Jan Lewandowski

Czy św. Paweł nie interesował się ziemskim okresem życia i nauczania Jezusa?

dodane: 2011-03-31

W kręgach tzw. racjonalistycznej i ateistycznej analizy Biblii pokutuje pogląd, że Paweł nic nie wiedział o ziemskim życiu Jezusa, a nawet jeśli wiedział, to się tym nie interesował, ponieważ o tym nie pisał. Przypatrzmy się kilku wypowiedziom racjonalistów na ten temat, które dobrze ilustrują ich punkt widzenia w tej sprawie. Karlheinz Deschner, jeden z autorów najlepiej znanych w tej chwili wśród polskich racjonalistów, ubiera to zagadnienie w takie oto słowa:

 

„Tak, Arthur Drews, czołowy przeciwnik poglądu o historyczności Jezusa, nie bez powodu stwierdził, że Paweł nic nie wiedział o Jezusie. Jakkolwiek się sprawy miały: nie istniała historyczna zależność osoby Pawła od postaci Jezusa. […] Charakter i życie Jezusa obchodzą Pawła równie mało, co jego nauka moralna. W biografii Jezusa interesuje go tylko jedno: śmierć. […] Podczas gdy wiedza o Jezusie historycznym zostaje w ten sposób zaprzepaszczona, umacnia się wiara w Chrystusa mistycznego”[1].

 

To doprowadza Deschnera do wniosku, że Paweł „powiedział o Jezusie znacznie więcej, niż zamieścił w listach”[2].

 

Inni publicyści laiccy, krytycznie nastawieni do przekazu Nowego Testamentu, powielają powyższe tezy:

 

„Listy, które doszły do nas pod imieniem Pawła, wykazują zdumiewający kontrast z ewangeliami synoptycznymi. Jest w nich jedynie wzmianka o tym, że Jezus narodził się z «nasienia Dawidowego», że ustanowił Wieczerzę Pańską, że został zabity przez Żydów i że po swym zmartwychwstaniu ukazał się pewnej liczbie osób, a wśród nich i Pawłowi. To jest wszystko, co Paweł miał do powiedzenia o Jezusie[3].

 

Ten sam autor dodaje w innej swej publikacji o Jezusie, że „Nie ma on już nic z konkretnej żywej jednostki ludzkiej umiejscowionej w określonych warunkach historycznych”[4].

 

    Jak widać, racjonalistom bardzo zależy na przeforsowaniu tej tezy, zgodnie z którą Paweł jakoby nie znał lub nie chciał znać Jezusa historycznego, bowiem listy Pawła to najwcześniejsze dokumenty chrześcijańskie. Dokładniej rzecz ujmując, jeśli racjonaliści wykażą, że opis historycznego Jezusa u Pawła został zaprzepaszczony, to wtedy uzyskają kilka znaczących korzyści: Paweł opisał sylwetkę Jezusa, którą od początku do końca sobie wymyślił, nie znał zupełnie historycznego Jezusa, my też o Jezusie się więc właściwie niczego z jego listów nie dowiemy.

 

