Verificator

Czy Kościół Katolicki upada? Mity sekularystów

dodane: 2023-07-05
Ze wszystkich stron dochodzi do nas natarczywa mantra mediów, która nachalnie wmawia nam, że Kościół Katolicki umiera i jest już w fazie ostatecznego upadku. Społeczeństwo polskie sekularyzuje się podobno najszybciej w Europie. Świat odchodzi od wiary i religii a tam, gdzie wzrasta świadomość odkryć nauki i dobrobyt, religia i wiara odchodzą do lamusa. Czy to wszystko prawda? Sprawdźmy.

   Od kilku lat jesteśmy wyjątkowo nachalnie i natarczywie bombardowani papką o rzekomo galopującej sekularyzacji w Polsce. Papkę tę sprzedają nam głównie media laickie i liberalno-lewicowe ale nie tylko. Mantra ta jest powtarzana w większości mediów i nawet część mediów katolickich przejęło tę narrację. Jednak czy w Polsce i na świecie rzeczywiście dokonuje się galopująca sekularyzacja? Teza ta jest w świetle wielu danych co najmniej wątpliwa. Z różnych danych wynika coś wręcz przeciwnego, a mianowicie, że w tej chwili na świecie mamy do czynienia raczej z ożywieniem religijnym niż z zanikaniem religii. Niektórzy socjologowie mówią o globalnej sakralizacji, a nie sekularyzacji. W tym świetle należy uznać, że doniesienia mediów o rzekomych procesach sekularyzacyjnych nie są żadnym opisem sytuacji ale mają na celu zmanipulowanie odbiorcy i wpłynięcie na niego w taki sposób, aby spowodować u niego sekularyzowanie się.


    Od pewnego czasu daje się zauważyć również bardzo wyraźny trend walki z Kościołem Katolickim w mediach głównego nurtu w Polsce (i nie tylko), zwanego przez niektórych głównym ściekiem. Ludzie są odciągani od wiary przez różne strategie socjotechniczne, celujące zwłaszcza w zohydzanie Kościoła przez natarczywe kojarzenie go z pedofilią lub przez natrętne wmawianie wszystkim dookoła, że coraz więcej osób odchodzi od wiary, zwłaszcza młodzież. Niemal codziennie znajdujemy na głównej stronie najbardziej poczytnych portali internetowych najważniejszą informację dnia, którą jest oczywiście to, że jakiś ksiądz to pedofil. Innych głównych informacji dnia z reguły nie ma, no chyba, że ewentualnie taka, że od dwóch lat Władimir Putin jest w stanie agonalnym i kona na raka (jak na konającego od dwóch lat całkiem dobrze sobie radzi). Nikt nawet nie wnika w to czy jakiś ksiądz został skazany prawomocnym wyrokiem za pedofilię lub inne przestępstwo. Wystarczy jakaś plotka i już tylko samo to nadaje się do tego, aby ferować wyroki dziennikarskie zamiast sądowych. 


    W opluwaniu Kościoła na czoło wysuwają się głównie media lewicowo-liberalne ale nie tylko. O dziwo, nawet niektóre media rzekomo katolickie, związane z tak zwanym Kościołem postępowym lub otwartym, powielają narrację opluwania Kościoła. Dzieje się to rzekomo z powodów troski o Kościół i chęci jego oczyszczenia. Ponawiane są wezwania do tego, żeby Kościół nieustannie kajał się i wszystkich przepraszał. Problem polega jednak na tym, że Kościół przeprasza i oczyszcza się już od bardzo dawna i nic to w zasadzie nie daje. Ponawiają się tylko kolejne żądania przeprosin i oczyszczenia. Im bardziej Kościół kaja się i przeprasza, tym bardziej potęguje to agresję ośrodków lewicowo-liberalnych i antyklerykalnych, które odczytują to kajanie się jako słabość i zachętę do dalszych wściekłych ataków. Nie ma w tym nic zaskakującego. Środowiska lewicowo-liberalne i antyklerykalne nie są tak naprawdę zainteresowane oczyszczaniem Kościoła. Środowiska te zostaną zaspokojone dopiero wtedy gdy Kościół po prostu całkowicie zniknie z powierzchni ziemi i przestanie istnieć. Uważam, że błędem jest uleganie presji środowisk lewicowo-liberalnych i antyklerykalnych. Spełnianie żądań tych środowisk jedynie potęguje ich agresję i rozzuchwala je jeszcze bardziej. Skoro kajanie się przed tymi środowiskami jedynie eskaluje ich agresję, to jest to zła droga. Należy wybrać opór i sprzeciwianie się im, tym bardziej, że Chrystus ma być głoszony właśnie w obliczu oporu i sprzeciwu, a nie przez podlizywanie się komukolwiek. Przecież to sam Jezus zapowiadał, że chrześcijanie będą w nienawiści u wszystkich narodów (Mt 24,9) i mamy oczekiwać, że świat nas znienawidzi ze względu na naszą wiarę w Chrystusa (J 15,18-19). Stanowcze i twarde stanowisko jest najwłaściwszym sposobem postępowania, zwłaszcza w sytuacji, w której przeciwnicy Kościoła i tak nigdy nie będą zadowoleni z tego co zrobi Kościół. Powinniśmy stawiać na katolicyzm walczący a nie na katolicyzm otwarty lub postępowy. Tak zwany katolicyzm postępowy nie jest żadnym postępem ale regresem w stronę herezji i różnego rodzaju przebrzmiałych zabobonów. Kościół otwarty to Kościół otwarty na świat a nie na Chrystusa. A świat nas przecież nienawidzi i tak nam zapowiedział Chrystus (J 15,18-19). A zatem tak zwany Kościół otwarty i postępowy to nie jest Kościół Chrystusowy ale kościół diabła, który jedynie światu chce się przypodobać.


