Grzegorz Żebrowski

Dyskusja na temat Rz 9,5 - analiza kontekstu i gramatyki

dodane: 2005-07-20
Dokument w fazie roboczej - ostatnia aktualizacja 23.07.2005
Już od dość długiego czasu toczy się dość emocjonująca dyskusja na temat fragmentu Rz 9,5. Przyjrzyjmy się więc, jak wygląda ten werset w kilku przekładach. Zdecydowanie najczęstszą wersją spotykaną jest ta oto poniższa:

 

Rz 9,5 Do nich należą praojcowie, z nich również jest Chrystus według ciała, który jest ponad wszystkim, Bóg błogosławiony na wieki. Amen. (BT)

 

Rz 9,5 Do których należą ojcowie i z których pochodzi Chrystus według ciała; Ten jest ponad wszystkim, Bóg błogosławiony na wieki. Amen. (BW)

 

W tym przypadku to, co można zauważyć, to bardzo wyraźnie wysunięcie na pierwszy plan Bóstwa Jezusa Chrystusa. Jednakże Świadkowie Jehowy, z bardzo oczywistych względów, woleli zupełnie inną wersję tłumaczenia, którą niekiedy (a właściwie bardzo rzadko) można znaleźć również w wersjach tłumaczeń angielskich:

 

Rz 9,5 do których należą praojcowie i z których Chrystus wywodzi się według ciała: Bóg, który jest nad wszystkim, niech będzie błogosławiony na wieki. Amen. (PNŚ)

 

Rz 9,5 to them belong the patriarchs, and of their race, according to the flesh, is the Christ. God who is over all be blessed for ever. Amen. (RSV)

 

Rz 9,5 theirs the patriarchs, and from them, according to the flesh, is the Messiah. God who is over all be blessed forever. Amen. (NAB)

 

Jest jeszcze inna wersja tłumaczenia, którą też można czasem znaleźć w angielskich przekładach:

 

Rz 9,5 Do których [należą] ojcowie i z których [pochodzi] Chrystus według ciała, który jest ponad wszystkimi. Niech Bóg będzie błogosławiony, amen. (przetłumaczone przez GZ)

 

W tych wszystkich wersjach widać pewne rozbieżności, które różnią się znaczeniem i wymową tych fragmentów. Pierwsze dwa, które występują zdecydowanie najczęściej w przekładach w sposób jednoznaczny odnoszą Bóstwo do Chrystusa. Natomiast w pozostałych mamy użytą doksologię wobec Boga (doksologia – czyli uwielbienie, od greckiego doksa – chwała). Skąd taka różnica w tłumaczeniach. Zawsze pierwszym krokiem przy odpowiedzi na tego typu pytania jest oczywiście sięgniecie do języka oryginalnego. Zobaczmy więc, jak ten werset wygląda w przekładzie interlinearnym:

 

 

hon

hoi

pateres

kai

eks

hon

ho

christos

to

kata

sarka

z_których

-

ojcowie

i

z

których

-

Chrystus

-

według

ciała

 

ho

on

epi

panton

theos

eulogetos

eis

tous

aionas

amen

-

będący

nad

wszystkimi

Bóg

Błogosławiony

na

-

wieki

amen

 

Myślnikami zaznaczyłem nieprzetłumaczalne rodzajniki greckie.

 

Na pierwszy rzut oka wygląda na to, że trynitarne tłumaczenie jest bardziej zgodne z oryginałem, ale antytrynitarianie nam mówią, że jednak nie jedyne możliwe. Problem tego wersetu, jak i problem wszelkich chrześcijańskich pism greckich pierwszych wieków polegał na tym, iż wszystko było pisane jednym ciągiem, wielkimi literami, bez żadnych odstępów, ani znaków interpunkcyjnych. Mniej więcej to, co jest ładnie ukazane teraz w tabelce, to w pierwszych manuskryptach to wyglądało podobnie do tego:

 

WNOIPATERESKAIEXWNOCRISTOSTOKATASARKAOWNEPIPANTWNQEOSEULOGHTOSEISTOUSAIWNASAMHN

 

Dzięki temu tłumacze poczuli się w uprawnieni do pewnego rodzaju dowolności we wstawianiu znaków interpunkcyjnych, wielkości liter, podziału wyrazów i zdań. Dlatego też istnieje powszechne przekonanie, iż w tym naszym fragmencie interpunkcje można rozłożyć na kilka różnych sposobów. Ja ograniczę się tylko do trzech, które są najważniejsze i w zasadzie jedyne ważne w tym sporze.

 

Pierwsza wersja (tak jak to mamy w BT) wstawia w ten cały werset aż do słowa „amen” jedynie przecinki, przez co całe to zdanie wyraźnie ukazuje Chrystusa jako Boga. Inni w środku wersetu, za wyrazem panton wstawiają dwukropek. przez co powstaje tłumaczenie, jakie zaprezentowałem w ostatniej wersji tłumaczenia, w której Chrystus jest ponad wszystkimi, a następnie św. Paweł wstawia tam doksologię wielbiącą Boga. I w końcu jeszcze inni (np. Świadkowie Jehowy) wstawiają dwukropek (w greckim funkcję dwukropka pełni jedna pojedyncza, środkowa kropka) za kata sarka, przez co składają doksologię, która dodatkowo Boga nazywa „będącym ponad wszystkimi”.

