O.K.

Czy rzeź niewiniątek to wina Pana Boga?

dodane: 2025-12-21
0
Czy rzeź niewiniątek to wina Pana Boga?
Co naucza na ten temat papież Leon?

Rok temu pod jednym z filmów na YouTube na tematy bożonarodzeniowe natrafiłem na komentarz przypuszczalnie jakiegoś ateistycznego trolla, który chciał sprowokować wiernych i zaatakować opowieść o Bożym Narodzeniu, Gwieździe Betlejemskiej i rzezi niewiniątek. Podejście jest dość podobne do poglądów Świadków Jehowy, którzy osobliwie uważają Gwiazdę Betlejemską za znak nie od Boga, lecz od szatana, który miał doprowadzić do zgładzenia małego Jezusa w kolebce. Przypuszczalnie ów komentarz stanowił po prostu skomponowany przez kogoś tzw. łańcuszek, do masowego wklejania i rozprowadzania, spamowania po komentarzach w celu siania zamętu i dezinformacji. A oto jego treść:

Może warto też ten temat poruszyć. Mam kilka pytań związanych z opowieścią o Bożym Narodzeniu, które budzą wątpliwości zarówno moralne, jak i logiczne. Dlaczego Gwiazda Betlejemska nie poprowadziła Mędrców tak, aby ominęli siedzibę Heroda? Dlaczego aniołowie ostrzegli ich dopiero w drodze powrotnej, zamiast wcześniej, zanim dotarli do Jezusa? Gdyby zostali ostrzeżeni wcześniej, Herod nie dowiedziałby się o narodzinach, a rzeź niewiniątek mogłaby zostać uniknięta.

Niepokoi także fakt, że o nadchodzącej rzezi została poinformowana wyłącznie rodzina Jezusa. Dlaczego inne rodziny nie zostały ostrzeżone, aby mogły ochronić swoje dzieci? Historia ta wydaje się chaotyczna i pozbawiona logiki. Wydarzenia, które miały symbolizować coś pięknego, jak narodziny Jezusa, skutkują ogromnym cierpieniem niewinnych ludzi.

Trudno zrozumieć, dlaczego miłosierny Bóg nie pokierował aniołami i Gwiazdą Betlejemską w sposób, który zapobiegłby tragedii. Dlaczego te interwencje były tak późne i ograniczone, skoro można było oszczędzić życia wielu dzieci i uniknąć cierpienia ich rodziców? Ta opowieść wydaje się nie tylko moralnie problematyczna, ale także nieprzemyślana w swojej konstrukcji. Jak można wyjaśnić taki sposób przedstawienia tej historii?

Jest to obłudne biadolenie, jaki to Bóg rzekomo miałby być zły, że pozwolił na mord niewinnych betlejemskich dzieci, skoro rzekomo w łatwy sposób mógł temu zapobiec. W gruncie rzeczy niczym się to nie różni od biadolenia, że w ciągu dziejów Bóg przyzwolił na wiele podobnych, czy nawet gorszych, mordów dzieci i dorosłych przez zbrodnicze reżimy. I że w ogóle dopuszcza zło, ucisk i prześladowania na tym skażonym grzechem świecie.

Na te kwestie (o sens tego, że Bóg dopuścił rzeź niewiniątek) odpowiedział już wyczerpująco ponad 1500 lat temu papież Leon I Wielki (pontyfikat 440-461) w swoich mowach do wiernych, wygłoszonych na uroczystość Objawienia Pańskiego (popularnie „Trzech Króli”, 6 stycznia). I w tym artykule pokażemy odpowiednie fragmenty tych mów wraz z komentarzem.

Rządzący Kościołem w chaotycznych czasach upadku Zachodniego Cesarstwa papież Leon był pierwszym z papieży, któremu nadano przydomek „Wielki”. Bo był to zaiste twardy, silny charakterem facet na trudne czasy, który potrafił bezwzględnie sprzeciwić się kolejnym herezjom, silnie podkreślając przy tym prymat Stolicy Piotrowej, jako urodzony dyplomata (i zdolny, bardzo klarowny mówca, co widać po jego zachowanych ponad 100 mowach!) umiejętnie manewrując między cesarską władzą świecką (upadającą na Zachodzie) i ambicjami patriarchatów Wschodu. Ale najsłynniejszym epizodem z jego udziałem, który przeszedł wręcz do legendy, było powstrzymanie Hunów, którzy pod wodzą Attyli najechali Italię w 452 r., przed splądrowaniem Rzymu. Papież Leon brał udział (razem z byłym rzymskim konsulem Awieniuszem i byłym prefektem Rzymu Trygetiuszem) w delegacji do Attyli, która dyplomatycznie, negocjacjami, skłoniła go do wycofania się z Italii.

W popularny sposób postać Leona przedstawia wydany przez wydawnictwo Egmont komiks „Leon I Wielki” z serii „Papieże w historii”. Ja osobiście mocno polecam, choć należy pamiętać o licencji artystycznej zastosowanej w komiksie do opisu scen (a szczególności świetnej sceny przedstawiającej wedle twórców wizję negocjacji papieża Leona z Attylą!). Recenzja komiksu na portalach „Nerdheim”,link i „Kacza agencja informacyjna”, link.

Polecam również dwa popularne podacsty o Leonie na kanale YouTube „Podcast Filologów”: Leon Wielki papież przełomu - wzór papieża?, link oraz Wielka migracja - Barbarzyńcy i Leon Wielki,link.

Na wstępie jeszcze, tak dla przypomnienia, opowieść biblijna z Ewangelii Mateusza (Mt 2, 1-18):

1 Gdy zaś Jezus narodził się w Betlejem w Judei za panowania króla Heroda, oto Mędrcy ze Wschodu przybyli do Jerozolimy i pytali: «Gdzie jest nowo narodzony król żydowski? Ujrzeliśmy bowiem jego gwiazdę na Wschodzie i przybyliśmy oddać mu pokłon». 3 Skoro to usłyszał król Herod, przeraził się, a z nim cała Jerozolima. 4 Zebrał więc wszystkich arcykapłanów i uczonych ludu i wypytywał ich, gdzie ma się narodzić Mesjasz. 5 Ci mu odpowiedzieli: «W Betlejem judzkim, bo tak napisał Prorok:

6 A ty, Betlejem, ziemio Judy,
nie jesteś zgoła najlichsze spośród głównych miast Judy,
albowiem z ciebie wyjdzie władca,
który będzie pasterzem ludu mego, Izraela».
[Mi 5,1]

7 Wtedy Herod przywołał potajemnie Mędrców i wypytał ich dokładnie o czas ukazania się gwiazdy. 8 A kierując ich do Betlejem, rzekł: «Udajcie się tam i wypytujcie starannie o Dziecię, a gdy Je znajdziecie, donieście mi, abym i ja mógł pójść i oddać Mu pokłon». 9 Oni zaś wysłuchawszy króla, ruszyli w drogę. A oto gwiazda, którą widzieli na Wschodzie, szła przed nimi, aż przyszła i zatrzymała się nad miejscem, gdzie było Dziecię. 10 Gdy ujrzeli gwiazdę, bardzo się uradowali. 11 Weszli do domu i zobaczyli Dziecię z Matką Jego, Maryją; upadli na twarz i oddali Mu pokłon. I otworzywszy swe skarby, ofiarowali Mu dary: złoto, kadzidło i mirrę. 12 A otrzymawszy we śnie nakaz, żeby nie wracali do Heroda, inną drogą udali się do swojej ojczyzny.

13 Gdy oni odjechali, oto anioł Pański ukazał się Józefowi we śnie i rzekł: «Wstań, weź Dziecię i Jego Matkę i uchodź do Egiptu; pozostań tam, aż ci powiem; bo Herod będzie szukał Dziecięcia, aby Je zgładzić». 14 On wstał, wziął w nocy Dziecię i Jego Matkę i udał się do Egiptu; 15 tam pozostał aż do śmierci Heroda. Tak miało się spełnić słowo, które Pan powiedział przez Proroka: Z Egiptu wezwałem Syna mego. [Oz 11,1]

16 Wtedy Herod widząc, że go Mędrcy zawiedli, wpadł w straszny gniew. Posłał [oprawców] do Betlejem i całej okolicy i kazał pozabijać wszystkich chłopców w wieku do lat dwóch, stosownie do czasu, o którym się dowiedział od Mędrców. 17 Wtedy spełniły się słowa proroka Jeremiasza:

18 Krzyk usłyszano w Rama,
płacz i jęk wielki.
Rachel opłakuje swe dzieci
i nie chce utulić się w żalu,
bo ich już nie ma.
[Jr 31,15]

Ewangelista Mateusz widzi w relacji o rzezi niewiniątek wypełnienie się proroctwa Jeremiasza (które oryginalnie dotyczyło zapowiedzi powrotu wypędzonych w niewolę Izraelitów, dzieci Racheli, żony patriarchy Jakuba i matki Józefa i Beniamina), a więc element z góry założonego planu Bożego. Ale można sens owego planu Bożego (dlaczego Bóg dopuścił do rzezi niewiniątek) widzieć znacznie szerzej niż samo wypełnienie się jednego proroctwa według Ewangelisty.