    Wróćmy jednak do głównego zagadnienia. Kto od kilku lat inspiruje te natarczywe i nachalne ataki na Kościół w mediach? Wszystkie tropy prowadzą do masonerii, która od wieków chce zmieść Kościół Katolicki z powierzchni ziemi, czy to metodami siłowymi, czy innymi. Nie będzie chyba przesadą jeśli postawię hipotezę, iż obecne opluwanie Kościoła w mediach ma na celu zohydzenie go do tego stopnia, że w pewnym momencie czara goryczy przeleje się na tyle, że nastąpią kolejne siłowe prześladowania chrześcijan w tak zwanym cywilizowanym świecie Europy Zachodniej i obu Ameryk. Jako katolicy musimy być na to przygotowani. Masoneria już nie raz doprowadzała do masowych ludobójstw i prześladowań chrześcijan. Przykład tego mieliśmy chociażby w czasie Rewolucji Francuskiej, gdzie zamordowano setki tysięcy katolików. Odsyłam też do powstania tak zwanych Cristeros, które było odpowiedzią na prześladowania katolików przez masonerię w Meksyku, w latach 1917-1929.


    Poniżej grupuję w punktach najczęstsze kalki i komunikaty medialne, które są nachalnie i natarczywie powtarzane aż do znudzenia w celu wywołania na siłę procesów sekularyzacyjnych w społeczeństwie. Należy przyjąć, że te komunikaty nie są rzekomo bezstronnym opisem procesów sekularyzacyjnych ale są one próbą wywołania ich. Przecież jeśli ludzie będą wciąż czytać, że Kościół rzekomo upada i ludzie od niego odchodzą, to w końcu sami temu ulegną. Nikt nie chce być gorszy niż inni. Działa tu efekt stadny owczego pędu i właśnie wpływanie na te instynkty stadne jest głównym celem sekularystów. Do każdego z poniższych punktów zaprezentuję następnie polemikę, aby wykazać, że są to mity:


1) Tuszowanie pedofilii w Kościele


2) Młodzież się sekularyzuje


3) Odpływ wiernych z Kościoła

 
4) Seminaria pustoszeją


5) Wycofać religię ze szkół


6) Religia w szkołach przyspiesza sekularyzację


7) Kościół nie wie, jak rozmawiać z młodzieżą. Mówi do niej całkowicie anachronicznym językiem


8) Nawet katolicy się z nami zgodzą


9) Ojciec Rydzyk to przedsiębiorca, a nie duchowny

 
10) Widać wielkie zagubienie Kościoła we współczesnym świecie, który tak bardzo idzie do przodu


11) W tych miejscach, gdzie Kościół walczy z nauką, tam zwykle przegrywa


12) W Kościele niemieckim w ramach tamtejszej drogi synodalnej są diecezje, w których błogosławi się oficjalnie związki osób tej samej płci


13) Związek Kościoła z obecną partią rządzącą to gwóźdź do trumny. Sojusz tronu z ołtarzem zawsze źle się kończył


14) Im bardziej rozwinięte i bogate społeczeństwo, tym mniej religijne


15) Na świecie następuje globalny odwrót od religii


    Ustosunkuję się teraz kolejno do wszystkich tych punktów i zakwestionuję ich pozorną oczywistość. Zagadnienie sekularyzacji pozostawię na sam koniec. Czy świat się rzeczywiście sekularyzuje? Niektórzy będą zdziwieni, że w rzeczywistości jest odwrotnie: świat się ponownie sakralizuje, a nie sekularyzuje.


