Włodzimierz Bednarski

Gertrude W. Seibert – prominentna współpracownica C. T. Russella i pomysłodawczyni tomu Dokonana Tajemnica! (cz. 2)

dodane: 2021-01-19
W części drugiej naszego tekstu warto zwrócić uwagę na inne wspomniane kobiety, które miały pewien udział w działaniach Towarzystwa Strażnica. Szczególnie żona prezesa C. T. Russella. Tekst ten kończy omawiane zagadnienie.

Gertrude W. Seibert – prominentna współpracownica C. T. Russella i pomysłodawczyni tomu Dokonana Tajemnica! (cz. 2)

 

         W części pierwszej tego artykułu zamieściliśmy następujące rozdziały:

 

Gertrude Seibert i jej działalność w Towarzystwie Strażnica

Dokonana Tajemnica i udział G. Seibert w jej wydaniu

 

         W części drugiej kończymy temat w następujących rozdziałach:

 

G. Seibert w polskiej literaturze Towarzystwa Strażnica i grup badaczy Pisma Świętego

Kobiety oraz ich znaczenie w Towarzystwie Strażnica w czasach C. T. Russella i przez kilka następnych lat

 

G. Seibert w polskiej literaturze Towarzystwa Strażnica i grup badaczy Pisma Świętego

 

         Wspomnieliśmy, że w polskiej Strażnicy z roku 1919 pisano o czynnym udziale G. Seibert w tworzeniu siódmego tomu pt. Dokonana Tajemnica (patrz powyżej Strażnica 15.10 1919 s. 307).

         Pisaliśmy, że w roku 1927 opublikowano jej artykuł pt. Gwiazda Poranna w czasopiśmie Towarzystwa Strażnica, ale tak jakby była ona mężczyzną, a nie kobietą (patrz powyżej Złoty Wiek 15.02 1927 s. 263).

         Czy są jeszcze jakieś inne ślady po G. Seibert w polskiej literaturze?

         Owszem. Przedstawiamy je poniżej.

 

         W polskim wydaniu Niebiańskiej manny... z roku 1918 (są w nim takie słowa: WYSZŁO Z DRUKU STO DWADZIEŚCIA TYSIĘCY Prawo własności zastrzeżone 1907 roku przez wydawców STRAŻNICY BROOKLYN, N. Y., U. S. A.), którą ona tworzyła w latach 1905-1907, napisano następująco:

 

         „DOMOWNIKOM WIARY

poświęca G. W. SEIBERT” (Niebiańska manna, czyli rozmyślania duchowe na każdy dzień w roku dla domowników wiary ok. 1918, strony bez numeracji).

 

         Książka ta w podtytule zawiera takie oto informacje:

 

„Wybór TEKSTÓW P1SMA ŚW1ĘTEGO

Zaopatrzone odpowiedniemi cytatami ze STRAŻNICY

Przeplatane kartami do podpisów i dni urodzin”.

 

         Na końcu książki podano dodatkową informację:

 

Komentarze zawarte w tym wydaniu wyjątkami z dwutygodnika wydawanego w języku angielskim, a miesięcznika w języku polskim”.

 

         To wskazuje, że publikacja ta ukazała się przed rokiem 1919, bo właśnie wtedy polska Strażnica stała się półmiesięcznikiem (jako miesięcznik wychodziła od roku 1915). Pierwsza reklama Manny ukazała się w polskiej Strażnicy z czerwca 1917 roku (s. 66).

         Manna nadal jest wydawana przez badaczy Pisma Świętego, a jej treści rozważane są przez nich do dziś (nie jest wymieniane w niej jej nazwisko).

 

         W całej serii Wykładów Pisma Świętego C. T. Russella, po wielu zakończonych rozdziałach, w poszczególnych tomach, zamieszczona jest spora liczba wierszy. Ponieważ nie są one podpisane ani nazwiskiem autora, ani inicjałami, nie jesteśmy w stanie stwierdzić, czy któreś z nich nie były napisane przez G. Seibert. Potrzebna by była do tego gruntowna analiza tekstów, gdyż ona pisała po angielsku, a wiersze podawane są po polsku. Zamieszczano je też w tomach angielskich, aż do roku 1927 (często inne niż w tomach polskich), również bez podawania autorów (patrz np. ang. Boski Plan Wieków 1927 s. 64, 88, 136, 148, 204, 244, 272, 350).