 

Czy te dwa ostatnie tłumaczenia są poprawne? Antytrynitarianie są głęboko przekonani, że jak najbardziej tak, jednakże ja osobiście nie byłbym tego taki pewien, co postaram się w tym eseju wykazać. To, co nas Polaków czasem może zmylać, to dosłowność tłumaczenia. Mimo iż tłumaczenie tego fragmentu wygląda w sposób oczywisty, jak byśmy my trynitarianie sobie tego życzyli, to antytrynitarianie zwracają nam uwagę, iż w rzeczywistości sytuacja się nieco komplikuje, gdyż zmylają nas dwie rzeczy: Pierwsze to słowa ho on, które tutaj zostały przetłumaczone jako „ten będący”, a w języku polskim te słowa odnoszą się do pewnego podmiotu, który je poprzedza. Jednakże w grece nie jest to obowiązującą regułą, gdyż ho on (jak i jego odmiany w mianowniku liczby pojedynczej i mnogiej, rodzaju żeńskiego i nijakiego, a więc ho on, he ousa, to on, hoi ontes, hai ousai i ta onta) choć zazwyczaj odnoszą się do podmiotu występującego wcześniej (np. J 11,31; 12,17 itp.), to również bardzo często samo może stanowić podmiot, co ilustrują te poniższe przykłady:

 

Mt 12:30 Kto nie jest (ho me on) ze mną, jest przeciwko mnie, a kto ze mną nie zbiera, rozprasza. (BW) (identyczny fragment paralelny w Łk 11,23)

 

Łk 6:03 A odpowiadając Jezus rzekł do nich: Czy nie czytaliście o tym, co czynił Dawid, gdy był głodny, on sam i ci, co z nim byli (hoi met’ autou ontes) ? (BW)

 

J 3:31 Kto przychodzi z góry, jest ponad wszystkimi, kto (ho on) z ziemi przychodzi, należy do ziemi i mówi rzeczy ziemskie; kto przychodzi z nieba, jest ponad wszystkimi, (BW)

 

Rz 13:1 Każdy człowiek niech się poddaje władzom zwierzchnim; bo nie ma władzy, jak tylko od Boga, a te, które są (hai de ousai), przez Boga są ustanowione. (BW)

 

Drugą rzeczą jest oczywiście słowo eulogetos, które zostało przetłumaczone w zestawieniu interlinearnym jako „błogosławiony”. W istocie ten wyraz bardzo często jest używany w doksologii, kiedy to ma takie znaczenie jak polskie „niech będzie błogosławiony”. W języku greckim gdy ktoś chciał wyrazić taką właśnie doksologię (np. „Niech będzie błogosławiony Bóg”), to używał właśnie tego słowa eulogetos. Bardzo dobrym tego przykładem jest ten oto werset:

 

Łk 1,68 Niech będzie uwielbiony Pan, Bóg Izraela, że nawiedził lud swój i wyzwolił go (BT)

 

W oryginale greckim przedstawia się to tak:

 

eulogetos (niech będzie błogosławiony) kyrios (Pan) ho theos (Bóg) tou israel (Izraela) oti (że) epeskepsato (nawiedził) kai (i) epoiesen (uczynił) lytrosin (odkupienie) to lao (ludu) autou (swego).

 

Z tego powodu antytrynitarianie uważają, że to ho on epi panton theos eulogetos eis tous aionas można przetłumaczyć na „Będący ponad wszystkim Bóg niech będzie błogosławiony na wieki”, lub parafrazując: „Bóg, który jest ponad wszystkim niech będzie błogosławiony na wieki”. Według nich wynika to z tego, że ho on może być podmiotem nowego zdania i wcale nie musi się odnosić do poprzedzającego podmiotu, oraz to, że słowo eulogetos oznacza doksologię i występuje z domyślnym „niech będzie błogosławiony”. Jednakże takie postawienie sprawy napotyka pewne problemy.

 

1. Po pierwsze jest to prawda, że ho on oprócz tego, że odnosi się do poprzedzającego podmiotu, to również często sam stanowi podmiot niezależnego zdania. Ale zawsze w każdym przypadku jest to wyraźnie zaznaczone przez kontekst, który determinuje takie znaczenie tego ho on. Co więcej, to ho on jako niezależny podmiot we wszystkich podawanych przez nich przypadkach (Mt 12,30; Łk 6,3; 11,23; J 3,31; 6,46; 8,47; Dz 22,9; Rz 8,5.8) stanowi jedyny podmiot w zdaniu. Natomiast w antytrynitarnym tłumaczeniu Rz 9,5 podmiot występuje dwa razy – jednym jest ho on (będący), a tym drugim jest theos – Bóg. W tym momencie mamy konstrukcję gramatyczną niespotykaną w NT – a mianowicie za ho on, który rzekomo (tzn. wg nich) jest podmiotem stoi podmiot „Bóg” (theos)! Jest to niespotykane przynajmniej w NT. Proszę zwrócić uwagę na różnicę (na przykładzie Mt 12,30) „Kto nie jest (ho me on) ze mną, jest przeciwko mnie [...]” lub parafrazujac „Ten nie będący ze mną jest przeciwko mnie[...]” oraz ta dość nietypowa konstrukcja dla porównania: „Ten nie będący ze mną człowiek jest przeciwko mnie[...]”. W tym ostatnim zdaniu dodałem słowo człowiek, aby pokazać ten przykładowy nadmiarowy podmiot, którego nie spotykamy w przykładach w NT, w których ho on jest użyte jako samodzielny podmiot. Natomiast w antytrynitarnym tłumaczeniu Rz 9,5 ten nadmiarowy podmiot by się pojawił: „będący (ho on) ponad wszystkimi Bóg [...]”. Oczywiście jeśli ho on nie stanowi podmiotu, ale odnosi się do wcześniejszego podmiotu (tłumaczenie trynitarne), to taka konstrukcja, jaką mamy w Rz 9,5 jest jak najbardziej naturalna, gdyż wtedy ten drugi wyraz pełni funkcję orzecznika.