Zanim jeszcze przejdziemy do mów papieża Leona Wielkiego, odniesiemy się jeszcze do zarzutu, że o nadchodzącej rzezi niewiniątek poinformowana została tylko Święta Rodzina (poprzez sen świętego Józefa), a nie inne, by też mogły ochronić swoje dzieci. Zaczniemy jednak od czego innego, mianowicie od przytoczenia przekazu z apokryficznej Protoewangelii Jakuba z II wieku (szerzej na temat tego utworu w artykule Ewangelie Bożego Narodzenia (Mateusz, Łukasz, Pseudo-Jakub)”, link):

I gdy usłyszała Maryja, że dziecię ma być zabite, pełna lęku wzięła dziecko, i owinęła je w pieluszki, i złożyła w żłobie, który służył wołom. -Protoewangelia Jakuba 22,2, tłumaczenie: Marek Starowieyski

Protoewangelia Jakuba przytacza zupełnie inną tradycję o położeniu małego Jezusa w żłobie niż kanoniczna Ewangelia Łukasza (co nie znaczy, że obie tradycje się wykluczają, choć przez wieki kanoniczna tradycja zupełnie przyćmiła tę z wczesnego apokryfu). Maryja miała ukryć Dziecię w żłobie przed żołnierzami Heroda, którzy mieli rozkaz Go zabić. Tradycja ta nie jest pozbawiona historycznego prawdopodobieństwa.

Gdybym był dowódcą w armii Heroda (a Herod bynajmniej nie był wojskowym ignorantem, władzę zdobył nie tylko z łaski Rzymu, ale musiał ją sobie wywalczyć zbrojnie) i dostał rozkaz przeprowadzenia operacji takiej jak rzeź niewiniątek, to pierwsze co bym zrobił, to otoczył miasteczko kawalerią, by zablokować drogi wyjścia z niego i ścigać ewentualnych uciekinierów (Ewangelista Mateusz pisze, że Herod posłał [oprawców] do Betlejem i całej okolicy). A dopiero później posłał do miasteczka przybyłą nieco później piechotę, by przeszukała dom po domu w poszukiwaniu małych dzieci do zgładzenia.Odległość z Jerozolimy do Betlejem wynosi ok. 8-9 km, kawaleria może pokonać ten dystans w mniej niż pół godziny. Dodatkowo przeprowadziłbym tę operację nocą, kiedy ludzie śpią, by wykorzystać czynnik zaskoczenia (na co wskazuje ostrzeżenie Józefa przez anioła we śnie). Przyjmując, że anioł objawił się świętemu Józefowi we śnie w momencie, gdy Herod powziął decyzję o przeprowadzeniu rzezi, to wcześnie ostrzeżony Józef miał góra pół godziny-godzinę w zapasie na to, by wziąć Maryję, Jezusa i najpotrzebniejsze manatki i uciekać z Betlejem najszybciej jak się tylko da. Co nadal nie gwarantowało sukcesu ucieczki (w tym czasie można przejść pieszo czy na ośle co najwyżej kilka kilometrów). Jak najbardziej mógł nadejść moment kryzysowy, gdy trzeba było się uciekać do środków desperackich, jak ukrywanie małego Jezusa w żłobie. Nawet jakby Józef ostrzegał inne rodziny o rzezi, to czy mu uwierzono -i czy powstrzymałoby to masakrę?

Na temat armii Heroda patrz: Samuel Rocca, Christa Hook, Armia Heroda Wielkiego, Napoleon V, 2018 -polskie tłumaczenie tytułu znanego wydawnictwa militarnego Osprey Publishing.

Armia Heroda była typową armią okresu hellenistycznego, której zaciężni żołnierze (często zagraniczni najemnicy, Herod miał gwardię złożoną z Traków, Germanów i Galów, Józef Flawiusz, Dawne Dzieje Izraela XVII,198) składali przysięgę osobistą danemu władcy (który płacił żołnierzom z własnych środków) i byli z nim bezpośrednio związani (a nie z danym państwem). Rocca na str. 19 szacuje (na podstawie różnych przekazów w dziełach Józefa Flawiusza) liczebność armii Heroda na 20 000 piechurów i 5000 jeźdźców. Wysoki stosunek liczby jeźdźców do piechurów (1:4) jest typowy bardziej dla armii hellenistycznych niż rzymskich (gdzie wynosił on zwykle 1:8). Herod dysponował w szczególności oddziałem 500 najemnych babilońskich łuczników konnych dowodzonych przez babilońskiego Żyda Zamarisa (Dawne Dzieje Izraela XVII,24). Ich ulubiona taktyką był ostrzał przeciwników strzałami z odległości 50 metrów podczas wykonywania szarży, albo słynny „partyjski strzał” -oddany w trakcie szybkiego zwrotu, by oddalić się od przeciwnika. Ci ludzie byli „wychowani w siodle” i od dziecka potrafili się posługiwać się łukiem kompozytowym, z łatwością trafiając cele z odległości 200 metrów…

Terakotowa figurka partyjskiego konnego łucznika, przechowywana w Palazzo Madama w Turynie -rysunek tej figurki Samuel Rocca, Christa Hook, Armia Heroda Wielkiego, Napoleon V, 2018 str. 19 w opisie kawalerii Heroda Wielkiego.

Przejdźmy jednak już do tego, co nauczał papież Leon I Wielki. Fragmenty jego mów w tłumaczeniu Kazimierza Tomczaka.

 

Mowa 32 (Na Objawienie Pańskie 2)

[Leon Wielki]1. „Weselcie się, najmilsi, w Panu, powtarzam: weselcie się!" [Flp 4,4]. Bo oto w niedługim odstępie czasu po uroczystości narodzenia Chrystusa zajaśniało nam święto Jego objawienia. W owym dniu przez Dziewicę na świat wydany, dzisiaj zostaje przez świat poznany. „Słowo bowiem ciałem się stające" [J 1,14], biorąc na siebie naturę naszą, tak kieruje swymi początkami, że narodziny Jezusa jawne są dla wierzących, choć ukryte dla prześladowców. Już wtedy więc „niebiosa opowiadają chwałę Boga" [Ps 19,2], już „na wszystką ziemię wychodzi głos" [Ps 19,5] prawdy, kiedy wojsko anielskie, jako zwiastun narodzin Zbawcy, ukazuje się pasterzom, a przewodnia gwiazda doprowadza Mędrców do złożenia Mu hołdu.

Od wschodu słońca aż do zachodu [Ps 50,1] ma promieniować wcielenie prawdziwego króla, skoro i kraje wschodnie przez Magów otrzymują pewną o nim wiadomość i rzymskiemu imperium nie jest ono tajne. Tak pokierowanemu biegowi sprawy nawet sam okrutny Herod oddaje nieświadomie usługę. Kiedy bowiem pragnie zgładzić już w kolebce podejrzanego sobie króla i pochłonięty myślą dzikiej zbrodni ściga nieznane sobie chłopię mordowaniem dzieci bez wyboru [Mt 2,16], idzie w świat fama tego niesłychanego czynu, a z nią wieść o narodzinach władcy, zwiastowanych przez aniołów, rozchodzi się tym szybciej i dokładniej, im bardziej uderza i objawienie z nieba i nikczemność krwiożerczego prześladowcy.

Komentarz: Papież Leon Wielki zaczyna mowę od świątecznego wezwania do radości przytaczając przy okazji kilka fragmentów biblijnych. Objawienie się chwały nowonarodzonego Chrystusa jest sprawą oczywistą dla wiernych, choć zakryte tych, co odrzucili przesłanie.

Papież Leon stwierdza, że narodzenie Chrystusa i rzymskiemu imperium nie jest ono tajne, ze względu na wieść o rzezi niewiniątek. Stwierdza bowiem dalej, że idzie w świat fama tego niesłychanego czynu, a z nią wieść o narodzinach władcy, zwiastowanych przez aniołów, rozchodzi się tym szybciej i dokładniej, im bardziej uderza i objawienie z nieba i nikczemność krwiożerczego prześladowcy. Choć Leon nie podaje konkretnie źródła, na którym się opiera (co jest typowe w kazaniach), to jednak sugeruje on, że gdzieś w księgach historycznych Rzymian znajdowała się niezależna od Ewangelii Mateusza relacja o rzezi niewiniątek. Jak zobaczymy, mamy dobre podstawy, by tak uważać, mimo bezczelnych i pogardliwych twierdzeń wielu akademickich prostytutek… znaczy się profesorów, oszukujących prostych, niewykształconych ludzi swoimi pseudoautorytetami, opierających się tylko na argumentach z milczenia (mimo iż dobrze oni wiedzą, że argumenty z milczenia są praktycznie bezwartościowe!), że niby „bezspornie” wykazano, że rzeź niewiniątek to tylko wymysł i bajki.

Na temat historyczności rzezi niewiniątek patrz artykuły na naszym portalu:

  • Problemat "rzezi niewiniątek" w Mt 2,16-18”, link. Artykuł Jana Lewandowskiego prezentujący klasyczne argumenty broniące historyczności rzezi niewiniątek.

  • Czy rzeź niewiniątek jest fikcją, bo Józef Flawiusz o niej nie pisze?”, link. Mój artykuł na temat rzezi, analizujący powody, dlaczego rzeź niewiniątek nie jest wspomniana w dziełach żydowskiego historyka Józefa Flawiusza i czy jest wspomniana w innych źródłach.

  • Także sekcja „Rzeź niewiniątek” w moim artykule „Modernistyczne mity Marcina Majewskiego o Bożym Narodzeniu”, link.

  • Patrz też film Polskiego Inkwizytora na YouTube „Pozabiblijne źródło z I wieku ne. mówi o Rzezi Niewiniątek?”, link.

Głównym argumentem wszelkiej maści racjonalistów, modernistów i liberalnych biblistów, negujących opowieść o rzezi niewiniątek, jest znowu to, że milczą o niej Łukasz Ewangelista i przede wszystkim Józef Flawiusz.