Jednakże teza, że Paweł miał nie znać lub nie interesować się ziemskim życiem Jezusa, bowiem nie pisał o tym okresie, jest co najmniej śliska. Można bowiem owo rzekome milczenie (które nawiasem mówiąc, wcale nie jest faktem, jak zobaczymy dalej) wyjaśnić przecież inaczej niż tylko za pomocą założenia, że Paweł nie znał szczegółów z życia Jezusa lub nie interesował się Nim. Paweł mógł bowiem nie nawiązywać szerzej do szczegółów z życia Jezusa z innych powodów, owo milczenie było spowodowane np. tym, że Paweł nie chciał powtarzać swym słuchaczom od nowa nauk Jezusa, które znali oni już wcześniej z tradycji ustnej (por. Kol 3,16; 1 Tm 6,3; 2 Tes 2,15; 3,6). Po co Paweł miał im powtarzać to wszystko od nowa? Przecież w listach, które pisał do Kościołów, musiał zajmować się on innymi pilnymi sprawami, najczęściej były to problemy społeczne i moralne lokalnych społeczności chrześcijańskich (Listy do Koryntian, Listy do Tesaloniczan), zawiłe dylematy teologiczne (List do Rzymian, List do Galatów) itd. Odwołanie się tylko do samej historii (i nauk) z życia Jezusa mogło już być niewystarczające w zderzeniu z tymi dylematami, dlatego Paweł musiał sięgnąć do wiedzy teologicznej innego rodzaju – do wiedzy osobistej. Myślę, że takie wytłumaczenie jest o wiele naturalniejsze i bardziej zgodne z prawdą. W każdym razie takie wyjaśnienie jest na pewno bardziej oczywiste niż odwoływanie się do „wyjaśnienia” racjonalistycznego, które przyczyn powściągliwego zwracania się Pawła do ewangelicznych nauk Jezusa szuka akurat w jego rzekomej niewiedzy czy w braku zainteresowania Pawła tymi naukami. Podobnie jest ze św. Janem. Pierwszy raz w swojej Ewangelii pisze o Marcie i Marii w J 11,1, tak jakby czytelnik znał już tę rodzinę. Przypis do tego wersetu w Biblii Tysiąclecia podaje: „Ewangelista zakłada, że czytelnik zna już Łk 10,38-42, bo w czwartej Ewangelii nie było dotąd mowy o tych siostrach”.

 

Następnie, odważę się zaryzykować stwierdzenie, że racjonaliści, wypowiadając wyżej cytowane zdania w stylu „Paweł nic nie wiedział o Jezusie”, „w biografii Jezusa interesuje go tylko jedno: śmierć”, zwyczajnie mijają się z prawdą. Moim zdaniem, ludzie piszący tego typu rzeczy albo kłamią, albo w najlepszym przypadku przepisują od siebie nawzajem stwierdzenia, których w ogóle nie sprawdzili. Paweł bowiem w swych listach pisał bardzo wiele o życiu Jezusa, w zasadzie streścił je dość obszernie, pisał np., że:

 

– Jezus był Izraelitą według ciała (Rz 9,4-5);

– pochodził z rodu Dawida (Rz 1,3; 2 Tm 2,8);

– był potomkiem Abrahama (Ga 3,16);

– zrodzonym „z niewiasty i pod Prawem” (Ga 4,4);

– żył na ziemi w ciele podobnym do naszego (Rz 8,3);

– w zewnętrznym przejawie uznano Go tylko za człowieka (Flp 2,7);

– choć był Człowiekiem rzeczywiście (Rz 5,15; 1 Kor 15,21);

– w czasie swego pobytu na ziemi Jezus żył w ubóstwie (2 Kor 8,9);

– głosił wtedy Ewangelię (2 Tm 1,10; por. też Rz 1,9; 2 Kor 9,13; 10,14; Flp 1,27);

– Jego słowa są znane chrześcijanom (Kol 3,16; 1 Tm 6,3);

– jest to Jego Prawo (1 Kor 9,21; Ga 6,2);

– Jezus zwiastował pokój (Ef 2,17);

– pojednał świat z Bogiem, przekazując swym uczniom słowa jednania od Ojca (2 Kor 5,19);

– był wtedy sługą obrzezanych (Rz 15,8; por. też Flp 2,7);

– i zarazem „pierworodnym między wielu braćmi” (Rz 8,29);

– nie szukał tego, co było dla Niego dogodne, i urągano Mu (Rz 15,3);

– mimo to był posłuszny aż do śmierci (Flp 2,8);

– mieszkańcy Jerozolimy i ich zwierzchnicy nie uznali Jezusa (Dz 13,27);

– zginął przez Żydów (1 Tes 2,15);

– skazali Go na śmierć rękami Piłata (Dz 13,28);

– Jezus „złożył dobre wyznanie za Poncjusza Piłata” (1 Tm 6,13);

– był wydany na śmierć w nocy (1 Kor 11,23);

– łamał wtedy z uczniami chleb na Ostatniej Wieczerzy (1 Kor 11,23-24);

– pił z nimi też wtedy wino na znak tego Przymierza (1 Kor 11,25);