         Na dodatek wiersze pisała też siostra C. T. Russella, to znaczy Margaret (po mężu Land) oraz żona Maria Russell. O nich piszemy w ostatnim rozdziale tego artykułu. Może i one, jak ich brat i mąż, pisały w jego tomach anonimowo (prawdopodobnie po raz pierwszy Russell zamieścił swoje nazwisko dopiero w tomach, w których widniała data 1 października 1916 r. pod nowymi Przedmowami Autora [wydano je w 1917 r., a on zmarł 31 października 1916 r.]).

 

         Niezależni od Towarzystwa Strażnica Badacze Pisma Świętego przytoczyli w roku 2019 po polsku (w swoim czasopiśmie Straż i na stronie internetowej) wiersz G. Seibert pt. Zmartwychwstanie, pochodzący z angielskiej Strażnicy (The Watch Tower, 15 października 1916, R-5975).

https://wydawnictwostraz.org/rok-2019/nr-12019/1244-ofiara-zywa.html

 

         Także inny jej wiersz pt. Czy umiesz? (The Watch Tower, 1 marca 1915, R-5647) oraz notkę biograficzną zamieszczono podobnie w roku 2015.

https://wydawnictwostraz.org/rok-2015/nr-12015/773-czy-umiesz.html

 

         Inna grupa badaczy, tzn. Świecki Ruch Misyjny Epifania, powtórzyła w swym czasopiśmie kilka razy wypowiedź jej lidera P. S. L. Johnsona (zm. 1950) o Gertrude Seibert. Dotyczyła ona roku 1917 i tego, że Johnsonowi nie podała ona ręki (wraz z innymi swymi przyjaciółmi), podczas spotkania z członkami Towarzystwa Strażnica, do którego on jeszcze wtedy należał.

         Już wtedy były rozdźwięki w tej organizacji i Johnson został potraktowany jako odstępca. Oto te słowa (zachowano oryginalną pisownię):

 

         „Pewnie, że było przez zerwanie przyjaźni z tak zwaną »opozycyą« przez lud Stowarzyszenia, które najpierw było wykonywane przez Brata Van Amburgha, 31 lipca, 1917 r. na posiedzeniu Stowarzyszenia Kazalnicy Ludowej (»Peoples Pulpit Association«), gdy ten brat odmówił przyjęcia wyciągnianej ręki autora. Na konwencyi w Bostonie 5 sierpnia, Brat McMillan i inni odmówili podania ręki niektórym drugim z odłączonych Braci w czasie uczty miłości; nieco później pod wpływem kazania wygłoszonego przez Brata Van Amburgh Siostra Seibert odmówiła przyjęcia podanej ręki autora. Bracia McMillan i Woodworth traktowali go w ten sam sposób. Kampania »chrońcie się ich, którzy czynią rozerwanie pomiędzy wami«, rozszerzyła się wnet z Bethel na zewnątrz od zboru do zboru. To zerwanie przyjaźni było tak bardzo znacznem, że wielu z ludu Stowarzyszenia myśleli, że »Opozycya« jest klasą Wtórej Śmierci, a nawet nie zwracali swojej uwagi na nich, gdy spotkali się z nimi na ulicy” (Teraźniejsza Prawda i Zwiastun Chrystusowej Epifanii styczeń [Nr 1] 1921 s. 15 [ang. 09.12 1918 s. 10]).

(Te same powtórzone słowa patrz: Teraźniejsza Prawda i Zwiastun Chrystusowej Epifanii marzec [Nr 2] 1927 s. 29; Teraźniejsza Prawda i Zwiastun Chrystusowej Epifanii listopad [Nr 6] 1935 s. 93 – Siostra Siebert).