Łukasz, jak się zdaje, celowo pomija wydarzenia opisane przez Mateusza w tym przede wszystkim całą historię z Gwiazdą Betlejemską i wizytą Magów ze Wschodu oraz jej konsekwencjami w postaci rzezi niewiniątek i ewentualnie zabójstwa w Świątyni Zachariasza, ojca Jana Chrzciciela (jeśli opowiadanie o jego męczeństwie w Protoewangelii Jakuba opiera się na rzeczywistym wydarzeniu). Pisze on dla Teofila prawdopodobnie jakiegoś wysokiego urzędnika w rzymskiej administracji i generalnie dla audiencji grecko-rzymskiej. Zważywszy na to, że Wschód zapewne oznacza wrogie Rzymowi Królestwo Partów, to Łukasz wolałby pominąć wzmiankę, że wysłannicy stamtąd mieli jakieś konszachty z Jezusem, nawet jak był On w kolebce. Ponadto Łukasz kreuje narrację wedle zupełnie odmiennego schematu niż Mateusz, paralelnie zestawiając wydarzenia z dzieciństwa Jezusa i Jana Chrzciciela. Przede wszystkim jednak opowieść Łukasza ma zupełnie inny nastrój niż Mateusza (który podkreśla wypełnienie się proroctw i odrzucenie Jezusa przez Żydów, za to oddanie Mu hołdu przez Narody), radosny i pogodny, bo to w końcu Ewangelia, Dobra Nowina o zbawieniu, jak również wywyższeniu ubogich. Wszyscy się cieszą z miłosierdzia Boga i dziwią się Jego niezwykłymi cudami. Natomiast opisanie pełnej historii, radykalnie odwróciłoby ten nastrój, zmieniłoby opowieść w tragedię o prześladowaniu rodzin Jezusa i Chrzciciela, rzezi niemowląt i zabójstwie Zachariasza.

Powody, dla których Flawiusz mógł milczeć o rzezi niewiniątek, szczegółowo analizowaliśmy w artykule Czy rzeź niewiniątek jest fikcją, bo Józef Flawiusz o niej nie pisze?”, z którego zaczerpniemy dalej co nieco materiału. W każdym razie potencjalne rozwiązania tego problemu można podzielić na trzy główne kategorie (oczywiście zakładając na wstępie, że historia z Ewangelii Mateusza jest prawdziwa):

A) Józef Flawiusz nic nie wiedział o tych wydarzeniach (Gwieździe Betlejemskiej, wizycie Magów ze Wschodu i rzezi niewiniątek)

B) Józef Flawiusz wiedział o nich i wiedział, że powiązane są one z osobą Jezusa Chrystusa

C) Józef Flawiusz wiedział o nich, ale nie wiedział, że odnoszą się one do Jezusa Chrystusa

Jeśli chodzi o rozwiązania kategorii A) to musielibyśmy przyjąć, że Józef Flawiusz nie miał dostępu do źródeł, które o tych wydarzeniach opowiadały. Nic nie pisał o tym Mikołaj z Damaszku, główny jego informator, ani inne źródła o Herodzie, którymi dysponował Flawiusz. Milczenie Mikołaja z Damaszku jest całkiem możliwe, bo był on przyjacielem zarówno Heroda, jak i jego syna Archelaosa, który objął władze po Herodzie oraz cesarza Augusta. Nie było w jego interesie rozgłaszanie zasłyszanych od Magów wieści, że oto jakaś gwiazda oznajmiła pojawienie się pretendenta do tronu Judei, potencjalnego w przyszłości Mesjasza, władcy Wschodu, który mógłby rzucić kiedyś wyzwanie Augustowi i jego następcom. Natomiast inne, bardziej krytyczne źródła o Herodzie, z których Flawiusz korzystał, mogły nie mieć informacji o tym epizodzie. Betlejem było małym miastem i liczba zabitych chłopców nie była zapewne duża, najwyżej kilkadziesiąt. Flawiusz musiałby także nie zaglądać do Betlejem i nie znać miejscowej tradycji o rzezi, co jest bardziej problematyczne, bo Betlejem, miasto rodzinne króla Dawida, leży zaledwie kilka kilometrów od Jerozolimy.

Kategoria B)zakłada, że Flawiusz znał chrześcijańską tradycję, Ewangelię Mateusza lub opowiadania w niej zawarte. Wówczas możliwość ta rozbija się na kilka podwariantów, w zależności od stosunku Flawiusza do Jezusa i chrześcijaństwa:

B1) Flawiusz miał negatywny stosunek do Jezusa i chrześcijaństwa. Testimonium Flavianum jest albo w całości chrześcijańskim fałszerstwem, albo zostało częściowo zinterpolowane lub też należy je interpretować na niekorzyść Jezusa. Wówczas Flawiusz po prostu celowo pominął niezwykłe wydarzenia z dzieciństwa Jezusa.Podobnie zapewne postąpił współczesny mu Justus z Tyberiady, autor niezachowanejKroniki królów żydowskich w postaci tablicy genealogicznej, którą znamy tylko ze streszczenia w dziele „Biblioteka” IX w. patriarchy Konstantynopola, Focjusza (Biblioteka 33). Pisze on, że w swym dziele Justus nie zostawił najmniejszej wzmianki o narodzinach Chrystusa ani też o związanych z Nim wydarzeniach, czy o cudach, jakich dokonał (Biblioteka 33, tłumaczenie: Oktawiusz Jurewicz).

B2) Flawiusz miał neutralny lub pozytywny stosunek do Jezusa, lecz nie chciał zanadto eksponować Jego postaci, pisząc o cudownych wydarzeniach z Jego dzieciństwa i zamachu na Niego ze strony Heroda.

B3) Flawiusz uważał, że politycznie niebezpiecznym byłoby o tym wspomnieć -patrz podwariant C2 poniżej.

Także kategoria C), zakładająca, że Flawiusz nie znał chrześcijańskiej tradycji i nie wiedział, do kogo odnoszą się wydarzenia z Gwiazdą, Magami i rzezią niewiniątek, rozbija się na dwa podwarianty:

C1) Flawiusz mógł uznać, ze zapowiedź Magów się nie wypełniła, więc nie warto o tym pisać. Jednak Flawiusz wspominał niekiedy również i fałszywe przepowiednie, jak przepowiednię faryzeuszy wygłoszoną w okresie przysięgi na wierność Cezarowi, że władza w Judei przejdzie w ręce brata Heroda Ferorasa i jego potomków.

C2)Wspomnienie tych wydarzeń mogło być politycznie niewygodne. Otóż propaganda cesarzy z dynastii Flawiuszy, Wespazjana, Tytusa i Domicjana utrzymywała, że wypełnili oni proroctwa żydowskie o tym, że z Judei wyjdzie władca świata. Sam Józef Flawiusz przepowiedział to Wespazjanowi i dzięki temu odzyskał wolność. W Wojnie Żydowskiej VI, 5,4 (312-315) wypowiada słynne stwierdzenie, cytowane wyżej, że proroctwa mesjańskie odnosiły się do Wespazjana. Tak więc przywołanie epizodu Gwiazdy Betlejemskiej (i jej następstw jak rzeź niewiniątek) było politycznie niewygodne. Mogło sugerować, choć cały epizod rozegrał się blisko 100 lat wcześniej, że rywalizujący z Flawiuszami pretendent do władzy nad Judeą i światem wciąż żyje, albo żyją jego potomkowie. Wedle historyka Euzebiusza z Cezarei (Historia Kościoła III 19,4-20,7), powołującego się na świadectwo żyjącego w II wieku Hegezypa, Domicjan uważał potomków Dawida za potencjalnych rywali do władzy. Dopiero gdy się przekonał, że ostatni żyjący wnukowie Judy, krewnego Jezusa, żyją jako prości rolnicy, a królestwo Chrystusa nie pochodzi z tego świata, dał im spokój.
 

Dajmy sobie też spokój ciągłym tłumaczeniem się za nieżyjącego od 1900 lat Józefa Flawiusza, dlaczego on nie napisał w swoich dziełach tego, co chcielibyśmy, żeby on napisał. Przejdźmy właśnie do tych relacji, które, choć w sposób pośredni, to jednak potwierdzają historyczność rzezi niewiniątek. A jest tych relacji całkiem sporo.

Najważniejsza jest wzmianka w napisanym ok. 400 r. n.e. przez rzymskiego pisarza Ambrozjusza Teodozjusza Makrobiusza dialogu „Saturnalia” będącym zbiorem informacji o tradycjach dawnego pogańskiego Rzymu:

Cum audisset inter pueros quos in Syria Herodes rex Iudaeorum intra bimatum iussit interfici filium quoque eius occisum, ait: „Melius est Herodis porcum esse quam filium.” -Saturnalia” II,4,11

Gdy usłyszał[August] że pośród chłopców poniżej dwóch lat, których w Syrii Herod, król żydowski, kazał zgładzić, znalazł się również jego własnysyn, powiedział wówczas: „Lepiej być wieprzem Heroda niż jego synem”

[tłumaczenie własne, polski często przytaczany przekład Jerzego Łanowskiego: Dowiedziawszy się, że pośród małych dzieci, które kazał w Syrii zamordować Herod, znalazł się też synek Heroda, robiąc aluzję do żydowskiego zwyczaju powstrzymywania się od wieprzowiny, powiedział August: Lepiej być wieprzem Heroda niż jego synem, jest tak naprawdę luźną parafrazą, która zaciera kluczową frazę intra bimatum.]