– był ukrzyżowany (1 Kor 1,17;23; 2,2.8; 2 Kor 13,4; Ga 2,19; 3,1; 6,12.14; Ef 2,16; Flp 2,8; 3,18; Kol 1,20; 2,14);

– cierpiał (Dz 17,3; Flp 3,10);

– potem umarł (Rz 6,3-4; 8,34; 14,9.15; 1 Kor 8,11; 15,3; Ga 2,21; 3,13; Flp 2,8; 1 Tes 4,14; 5,9-10);

– zdjęli Go z krzyża i złożyli w grobie (Dz 13,29);

– Jezus zbawił nas przez swą krew (Rz 3,25; Ef 1,7; 2,13);

– został wydany za nasze grzechy (Rz 4,25; Ga 1,4; 3,13; 1 Tm 1,15; 2,5-6; Tt 2,13-14; 1 Tes 5,10);

– umarł za wszystkich (Rz 8,32; 2 Kor 5,14-15);

– był to czyn sprawiedliwy (Rz 5,18);

– mamy odwzorowywać w swym ciele Jego konanie (2 Kor 4,10-11; Flp 3,10; por. też 2 Tm 2,11).

 

Następnie, Deschner cytuje również 2 Kor 5,16, aby dowieść, że Paweł nie interesował się ziemskim życiem Jezusa[5]. Wers ten wygląda tak:

 

„Tak więc i my odtąd już nikogo nie znamy według ciała; a jeśli nawet według ciała poznaliśmy Chrystusa, to już więcej nie znamy Go w ten sposób” (2 Kor 5,16 – Biblia Tysiąclecia, dalej: BT).

 

Jednakże uważam, iż Deschner zmanipulował wymowę 2 Kor 5,16, wyrywając ten tekst z kontekstu i nadając mu znaczenie zupełnie obce myśli Pawła. Z interpretacji Deschnera od razu widać, że zupełnie nie rozumie on sposobu wyrażania się Pawła, nawet w ogóle się w to nie wgryzł. Paweł mówiąc, że „nie chce znać” niczego innego niż aspekt danej sprawy, daje do zrozumienia tylko tyle, że ów aspekt jest dla niego najważniejszy w tym konkretnym punkcie jego rozważań. Nie oznacza to jednak wcale, że coś innego jest dla niego już raz na zawsze zupełnie nieistotne, skoro powiedział, że chce znać tylko ów konkretny aspekt sprawy, który interesuje go akurat w tym danym momencie.

 

    Aby dowieść stosowania takiej retoryki przez Pawła, popatrzmy na pewne inne jego sformułowania:

 

„Postanowiłem bowiem, będąc wśród was, nie znać niczego więcej jak tylko Jezusa Chrystusa, i to ukrzyżowanego” (1 Kor 2,2 – BT).

 

Paweł mówi tu, że nie chce znać niczego więcej jak tylko Chrystusa ukrzyżowanego. Gdyby zinterpretować to tak dosłownie, jak Deschner interpretuje 2 Kor 5,16, to musielibyśmy uznać, że Paweł nie będzie już o niczym innym myślał w życiu jak tylko o Chrystusie ukrzyżowanym, co jest psychologicznie niewykonalne. Mówienie przez Pawła, że nie chce on znać nic więcej jak tylko aspekt danej sprawy, nie może być więc interpretowane dosłownie, czyli tak jak Deschner interpretuje 2 Kor 5,16.

 

Po drugie, Chrystus ukrzyżowany, wspomniany w 1 Kor 2,2, jest właśnie Chrystusem według ciała wspomnianym w 2 Kor 5,16. Zatem Paweł raz mówi, że nie chce znać nic więcej jak tylko Chrystusa ukrzyżowanego, kiedy indziej zaś ten sam Paweł mówi, że nie chce znać Chrystusa w ciele, który jest właśnie tym Chrystusem ukrzyżowanym. Oczywiste jest, że Paweł nie zmienia tu zdania, nie twierdzi wpierw, że chce znać Chrystusa w ciele, którego potem nie chce już niby znać, wręcz przeciwnie, mówiąc, że chce on znać tylko konkretny aspekt danej sprawy, Paweł znów używa swego rodzaju retoryki, która ma wskazać, że ów aspekt jest w tym właśnie punkcie jego rozważań najważniejszy. Taki sposób wyrażania się Pawła jest też widoczny w innych miejscach jego listów. Popatrzmy na pewien inny wers z jego listów, gdzie używa on po raz kolejny bardzo podobnej retoryki:

 

„Co do mnie, nie daj Boże, bym się miał chlubić z czego innego jak tylko z krzyża Pana naszego Jezusa Chrystusa, dzięki któremu świat stał się ukrzyżowany dla mnie, a ja dla świata” (Ga 6,14).

