zapowiada to zdarzenie już w Łk 12, 37.

Jezus przyczyną rozłamów

(Łk 12): 49 Przyszedłem rzucić ogień na ziemię i jakże bardzo pragnę, żeby on już zapłonął 50 Chrzest mam przyjąć i jakiej doznaję udręki, aż się to stanie. 51 Czy myślicie, że przyszedłem dać ziemi pokój? Nie, powiadam wam, lecz rozłam. 52 Odtąd bowiem pięcioro będzie rozdwojonych w jednym domu: troje stanie przeciw dwojgu, a dwoje przeciw trojgu; 53 ojciec przeciw synowi, a syn przeciw ojcu; matka przeciw córce, a córka przeciw matce; teściowa przeciw synowej, a synowa przeciw teściowej».

Komentarz: Mowa Jezusa o tym, że będzie On przyczyną rozłamów. Mateusz podobną wypowiedź zamieszcza w mowie misyjnej do Dwunastu Apostołów (Mt 10, 34-39).

Znaki czasu

(Łk 12): 54 Mówił także do tłumów: «Gdy ujrzycie chmurę podnoszącą się na zachodzie, zaraz mówicie: "Deszcze idzie". I tak bywa. 55 A gdy wiatr wieje z południa, powiadacie: "Będzie upał". I bywa. 56 Obłudnicy, umiecie rozpoznawać wygląd ziemi i nieba, a jakże obecnego czasu nie rozpoznajecie? 57 I dlaczego sami z siebie nie rozróżniacie tego, co jest słuszne?
58 Gdy idziesz do urzędu ze swym przeciwnikiem, staraj się w drodze dojść z nim do zgody, by cię nie pociągnął do sędziego; a sędzia przekazałby cię dozorcy, dozorca zaś wtrąciłby cię do więzienia. 59 Powiadam ci, nie wyjdziesz stamtąd, póki nie oddasz ostatniego pieniążka».

Komentarz: Mowa Jezusa do tłumów o znakach czasu. U Mateusza znajdziemy wypowiedź podobnie odnoszącą się do zjawisk pogodowych (Mt 16,1-4), jednak adresaci i wymowa jest zupełnie inna. Tam Jezus szydził z faryzeuszy, że na meteorologii się nie znają, ale post factum przyznają sobie umiejętność całkowicie i jedynie słusznej interpretacji znaków, tak pogodowych, jak i religijnych. Tu Jezus wskazuje tłumom, że potrafią przewidywać pogodę, odczytywać znaki, niechże więc będą w tym konsekwentni. Niech czynią zatem co słuszne, co wypada czynić, gdy zbliża się czas Sądu i Królestwo Boże. Niech uregulują swoje długi i zobowiązania wobec bliźnich -tu Łukasz wtrąca kolejną naukę znaną u Mateusza z Kazania na górze.

Doniesienia o wypadkach w Jerozolimie

(Łk 13): 1 W tym samym czasie przyszli niektórzy i donieśli Mu o Galilejczykach, których krew Piłat zmieszał z krwią ich ofiar. 2 Jezus im odpowiedział: «Czyż myślicie, że ci Galilejczycy byli większymi grzesznikami niż inni mieszkańcy Galilei, że to ucierpieli? 3 Bynajmniej, powiadam wam; lecz jeśli się nie nawrócicie, wszyscy podobnie zginiecie. 4 Albo myślicie, że owych osiemnastu, na których zwaliła się wieża w Siloam i zabiła ich, było większymi winowajcami niż inni mieszkańcy Jerozolimy? 5 Bynajmniej, powiadam wam; lecz jeśli się nie nawrócicie, wszyscy tak samo zginiecie».

Komentarz: Do Jezusa dochodzą wieści z Jerozolimy, o masakrze urządzonej przez Piłata, w której zginęli także Galilejczycy, którzy przybyli do Świątyni złożyć ofiary. O masakrze Żydów w Jerozolimie za czasów Piłata pisze także Józef Flawiusz, zarówno w Dawnych Dziejach Izraela, jak i wcześniej napisanej Wojnie Żydowskiej. Miało do tego dojść podczas sporów o budowę wodociągu, który sfinansowano ze skarbca Świątyni:

Piłat sprowadził także wodę z oddalonego o dwieście stadiów strumienia do Jerozolimy na rachunek skarbu świątyni. Że zaś poczynania jego nie spodobały się Żydom, znów zebrały się tysiące ludzi, którzy gromkimi głosami domagali się, by takich przedsięwzięć poniechał, przy czym, jak to zwykle bywa w takim tłumie, niektórzy obrzucili go wyzwiskami i obelgami. Przeto Piłat wysłał znaczną liczbę żołnierzy przebranych w stroje żydowskie, z ukrytymi pod szatą kijami, na miejsce, z którego mogli łatwo Żydów otoczyć, i wezwał tłum do rozejścia się. Ponieważ Żydzi odpowiedzieli na to obelgami, dał żołnierzom umówiony znak, a ci ze znacznie większą srogością, niż rozkazał Piłat, poczęli zadawać razy zarówno spokojnym obywatelom, jak i zbuntowanym. Żydzi jednak trwali w nieugiętym uporze, a że byli bez oręża i zostali zaatakowani przez przygotowanych napastników, wielu z nich zginęło na miejscu, a inni odniósłszy rany musieli się rozproszyć. Tym sposobem bunt został stłumiony.-Józef Flawiusz, Dawne Dzieje Izraela, XVIII, 3,2 (60-62), tłumaczenie: Jan Radożycki 

W jakiś czas później wywołał on nowe zaburzenia, wykorzystując święty skarb zwany korban na budowę wodociągu, którym ciągniono wodę z odległości czterystu stadiów. Wprawiło to ludność w wielkie oburzenie i gdy Piłat przybył do Jerozolimy, otoczono jego trybunał i wznoszono wrogie okrzyki. Ów zaś przewidując, że może dojść do zamieszek, wysłał pewną liczbę żołnierzy uzbrojonych, lecz ubranych w szaty cywilne, aby wmieszali się w tłum i zabroniwszy im użycia swoich mieczy, nakazał okładać kijami tych, co będą wznosić okrzyki. Dał przeto znak z trybunału i wtedy niemało Żydów zginęło, padając już to pod razami kijów, już to tratując sami siebie podczas ucieczki. Przerażony losem zabitych tłum stał w niemym osłupieniu.-Józef Flawiusz, Wojna Żydowska, II, 9,2 (175-177), tłumaczenie: Jan Radożycki

Warto zauważyć, że Józef Flawiusz w obu swoich własnych relacjach różni się w szczegółach. W Dawnych Dziejach podaje długość wodociągu na 200 stadiów, we wcześniejszej Wojnie Żydowskiej na 400 stadiów. Być może w Dawnych Dziejach chodziło o odległość źródła, z którego czerpano wodę, zaś w Wojnie Żydowskiej o całkowitą długość akweduktu. W Wojnie Żydowskiej Flawiusz ponadto podaje, iż znaczna część Żydów zginęła nie w wyniku obrażeń zadanych kijami, lecz została stratowana w wyniku wybuchu paniki.

Nie wiemy jednak, czy incydent wzmiankowany przez Łukasza jest tym samym co opisywanym przez Flawiusza (dość prawdopodobne, bo masakra w świętym mieście to coś, co odbija się głośnym echem, i Piłat raczej nie mógł sobie pozwolić na kilka takich zdarzeń), czy jakimś innym.

Jezus a za nim Łukasz, przytacza także inny incydent, zawalenie się wieży w Siloam w Jerozolimie (Jezus kazał uzdrowionemu ślepcowi obmyć się w sadzawce Siloam, patrz J 9,7) w wyniku którego 18 osób poniosło śmierć. Incydent ten jest znany tylko z Ewangelii Łukasza. Jezus wykorzystuje oba te incydenty do przypomnienia słuchaczom, że sąd boży jest nieunikniony, i każdego czeka.

Przypowieść o nieurodzajnym drzewie figowym

(Łk 13): 6 I opowiedział im następującą przypowieść: «Pewien człowiek miał drzewo figowe zasadzone w swojej winnicy; przyszedł i szukał na nim owoców, ale nie znalazł. 7 Rzekł więc do ogrodnika: "Oto już trzy lata, odkąd przychodzę i szukam owocu na tym drzewie figowym, a nie znajduję. Wytnij je: po co jeszcze ziemię wyjaławia?" 8 Lecz on mu odpowiedział: "Panie, jeszcze na ten rok je pozostaw; ja okopię je i obłożę nawozem; 9 może wyda owoc. A jeśli nie, w przyszłości możesz je wyciąć"».

Komentarz: A tę nieuchronność bliskiego sądu bożego ilustruje kolejna przypowieść o nieurodzajnym drzewie figowym. Przypowieść ta ma absolutnie kluczowe znaczenie dla chronologii działalności Jezusa, do której, jak łatwo się domyślić, zawiera jasne aluzje. Oto przychodzi gospodarz i skarży się ogrodnikowi, iż na drzewie figowym, które zasadził przed trzema laty, nie znajduje owoców. Wpierw jednak trzeba odnieść się do przepisów z Księgi Kapłańskiej (Kpł 19, 23-25) o hodowli drzew owocowych:

23 Kiedy wejdziecie do kraju i zasadzicie drzewa owocowe wszelkiego gatunku, będziecie uważać ich owoce za nieobrzezane. Trzy lata pozostaną one "nieobrzezane", nie będziecie ich jeść. 24 W czwartym roku wszystkie ich owoce będą poświęcone jako dar radosny dla Pana. 25 W piątym roku będziecie jedli ich owoce, aby pomnożył się wasz dochód z nich. Ja jestem Pan, Bóg wasz!

