O.K.

Dlaczego trzeba w niedzielę chodzić do kościoła? Biblijne podstawy.

dodane: 2023-07-02
0
Dlaczego  trzeba w niedzielę chodzić do kościoła? Biblijne podstawy.
Księża mówią, że opuszczanie niedzielnej Mszy Świętej jest grzechem. Czy jest to tylko ich wymysł, czy tak mówi Biblia? Sprawdźmy!

Już małe dzieci, które wkrótce mają przystąpić do pierwszej komunii, uczy się, że trzecie z Dziesięciu Przykazań Bożych brzmi: Pamiętaj, abyś dzień święty święcił, a pierwsze z Pięciu Przykazań Kościelnych: W niedziele i święta nakazane uczestniczyć we Mszy Świętej i powstrzymać się od prac niekoniecznych i że świadome i dobrowolne opuszczenie Mszy Świętej w niedzielę bądź święto jest grzechem ciężkim. Niestety, jak pokazuje rzeczywistość, ludzie często wyrastają z praktyki chodzenia co niedziela do kościoła na mszę. Badania pokazują, że mniej niż połowa Polaków-katolików regularnie, co tydzień, chodzi w niedzielę do kościoła, by uczestniczyć w Mszy. Bo ludzie są po prostu leniwi i im się nie chce, wolą oglądać seriale, pielęgnować ogródek, wyjechać na wycieczkę itp. Niektórzy cwaniacy mogą próbować się usprawiedliwiać: po co trzeba w niedzielę chodzić? A nie można w inny dzień, albo po prostu pomodlić się w domu? Obowiązek chodzenia w niedzielę do kościoła to tylko wymysł księży, po to tylko, by pieniądze na tacę wyciągać! A przecież nie ma tego w Biblii!

NIEPRAWDA!

 

Nakaz chodzenia w niedzielę do kościoła jak najbardziej jest w Biblii. Tylko trzeba umieć odnaleźć i zinterpretować odpowiednie wzmianki. A te zawarte są przede wszystkim w Liście do Hebrajczyków. Jego autor poucza chrześcijan tak:

(Hbr 10): 25 Nie opuszczajmy naszych wspólnych zebrań, jak się to stało zwyczajem niektórych, ale zachęcajmy się nawzajem, i to tym bardziej, im wyraźniej widzicie, że zbliża się dzień [Pański, powtórne przyjście Chrystusa].

Nasze zebrania, to przede wszystkim Msze Święte niedzielne. A że chrześcijanie zbierali się w niedziele na Mszy Świętej już od czasów apostołów, to Biblia również wspomina. A konkretnie święty Łukasz Ewangelista w Dziejach Apostolskich:

(Dz 20): 7 W pierwszym dniu po szabacie [czyli w niedzielę] zebraliśmy się na łamanie chleba.

Więcej o świętowaniu niedzieli przez pierwszych chrześcijan w rozdziale „Niedziela” książki „W obronie wiary” Włodzimierza Bednarskiego (link).

A jeśli ktoś nadal buntuje się, że świętowanie niedzieli i nakaz chodzenia do kościoła to tylko wymysł księży, to autor Listu do Hebrajczyków jeszcze raz nas poucza:

(Hbr 13): 17 Bądźcie posłuszni waszym przełożonym i bądźcie im ulegli, ponieważ oni czuwają nad duszami waszymi i muszą zdać sprawę z tego. Niech to czynią z radością, a nie ze smutkiem, bo to nie byłoby dla was korzystne.

Ale co tam anonimowy autor Listu do Hebrajczyków! Co sam Jezus mówił na ten temat? Wydaje się, że można tu podać przykład przypowieści o uczcie w wersji zapisanej w Ewangelii Łukasza. Każda bowiem niedzielna Msza Święta jest ucztą na która zaprasza nas Chrystus, jako swoich przyjaciół. Od nas natomiast zależy, czy uznajemy Chrystusa za naszego przyjaciela i czy Go szanujemy i przyjmiemy zaproszenie, czy Go zlekceważymy:

(Łk 14):15 Słysząc to, jeden ze współbiesiadników rzekł do Niego: «Szczęśliwy jest ten, kto będzie ucztował w królestwie Bożym». 16 Jezus mu odpowiedział: «Pewien człowiek wyprawił wielką ucztę i zaprosił wielu. 17 Kiedy nadszedł czas uczty, posłał swego sługę, aby powiedział zaproszonym: Przyjdźcie, bo już wszystko jest gotowe. 18 Wtedy zaczęli się wszyscy jednomyślnie wymawiać. Pierwszy kazał mu powiedzieć: "Kupiłem pole, muszę wyjść, aby je obejrzeć; proszę cię, uważaj mnie za usprawiedliwionego!" 19 Drugi rzekł: "Kupiłem pięć par wołów i idę je wypróbować; proszę cię, uważaj mnie za usprawiedliwionego!" 20 Jeszcze inny rzekł: "Poślubiłem żonę i dlatego nie mogę przyjść". 21 Sługa powrócił i oznajmił to swemu panu. Wtedy rozgniewany gospodarz nakazał słudze: "Wyjdź co prędzej na ulice i zaułki miasta i wprowadź tu ubogich, ułomnych, niewidomych i chromych!" 22 Sługa oznajmił: "Panie, stało się, jak rozkazałeś, a jeszcze jest miejsce". 23 Na to pan rzekł do sługi: "Wyjdź na drogi i między opłotki i zmuszaj do wejścia, aby mój dom był zapełniony. 24 Albowiem powiadam wam: Żaden z owych ludzi, którzy byli zaproszeni, nie skosztuje mojej uczty"».

Jeśli lekceważymy Chrystusa, który co niedzielę zaprasza nas na cotygodniową ucztę, by karmić nas Jego ciałem, to co powiemy, gdy po śmierci spotkamy się z Nim jako sędzią w zaświatach? Lekceważyliśmy Go na ziemi i teraz będziemy się domagać, by nas wpuścił do Nieba? Święty Paweł w Liście do Galatów napisał:

(Gal 2): 20 Teraz zaś już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus. Choć nadal prowadzę życie w ciele, jednak obecne życie moje jest życiem wiary w Syna Bożego, który umiłował mnie i samego siebie wydał za mnie. 21 Nie mogę odrzucić łaski danej przez Boga.

Właśnie, na Mszy Świętej karmimy się Ciałem Chrystusa i dlatego Chrystus w nas żyje i po śmierci weźmie tych, w których żyje, razem ze sobą do Nieba. Tak zresztą On sam zapowiedział, jak to przywołuje Jan Ewangelista:

(J 6): 53 Rzekł do nich Jezus: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli nie będziecie spożywali Ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie. 54 Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym. 55 Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest prawdziwym napojem. 56 Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim. 57 Jak Mnie posłał żyjący Ojciec, a Ja żyję przez Ojca, tak i ten, kto Mnie spożywa, będzie żył przeze Mnie. 58 To jest chleb, który z nieba zstąpił - nie jest on taki jak ten, który jedli wasi przodkowie, a poumierali. Kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki». 59 To powiedział ucząc w synagodze w Kafarnaum.

Po to właśnie chodzimy w niedziele do kościoła, by godnie przystąpić do komunii i mieć Chrystusa-Życie w sobie. Komunia święta poza kościołem jest roznoszona tylko dla tych, którzy z ważnych powodów nie mogą przyjść na mszę osobiście, bo są np. ciężko chorzy. Tylko w niedziele i święta podczas Mszy Świętej publicznie składamy (nie: odmawiamy!) wyznanie wiary -a sama nasza obecność jest takim wyznaniem, nieobecność zaś zaparciem się wiary w Chrystusa.

Msza Święta to uczta zarówno dla ciała, które karmimy Ciałem Chrystusa, jak i dla ducha, którego wzmacniamy czytając w kościele pisma natchnione przez Ducha Świętego, czyli Biblię, urywki na dany dzień przeznaczone wedle starannego planu. Liturgia Słowa i Liturgia Eucharystyczna. Taki plan zakreślił sam Chrystus, kiedy w niedzielę swego zmartwychwstania spotkał się z uczniami idący do Emaus, jak opowiada święty Łukasz:

(Łk 24); 27 I zaczynając od Mojżesza poprzez wszystkich proroków wykładał im, co we wszystkich Pismach odnosiło się do Niego.28 Tak przybliżyli się do wsi, do której zdążali, a On okazywał, jakoby miał iść dalej. 29 Lecz przymusili Go, mówiąc: «Zostań z nami, gdyż ma się ku wieczorowi i dzień się już nachylił». Wszedł więc, aby zostać z nimi.30 Gdy zajął z nimi miejsce u stołu, wziął chleb, odmówił błogosławieństwo, połamał go i dawał im. 31 Wtedy oczy im się otworzyły i poznali Go, lecz On zniknął im z oczu. 32 I mówili nawzajem do siebie: «Czy serce nie pałało w nas, kiedy rozmawiał z nami w drodze i Pisma nam wyjaśniał?»

Narzekasz, że w kościele na mszy jest nudno, nic nie rozumiesz z liturgii ani z czytań, a ksiądz na kazaniu jedyne co gada, to to, na którą partię polityczną głosować w następnych wyborach? To mam taką propozycję. Na stronie Internetowej Liturgii Godzin (albo inaczej „Brewiarz”: https://brewiarz.pl/index.php3 ) można znaleźć dokładne teksty czytań Mszy Świętej na dany dzień. Po powrocie w niedzielę z kościoła wejdź na tę stronę, i przeczytaj tekst tych czytań jeszcze raz. Zastanów się nad nimi jeszcze raz, pomyśl, jaki wątek, co je ze sobą łączy. Sprawdź, w jakim szerszym kontekście znajdują. Biblia Tysiąclecia, z której zaczerpnęliśmy wszystkie biblijne teksty, jest dostępna za darmo w Internecie (http://biblia.pl/index.php , jest to nieco starsze 4-te wydanie Biblii Tysiąclecia, niż najnowsze 5-te, sprzedawane w księgarniach). Przeczytaj lub odmów cały psalm, który śpiewany był w Kościele. Zastanów się, co mówi on o Bogu i Jego relacji z człowiekiem. Poszukaj komentarzy do dzisiejszych czytań mszalnych. Lub też -tu pewna reklama -propozycja dla ambitniejszych.

Jeśli naprawdę Ci zależy na poznaniu chrześcijaństwa, i uda się Ci zdobyć, postaraj się znaleźć książki z serii „Karmię was tym czym żyję, Ojcowie Kościoła komentują ewangelie niedzielne”, pod redakcją ks. prof. Marka Starowieyskiego. Trzy tomiki, Rok A,B,C, odpowiadające trzyletniemu cyklowi czytań z ewangelii synoptycznych: Mateusza, Marka i Łukasza (z dodatkiem niekiedy fragmentów Ewangelii Jana), jaki obecnie praktykowany jest w Kościele Katolickim. Jest to wybór fragmentów z pism Ojców Kościoła, pisarzy z pierwszych wieków chrześcijaństwa, którzy komentując Pismo Święte uformowali wykład chrześcijańskiej doktryny. Znaleźć w księgarniach, na portalach aukcyjnych czy u innych gryzoni, jeśli się nie da inaczej. I po powrocie w niedzielę z kościoła, po ponownej lekturze czytań mszalnych, przeczytać odpowiednie fragmenty z pism Ojców Kościoła odnoszące się do czytanej w daną niedzielę Ewangelii. Zajmuje to jakieś 10 minut, nie więcej. A zobaczysz po trzech latach takiej systematycznej praktyki, ucząc się od najlepszych, jak bardzo poszerzyła się Tobie znajomość chrześcijaństwa. Ile w tych tekstach jest mądrości, czym chrześcijaństwo jest w istocie, jak bardzo zmieni się Tobie zarówno stosunek do Boga, jak i do bliźnich.

Bo po to są właśnie msze święte niedzielne, cotygodniowe zgromadzenia chrześcijan. Byśmy wzmacniając się Słowem i Ciałem Chrystusa wzrastali w wierze i owoc w życiu przynosili. Albo, lekceważąc to sobie, usychali jak plewy, by Chrystus w końcu się nas zaparł.

 

Lipiec 2023

 

Zgłoś artykuł

Uwaga, w większości przypadków my nie udzielamy odpowiedzi na niniejsze wiadomości a w niektórych przypadkach nie czytamy ich w całości