Grzegorz Żebrowski

Czy Jezus Chrystus i archanioł Michał to ta sama osoba?

dodane: 2004-12-17
polemika z dość śmiałą i zaskakującą nauką Świadków Jehowy, którz twierdzą, że Archanioł Michał i Jezus Chrystus to ta sama osoba.

Świadkowie Jehowy słyną z tego, że mają bardzo oryginalne i niepowtarzalne nauki, które odróżniają od wszystkich innych wyznań chrześcijańskich. Wielu z nas słyszało o uświęcaniu imienia Bożego, o zakazie transfuzji krwi, upalowaniu Jezusa, raju na ziemi, 144 000 zbawionych. Jednak tym razem zajmiemy się jedną z najbardziej zdumiewających ich nauk, która przez samych Świadków Jehowy zdaje się być wyjątkowo rzadko poruszana - a jest nią tożsamość Jezusa Chrystusa. Okazuje się, że dla nich jest on Michałem Archaniołem. W jaki sposób doszli oni do takiego wniosku? Zajrzyjmy do najważniejszych publikacji Świadków Jehowy, aby się przekonać, jak ją uzasadniają.

 

Imię tego Michała pojawia się w Biblii zaledwie pięć razy. Chwalebna osoba duchowa, która je nosi, nazwana została „jednym z pierwszych książąt”, „wielkim księciem, który jest orędownikiem synów twojego [Daniela] ludu”, oraz „archanio­łem” (Dan. 10:13; 12:1; Judy 9). Imię Michał znaczy „Kto jest jak Bóg?” Wyraźnie wskazuje ono, że Michał przewodzi w popieraniu Boskiego zwierzchnictwa oraz wytracaniu nie­przyjaciół Boga.

W I Tesaloniczan 4:16 rozkaz Jezusa Chrystusa o rozpo­częciu zmartwychwstania nazwano „głosem archanioła”, zaś Judy 9 mówi, że archaniołem jest Michał. Czy byłoby właści­we przyrównanie rozkazującego głosu Jezusa do głosu kogoś obdarzonego niniejszą władzą? A zatem logicznie rzecz bio­rąc, archaniołem Michałem jest Jezus Chrystus. (Ciekawe, iż słowo „archanioł” nigdy nie występuje w Piśmie Świętym w liczbie mnogiej, co nasuwa wniosek, że jest tylko jeden archanioł).

W Objawieniu 12:7-12 czytamy, że w związku z przekaza­niem Chrystusowi władzy królewskiej Michał i jego aniołowie mieli stoczyć walkę z Szatanem i wyrzucić go z nieba razem z jego złymi aniołami. Później przedstawiono Jezusa, jak dowodzi zastępami niebiańskimi w wojnie przeciwko narodom świata (Obj. 19:11-16). Czy sam rozsądek nie podpowiada, że Jezus wystąpi też przeciwko Szatanowi Diabłu, „władcy tego świata”? (Jana 12:31). Daniela 12:1 łączy „powstanie Micha­ła”, jego działania w charakterze władcy, z nastaniem „ucisku, jakiego nigdy nie było, odkąd istnieją narody, aż do owego czasu”. Niewątpliwie jest to trafny opis tego, co spotka narody, gdy wystąpi przeciwko nim Chrystus jako niebiański wykonawca wyroku. Wszystko to dowodzi, że Syn Boży był znany jako Michał, zanim przyszedł na ziemię, i że jest znany pod tym imieniem po powrocie do nieba, gdzie przebywa jako wyniesiony do chwały duchowy Syn Boży[1].

 

The prefix “arch,” meaning “chief” or “principal,” implies that there is only one archangel, the chief angel; in the Scriptures, “archangel” is never found in the plural[2].

 

W tłumaczeniu:

Przedrostek „arch”, znaczący „główny” lub „zwierzchni”, wskazuje, że jest tylko jeden archanioł – zwierzchnik aniołów. W Biblii nie znajdujemy słowa „archanioł” w liczbie mnogiej.

 

W Piśmie Świętym nie wymieniono żadnego innego archanioła poza Michałem, nigdzie też nie użyto określenia „archanioł” w liczbie mnogiej. Zastosowanie rodzajnika określonego w oryginalnym tekście greckim w 9 wersecie Listu Judy sugeruje, że ten tytuł przysługuje tylko Michałowi. Logiczny jest zatem wniosek, że pełną władzę nad wszystkimi aniołami Jehowa Bóg powierzył wyłącznie jednemu ze swych niebiańskich stworzeń.