Przepis ten określał, że przez trzy lata od zasadzenia nie wolno spożywać owoców z drzew owocowych. W czwartym roku wszystkie owoce miały zostać poświęcone na ofiarę dla Pana. Dopiero w piątym roku owoce były dostępne do spożycia ludziom. Drzewo owocowe, które nie owocuje przez pierwsze trzy lata, ma jeszcze czas. Jeszcze jest dla niego nadzieja, dopiero w czwartym roku musi wydać owoce poświęcone na ofiarę dla Pana -do którego należy wszystko, co pierworodne -a jak nie -marny los tego drzewa.

Jak stąd wywnioskować wskazówki odnośnie chronologii misji Jezusa? Kluczowe jest to, iż Ewangeliści podają odniesienia do trzech świąt Paschy podczas misji Jezusa (J 2,23; J 6,4 oraz ostatnie święto, podczas którego dokonała się męka i zmartwychwstanie Jezusa). Czyli misja Jezusa musiała trwać co najmniej dwa lata z kawałkiem. Działalność Jana Chrzciciela rozpoczęła się wg Łk 3,1 w piętnastym roku rządów Tyberiusza, więc w zależności od tego, czy Łukasz liczy od koregencji Tyberiusza z Oktawianem Augustem (12 rok naszej ery), czy objęcia samodzielnych rządów (14 r. n.e.) mamy rok 26-27 lub 28-29 n.e. Rozważania kalendarzowe i astronomiczne sugerują, że męka Jezusa mogła się zdarzyć albo w 30, albo w 33 r. n.e. czyli po upływie 3-4 lat od rozpoczęcia działalności przez Jana Chrzciciela (nie wiemy ile czasu upłynęło od rozpoczęcia tejże działalności, do czasu chrztu Jezusa, zazwyczaj przyjmuje się, że stosunkowo niewiele). Miszna (traktat Rosz Haszana 1,1) stwierdza, iż początek nowego roku dla drzew wypada w miesiącu Szwat (styczeń-luty, inaczej zwany Szebat, pierwszego dnia miesiąca według szkoły Szamaja, 15 według szkoły Hilela, wtedy też przypada żydowskie święto Tu bi-Szwat, gdy sadzi się nowe drzewa). Jan Chrzciciel ochrzcił Jezusa zapewne przed tą datą -do Tu bi-Szwat przed pierwszą Paschą wspominaną przez Ewangelistów, gdy na wiosnę zaczynają pojawiać się wczesne figi, to jest pierwszy rok. Do czasu Tu bi-Szwat przed drugą Paschy, gdy miało miejsce rozmnożenie chleba -drugi rok. Teraz, po Tu bi-Szwat minął już trzeci rok, jaki drzewo figowe -Izrael czasu nawiedzenia przez Syna Bożego -ma na wydanie owoców, a nadal ich nie wydało. Na Paschę, na którą do Jerozolimy zmierza Jezus, będzie to już czwarty rok, gdy drzewo powinno wydać poświęcone owoce. Ale wciąż jest nadzieja -to prawo z Księgi Kapłańskiej ma w pamięci litościwy ogrodnik z przypowieści o nieurodzajnym drzewie figowym, do czwartego roku ma ono szansę wydać owoc. Poza tym ów ogrodnik miał pewnie w pamięci również i biblijne przysłowie (Prz 27, 18):

Stróż drzewa figowego - spożywa jego owoc.

Uzdrowienie kobiety w szabat

(Łk 13): 10 Nauczał raz w szabat w jednej z synagog. 11 A była tam kobieta, która od osiemnastu lat miała ducha niemocy: była pochylona i w żaden sposób nie mogła się wyprostować. 12 Gdy Jezus ją zobaczył, przywołał ją i rzekł do niej: «Niewiasto, jesteś wolna od swej niemocy». 13 Włożył na nią ręce, a natychmiast wyprostowała się i chwaliła Boga. 14 Lecz przełożony synagogi, oburzony tym, że Jezus w szabat uzdrowił, rzekł do ludu: «Jest sześć dni, w których należy pracować. W te więc przychodźcie i leczcie się, a nie w dzień szabatu!» 15 Pan mu odpowiedział: «Obłudnicy, czyż każdy z was nie odwiązuje w szabat wołu lub osła od żłobu i nie prowadzi, by go napoić? 16 A tej córki Abrahama, którą szatan osiemnaście lat trzymał na uwięzi, nie należało uwolnić od tych więzów w dzień szabatu?» 17 Na te słowa wstyd ogarnął wszystkich Jego przeciwników, a lud cały cieszył się ze wszystkich wspaniałych czynów, dokonywanych przez Niego.

Komentarz: Kolejne uzdrowienie w szabat, tym razem kobiety, która nie mogła się wyprostować. Wywołuje to oburzenie przewodniczącego synagogi. Jezus jednak zwraca uwagę, iż w szabat odwiązuje się z uwięzi zwierzęta, by je napoić. Podobnie Jezus uwolnił tę kobietę z więzów, tak że w końcu mogła się wyprostować.

Kto będzie zbawiony

(Łk 13): 22 Tak nauczając, szedł przez miasta i wsie i odbywał swą podróż do Jerozolimy. 23 Raz ktoś Go zapytał: «Panie, czy tylko nieliczni będą zbawieni?» On rzekł do nich: 24 «Usiłujcie wejść przez ciasne drzwi; gdyż wielu, powiadam wam, będzie chciało wejść, a nie będą mogli. 25 Skoro Pan domu wstanie i drzwi zamknie, wówczas stojąc na dworze, zaczniecie kołatać do drzwi i wołać: "Panie, otwórz nam!"; lecz On wam odpowie: "Nie wiem, skąd jesteście". 26 Wtedy zaczniecie mówić: "Przecież jadaliśmy i piliśmy z Tobą, i na ulicach naszych nauczałeś". 27 Lecz On rzecze: "Powiadam wam, nie wiem, skąd jesteście. Odstąpcie ode Mnie wszyscy dopuszczający się niesprawiedliwości!" 28 Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów, gdy ujrzycie Abrahama, Izaaka i Jakuba, i wszystkich proroków w królestwie Bożym, a siebie samych precz wyrzuconych. 29 Przyjdą ze wschodu i zachodu, z północy i południa i siądą za stołem w królestwie Bożym. 30 Tak oto są ostatni, którzy będą pierwszymi, i są pierwsi, którzy będą ostatnimi».

Komentarz: Tak oto Łukasz wylicza nauki Jezusa, w trakcie Jego podróży do Jerozolimy. Na pytanie o ilość zbawionych, Jezus zwraca uwagę, że zbawieni będą tylko ci, którzy czynią sprawiedliwość, a niesprawiedliwym zbawienie nie będzie udzielone. Są to nauki, które u Mateusza znajdują się w Kazaniu na górze. Tu u Łukasza, Jezus zwraca uwagę, że zbawieni będą ludzie z całego świata, ale niekoniecznie członkowie Narodu Wybranego, wśród których działał Jezus -a być może pomimo swojego pierwszeństwa, pierworództwa -dopiero na końcu.

Ostrzeżenie przed Herodem Antypasem

(Łk 13): 31 W tym czasie przyszli niektórzy faryzeusze i rzekli Mu: «Wyjdź i uchodź stąd, bo Herod chce Cię zabić». 32 Lecz On im odpowiedział: «Idźcie i powiedzcie temu lisowi: Oto wyrzucam złe duchy i dokonuję uzdrowień dziś i jutro, a trzeciego dnia będę u kresu. 33 Jednak dziś, jutro i pojutrze muszę być w drodze, bo rzecz niemożliwa, żeby prorok zginął poza Jerozolimą.

Komentarz: Jezus przechodził przez ziemie Heroda Antypasa -oprócz Galilei władał on Pereą, położoną na wschodnim brzegu Jordanu. Herod Antypas był zainteresowany poznaniem Jezusa (patrz Łk 9,9) -a że zabił już Jana Chrzciciela, przychodzą faryzeusze, i by się pozbyć Jezusa z tego terenu, ostrzegają Go, że Antypas czyha na Jego życie. Jezus daje im odpowiedź skierowaną do Antypasa, że tylko trzy dni będzie dokonywał cudów na jego ziemiach -tyle mniej więcej wystarczy, by przejść przez te tereny -oraz że nie może Go zabić, gdyż pisana jest Mu śmierć w Jerozolimie.

Uzdrowienie człowieka chorego na puchlinę wodną

(Łk 14):1 Gdy Jezus przyszedł do domu pewnego przywódcy faryzeuszów, aby w szabat spożyć posiłek, oni Go śledzili. 2 A oto zjawił się przed Nim pewien człowiek chory na wodną puchlinę. 3 Wtedy Jezus zapytał uczonych w Prawie i faryzeuszów: «Czy wolno w szabat uzdrawiać, czy też nie?» 4 Lecz oni milczeli. On zaś dotknął go, uzdrowił i odprawił. 5 A do nich rzekł: «Któż z was, jeśli jego syn albo wół wpadnie do studni, nie wyciągnie go zaraz, nawet w dzień szabatu?» 6 I nie mogli mu na to odpowiedzieć.

