Cudowne uzdrowienia w Lourdes obalają ateizm
Jednym z najgłupszych ateistycznych twierdzeń, z którym się spotkałem, jest twierdzenie, że nie ma żadnych przesłanek na istnienie Boga. W niniejszym artykule obalamy kolejne ateistyczne potoczne mity z tym związane.
Największe ateistyczne kłamstwo internetowe (i nie tylko internetowe) głosi, że nie ma żadnych przesłanek na istnienie Boga. Ależ są. Jest ich cała masa, spokojnie możemy mówić nie tylko o przesłankach na istnienie Boga, ale również o argumentach i dowodach. Dość obszernie omówiliśmy je w wielu tekstach:
https://www.apologetyka.info/ateizm/ateisci-nigdy-nie-obalili-dowodow-na-istnienie-boga,1730.htm
https://www.apologetyka.info/ateizm/sztuczna-inteligencja-twierdzi-ze-klasyczne-dowody-na-istnienie-boga-nigdy-nie-zostay-obalone,1748.htm
https://www.apologetyka.info/ateizm/cud-odrosniecia-amputowanej-konczyny-jednak-zdarzy-sie-cud-z-calandy-ostatecznie-obala-ateizm,1801.htm
https://www.apologetyka.info/ateizm/cuda-eucharystyczne-w-lanciano-buenos-aires-sokoce-i-legnicy-cuda-eucharystyczne-obalaja-ateizm,1807.htm
https://www.apologetyka.info/ateizm/ateisci-nigdy-nie-obalili-cudu-sonca-w-fatimie,1812.htm
https://www.apologetyka.info/_a/ateizm/ateisci-nigdy-nie-obalili-dowodow-na-istnienie-boga-dowod-ontologiczny-swietego-anzelma-z-canterbury,1815.htm
W niniejszym tekście, kolejnym z tej serii, omówię pokrótce historię objawień i kilku przykładowych cudownych uzdrowień w Lourdes. Lourdes od ponad półtora wieku pozostaje jednym z najbardziej znanych miejsc pielgrzymkowych na świecie. Historia tego francuskiego sanktuarium rozpoczęła się w 1858 roku, gdy Bernadecie Soubirous ukazuje się Matka Boża. Z czasem Lourdes stało się miejscem modlitwy, nadziei i świadectw niezwykłych uzdrowień. W historii objawień i cudów splatają się wiara, doświadczenia pielgrzymów oraz próby naukowego wyjaśnienia wydarzeń uznawanych za nadprzyrodzone. To właśnie ta niezwykła historia sprawiła, że Lourdes do dziś przyciąga miliony ludzi z całego świata.
Międzynarodowy Komitet Medyczny przy Lourdes stwierdził nadzwyczajność 4000 uzdrowień ludzkich. Koniecznie trzeba to podkreślić, ponieważ ateiści często kłamliwie sugerują, że o uzdrowieniach mówi jedynie sam Kościół i żaden bezstronny lekarz tego nie potwierdza. Właśnie w Lourdes znajdują się jedne z najlepiej udokumentowanych z medycznego punktu widzenia przypadków cudownych uzdrowień XX i XXI wieku. W literaturze medycznej analizowano między innymi uzdrowienia Brosse, Fournier, Angele, Ganory, Fuldy, Schwagera, Couteault, Nouvel i innych. To przeczy obiegowej propagandzie ateistów, że literatura naukowa nie donosi nam o takich przypadkach. Cuda eucharystyczne też są niezależnie od Kościoła weryfikowane przez naukę. Patrz choćby cud eucharystyczny z Lanciano i cud eucharystyczny z Buenos Aires, które omówiłem niedawno:
https://www.apologetyka.info/ateizm/cuda-eucharystyczne-w-lanciano-buenos-aires-sokoce-i-legnicy-cuda-eucharystyczne-obalaja-ateizm,1807.htm
W niniejszym artykule omówię tylko kilka przykładów niepodważalnych z punktu widzenia medycznego przypadków cudownych uzdrowień z Lourdes, których nie da się wyjaśnić przy pomocy żadnych teorii i placebo czy autosugestii. Omawiam tylko wybrane przypadki, co oznacza, że czytelnik może dalej samodzielnie pogłębiać i eksplorować ten fascynujący temat, do czego oczywiście zachęcam.