 

Czy z tej wypowiedzi wynika, że Paweł nie będzie się chlubił już z niczego innego jak tylko z krzyża Pana? Nie, przecież Paweł sam wielokrotnie chlubił się z innych rzeczy: z nadziei chwały Bożej i z ucisków (Rz 5,2-3), ze swego posługiwania (Rz 11,13), z Koryntian (1 Kor 15,31; 2 Kor 1,14; 7,4; 8,24; 9,2-3), z władzy (2 Kor 10,8), ze swych słabości (2 Kor 11,30; 12,5.9), z porwania do nieba (2 Kor 12,4-5), z cierpliwości i wiary Tesaloniczan (2 Tes 1,4) itd.

 

Reasumując i powtarzając to, co było powiedziane wcześniej: kiedy zatem Paweł mówi, że chce znać tylko coś jedno lub chlubić się tylko z czegoś jednego, to nie oznacza, że nie chce on również znać nic innego lub chlubić się z innych rzeczy. Taka retoryka występująca u Pawła ma na celu zaakcentować tylko to, że z określonego punktu widzenia jakiś aspekt danej sprawy jest dla niego w danej chwili najważniejszy. Tym samym, skoro w 2 Kor 5,16 Paweł mówi, że nie chce znać Chrystusa według ciała, to oznacza tylko tyle, że jest tak w danym momencie i wynika tylko z określonego punktu widzenia jego rozważań.

 

Racjonaliści twierdzą też, że Paweł nie tylko nie znał ziemskiego życia Jezusa czy nie interesował się tym okresem, ich zdaniem Paweł nie znał też w ogóle nauk Jezusa (lub nie interesował się nimi). Deschner pisze, że „Charakter i życie Jezusa obchodzą Pawła równie mało, co jego nauka moralna”; i toczy się „spór o to, czy nawiązał do nich czterokrotnie, trzykroć czy zaledwie dwa razy”[6]. W rzeczywistości jest jednak inaczej: w listach Pawła znajdujemy mnóstwo cytatów z nauk Jezusa, mnóstwo parafraz, aluzji, które znamy z Jego ewangelicznego nauczania. Co prawda, Paweł rzadko jednoznacznie zaznacza, że są to nauki Jezusa, nie ma to jednak znaczenia, bowiem akurat te nauki Jezusa, które przytacza Paweł, są tak charakterystyczne, że wiadomo, iż Paweł mógł wiernym przypominać nic innego jak tylko nauki ich Mistrza. Przypatrzmy się poniższemu zestawieniu:

 

Jezus:

 

„[…] błogosławcie tym, którzy was przeklinają, i módlcie się za tych, którzy was oczerniają” (Łk 6,28 – BT).

 

Paweł:

 

„Błogosławcie tych, którzy was prześladują. Błogosławcie, a nie złorzeczcie” (Rz 12,14 – BT).

 

Jezus:

 

„Jeśli będziecie mieć wiarę jak ziarnko gorczycy, powiecie tej górze: «Przesuń się stąd tam!», a przesunie się” (Mt 17,20 – BT).

 

Paweł:

 

„Gdybym też miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice, i posiadał wszelką wiedzę, i wszelką [możliwą] wiarę, tak iżbym góry przenosił, a miłości bym nie miał, byłbym niczym” (1 Kor 13,2 – BT).

 

Jezus:

 

„A to rozumiejcie: Gdyby gospodarz wiedział, o której porze nocy złodziej ma przyjść, na pewno by czuwał i nie pozwoliłby włamać się do swego domu” (Mt 24,43 – BT).