Poza samym Stwórcą tylko o jednej wiernej osobistości powiedziano, że podlegają jej aniołowie – o Jezusie Chrystusie (Mateusza 13:41; 16:27; 24:31). Apostoł Paweł wyraźnie wspomniał o „Panu Jezusie” i „jego potężnych aniołach” (2 Tesaloniczan 1:7). A Piotr opisał wskrzeszonego Jezusa następująco: „Jest on po prawicy Bożej, gdyż poszedł do nieba, a podporządkowano mu aniołów i władze, i moce” (I Piotra 3:22). […] Warto też zauważyć, że ma władzę umożliwiającą wskrzeszanie zmarłych.

Przebywając na ziemi jako człowiek, Jezus dokonał kilku wskrzeszeń. Czyniąc to, wydawał polecenia swoim własnym głosem. Na przykład gdy wskrzeszał syna wdowy z Nain, powiedział: „Młodzieńcze, mówię ci: Wstań!” (Łukasza 7:14, 15). Innym razem, tuż przed wzbudzeniem z martwych swego przyjaciela Łazarza, Jezus „zawołał donośnym głosem:«Łazarzu, wyjdź!»” (Jana 11:43). Ale wtedy głos Jezusa był głosem doskonałego człowieka.

Po swoim zmartwychwstaniu Jezus został wyniesiony na „wyższe stanowisko” w niebie jako stworzenie duchowe (Filipian 2:9). Nie był już człowiekiem i miał głos archanioła. Kiedy więc trąba Boża wezwała tych, „co umarli w jedności z Chrystusem” do zmartwychwstania niebiańskiego, „nakazujące wołanie” Jezusa zabrzmiało tym razem „głosem archanielskim”. Logiczny wydaje się wniosek, że tylko archanioł przemawiałby „głosem archanielskim” […][3].

 

[…] Tytuł „archanioł” znaczy „naczelnik aniołów”. Nic więc dziwnego, że Księga Objawienia wspomina o „Michale i jego aniołach”. Inne fragmenty Biblii mówiące o aniołach podporządkowanych sprawiedliwemu słudze Bożemu nawiązują do Jezusa. Dlatego Paweł pisze, iż „Pan nasz, Jezus, objawi się zstępując z nieba wpośród zastępów swych aniołów” (2 Tesaloniczan 1:7 […]; zobacz też Mateusza 24:30, 31; 25:31).

Z tych i innych wersetów wynika niezbicie, że Michał to nikt inny, jak tylko Pan Jezus Chrystus […][4].

 

Na podstawie powyższej argumentacji pozwoliłem sobie ująć w punktach następujący ciąg myślowy, który ma nas przekonać do nauki, że Jezus Chrystus to Archanioł Michał:

 

(1) Słowo „archanioł” występuje w liczbie pojedynczej i z rodzajnikiem, co wskazuje, że archanioł jest tylko jeden; oraz (2) skoro ma przedrostek arch, to oznacza, że musi być tylko jeden archanioł. (3) W Biblii jest napisane, że Jezus przemawia głosem archanioła. (4) Skoro Jezus przemawia głosem archanioła, to znaczy, że jest On archaniołem. (5) Skoro w Biblii archaniołem nazwany jest tylko Michał, to Jezus jest Archaniołem Michałem. (6) Ten fakt jest poparty przez podobieństwa pomiędzy Michałem Archaniołem a Jezusem.

 

Ale czy poszczególne ogniwa tego łańcucha myślowego są uzasadnione? Czy taka argumentacja jest poprawna logicznie? Przyjrzyjmy się po kolei poszczególnym jej punktom:

 

1) Słowo „archanioł” występuje w liczbie pojedynczej i z rodzajnikiem, co wskazuje, że archanioł jest tylko jeden.

 

Przypomnijmy, co napisała na ten temat publikacja Świadków Jehowy:

 

Ciekawe, iż słowo «archanioł» nigdy nie występuje w Piśmie Świętym w liczbie mnogiej, co nasuwa wniosek, że jest tylko jeden archanioł.

 

Jest to niezwykle ciekawy wniosek! Niestety mamy tutaj do czynienia z poważnym błędem logicznym. Twierdzą oni, że jeśli jakiś wyraz występuje w Biblii tylko w liczbie pojedynczej, to możemy powiedzieć, iż istnieje tylko jedna rzecz, którą ten wyraz oznacza. Skoro tak, to spójrzmy na poniższe wersety:

 

        „Aleksander, kotlarz (chalkeous), wyrządził mi wiele złego; odda mu Pan według uczynków jego” (2 Tm 4,14 – BW).

        „Poślij więc do Jafy i wezwij Szymona, zwanego Piotrem. Jest on gościem w domu Szymona garbarza (byrseus), nad morzem” (Dz 10,32 – BT; zob. jeszcze Dz 9,43; 10,6).