Wypowiedź ta znajduje się pośród wielu innych zabawnych anegdot o cesarzu Auguście, jakie wygłasza jeden z uczestników dialogu. W swoich poprzednich artykułach na tematy wokół Bożego Narodzenia pisałem, że „Saturnaliów” do tej pory nie przełożono na język polski, jednak anegdoty te były zamieszczane w zbiorach anegdot ze świata antycznego: Jerzy Łanowski, „Antologia anegdoty antycznej: teraz powtórnie wydane historyjki budujące i niebudujące z autorów greckich i rzymskich”, Ossolineum 1970 oraz Stanisław Kalinkowski, „Anegdoty Greków i Rzymian”, Wydawnictwo Veda 2005. Okazało się jednak, że przegapiłem, że w ostatnich latach Saturnalia przetłumaczył na język polski Tomasz Sapota z Uniwersytetu Wrocławskiego (w serii „Biblioteka antyczna” w 2019 r.). No cóż, każdego roku człowiek uczy się czegoś nowego i rozwija te artykuły o tematyce Bożego Narodzenia i każdej innej… W każdym razie cytując fragmencik z tłumaczenia Sapoty, można pokazać, że ta anegdota jest wpleciona pomiędzy wiele innych:

...Ponieważ procesy, w których oskarżał Sewerus Kassjusz, często kończyły się uniewinnieniem oskarżonych, a z kolei architekt Forum Augusta długo zwlekał z zamknięciem prac, [August] tak zażartował: „Szkoda, że Kassjusz i mojego Forum nie oskarży”. [4,10] Kiedy Wettiusz zaorał ojcowski nagrobek, August rzekł: „Prawdziwie pokazał jak kultywować pamięć ojca”. [4,11] Kiedy się dowiedział, że wśród chłopców, którzy nie ukończyli drugiego roku życia, zabitych w Syrii z rozkazu Heroda, króla Judejczyków, został zgładzony także królewski syn, rzekł: „Lepiej być wieprzem Heroda niż jego synem” [4,12] Tenże August, wiedząc, że jego Mecenas posługiwał się stylem niesfornym, wydelikaconym i kapryśnym, często sam tak właśnie zwracał się w listach, jakie do niego kierował, a wbrew dyscyplinie wypowiedzi, której przestrzegał w innych pismach. W przyjacielskie listy do Mecenasa wplatał więc dla żartu wiele przesady: „Bądź zdrów, słodyczy ludów †meculle†, kości słoniowa z Etrurii,, lasarze arretyński, diamencie [Morza] Górnego, perło tybrowa, szmaragdzie Cylniuszów, jaspisie jubilerów, berylu Porseny, karbunkule †habeas†, ἵνα συντέμω πάντα, ἄλλαγμα [‘krótko mówiąc, kompresie’] nierządnic!” ...

Ta nasza anegdota niczym na tle pozostałych anegdot się nie wyróżnia, Makrobiusz w żaden sposób jej nie komentuje.

Mamy zatem drugą, obok Ewangelii Mateusza, relację o Rzezi Niewiniątek, jednak bardzo specyficzną, bo przekazaną w tak problematycznej dla historyka formie, jaką jest anegdota. I dlatego, co typowe dla anegdoty, zniekształca ona rzeczywiste wydarzenia. Uważa się, że Makrobiusz zaczerpnął owe anegdoty o cesarzu Auguście z jakiegoś zbioru z I wieku.

Krytycy są na ogół zgodni, że wypowiedź Augusta „Lepiej być wieprzem Heroda niż jego synem” jest zapewne autentyczna. Wydaje się, że August oryginalnie wypowiedział swoją opinię o Herodzie w języku greckim, ze względu na nieprzetłumaczalną grę słów: ὗς, hus -”wieprz”, oraz υἱός, huios -”syn”.

Jednak druga część anegdoty nawiązująca do rzezi niewiniątek stanowi dla racjonalistów problem, toteż dostają oni istnego fioła, starając się jak najbardziej umniejszać jej znaczenie, wywijając, ile się da, byle by tylko podważyć jej autentyczność.

Przykłady:

Sapota w notce do tego fragmentu pisze:

Wśród chłopców, którzy nie ukończyli drugiego roku życia, zabitych w Syrii z rozkazu (inter pueros quos in Syria… intra bimatum iussit interfici) – aluzja do rzezi niewiniątek jest jedynym potwierdzeniem ewangelii Mateusza (Mt 2,16–18) w starożytnej, grecko-łacińskiej, pogańskiej literaturze. O rzezi niewiniątek oprócz Mateusza wzmiankowała także Protoewangelia Jakuba. Przypuszczać zatem można, że historyjkajest wtrętem chrześcijańskiego kopisty Saturnaliów, który chciał wzmocnić wiarygodność Mateusza. Makrobiusz mógł znać jakiś kalambur Augusta wypowiedziany po grecku, zawierający grę słów ὗς ([hýs] – ‘świnia’) i υἱός ([hyiós] – ‘syn’), a odnoszący się do zwyczaju powstrzymywania się przez Żydów od wieprzowiny, zarazem do okrucieństwa żydowskiego króla Heroda. Chrześcijański kopista dopisał glosę: inter pueros quos in Syria… intra bimatum iussit interfici jako glosę wyjaśniającą znaczenie dowcipu.

Jest to zupełnie nonsensowne wyjaśnienie, bo obie części anegdoty (żart Augusta i wzmianka o rzezi niewiniątek) są ze sobą nierozerwalnie powiązane.

W fundamentalnym zbiorze na temat grecko-rzymskich odniesień do Żydów, Menahem Stern pisze:

It is generally agreed that Macrobius drew on ancient sources, and we may assume that the joke about Augustus and Herod also goes back substantially to an Augustan source; see G.Wissowa, Hermes XVI (1881), p. 499; see also Norden, p. 429, n. 3. However, the original joke seems to have been contaminated by the Christian tradition as represented by Matthew; see E. Meyer I, p.58 n. 2.

Ogólnie panuje zgoda, że Makrobiusz korzystał ze starszych źródeł i możemy założyć, że żart o Auguście Herodzie także zasadniczo pochodzi ze źródła z epoki Augusta, patrz G.Wissowa, Hermes XVI (1881), p. 499; patrz także Norden, p. 429, n. 3 Jednakże wygląda na to, że oryginalny żart został zniekształcony przez chrześcijańską tradycję reprezentowaną przez Mateusza, patrz E. Meyer I, p.58 n. 2.

[Menahem Stern, „Greek and latin authors on Jews and Judaism, Vol. I-III”, Israel Academy of Sciences and Humanities, Jerozolima 1974-84, tom II str. 666]

Nic na to nie wskazuje -wszystkie inne anegdoty pochodzą pewnie z jakiegoś pogańskiego zbioru z I w., a tylko ta miałaby zostać skażona przez chrześcijanina?

Natomiast tłumacz „Saturnaliów” na język angielski usiłuje forsować niczym tak naprawdę nieuzasadnioną opinię, że Makrobiusz zamieszczając tę anegdotę, chciał się przypodobać w ten sposób chrześcijańskim czytelnikom:

Robert A. Kaster, Saturnalia, księgi 1-2, Loeb Classical Library, Harvard University Press 2011, wprowadzenie str. XXI-XXIV: The witticism in its present form can derive only from a Christian source, and Macrobius assumes that his Christian audience will need no explanation. (Dowcip ten w obecnej formie może pochodzić tylko z chrześcijańskiego źródła i Makrobiusz zakłada, że jego chrześcijańscy czytelnicy nie będa potrzebowali wyjaśnień, str. XXIII).

To, że bezpośrednie źródło, „Saturnalia” zostały napisane późno, bo po upływie 400 lat, to najmniejszy kłopot, bo jak widzimy, oryginalne źródło anegdot jest uznawane za współczesne Augustowi.

Druga rzecz to to, że anegdota zdaje się mieszać ze sobą dwa pozornie niezwiązane epizody: mianowicie rzeź niewiniątek i zgładzenie syna Heroda. Istotnie, jak wiemy z pism Józefa Flawiusza (a o czym z kolei Nowy Testament nie wspomina, więc widzimy, że „argument z milczenia” to miecz obosieczny), pod koniec swojego życia Herod nakazał zgładzenie swoich synów, których podejrzewał o spiskowanie, najpierw Aleksandra i Arystobula, potem Antypatra (który odegrał niebagatelną rolę w uprzednim straceniu swoich przyrodnich braci). Ci byli jednak dorosłymi mężczyznami, podczas gdy Makrobiusz pisze o chłopcach poniżej dwóch lat. Wiemy jednak od Józefa Flawiusza, iż egzekucje synów Heroda musiały być osobiście zatwierdzane przez cesarza Augusta, który zapewne wówczas wypowiedział ową słynną kwestię o wieprzach i synach Heroda. Jeśli chodzi o chronologię, to z relacji Józefa Flawiusza wiemy, że egzekucja Aleksandra i Arystobula miała miejsce za czasów namiestnika Syrii Sencjusza Saturnina (za którego czasów, wedle Tertuliana, odbył się spis ludności, połączony z przysięgą na wierność cesarzowi Augustowi, o której wspomina Flawiusz, patrz dalej sekcja o spisie ludności), który (na podstawie analizy opowiadania Flawiusza) zakończył kadencję ok. roku przed śmiercią Heroda, natomiast egzekucja Antypatra, którego sprawa była rozpatrywana przed trybunałem Augusta, nastąpiła pięć dni przed śmiercią Heroda Wielkiego. Chronologicznie bardzo dobrze to pasuje do historii Bożego Narodzenia.