Samo ho on występuje zazwyczaj jako podmiot tam, gdzie tego podmiotu nie ma, nie jest konkretnie określony, jest domyslny, albo kreślony przez kontekst. Innymi słowy bardziej by to mogło być naturalne, gdyby nie było tam wyrazu on – a mianowicie mielibysmy „ho epi panton theos eulogetos eis tous aionas” - w takim przypadku rolę podmiotu obejmuje słowo theos i nie potrzeba definiować podmiotu domyslnego. Warto dodać, że taka właśnie fraza „ho epi panton theos” jest spotykana niezliczalną ilość razy w pismach ojców, co nawet przyznał sam antytrynitarianin Ezra Abbott w jego artykule poświęconym temu zagadnieniu[1]. Może i taka konstrukcja z ho on i dodatkowym podmiotem byłaby poprawna, gdyż przecież nie możemy się spodziewać obecności wszystkich możliwych konstrukcji gramatycznych w tych pismach greckich, ani zakładać braku jakichkolwiek wyjątków, ale jest wysoce prawdopodobne, że taka konstrukcja w rozumieniu antytrynitarnym tego fragmentu brzmiałaby trochę dziwacznie – może tak dziwacznie jak polskie „ten który jest ponad wszystkim Bóg jest błogosławiony na wieki”. Warto nadmienić, że nikt z wczesnych ojców kościoła, dla których ten język był wciąż jeszcze żywym językiem (a więc byli ze wszystkich najlepiej wyczuleni w tej kwestii), nie odnosił tego słowa Bóg do Ojca, tylko do Syna, co jednak będzie przedmiotem rozważań dalszej części tej pracy.

 

2. Drugi problem dotyczy wyrazu eulogetos. Jest on z całą pewnością używany w doksologii, aby wyrazić pragnienie uwielbienia Boga. Najbardziej klasycznym tego przykładem jest fragment z Ewangelii Łukasza:

 

Łk 1,68 Niech będzie uwielbiony (eulogetos) Pan, Bóg Izraela, że nawiedził lud swój i wyzwolił go, (BT)

 

Ale... oprócz tego, że ten wyraz wyraża pragnienie uwielbienia (czyli odpowiednik polskiego „niech będzie błogosławiony”), to również ma znaczenie przymiotnikowe oznaczające po prostu samo „błogosławiony” bez domyślnego „niech będzie” (warto tutaj dodać, że słowo eulogetos zgramatycznego punktu widzenia jest przymiotnikiem w przeciwieństwie do eulogemenos, który jest imiesłowem strony medialno-pasywnej i wywodzi się od czasownika eulogeo). Poniżej przedstawiam fragmenty w których występuje to właśnie słowo eulogetos bez domyślnego „niech będzie”, a więc w znaczeniu przymiotnikowym:

 

Mk 14:61 On zaś milczał i nic nie odpowiedział. Znowu zapytał go arcykapłan, i rzekł mu: Czy Ty jesteś Chrystus, Syn Błogosławionego (eulogetou)? (BW)

 

Rz 1:25 Ponieważ zamienili Boga prawdziwego na fałszywego i oddawali cześć, i służyli stworzeniu zamiast Stwórcy, który jest błogosławiony (eulogetos) na wieki. Amen. (BW)

 

2 Kor 11:31 Bóg i Ojciec Pana Jezusa, który jest błogosławiony (ho on eulogetos) na wieki, wie, że nie kłamię. (BW)

 

Natomiast te fragmenty, w których to słowo eulogetos jest ewidentnie użyte w doksologii... Czy łączy je coś wspólnego? Czy mają one wspólny mianownik? Odpowiedź na to pytanie jest pozytywna! W każdym przypadku wyraz ten stoi na początku doksologii i w ten sposób zawsze poprzedza podmiot uwielbienia! Popatrzmy się tylko na kilka takich przypadków:

 

Łk 1:68 Niech będzie uwielbiony (eulogetos) Pan, Bóg Izraela, że nawiedził lud swój i wyzwolił go, (BT)

 

2 Kor 1:3 Błogosławiony niech będzie (eulogetos) Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa, Ojciec miłosierdzia i Bóg wszelkiej pociechy, (BW)

 

Ef 1:3 Błogosławiony niech będzie (eulogetos) Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa, który nas ubłogosławił w Chrystusie wszelkim duchowym błogosławieństwem niebios; (BW)

 