Komentarz: Kolejne uzdrowienie w szabat. Tym razem, po ostatnim uzdrowieniu pochylonej kobiety w poprzedni szabat (Łk 13,10-17), nikt już nie śmie podważać prawa Jezusa do uzdrawiania w szabat. Jezus jednak daje kolejny argument, że wolno uzdrawiać w szabat. Po raz kolejny wykorzystuje sytuację -uzdrowił człowieka chorego na puchlinę wodną, po grecku ὑδρωπικὸς, hydropikos. Jest to specjalistyczny termin z medycyny greckiej, co pokazuje na wykształcenie medyczne Łukasza. Przypadłość ta polega na nadmiernym gromadzeniu się płynów ustrojowych w organizmie. Jezus czyni zatem analogię z wyciągnięciem człowieka albo zwierzęcia, które wpadło do studni -czyli ma wokół siebie nadmiar wody -w szabat.

Miejsca podczas uczty

(Łk 14):7 Potem opowiedział zaproszonym przypowieść, gdy zauważył, jak sobie pierwsze miejsca wybierali. Tak mówił do nich: 8 «Jeśli cię kto zaprosi na ucztę, nie zajmuj pierwszego miejsca, by czasem ktoś znakomitszy od ciebie nie był zaproszony przez niego. 9 Wówczas przyjdzie ten, kto was obu zaprosił, i powie ci: "Ustąp temu miejsca!"; i musiałbyś ze wstydem zająć ostatnie miejsce. 10 Lecz gdy będziesz zaproszony, idź i usiądź na ostatnim miejscu. Wtedy przyjdzie gospodarz i powie ci: "Przyjacielu, przesiądź się wyżej!"; i spotka cię zaszczyt wobec wszystkich współbiesiadników. 11 Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony».

12 Do tego zaś, który Go zaprosił, rzekł: «Gdy wydajesz obiad albo wieczerzę, nie zapraszaj swoich przyjaciół ani braci, ani krewnych, ani zamożnych sąsiadów, aby cię i oni nawzajem nie zaprosili, i miałbyś odpłatę. 13 Lecz kiedy urządzasz przyjęcie, zaproś ubogich, ułomnych, chromych i niewidomych. 14 A będziesz szczęśliwy, ponieważ nie mają czym tobie się odwdzięczyć; odpłatę bowiem otrzymasz przy zmartwychwstaniu sprawiedliwych».

Komentarz: Potem, po liturgii synagogalnej, podczas uczty szabatowej, Jezus zwraca uwagę na pychę faryzeuszy, wybierających sobie najlepsze miejsca. Jezus zwraca uwagę, iż lepiej się uniżyć, aby potem zostać wywyższonym, niż na odwrót, wywyższać siebie, by później zostać uniżonym. A jeszcze lepiej wyprawić ucztę dla biednych i poszkodowanych, by zyskać uznanie w oczach sprawiedliwego Boga.

Przypowieść o uczcie

(Łk 14):15 Słysząc to, jeden ze współbiesiadników rzekł do Niego: «Szczęśliwy jest ten, kto będzie ucztował w królestwie Bożym». 16 Jezus mu odpowiedział: «Pewien człowiek wyprawił wielką ucztę i zaprosił wielu. 17 Kiedy nadszedł czas uczty, posłał swego sługę, aby powiedział zaproszonym: Przyjdźcie, bo już wszystko jest gotowe. 18 Wtedy zaczęli się wszyscy jednomyślnie wymawiać. Pierwszy kazał mu powiedzieć: "Kupiłem pole, muszę wyjść, aby je obejrzeć; proszę cię, uważaj mnie za usprawiedliwionego!" 19 Drugi rzekł: "Kupiłem pięć par wołów i idę je wypróbować; proszę cię, uważaj mnie za usprawiedliwionego!" 20 Jeszcze inny rzekł: "Poślubiłem żonę i dlatego nie mogę przyjść". 21 Sługa powrócił i oznajmił to swemu panu. Wtedy rozgniewany gospodarz nakazał słudze: "Wyjdź co prędzej na ulice i zaułki miasta i wprowadź tu ubogich, ułomnych, niewidomych i chromych!" 22 Sługa oznajmił: "Panie, stało się, jak rozkazałeś, a jeszcze jest miejsce". 23 Na to pan rzekł do sługi: "Wyjdź na drogi i między opłotki i zmuszaj do wejścia, aby mój dom był zapełniony. 24 Albowiem powiadam wam: Żaden z owych ludzi, którzy byli zaproszeni, nie skosztuje mojej uczty"».

Komentarz: Przypowieść o uczcie, według Łukasza wygłoszona podczas tamtej uczty z faryzeuszami. Podobną przypowieść o uczcie królewicza Jezus wygłasza u Mateusza w czasie dyskusji z przeciwnikami w Świątyni w Jerozolimie. Przypowieści są podobne, lecz różnią się w kilku szczegółach, przez co różnią się i w wymowie. Tu, u Łukasza, zaproszeni, choć przyjęli zaproszenie, to jednak gdy przyszło co do czego, zaczęli się wymawiać, pod byle pretekstami, okazując w ten sposób brak szacunku gospodarzowi. U Mateusza jest gorzej, zaproszeni pozabijali wysłanników króla-gospodarza. Na tym etapie jednak Jezus jeszcze nie jest tak radykalny -opowieść nie zawiera aż tak drastycznych elementów. Znaczenie eschatologiczne przypowieści nie jest jeszcze aż tak podkreślone, bardziej ziemski wymiar -co jest powszechne w przypadku nauk zgrupowanych u Łukasza podczas podróży Jezusa do Jerozolimy, które mają odpowiedniki u Mateusza w mowie eschatologicznej. To są dopiero zapowiedzi, wezwania do nawrócenia -nie wyroki.

Wysoka cena Królestwa bożego

(Łk 14):25 A szły z Nim wielkie tłumy. On odwrócił się i rzekł do nich: 26 «Jeśli kto przychodzi do Mnie, a nie ma w nienawiści swego ojca i matki, żony i dzieci, braci i sióstr, nadto i siebie samego, nie może być moim uczniem. 27 Kto nie nosi swego krzyża, a idzie za Mną, ten nie może być moim uczniem.
28 Bo któż z was, chcąc zbudować wieżę, nie usiądzie wpierw i nie oblicza wydatków, czy ma na wykończenie? 29 Inaczej, gdyby założył fundament, a nie zdołałby wykończyć, wszyscy, patrząc na to, zaczęliby drwić z niego: 30 "Ten człowiek zaczął budować, a nie zdołał wykończyć".
31 Albo który król, mając wyruszyć, aby stoczyć bitwę z drugim królem, nie usiądzie wpierw i nie rozważy, czy w dziesięć tysięcy ludzi może stawić czoło temu, który z dwudziestoma tysiącami nadciąga przeciw niemu? 32 Jeśli nie, wyprawia poselstwo, gdy tamten jest jeszcze daleko, i prosi o warunki pokoju.
33 Tak więc nikt z was, kto nie wyrzeka się wszystkiego, co posiada, nie może być moim uczniem.
34 Dobra jest sól; lecz jeśli nawet sól smak swój utraci, to czymże ją zaprawić? 35 Nie nadaje się ani do ziemi, ani do nawozu; precz się ją wyrzuca. Kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha!»

Komentarz: Po raz kolejny Jezus naucza tłumy, iż aby iść za Nim, trzeba porzucić wszystko, ofiarować nawet i własne życie. Pójście za Jezusem potrzebuje dobrze przemyślanej decyzji, czy potrafimy sprostać wysokim wymaganiom.

Przypowieść o zgubionej owcy

(Łk 15):1 Zbliżali się do Niego wszyscy celnicy i grzesznicy, aby Go słuchać. 2 Na to szemrali faryzeusze i uczeni w Piśmie: «Ten przyjmuje grzeszników i jada z nimi». 3 Opowiedział im wtedy następującą przypowieść: 4 «Któż z was, gdy ma sto owiec, a zgubi jedną z nich, nie zostawia dziewięćdziesięciu dziewięciu na pustyni i nie idzie za zgubioną, aż ją znajdzie? 5 A gdy ją znajdzie, bierze z radością na ramiona 6 i wraca do domu; sprasza przyjaciół i sąsiadów i mówi im: "Cieszcie się ze mną, bo znalazłem owcę, która mi zginęła". 7 Powiadam wam: Tak samo w niebie większa będzie radość z jednego grzesznika, który się nawraca, niż z dziewięćdziesięciu dziewięciu sprawiedliwych, którzy nie potrzebują nawrócenia.

Komentarz: Przypowieść o zgubionej owcy, wygłoszona jednak w nieco innym kontekście niż analogiczna nauka u Mateusza (Mt 18,12-14). Tam chodziło bardziej o to, by nie dawać okazji do zgorszenia by bliźni, a zwłaszcza maluczcy nie stali się zagubionymi owcami. Tu nacisk jest położony na aspekt przebaczenia. Bóg pragnie odnaleźć grzeszników tak jak zagubioną owcę.

Przypowieść o zgubionej drachmie

(Łk 15):8 Albo jeśli jakaś kobieta, mając dziesięć drachm, zgubi jedną drachmę, czyż nie zapala światła, nie wymiata domu i nie szuka starannie, aż ją znajdzie? 9 A znalazłszy ją, sprasza przyjaciółki i sąsiadki i mówi: "Cieszcie się ze mną, bo znalazłam drachmę, którą zgubiłam". 10 Tak samo, powiadam wam, radość powstaje u aniołów Bożych z jednego grzesznika, który się nawraca»

Komentarz: Kolejna przypowieść o podobnej wymowie, tym razem o zgubionej drachmie.