W anegdocie nie ma żadnego odniesienia do Jezusa, Gwiazdy Betlejemskiej, czy wizyty Magów, nic, co by wprost wskazywało na chrześcijańskie pochodzenie tego elementu. Także wzmianka o tym, że działo się to w Syrii, jest typowo pogańska, bo poganie powszechnie uważali Judeę czy Palestynę za część Syrii (np. Strabon, Geografia XVI,2,2n., Appian, Historia Rzymska, Wstęp 2; XI,50;XII,106). Chrześcijanin prawdopodobnie napisałby ściślej, że Herod był władcą w Judei. Wreszcie informacja o dzieciach poniżej dwóch lat to u Makrobiusza intra bimatum, podczas gdy Wulgata i przekłady starołacińskie mają a bimatu et infra, co jest dosłowną kalką ἀπὸ διετοῦς καὶ κατωτέρω -apo dietous kai katotero-„od dwuletnich i poniżej” -z oryginalnego greckiego tekstu Ewangelii Mateusza. Racjonaliści usiłują tu niekiedy wmawiać, że fraza ta miałaby suponować zależność Makrobiusza od Mateusza, ale równie dobrze może być tak, że pochodzi ona ze wspólnego źródła -oryginalnego rozkazu samego Heroda.

Uważa się, że Makrobiusz był poganinem -a nawet jeśli przyjął chrzest, był przesiąknięty, zafascynowany dawną kulturą pogańską, z której jak najwięcej chciał zachować i neoplatonizmem, stojącym wówczas często (choć nie zawsze) w opozycji do chrześcijaństwa. Choć w jego czasach chrześcijaństwo było wszechobecne, a pogaństwo zanikało, nigdzie w swoich dziełach nie odwołuje się do wątków chrześcijańskich.

Nic nie wskazuje na to, by informacja o śmierci syna Heroda u Makrobiusza była zaczerpnięta z dzieł Józefa Flawiusza. Jedynym pisarzem pogańskim korzystającym z Flawiusza jest Porfiriusz, poza tym z Flawiusza korzystali tylko chrześcijanie (a wedle niektórych Porfiriusz mógł być chrześcijańskim apostatą, zatem wywodził się z tego samego środowiska -patrz np. Sokrates Scholastyk, Historia Kościoła III, 23).

Można przypuszczać, że doniesienia o Rzezi Niewiniątek oraz wyroku na któregoś z synów Heroda pomieszały się w plotkach ówczesnej rzymskiej arystokracji na dworze Augusta. Przez co ta pokręcona nieco historia trafiła do jakiegoś napisanego wówczas zbioru anegdot o cesarzu Auguście, skąd 400 lat później zaczerpnął ją Makrobiusz. A zatem wieść o rzezi niewiniątek mogła dojść do samego Rzymu, stolicy cesarstwa!

Dzieło antykwarysty Makrobiusza dostarcza nam wielu informacji o obyczajach dawnego pogańskiego Rzymu, jest bezcenne, chociażby dla rekonstrukcji dawnego rzymskiego kalendarza z czasów królestwa i Republiki. A więc dlaczego nie dać mu wiary także w sprawie anegdoty o rzezi niewiniątek? Otóż bowiem na rzekomą zależność Makrobiusza od Ewangelii Mateusza nie ma tak naprawdę ŻADNYCHdowodów.

Tymczasem argumenty racjonalistów przeciw Rzezi to typowe BŁĘDNE KOŁO: nie było rzezi niewiniątek, bo żadne źródło niezależne od Ewangelii Mateusza jej nie potwierdza. Ale przecież jest relacja Makrobiusza? No, ale ich zdaniem musi być zależna od Ewangelii Mateusza, bo przecież nie było Rzezi Niewiniątek… PARAGRAF 22 po prostu!

Ale przejdźmy do kolejnych wzmianek wzmacniających bezpośrednie relacje Ewangelii Mateusza i autentyczność anegdoty o rzezi przytoczonej przez Makrobiusza.

Łacińska kronika papieży, tzw. Liber Pontificalis (której rdzeń zredagowano w VI w. na podstawie starszych dokumentów, przez kolejne stulecia była ona systematycznie uzupełniana) pisze o szóstym (wliczając św. Piotra) papieżu Ewaryście, którego pontyfikat miał przypadać w latach od ok. 96 (lub ok. 100 r. są różne przekazy) do ok. 108, ze pochodził on z Betlejem:

Ewaryst, z pochodzenia Grek, z ojca Żyda imieniem Juda, z miasta Betlejem, sprawował urząd przez 9 lat, 10 miesięcy i 2 dni. Żył w czasach Domicjana oraz Nerwy i Trajana, od konsulatu Walensa i Weterusa [96 r.]aż do konsulatu Gallusa i Braduy [108 r.]. Został uwieńczony męczeństwem.

Tak więc, jeśli głową Kościoła Katolickiego na początku II w. był syn Żyda z Betlejem (być może zhellenizowanego, bo wedle Dz 6,1 w pierwotnym Kościele byli także helleniści, czyli zhellenizowani Żydzi z diaspory, którzy na powrót osiedlili się w Ziemi Świętej), który mieszkając w Betlejem (a będąc biskupem Rzymu, raczej nie był młody, nie znamy jego wieku, ale mógł mieć pewnie ok. 50 lat lub więcej, czyli urodził się w Betlejem najpewniej ok. 50 r.) POWINIEN był wiedzieć, na podstawie lokalnej tradycji, czy w Betlejem dokonano rzezi niewiniątek czy też nie. A mimo to Ewangelia Mateusza (z jej rzekomymi „wymysłami” o rzezi) nigdy nie została odrzucona, przeciwnie cieszyła się szacunkiem -to najczęściej cytowana w pismach tzw. Ojców Apostolskich (genracji pisarzy chrześcijańskich piszących na przełomie I i II w.) z Czterech Ewangelii.

W biografii cesarza Augusta pióra Swetoniusza mamy interesujący fragment (tłumaczenie: Janina Niemirska-Pliszczyńska):

Juliusz Maratus podaje, że na kilka miesięcy przed przyjściem na świat Augusta zaszło w Rzymie na oczach całego miasta dziwne zjawisko, które tłumaczono w ten sposób, że natura ma wydać na świat króla narodowi rzymskiemu. Senat wystraszony tą możliwością powziął uchwałę, że nie wolno utrzymać przy życiu żadnego chłopca w tym roku urodzonego. Jednak ci, którzy mieli żony w ciąży, żywiąc nadzieję, że do każdego z nich może się wróżba odnosić, zatroszczyli się o to, aby uchwała senatu nie została złożona w skarbcu. -Swetoniusz, Żywoty Cezarów, August 94

Swetoniusz powołuje się na niezachowaną biografię cesarza Augusta napisaną przez niejakiego Juliusza Maratusa. Jest on znany tylko z przekazu Swetoniusza, który tak go wcześniej opisuje:

Juliusz Maratus, Augusta wyzwoleniec i archiwista, podaje wzrost jego na 5 i 3/4 stopy -Swetoniusz, Żywoty Cezarów, August 79

Patrz też: Ignacy Lewandowski, „Historiografia rzymska”, Wydawnictwo poznańskie 2007, str. 235. Lewandowski wspomina tam również, że niezachowane biografie Augusta pisali również Gajusz Druzus, Juliusz Saturninus, Akwiliusz Niger i Bebiusz Macer. I dzieło każdego z nich mogło potencjalnie być źródłem dla Makrobiusza, z którego zaczerpnął on swoją słynną anegdotę o Herodzie, czy Leona Wielkiego.

W każdym razie Juliusz Maratus podawał niezwykłą historię, iż wówczas kiedy urodził się Oktawian August (23 września 63 r. p.n.e.), Senat rzymski zaopiniował, że należy zabić wszystkich chłopców urodzonych w tym roku. Jednak ustawa ta nie weszła w życie, za sprawą ambicji rzymskiej arystokracji -nie mówiąc już o tym, że wyegzekwowanie jej w starożytnym Rzymie (który nie był aż tak restrykcyjnym państwem, jak totalitarne Chiny Pierwszego Cesarza Qin Shi Huangdi panujący w latach 247 -210 p.n.e.) było niewykonalne. Wydaje się to zupełnie fantastyczną historią stworzoną, by przypodobać się cesarzowi Augustowi (lub wręcz z jego inspiracji, August trzymał senat w garści i żaden z senatorów nie odważyłby się otwarcie stwierdzić, że to bujda), który w 2 r. p.n.e. z aklamacji Senatu i Ludu Rzymskiego został ogłoszony Ojcem Ojczyzny. Inspirowaną nie czym innym jak doniesieniami o przeprowadzonej przez klienckiego króla gdzieś w Syrii rzezią niewiniatek...