1 Ptr 1:3 Błogosławiony niech będzie (eulogetos) Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa, który według wielkiego miłosierdzia swego odrodził nas ku nadziei żywej przez zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa, (BW)

 

Podobnie znajdujemy również w LXX:

 

Rdz 9,26 Potem rzekł: Błogosławiony (eulogetos) niech będzie Pan, Bóg Sema, a Kanaan niech będzie sługą jego! (BW)

 

Takich przykładów w LXX jest znacznie więcej. Zadałem sobie trudu i sprawdziłem wszystkie przypadki w NT jak i w LXX, a więc łącznie z księgami apokryficznymi. Oto one:

 

Rdz 9,26; 12,2; 14,20; 24,27.31; 43,28; Wyj 18,10; Pwt 7,14; 33,24; Sdz 17,2; Rut 2,20; 4,14; 1 Sm 15,13; 25,32f.39; 2 Sm 6,21; 18,28; 22,47; 1 Krl 1,48; 5,21; 8,15.56; 1 Krn 29,10; 2 Krn 2,11; 6,4; 1 Est 4,40.60; 8,25; Ezd 7,27; Jdt 13,17f; Tob 3,11; 8,5.15; 11,14.17; 13,2.18; Tob (s) 3,11; 8,5.15; 9,6; 11,14.17; 13,2.14.18; 1 Ma 4,30; 2 Ma 1,17; 15,34; 3 Ma 7,23; Ps 17,47; 27,6; 30,22; 40,14; 65,20; 67,20.36; 71,18f; 88,53; 105,48; 118,12; 123,6; 134,21; 143,1; Odes 7,26; 8,52; 9,68; 14,34.36; Ps Sal 2,37; 6,6; Zach 11,5; Dan. 3,26.52.54.95; Dat. 3,26.52.95

 

We wszystkich tych przypadkach, jak i w NT w doksologii eulogetos stoi na początku!!! Antytrynitarianie próbują się ratować fragmentami z Ps 67,19-20 i z Rdz 26,29:

 

Rdz 26,29 mh poihsein meq hmwn kakon kaqoti hmeis se ouk ebdeluxameqa kai on tropon ecrhsameqa soi kalws kai exapesteilamen se met eirhnhs kai nun su euloghtos upo kuriou (LXX)

 

Rdz 26,29 Że nie uczynisz nam nic złego, jak i my nie skrzywdziliśmy ciebie, lecz tylko dobro ci wyświadczaliśmy i pozwoliliśmy ci w pokoju odejść. Ty teraz jesteś błogosławiony przez Pana. (BW)

 

Psalm 67:19 anebhs eis uyos hcmalwteusas aicmalwsian elabes domata en anqrwpw kai gar apeiqountes tou kataskhnwsai kurios o qeos euloghtos (LXX)

 

Ps 68:19 Wstąpiłeś na wyżynę, wziąłeś jeńców do niewoli, przyjąłeś ludzi jako daninę, nawet opornych - do Twej siedziby, Panie [w LXX mamy Panie Boże błogosławiony]! (BT)

 

W tym przypadku eulogetos występuje za podmiotem (podobnie jak i w Rdz 26,29, a nie przed nim. Jednakże jak dowiodłem wcześniej, to słowo eulogetos może pełnić funkcję przymiotnika, a nie zawsze tworzyć doksologię! Ten przykład Was nie ratuje drodzy antytrynitarianie, gdyż w tym przypadku ewidentnie jest on w znaczeniu przymiotnikowym (a w Rdz 26,29 znaczenie przymiotnkowe jest jak najbardziej uprawnione). Ponad 70 przykładów w samym LXX, w których ten eulogetos tworzy doksologię i jest na jej początku – to już jest bardzo dobra statystyka! Może ja nie mam wykształcenia filologicznego w języku starogreckim, ale jednak podstawy znam i zadałem sobie trudu, aby sprawdzić wszystkie wyrazy eulogetos w całej biblii wraz z apokryfami. To co uprawnia do utworzenia zasad gramatycznych są oczywiście znalezione przykłady w literaturze z tamtego okresu. Oczywiście nie upieram się przy swojej racji, gdyż oprócz NT i LXX są jeszcze inne niechrześcijańskie pisma greckie, w których może i dało by się coś znaleźć (a szukanie tego powinno być w interesie antytrynitarian, a nie moim). Jednakże znalezienie ponad 70 przykładów, w których znajdujemy identyczną konstrukcję gramatyczną uprawnia mnie do wysnucia powyższego wniosku, że wskazana reguła gramatyczna jest bardzo mocną regułą.

 

Jak ten problem odnosi się do wspomnianego Rz 9,5? Otóż słowo eulogetos stoi za podmiotem, którego się tyczy – czyli w tym przypadku Boga. Albo jest to jedyny przypadek (spośród tych ok. 80 przypadków) w Biblii przeczący tej wskazanej regule gramatycznej, albo – co jest bez porównania znacznie bardziej prawdopodobne – pełni funkcję przymiotnikową. Więc ten fragment nie możemy przetłumaczyć tak, jak to widzimy w Przekładzie Nowego Świata Świadków Jehowy, gdyż po prostu nie ma tam takiej typowej doksologii „...niech będzie błogosławiony...”. Można by się pokusić o tłumaczenie "ten, który jest ponad wszystkim - Bóg - jest błogosławiony na wieki", ale wtedy to zdanie jeszcze bardziej odrywa się od kontekstu, niż ta typowa doksologia.