 

Te przykładowe wyrazy (których jest znacznie więcej) pojawiają się w Biblii tylko w liczbie pojedynczej. Czy to oznacza, że na świecie był tylko jeden kotlarz (inni tłumaczą „brązownik”) i jeden garbarz? Nonsens. Błędem logicznym jest również to, że skoro w Biblii nic nie ma o innych archaniołach, to znaczy, że oni nie istnieją, gdyż w tejże Biblii dla przykładu nie znajdujemy ani jednego słowa „esseńczyk” (przedstawiciel jednej z najważniejszych sekt żydowskich obok faryzeuszów i saduceuszów), co wcale nie znaczy, że ich nie było. Na dobrą sprawę Biblia nic nie wspomina o Zelotach (jedynie może w odniesieniu do Szymona Zleloty, lecz w tym przypadku bardziej chodzi o przydomek "gorliwy"). Nigdzie w Starym Testamencie nie występuje słowo „archanioł”, co nie przeszkadzało apostołom wierzyć, że archaniołowie istnieli. Wiara ta wywodziła się z tradycji judaistycznej i stąd czerpali oni tę wiedzę.

Teraz przypatrzmy się, co Świadkowie Jehowy napisali na temat rodzajnika:

W Piśmie Świętym nie wymieniono żadnego innego archanioła poza Michałem, nigdzie też nie użyto określenia „archanioł” w liczbie mnogiej. Zastosowanie rodzajnika określonego w oryginalnym tekście greckim w 9 wersecie Listu Judy sugeruje, że ten tytuł przysługuje tylko Michałowi.

 

To już jest totalna ignorancja w dziedzinie gramatyki greckiej! Autor tych słów nie ma najmniejszego pojęcia, czemu służą greckie rodzajniki. Niewiele wysiłku trzeba, aby ten argument obalić, gdyż niemal każdy rzeczownik, który występuje w Piśmie Świętym kilka razy, występuje ze swoim rodzajnikiem, np.: „człowiek” (Mt 4,4); „brat” (Mt 5,23); „uczeń” (J 18,16); „mężczyzna” (Łk 8,38); „kobieta” (Mt 9,22); „anioł” (Mt 1,24); „grzech” (J 9,41); „prorok” (Dz 7,48); „sługa” (Mt 10,25) i wiele innych). Czy to oznacza, że istnieje tylko jeden człowiek, jeden anioł, uczeń, prorok itd.? Nawet jeśli weźmiemy pod uwagę, że w Biblii jakieś słowo występuje tylko raz, tylko w liczbie pojedynczej i jest dodatkowo w obecności rodzajnika, to niczego jeszcze nie zmienia, gdyż wyżej cytowany fragment 2 Tm 4,14 ukazuje nam przykład, gdzie słowo „kotlarz” występuje tylko w liczbie pojedynczej, właśnie z takim samym greckim rodzajnikiem ho i w takiej samej konstrukcji gramatycznej, jak to mamy w Jud 9, a przecież było więcej przedstawicieli tego zawodu niż jeden. Takich przykładów można by podać o wiele więcej i miejsca by nie starczyło na wypisanie ich wszystkich.

 

2) […] skoro ma przedrostek arch, to oznacza, że musi być tylko jeden archanioł.

 

Tutaj mamy do czynienia z kolejną poważną wpadką Świadków Jehowy. Słowo archangelos składa się z dwóch członów: arche i angelos. Ten pierwszy oznacza „nadrzędny”, „główny”, a ten drugi oznacza „anioł”. Ale zwróćmy uwagę na inny wyraz, który jest jednym z najczęściej używanych wyrazów w Biblii: „arcykapłan” (archiereus – od arche i hiereus). Zauważmy, że te dwa wyrazy (archangelos i archiereus) mają ten sam przedrostek arche, który występuje w dokładnie takim samym znaczeniu. W samym NT jest ponad 60 wersetów, w których jest mowa o arcykapłanach w liczbie mnogiej (np. Mt 2,4; 16,21; 20,18 itd.), co oznacza, że było ich wielu. Skoro przedrostek arche w wyrazie „arcykapłan” nie oznacza, że był tylko jeden arcykapłan, do dlaczego ten przedrostek w wyrazie „archanioł” miałby wskazywać, że był on tylko jeden? Dlaczego więc Świadkowie Jehowy twierdzą, że nie może być wielu archaniołów?

 

3) W Biblii jest napisane, że Jezus przemawia głosem Archanioła (por 1 Tes 4,16):

 

„[…] ponieważ sam Pan zstąpi z nieba z nakazującym wołaniem, z głosem archanielskim oraz z trąbą Bożą i ci, co umarli w jedności z Chrystusem, powstaną pierwsi” (1 Tes 4,16 – PNŚ).