1) Tuszowanie pedofilii w Kościele 


    Tak zwany problem pedofilii w Kościele został zmyślony w celu wywołania procesów sekularyzacyjnych. Jest to tylko pretekst służący sekularystom do uderzania w Kościół. Odsyłam do naszych tekstów, w których już wystarczająco dobitnie wykazaliśmy tę tezę:


https://www.apologetyka.info/ateizm/zmyslony-problem-pedofilii-w-kosciele,1515.htm


https://www.apologetyka.info/ateizm/koscio-i-pedofilia,1148.htm


https://apologetyka.org/kosciol-pedofilia-statystyka/


https://www.apologetyka.info/ateizm/schematy-legend-o-ksiezach-pedofilach,1550.htm


2) Młodzież się sekularyzuje 


    Manipulowanie mediów w temacie Kościoła widać również po nachalnym nagłaśnianiu zagadnienia sekularyzowania się młodzieży. Tymczasem jest to najbardziej infantylny wskaźnik jaki można znaleźć ponieważ młodzież z reguły niewiele wie jeszcze o życiu i do tego z racji buntowniczego nastawienia wobec autorytetów, co jest cechą młodzieńczego wieku, nie jest to wskaźnik w żaden sposób miarodajny. W zasadzie to nie znam nikogo, kto w wieku dorosłym ma wciąż te same kontestujące i buntownicze poglądy ze swych młodzieńczych lat. Młodociani są całkowicie niereprezentatywnym wskaźnikiem w każdych czasach ponieważ ich poglądy są najmniej stabilne i jeszcze nieukształtowane. Do tego dochodzi to, że w młodym wieku są oni nastawieni buntowniczo wobec wszystkich autorytetów, nie tylko tych religijnych, ale także wobec rodziców i nauczycieli. Nie jest to więc jakkolwiek reprezentatywny wskaźnik i sekularyści powołują się na ten wskaźnik wyłącznie w celu wymuszania procesów sekularyzacyjnych na społeczeństwie.


    Badacze również wskazują na to, że młodzi są najmniej reprezentatywną próbką do badań trendów światopoglądowych gdyż mogą oni:


„przyjmować wzorce postępowania grupy, często odbiegające od ogólnie przyjmowanych postaw społecznych. Tego rodzaju wybory nie są jednak trwałe. Młodzież cechuje chwiejność moralna, niestabilność zachowań”


https://www.mp.pl/pacjent/pediatria/prawidlowyrozwoj/rozwojspoleczny/75944,rozwoj-psychospoleczny-w-okresie-dojrzewania-plciowego-i-dorastania


    Tak więc wiek młodzieńczy to okres buntów wobec wszelkich autorytetów, nie tylko tych kościelnych. Młodzi buntują się również wobec rodziców i nauczycieli. Ci wszyscy manipulanci, którzy przywołują buntowanie się młodych wobec Kościoła, oczywiście nie wspominają już o tym, że młodzi buntują się po prostu przeciw wszystkiemu. Ich bunt nie jest więc ukierunkowany antyreligijnie ale ogólnie. O tym wszelkiej maści sekularystyczni manipulanci już oczywiście milczą jak grób bo zależy im tylko na osłabianiu autorytetu Kościoła.


    Pewnie też często słyszysz argument, że wokół nas widać wiele osób, które nie praktykują religii lub są wrogo nastawione do Kościoła. No ale co z tego, że wokół nas wiele osób nie praktykuje? Zawsze tak było, zwłaszcza w dużych i wielkich miastach. Również w czasach szczytowej potęgi Kościoła w Polsce, czyli w latach osiemdziesiątych. Prawdopodobnie jako społeczeństwo kiedyś byliśmy bardziej zsekularyzowani niż mówią nam media, tak jak obecnie jesteśmy mniej zsekularyzowani niż wmawiają nam te same media.


3) Odpływ wiernych z Kościoła 


    To kolejny mit. Religijność Polaków jest od lat stabilna, choć bardzo zróżnicowana


https://www.ekai.pl/religijnosc-polakow-stabilna-choc-bardzo-zroznicowana/


„Religijność polskiego społeczeństwa, w którym ponad 90% deklaruje się jako rzymscy katolicy, pozostaje stosunkowo stabilna w ostatnich 25 latach”

https://projekty.ncn.gov.pl/opisy/382999-pl.pdf


    A jak wygląda sprawa z ilością ateistów w Polsce? Popatrzmy:


„Według danych opublikowanych w 2015 roku przez Główny Urząd Statystyczny dotyczących wiary Polaków, odsetek Polaków nienależących do żadnego wyznania (ateistów) wynosi 3,1%”


https://pl.wikipedia.org/wiki/Ateizm_w_Polsce


    Nawet lewicowy Onet podaje takie same dane: 3,1% ateistów w Polsce. A ateistów zadeklarowanych 2,6%:


https://wiadomosci.onet.pl/religia/ateizm-w-polsce-historia-statystyki-informacje/mth3ldh


    Śmiało można stwierdzić, że ateiści w Polsce to tylko mała sekta z ilością członków na poziomie błędu statystycznego. I pewnie nawet wśród tych 3,1% nie wszyscy są twardymi ateistami, bo ktoś, kto nie należy do żadnego wyznania niekoniecznie musi być ateistą. Może być deistą albo panteistą. Pewne jest jedynie te 2,6% bo to jawna deklaracja ateizmu.