 

Analiza kontekstu

 

Jak wspomniałem wcześniej, jest całkowicie zbyteczne kierowanie się niektórymi ścisłymi zasadami gramatycznymi, gdy kontekst nam wyraźnie ukazuje znaczenie danej wypowiedzi:

 

J 5,26-27   26. Jak bowiem Ojciec ma żywot sam w sobie, tak dał i Synowi, by miał żywot sam w sobie. 27. I dał mu władzę sądzenia, bo jest Synem Człowieczym. (BW)

 

Z gramatycznego punktu widzenia wynikałoby, że Bóg Ojciec jest synem człowieczym, jednakże kontekst wyraźnie nam ukazuje, że w tym przypadku ewidentnie chodzi o Syna, a nie o Ojca, gdyż to Jezus jest synem człowieczym. Dlatego zadajmy sobie pytanie, czy kontekst nauczania Biblijnego przeczy koncepcji Jezusa jako błogosławionego Boga, który jest ponad wszystkimi.

 

  • Jezus jest Bogiem (theos)

 

J 1,1 Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, a Bogiem (theos) było Słowo. (BW)

 

J 1,18 Boga nikt nigdy nie widział, lecz jednorodzony Bóg (theos), który jest na łonie Ojca, objawił go. (BW)

 

J 20,28 Odpowiedział Tomasz i rzekł mu: Pan mój i Bóg (theos) mój. (BW)

 

Również nauka o Bóstwie Jezusa pojawiała się w listach Pawłowych:

 

Tyt 2:13 Oczekując błogosławionej nadziei i objawienia chwały wielkiego Boga i Zbawiciela naszego, Chrystusa Jezusa, (BW)[2]

 

Flp 2,5-6  5. Takiego bądźcie względem siebie usposobienia, jakie było w Chrystusie Jezusie,

6. Który chociaż był w postaci Bożej, nie upierał się zachłannie przy tym, aby być równym Bogu, (BW)

 

Ewidentnie w nauce apostolskiej Jezus był Bogiem (theos)

 

  • Jezus jest ponad wszystkimi:

 

J 3,27-31

27. Jan, odpowiadając, rzekł: [...]

[...]

30. On musi wzrastać, ja zaś stawać się mniejszym

31. Kto przychodzi z góry, jest ponad wszystkimi, kto z ziemi pochodzi, należy do ziemi i mówi rzeczy ziemskie; kto przychodzi z nieba, jest ponad wszystkimi,

(BW)

 

Z tego fragmentu wnioskujemy, że Jezus jest ponad wszystkimi. Na podstawie tego śmiało możemy twierdzić, że sam kontekst nie przeczy koncepcji Jezusa – Boga ponad wszystkimi w Rz 9,5.

 

Lecz najważniejsze z nich wszystkich jest świadectwo Świętego Pawła z Listu do Kolosan:

 

Kol 2,8-10  8. Baczcie, aby was kto nie sprowadził na manowce filozofią i czczym urojeniem, opartym na podaniach ludzkich i na żywiołach świata, a nie na Chrystusie; 9. Gdyż w nim mieszka cieleśnie cała pełnia boskości. 10. I macie pełnię w nim; On jest głową wszelkiej nadziemskiej władzy i zwierzchności (BW)[3]

 

Na podstawie powyższego tekstu śmiało możemy wywnioskować, że św. Paweł miał w sobie obraz Jezusa Chrystusa, jako Boga wg ciała („[...]w nim mieszka cieleśnie cała pewłnia boskości”), oraz tego, który jest ponad wszystkimi („On jest głowa wszelkiej nadziemskiej władzy i zwierzchności”). Ile razy zetknąłem się z opinią, że taka nauka w ustach Pawła o Jezusie, który wg ciała jest Bogiem ponad wszystkim jest dziwną nauką! Okazuje się na podstawie fragmentu z Listu do Kolosan, że jednak jest to faktem, z całą pewnością jest to nauka św. Pawła, gdyż pisał on tutaj dokładnie o tym samym używając tylko nieco innych słów!

 

Teraz przeanalizujmy bliski kontekst tego fragmentu:

 

Rzym. 9:1-6

1. Prawdę mówię w Chrystusie, nie kłamię, a poświadcza mi to sumienie moje w Duchu Świętym,

2. Że mam wielki smutek i nieustanny ból w sercu swoim.

3. Albowiem ja sam gotów byłem modlić się o to, by być odłączony od Chrystusa za braci moich, krewnych moich według ciała,

4. Izraelitów, do których należy synostwo i chwała, i przymierza, i nadanie zakonu, i służba Boża, i obietnice,

5. Do których należą ojcowie i z których pochodzi Chrystus według ciała; Ten jest ponad wszystkim, Bóg błogosławiony na wieki. Amen.