Istnieje pewien żydowski apokryf zatytułowany „Wniebowzięcie Mojżesza” lub też „Testament Mojżesza”, zachowany w łacińskim tłumaczeniu (polskie tłumaczenie: Marek Parchem, „Testament Mojżesza: wprowadzenie oraz przekład z objaśnieniami”, Collectanea Theologica 76/2, 79-103, 2006,link). Przyjmuje się, że większa część apokryfu powstała w czasach machabejskich w II w. p.n.e., jednak później na przełomie naszej ery dodano rozdziały 6 i 7, w których mamy wyraźne aluzje do rządów Heroda Wielkiego i powstania Żydów po jego śmierci, stłumionego przez rzymskiego namiestnika Syrii Publiusza Kwinktyliusza Warusa. Kluczowy fragment poniżej:

2 A po nich nastąpi zuchwały król, który nie będzie (pochodził) z rodu kapłańskiego, człowiek nikczemny i okrutny. Będzie sądził ich tak, jak na to zasłużyli: 3 zabije ich przywódców mieczem, pochowa ich ciała w nieznanych miejscach, aby nikt nie wiedział, gdzie ich ciała się znajdują. 4 Zabije starych i młodych i nie oszczędzi (nikogo). 5 Wtedy nastanie przejmujący strach z jego powodu w ich ziemi.6 Będzie on wykonywał na nich wyroki, jak (czynili to) Egipcjanie, przez trzydzieści cztery lata[przyjmuje się na ogół, że Herod panował w latach 37-4 p.n.e.], i będzie ich karał. 7 I wyda na świat potomstwo, które następując po nim będzie panować w krótszych okresach (czasu).8 Kohorty nadejdą na ich terytorium, i ukaże się potężny król z zachodu [Warus], który ich pokona9 i weźmie ich w niewolę. Spali w ogniu część ich Przybytku, a niektórych z nich ukrzyżuje dookoła ich miasta.-Wniebowzięcie (Testament) Mojżesza 6,2-9

Kluczowe są tu fragmenty: zabije starych i młodych i nie oszczędzi (nikogo)oraz będzie on wykonywał na nich wyroki, jak (czynili to) Egipcjanie. Wydaje się, że jest to nawiązanie (o zabójstwach młodych) do właśnie historii dzieciństwa Mojżesza (który w apokryfie dyktuje swój testament z proroctwami o rzeczach przyszłych Jozuemu). Wzmianka o zabójstwach młodychwraz z nawiązaniem do zbrodni Egipcjan sugeruje, że może chodzić właśnie o epizod mordu na niemowlętach dokonanego na polecenie Heroda: rzezi niewiniątek. Nie jest to jednak pewne, bo wzmianki te są niejasne, zapewne celowo. Stanowią pewne luźno zawoalowane aluzje, które czytelnicy mogą łatwo dopasować do konkretnych współczesnych sobie wydarzeń, jako rzekomo dokładnie wypełnione starożytne proroctwa.

Wiemy jednak, że w Betlejem przechowywano relikwie pomordowanych Niewiniątek. Świadczy o tym anonimowy pielgrzym z włoskiej Piacenzy, który w VI w., ok. 570 r. odbył pielgrzymkę do Ziemi Świętej i spisał z niej w relację w języku łacińskim.

Pół mili od Betlejem, na przedmieściu, spoczywa ciało Dawida, a także Salomona, jego syna -dwa grobowce. <Jest tu bazylika, która> nazywa się „Przy świętym Dawidzie”. Także i dzieci, które Herod kazał zgładzić, mają w tym miejscu swój grobowiec i wszystkie razem w nim spoczywają. Gdy się go otworzy, widać ich kości. - Anonimowy pielgrzym z Piacenzy, Itinerarium 29 (tłumaczenie: Piotr Iwaszkiewicz)

Pielgrzym z Piacenzy mówi o pojedynczym grobie niewiniątek. O ile tradycja żydowska zwykle preferowała indywidualne pochówki, priorytetem było jak najszybsze pochowanie ciała, zgodnie z przepisami Pwt 21,23. Zatem w sytuacjach tragicznych jak np. masakry, dokonywano pospieszynch pochówków zbiorowych. Przykładem może być pochówek ofiar średniowiecznego pogromu 7 lipca 1348 r. w hiszpańskim Tárrega w czasie epidemii Czarnej Śmierci, kiedy zamordowano 300-400 Żydów. Pozostali pośpiesznie pochowali ich w 6 masowych grobach zawierających 224 ofiary (nie licząc 155 indywidualnych grobów), które odkryto w 2007 r. Patrz artykuł „Documenting mass graves from a medieval pogrom”na str. Pix4D (https://www.pix4d.com/blog/documenting-mass-graves-medieval-pogrom/ ). Możliwe jest, ze podobnie postąpiono w Betlejem, szczególnie jeśli rodziny zostały rozproszone, a miasto było w szoku i chaosie. Później relikwie te zostały przejęte przez chrześcijan.

I nadal są one obecne w Betlejem. Pod Bazylika Narodzenia Pańskiego w Betlejem znajduje się rzadko odwiedzana grota, wypełniona setkami kości i czaszek (które jednak ewidentnie nie są czaszkami dzieci, lecz dorosłych). Filmy na YouTube: „Weekend in & around Bethlehem Part 4: Cave of the Holy Innocents”: https://www.youtube.com/watch?v=ORqCthSdsN0 , „Tomb of the Innocent- Bethlehem.” https://www.youtube.com/watch?v=c1cDgtVsjn8 Interpretacje przedstawiane na popularnych blogach (takich jak „The Chapel of the Holy Innocents in Bethlehem” na stronie The Catholic Traveler https://thecatholictraveler.com/the-chapel-of-the-holy-innocents-in-bethlehem/ , czy „The Chapel of the Holy Innocents - Live Tour” na stronie Octagon Project https://www.octagonproject.org/news/the-chapel-of-the-holy-innocents ,są takie, że albo są to kości rodziców pomordowanych przez żolnierzy Heroda w czasie obrony swoich dzieci, albo (co wydaje mi się bardziej prawdopodobne) ofiary perskiego najazdu w 614 r. i pogromów chrześcijan dokonanych wówczas (zwłaszcza przez Żydów). Tego nie wiemy, bo o ile wiem, nigdy nie przeprowadzono systematycznych badań naukowych tych szczątków. W kaplicy znajduje się też osobna wystawowa gablota (a właściwie dwie do siebie przylegające, przedstawiona jest ona na filmie ze strony Octagon Project) w których przechowywane są relikwie, fragmenty kości dzieci. Relikwie niewiniątek były też w ciągu wieków transferowane do innych świątyń, przenoszono je np. do Konstantynopola, a stamtąd do innych ośrodków. W szwajcarskiej Bazylei znajduje się relikwia fragmentu stopy jednego z dzieci, wedle tradycji przyniesiona tam ok. 600 r. przez św. Kolumbana Młodszego. Relikwia przechowywana jest w srebrnym relikwiarzu w kształcie stopy z 1450 r.

Są to informacje bardzo słabo znane i rzadko wspominane nawet w specjalistycznych opracowaniach i przewodnikach po Ziemi Świętej. A przecież potencjalna wartość naukowa tychże relikwi, gdyby przeprowadzić na nich profesjonalne badania naukowe (szczególnie datowania C-14, badania DNA czy antropologii kości) jest po prostu PRZEOGROMNA! Byc może (gdyby udało się wydatować C-14 te szczątki na początek naszej ery) moglibyśmy uzyskać empiryczne, doświadczalne potwierdzenia wielowiekowej chrześcijańskiej tradycji… Ale cóż… kwestia zorganizowania (i sfinansowania) projektu badawczego z udziałem specjalistów i uzyskania odpowiednich zgód na badania…

Poniższa tabela zawiera podsumowanie świadectw o rzezi niewiniątek:
 

Świadectwo (data)

Znaczenie dla historyczności rzezi niewiniątek

Ewangelia Mateusza 2,16–18 (ok. 40 r.)

Bezpośrednia, kanoniczna relacja opisująca rzeź niewiniątek jako wydarzenie historyczne, osadzone w realiach panowania Heroda Wielkiego. Oparta na starszej tradycji (dostosowanie do niej proroctw), zapewne relacji Maryi i rodziny Jezusa.

Protoewangelia Jakuba (II w.)

Niezależna, wczesnochrześcijańska tradycja rozwijająca narrację mateuszową; zawiera pozakanoniczne, alternatywne tradycje: ukrywanie małego Jezusa w żłóbku przed siepaczami Heroda, prześladowania rodziny Jana Chrzciciela, zabójstwo jego ojca Zachariasza w Świątyni oraz ucieczkę św. Elżbiety z małym Janem; potwierdza bardzo wczesne funkcjonowanie tradycji o przemocy Heroda wobec dzieci.

Makrobiusz, „Saturnalia” II,4,11 (ok. 400 r.; źródło anegdot z I w. n.e.)

Pośrednie, pogańskie świadectwo mówiące o zabijaniu chłopców poniżej dwóch lat z rozkazu Heroda; anegdota wywodzona ze zbioru współczesnego epoce Augusta.

Papież Leon I Wielki, Mowa 32 (Na Objawienie Pańskie 2) (V w., pontyfikat 440–461)

Świadectwo tradycji kościelnej zakładającej historyczność rzezi; sugestia istnienia świeckiej, rzymskiej wiedzy o wydarzeniu, niezależnej od Ewangelii Mateusza.

Liber Pontificalis – biografia papieża Ewarysta (rdzeń VI w.; dane z końca I / początku II w.)

Pośrednie świadectwo ciągłości lokalnej tradycji betlejemskiej; brak odrzucenia Ewangelii Mateusza mimo pochodzenia papieża Ewarysta z Betlejem.

Swetoniusz, „Żywoty Cezarów”, August 94 (za Juliuszem Maratusem) (II w.; źródło: przełom er)

Analogiczny motyw zabijania niemowląt w związku z narodzinami przyszłego władcy; pokazuje funkcjonowanie tego schematu narracyjnego w historiografii rzymskiej.

„Testament (Wniebowzięcie) Mojżesza” 6–7 (redakcja końcowa przełom er)

Aluzyjne odniesienia do okrucieństw Heroda, zabijania „starych i młodych” oraz paralela z Egiptem; możliwa zawoalowana aluzja do rzezi niewiniątek.

Anonimowy pielgrzym z Piacenzy + tradycja relikwii niewiniątek (VI w. i później)

Świadectwo istnienia w Betlejem grobu i kultu niewiniątek oraz ciągłości przekazu materialnego (relikwie), zakładające realność wydarzenia jako faktu historycznego.