 

Paweł:

 

„Sami bowiem dokładnie wiecie, że dzień Pański przyjdzie tak, jak złodziej w nocy […]. Ale wy, bracia, nie jesteście w ciemnościach, aby ów dzień miał was zaskoczyć jak złodziej” (1 Tes 5,2,4 – BT).

 

Jezus:

 

„Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi” (Mt 5,37 – BT).

 

Paweł:

 

„Bóg mi świadkiem, że w tym, co do was mówię, nie ma równocześnie tak i nie” (2 Kor 1,18 – BT).

 

Jezus:

 

„A gdy jedli, wziął chleb, odmówił błogosławieństwo, połamał i dał im mówiąc: «Bierzcie, to jest Ciało moje». Potem wziął kielich i odmówiwszy dziękczynienie dał im, i pili z niego wszyscy. I rzekł do nich: «To jest moja Krew Przymierza, która za wielu będzie wylana»” (Mk 14,22-24 – BT).

 

Paweł:

 

„Ja bowiem otrzymałem od Pana to, co wam przekazałem, że Pan Jezus tej nocy, kiedy został wydany, wziął chleb i dzięki uczyniwszy połamał i rzekł: «To jest Ciało moje za was [wydane]. Czyńcie to na moją pamiątkę!» Podobnie, skończywszy wieczerzę, wziął kielich, mówiąc: «Ten kielich jest Nowym Przymierzem we Krwi mojej. Czyńcie to, ile razy pić będziecie, na moją pamiątkę!»” (1 Kor 11,23-25 – BT).

 

Jezus:

 

„W tym samym domu zostańcie, jedząc i pijąc, co mają: bo zasługuje robotnik na swoją zapłatę” (Łk 10,7 – BT; por. też Mt 10,10).

 

Paweł:

 

„Prezbiterzy, którzy dobrze przewodniczą, niech będą uważani za godnych podwójnej czci, najbardziej ci, którzy trudzą się głoszeniem słowa i nauczaniem. Mówi bowiem Pismo: […] Godzien jest robotnik zapłaty swojej” (1 Tm 5,17-18 – BT).

 

 

Jezus:

 

„Co więc Bóg złączył, tego człowiek niech nie rozdziela! W domu uczniowie raz jeszcze pytali Go o to. Powiedział im: Kto oddala żonę swoją, a bierze inną, popełnia cudzołóstwo względem niej. I jeśli żona opuści swego męża, a wyjdzie za innego, popełnia cudzołóstwo” (Mk 10,9-12 – BT).

 

Paweł:

 

„Tym zaś, którzy trwają w związkach małżeńskich, nakazuję nie ja, lecz Pan: Żona niech nie odchodzi od swego męża. Gdyby zaś odeszła, niech pozostanie samotną albo niech się pojedna ze swym mężem. Mąż również niech nie oddala żony” (1 Kor 7,10-11 – BT).

 

Jezus:

 

„Bo takim sądem, jakim sądzicie, i was osądzą; i taką miarą, jaką wy mierzycie, wam odmierzą” (Mt 7,2 – BT).

 

Paweł:

 

„Przeto nie możesz wymówić się od winy, człowiecze, kimkolwiek jesteś, gdy zabierasz się do sądzenia. W jakiej bowiem sprawie sądzisz drugiego, [w tej] sam na siebie wydajesz wyrok, bo ty czynisz to samo, co osądzasz” (Rz 2,1 – BT).

 

Jezus:

 

„Powiedział im też przypowieść o tym, że zawsze powinni modlić się i nie ustawać” (Łk 18,1 – BT).

 

Paweł:

 

„nieustannie się módlcie!” (1 Tes 5,17 – BT).

 

Jezus:

 

„Lecz kto się Mnie zaprze przed ludźmi, tego zaprę się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie” (Mt 10,33 – BT).

 

Paweł:

 

„Jeśli się będziemy Go zapierali, to i On nas się zaprze” (2 Tm 2,12 – BT).

 

Jezus:

 

„I mówił: «Abba, Ojcze, dla Ciebie wszystko jest możliwe, zabierz ten kielich ode Mnie!»” (Mk 14,36 – BT).