 

Ja nie przeczę, że takie tłumaczenie tego wersetu jest poprawne, bo z pewnością tak jest. Ale zastanawiające jest to, że Świadkowie Jehowy przemilczają fakt, iż równie poprawnym tłumaczeniem, a zarazem zdecydowanie bardziej popularnym jest to, które przedstawiam poniżej:

        „Gdyż sam Pan na dany rozkaz, na głos archanioła i trąby Bożej zstąpi z nieba; wtedy najpierw powstaną ci, którzy umarli w Chrystusie” (1 Tes 4,16 – BW).

        „Sam bowiem Pan zstąpi z nieba na hasło i na głos archanioła, i na dźwięk trąby Bożej, a zmarli w Chrystusie powstaną pierwsi” (1 Tes 4,16 – BT).

 

Widać, że ich tłumaczenie, choć jest poprawne, nie daje podstaw dla mocnego argumentu.

 

4) Skoro Jezus przemawia głosem archanioła, to znaczy, że jest On archaniołem[5].

 

Można by powiedzieć, że jest to najmocniejszy logicznie wniosek, ale czy rzeczywiście jest on do końca poprawny? Okazuje się, że niekoniecznie. Oślica przemówiła ludzkim głosem, co wcale nie implikuje, że była ona człowiekiem (zob. Lb 22,28; 2 P 2,16). Aniołowie również wielokrotnie przemawiali ludzkim głosem, co nie oznacza, że byli oni ludźmi (a przecież tak samo jak TS moglibyśmy sformułować wniosek, że tylko człowiek przemawiałby głosem ludzkim). Zwróćmy uwagę na słowa św. Pawła: „Choćbym mówił językami ludzi i aniołów, a miłości bym nie miał […]” (1 Kor 13,1) – czy mówiący językami ludzkimi i anielskimi byłby zarówno człowiekiem, jak i aniołem? Po prostu jest to naginanie na siłę nauczania biblijnego do jednego dwuznacznego wersetu, zamiast przetłumaczyć ten jeden dwuznaczny werset tak, by pasowało to do całości nauczania biblijnego.

 

5) Skoro w Biblii archaniołem nazwany jest tylko Michał, a o Jezusie da się wywnioskować (oczywiście wg Świadków Jehowy), że jest archaniołem, to oznacza, że Jezus jest Michałem Archaniołem.

 

Tutaj mamy kolejny przykład błędu logicznego. To tak, jakby powiedzieć: Skoro w Biblii ewangelistą nazwany jest tylko Filip (Dz 21,8), a o Tymoteuszu wiadomo, że również jest ewangelistą, bo wykonuje pracę ewangelisty (2 Tm 4,5), to oznacza, że Tymoteusz i Filip to ta sama osoba. To tak, jakby w jakiejś innej książce nauczycielem byłby nazwany tylko Kowalski, a o Iksińskim byłoby napisane, że uczy dzieci w szkole, a my wywnioskowalibyśmy, że Kowalski i Iksiński to ta sama osoba. Nonsens.

 

Wróćmy jeszcze na chwilę do Księgi Daniela, do 12 rozdziału, w którym pojawia się postać Michała w kontekście ostatecznych czasów:


***

 

Dziwi trochę, że Świadkowie Jehowy doszukują się w całej Biblii tak sztucznych powiązań pomiędzy Michałem Archaniołem a Jezusem, aby tylko udowodnić tezę, że jest to ta sama osoba, podczas gdy Biblia całkiem wyraźnie nam ukazuje, że Jezus Chrystus Michałem Archaniołem nie jest:

 

        „I stał się o tyle możniejszym od aniołów, o ile znamienitsze od nich odziedziczył imię. Do którego bowiem z aniołów powiedział kiedykolwiek: Tyś jest Synem moim, Jam cię dziś zrodził? I znowu: Ja mu będę ojcem, a on będzie mi synem? I znowu, kiedy wprowadza Pierworodnego na świat, mówi: Niechże mu oddają pokłon wszyscy aniołowie Boży. O aniołach wprawdzie mówi: Aniołów swych czyni On wichrami, a sługi swoje płomieniami ognia; lecz do Syna: Tron twój, o Boże, na wieki wieków, berłem sprawiedliwym berło Królestwa twego. Umiłowałeś sprawiedliwość, a znienawidziłeś nieprawość: Dlatego namaścił cię, o Boże, Bóg twój olejkiem wesela jak żadnego z towarzyszy twoich. Oraz: Tyś, Panie, na początku ugruntował ziemię, i niebiosa są dziełem rąk twoich; one przeminą, ale Ty zostajesz; i wszystkie jako szata zestarzeją się, i jako płaszcz je zwiniesz, jako odzienie, i przemienione zostaną; ale tyś zawsze ten sam i nie skończą się lata twoje. A do którego z aniołów powiedział kiedy: Siądź po prawicy mojej, aż położę nieprzyjaciół twoich jako podnóżek stóp twoich. Czy nie są oni wszyscy służebnymi duchami, posyłanymi do pełnienia służby gwoli tych, którzy mają dostąpić zbawienia?” (Hbr 1,4-14 – BW).