 

         O Gertrude Seibert wspomniano też na pewnej stronie badaczy Pisma Świętego pt. Pastor Russell:

 

https://www.pastorrussell.pl/zyciorys/szczegolowy-zyciorys/do-piekla-i-z-powrotem-1905-1906/

https://www.pastorrussell.pl/zyciorys/szczegolowy-zyciorys/przeprowadzka-brooklynu-1907-1909/

 

         Wydaje się, że nigdzie więcej nie upamiętniono G. Seibert w polskiej literaturze Świadków Jehowy i badaczy Pisma Świętego. Za to widnieje jej osoba w Wikipedii:

 

https://pl.wikipedia.org/wiki/Gertrude_Woodcock_Seibert

 

Kobiety oraz ich znaczenie w Towarzystwie Strażnica w czasach C. T. Russella i przez kilka następnych lat

 

         Działania i znaczenie Gertrude Seibert omówiliśmy powyżej więc nie powtarzamy tu tych treści.

         Za czasów Russella było kilka kobiet, które wykonywały ważne zadania w Towarzystwie Strażnica. Niektóre z nich były nawet członkami zarządu tej korporacji. Jedne w latach 1881-1884, gdy nie była ona jeszcze zarejestrowana (Sara Conley, żona ówczesnego prezesa W. Conleya; Margaret Russell [później Land], czyli siostra C. T. Russella, ówczesnego sekretarza-skarbnika), inne od roku 1884, po zalegalizowaniu jej (Maria Russell, żona C. T. Russella; Rose J. Ball, ich adoptowana córka).

         Najwyżej w hierarchii z kobiet zaszła Maria Russell:

 

„Pani Russell była członkiem zarządu Towarzystwa Strażnica i przez kilka lat pełniła funkcję sekretarza-skarbnika” (Dzieje Świadków Jehowy w czasach nowożytnych. Stany Zjednoczone Ameryki. Na podstawie Rocznika Świadków Jehowy na rok 1975 s. 21).

 

         Natomiast w roku 1894 członkiem zarządu była wspomniana Rose J. Ball:

 

C. T. Russell (prezydent), Henry Weber (wiceprezydent), Maria F. Russell (sekretarz-skarbnik), W. C. McMillan, J. B. Adamson, Simon O. Blunden, Rose J. Ball” (ang. Strażnica, wydanie specjalne, 25.04 1894 s. 56).

 

         Żona C. T. Russella zajmowała się pisaniem artykułów do Strażnicy i była jej współwydawcą:

 

„Pisywała też regularnie artykuły dla Strażnicy Syjońskiej, a przez jakiś czas była nawet współwydawcą tego czasopisma” (Dzieje Świadków Jehowy w czasach nowożytnych. Stany Zjednoczone Ameryki. Na podstawie Rocznika Świadków Jehowy na rok 1975 s. 21).

 

         Maria Russell pisała również wiersze i hymny, które opublikowano w książce pt. Poems and Hymns of (Millennial) Dawn (1890), w której występuje też wielu innych autorów. Polski skorowidz Świadków Jehowy oddał ten tytuł następująco:

1890: Poematy i hymny brzasku (Tysiąclecia) (po polsku brak).

 

         Zamieszczony na końcu tej książki indeks (ma ona 494 strony) podaje numery stron i tytuły dzieł Marii Russell (s. 66, 79, 122, 156, 220, 225, 241, 245, 255, 261, 262, 267, 270, 273, 283, 325, 326, 332).

         Do strony 196 książka zawiera poematy, a od strony 197 hymny (do s. 469).

         Pod Wprowadzeniem (s. 3-6) podpisał się C. T. Russell.

 

         Co do siostry C. T. Russella, to podawane są różne jej inicjały i imiona (Margareta, Margaret lub Mae):

 

         Mae F. Land (ang. Strażnica 01.12 1916 s. 6000, reprint]).