    Jednocześnie wzrasta liczba katolików na świecie – wynika z najnowszego rocznika statystycznego Kościoła. W 2021 roku odnotowano wzrost liczby ochrzczonych o 18 milionów osób, co odpowiada przyrostowi o ok. 1,3 proc. Łącznie na świecie żyje aż 1 378 mln katolików


https://www.vaticannews.va/pl/kosciol/news/2023-03/kosciol-wzrasta-choc-nierownomiernie-i-przy-spadku-liczby-powol.html


4) Seminaria pustoszeją


      Globalnie ilość powołań kapłańskich utrzymuje się na stosunkowo stabilnym poziomie, pomimo niewielkich wahnięć rzędu promila:


„na całym świecie do kapłaństwa przygotowywało się 114058 mężczyzn, podczas gdy rok wcześniej było ich 115880, a więc o 1,6 % więcej”


https://misyjne.pl/powolania-kaplanskie-i-zakonne-na-swiecie-ponad-114-tys-seminarzystow-statystyka/


    Tymczasem w Polsce rzeczywiście mieliśmy ostatnio pewien spadek powołań kapłańskich. Jednak wojujący sekularyści rzadko kiedy wspominają w swych manipulacjach o tym, że za spadek kandydatów do kapłaństwa w Polsce odpowiada głównie demografia i spadek urodzeń. Przyznaje to nawet lewicowy Onet, który jest wrogi Kościołowi więc nie można go posądzić o służenie mu:


„Powodów, dlaczego zaczyna brakować księży, jest wiele. Zaczynając choćby od tego, że po prostu młode roczniki są zdecydowanie mniej liczne niż kiedyś, więc automatycznie mniej osób decyduje się pójść do seminarium”


https://wiadomosci.onet.pl/kraj/kolejne-seminaria-sa-zamykane-mlodzi-ludzie-masowo-opuszczaja-kosciol/045bkhj


    Ale i z tym Kościół sobie poradzi:


Liczba diakonów stałych w Polsce szybko rośnie


https://www.onet.pl/informacje/deonpl/ich-liczba-w-polsce-szybko-rosnie-czy-zastapia-ksiezy/9ltv0qj,30bc1058


Ubywa kandydatów do seminariów, ale gwałtownie rośnie liczba diakonów stałych


https://www.gosc.pl/doc/7878355.Sludzy


    To samo jest na świecie:


Na świecie w szybkim tempie wzrasta liczba stałych diakonów


https://www.ekai.pl/diakoni-stali-sa-potrzebni/


5) Wycofać religię ze szkół 


    To oczywiste, że wojującym sekularystom bardzo przeszkadza religia w szkołach. Zdają sobie bowiem sprawę z tego, że czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci. To właśnie sekularyści chcieliby wpajać dzieciom i młodzieży ateizm w szkołach więc dlatego tak walczą z religią w szkołach. Przy okazji udają i często wprowadzają w błąd innych, że tylko w Polsce jest religia w szkołach bo ten rzekomo tak postępowy Zachód niczego takiego nie ma. Tymczasem w Europie Zachodniej religia w szkołach jest powszechna, nawet w Niemczech. Tego wojujący sekularyści już nam nigdy nie mówią i przy okazji wygłaszają też wiele innych kłamstw i mitów na temat nauczania religii w szkołach. Oto kolejny z nich:


6) Religia w szkołach przyspiesza sekularyzację


    No tak, jasne. A jak wycofamy religię ze szkół to młodzież nagle przestanie się sekularyzować i tłumnie zacznie biegać do Kościoła? Nonsens. Dopiero wtedy sekularyzacja nabrałaby rozpędu. Neobolszewia zawsze walczyła z religią w szkołach, co osiągnęło apogeum w ateistycznym ustroju sowieckim. Ale religia w szkołach jest w całej Europie i póki co neobolszewia bezskutecznie próbuje wrócić do starych dobrych czasów swej bezbożnej świetności w Związku Radzieckim.