        „Bo nie aniołom poddał świat, który ma przyjść, o którym mówimy” (Hbr 2,5 – BW).

 

A z kontekstu dowiadujemy się, że ten świat poddał swojemu Synowi (Hbr 2,8-9).

 

Innym ciekawym fragmentem jest fragment z Apokalipsy św. Jana, w którym przewija się równolegle postać Michała, jak i postać Jezusa Chrystusa.

 

„I ukazał się drugi znak na niebie: Oto ogromny rudy smok, mający siedem głów i dziesięć rogów, a na jego głowach siedem diademów; a ogon jego zmiótł trzecią część gwiazd niebieskich i strącił je na ziemię. I stanął smok przed niewiastą, która miała porodzić, aby, skoro tylko porodzi, pożreć jej dziecię. I porodziła syna, chłopczyka, który rządzić będzie wszystkimi narodami laską żelazną; dziecię jej zostało porwane do Boga i do jego tronu. I uciekła niewiasta na pustynię, gdzie ma miejsce przygotowane przez Boga, aby ją tam żywiono przez tysiąc dwieście sześćdziesiąt dni. I wybuchła walka w niebie: Michał i aniołowie jego stoczyli bój ze smokiem. I walczył smok i aniołowie jego, lecz nie przemógł i nie było już dla nich miejsca w niebie. I zrzucony został ogromny smok, wąż starodawny, zwany diabłem i szatanem, który zwodzi cały świat; zrzucony został na ziemię, zrzuceni też zostali z nim jego aniołowie. I usłyszałem donośny głos w niebie, mówiący: Teraz nastało zbawienie i moc, i panowanie Boga naszego, i władztwo Pomazańca jego, gdyż zrzucony został oskarżyciel braci naszych, który dniem i nocą oskarżał ich przed naszym Bogiem. A oni zwyciężyli go przez krew Baranka i przez słowo świadectwa swojego, i nie umiłowali życia swojego tak, by raczej je obrać niż śmierć” (Ap 12,3-11 – BW).

 

Widzimy, jak całkowicie „Michał” jest odróżniony od „chłopczyka” i „Baranka”, dzięki krwi którego „oni” – czyli Michał i jego aniołowie – zwyciężyli smoka.

 

***

 

Świadkowie Jehowy uważają, że fakt, iż Jezus i Archanioł Michał to musi być jedna osoba, potwierdza biblijna wzmianka o tym, że mają władzę nad aniołami (zobacz cytat z Wspaniały finał Objawienia bliski!).

 

- Tutaj mamy do czynienia z kolejnym błędem logicznym. W Apokalipsie napisano, że Michał i jego aniołowie mieli stoczyć walkę ze smokiem (Ap 12,7), natomiast Ewangelie nauczają nas o tym, że Jezus ma swoich aniołów („Przyjdzie Syn człowieczy w swej chwale i wszyscy aniołowie Jego z Nim”, „I pośle [Syn człowieczy] aniołów swoich” itp.). Wyobraźmy sobie teraz wojsko. Prezydent pewnego państwa powiedział, że jego żołnierze zajęli wczoraj pewne miasto. Ale potem pokazano w telewizji dowódcę tego oddziału, który się pochwalił, jak to jego żołnierze dokonali tego czynu. Zadajmy sobie pytanie: Czyi to byli żołnierze? Tego dowódcy czy prezydenta? Dlatego każdy logicznie myślący człowiek nie ma problemów ze zrozumieniem, że aniołowie Michała to są aniołowie pod jego dowództwem. Jeśli mielibyśmy wnioskować w ten sposób, to by się okazało, że Jezus to Bóg Ojciec, a Bóg Ojciec to archanioł Michał, gdyż Biblia wyraźnie uczy o aniołach Boga Ojca:

 

„Zwycięzca zostanie przyobleczony w szaty białe i nie wymażę imienia jego z księgi żywota, i wyznam imię jego przed moim Ojcem i przed jego aniołami” (Ap 3,5 – BW).

 

***

 

Przypomnijmy zacytowany wcześniej fragment z publikacji TS:

 

W Objawieniu 12:7-12 czytamy, że w związku z przekaza­niem Chrystusowi władzy królewskiej Michał i jego aniołowie mieli stoczyć walkę z Szatanem i wyrzucić go z nieba razem z jego złymi aniołami. Później przedstawiono Jezusa, jak dowodzi zastępami niebiańskimi w wojnie przeciwko narodom świata (Obj. 19:11-16). Czy sam rozsądek nie podpowiada, że Jezus wystąpi też przeciwko Szatanowi Diabłu, „władcy tego świata”? (Jana 12:31).