6. Ale nie jest tak, jakoby miało zawieść Słowo Boże. Albowiem nie wszyscy, którzy pochodzą z Izraela, są Izraelem;

(BW)

 

W pierwszym i drugim wersecie Paweł ubolewa nad losem Izraela. Czyżby wszystko było zaprzepaszczone wobec narodu wybranego? Szczególnie widać ten motyw w trzecim wersecie, gdzie widać rozgoryczenie św. Pawła nad tym, iż jego rodacy są odłączeni od Boga, od Jego łaski, a przecież z tych Izraelitów wywodzi się coś bardzo chwalebnego, to właśnie im nadane zostało przymierze, chwała synostwo, obietnice itd. Ilu to wielkich ludzi było w tym narodzie?? O tym jest mowa w wersecie 4. W wersecie piątym już konkretniej wspomina Paweł o tych Ojcach, z których wywodzi się ta chwała i wspomina też jeszcze innego wielkiego Izraelitę, który tę chwałę narodu wybranego potęguje jeszcze bardziej, gdyż jest jeszcze większy od tych wszystkich patriarchów, ponieważ jest ponad wszystkimi - Jezusa Chrystusa. Skoro jest mowa o takiej chwale pochodzącej z narodu wybranego, więc jak można mówić o całkowitym odrzuceniu Izraela. Tutaj właśnie wg trynitarnej interpretacji jest ukazane to, iż Bóg nie odrzuci Izraela, z których wywodzi się chwała ojców i z których wywodzi się przecież nawet sam Bóg, który jest ponad wszystkim – a mowa oczywiście o Jezusie Chrystusie. Doksologia odnosząca się do Boga Ojca jest czymś zupełnie wyrwanym z kontekstu i nie ma swego uzasadnienia. Ten temat jest dalej kontynuowany w wersecie 6 aż do prawie końca rozdziału, a następnie powraca w rozdziale 11. Jak mielibyśmy rozumieć tę wyrwaną ni z gruszki ni z pietruszki doksologię wobec Ojca?

 

Zakładając, że ta doksologia odnosi się do Ojca, to dość ciężko odgadnąć, jaki jest jej powód. W zasadzie to dlaczego Paweł miałby przerwać ten ciąg myślowy i złożyć Bogu uwielbienie. Z jakiego powodu taka oderwana od kontekstu 10 lub 6 słowna wstawka doksologii miałaby służyć, po czym następnie ponownie wraca do omawianego tematu? Mielibyśmy prawo tak twierdzić, gdyby był tam widoczny wyraźny powód, wyraźne argumenty za tym przemawiające. Jednakże czegoś takiego tam nie ma. Natomiast jest druga interpretacja, która bardzo pasuje do kontekstu i nie odrywa ciągu myślowego od całości. Jest to oczywiście odniesienie tego zdania do Jezusa Chrystusa, gdyż w ten sposób ukazuje nam to, że ta chwała od ojców z narodu Izraelskiego jest ukoronowana tym, ze przecież z tego właśnie Izraela wywodzi się sam Bóg, który jest ponad wszystkim – Jezus Chrystus. W tym przypadku kontekst nie jest dziwny, jest poprawnym ciągiem myślowym, i nie jest sprzeczne z nauczaniem Biblijnym, co wcześniej wykazałem.

 

Czasem można się spotkać z opinią, że słowo Amen na końcu tego wersetu sugeruje doksologię. Jest to trochę dziwny argument, gdyż bardzo podobną sytuację mamy w tym samym liście do Rzymian:

 

Rz 1:25 Ponieważ zamienili Boga prawdziwego na fałszywego i oddawali cześć, i służyli stworzeniu zamiast Stwórcy, który jest błogosławiony na wieki. Amen. (BW)

 

Widzimy tutaj podobną sytuacje, w której Paweł nie odrywa tego zdania od kontekstu, aby w oddzielnym zdaniu złożyć uwielbienie Bogu. Jest to bardzo podobne do tamtego fragmentu, gdyż w tym przypadku ta ostatnia część zdania odnosi się do wcześniejszego podmiotu jakim jest Stwórca i informuje nas, że jest on błogosławiony, po czym zdanie kończy się takim samym „amen” jak w Rz 9,5. Więc nie ma podstaw, aby to słowo sugerowało jakąś oddzielną doksologię.

 

Patrystyka:

 

W tym momencie warto by było choć trochę wspomnieć o świadectwach ojców kościoła, jak oni rozumieli ten fragment. Wydaje mi się, że miejsca mogłoby zabraknąć, jakbyśmy chcieli przywołać wszystkie świadectwa tych ojców odnośnie tego fragmentu, a tekst swoją długością odstraszał by wszystkich od jego czytania.

 

Aby być obiektywnym w tej kwestii, przytoczę fragment z artykułu[4] dość znanego antytrynitarianina Grega Stafforda dotyczącego Rz 9,5, który w nim cytuje konkluzję Metzger'a, jako godną uwagi:

 

"In assessing the weight of the patristic evidence one must put it within its proper perspective. On the one hand, certainly the Greek Fathers must be supposed to have possessed a unique sensitivity to understand the nuances of a passage written in their own language. On the other hand, however, in the present case the probability must be allowed that dogmatic interests may have swayed (and in many instances undoubtedly did sway) their interpretation. It is therefore prudent to refrain from assigning much weight to the overwhelming consensus of patristic interpretation of the meaning of the passage in question. In fact, the prevailing patristic interpretation of the passage is altogether counterbalanced by what we have seen came to be the prevailing scribal tradition of punctuation in the later manuscripts . . . each tradition neutralizing, so to speak, the force of the other."

