Jan Lewandowski

Czy Jan Apostoł zginął w 44 roku naszej ery?

dodane: 2009-02-27

Istnieje wśród niektórych racjonalistów pewna ciekawa świecka tradycja: wierzą oni, że Jan Apostoł „nie mógł” jako ostatni napisać czwartej Ewangelii, z tej prostej przyczyny, że zginął śmiercią męczeńską za panowania Heroda Agryppy I, czyli w 44 roku n.e.

 

Nie sposób naświetlić w tym eseju wszystkich skomplikowanych aspektów związanych z problematyką autorstwa Ewangelii Jana i życia Apostoła o tym imieniu. Istnieje tu wprost niezliczona ilość łamigłówek. Żaden inny apostoł i Ewangelista nie wywołuje tylu kontrowersji. Zajmę się więc tylko tą jedną kwestią wspomnianą w tytule.

 

Dlaczego racjonaliści próbują przekonywać, że Jan Apostoł zginął w 44 roku n.e.? To proste. Za pomocą tego tylko jednego argumentu można „wykosić” wszystko w co w tej kwestii wierzy większość konserwatywnych chrześcijan. Skoro Jan Apostoł zginął tak wcześnie, to „nie mógł” być autorem czwartej Ewangelii, gdyż wedle tradycji powstała ona na końcu, po wszystkich innych Ewangeliach (Euzebiusz, Historia Kościelna, III,24,11), które z kolei powstały długo po roku 44 n.e. Ten sam Apostoł nie mógłby też w tym wypadku napisać słynnej Apokalipsy św. Jana ponieważ wedle dawnych przekazów (Ireneusz, Wiktoryn, Euzebiusz, Hieronim) powstała ona w czasie prześladowań spowodowanych przez Domicjana, czyli dopiero gdzieś w latach 90-tych I wieku. (Wedle innych świadectw Apokalipsa powstała za Nerona – tak mają apokryficzne Dzieje Jana, kanon Muratoriego, Tertulian i pewne teksty przypisywane Hieronimowi). Nawet sama jej treść wskazuje, że powstała ona w okresie ciężkich czasów dla Kościoła a te nastały dopiero za Nerona i swą kulminację miały właśnie za Domicjana. To wszystko nastąpiło jednak już po 44 roku n.e., czyli po domniemanym roku śmierci Jana Apostoła.

 

Skąd więc racjonaliści wytrzasnęli informację o śmierci tegoż Jana w 44 roku n.e.? Czy mamy tu do czynienia z jakąś solidną wiedzą? Może niektórych to zdziwi, ale odpowiedź po raz kolejny brzmi: nie. Ale po kolei. Źródłem dla wspomnianego poglądu jest piszący w V wieku n.e. Filip z Sydy i piszący w IX wieku Grzegorz Grzesznik. Obaj powołują się w tej sprawie na Papiasza, który pobierał jeszcze nauki u uczniów Jezusa i apostołów (dzieło Papiasza niestety zaginęło) i który miał stwierdzić, że Jan Apostoł zginął wraz ze swym bratem Jakubem w czasach Heroda Agryppy I (panował w 43-44 roku n.e.). Jak pisze Uta Ranke-Heinemann, profesor teologii krytycznej i zarazem obecnie racjonalistyczna prorokini tak chętnie kontemplowana przez wielu antyklerykałów:

 

„Papiasz wręcz zaprzecza autorstwu apostoła Jana. Według Papiasza bowiem, w czasie kiedy redagowano czwartą ewangelię, Jan już nie żył. W pewnym dziele z V wieku, autorstwa Filipa z Sydy, znajdujemy cytat z drugiej księgi dzieła Papiasza: >>Jan-teolog i jego brat Jakub zostali przez Żydów zamordowani<<”[1].

 

            To dość interesujący wywód, ponieważ dzięki niemu będę mógł ukazać jak bardzo racjonaliści przekręcają fakty i naciągają przesłanki pod swoje odgórnie przyjęte tezy.

 