Przypowieść o synu marnotrawnym

(Łk 15):11 Powiedział też: «Pewien człowiek miał dwóch synów. 12 Młodszy z nich rzekł do ojca: "Ojcze, daj mi część majątku, która na mnie przypada". Podzielił więc majątek między nich. 13 Niedługo potem młodszy syn, zabrawszy wszystko, odjechał w dalekie strony i tam roztrwonił swój majątek, żyjąc rozrzutnie. 14 A gdy wszystko wydał, nastał ciężki głód w owej krainie i on sam zaczął cierpieć niedostatek. 15 Poszedł i przystał do jednego z obywateli owej krainy, a ten posłał go na swoje pola żeby pasł świnie. 16 Pragnął on napełnić swój żołądek strąkami, którymi żywiły się świnie, lecz nikt mu ich nie dawał. 17 Wtedy zastanowił się i rzekł: Iluż to najemników mojego ojca ma pod dostatkiem chleba, a ja tu z głodu ginę. 18 Zabiorę się i pójdę do mego ojca, i powiem mu: Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Bogu i względem ciebie; 19 już nie jestem godzien nazywać się twoim synem: uczyń mię choćby jednym z najemników. 20 Wybrał się więc i poszedł do swojego ojca. A gdy był jeszcze daleko, ujrzał go jego ojciec i wzruszył się głęboko; wybiegł naprzeciw niego, rzucił mu się na szyję i ucałował go. 21 A syn rzekł do niego: "Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Bogu i względem ciebie, już nie jestem godzien nazywać się twoim synem". 22 Lecz ojciec rzekł do swoich sług: "Przynieście szybko najlepszą szatę i ubierzcie go; dajcie mu też pierścień na rękę i sandały na nogi! 23 Przyprowadźcie utuczone cielę i zabijcie: będziemy ucztować i bawić się, 24 ponieważ ten mój syn był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się". I zaczęli się bawić.
25 Tymczasem starszy jego syn przebywał na polu. Gdy wracał i był blisko domu, usłyszał muzykę i tańce. 26 Przywołał jednego ze sług i pytał go, co to ma znaczyć. 27 Ten mu rzekł: "Twój brat powrócił, a ojciec twój kazał zabić utuczone cielę, ponieważ odzyskał go zdrowego". 28 Na to rozgniewał się i nie chciał wejść; wtedy ojciec jego wyszedł i tłumaczył mu. 29 Lecz on odpowiedział ojcu: "Oto tyle lat ci służę i nigdy nie przekroczyłem twojego rozkazu; ale mnie nie dałeś nigdy koźlęcia, żebym się zabawił z przyjaciółmi. 30 Skoro jednak wrócił ten syn twój, który roztrwonił twój majątek z nierządnicami, kazałeś zabić dla niego utuczone cielę". 31 Lecz on mu odpowiedział: "Moje dziecko, ty zawsze jesteś przy mnie i wszystko moje do ciebie należy. 32 A trzeba się weselić i cieszyć z tego, że ten brat twój był umarły, a znów ożył, zaginął, a odnalazł się"».

Komentarz: I kolejna przypowieść pokazująca, iż Bóg chce nawrócenia, a nie zguby grzeszników: przypowieść o synu marnotrawnym. U Mateusza (Mt 21,28-32) znajduje się inna przypowieść o dwóch synach, mająca nieco inną wymowę -choć dla pełniejszej egzegezy można je połączyć.

Przypowieść o nieuczciwym rządcy

(Łk 16):1 Powiedział też do uczniów: «Pewien bogaty człowiek miał rządcę, którego oskarżono przed nim, że trwoni jego majątek. 2 Przywołał go do siebie i rzekł mu: "Cóż to słyszę o tobie? Zdaj sprawę z twego zarządu, bo już nie będziesz mógł być rządcą". 3 Na to rządca rzekł sam do siebie: Co ja pocznę, skoro mój pan pozbawia mię zarządu? Kopać nie mogę, żebrać się wstydzę. 4 Wiem, co uczynię, żeby mię ludzie przyjęli do swoich domów, gdy będę usunięty z zarządu. 5 Przywołał więc do siebie każdego z dłużników swego pana i zapytał pierwszego: "Ile jesteś winien mojemu panu?" 6 Ten odpowiedział: "Sto beczek oliwy". On mu rzekł: "Weź swoje zobowiązanie, siadaj prędko i napisz: pięćdziesiąt". 7 Następnie pytał drugiego: "A ty ile jesteś winien?" Ten odrzekł: "Sto korcy pszenicy". Mówi mu: "Weź swoje zobowiązanie i napisz: osiemdziesiąt". 8 Pan pochwalił nieuczciwego rządcę, że roztropnie postąpił. Bo synowie tego świata roztropniejsi są w stosunkach z ludźmi podobnymi sobie niż synowie światłości.

9 Ja też wam powiadam: Pozyskujcie sobie przyjaciół niegodziwą mamoną, aby gdy [wszystko] się skończy, przyjęto was do wiecznych przybytków.
10 Kto w drobnej rzeczy jest wierny, ten i w wielkiej będzie wierny; a kto w drobnej rzeczy jest nieuczciwy, ten i w wielkiej nieuczciwy będzie. 11 Jeśli więc w zarządzie niegodziwą mamoną nie okazaliście się wierni, prawdziwe dobro kto wam powierzy? 12 Jeśli w zarządzie cudzym dobrem nie okazaliście się wierni, kto wam da wasze?

13 Żaden sługa nie może dwom panom służyć. Gdyż albo jednego będzie nienawidził, a drugiego miłował; albo z tamtym będzie trzymał, a tym wzgardzi. Nie możecie służyć Bogu i Mamonie».

Komentarz: Łukasz wraca do tematu bogactwa i jego rzeczywistej wartości. Przytacza przykład nieuczciwego rządcy, który sprytnie potrafi znaleźć wyjście z trudnej sytuacji. Jezus nie zachęca do oszukiwania swoich panów i złodziejstwa, lecz wskazuje przykład cwaniaka, który, choć jest łajdakiem („synem tego świata”), to jednak dobrze rozumie reguły tego świata. Tak samo Jezus, który choć z Nieba zstąpił, twardo stąpa po tej ziemi. Jego nauki służą nie tylko temu, by stać się świętym dla samego siebie, i po wielu ziemskich wyrzeczeniach dostać się do Nieba, lecz stanowią także rady praktyczne, by dobrze przeżyć to życie na tej Ziemi, i by się nam w tym życiu dobrze wiodło. Komentatorzy zwracają uwagę, iż prawdopodobnie ów rządca prowadził lichwę, i żądał od dłużników więcej, niż zobowiązani byli oddać (przy czym większość zysków trafiała do kieszeni rządcy). Dopiero gdy jemu samemu dobrano się do skóry, zaczął swoich dłużników traktować uczciwie, rezygnując ze swego zysku. Dłużnik z dłużnikiem znajdzie wspólny język, a cwaniacy mają na uwadze przede wszystkim własne interesy. W imię tych interesów krętacze potrafią zarzucić wzajemne animozje, darować sobie długi. Interesy pana i rządcy były sprzeczne, ten drugi nie mógł jednocześnie służyć panu i czerpać z tego jego kosztem zysków. Nie możecie służyć Bogu i mamonie -rządca to zrozumiał, i aby zadbać o własną przyszłość, zdecydował się poświęcić to, co nieuczciwie zyskał. Oczywiście jest to jedna z wielu możliwych interpretacji, ale morał jest taki, że otrzymane pieniądze należy odpowiednio wykorzystywać, by zyskać spokojną przyszłość i życie wieczne.

Reakcja faryzeuszy

(Łk 16):14 Słuchali tego wszystkiego chciwi na grosz faryzeusze i podrwiwali sobie z Niego. 15 Powiedział więc do nich: «To wy właśnie wobec ludzi udajecie sprawiedliwych, ale Bóg zna wasze serca. To bowiem, co za wielkie uchodzi między ludźmi, obrzydliwością jest w oczach Bożych.

16 Aż do Jana sięgało Prawo i Prorocy; odtąd głosi się Dobrą Nowinę o królestwie Bożym, i każdy gwałtem wdziera się do niego. 17 Lecz łatwiej niebo i ziemia przeminą, niż żeby jedna kreska miała odpaść z Prawa.

Komentarz: Dalej Łukasz przytacza reakcję faryzeuszy, których główną motywacją było wyciąganie pieniędzy ze swej okazywanej pobożności. Dla nich przypowieść o nieuczciwym rządcy wydaje się absurdalna, Jezus jednak zwraca im uwagę, by patrzyli na nią z innej strony. Liczy się nie litera, nie dokładny zapis umowy, wykonanie jej do ostatniej kreski, lecz jej duch, jaki będzie efekt tejże umowy. Czy przyniesie ona coś dobrego, czy nie, wówczas sprawiedliwość nakazuje ją zmienić.

Dalej Łukasz przytacza stwierdzenie, iż Prawo i Prorocy trwali do Jana, Mateusz przytacza podobne stwierdzenie w Mt 11,12-13, kiedy Jezus dawał świadectwo o Janie Chrzcicielu.