 

Tłumaczenie:

"Oszacowując znaczenie świadectw patrystycznych należy spojrzeć na ten problem pod dwoma kątami. Z jednej strony z całą pewnością należy przypuszczać, że greckojęzyczni ojcowie posiadali wyjątkowe wyczucie w rozumieniu tych niuansów słowa pisanego w ich własnym języku. Z drugiej jednak strony w tym przypadku należy dopuszczać możliwość, iż dogmatyczne korzyści mogły sterować (i tak w wielu przypadkach bez wątpienia było) ich interpretacje. I dlatego jest rozważnym powstrzymywać się przywiązywania zbyt wielkiej wagi do przytłaczającej jednomyślności patrystycznej interpretacji w kwestii fragmentu, o którym mowa. Jakby nie patrzeć, powszechna patrystyczna interpretacja tego fragmentu jest generalnie równowważona przez to, co widzimy w przeważającej tradycji kopistów, którzy wprowadzali punktację [popierającą antytrynitarną interpretację - dodane przez GZ] . . . Jak widzimy, te tradycje na wzajem się neutralizują.

 

Muszę dodać, że Stafford w tym artykule podaje kilka kodeksów, w których ponoć można dostrzec punkty po słowie sarka (ciało), lub też pewne odstępy bezpośrednio za nim. Te kodeksy, o których mowa, to A, B, C, L, 0142, 0151 - a najstarszy z nich (kodeks Watykański B) pochodzi dopiero z IV wieku.

 

Wracając jednak do tego zacytowanego fragmentu, to pragnąłbym tylko jedno zauważyć - skoro sami antytrynitarianie przyznają, że cała patrystyka była jednomyślna w tej kwestii, iż ten fragment odnosi się do Jezusa, to znaczy, że musi to być wiarygodne (mi można by było nie wierzyć). Te punktacje, które oni tam dostrzegli (czy oni patrzyli obiektywnym okiem, czy nie widzieli za dużo, bo chcieli to widzieć?) były obecne w manuskryptach najwcześniej z IV wieku, więc co najmniej ponad 300 lat po Chrystusie. Ojcowie czytali i interpretowali ten fragment znacznie wcześniej i robili to wtedy, gdy ten język był wciąż jeszcze żywym językiem. Jak wspomniałem wcześniej, powstrzymam się od cytowania wszystkich świadectw, a ograniczę się może do tylko jednego, dla mnie w sposób szczególnie ciekawego:

 

Orygenes:

 

„Tam więc nazwał Go Synem Bożym wedle Ducha [Rz 1:3-4], tutaj, w miarę rozwoju nauki i wobec słuchaczy, którzy poczynili pewne postęoy, głosi, że jest On Bogiem, ‘który jest błogosławiony ponad wszystkim’ [Rz 9:5]. Dziwię się, dlaczego niektórzy czytając słowa tegoż Apostoła zapisane w innym miejscu: ‘Jeden Bóg Ojciec, od którego wszystko pochodzi, i jeden Pan Jezus Chrystus, przez którego wszystko stało się’ [1Kor 8:6] twierdzą, że nie należy uznawać Syna Bożego za Boga, aby nie wydawało się, że mówimy o dwóch Bogach. Cóż jednak zrobią z tym tekstem Apostoła, gdzie wyraźnie stwierdzono, że Chrystus jest ‘Bogiem ponad wszystkim’? Ci, którzy tak sądzą, nie zauważają, że Apostoł nazwał Jezusa Chrystusa jednym Panem nie w tym sensie, jakoby Bóg Ojciec nie był Panem; tak samo Boga Ojca nazwał jednym Bogiem nie w tym sensie, iżby nie wierzono, że Syn jest Bogiem. (...) Obaj zaś są jednym Bogiem, ponieważ nie ma innego źródła boskości oprócz Ojca; jak mówi Mądrość, Syn jest ‘przeczystym wypływem’ [Mdr 7:25] z samego jedynego źródła ojcowskiego. Chrystus jest więc ‘Bogiem ponad wszystkim’. Czymże jest to ‘wszystko’? Niewątpliwie tym, o czym mówiliśmy nieco wcześniej: ‘ponad Zwierzchnościami, Władzami, Mocami i ponad wszelkim imieniem wzywanym nie tylko w tym wieku, ale i w przyszłym’ [Ef 1:21]. Kto zaś jest ponad wszystkim, ten nie ma nikogo nad sobą. Nie jest bowiem ‘po Ojcu’ lecz ‘z Ojca’. To samo Mądrość Boża daje do zrozumienia również w odniesieniu do Ducha Świętego, gdy mówi: ‘Duch Pański wypełnia ziemię; Ten, który ogarnia wszystko, ma znajomość mowy’ [Mdr 1:7] Jeśli zaś powiedziano, że Syn jest Bogiem ponad wszystkim, i wspomniano, że Duch Święty ogarnia wszystko, Ojciec zaś jest Bogiem, od którego wszystko pochodzi, wskazuje to wyraźnie, że natura i substancja Trójcy jest jedna i jest ponad wszystkim” („Komentarz do Listu do Rzymian” 7:13).[5]

 

Warto zwrócić uwagę na słowa Orygenesa: "Cóż jednak zrobią z tym tekstem Apostoła, gdzie wyraźnie stwierdzono, że Chrystus jest ‘Bogiem ponad wszystkim’?" - dla niego nie było żadnej wątpliwości, nie wyobrażał sobie, że coś z tym fragmentem da się zrobić, aby nie zobaczyć w nim Bóstwa Jezusa.