 

Paweł:

 

„Na dowód tego, że jesteście synami, Bóg wysłał do serc naszych Ducha Syna swego, który woła: Abba, Ojcze!” (Ga 4,6 – BT).

 

„Nie otrzymaliście przecież ducha niewoli, by się znowu pogrążyć w bojaźni, ale otrzymaliście ducha przybrania za synów, w którym możemy wołać: Abba, Ojcze!” (Rz 8,15 – BT).

 

Jezus:

 

„Mówił im dalej: «Czy po to wnosi się światło, by je postawić pod korcem lub pod łóżkiem? Czy nie po to, aby je postawić na świeczniku? Nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie miało wyjść na jaw»” (Mk 4,21-22 – BT).

 

Paweł:

 

„Przeto nie sądźcie przedwcześnie, dopóki nie przyjdzie Pan, który rozjaśni to, co w ciemnościach ukryte, i ujawni zamiary serc” (1 Kor 4,5 – BT; por. też Rz 2,16; 1 Kor 14,25).

 

Jezus:

 

„Jezus mu odpowiedział: «Jeśli chcesz być doskonały, idź, sprzedaj, co posiadasz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź i chodź za Mną!»” (Mt 19,21 – BT).

 

Paweł:

 

„I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją […]” (1 Kor 13,3 – BT).

 

 

Jezus:

 

„Odpowiedział im Jezus: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Każdy, kto popełnia grzech, jest niewolnikiem grzechu»” (J 8,34 – BT).

 

Paweł:

 

„Czyż nie wiecie, że jeśli oddajecie samych siebie jako niewolników pod posłuszeństwo, jesteście niewolnikami tego, komu dajecie posłuch: bądź [niewolnikami] grzechu […]” (Rz 6,16 – BT).

 

Jezus:

 

„A Ja wam powiadam: Nie stawiajcie oporu złemu” (Mt 5,39 – BT).

 

Paweł:

 

„Umiłowani, nie wymierzajcie sami sobie sprawiedliwości, lecz pozostawcie to pomście [Bożej]” (Rz 12,19 – BT).

 

Jezus:

 

„Oddajcie więc Cezarowi to, co należy do Cezara, a Bogu to, co należy do Boga” (Mt 22,21 – BT).

 

Paweł:

 

„Oddajcie każdemu to, mu się należy: komu podatek – podatek, komu cło – cło, komu uległość – uległość, komu cześć – cześć” (Rz 13,7 – BT).

 

Jezus:

 

„Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego. Na tych dwóch przykazaniach opiera się całe Prawo i Prorocy” (Mt 22,39-40 – BT).

 

Paweł:

 

„Miłość nie wyrządza zła bliźniemu. Przeto miłość jest doskonałym wypełnieniem Prawa” (Rz 13,10 – BT).

 

Jezus:

 

„Jeśli do jakiego miasta wejdziecie i przyjmą was, jedzcie, co wam podadzą” (Łk 10,8 – BT).

 

Paweł:

 

„Jeżeli zaprosi was ktoś z niewierzących a wy zgodzicie się przyjść, jedzcie wszystko, co wam podadzą, nie pytając o nic – dla spokoju sumienia” (1 Kor 10,27 – BT).

 

Jezus:

 

„Jezus odpowiedział: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się ktoś nie narodzi z wody i z Ducha, nie może wejść do królestwa Bożego»” (J 3,5 – BT).

 

Paweł:

 

„[…] nie ze względu na sprawiedliwe uczynki, jakie spełniliśmy, lecz z miłosierdzia swego zbawił nas przez obmycie odradzające i odnawiające w Duchu Świętym […]” (Tt 3,5 – BT).

 

Jezus:

 

„Gdy brat twój zgrzeszy áprzeciw tobieñ, idź i upomnij go w cztery oczy. Jeśli cię usłucha, pozyskasz swego brata. Jeśli zaś nie usłucha, weź z sobą jeszcze jednego albo dwóch, żeby na słowie dwóch albo trzech świadków oparła się cała sprawa. Jeśli i tych nie usłucha, donieś Kościołowi! A jeśli nawet Kościoła nie usłucha, niech ci będzie jak poganin i celnik!” (Mt 18,15-17 – BT).