 

Przyjrzyjmy się tym fragmentom, do których ten cytat nas odsyła:

 

        „I wybuchła walka w niebie: Michał i aniołowie jego stoczyli bój ze smokiem. I walczył smok i aniołowie jego, lecz nie przemógł i nie było już dla nich miejsca w niebie. I zrzucony został ogromny smok, wąż starodawny, zwany diabłem i szatanem, który zwodzi cały świat; zrzucony został na ziemię, zrzuceni też zostali z nim jego aniołowie. I usłyszałem donośny głos w niebie, mówiący: Teraz nastało zbawienie i moc, i panowanie Boga naszego, i władztwo Pomazańca jego, gdyż zrzucony został oskarżyciel braci naszych, który dniem i nocą oskarżał ich przed naszym Bogiem. A oni zwyciężyli go przez krew Baranka i przez słowo świadectwa swojego, i nie umiłowali życia swojego tak, by raczej je obrać niż śmierć. Dlatego weselcie się, niebiosa, i wy, którzy w nich mieszkacie. Lecz biada ziemi i morzu, gdyż zstąpił do was diabeł pałający wielkim gniewem, bo wie, iż czasu ma niewiele” (Ap 12,7-12 – BW).

        I widziałem niebo otwarte, a oto biały koń, a Ten, który na nim siedział, nazywa się Wierny i Prawdziwy, gdyż sprawiedliwie sądzi i sprawiedliwie walczy. Oczy zaś jego jak płomień ognia, a na głowie jego liczne diademy. Imię swoje miał wypisane, lecz nie znał go nikt, tylko on sam. A przyodziany był w szatę zmoczoną we krwi, imię zaś jego brzmi: Słowo Boże. I szły za nim wojska niebieskie na białych koniach, przyobleczone w czysty, biały bisior. A z ust jego wychodzi ostry miecz, którym miał pobić narody, i będzie nimi rządził laską żelazną. On sam też tłoczy kadź wina zapalczywego gniewu Boga, Wszechmogącego. A na szacie i na biodrze swym ma wypisane imię: Król królów i Pan panów” (Ap 19,11-16 – BW).

 

        „Teraz odbywa się sąd nad tym światem; teraz władca tego świata będzie wyrzucony” (J 12,31 – BW).

 

Wygląda na to, że z braku odpowiednio mocnych argumentów przemawiających za tym, że Jezus to Archanioł Michał, Świadkowie Jehowy muszą się uciekać do metod opartych na ilości argumentów, a nie na ich jakości. Siła tego argumentu obrazuje, że Świadkowie Jehowy mają problemy z przedstawieniem mocniejszych dowodów na utożsamienie Jezusa z Michałem. To, że Jezus Chrystus toczący walkę z wojskami zwierzęcia i fałszywego proroka oraz Archanioł Michał toczący walkę ze smokiem muszą być tą samą osobą, pozostaje niestety tylko ich wydumanym i pobożnym życzeniem, nie mającym biblijnego uzasadnienia. Ten argument jest poparty tylko specyficzną logiką, niestety skłonną do popełniania najbardziej prymitywnych błędów i opartą na zasadzie „przecież to się wydaje logiczne”. Jednak nikomu to się nie wydaje logiczne poza Świadkami Jehowy, gdyż autor Apokalipsy mógł rozdzielić siły niebieskie walczące przeciwko siłom zła na wojsko pod przewodnictwem Michała i wojsko pod przewodnictwem „Słowa Bożego”, tak jak rozdzielił siły zła na wojsko smoka, wojsko zwierzęcia, fałszywego proroka i królów ziemi, których nikt przecież nie identyfikuje jako jedną tylko osobę (zob. Ap 20,10 – BW).

 

***

 

Innym często przedstawianym argumentem na utożsamianie Jezusa z aniołem jest ten oto fragment[6]:

 

„I chociaż stan mój cielesny wystawił was na próbę, to jednak nie wzgardziliście mną ani nie plunęliście na mnie, ale mnie przyjęliście jak anioła Bożego, jak Chrystusa Jezusa” (Ga 4,14 – BW).

 

Pomijając fakt, że jest to następny zwykły błąd logiczny, to w identyczny sposób łatwo jest wykazać, że Jehowa jest aniołem:

 

„W owym dniu ochroni Pan mieszkańców Jeruzalemu, tak że najsłabszy wśród nich będzie w owym dniu jak Dawid, a dom Dawida będzie jak Bóg, jak anioł Pana na ich czele” (Za 12,8 – BW).