7) Kościół nie wie, jak rozmawiać z młodzieżą. Mówi do niej całkowicie anachronicznym językiem


    To tylko kolejny sekularystyczny mit, który nie jest niczym więcej niż bełkotem. W jakim niby języku Kościół ma zacząć przemawiać do młodzieży? Może po chińsku? Żaden sekularysta nie jest w stanie odpowiedzieć na pytanie o to, jakim to niby nowym językiem Kościół powinien zacząć przemawiać do młodzieży. Może językiem ateizmu? Tego chciałby właśnie każdy sekularysta. Ale Kościół konsekwentnie głosi swój kerygmat i nie będzie się dostosowywał do zachcianek sekularystów. Żaden sekularysta nie jest w stanie powiedzieć o jaki niby nowy język tu chodzi. Powtarzają oni jedynie bezmyślnie kolejną kalkę myślową i powielają tylko kolejny mit w tej kwestii.


    Przy okazji warto zauważyć, że coś ta „sekularyzacja” młodych w Polsce kuleje:


„Według najnowszego raportu Fundacji Adenauera młodzi Polacy stają się coraz bardziej konserwatywni. Według niego młodzi Polacy (18-30 lat) są konserwatywni – większość z nich jest przeciwna liberalizacji ustawy aborcyjnej (59,8 proc.) i nie chce wprowadzenia związków partnerskich (62,6 proc.). W tej grupie wiekowej wygrywa PiS”


https://wyborcza.pl/7,75398,29666728,szokujaca-zmiana-czy-blad-w-sondazu-mlodzi-polacy-naprawde.html


https://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,29680233,mlodzi-zmienili-poglady-i-poprowadza-pis-do-zwyciestwa.html


8) Nawet katolicy się z nami zgodzą


    To częsta sztuczka socjotechniczna u sekularystów. Mówią, iż większość katolików się z nimi rzekomo zgadza, że nie chcą na przykład nauczania religii w szkołach. Nie dajmy się nabrać na te manipulacje.


9) Ojciec Rydzyk to przedsiębiorca, a nie duchowny


    Ojciec dyrektor Tadeusz Rydzyk to największy wróg każdego wojującego sekularysty w Polsce. Nic dziwnego, jego radio i media powstrzymały u nas zarazę sekularyzmu na lata. Nie powinno więc nas zaskakiwać, że tyle kłamstw na temat tego duchownego czytamy w publikacjach lewicowo-liberalnych manipulantów. Imperium ojca Rydzyka to imperium medialne. Użył on swoich talentów do zbudowania potężnych narzędzi służących do ewangelizacji i walki z zalewem laicyzmu. Jako katolicy powinniśmy cieszyć się z tego.


10) Widać wielkie zagubienie Kościoła we współczesnym świecie, który tak bardzo idzie do przodu


    Odsyłam do tego co pisałem już we wstępie do niniejszego tekstu: Powinniśmy stawiać na katolicyzm walczący a nie na katolicyzm otwarty lub postępowy. Tak zwany katolicyzm postępowy nie jest żadnym postępem ale regresem w stronę herezji i różnego rodzaju przebrzmiałych zabobonów. Kościół otwarty to Kościół otwarty na świat a nie na Chrystusa. A świat nas przecież nienawidzi i tak nam zapowiedział Chrystus (J 15,18-19). A zatem tak zwany Kościół otwarty i postępowy to nie jest Kościół Chrystusowy ale kościół diabła, który jedynie światu chce się przypodobać.


11) W tych miejscach, gdzie Kościół walczy z nauką, tam zwykle przegrywa


    Kościół stoi na straży prawd wiary i skarbów tradycji, które są niezmienne w czasie i przestrzeni. Tymczasem nauka jest omylna i zmienna. Twierdzenia naukowe są jedynie domysłami i hipotezami, które wielokrotnie były obalane i upadały. Tym bardziej więc nie ma powodów do tego, aby Kościół dostosowywał swe wieczne prawdy objawione przez Boga do zmiennej i omylnej nauki ludzkiej.


12) W Kościele niemieckim w ramach tamtejszej drogi synodalnej są diecezje, w których błogosławi się oficjalnie związki osób tej samej płci


    To już jest w ogóle jakieś pomieszanie z poplątaniem i zabrnięcie w obłęd. Święty Paweł w Pierwszym Liście do Koryntian 6,9-10 wyraźnie naucza, że homoseksualiści nie odziedziczą Królestwa Bożego. Taka jest niezmienna nauka Kościoła od dwóch tysięcy lat, poświadczona autorytetem apostolskim. Każdy, kto temu zaprzecza jest heretykiem.