 

Paweł:

 

„Sekciarza po jednym lub drugim upomnieniu wystrzegaj się […]” (Tt 3,10 – BT).

 

Jednym z najlepszych argumentów ukazujących bezsens racjonalistycznego założenia, zgodnie z którym Paweł „powinien” jak najwięcej pisać o ziemskim życiu i nauczaniu Jezusa (gdyby je znał), są inne epistoły NT, w tym epistoły pisane przez tych, którzy znali Jezusa. Jednym z takich listów jest List Jakuba, który nie czyni żadnych aluzji do ziemskiego życia i nauczania Jezusa, mimo że Jakub był krewnym Jezusa (por. Ga 1,19). W Listach Piotra, który również znał historycznego Jezusa osobiście, mamy tylko drobne aluzje do krwi Jezusa przelanej za grzechy ludzkości (1 P 1,2.19), do odrzucenia Go przez Jemu współczesnych (1 P 2,4.7), do cierpień pasyjnych (1 P 2,23; 3,18; 4,1; 5,1), do bezgrzeszności Jezusa (1 P 2,22), do wizji na Górze Tabor (2 P 1,17-18), do J 21,18-19 (2 P 1,14) i do bliżej niesprecyzowanych nauk Jezusa (2 P 3,2). Listy Jana nie odnoszą się do żadnych konkretów historycznych z życia Jezusa. Wspomina się w nich tylko ogólnie o ziemskim życiu Jezusa (1 J 1,1), o tym, że Jezus objawił, iż Bóg jest światłością (1 J 1,5), w kontekście soteriologicznym i antydoketycznym[7] mówi się w nich o krwi i ciele Jezusa (1 J 1,7; 4,2-3; 5,6; 2 J 7) i o oddaniu życia Jezusa za nas (1 J 3,16; 4,9-10.14). Trzeci List Jana nic nie mówi o ziemskim życiu Jezusa, tak samo nic o życiu Jezusa nie mówi List Judy, który osobiście znał Zbawiciela i był nawet Jego krewnym (Mt 13,55). We wszystkich tych dziełkach nie znajdujemy zatem w sumie żadnych konkretów co do okresu ziemskiego życia i nauczania Jezusa. Mało tego, nie znajdujemy w nich nawet połowy tego, co Paweł pisze o ziemskim życiu i nauczaniu Jezusa. Ale autorzy tych nie napisanych przez Pawła listów z NT znali przecież Jezusa osobiście, wiedzieli, jaki był Jego życiorys, jednak mimo to nie pisali oni nic o życiu Zbawiciela. Jest to doskonały dowód na to, że sam fakt, iż dany autor epistoł zawartych w NT nie kierował swych rozważań w stronę ziemskiego okresu życia i nauczania Chrystusa, nie oznacza, że prawie nic o tym nie wiedział. A taki wniosek racjonaliści wyciągają właśnie co do św. Pawła, opierając się na fakcie, że ponoć pisał on „mało” o ziemskim okresie życia i nauczania Jezusa.

 

 

Jan Lewandowski
(październik 2004)

[1] K. Deschner, I znowu zapiał kur, t. I, Gdynia 1996, s. 231. Kursywa od autora.

[2] Tamże, s. 230. Także inni racjonaliści twierdzą, że Paweł zignorował historyczną wiedzę o Jezusie na rzecz „mistycznych wymysłów” – por. A. Robertson, Pochodzenie chrześcijaństwa, Warszawa 1961, s. 160.

[3] J. Keller, Katolicyzm, Warszawa 1979, s. 33. Kursywa od autora.

[4] Tenże, Jezus, w: Od Mojżesza do Mahometa, red. tenże, Warszawa 1987, s. 123.

[5] Por. K. Deschner, I znowu zapiał kur, t. I, dz. cyt., s. 230.

[6] Tamże, s. 230, 231.

[7] Dokeci negowali, że Jezus przyszedł w ciele i tym samym, że cierpiał za grzechy ludzkości.

 

Zgłoś artykuł

Uwaga, w większości przypadków my nie udzielamy odpowiedzi na niniejsze wiadomości a w niektórych przypadkach nie czytamy ich w całości

Komentarze są zablokowane