Przypowieść o bogaczu i Łazarzu

(Łk 16):19 Żył pewien człowiek bogaty, który ubierał się w purpurę i bisior i dzień w dzień świetnie się bawił. 20 U bramy jego pałacu leżał żebrak okryty wrzodami, imieniem Łazarz. 21 Pragnął on nasycić się odpadkami ze stołu bogacza; nadto i psy przychodziły i lizały jego wrzody. 22 Umarł żebrak, i aniołowie zanieśli go na łono Abrahama. Umarł także bogacz i został pogrzebany. 23 Gdy w Otchłani, pogrążony w mękach, podniósł oczy, ujrzał z daleka Abrahama i Łazarza na jego łonie. 24 I zawołał: "Ojcze Abrahamie, ulituj się nade mną i poślij Łazarza; niech koniec swego palca umoczy w wodzie i ochłodzi mój język, bo strasznie cierpię w tym płomieniu". 25 Lecz Abraham odrzekł: "Wspomnij, synu, że za życia otrzymałeś swoje dobra, a Łazarz przeciwnie, niedolę; teraz on tu doznaje pociechy, a ty męki cierpisz. 26 A prócz tego między nami a wami zionie ogromna przepaść, tak że nikt, choćby chciał, stąd do was przejść nie może ani stamtąd do nas się przedostać". 27 Tamten rzekł: "Proszę cię więc, ojcze, poślij go do domu mojego ojca! 28 Mam bowiem pięciu braci: niech ich przestrzeże, żeby i oni nie przyszli na to miejsce męki". 29 Lecz Abraham odparł: "Mają Mojżesza i Proroków, niechże ich słuchają!" 30 "Nie, ojcze Abrahamie - odrzekł tamten - lecz gdyby kto z umarłych poszedł do nich, to się nawrócą". 31 Odpowiedział mu: "Jeśli Mojżesza i Proroków nie słuchają, to choćby kto z umarłych powstał, nie uwierzą"».

Komentarz: Dalej mamy przypowieść o bogaczu i Łazarzu, i ich pośmiertnych losach. Jest to jedyny przypadek, gdy postać z przypowieści Jezusa otrzymuje imię, i to nieprzypadkowe, mianowicie Łazarz. Czy mamy tu odniesienie do Łazarza z Betanii którego wskrzesił Jezus (J 11,1-44)? Oto kolejna zagadka ewangeliczna. Nie wiemy kiedy, i w jakich dokładnie okolicznościach Jezus wygłosił tę przypowieść -czy przed, czy po wskrzeszeniu Łazarza. Ciekawe, że Łazarz jest określony jako żebrak -jaka była pozycja społeczna Łazarza z Betanii, tego nie wiemy. Jego siostra Maria później poświęciła olejek wart ponad 300 denarów, by namaścić Jezusa (J 12,35), więc raczej tacy biedni nie byli... Ot kolejna tajemnica rodzeństwa z Betanii, Marty, Marii i Łazarza.

Odniesienie do pięciu braci bogacza może być aluzją do pięciu synów arcykapłana Annasza, którzy wszyscy wraz z zięciem Annasz, Kajfaszem, pełnili urząd arcykapłański.

W ostatnim wersie Abraham w przypowieści Jezusa wyraża niestety brutalną prawdę -jeśli Mojżesza i Proroków (czyli Pisma) ludzie nie słuchają, to nawet wskrzeszenie umarłego nie sprawi, że się nawrócą. Można to odnieść zarówno do wskrzeszenia Łazarza, jak i do późniejszego zmartwychwstania Jezusa. W tym ostatnim przypadku jest to również wskazanie na to, iż zmartwychwstanie Jezusa było wskazane przez Mojżesza i Proroków, czyli proroctwa Starego Testamentu.

Królestwo boże pośród ludzi

(Łk 17):20 Zapytany przez faryzeuszów, kiedy przyjdzie królestwo Boże, odpowiedział im: «Królestwo Boże nie przyjdzie dostrzegalnie; 21 i nie powiedzą: "Oto tu jest" albo: "Tam". Oto bowiem królestwo Boże pośród was jest».

Komentarz: Pytanie faryzeuszy o termin nastania królestwa Bożego. Jezus odpowiada, iż królestwo już jest na tym świecie. Co można różnie interpretować, a zwłaszcza w taki sposób, iż Król (Jezus) już jest na tym świecie (choć Syna Człowieczego wkrótce przestaną widzieć na tym świecie, aż do powtórnego przyjścia). Na to wskazują też kolejne wersety po odpowiedzi Jezusa na to pytanie, które odwołują się do mowy eschatologicznej Jezusa (Łk 17,22-25, por. Mt 24,23-28).

Przypowieść o faryzeuszu i celniku

(Łk 18):9 Powiedział też do niektórych, co ufali sobie, że są sprawiedliwi, a innymi gardzili, tę przypowieść: 10 «Dwóch ludzi przyszło do świątyni, żeby się modlić, jeden faryzeusz a drugi celnik. 11 Faryzeusz stanął i tak w duszy się modlił: "Boże, dziękuję Ci, że nie jestem jak inni ludzie, zdziercy, oszuści, cudzołożnicy, albo jak i ten celnik. 12 Zachowuję post dwa razy w tygodniu, daję dziesięcinę ze wszystkiego, co nabywam". 13 Natomiast celnik stał z daleka i nie śmiał nawet oczu wznieść ku niebu, lecz bił się w piersi i mówił: "Boże, miej litość dla mnie, grzesznika!" 14 Powiadam wam: Ten odszedł do domu usprawiedliwiony, nie tamten. Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony».

Komentarz: Przypowieść o faryzeuszu i celniku -kolejny u Łukasza atak Jezusa na obłudę faryzeuszy i pochwała prawdziwego nawrócenia.

Jezus błogosławi dzieci

(Mt 19): 13 Wtedy przyniesiono Mu dzieci, aby włożył na nie ręce i pomodlił się za nie; a uczniowie szorstko zabraniali im tego. 14 Lecz Jezus rzekł: «Dopuśćcie dzieci i nie przeszkadzajcie im przyjść do Mnie; do takich bowiem należy królestwo niebieskie». 15 Włożył na nie ręce i poszedł stamtąd.

(Mk 10): 13 Przynosili Mu również dzieci, żeby ich dotknął; lecz uczniowie szorstko zabraniali im tego. 14 A Jezus, widząc to, oburzył się i rzekł do nich: «Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie, nie przeszkadzajcie im; do takich bowiem należy królestwo Boże. 15 Zaprawdę, powiadam wam: Kto nie przyjmie królestwa Bożego jak dziecko, ten nie wejdzie do niego». 16 I biorąc je w objęcia, kładł na nie ręce i błogosławił je.

(Łk 18): 15 Przynosili Mu również niemowlęta, żeby na nie ręce włożył, lecz uczniowie, widząc to, szorstko zabraniali im. 16 Jezus zaś przywołał je do siebie i rzekł: «Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie i nie przeszkadzajcie im: do takich bowiem należy królestwo Boże. 17 Zaprawdę, powiadam wam: Kto nie przyjmie królestwa Bożego jak dziecko, ten nie wejdzie do niego».

Komentarz: Jezusowi przynoszą dzieci, aby je pobłogosławił. Uczniowie sprzeciwiali się temu, uważając, iż to nie przystoi. Jezus jednak uważał inaczej, i po raz kolejny (pierwszy raz, gdy postawił Apostołom dziecko za wzór do naśladowania, Mt 18,2n; Mk 9,26n; Łk 9,47n) naucza, że aby wejść do królestwa Bożego, należy stać się prostodusznym jak dzieci. U Mateusza mamy wzmiankę, iż Jezus włożył na nie ręce i poszedł stamtąd -kwintesencja stylu celnika Mateusza, który często skrótowo urzędowo podaje opisy wydarzeń, rozszerzone znacznie przez Marka i idącego zapewne za Markiem Łukasza.

Bogaty młodzieniec

(Mt 19): 16 A oto zbliżył się do Niego pewien człowiek i zapytał: «Nauczycielu, co dobrego mam czynić, aby otrzymać życie wieczne?» 17 Odpowiedział mu: «Dlaczego Mnie pytasz o dobro? Jeden tylko jest Dobry. A jeśli chcesz osiągnąć życie, zachowaj przykazania». 18 Zapytał Go: «Które?» Jezus odpowiedział: «Oto te: Nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, nie zeznawaj fałszywie, 19 czcij ojca i matkę oraz miłuj swego bliźniego, jak siebie samego!» 20 Odrzekł Mu młodzieniec: «Przestrzegałem tego wszystkiego, czego mi jeszcze brakuje?» 21 Jezus mu odpowiedział: «Jeśli chcesz być doskonały, idź, sprzedaj, co posiadasz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź i chodź za Mną!» 22 Gdy młodzieniec usłyszał te słowa, odszedł zasmucony, miał bowiem wiele posiadłości.

(Mk 10): 17 Gdy wybierał się w drogę, przybiegł pewien człowiek i upadłszy przed Nim na kolana, pytał Go: «Nauczycielu dobry, co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne?» 18 Jezus mu rzekł: «Czemu nazywasz Mnie dobrym? Nikt nie jest dobry, tylko sam Bóg. 19 Znasz przykazania: Nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, nie zeznawaj fałszywie, nie oszukuj, czcij swego ojca i matkę». 20 On Mu rzekł: «Nauczycielu, wszystkiego tego przestrzegałem od mojej młodości». 21 Wtedy Jezus spojrzał z miłością na niego i rzekł mu: «Jednego ci brakuje. Idź, sprzedaj wszystko, co masz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź i chodź za Mną!» 22 Lecz on spochmurniał na te słowa i odszedł zasmucony, miał bowiem wiele posiadłości.