 

 

Konkluzja:

 

Łatwo wszystko za każdym razem wyrywać z kontekstu, aby dopasować Biblię pod własne widzimisię, łatwo pójść po jakiś ekstremalnych interpretacjach, aby tylko wyjść na swoje. Nie mówię, że nigdy nie jest to dozwolone, ale jak ktoś to robi na każdym kroku, to stawia wiarygodność swojej nauki pod dużym znakiem zapytania. A u antytrynitarian takie numery nie należą do rzadkości. Wystarczy popatrzeć, jak naciągają wersety J 1,1; J 8,58; 1 J5,20; Tt 2,13; 2 Ptr 1,2, który jest tym samym co Tt 2,13; Rz 9,5; Dz 20,28; wiele, wiele innych. Za każdym razem dopatrują się wyjątków gramatycznych... Ileż można?!?!

 

Ja w swojej egzegezie wykazałem przede wszystkim to, że moja interpretacja jest znacznie wielokrotnie bardziej prawdopodobna od interpretacji antytrynitarnej, aczkolwiek tamta z bardzo nikłym prawdopodobieństwem też jest możliwa (jak założymy, że ten jeden werset jest zbiorem kilku różnych wyjątków gramatycznych). Jednakże w takich dyskusjach to nie zależy mi na tym, aby wykazać 100% jednoznaczność, gdyż zawsze znajdzie się jakiś ułamek procenta możliwości przeciwnej. Błędem interpretacyjnym jest również zakładanie, że na pewno żadnych wyjątków nigdzie nie ma. Jednakże jeśli ktoś za każdym razem w swojej interpretacji ratuje się wyjątkami, to jego wiarygodność spada do zera.

 

Podczas interpretacji tekstu poprawnym założeniem w jest to, iż w rozumieniu zgodnym z intuicją czytelnika prawdziwe znaczenie niezgodne z tym intuicyjnym rozumieniem stanowi ok. 1%* cało�ci. Jeśli ktoś w tekście znajduje dwa razy więcej wyjątków, to wiarygodność tej egzegezy mnoży się przez współczynnik mniejszy od jedności, co skutkuje jej zmniejszeniem. Jeśli tych wyjątków jest coraz więcej, to za każdym razem mnoży się ona przez następny współczynnik mniejszy od jedności, przez co jego wiarygodność spada do niemalże samego zera. A tak niestety jest w przypadku antytrynitarnych interpretacji - We wszystkich fragmentach, w których intuicja przeczy ich interpretacji, a które akurat mówią o Bóstwie Chrystusa, widzą wyjątki i co więcej, w niektórych wersetach wyjątków tych potrafią oni dostrzec kilka na raz!!! Jaki z tego wniosek można wyciągnąć???

 

Użyte skróty oznaczają:

 

BW – Biblia Warszawska

BT – Biblia Tysiąclecia

BP – Biblia Poznańska

PNŚ – Przekład Nowego Świata – Biblia Świadków Jehowy

RSV – Revised Standard Version

NAB – The New American Bible

LXX – Septuaginta – Stary Testament w greckim przekładzie z czasów Jezusa i apostołów.

NT – Nowy Testament

ST – Stary Testament

GZ – Grzegorz Żebrowski – autor niniejszego artykułu.

 

* 1% - wartość orientacyjna

 

Grzegorz Żebrowski, lipiec 2005



[1] Ezra Abbott, On The Construction Of Romans 9.5 http://digilander.libero.it/domingo7/EA%20romani.htm

[2] Bóstwo Jezusa jest tutaj potwierdzone przez regułę Sharpa, która głosi, że jeśli przed dwoma rzeczownikami stoi jeden rodzajnik, to te dwa rzeczowniki tyczą się jednego podmitu (PNŚ wbrew tej regule przetłumaczyła to jako: „[...] wielkiego Boga a także zbawiciela naszego Chrystusa Jezusa”). Jednakże w tym momencie antytrynitarianie jak zwykle wyszukują wyjątków z Biblii i z literatury pozabiblijnej (bo tych z pierwszych jest najwyraźniej za mało), aby wykazać, że nie jest to taką super-ścisłą regułą. Jednakże ich dodatkowy problem polega na tym, że bardzo podobny fragment w niemalże identyczny sposób mówiący o Bóstwi eChrystusa mamy w 2 Ptr 1,1. Czyżby spośród tak bardzo niewielu wyjątków w Biblii akurat dwa tyczą się Bóstwa Jezusa?

[3]  Więcej na ten temat w moim artykule Boska natura Chrystusa.

[4] Greg Stafford, God Over All" in Romans 9:5: Translation Issues and Theological Import, http://jehovah.to/exe/translation/romans95.htm

[5] Z artykułu W.Bednarskiego “Orygenes antytrynitrarzem??? (część 2)”, http://www.trinitarians.info/load.php?artykulID=246

Zgłoś artykuł

Uwaga, w większości przypadków my nie udzielamy odpowiedzi na niniejsze wiadomości a w niektórych przypadkach nie czytamy ich w całości

Komentarze są zablokowane