            Po pierwsze – nieprawdą jest stwierdzenie, zgodnie z którym Papiasz miał mniemać, że Jan nie mógł napisać swej Ewangelii, skoro zginął w czasach Heroda Agryppy I. Cały problem w tym, że to, iż tak uważa Uta wcale nie oznacza, że Papiasz myślał tak samo. Powiem więcej – Papiasz twierdził wręcz coś przeciwnego, a mianowicie, że to właśnie Jan Apostoł napisał swą Ewangelię. W kodeksie Reginae Sueciae i w tzw. kodeksie Toletańskim[2] – te świadectwa najwyraźniej zostały przeoczone przez panią profesor teologii – cytowany Papiasz oświadczał bowiem, że to właśnie Jan Apostoł jest czwartym Ewangelistą a jego dzieło zostało przekazane kościołom jeszcze za jego życia. Tak samo Papiasz twierdzi w świadectwie przekazanym przez wspomnianego Grzegorza Grzesznika[3] i w dwóch prologach do Ewangelii Łukasza z II wieku[4] (choć inni datują je raczej na IV wiek[5], co jednak nie ma większego znaczenia, gdyż na ogół są one traktowane jako wierne cytaty z dzieła Papiasza). Również Euzebiusz potwierdzał, że według Papiasza to właśnie św. Jan napisał czwartą Ewangelię: „Papjasz dwukrotnie wymienia imię Jana. Po raz pierwszy wylicza je razem z Piotrem, Jakóbem, Mateuszem i wszystkimi innymi apostołami; tem samem wyraźnie oznacza Ewangelistę” (Euzebiusz, Historia Kościelna, III, 39, 5).  

 

            Po drugie – w powyższym fragmencie zawierającym słowa Uty znajdujemy pewien ewidentny a przez to niezwykle interesujący przykład ignorancji i dyletanctwa występujący u pani profesor. Jak bowiem pisze ona – zwróćmy uwagę na słowa zaznaczone przeze mnie kursywą - „W pewnym dziele z V wieku, autorstwa Filipa z Sydy, znajdujemy cytat z drugiej księgi dzieła Papiasza: >>Jan-teolog i jego brat Jakub zostali przez Żydów zamordowani<<”.

 

            Tak, trudno w to uwierzyć, ale takie oto gafy popełnia tu nikt inny jak właśnie nasza droga pani profesor teologii. O jakie gafy chodzi? Wyjaśnię to tym, którzy nie sięgnęli poziomów reprezentowanych przez panią profesor. Otóż najpierw pani profesor stwierdza, że Filip z Sydy zamieszcza cytat z dzieła Papiasza, po czym za chwilę ta sama pani profesor wstawia w tym cytacie słowo „teolog”. Problem w tym, że pani profesor nie douczyła się i nie zadała sobie nawet trudu aby dowiedzieć się, że Papiasz nie mógł użyć słowa „teolog”, gdyż słowo to nie istniało jeszcze w czasach tegoż Papiasza i zostało wprowadzone dopiero w IV wieku n.e., czyli jakieś 300 lat po nim[6]. Filip z Sydy nie cytował więc Papiasza, co najwyżej dokonał jakiejś nieścisłej parafrazy jego słów, lub w ogóle coś pokręcił. Jego zdanie w tej kwestii nie jest więc wiarygodne.

 

            Ciekawa jest pewna niekonsekwencja racjonalistów w kwestii Papiasza. Jak widać wyżej kiedy to dla Uty wygodne to cytuje ona Papiasza jako wiarygodnego świadka w kwestii tradycji Janowej. Jednak przy innej okazji ta sama Uta neguje już świadectwo tego samego Papiasza, mianowicie wtedy gdy świadczy on o tym, że Ewangelista Mateusz pisał przed Ewangelistą Markiem (uważa ona, że było odwrotnie, że to Mateusz kopiował od Marka, który pisał przed nim[7]). Czy to nie jest niekonsekwencja i wybiórczość u tej autorki? Albo Papiasz jest wiarygodny, albo nie jest. Nie można być tylko w połowie w ciąży.   

 

            A co z wspomnianym Grzegorzem Grzesznikiem, na którego Uta już nie powołuje się (choć czynią tak inni racjonaliści chcący dowieść, że Jan Apostoł zginął w 44 roku n.e.)? Jak wspomniałem wyżej Papiasz w cytacie Grzegorza również twierdził, że to Jan Apostoł napisał czwartą Ewangelię. Twierdził też ponadto, cały czas mówimy oczywiście o cytacie Papiasza u Grzegorza, że Jan Apostoł powrócił do Efezu za czasów Nerwy. Bardzo interesujące. Dlaczego? Otóż skoro Jan powrócił do Efezu za Nerwy, to nie mógł zginąć w 44 roku n.e., ponieważ Nerwa panował później – w latach 54-68 n.e. Co prawda Papiasz cytowany u Grzegorza twierdzi, że Jan „został zabity przez Żydów”, ale z tego nadal nie musi wynikać, że nastąpiło to akurat za Heroda Agryppy I. Ponadto tylko jeden rękopis Kroniki Grzegorza Grzesznika zawiera wspomniany cytat z Papiasza[8]. Sprawa jest tu więc ponownie podejrzana. Nawet gdyby fragment Papiasza cytowany u Grzegorza był autentycznym przytoczeniem, to z tego nadal nie wynikałoby, że Jan Apostoł zginął akurat w 44 roku n.e. O męczeńskiej śmierci tego ucznia donosił też przecież Polikrates z Efezu w liście do biskupa Rzymu Wiktora (Euzebiusz, Historia Kościelna, V,24,2-4), co samo w sobie także nie implikuje wspomnianej daty śmierci.