 

Podobnym argumentem Świadków Jehowy jest ten opisany przez pana Bednarskiego w jego książce W obronie wiary:

 

„Uczą, że Chrystus w Ml 3:1 nazwany jest «Aniołem Przymierza». W Ml 3:1 „aniołem” jest też nazwany Jan Chrzciciel, a jak widać z Mt 11:10 i Łk 7:27, słowo to zamieniono na równorzędne, tzw. wysłannik. Więc ani Jan nie jest aniołem w pełnym tego słowa znaczeniu, ani Chrystus (jest On wysłannikiem Ojca – J 3:17). W Ml 2:7 (BG, ks.Wu.) «aniołem» nazwany jest kapłan (por. „Wspaniały finał…” s. 28 – przypis), a formę tę też stosuje się czasem wymiennie z imieniem Jahwe, np. Wj 3:2,6; Rdz 16:9,13”[7].

 

***

 

Zacytujmy powtórnie następny zaskakujący argument TS:

 

[…] Warto też zauważyć, że ma władzę umożliwiającą wskrzeszanie zmarłych.

Przebywając na ziemi jako człowiek, Jezus dokonał kilku wskrzeszeń. Czyniąc to, wydawał polecenia swoim własnym głosem. Na przykład gdy wskrzeszał syna wdowy z Nain, powiedział: „Młodzieńcze, mówię ci: Wstań!” (Łukasza 7:14, 15). Innym razem, tuż przed wzbudzeniem z martwych swego przyjaciela Łazarza, Jezus „zawołał donośnym głosem: «Łazarzu, wyjdź!»” (Jana 11:43). Ale wtedy głos Jezusa był głosem doskonałego człowieka.

Po swoim zmartwychwstaniu Jezus został wyniesiony na „wyższe stanowisko” w niebie jako stworzenie duchowe (Filipian 2:9). Nie był już człowiekiem i miał głos archanioła. Kiedy więc trąba Boża wezwała tych, „co umarli w jedności z Chrystusem” do zmartwychwstania niebiańskiego, „nakazujące wołanie” Jezusa zabrzmiało tym razem „głosem archanielskim” […].

 

I znowu Świadkowie Jehowy powiązali moc wskrzeszającego głosu archanioła (1 Tes 4,16) z głosem, którym wskrzeszał Jezus. Ale czy tylko głos Jezusa wskrzeszał z martwych? Okazuje się, że nie:

 

„A w Joppie była pewna uczennica, imieniem Tabita […]. I stało się, że w tym właśnie czasie zaniemogła i umarła […]. A Piotr, usunąwszy wszystkich, padł na kolana i modlił się; potem zwrócił się do ciała i rzekł: Tabito, wstań! Ona zaś otworzyła oczy swoje i, ujrzawszy Piotra, usiadła” (Dz 9,36-40 – BW).

 

Jaki więc stąd wniosek możemy wyciągnąć? Może św. Piotr to Archanioł Michał? A może św. Piotr to Jezus? A może św. Piotr był człowiekiem doskonałym? Myślę, że tutaj komentarz jest zbędny.

 

***

 

Na tym jeszcze nie koniec naszych rozważań. Przyjrzymy się teraz kilku argumentom Świadków Jehowy skierowanych przeciwko doktrynie o Trójcy i zastosujmy je do ich nauki o Michale Archaniele.

 

– Świadkowie Jehowy pytają: Dlaczego nauka o Trójcy została wprowadzona dopiero w IV wieku?

Jest to oczywiste kłamstwo, że doktryna o Trójcy Świętej została stworzona dopiero w IV wieku, gdyż dużo, dużo wcześniej nauczali o niej Ojcowie Kościoła[8]. Jednak zostawmy tę kwestię na razie na boku, gdyż ten artykuł nie dotyczy tematu Trójcy. Warto się zapytać Świadków Jehowy, w którym wieku powstała nauka o utożsamieniu Michała Archanioła z Jezusem. W tym przypadku okaże się, że została ona sformułowana dopiero przez Towarzystwo Strażnica, którego początki datuje się na XIX wiek naszej ery. Dziwne, że strasznie im przeszkadza ten „późny” IV wiek, w którym rzekomo ta doktryna została sformułowana, a nie przeszkadza im to, że ich własne nauki powstały dopiero w XIX i XX wieku.

 

– Świadkowie Jehowy zarzucają nam: Jeżeli Bóg składa się z trzech osób, to chyba nakazałby pisarzom Biblii wyraźnie to zaznaczyć, żeby nie było co do tego żadnych wątpliwości. Musieliby to uczynić przynajmniej pisarze Chrześcijańskich Pism Greckich [tzn. Nowego Testamentu – przyp. G.Ż.], którzy utrzymywali bliskie kontakty z Synem samego Boga, a jednak tego nie zrobili[9].