 

Mamy raz, dwa, trzy, cztery, OSIEM świadectw, które, bezpośrednio lub pośrednio, wspierają historyczność rzezi niewiniątek…

To o czym tu jeszcze w ogóle dyskutować z racjonalistami…?

 

[Leon Wielki] Tymczasem Zbawiciel przeniesiony zostaje do Egiptu, aby lud tamtejszy, z dawna pogrążony w błędach, wziął utajoną łaskę powołania do bliskiego mu już zbawienia i aby, zanim z serca wyrzuci zabobon, już użyczył gościny Prawdzie.

Komentarz: Jest to nawiązanie do pozabiblijnych opowieści o pobycie Świętej Rodziny w Egipcie, obecnych tak w apokryfach (jak Ewangelia Pseudo-Mateusza, czy Ewangelia Dzieciństwa Arabska, choć akurat te utwory zostały zredagowane parę wieków po śmierci papieża Leona I, lecz zapewne opierają się na starszych, niezachowanych dziś przekazach), jak i w tradycji chrześcijan egipskich (Koptów).

[Leon Wielki]2. Słusznie zatem, najmilsi, dzień ten, uświęcony objawieniem się Pana, po całym świecie czcią osobliwą się cieszy; co i w naszych sercach godny winno mieć odblask, gdy następujące po sobie zdarzenia z dziejów (naszego zbawienia) czcimy nie tylko wiarą, ale i zrozumieniem. A jak wdzięczni mamy być Panu za oświecenie ludów pogańskich, dowodzi zaślepienie faryzeuszów. Trudno naprawdę o przykład większej ślepoty i większego braku oświecenia, niż ich kapłani i uczeni w Piśmie. Kiedy i Magowie dowiadywali się od nich i Herod ich pytał, „gdzie się miał Chrystus narodzić?" [Mt 2,5], na podstawie Pisma ze słów proroka [Mi 5,2] dali taką odpowiedź, jaką i gwiazda z nieba wskazywała. Mogła wprawdzie (ta gwiazda), omijając Jerozolimę, poprowadzić Magów światłem swoim wprost do żłóbka dziecięcia, jak to później uczyniła; dla ujawnienia jednak wobec świata zatwardziałości Izraela konieczne było dać poznać narodzenie Zbawiciela nie tylko przez gwiazdę przewodnią, ale też przez ich własne wyznanie.

Komentarz:Właśnie. Oczywiście, gdyby Gwiazda była zjawiskiem czysto cudownym, zdolnym do łamania praw natury (by np. zejść z Nieba bezpośrednio nad główkę Dziecięcia, jak to opisano w Protoewangelii Jakuba, a potem tego typu przekonania podzielało wiele późniejszych przekazów, szczególnie choćby wpływowy kaznodzieja Jan Chryzostom w swojej Homilii na Ewangelię Mateusza) Bóg mógłby nią pokierować, jak tylko chciał, w tym także tak, by Magowie ominęli Jerozolimę. Lecz jeśli Gwiazda była jakimś naturalnym zjawiskiem astronomicznym (kometa, gwiazda nowa albo supernową, planetą w koniunkcji, meteorem itp.), to oczywiście nie mogła ona służyć za narzędzie nawigacyjne, by znaleźć konkretny punkt na Ziemi. Interpretacja przekazu Ewangelii Mateusza jest jednak bardzo wieloznaczna i żaden pogląd nie został nigdy dogmatycznie narzucony przez Kościół.

Nigdzie u Mateusza nie jest jednoznacznie powiedziane, że to Gwiazda bezpośrednio wskazała Magom dokładne położenie i identyfikacje Dziecięcia, które było nowonarodzonym Królem Żydowskim. A może Magowie znaleźli Tego, kogo szukali, po prostu wypytując starannie o Dziecię (mieszkańców Betlejem oraz okolicznych pasterzy, dalej papież Leon, odwołując się do Łk 2,18: A wszyscy, którzy to słyszeli, dziwili się temu, co im pasterze opowiadali, stwierdza, że pasterze oznajmili Żydom wieść o narodzinach Chrystusa, choć Łukasz opisuje to w kontekście odnalezienia przez pasterzy Świętej rodziny i Chrystusa w żłobie wedle objawienia anielskiego) jak im Herod polecił (Mt 2,8). A nawet wprost przeciwnie -Gwiazda nie była w stanie sama doprowadzić Magów do miejsca, gdzie znajduje się Król Żydowski. Mateusz wyraźnie wskazuje, że aby określić, gdzie się narodził Król Żydowski, Magowie musieli zasięgnąć rady arcykapłanów i uczonych w Piśmie, którzy wskazali konkretne proroctwo Micheasza (które to proroctwo cytowane przez Mateusza jest dłuższe niż cały opis Gwiazdy i jej zachowania). W ten sposób Mateusz bardzo subtelnie daje do zrozumienia, że tym, co tak naprawdę doprowadziło Magów do Betlejem, i do Chrystusa, nie była obserwacja zjawisk na niebie, ani astrologia i pogańskie obrzędy. Było to właśnie Pismo -bez niego Magowie nie dotarliby do celu.

Tu zaczyna się cały wywód Leona o zatwardziałości Izraela, wywodzący się z myśli św. Pawła Apostoła, szczególnie w jego Liście do Rzymian (a szczególnie w rozdziałach 9-11). W skrócie, Izrael odrzucił Chrystusa, zgodnie z prorockimi zapowiedziami Pisma (które Paw obficie cytuje), po to, by Bóg mógł posłać swoje Słowo do pogan. Paweł pisze (Rz 11,25):

Nie chcę jednak, bracia, pozostawiać was w nieświadomości co do tej tajemnicy - byście o sobie nie mieli zbyt wysokiego mniemania - że zatwardziałość dotknęła tylko część Izraela aż do czasu, gdy wejdzie [do Kościoła] pełnia pogan.

Psalm 147, w greckim tłumaczeniu Septuaginty przypisywany prorokom Aggeuszowi i Zachariaszowi, działającym po niewoli babilońskiej, kiedy Zydzi wrócili do Ziemi Obiecanej, mówi:

(Ps 147): 19 [Bóg] Obwieścił swoje słowa Jakubowi,
Izraelowi ustawy swe i wyroki
.
20
Żadnemu narodowi tak nie uczynił:
o swoich wyrokach ich nie pouczył.
Alleluja.

 

[Leon Wielki]W ten sposób bowiem słowa proroka przedostały się do pogan i ich oświecały, i ze starych przepowiedni obcy poznali Chrystusa, podczas gdy oni niewierni ustami prawdę wyznali, ale w sercach kłamstwo zachowali. Wskazali go drugim na podstawie ksiąg Świętych, sami nie chcieli go poznać naocznie, Dlatęgo nie adorowali go — w pokorę i bezsilność niemowlęctwa jeszcze spowitego; dlatego ukrzyżowali go później — olśniewającego już błyskawicami nadludzkiej mocy w działaniu.

3. Takżeż niedociągnięta ich wiedza, o Żydzi, cóż za niedouctwo w ich uczoności! Na pytanie „gdzie się miał Chrystusa narodzić” [Mt 2,4], odpowiadacie z prawdą, i z pamięci recytujecie Pismo: „W Betlejem Judzkim; bo tak jest napisane przez proroka: I ty, Betlejem, żadną miarą nie jesteś najpodlejsze między książęty Judzkimi; albowiem z ciebie wynijdzie wódz, który by rządził lud mój izraelski” [Mt 2,5; Mi 5,2]. Narodzenie tego wodza zwiastowali pasterzom aniołowie [Łk 2,9], wam zaś pasterze [Łk 2, 18]. Ludy dalekiego Wschodu dowiedziały się o nim ze zjawienia się nowej gwiazdy o niezwykłym blasku. Aby zaś nie miały żadnej wątpliwości co do miejsca urodzenia króla, wasza uczoność ponadto zdradziła im to, czego im gwiazda nie dopowiedziała. Czemuż to otwieracie drogę innym, a zamykacie ją przed sobą? Skądże wątpliwość i niewiara wasza, skoro tak jasna jest wasza odpowiedź? Na podstawie Pisma wskazujecie miejsce narodzin, a że ich czas nadszedł, niebo i ziemia wam świadczą. Jednak stwardniało w niewierze wyczucie wasze w momencie, gdy duch Heroda wybucha żądzą prześladowania. Szczęśliwsza tedy nieświadomość dzieci, mordowanych przez prześladowcę, niż wiedza wasza, u której zasięgał on rady w swoim przerażeniu [Mt 2,5] Wy nie chcieliście otrzymać królestwa Chrystusa, choć stać was było na wskazanie miasteczka jego urodzenia. One stać było śmierć za niego ponieść, choć nie zdołały jeszcze wyznać jego imienia. W ten sposób Chrystus — niemowlę jeszcze— potędze Słowa dał wyraz bez słów, by żaden okres jego życia nie został bez cudu. I jakby mówiąc już wtedy: „pozwólcie dziatkom przyjść do mnie, albowiem takowych jest królestwo niebieskie” [Mt 19,14], niezwykłą chwałą uwieńczył dzieci i ze swojej kolebki je w kolebce uświęci. Widać stąd, że u Boga nie masz ludzi, niezdolnych do przyjęcia utajonej łaski, skoro nawet taki wiek mógł osiągnąć palmę męczeństwa.