(Łk 18): 18 Zapytał Go pewien zwierzchnik: «Nauczycielu dobry, co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne?» 19 Jezus mu odpowiedział: «Czemu nazywasz Mnie dobrym? Nikt nie jest dobry, tylko sam Bóg. 20 Znasz przykazania: Nie cudzołóż, nie zabijaj, nie kradnij, nie zeznawaj fałszywie, czcij swego ojca i matkę!» 21 On odrzekł: «Od młodości przestrzegałem tego wszystkiego». 22 Jezus słysząc to, rzekł mu: «Jednego ci jeszcze brak: sprzedaj wszystko, co masz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie; potem przyjdź i chodź ze Mną». 23 Gdy to usłyszał, mocno się zasmucił, gdyż był bardzo bogaty.

Komentarz: Opowieść o bogatym młodzieńcu, pytającym się Jezusa jak uzyskać życie wieczne. Opowiadanie Mateusza różni się w paru szczegółach od pozostałych Synoptyków -tylko Mateusz wspomina, iż był to „młodzieniec”, Łukasz mówi o „zwierzchniku”. U Marka i Łukasza młodzieniec zwraca się do Jezusa „nauczycielu dobry”, co Jezus w typowym Jego stylu ironicznie kwituje: któż jest dobry, jak tylko Bóg. Ironia polega oczywiście na tym, iż Jezus, „dobry nauczyciel”, jest Synem Bożym. U Mateusza wymowa tego fragmentu jest osłabiona, gdyż młodzieniec pyta się Jezusa, co dobrego ma robić, by osiągnąć życie wieczne. Wersja Marka, a za nim Łukasza, wydaje się wiarygodniejsza, poprawnie oddająca ten niuans dialogu. Z drugiej strony Mateusz zachowuje prawdopodobnie inny niuans oryginalnego dialogu. Młodzieniec jest prawie idealny, przestrzegał wszystkich przykazań od dziecka. Jednak jednego mu brakuje. Jezus mówi mu, iż jeśli chcesz być doskonały (tego kluczowego wyrażenia brakuje u Marka i Łukasza), to idź sprzedaj cały majątek, rozdaj ubogim, i idź za Jezusem. Odczytywana bez tego niuansu rozmowa Jezusa z bogatym młodzieńcem, może sprawiać wrażenie, iż zbawienie bez pozbycia się całego majątku, jest niemożliwe. Tak też reagują uczniowie w kolejnych wersach. Jezusowi jednak chodzi o co innego, niekoniecznie dla osiągnięcia życia wiecznego trzeba pozbywać się całego majątku (na co dalej w Ewangelii znajdzie się kontrprzykład). Jezusowi chodzi o warunek, by bogaty młodzieniec stał się w pełni doskonały moralnie. A tym warunkiem jest nie tyle pozbycie się majątku, ile bezwzględne pójście za Jezusem, gdy wzywa On człowieka. Jezus wyraźnie próbuje prawie doskonałego młodzieńca. Przestrzegał wszystkich przykazań, ale czy gdy Jezus wezwie go, by porzucił cały majątek, i poszedł wyznaczoną Boga drogą, to czy Go posłucha? Bogaty młodzieniec nie przeszedł próby -przywiązanie do bogactwa okazało się silniejsze -okazało się, że młodzieniec nie jest idealny. By osiągnąć zbawienie, niekoniecznie trzeba pozbyć się całego majątku -ale w godzinie próby należy być gotowym, jeśli trzeba, poświecić cały majątek, a czasem i życie.

Bogactwa utrudniają zbawienie

(Mt 19):23 Jezus zaś powiedział do swoich uczniów: «Zaprawdę, powiadam wam: Bogaty z trudnością wejdzie do królestwa niebieskiego, 24 Jeszcze raz wam powiadam: Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne niż bogatemu wejść do królestwa niebieskiego». 25 Gdy uczniowie to usłyszeli, przerazili się bardzo i pytali: «Któż więc może się zbawić?» 26 Jezus spojrzał na nich i rzekł: «U ludzi to niemożliwe, lecz u Boga wszystko jest możliwe».

(Mk 10): 23 Wówczas Jezus spojrzał wokoło i rzekł do swoich uczniów: «Jak trudno jest bogatym wejść do królestwa Bożego». 24 Uczniowie zdumieli się na Jego słowa, lecz Jezus powtórnie rzekł im: «Dzieci, jakże trudno wejść do królestwa Bożego. 25 Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne, niż bogatemu wejść do królestwa Bożego». 26 A oni tym bardziej się dziwili i mówili między sobą: «Któż więc może się zbawić?» 27 Jezus spojrzał na nich i rzekł: «U ludzi to niemożliwe, ale nie u Boga; bo u Boga wszystko jest możliwe».

(Łk 18): 24 Jezus zobaczywszy go [takim] rzekł: «Jak trudno bogatym wejść do królestwa Bożego. 25 Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne, niż bogatemu wejść do królestwa Bożego». 26 Zapytali ci, którzy to słyszeli: «Któż więc może być zbawiony?» 27 Jezus odpowiedział: «Co niemożliwe jest u ludzi, możliwe jest u Boga».

Komentarz: Reakcja uczniów na trudny dialog Jezusa z bogatym młodzieńcem. Uczniowie myślą, iż do zbawienia trzeba pozbyć się wszystkiego, co jest praktycznie niemożliwe. Jezus jednak zwraca uwagę, iż dla Boga nic nie jest niemożliwe, nawet przepchanie wielbłąda przez ucho igielne. Zbawienia nie można sobie kupić, trzeba polegać na łasce Boga.

Nagroda za wyrzeczenie się świata

(Mt 19):27 Wtedy Piotr rzekł do Niego: «Oto my opuściliśmy wszystko i poszliśmy za Tobą, cóż więc otrzymamy?» 28 Jezus zaś rzekł do nich: «Zaprawdę, powiadam wam: Przy odrodzeniu, gdy Syn Człowieczy zasiądzie na swym tronie chwały, wy, którzy poszliście za Mną, zasiądziecie również na dwunastu tronach, sądząc dwanaście pokoleń Izraela. 29 I każdy, kto dla mego imienia opuści dom, braci lub siostry, ojca lub matkę, dzieci lub pole, stokroć tyle otrzyma i życie wieczne odziedziczy. 30 Wielu zaś pierwszych będzie ostatnimi, a ostatnich pierwszymi.

(Mk 10): 28 Wtedy Piotr zaczął mówić do Niego: «Oto my opuściliśmy wszystko i poszliśmy za Tobą». 29 Jezus odpowiedział: «Zaprawdę, powiadam wam: Nikt nie opuszcza domu, braci, sióstr, matki, ojca, dzieci i pól 30 z powodu Mnie i z powodu Ewangelii, żeby nie otrzymał stokroć więcej teraz, w tym czasie, domów, braci, sióstr, matek, dzieci i pól, wśród prześladowań, a życia wiecznego w czasie przyszłym. 31 Lecz wielu pierwszych będzie ostatnimi, a ostatnich pierwszymi».

(Łk 18): 28 Wówczas Piotr rzekł: «Oto my opuściliśmy swoją własność i poszliśmy za Tobą». 29 On im odpowiedział: «Zaprawdę, powiadam wam: Nikt nie opuszcza domu albo żony, braci, rodziców albo dzieci dla królestwa Bożego, żeby 30 nie otrzymał daleko więcej w tym czasie, a w wieku przyszłym - życia wiecznego».

Komentarz: Kontynuacja tego dialogu. Uczniowie są zaniepokojeni tym, że dla zbawienia trzeba porzucić wszystko. Wierny Piotr jednak deklaruje w imieniu Apostołów, iż oni mimo wszystko zdecydowali się pójść za Jezusem. Jezus im odpowiada, że to właściwa decyzja, która zostanie stokroć wynagrodzona i w życiu teraźniejszym (podobnie jak Hiobowi strata została dwakroć wynagrodzona) i w przyszłym. Apostołom zaś zapowiada godność sądzenia na dwunastu tronach Dwunastu pokoleń Izraela (u Łukasza wzmianka o tym znajduje się podczas Ostatniej Wieczerzy, Łk 22,30). Lecz równocześnie u Mateusza i Marka znajduje, się przestroga, by się nie wywyższać z tego powodu, bo pierwsi będą ostatnimi, a ostatni pierwszymi.

Przypowieść o robotnikach w winnicy

(Mt 20):1 Albowiem królestwo niebieskie podobne jest do gospodarza, który wyszedł wczesnym rankiem, aby nająć robotników do swej winnicy. 2 Umówił się z robotnikami o denara za dzień i posłał ich do winnicy. 3 Gdy wyszedł około godziny trzeciej, zobaczył innych, stojących na rynku bezczynnie, 4 i rzekł do nich: "Idźcie i wy do mojej winnicy, a co będzie słuszne, dam wam". 5 Oni poszli. Wyszedłszy ponownie około godziny szóstej i dziewiątej, tak samo uczynił. 6 Gdy wyszedł około godziny jedenastej, spotkał innych stojących i zapytał ich: "Czemu tu stoicie cały dzień bezczynnie?" 7 Odpowiedzieli mu: "Bo nas nikt nie najął". Rzekł im: "Idźcie i wy do winnicy!" 8 A gdy nadszedł wieczór, rzekł właściciel winnicy do swego rządcy: "Zwołaj robotników i wypłać im należność, począwszy od ostatnich aż do pierwszych!" 9 Przyszli najęci około jedenastej godziny i otrzymali po denarze. 10 Gdy więc przyszli pierwsi, myśleli, że więcej dostaną; lecz i oni otrzymali po denarze. 11 Wziąwszy go, szemrali przeciw gospodarzowi, 12 mówiąc: "Ci ostatni jedną godzinę pracowali, a zrównałeś ich z nami, którzyśmy znosili ciężar dnia i spiekoty". 13 Na to odrzekł jednemu z nich: "Przyjacielu, nie czynię ci krzywdy; czy nie o denara umówiłeś się ze mną? 14 Weź, co twoje i odejdź! Chcę też i temu ostatniemu dać tak samo jak tobie. 15 Czy mi nie wolno uczynić ze swoim, co chcę? Czy na to złym okiem patrzysz, że ja jestem dobry?" 16 Tak ostatni będą pierwszymi, a pierwsi ostatnimi».