Nie jest prawdą, jak często twierdzą ateiści w swej ignorancji, że nigdy nie zdarzyło się nagłe i cudowne odrośnięcie tkanki kostnej u człowieka. Poza omówionym już przeze mnie przypadkiem cudu w Calandzie:
https://www.apologetyka.info/ateizm/cud-odrosniecia-amputowanej-konczyny-jednak-zdarzy-sie-cud-z-calandy-ostatecznie-obala-ateizm,1801.htm
kolejnym przykładem niewytłumaczalnego medycznie przypadku nagłego odrośnięcia tkanki kostnej jest właśnie Lourdes. Przypadek ten jest ponadto doskonale udokumentowany medycznie. Wśród przypadków cudów zgłoszonych w Lourdes i potwierdzonych przez tamtejsze biuro medyczne jest właśnie przypadek Petera van Ruddera, któremu w sposób nagły odrosło sześć centymetrów bezpowrotnie utraconej tkanki kostnej. I słowo „nagły” nie oznacza tu okresu trwającego tygodniami. Wręcz przeciwnie, mówimy o natychmiastowym odrośnięciu tkanki kostnej. Wśród lekarzy badających ten przypadek był także słynny profesor Thiriart, osobisty chirurg belgijskiego domu królewskiego. Uzdrowienie van Ruddera zostało potwierdzone przez dwóch lekarzy, śledzących jego przypadek od kilku lat, którzy sporządzili raport zaledwie kilka godzin po uzdrowieniu. Nagłe uzdrowienie van Ruddera, polegające na natychmiastowym i niewytłumaczalnym odrośnięciu aż 6 centymetrów bezpowrotnie zniszczonej tkanki kostnej nogi, jest potwierdzone również przez dokumentację fotograficzną, która do dziś znajduje się w biurze medycznym w Lourdes.
Jeśli chodzi o cud nagłego odrośnięcia tkanki kostnej, to w Lourdes mieliśmy jeszcze jeden taki przykład. A mianowicie chodzi o przypadek Vittoria Michelego, pochodzącego z Trydentu. Nowotwór kości, mięsak, bezpowrotnie zniszczył mu kość biodrową. Ta kość została w sposób nagły odtworzona w momencie, gdy przenoszono go na noszach pod grotą w Lourdes. To jeden z najbardziej znanych przypadków z Lourdes, ponieważ zmiany kostne były bardzo poważne, a późniejsze badania radiologiczne wykazały odbudowę kości i stawu biodrowego.
Micheli miał 23 lata. W 1962 roku pojawiły się silne bóle lewego biodra. Zdjęcia RTG pokazywały rozległe zniszczenie kości miednicy — kości biodrowej i dachu panewki. Biopsja wykazała komórki o charakterze mięsakowym. Choroba postępowała mimo leczenia objawowego. W pewnym momencie sytuacja była dramatyczna: głowa kości udowej przestała mieć prawidłowe połączenie z miednicą, a noga była praktycznie bezużyteczna. W maju 1963 Micheli pojechał do Lourdes. Po pielgrzymce ból ustąpił, a następnie zaczęła się odbudowa zniszczonej tkanki kostnej. Późniejsze zdjęcia wykazały remineralizację i rekonstrukcję stawu biodrowego. Co szczególnie istotne, nie przeszedł w Lourdes chemioterapii ani radioterapii, które mogłyby wyjaśniać regresję guza. Co jest tutaj niezwykłe? Nie tylko zniknięcie guza. Chodzi również o niewytłumaczalną medycznie odbudowę anatomiczną mocno zniszczonej miednicy i stawu.
Wielu ateistów kłamliwie wmawia innym, że żaden bezstronny lekarz nigdy nie potwierdził istnienia cudownych uzdrowień dzięki wierze chrześcijańskiej. Jest to kłamstwo. Ateista Alexis Carrel przeglądał w Biurze Stwierdzeń Lekarskich z Lourdes rejestry niewytłumaczalnych naukowo uzdrowień i dostrzegł tam nazwiska wielu znanych sobie lekarzy. Nawet sam Carrel podpisał się pod raportem opisującym natychmiastowe i całkowite uzdrowienie umierającej 21-letniej Marii Bailly, którego był naocznym świadkiem. Potem opublikował w miejscowej prasie artykuł dotyczący jej nadzwyczajnego uzdrowienia. W roku 1912 Carrel otrzymał Nagrodę Nobla z zakresu medycyny i fizjologii. Warto o tym wspomnieć, ponieważ ateiści często kłamliwie sugerują, że nikt z nagrodą Nobla nie może powiedzieć nic, co wsparłoby religię. Swego czasu obaliłem już to pospolite ateistyczne kłamstwo internetowe choćby tutaj:
https://www.apologetyka.info/ateizm/zaledwie-10-laureatow-nagrody-nobla-to-ateisci-lub-agnostycy,1777.htm
Kontynuujmy jednak zagadnienie cudownych uzdrowień w Lourdes. 26 czerwca 1896 roku w Lourdes została nagle uzdrowiona z nieuleczalnej deformacji obu stóp dwuletnia Iwonka Aumaître. Wiara i autosugestia nie istnieje u tak małego dziecka. Również Magdalena Guinot, dogorywająca gruźliczka, została uzdrowiona 3 lipca 1934 roku wbrew własnej woli i niewierze. Warto wspomnieć o takich przypadkach, ponieważ ateiści często sugerują, że cudowne uzdrowienia to jedynie efekt autosugestii u samych wierzących.