13) Związek Kościoła z obecną partią rządzącą to gwóźdź do trumny. Sojusz tronu z ołtarzem zawsze źle się kończył


    Wojujących sekularystów bardzo boli to, że Kościół ma poparcie obecnej partii rządzącej. Gdyby rząd popierał oficjalnie ateizm to wtedy sekularyści nie widzieliby w tym nic złego i na pewno nie ogłaszaliby, że sojusz rządu z ideami świeckimi źle się skończy, choć prawda jest taka, że to właśnie sojusz rządów z ateizmem źle się skończył dla ateistów w minionym wieku.


14) Im bardziej rozwinięte i bogate społeczeństwo, tym mniej religijne


    W jaki sposób dobrobyt miałby w nas wykorzenić potrzeby duchowe i religijne? Nie ma tu żadnego wynikania. Przecież pomimo dobrobytu nadal starzejemy się, chorujemy i umieramy. A to właśnie w tych sytuacjach większość ludzi zbliża się do Boga. Nie jest też prawdą, że wzrost dobrobytu osłabia religijność bo choćby właśnie w USA tak nie jest. Jest to najbogatszy kraj na świecie i religijność trzyma się tam bardzo dobrze. 


USA: najbardziej religijny kraj świata zachodniego


Stany Zjednoczone pozostają najbardziej religijnym krajem wśród państw świata zachodniego – wynika z sondażu przeprowadzonego w 106 krajach przez znany amerykański ośrodek badawczy Pew Research Center.


Do codziennej modlitwy przyznaje się 55 proc. badanych Amerykanów. Jest to o ponad połowę więcej niż w sąsiedniej Kanadzie, czy Australii”


https://www.vaticannews.va/pl/swiat/news/2018-08/usa-religijnosc-sondaz-pew-research-center.html


    Trzeba też pamiętać o tym, że: 


„Najwięcej chrześcijan mieszka w USA (191 mln)”


https://www.google.com/amp/s/businessinsider.com.pl/gospodarka/bogatych-chrzescijan-ubywa-swiat-zapelniaja-biedni-muzulmanie-religijna-mapa-swiata/dqvljxg.amp


    Przez ostatnie 2 lata pandemii w USA co prawda ubyło protestantów ale zarazem przybyło 7 milionów katolików:


„a przybyło 7 mln katolików”


https://www.google.com/amp/s/businessinsider.com.pl/gospodarka/bogatych-chrzescijan-ubywa-swiat-zapelniaja-biedni-muzulmanie-religijna-mapa-swiata/dqvljxg.amp


    Również w gwałtownie rozwijających się pod względem dobrobytu Chinach chrześcijaństwo rośnie siedem procent rocznie. W latach 1980 do 2015 ilość chrześcijan w Chinach zwiększyła się z 10 do 100 milionów (za Barak Lurie, Ateizm zabija, Warszawa 2020, s. 341-342).


    Wróćmy jednak do zagadnienia dobrobytu i modernizacji, które rzekomo mają osłabiać religijność:


„W ostatnich latach procesom modernizacji w Afryce, Ameryce Łacińskiej i części Azji towarzyszył niezwykły wzrost religijności, zarówno pod względem intensywności, jak i powszechności”


https://wiez.pl/2020/08/13/odrodzenie-religijne-dzieki-konkurencji-wlochy-i-nie-tylko/


    Laicki socjolog Peter Berger pisze, że błędna jest teza sekularystów jakoby religijność spadała wraz ze wzrostem nowoczesności i dobrobytu. Tak właśnie nie jest w większości obecnie najszybciej rozwijających się regionów świata, gdzie wraz ze wzrostem dobrobytu i nowoczesności rośnie również religijność:


„Sądzę, że błędem było to, o czym pisałem w latach sześćdziesiątych ja sam i większość socjologów religii na temat sekularyzacji. Zakładaliśmy, że sekularyzacja i nowoczesność idą ręka w rękę. Im więcej nowoczesności, tym więcej sekularyzacji. Nie była to teoria szalona. Było nieco dowodów na jej poparcie. Teraz uważam jednak, że jest ona zasadniczo błędna. Obecnie z całą pewnością większość świata nie jest laicka. Jest bardzo religijna. Tak jest też ze Stanami Zjednoczonymi. Jedyny wyjątek stanowi Europa Zachodnia. Jedną z najciekawszych kwestii w socjologii religii dzisiaj nie jest to, jak wytłumaczyć istnienie fundamentalizmu w Iranie, ale to, dlaczego Europa jest inna” (Peter L. Berger, Epistemological Modesty: An Interview with Peter Berger, „Christian Century”).


    Nie wszędzie występuje więc korelacja „rozwój => sekularyzacja”. W zasadzie występuje ona tylko w Europie Zachodniej więc to nie rozwój jest odpowiedzialny za sekularyzację ale coś innego. Być może odpowiedzialna jest za to znowu masoneria, która powstała właśnie w Europie Zachodniej i pozostaje tu wciąż najsilniejsza.