Komentarz: Rozwijając ten temat, Mateusz jako jedyny podaje przypowieść o robotnikach w winnicy, którzy niezależnie od ilości przepracowanych godzin, jednakową otrzymali zapłatę.

Trzecia zapowiedź męki i zmartwychwstania

(Mk 10): 32 A kiedy byli w drodze, zdążając do Jerozolimy, Jezus wyprzedzał ich, tak że się dziwili; ci zaś, którzy szli za Nim, byli strwożeni. Wziął znowu Dwunastu i zaczął mówić im o tym, co miało Go spotkać: 33 «Oto idziemy do Jerozolimy. Tam Syn Człowieczy zostanie wydany arcykapłanom i uczonym w Piśmie. Oni skażą Go na śmierć i wydadzą poganom. 34 I będą z Niego szydzić, oplują Go, ubiczują i zabiją, a po trzech dniach zmartwychwstanie».

(Mt 20):17 Mając udać się do Jerozolimy, Jezus wziął osobno Dwunastu i w drodze rzekł do nich: 18 «Oto idziemy do Jerozolimy: tam Syn Człowieczy zostanie wydany arcykapłanom i uczonym w Piśmie. Oni skażą Go na śmierć 19 i wydadzą Go poganom na wyszydzenie, ubiczowanie i ukrzyżowanie; a trzeciego dnia zmartwychwstanie».

(Łk 18): 31 Potem wziął Dwunastu i powiedział do nich: «Oto idziemy do Jerozolimy i spełni się wszystko, co napisali prorocy o Synu Człowieczym. 32 Zostanie wydany w ręce pogan, będzie wyszydzony, zelżony i opluty; 33 ubiczują Go i zabiją, a trzeciego dnia zmartwychwstanie». 34 Oni jednak nic z tego nie zrozumieli. Rzecz ta była zakryta przed nimi i nie pojmowali tego, o czym była mowa.

Komentarz: Trzecia zapowiedź Jezusa o swojej męce i zmartwychwstaniu. Marek odnotowuje, iż Jezus śmiało kroczył na przedzie, podczas gdy uczniowie raczej do Jerozolimy -gdzie Żydzi nastawali na ich życie -raczej się nie spieszyli.

Prośba synów Zebedeusza i ich matki

(Mk 10): 35 Wtedy zbliżyli się do Niego synowie Zebedeusza, Jakub i Jan, i rzekli: «Nauczycielu, chcemy, żebyś nam uczynił to, o co Cię poprosimy». 36 On ich zapytał: «Co chcecie, żebym wam uczynił?» 37 Rzekli Mu: «Daj nam, żebyśmy w Twojej chwale siedzieli jeden po prawej, drugi po lewej Twojej stronie». 38 Jezus im odparł: «Nie wiecie, o co prosicie. Czy możecie pić kielich, który Ja mam pić, albo przyjąć chrzest, którym Ja mam być ochrzczony?» 39 Odpowiedzieli Mu: «Możemy». Lecz Jezus rzekł do nich: «Kielich, który Ja mam pić, pić będziecie; i chrzest, który Ja mam przyjąć, wy również przyjmiecie. 40 Nie do Mnie jednak należy dać miejsce po mojej stronie prawej lub lewej, ale [dostanie się ono] tym, dla których zostało przygotowane».

(Mt 20):20 Wtedy podeszła do Niego matka synów Zebedeusza ze swoimi synami i oddając Mu pokłon, o coś Go prosiła. 21 On ją zapytał: «Czego pragniesz?» Rzekła Mu: «Powiedz, żeby ci dwaj moi synowie zasiedli w Twoim królestwie jeden po prawej, a drugi po lewej Twej stronie». 22 Odpowiadając Jezus rzekł: «Nie wiecie, o co prosicie. Czy możecie pić kielich, który Ja mam pić?» Odpowiedzieli Mu: «Możemy». 23 On rzekł do nich: «Kielich mój pić będziecie. Nie do Mnie jednak należy dać miejsce po mojej stronie prawej i lewej, ale [dostanie się ono] tym, dla których mój Ojciec je przygotował».

Komentarz: Prośba Jakuba i Jana, synów Zebedeusza, oraz ich matki, Salome. Ledwo Jezus wspomniał, o zasiadaniu na dwunastu tronach, to już niektórzy chcą przysuwać swoje trony jak najbliżej najwyższego tronu władcy, Jezusa (który, jak się wydawało, lada dzień zacznie królować w pełni chwały). Mateusz wspomina, iż prośbę wystosowała matka synów Zebedeusza, Marek wspomina o nich samych. Oczywiście synom Zebedeusza wygodniej było wystosować prośbę za pośrednictwem matki. Jezus jednak odpowiada im że nie wiedzą, o co proszą.

Celem przewodnictwa jest służba

(Mt 20):24 Gdy dziesięciu [pozostałych] to usłyszało, oburzyli się na tych dwóch braci. 25 A Jezus przywołał ich do siebie i rzekł: «Wiecie, że władcy narodów uciskają je, a wielcy dają im odczuć swą władzę. 26 Nie tak będzie u was. Lecz kto by między wami chciał stać się wielkim, niech będzie waszym sługą. 27 A kto by chciał być pierwszym między wami, niech będzie niewolnikiem waszym, 28 na wzór Syna Człowieczego, który nie przyszedł, aby Mu służono, lecz aby służyć i dać swoje życie na okup za wielu».

(Mk 10): 41 Gdy dziesięciu [pozostałych] to usłyszało, poczęli oburzać się na Jakuba i Jana. 42 A Jezus przywołał ich do siebie i rzekł do nich: «Wiecie, że ci, którzy uchodzą za władców narodów, uciskają je, a ich wielcy dają im odczuć swą władzę. 43 Nie tak będzie między wami. Lecz kto by między wami chciał się stać wielkim, niech będzie sługą waszym. 44 A kto by chciał być pierwszym między wami, niech będzie niewolnikiem wszystkich. 45 Bo i Syn Człowieczy nie przyszedł, aby Mu służono, lecz żeby służyć i dać swoje życie na okup za wielu».

Komentarz: Reszta Apostołów jest oburzona, iż synowie Zebedeusza próbują się przed nimi wywyższać. Jezus po raz kolejny daje im lekcję pokory, iż kto jest, albo chce być wielki, musi najpokorniej służyć. Łukasz, unikający zazwyczaj poruszania spraw, które stawiałyby w złym świetle Apostołów, tę kwestię Jezusa przytacza podczas Ostatniej Wieczerzy (Łk 22,24-30).

Uzdrowienie dwóch niewidomych w Jerychu

(Mt 20):29 Gdy wychodzili z Jerycha, towarzyszył Mu wielki tłum ludu. 30 A oto dwaj niewidomi, którzy siedzieli przy drodze, słysząc, że Jezus przechodzi, zaczęli wołać: «Panie, ulituj się nad nami, Synu Dawida!». 31 Tłum nastawał na nich, żeby umilkli; lecz oni jeszcze głośniej wołali: «Panie, ulituj się nad nami, Synu Dawida!». 32 Jezus przystanął, kazał ich przywołać i zapytał: «Cóż chcecie, żebym wam uczynił?» 33 Odpowiedzieli Mu: «Panie, żeby się oczy nasze otworzyły». 34 Jezus więc zdjęty litością dotknął ich oczu, a natychmiast przejrzeli i poszli za Nim.

(Mk 10): 46 Tak przyszli do Jerycha. Gdy wraz z uczniami i sporym tłumem wychodził z Jerycha, niewidomy żebrak, Bartymeusz, syn Tymeusza, siedział przy drodze. 47 Ten słysząc, że to jest Jezus z Nazaretu, zaczął wołać: «Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną!» 48 Wielu nastawało na niego, żeby umilkł. Lecz on jeszcze głośniej wołał: «Synu Dawida, ulituj się nade mną!» 49 Jezus przystanął i rzekł: «Zawołajcie go!» I przywołali niewidomego, mówiąc mu: «Bądź dobrej myśli, wstań, woła cię». 50 On zrzucił z siebie płaszcz, zerwał się i przyszedł do Jezusa. 51 A Jezus przemówił do niego: «Co chcesz, abym ci uczynił?» Powiedział Mu niewidomy: «Rabbuni, żebym przejrzał». 52 Jezus mu rzekł: «Idź, twoja wiara cię uzdrowiła». Natychmiast przejrzał i szedł za Nim drogą.

(Łk 18): 35 Kiedy zbliżał się do Jerycha, jakiś niewidomy siedział przy drodze i żebrał. 36 Gdy usłyszał, że tłum przeciąga, dowiadywał się, co się dzieje. 37 Powiedzieli mu, że Jezus z Nazaretu przechodzi. 38 Wtedy zaczął wołać: «Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną!» 39 Ci, co szli na przedzie, nastawali na niego, żeby umilkł. Lecz on jeszcze głośniej wołał: «Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną!» 40 Jezus przystanął i kazał przyprowadzić go do siebie. A gdy się zbliżył, zapytał go: 41 «Co chcesz, abym ci uczynił?» Odpowiedział: «Panie, żebym przejrzał». 42 Jezus mu odrzekł: «Przejrzyj, twoja wiara cię uzdrowiła». 43 Natychmiast przejrzał i szedł za Nim, wielbiąc Boga. Także cały lud, który to widział, oddał chwałę Bogu.