         M. R. Land (ang. Strażnica 15.07 1908 s. 219;ang. Strażnica 15.12 1908 s. 370).

         M. M. Land (ang. Strażnica 01.12 1908 s. 354; Strażnica grudzień 1916 s. 6 [ang. 01.12 1916 s. 6000, reprint]).

 

         W roku 1908 dwukrotnie ogłoszono wydanie publikacji napisanej przez siostrę C. T. Russella. Nieznacznie różnią się te reklamy, co do liczby wersetów poematu (56 lub 59) i inicjałów siostry Russella. To krótkie opracowanie było przydatne na prezent na Boże Narodzenie, jak zasugerowano:

 

“THE WONDERFUL STORY OF GOD'S LOVE”

This is the title of a poem of 56 verses by Sister M. M. Land. It is a beautiful little booklet, appropriately illustrated, and suggested for use as a Christmas token. Price, 15c or $1.50 per dozen, postpaid.(ang. Strażnica 01.12 1908 s. 354).

 

“THE WONDERFUL STORY OF GOD’S LOVE”

Just issued – a poem of 59 verses by Sister M. R. Land. It is a beautiful little booklet, appropriately illustrated, and suggested for use as a Christmas token. Price, 15c or $1.50 per dozen, postpaid (ang. Strażnica 15.12 1908 s. 370).

 

         W skorowidzu Świadków Jehowy wspomniano o tej publikacji, ale autora jej nie podano:

 

1908: Cudowna opowieść o Bożej miłości (po polsku brak) (Skorowidz do publikacji Towarzystwa Strażnica 2001-2015 2016 s. 479).

 

         Ważnymi osobami były dla C. T. Russella też:

 

córki Margaret Land (jego siostry), które miały zadbać o jego pogrzeb;

inne kobiety, którym Russell obiecał przekazać swoje „akcje” Towarzystwa;

Laura M. Whitehouse, której nazwisko widnieje w podpisie pod Testamentem Russella (obok dwóch innych nazwisk).

 

         Oto wytyczne dla siostry Russella i jego siostrzenic w kwestii pogrzebu pastora:

 

Wskazówki co do pogrzebu Życzę sobie być pochowanym na gruntach będących własnością Towarzystwa położonego w Resemont United Cementary, a wszystkie szczegóły dotyczące posługi powierzam siostrze mojej Mrs. M. M. Land i jej córkom Alice i May (...) Zamiast zwykłej mowy pogrzebowej, żądam, by kilku braci przyzwyczajonych do mów publicznych, mogło uczynić kilka uwag, by posługa była zwyczajną i nie kosztowną i, żeby odbyły się w kaplicy należącej do Bible House, lub jakiem innem odpowiedniem na ten cel miejscu” (Strażnica grudzień 1916 s. 6 [ang. 01.12 1916 s. 6000, reprint]).

 

         Co do innych kobiet, to wTestamencie tak oto pastor napisał o swoich „akcjach” Towarzystwa Strażnica:

 

         „Oddałem także od Watch Tower Bible and Tract Society, moje wszystkie akcje, do głosowania złożywszy je w ręce pięciu opiekunów mianowicie sióstr: S. Louis Hamilton, Almeta M. Nation Robinson [w ang. Robison], J. G. Herr, C. Tomlins i Alice G. James. Ci opiekunowie mają służyć przez całe życie. – W razie śmierci lub rezygnacji której z tych sióstr, zarząd towarzystwa, Komitet redakcyjny i pozostali opiekunowie, po modlitwie o Boskie kierownictwo, obiorą innego opiekuna” (Strażnica grudzień 1916 s. 5-6 [ang. 01.12 1916 s. 5999, reprint]).

[Dziwnym jest fakt, że znalazło się w tym Testamencie z roku 1907 nazwisko kobiety „Robison”, które ona uzyskała po mężu dopiero w roku 1909]

 

         Jednak, jak podaje R. Franz (1922-2010), były członek Ciała Kierowniczego (w latach 1971-1980), podobno Testament nie był respektowany w tej kwestii:

 

Wydana w 1959 r. książka Jehovah’s Witnesses in the Divine Purpose (Świadkowie Jehowy w zamierzeniu Bożym), na s. 64 stwierdza, że zgodnie z ustawodawstwem prawa wypływające z udziałów Russella wygasły wraz z jego śmiercią” (Kryzys sumienia 2006 s. 59).