15) Na świecie następuje globalny odwrót od religii


    Tak naprawdę sekularyzacja postępuje jedynie w Europie i to też nie w całej, bo jedynie w Europie Zachodniej, która jest zaledwie małym punkcikiem na mapie świata:


https://images.app.goo.gl/M8YLE3fP5P1UCx9L7


    Poza Europą w całej reszcie globu następuje dosłownie eksplozja ożywienia religijnego. Ale i w Europie Zachodniej sekularyzacja wkrótce się skończy ponieważ sekularyści wymierają i nie płodzą dzieci, czego nie można powiedzieć o muzułmanach. Za 50 lat Europa Zachodnia będzie po prostu islamska. Europa Środkowa i Wschodnia pozostaje zaś konserwatywna wbrew mediom, które wytwarzają na siłę pozory sekularyzacji w tym regionie ale to tylko fikcja medialna, tak samo jak rzekoma „plaga” pedofilii w Kościele, która jest takim samym wytworem medialnym jak rzekomo „postępująca sekularyzacja”.


    Również coraz więcej socjologów religii zauważa, że doniesienia medialne o rzekomo postępującej „sekularyzacji” w Europie Środkowej i Wschodniej są bardziej próbą wymuszenia na ludziach procesów sekularyzacyjnych niż opisem tych procesów. Tymczasem sekularyzm jest po prostu w odwrocie. W niegdyś ateistycznej Rosji ilość chrześcijan wzrosła z 37% w 1991 roku do 70% w roku 2017 (za Barak Lurie, Ateizm zabija, dz. cyt., s. 342). Podobnie jest w Albanii, która była jeszcze niedawno jedynym państwem w Europie, które miało wpisane ateizm do konstytucji. Dziś Albania jest jedynym krajem w Europie, gdzie ponad połowa mieszkańców to muzułmanie:


https://pl.wikipedia.org/wiki/Religia_w_Albanii


    Ateista Michael Onfray stwierdził nawet niedawno, że Bóg nie umarł ale co najwyżej na chwilę się zdrzemnął i ateiści muszą od nowa zajmować dawne pozycje obronne:


„Nigdy bardziej niż dziś nie było tak wyraźnych oznak żywotności [...] myślenia religijnego, dowodzących, że Bóg nie umarł, a jedynie na chwilę się zdrzemnął [...]. Trend ten tak przybrał na sile, że musimy dziś zajmować dawne pozycje obronne” (cyt. za Peter S. Williams, C.S. Lewis kontra nowi ateiści, Warszawa 2021, s. 20).


    Słynny wojujący ateista Richard Dawkins stwierdził ostatnio z żalem w głosie:


„Ludzki impuls religijny wydaje się bardzo trudny do wymazania, co powoduje u mnie pewien smutek. Najwyraźniej religia zawiera w sobie ekstremalną nieustępliwość”


https://www.bbc.co.uk/science/horizon/2003/godonbraintrans.shtml


    Powrót religii na świecie i wyraźne ożywienie religijne odnotowują też inni badacze kultury:


Powrót Boga. Jak globalne ożywienie wiary zmienia świat


Redaktor naczelny tygodnika „The Economist” i jego felietonista pokazują, w jaki sposób i dlaczego religia przeżywa rozkwit na całym świecie,”


https://ksiazki.wp.pl/powrot-boga-jak-globalne-ozywienie-wiary-zmienia-swiat-6147695219115649c


    Tak więc to nie religia jest w odwrocie ale wojujący laicyzm. A ateizm w skali globalnej wciąż jest marginesem, niejednokrotnie na poziomie błędu statystycznego w niektórych krajach:


https://pl.wikipedia.org/wiki/Ateizm


    Nawet wrogie religii media laickie nie są w stanie już ukryć tego, że w skali globalnej sekularyzm jest w odwrocie:


Ubywa ateistów


Na świecie ubywa ateistów. I to 300 każdego dnia. Rośnie natomiast liczba chrześcijan: o 80 tys. dziennie, w tym 31 tys. katolików, ale też 37 tys. zielonoświątkowców. Ekspansywną religią jest również islam. Każdego dnia przybywa ich 79 tys”.


https://wiadomosci.onet.pl/religia/ubywa-ateistow/j5hq7


    Oczekiwania i zapowiedzi wojujących sekularystów nie spełniły się, co nawet lewicowe portale odnotowały z żalem w głosie:


„wbrew zapowiedziom, że sekularyzacja po upadku komunizmu będzie automatycznie postępować - liczba ta jest stabilna”


https://wiadomosci.onet.pl/religia/religijnosc-w-polsce/bw40wd


    A jak tam się miewa sytuacja z prawosławiem?