 

            Co ciekawe sam Nowy Testament również zaprzecza temu, że Jan Apostoł zginął wraz ze swym bratem Jakubem w 44 roku n.e. W Dz 12,2 czytamy bowiem o śmierci Jakuba, tekst ten jednak nic już nie mówi o domniemanej śmierci jego brata Jana. Milczenie to byłoby bardzo dziwne gdyby rzeczywiście zginęli oni wtedy razem. Coś tu więc wyraźnie nie gra. Uta zdaje sobie jednak sprawę z tej powyższej trudności i pisze, że milczenie to było spowodowane tym, że „pamięć” o tym wydarzeniu dawno „zaginęła”[9]. Takie wyjaśnienie jest jednak bez sensu i jest to liczenie na brak szarych komórek w głowach czytelników (być może u racjonalistów liczenie między sobą na coś takiego jest czymś ogólnie przyjętym). Jeśli bowiem nie zaginęła pamięć o śmierci Jakuba, to czemu miałaby zaginąć pamięć o śmierci Jana, który był przecież kimś dużo ważniejszym niż Jakub? I tak oto „wyjaśnienia” pani profesor Ranke-Heinemann zwyczajnie nie trzymają się kupy. Ponadto sam św. Paweł wspomina w Gal 2,9 o tym, że w 49 roku n.e. (por. z chronologią z Dz 15,1n) spotkał się z Janem Apostołem, który był wtedy wciąż cały i żywy.

 

            Ostatni argument jaki pani profesor wytacza jako „dowód” śmierci Jana w 44 roku n.e. to tekst z Mk 10,39[10], w którym Jezus oświadcza Janowi, że będzie pił kielich, który On sam musi wypić. Uta interpretuje to oczywiście w taki sposób, że Janowi przypadnie taki sam los jak Jezusowi – los męczeńskiej śmierci. Ale nietrudno zauważyć, że tego wcale nie trzeba zrozumieć w taki sposób, gdyż pojęcie męczeństwa może być szersze i może oznaczać prześladowania, ale nie musi już oznaczać śmierci. Zresztą nawet gdyby oznaczało to śmierć męczeńską w tym wypadku, to przecież nie musiałaby ona nastąpić akurat wtedy gdy nastąpiła śmierć Jakuba, czyli w 44 roku n.e. To naprawdę proste. Tylko nie dla Uty.

 

            Reasumując, nie ma przesłanek świadczących o tym, że Jan Apostoł zginął w 44 roku n.e. wraz ze swym bratem Jakubem a argumenty jakie racjonaliści wytaczają w tej kwestii są nie tylko bardzo słabe i wątpliwe, ale wręcz naciągane. Ignorują oni poza tym inne dane w tej sprawie, które wyraźnie przeczą tym samym źródłom (Papiasz), na jakie się oni powołują w tym miejscu.

 

Jan Lewandowski, marzec 2009 



[1] U. Ranke Heinemann, Nie i Amen, Gdynia 1994, s. 222; por. też S. Gądecki, Wstęp do Pism Janowych, Gniezno 1996, s. 10.

[2] Por. E. Dąbrowski, Prolegomena do Nowego Testamentu, Poznań-Warszawa-Lublin 1959, s. 223 i tamże przypis 5.

[3] Por. G. Ricciotti, Życie Jezusa Chrystusa, Warszawa 1954, s. 159 przypis.

[4] Ich tekst oryginalny wraz z przekładem w tamże – s. 159-160 i tamże przypisy. Można też o nich przeczytać w S. Gądecki, Wstęp do Pism Janowych, dz. cyt., s. 11. 

[5] Por. F. Gryglewicz, S. Mędala, J. Chmiel, Tradycja św. Jana, w: Wstęp do Nowego Testamentu, Poznań 1996, s. 453.

[6] Por. G. Ricciotti, Życie Jezusa Chrystusa, dz. cyt., s. 159 przypis.

[7] Por. U. Ranke Heinemann, Nie i Amen, dz. cyt., s. 219-220.

[8] Por. G. Ricciotti, Życie Jezusa Chrystusa, dz. cyt., s. 159 przypis; por. też Apokryfy Nowego Testamentu, Apotołowie, t. 1, red. M. Starowieyski, Kraków 2007, s. 289.

[9] Por. U. Ranke Heinemann, Nie i Amen, dz. cyt., s. 223.

[10] Tamże, s. 222.

Zgłoś artykuł

Uwaga, w większości przypadków my nie udzielamy odpowiedzi na niniejsze wiadomości a w niektórych przypadkach nie czytamy ich w całości

Komentarze są zablokowane