W tym artykule również nie będziemy odpowiadać na to pytanie, gdyż nie tego dotyczy ten artykuł. Zrobił to Jan Lewandowski w swojej polemice Co powinni wyjaśnić pisarze Nowego Testamentu?[10]. Natomiast w tym miejscu warto postawić podobne pytanie Świadkom Jehowy: Jeżeli Jezus to Michał Archanioł, to dlaczego autorzy Nowego Testamentu, którzy utrzymywali bliskie kontakty z Jezusem, wyraźnie tego nie zaznaczyli, aby nie było żadnych wątpliwości? Dlaczego trzeba stosować tak pokrętne zabiegi, aby dojść do tego wniosku? Nikt poza apostołem Judą nawet nie nazwał Michała archaniołem, a jest nawet wysoce prawdopodobne, że większość apostołów nawet nie widziała tegoż listu na oczy. Słowo „Michał” pojawia się w NT tylko dwa razy – dokładnie tyle samo, ile razy pojawia się słowo „archanioł” w całej Biblii.

 

Świadkowie Jehowy nie potrafią dostrzec dobitnych podobieństw pomiędzy Jezusem Chrystusem a starotestamentowym Bogiem Jahwe, a próbują nam wmówić tak strasznie naciągane podobieństwa pomiędzy Jezusem a Michałem Archaniołem. O słabości tej ostatniej tezy traktuje niniejsza polemika, zaś na temat biblijnych argumentów, które wskazują nam na Jezusa jako starotestamentowego Boga, powstało już wiele artykułów[11], więc tutaj nie będziemy się nimi szczegółowo zajmować.

 

Świadkowie Jehowy często atakują nauki chrześcijańskie za to, że w Biblii nigdzie nie jest wyraźnie napisane, iż dusza jest nieśmiertelna, Duch Święty jest osobą, Jezus jest równy swojemu Ojcu i jest On wszechmocny. W ogóle ich nie interesują fragmenty, z których te prawdy wynikają. Lecz niestety w tym miejscu nauka o Michale Archaniele odbija się im potężną czkawką, gdyż nie dość, że nigdzie nie ma wyraźnego stwierdzenia, iż Jezus jest Michałem Archaniołem, to jeszcze te fragmenty, które podają na poparcie swojej tezy, są wyjątkowo mało przekonujące i zazwyczaj oparte na błędnej logicznie argumentacji.

 

Podsumowując, należy uznać, że ta nauka jest wynikiem błędnych wniosków naszpikowanych błędami logicznymi, a argumenty, jakie stosują Świadkowie Jehowy przeciwko naukom chrześcijańskim, obracają się przeciwko ich tezie ze zwielokrotnioną siłą, nie zostawiając z niej kamienia na kamieniu. Oskarżają oni nas, że wierzymy w nauki nie oparte na Biblii, podczas gdy nauka o Michale Archaniele jest o wiele słabiej udokumentowana według ich własnych kryteriów!

 

Wszystkie podkreślenia są dodane przez autora, a użyte skróty oznaczają:

BW – Biblia warszawska

BT – Biblia Tysiąclecia

PNŚ – Przekład Nowego Świata (Biblia Świadków Jehowy)

NT – Nowy Testament

ST – Stary Testament

TS – Towarzystwo Strażnica (organizacja Świadków Jehowy)

 

Grzegorz Żebrowski, grudzień 2004



[1] Prowadzenie rozmów na podstawie Pism, Brooklyn 1991/2001, s. 132.

[2] Insight on the Scriptures (encyklopedia Świadków Jehowy), t. I, Brooklyn 1988, s. 156.

[3] Dość obszerny artykuł w „Przebudźcie się!” z 8 lutego 2002 r., s. 17.

[4] Wspaniały finał Objawienia bliski!, Brooklyn 1993, s. 181.

[5] W tym podpunkcie poszliśmy Świadkom Jehowy na rękę i wybraliśmy ich wersję tłumaczenia wersetu 1 Tes 4,16.

[6] Szerzej ten temat jest omówiony w opracowaniu na http://www.bible.ca/trinity/trinity-texts-galatians4-14.htm, z którego korzystałem przy omówieniu tej kwestii.

[8] Dość sporo informacji na ten temat można znaleźć w książce W obronie wiary Włodzimierza Bednarskiego, w rozdziale Trójca Św. w pismach Ojców Kościoła

[9] Czy wierzyć w Trójcę?, Brooklyn 1989, s. 13.

 

Zgłoś artykuł

Uwaga, w większości przypadków my nie udzielamy odpowiedzi na niniejsze wiadomości a w niektórych przypadkach nie czytamy ich w całości

Komentarze są zablokowane