Nawet zatwardziały ateista Emil Zola był świadkiem nagłego odnowienia zniszczonych płuc w Lourdes. U Marii Lemarchand widział nagle zabliźniającą się ranę. Warto o tym wspomnieć, ponieważ ateiści często sugerują, że nikt nie był naocznym świadkiem natychmiastowego uzdrowienia. Jak widać jest to po prostu nieprawda.
Warto wspomnieć również o przypadku 67-letniej Włoszki Antonii Raco, u której stwierdzono pierwotne stwardnienie boczne, rzadką chorobę znaną jako PLS. To cudowne uzdrowienie w Lourdes zostało zatwierdzone całkiem niedawno - w 2025 roku. PLS jest chorobą przewlekłą i postępującą, więc pełne i trwałe cofnięcie objawów jest niemożliwe z punktu widzenia obecnej medycyny. A to właśnie się stało w Lourdes.
To, co dzieje się w Lourdes, bardzo boli i uwiera ateistów. Ernest Renan, słynny wojujący antyklerykał francuski, był do tego stopnia zaniepokojony cudami dokonującymi się w Lourdes, że potajemnie przekazał zawrotną sumę 40 tysięcy franków w zamian za dokumenty i informacje, które miałyby zdemaskować Lourdes jako mistyfikację. Inni ateiści również tego próbowali. Jednak bez skutku. Wyjątkowo interesujący jest dla mnie ten niepokój, który powstaje u ateistów z powodu zdarzeń cudownych i nadnaturalnych. Z jednej strony odgórnie negują oni z przyczyn ideologicznych (naturalizm ontologiczny) fakt istnienia cudów lub nawet samą możliwość ich wystąpienia, z drugiej zaś strony próbują kupić za duże pieniądze spokój sumienia w tej kwestii. Czemu tak robią, skoro ich zdaniem cuda ponoć nie mogą w ogóle wydarzyć się? Po co płacić tyle pieniędzy za zdobycie pewności o nieistnieniu cudów, które rzekomo - według ateistów - i tak nie mogą wystąpić z zasady? Brak konsekwencji i spójności w tych wszystkich ateistycznych działaniach. Coś tu wyraźnie nie gra. Potwierdzają się słowa świętego Pawła, zgodnie z którymi ateista za wszelką cenę tłumi prawdę o Bogu (Rz 1,18-22).
Czy tylko w Lourdes zdarzają się cudowne uzdrowienia? Oczywiście, że nie, co jeszcze bardziej przeczy obiegowej propagandzie ateistów, według której nie ma żadnych przesłanek na istnienie Boga. Craig Keener opublikował potężne, dwutomowe dzieło pt. Miracles: The Credibility of the New Testament Accounts (Baker Academic, Grand Rapids 2011). Opisuje w nim setki wybranych z tysięcy przypadków cudownych uzdrowień w czasach współczesnych. Jednym z takich spektakularnych uzdrowień jest opisany przez Keenera doskonale udokumentowany przypadek lekarza Tonye Briggsa, doktora nauk medycznych, prowadzącego obecnie praktykę w Teksasie. Briggs potwierdza, że z powodu poważnego schorzenia usunął jednej ze swojej pacjentek jajniki. Kobieta ta modliła się mimo to o zajście w ciążę - i zaszła. Jakie było zdziwienie Briggsa, który po urodzeniu dziecka przez wspomnianą pacjentkę przeprowadził badanie rentgenowskie i stwierdził, że jajniki, które on usunął, są z powrotem na swoim miejscu. Keener opisuje ten przypadek na stronie 326 pierwszego tomu swojego wyżej wspomnianego dzieła. Nie ma żadnych przesłanek na istnienie Boga? Bez komentarza. Swoją drogą uważam, że ktoś powinien przetłumaczyć i wydać dzieło Keenera w języku polskim. Byłby to kolejny gwóźdź do trumny ateizmu, który jest już od dawna w stanie agonalnym.
Na zakończenie warto wspomnieć, że Kościół nie zajmuje się produkowaniem fejków w postaci cudów, o czym najlepiej świadczy właśnie przypadek Lourdes: z 4000 cudów w Lourdes Kościół uznał tylko 72 z nich jako tych medycznie potwierdzonych ponad wszelką wątpliwość. Nie oznacza to oczywiście, że reszta z tych czterech tysięcy cudownych uzdrowień z Lourdes to nieprawda. Kościół i to dogłębnie musi zbadać, co zajmuje mnóstwo czasu i wymaga ogromnej mrówczej pracy.
Jan Lewandowski, sierpień 2026.