 

         Rzeczywiście wskazana publikacja podaje następujące informacje:

 

„W tamtych czasach każde 10 dolarów ofiarowane Towarzystwu uprawniały darczyńcę do otrzymania udziałów do głosowania. Dlatego też przedtem Pastor Russell sam miał 25 000 głosów na większości spotkań korporacji. Ofiarował więc w swoim życiu około 250.000 dolarów. Kiedy umarł, oczywiście zgodnie z prawem, jego głosy umarły razem z nim [dosł. When he died, of course, according to law his votes died with him]” (Jehovah’s Witnesses in the Divine Purpose 1959 s. 64).

 

         Pod tym Testamentem podpisało się troje świadków (kobiety), choć w polskim wydaniu Strażnicy widnieją tylko dwa nazwiska (ostatnie). Dwa pierwsze spośród nich pokrywają się z wymienianymi wcześniej nazwiskami:

 

(Podpis) CHARLES TAZE RUSSELL

OPUBLIKOWANO I OGŁOSZONO W OBECNOŚCI ŚWIADKÓW, KTÓRYCH NAZWISKA DOŁĄCZONO:

MAE F. LAND,

M. ALMETA NATION,

LAURA M. WHITEHOUSE.

DOKONANO TEGO W ALLEGHENY, PA., DWUDZIESTEGO DZIEWIĄTEGO CZERWCA, TYSIĄC DZIEWIĘĆSET SIÓDMEGO ROKU” (ang. Strażnica 01.12 1916 s. 5999 [reprint]; tekst polski według Kryzys sumienia R. Franz, 2006, s. 464).

 

         Patrz fotokopia polskiego wydania (Strażnica grudzień 1916 s. 6):

https://piotrandryszczak.pl/mowa_pogrzebowa.html

 

         W początkach istnienia czasopisma Strażnica pisała też do niego artykuły Lizzie A. Allen (ur. ok. 1861), o której dziś niewiele wiadomo (np. dlaczego rychło zaprzestała pisanie w Strażnicy).

         Jej artykuły podpisywane były inicjałami L. A. A.:

 

The Wedding Garment (ang. Strażnica luty 1880 s. 76 [reprint]).

A Living Christ (ang. Strażnica marzec 1880 s. 82-83 [reprint]).

The Sign of His Presence (ang. Strażnica maj 1880 s. 98 [reprint]).

The Strait Gate (ang. Strażnica czerwiec 1880 s. 108 [reprint]).

When that Which is Perfect has Come (ang. Strażnica lipiec 1880 s. 114 [reprint]; jest to wiersz).

The Love of Christ (ang. Strażnica wrzesień 1880 s. 139-140 [reprint]).

 

         Więcej informacji na temat L. A. Allen podaje jedna z internetowych encyklopedii: http://www.tj-encyclopedie.org/Lizzie_Allen

 

         Za czasów Russella było również kilka innych kobiet piszących, najczęściej jednorazowo, jakieś teksty (przeważnie poematy, ale i też artykuły) w Strażnicy (A., M.B.; Agens, A.; Lake, E.G.; Brown, H.W.; Baker, Lizzie Fenner; Day, E.H.; Reed, H.V.; Guyard). Wymienia je wspomniana encyklopedia, podając też tytuły ich dzieł:

http://www.tj-encyclopedie.org/R%C3%A9dacteurs_de_la_Zion%27s_Watch_Tower

 

         Inne anonimowe kobiety w Towarzystwie Strażnica i ich znaczenie

 

         Prócz powyższych kobiet Towarzystwo Strażnica już w latach 30. XX wieku niemile wspominało pewne zgromadzenia niewiast, które odgrywały doniosłe role w tej organizacji.

         Należały do nich następujące grupy:

 

         żony starszych zboru;

         żony „przywódców kościoła”;

         „żona prezydenta Towarzystwa (...) skłoniła ona inne niewiasty”;

         „jeszcze obecnie są inne niewiasty”;

         „niewiasty organizowały zbory”;

         „niewiasty w zborach pochlebiały starszym”;

         „niewiasty w zborach wpływały na swych mężów i innych mężczyzn”;

         niewiasty odrywające mężczyzn „od Pana i jego służby”.