Komentarz: W końcu Jezus z uczniami przyszedł do Jerycha. Tam Jezus uzdrawia niewidomych -dwóch wedle Mateusza. Jednak Marek i Łukasz wspominają tylko o jednym, Marek podaje jego imię -Bartymeuszu. Podobnie Mateusz podaje, iż w kraju Gadareńczyków/Gerazeńczyków/ Gergezeńczyków, czy innych psiogłowców, Jezus uzdrowił dwóch opętanych, pozostali zaś Synoptycy wspominają tylko o jednym (Mt 8,28-34; Mk 5,1-21; Łk 8,26-40). Tu tak samo Jezus zapewne w Jerychu uzdrowił dwóch ślepców (przez co Mateusz wspomina o dwóch), ale ta konkretna sytuacja dotyczyła uzdrowienia tylko jednego z nich -w jakich okolicznościach Jezus uzdrowił drugiego, tego nie wiemy. Istnieje ponadto różnica między Mateuszem i Markiem a Łukaszem co do tego, kiedy Jezus uzdrowił ślepego Bartymeusza. Według dwóch pierwszych, przy wyjściu z Jerycha, Łukasz zaś pisze, że kiedy Jezus zbliżał się do Jerycha. Łukasz jednak będzie kawałek dalej pisał o Zacheuszu, celniku z Jerycha, u którego zatrzymał się Jezus. Dlatego też nieco zmienił kompozycję narracji o wydarzeniach w Jerychu.

Odnotowane przez Marka wołanie Bartymeusza «Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną!», jest pierwszą wzmianką u Marka, iż Jezus jest potomkiem Dawida. Jest to u Marka przytaczane jako fakt ogólnie znany, zakłada on, że czytelnicy to wiedzą. Co pokazuje, iż Ewangelia Marka jest tak naprawdę skrótowym zapisem dużo szerszej i bogatszej historii o Jezusie, znanej czytelnikom skądinąd, zapewne z ustnego nauczania.

Zacheusz

(Łk 19): 1 Potem wszedł do Jerycha i przechodził przez miasto. 2 A [był tam] pewien człowiek, imieniem Zacheusz, zwierzchnik celników i bardzo bogaty. 3 Chciał on koniecznie zobaczyć Jezusa, kto to jest, ale nie mógł z powodu tłumu, gdyż był niskiego wzrostu. 4 Pobiegł więc naprzód i wspiął się na sykomorę, aby móc Go ujrzeć, tamtędy bowiem miał przechodzić. 5 Gdy Jezus przyszedł na to miejsce, spojrzał w górę i rzekł do niego: «Zacheuszu, zejdź prędko, albowiem dziś muszę się zatrzymać w twoim domu». 6 Zeszedł więc z pośpiechem i przyjął Go rozradowany. 7 A wszyscy, widząc to, szemrali: «Do grzesznika poszedł w gościnę». 8 Lecz Zacheusz stanął i rzekł do Pana: «Panie, oto połowę mego majątku daję ubogim, a jeśli kogo w czym skrzywdziłem, zwracam poczwórnie». 9 Na to Jezus rzekł do niego: «Dziś zbawienie stało się udziałem tego domu, gdyż i on jest synem Abrahama. 10 Albowiem Syn Człowieczy przyszedł szukać i zbawić to, co zginęło».

Komentarz: Unikatowa dla Łukasza opowieść o Zacheuszu, zwierzchniku celników z Jerycha. Jest to praktyczny przykład wypełnienia nauk Jezusa, jakich mnóstwo notuje Łukasz, o dobrym wykorzystaniu bogactwa i pieniędzy dla osiągnięcia zbawienia. Oraz kontrprzykład dla stwierdzenia, iż aby być zbawionym, trzeba się pozbyć całego majątku; otóż Zacheusz pozbył się tylko połowy majątku. Ważne jednak, ze się nawrócił (nie porzucając wcale pogardzanego zawodu celnika), wynagrodził krzywdy i swoje pieniądze przeznaczył na uczynki miłosierdzia: pomoc ubogim, choć sam dosłownie ubogim nie został.

Przypowieść o minach

(Łk 19): 11 Gdy słuchali tych rzeczy, dodał jeszcze przypowieść, dlatego że był blisko Jerozolimy, a oni myśleli, że królestwo Boże zaraz się zjawi. 12 Mówił więc: «Pewien człowiek szlachetnego rodu udał się w kraj daleki, aby uzyskać dla siebie godność królewską i wrócić. 13 Przywołał więc dziesięciu sług swoich, dał im dziesięć min i rzekł do nich: "Zarabiajcie nimi, aż wrócę". 14 Ale jego współobywatele nienawidzili go i wysłali za nim poselstwo z oświadczeniem: "Nie chcemy, żeby ten królował nad nami". 15 Gdy po otrzymaniu godności królewskiej wrócił, kazał przywołać do siebie te sługi, którym dał pieniądze, aby się dowiedzieć, co każdy zyskał. 16 Stawił się więc pierwszy i rzekł: "Panie, twoja mina przysporzyła dziesięć min". 17 Odpowiedział mu: "Dobrze, sługo dobry; ponieważ w drobnej rzeczy okazałeś się wierny, sprawuj władzę nad dziesięciu miastami!" 18 Także drugi przyszedł i rzekł: "Panie, twoja mina przyniosła pięć min". 19 Temu też powiedział: "I ty miej władzę nad pięciu miastami!" 20 Następny przyszedł i rzekł: "Panie, tu jest twoja mina, którą trzymałem zawiniętą w chustce. 21 Lękałem się bowiem ciebie, bo jesteś człowiekiem surowym: chcesz brać, czegoś nie położył, i żąć, czegoś nie posiał". 22 Odpowiedział mu: "Według słów twoich sądzę cię, zły sługo! Wiedziałeś, że jestem człowiekiem surowym: chcę brać, gdzie nie położyłem, i żąć, gdziem nie posiał. 23 Czemu więc nie dałeś moich pieniędzy do banku? A ja po powrocie byłbym je z zyskiem odebrał". 24 Do obecnych zaś rzekł: "Odbierzcie mu minę i dajcie temu, który ma dziesięć min". 25 Odpowiedzieli mu: "Panie, ma już dziesięć min". 26 "Powiadam wam: Każdemu, kto ma, będzie dodane; a temu, kto nie ma, zabiorą nawet to, co ma. 27 Tych zaś przeciwników moich, którzy nie chcieli, żebym panował nad nimi, przyprowadźcie tu i pościnajcie w moich oczach"».

28 Po tych słowach ruszył na przedzie, zdążając do Jerozolimy.

Komentarz: Przypowieść o minach. W Ewangelii Mateusza znajduje się podobna przypowieść o talentach (Mt 25,14-3), jednak różni się ona nie tylko sytuacją, w której Jezus miał ją wygłosić, lecz także kilkoma istotnymi szczegółami. U Mateusza przypowieść o talentach jest częścią mowy eschatologicznej wygłoszonej na Górze Oliwnej, u Łukasza przypowieść o minach Jezus wygłasza w drodze do Jerozolimy. Różnią się jednostki pieniężne, 1 talent =60 min. W przypowieści o minach wszyscy słudzy otrzymują równo po jednej minie, a nagroda jest proporcjonalna do zdolności mierzonych ilością pomnożonych pieniędzy. Temu, co uzyskał 10 min, dany jest zarząd nad 10 miastami, co uzyskał 5 min, zarząd nad 5 miastami. W przypowieści o talentach słudzy otrzymują różną ilość talentów w zależności od zdolności. Dobrzy słudzy podwajają swoje talenty, czyli procentowy zysk jest ten sam, również i nagroda jest taka sama, niezależnie od zdolności. Wreszcie przypowieść o minach zawiera element nieobecny w przypowieści o talentach: pewien człowiek wyjechał do dalekiego kraju, by uzyskać tytuł królewski, do czego wrogowie w kraju nie chcą dopuścić. Ten jednak po uzyskaniu tytułu króla, doprowadza do egzekucji swych wrogów. Są to okoliczności, w jakich syn Heroda Wielkiego, Archelaos, uzyskał, nominowany przez Rzym, władzę nad Judeą -i słuchaczom Jezusa były one dobrze znane. Jezus nie zawsze w swoich przypowieściach posługiwał się przykładami pozytywnymi, ludzi sprawiedliwych, czasem odwoływał się do niesprawiedliwych reguł, jakie niestety często rządzą na tym świecie. Dlatego też przypowieści o minach i talentach różnią się kontekstem, w przypowieści o minach jest on bardziej ziemski, w przypowieści o talentach -eschatologiczny. Przypowieść o minach skierowana jest do uczniów i zwolenników Jezusa, którzy liczyli, że wbrew swoim wrogom, Jezus po dotarciu do Jerozolimy z „dalekiego kraju” Galilei, ustanowi swoje ziemskie królestwo z ziemskimi prawami -ścinaniem politycznych wrogów, oraz nagrodami w zależności od zdolności.

 

********************************************************************************

Zgłoś artykuł

Uwaga, w większości przypadków my nie udzielamy odpowiedzi na niniejsze wiadomości a w niektórych przypadkach nie czytamy ich w całości