„Widać tu nawrócenia z ateizmu, bo liczba niewyznających żadnej religii spadła w Rosji o 10 mln”


https://www.google.com/amp/s/businessinsider.com.pl/gospodarka/bogatych-chrzescijan-ubywa-swiat-zapelniaja-biedni-muzulmanie-religijna-mapa-swiata/dqvljxg.amp


    Jak widać sytuacja jest złożona ale im bardziej globalnie patrzy się na sprawę religii, tym bardziej obraz religii wygląda lepiej: 


„chrześcijan jest o 124 mln więcej niż w 2010 r.”


https://businessinsider.com.pl/gospodarka/bogatych-chrzescijan-ubywa-swiat-zapelniaja-biedni-muzulmanie-religijna-mapa-swiata/dqvljxg


    Sekularyzacja postępuje tylko w Europie Zachodniej i to też nie w całej bo na przykład we Włoszech też trwa już ożywienie religijne. W Europie Zachodniej spadek praktykujących religię nie idzie w parze z traceniem wiary bo wskaźnik wiary wyznawanej prywatnie wciąż jest bardzo wysoki nawet w Europie Zachodniej.


Czy Kościół Katolicki upada?


    Wojujący sekularyści do zemdlenia głoszą w mediach tezę, że Kościół Katolicki upada na naszych oczach. Zachowują się oni trochę jak fałszywi prorocy z różnych sekt religijnych, które ogłaszają koniec świata za naszego życia. Były jezuita Stanisław Obirek powiedział ostatnio, że „Kościół jest w fazie schyłkowej. Przeżywa ostatnie podrygi i konwulsje”. Według Obirka Kościół Katolicki w Polsce upadnie w ciągu 10 lat. W tej chwili Kościół walczy jeszcze o przetrwanie. Czyżby?


    Wyjdźmy na chwilę z tej obłąkanej bańki sekularystów i spójrzmy na twarde fakty. Jest już prawie półtora miliarda katolików na świecie:


https://www.radioplus.pl/kosciol/na-swiecie-jest-1-3-mld-katolikow-aa-fc2g-9sWM-ra8d.html


    Nigdy nie było aż tylu katolików na świecie. A są przecież jeszcze protestanci i prawosławni. Łącznie jest 2,2 miliarda chrześcijan i jest to największa grupa religijna na świecie:


https://tvn24.pl/swiat/najwiecej-na-swiecie-jest-chrzescijan-ra295255-3514526


    Czy to wygląda jak „walka o przetrwanie”? Sekularyści nigdy nie wyjdą ze swojej bańki i będą bez końca majaczyć te swoje obłąkane farmazony o „wymierającej religii”. Wszystkim tym, którzy czekają na upadek religii i Kościoła jeszcze za ich życia przypominam, że Wolter i Fryderyk Wielki wierzyli, że wszelka religia zniknie przed rokiem 1810 (za Rodney Stark, Nie mów fałszywego świadectwa. Odkłamywanie wieków antykatolickiej narracji, Warszawa 2018, s. 228). Tymczasem to oni zniknęli, a nie religia. Dokładnie taki sam los czeka wszystkich współczesnych wojujących sekularystów, wraz ze Stanisławem Obirkiem. Upadku Kościoła nie doczekacie. Walczycie z dziełem Bożym, a nie ludzkim. Jezus powiedział, że bramy piekielne Kościoła nie przemogą (Mt 16,18).


Podsumowanie


    Media nie opisują procesów sekularyzacyjnych. Media chcą za wszelką cenę wywoływać procesy sekularyzacyjne. Wszystko wskazuje na to, że jest to robota masonerii. W tej chwili na świecie trwa wyraźne ożywienie religijne i powrót wiary, zamiast galopującej sekularyzacji. Jednocześnie ilość ateistów na świecie jest marginalna i waha się na poziomie błędu statystycznego. Opór nie jest przeszkodą na drodze do głoszenia Chrystusa. Pierwsi chrześcijanie ginęli za wiarę i byli bezkompromisowi. Potrzebny jest nam Kościół walczący. Kościół idący na ugodę ze światem upodobni się do świata i zostanie przez świat wchłonięty. A wtedy zniknie. Na szczęście wiemy jednak, że tak się nie stanie gdyż mamy zapowiedź Chrystusa, że bramy piekielne Kościoła nie przemogą (Mt 16,18). To sekularyzm upada i wymiera, a nie religia. Jest dokładnie odwrotnie niż wmawiają nam sekularyści. Świat się ponownie sakralizuje, a nie sekularyzuje.


    Verificator, lipiec 2023.

Zgłoś artykuł

Uwaga, w większości przypadków my nie udzielamy odpowiedzi na niniejsze wiadomości a w niektórych przypadkach nie czytamy ich w całości

Komentarze są zablokowane