 

         Oto zbiór tekstów, które obrazują działania wymienionych grup kobiet:

 

         „W owym okresie czasu rozwinął się jednak stan, który nie znalazł uznania Pana; zaznaczył się wtedy wpływ niewiast, a mianowicie u starszych i przywódców kościoła, który działał w tym kierunku, aby mężów i braci powstrzymać od prawdziwej służby Bożej i zrobić ustępstwa organizacji szatana” (Światło 1930 t. 1, s. 29).

 

         „Było to szczególnie w owym czasie, że niewiasty starały się przypisać sobie ważne znaczenie i wywierać wpływ, do czego zachęcone zostały przez niektórych starszych. Wśród pierwotnych założycieli Towarzystwa Biblijnego i Broszur »Strażnica« była jedna niewiasta, żona prezydenta Towarzystwa, która obstawała przy tem, aby współdziałać w wydawaniu »Strażnicy«, a kiedy jej tego odmówiono, skłoniła ona inne niewiasty do zajęcia niewłaściwego stanowiska względem pracy Pańskiej. Wyrażenie Pisma Św.: ‘niewiasta Jezabela, która się mieni być prorokinią’ niezawodnie odnosi się do pewnego niewieściego wpływu w kościele, który wywierany był na jego przywódców lub wybitnych mężów” (Światło 1930 t. 1, s. 29-30).

 

         „Jeżeli wpływ niewieści, czy to pochodzący od żony, narzeczonej, matki lub siostry, skłania mężczyznę do odstąpienia od swojej wierności i ofiarnej służby dla Pana, wtedy wpływ taki nietylko jest fałszywy, ale prowadzi do zniszczenia. Pan porównywa to z nieszczęsnym wpływem Jezebeli na króla, który to wpływ ją i jego doprowadził do zguby. Tekst ten nie może się odnosić do Babilonu, ponieważ Bóg z pewnością organizacji djabelskiej nigdy nie dawał ‘czasu, aby pokutowała’, lecz odnosi się do niestosownego stanu w prawdziwym kościele,. który niesłusznie wywołany został przez niewiasty, zobrazowane przez Jezabelę. (...) Były jednak i jeszcze obecnie są inne niewiasty, chcące wykonywać prace, do których nie są upoważnione. (...) Inne natomiast próbują dyktować mężom, co mają czynić” (jw. s. 30).

 

         „Jest to wielu dobrze znany fakt, że przed przyjściem Pana do swej świątyni niektóre niewiasty w zborach wywierały wielki wpływ na mężczyzn, którzy byli przywódcami, t. j. starszymi, i skłoniły ich do tego, aby weszli w kompromis z organizacją szatańską i odmówili lub się wzbraniali zająć otwarte i niedwuznaczne stanowisko po stronie Pana i spraw jego Królestwa na ziemi. Z drugiej strony niewiasty przez swój przewrotny wpływ doprowadziły przywódców i starszych do tego, że przestali »trzymać się głowy Chrystusa«, stali się nadętymi i sprzeciwiali się zarządzeniom Bożym. Opanowani oni zostali przez namiętność, lub obcy Słowu Bożemu wpływ. Wpływ ten do dzisiejszego dnia stara się szkodzić pracy Pańskiej” (jw. s. 30-31).

 

         „W owym czasie stało się, że niewiasty organizowały zbory i układały kazania, odczyty, dla starszych i polecały im, co mają mówić. Żądne zaszczytów niewiasty w zborze wpływały na swych mężów, lub niektórych braci, by wykonywały ich (tych niewiast) życzenia co do organizacji, lub postępowania zboru. Niewiasty w zborach pochlebiały starszym, by na nich wpłynąć. Czy to się stało świadomie i celowo czy nie, nie robi różnicy. Pokazuje to jednak dążenie szatana, ażeby rozbić organizację Pańską (…) Niewiasty w zborach wpływały na swych mężów i innych mężczyzn, by co do pracy Pańskiej wchodzili w kompromisy, ażeby przez to zadośćuczynić jakiemukolwiek samolubnemu życzeniu, lub ambitnemu dążeniu” (Światło 1930 t. 1, s. 31).