Komentarz:I tu mamy retoryczny wywód papieża Leona prezentujące fikcyjne przemówienie oskarżycielskie wobec Żydów (typowy chwyt w starożytnej retoryce), wyliczające ich przewiny i porównujące ich z wiernymi poganami i ofiara niewinnych dzieci z Betlejem. Paradoks polega na tym, że Żydzi doskonale wiedzieli, gdzie mial się narodzić Mesjasz, a jednak w odpowiednim czasie, mając wokół siebie tyle znaków, Go odrzucili. Wspomnienie nowej gwiazdy o niezwykłym blasku odnosi się do prastarej tradycji Kościoła, po raz pierwszy poświadczonej w pismach Ignacego z Antiochii (w swoim Liście do Efezjan 19, napisanym ok. 107 r. n.e.):

1 Nie pojął książę tego świata[tj. szatan] dziewictwa Maryi ani Jej macierzyństwa, podobnie jak i śmierci Pana, owych trzech głośnych tajemnic, które dokonały się w ciszy Boga.2 W jaki więc sposób zostały objawione wiekom? Zabłysła na niebie gwiazda ponad wszystkie gwiazdy, a światło jej było niewysłowione i zadziwiała swoją nowością. Wszystkie inne gwiazdy razem ze Słońcem i Księżycem chórem ją otoczyły, a ona dawała więcej światła niż wszystkie pozostałe. 3 I zaniepokoiły się, skąd ta nowość tak do nich niepodobna. Wówczas to zginęła wszelka magia i znikły wszelkie więzy złości, skończyła się niewiedza i upadło dawne królestwo, kiedy Bóg objawił się jako człowiek w nowości życia wiecznego: zaczynało się spełniać to, co Bóg postanowił. (tłumaczenie: Anna Świderkówna)

Wszystko właśnie opiera się na paradoksach i odwróconym porządku rzeczy: uczeni Żydzi, wierni (w swoim przekonaniu) wyznawcy Boga, którym Bóg przekazał swoje nakazy i proroctwa, versus pogrążeni w zabobonach (w tym astrologii i kultach astralnych) poganie, Magowie, a także zupełnie nieświadome niemowlęta z Betlejem, które dostąpiły, tak bardzo cenionych w pierwszych wiekach chrześcijaństwa, palm męczeństwa dla Boga. Psalm 8, przypisywany w tradycji judeochrześcijańskiej młodemu Dawidowi, stwierdza:

(Ps 8): 3 Sprawiłeś, że [nawet] usta dzieci i niemowląt oddają Ci chwałę,
na przekór Twym przeciwnikom,
aby poskromić nieprzyjaciela i wroga.

Oryginalnie greckie słowo μάρτυς, martys (tłumaczone na łacinę jako martyr) oznaczało bowiem świadka w jakiejś sprawie. A pomordowane niemowlęta z Betlejem do dzisiaj swoimi męczeństwem, odnotowanym także u Rzymian (wzmianki Makrobiusza i papieża Leona Wielkiego!) świadczą o prawdziwości historii o Bożym Narodzeniu. Ich ofiara w oczach Boga nie była bez sensu -była KLUCZOWA jako świadectwo także i dla nas po wiekach...

Papież Leon Wielki nawiązuje do tego także w kolejnej swojej mowie na Objawienie Pańskie:

 

Mowa 38 (Na Objawienie Pańskie 8)

[Leon Wielki]1. Najmilsi! I opowiadanie ewangeliczne [Mt 2] i sam obchód zwyczajowy często już rzucały wam światło na to, jaki jest powód uroczystości dzisiejszej i jaka myśl się w niej zawiera. Nie ma tedy potrzeby rozwijać przed wami zdarzeń z pierwszych dni naszego Zbawiciela na ziemi i rozprawiać np. o zjawieniu się nowej gwiazdy i jej blasku, o Magach i ich podarkach, o okrucieństwie Heroda i rzezi niewiniątek. Wszak wiadomo wam, że w zdarzeniach tych zarysowała się przyszłość: w blasku gwiazdy — łaska Boża, w trzech Mędrcach — powołanie narodów do wiary, w okrutnym królu — złośliwe uprzedzenie do chrześcijan, w morderstwie niemowląt — dola wszystkich w ogóle męczenników.

Komentarz: Właśnie Psalm 116,15 mówi: Drogocenną jest w oczach Pana
śmierć Jego czcicieli
.

Przytoczmy teraz jeszcze raz Psalm 8:

1 Kierownikowi chóru. Na wzór z Gat. Dawidowy.
2 O Panie, nasz Boże,
jak przedziwne Twe imię po wszystkiej ziemi!
Tyś swój majestat wyniósł nad niebiosa.
3 Sprawiłeś, że [nawet] usta dzieci i niemowląt oddają Ci chwałę,
na przekór Twym przeciwnikom,
aby poskromić nieprzyjaciela i wroga.
4 Gdy patrzę na Twe niebo, dzieło Twych palców,
księżyc i gwiazdy, któreś Ty utwierdził:
5 czym jest człowiek, że o nim pamiętasz,
i czym - syn człowieczy, że się nim zajmujesz?
6 Uczyniłeś go niewiele mniejszym od istot niebieskich
chwałą i czcią go uwieńczyłeś.
7 Obdarzyłeś go władzą nad dziełami rąk Twoich;
złożyłeś wszystko pod jego stopy:
8 owce i bydło wszelakie,
a nadto i polne stada,
9 ptactwo powietrzne oraz ryby morskie,
wszystko, co szlaki mórz przemierza.
10 O Panie, nasz Panie,
jak przedziwne Twe imię po wszystkiej ziemi!

Autor Listu do Hebrajczyków odnosi ten Psalm do Chrystusa, pisząc:

(Hbr 2): 5 Nie aniołom bowiem [Bóg]poddał przyszły świat, o którym mówimy. 6 Ktoś to napewnym miejscu stwierdził uroczyście, mówiąc:
Czym jest człowiek, że pamiętasz o nim,
albo syn człowieczy, że się troszczysz o niego;

7 mało co mniejszym uczyniłeś go od aniołów,
chwałą i czcią go uwieńczyłeś.

8 Wszystko poddałeś pod jego stopy.[Ps 8,5-7]
Ponieważ zaś poddał Mu wszystko, nic nie zostawił nie poddanego Jemu. Teraz wszakże nie widzimy jeszcze, aby wszystko było Mu poddane. 9 Widzimy natomiast Jezusa, który mało od aniołów był pomniejszony, chwałą i czcią ukoronowanego za cierpienia śmierci, iż z łaski Bożej za wszystkich zaznał śmierci. 10 Przystało bowiem Temu, dla którego wszystko i przez którego wszystko, który wielu synów do chwały doprowadza, aby przewodnika ich zbawienia udoskonalił przez cierpienie. 11 Tak bowiem Ten, który uświęca, jak ci, którzy mają być uświęceni, z jednego [są] wszyscy. Z tej to przyczyny nie wstydzi się nazwać ich braćmi swymi, mówiąc:
12 Oznajmię imię Twoje braciom moim,
pośrodku zgromadzenia będę Cię wychwalał.
[Ps 22,23 wedle LXX]
13 I znowu: Ufność w Nim pokładać będę.

I znowu: Oto Ja i dzieci moje, które Mi dał Bóg. [Iz 8,18: Oto ja i dzieci moje, które mi dał Pan,
stanowimy wieszcze znaki w Izraelu od Pana Zastępów, co na górze Syjon przebywa
, oryginalnie odnoszące się do dzieci proroka Izajasza, ale możliwa jest reinterpretacja]

14 Ponieważ zaś dzieci uczestniczą we krwi i ciele, dlatego i On także bez żadnej różnicy stał się ich uczestnikiem, aby przez śmierć pokonać tego, który dzierżył władzę nad śmiercią, to jest diabła, 15 i aby uwolnić tych wszystkich, którzy całe życie przez bojaźń śmierci podlegli byli niewoli.

Na końcu jeszcze przytoczmy Psalm 116:

(Ps 116):

1 Alleluja.
Miłuję Pana, albowiem usłyszał
głos mego błagania,
2 bo ucha swego nakłonił ku mnie
w dniu, w którym wołałem.
3 Oplotły mnie więzy śmierci,
dosięgły mnie pęta Szeolu,
popadłem w ucisk i udrękę.
4 Ale wezwałem imienia Pańskiego:
«O Panie, ratuj me życie!»
5 Pan jest łaskawy i sprawiedliwy
i Bóg nasz jest miłosierny.
6 Pan strzeże ludzi pełnych prostoty:
byłem bezsilny, a On mię wybawił.
7 Wróć, moja duszo, do swego spokoju,
bo Pan ci dobrze uczynił.
8 Uchronił bowiem moje życie od śmierci,
moje oczy - od łez,
moje nogi - od upadku.
9 Będę chodził w obecności Pańskiej
w krainie żyjących.

10 Ufałem, nawet gdy mówiłem:
«Jestem w wielkim ucisku».
11 Powiedziałem w swym przygnębieniu:
«Każdy człowiek kłamie!»
12 Cóż oddam Panu
za wszystko, co mi wyświadczył?
13 Podniosę kielich zbawienia
i wezwę imienia Pańskiego.
14 Moje śluby, złożone Panu, wypełnię
przed całym Jego ludem.

15 Drogocenną jest w oczach Pana
śmierć Jego czcicieli.
16 O Panie, jam Twój sługa,
jam Twój sługa, syn Twojej służebnicy:
Ty rozerwałeś moje kajdany.
17 Tobie złożę ofiarę pochwalną
i wezwę imienia Pańskiego.
18 Moje śluby, złożone Panu, wypełnię
przed całym Jego ludem.
19 na dziedzińcach domu Pańskiego,
pośrodku ciebie, Jeruzalem.

 

Grudzień 2025

 

 

Zgłoś artykuł

Uwaga, w większości przypadków my nie udzielamy odpowiedzi na niniejsze wiadomości a w niektórych przypadkach nie czytamy ich w całości