 

         „Pomazańcy widzą dziś, że niejeden wskutek niewieściego wpływu wszelkiego rodzaju oderwany został od Pana i jego służby i że ci, którzy chodzili tą przewrotną drogą, już nie wykonują żadnej służby…” (jw. s. 32).

 

         „I oto stwierdzić można, że to szczególnie byli wpływowi mężczyźni, którzy wchodzili w kompromisy z organizacją szatańską, i że wobec tego oni byli tymi, którzy, jak proroctwo mówi, uprawiali »wszeteczeństwo«. Możnaby tu postawić pytanie: W jaki sposób niewiasty, szczególnie niewiasty w zborze, wystawione są na pokusę djabła? Odpowiedź jest ta, że one w szczególny sposób używane były do  wywierania swego przewrotnego wpływu, by zwieść sługi zborowe i przez to skłonić przywódców, ażeby się dopuścili niedozwolonych stosunków z organizacją diabelską i z nią wchodzili w kompromisy, by utrzymać siebie samych przy życiu. Niewiasta, wpływająca na swego męża, by służył jakiejkolwiek części organizacji diabelskiej, ażeby mogła mieć przyjemne, wygodne mieszkanie, lub inne podobne rzeczy, wpływa na swego męża w fałszywy sposób” (jw. s. 33).

 

         Widzimy, jak dominującą rolę kobietom w organizacji przypisywało samo Towarzystwo Strażnica. Miało to miejsce zarówno w czasach C. T. Russella i jego żony Marii, jak i później, zapewne aż do roku 1930, gdy to opisano.

         Dziś w niektórych korporacjach Świadków Jehowy w USA członkami zarządów też są kobiety (jak za czasów Russella), choć nie pełnią funkcji prezesów.

         W roku 2000 zaistniały trzy nowe korporacje, o których poinformowano w angielskim biuletynie:

 

The new corporations are as follows:

Christian Congregation of Jehovah’s Witnesses

Religious Order of Jehovah’s Witnesses

Kingdom Support Services, Inc. (ang. Nasza Służba Królestwa Nr 1, 2002 s. 7).

 

         Wikipedia w sprawie korporacji Kingdom Support Services, Inc. podaje:

 

Kingdom Support Services, Inc. – założona w roku 2000, z siedzibą w Patterson w stanie Nowy Jork. Nadzoruje m.in. budowę Sal Królestwa i Sal Zgromadzeń w Stanach Zjednoczonych, nadzorowała także budowę Biura Głównego Świadków Jehowy w Warwick w stanie Nowy Jork.

 

https://pl.wikipedia.org/wiki/Stra%C5%BCnica_%E2%80%93_Towarzystwo_Biblijne_i_Traktatowe#Korporacje

 

         Właśnie w tej wspomnianej korporacji w zarządzie zasiadały kilka lat temu trzy kobiety, co opisano w roku 2015:

 

Kingdom Support Services, Inc.

Cedric Myrick – prezes

Antron Yates – sekretarz-skarbnik

Madelyn Yates – wiceprezes

Marie E. McKitt – członek zarządu

Wanda L. Murray – sekretarz

 

         Oczywiście Towarzystwo Strażnica starym zwyczajem nie podało w swych publikacjach składów zarządów tych korporacji (ani w roku 2000, ani obecnie), ale wypłynęły one do mediów i byli Świadkowie Jehowy opublikowali je na forum w Internecie:

 

https://sjwp.pl/zycie-zborowe-gloszenie-sale-krolestwa/korporacje-swiadkow-jehowy/msg3551/#msg3551

 

         Na zakończenie składam podziękowanie J. Romanowskiemu i K. Kozakowi za pomoc w tworzeniu tego tekstu.

Zgłoś artykuł

Uwaga, w większości przypadków my nie udzielamy odpowiedzi na niniejsze wiadomości a w niektórych przypadkach nie czytamy ich w całości

Komentarze są zablokowane