Grzegorz Żebrowski

Jak antytrynitarianie podważają autentyczność fragmentu Mt 28,19

dodane: 2004-09-10
    Do napisania tej polemiki z antytrynitarianami[1] skłonił mnie artykuł zamieszczony przez pana Artura Olczykowskiego na jego stronie pod tytułem „Bliższe spojrzenie na Mt 28:19 - Studium Krytyki Tekstu

 

Wszyscy doskonale znamy tę trynitarną formułę z Mt 28,19 w której są zestawione trzy osoby boskie, tzn. Bóg Ojciec, Syn Boży i Duch Święty:

(Mt 28:19 – BT) „Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego”.

 

Ten fragment jest wyjątkowo nie lubiany przez niektórych antytrynitarian, którzy w swoim akcie desperacji są gotowi zrobić wszystko, aby pozbyć się tego kłopotu, który stwarza im właśnie tenże werset. Nie mogąc nic zrobić z jego znaczeniem, próbują podważyć jego wiarygodność. Nie jest to bynajmniej jedyny przypadek takiej metody walki z doktryną o Trójcy Świętej, gdyż często można napotkać próby podważania autentyczności innych niewygodnych wersetów takich jak J 1,18[2]. Fragment Mt 28,19 w takiej postaci, jakiej zaprezentowałem powyżej, występuje we wszystkich znanych nam manuskryptach który zawierają tenże fragment (najwcześniejsze manuskrypty, które się zachowały pochodzą z IV wieku). Nie ma żadnego manuskryptu, w którym ten werset byłby pominięty, lub miał inną formę niż tę z trzyimiennym Bogiem. W jaki więc sposób antytrynitarianie podważają jego autentyczność? Otóż bazują oni na kilku faktach, które (jak twierdzą) pozwalają im wyciągnąć taki wnoisek:

1.    Nie ma ani jednego przykładu w Piśmie Świętym, w którym ktokolwiek by chrzcił w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Jest natomiast kilka jednoznacznych przykładów chrzczenia tylko w imię Jezusa Chrystusa (Dz 2,38; 8,16; 10,48; 19,5; 1 Kor 1,13). Dodatkowo (jak twierdzą) fakt ten wspiera kontekst, logika, teksty paralelne, itp.

2.    Opierają się na świadectwie Euzebiusza (270-340 r.) żyjącego przed powstaniem najstarszego zachowanego manuskryptu z tą trzyimienną frazą , który wielokrotnie nawiązywał do Mt 28,19 pisząc w następujący sposób: „Idźcie i czyńcie uczniami wszystkie narody w moim imieniu ucząc ich przestrzegać to, co wam rozkazałem”

3.    Wg nich możliwym jest, aby wszystkie dostępne manuskrypty zawierały ten sam seryjny błąd, który mógłby być wprowadzony przez jakiś wielkich odstępców żyjących w pierwszych 3 wiekach chrześcijaństwa, którzy przyjęli fałszywą naukę o Trójcy.

 

Zanim dokładniej omówię punkt pierwszy zajmę się tymi dwoma pozostałymi, gdyż omówienie ich omówienie sprowadza się tylko do kilku zdań.

 

Ad.2.

Jest to prawda, że Euzebiusz przekazał nam ten cytat w takiej formie jaką nam ukazali antytrynitarianie. Natomiast trochę szkoda, że przemilczeli oni kilka ważnych kwestii. Pierwszą z nich jest to, że Euzebiusz przecież w swoich dziełach nie cytował fragmentów Pisma Świętego w sposób dosłowny, tylko często luźno je parafrazował ze swojej pamięci. Aby się o tym przekonać, wystarczy tylko sięgnąć do jego dzieł i już niemalże na samym początku widać tego przykład:

 

(Euzebiusz, Historia Kościoła – ks.1 rdz. 2 w. 2) „No language is sufficient to express the origin and the worth, the being and the nature of Christ. Wherefore also the divine Spirit says in the prophecies, «Who shall declare his generation?» For none knoweth the Father except the Son, neither can any one know the Son adequately except the Father alone who hath begotten him”.

 

Widzimy, że pogrubiony fragment, którego tłumaczeniem jest „Albowiem nikt nie zna Ojca jeśli nie Syn i nikt nie może znać właściwie Syna jeśli nie sam Ojciec, który Go zrodził” jest parafrazą, a nie dokładnym cytatem z Mt 11,27 i Łk 10,22:

 

(Mt 11:27 – BT) „Wszystko przekazał Mi Ojciec mój. Nikt też nie zna Syna, tylko Ojciec, ani Ojca nikt nie zna, tylko Syn, i ten, komu Syn zechce objawić”.

 

(Łk 10:22 – BT) „Ojciec mój przekazał Mi wszystko. Nikt też nie wie, kim jest Syn, tylko Ojciec; ani kim jest Ojciec, tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić”.

 

Drugą kwestią, którą antytrynitarianie przemilczeli albo nie dostrzegli, są świadectwa innych Ojców, którzy żyli i pisali znacznie wcześniej niż Euzebiusz i przytaczając ten fragment wyraźnie nawiązywali do formy współcześnie nam znanej. Do nich należy Justyn, który pisał na długo przed Euzebiuszem – ok. 150 roku: „For, in the name of God, the Father and Lord of the universe, and of our Saviour Jesus Christ, and of the Holy Spirit, they then receive the washing with water[3]”. Podobnie pisał Ireneusz (ok. 180 rok): „And again, giving to the disciples the power of regeneration into God, He said to them, «Go and teach all nations, baptizing them in the name of the Father, and of the Son, and of the Holy Ghost»”[4]. Podobne świadectwo znajdujemy u Ignacego[5] (107r.) i u Hipolita, który w swoim dziele datowanym na 217 r. zatytułowanym Przeciw Noetosowi przytacza on ten fragment w jego tradycyjnej znanej nam formie w którym występuje ta trzyimienna formuła trynitarna[6]. Wyraźne i jednoznaczne nawiązanie do tego tekstu znajdujemy w nauce apostolskiej zwanej Didache (ok. 90) – czyli „nauka dwunastu apostołów”:

 

„Co do chrztu, to udzielajcie go w taki oto sposób: Powtórzywszy najpierw wszystko powyższe, chrzcijcie w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego

 

Ciekawostką jest również to, że ten fragment zacytował nawet Ariusz (ok. 256-336) – największy i historyczny przeciwnik doktryny o Trójcy Świętej :-)

 

 

Jest to więc niezbity dowód na to, że ta formuła była mu już znana znacznie wcześniej i cała argumentacja, iż najstarsze manuskrypty z tą formuła trynitarną pochodzą dopiero z IV wieku, co ma świadczyć o aż tak późnym pochodzeniu tej lekcji, upada.

 

Ad.3.

            Mówienie o wielkim odstępstwie, które zaczęło się w drugim wieku jest wyjątkowo prymitywną argumentacją znaną nam dobrze z praktyk stosowanych prze Świadków Jehowy. Jeśli się nie ma bardziej konkretnych argumentów to zawsze stosując pewnego rodzaju „gdybanie” można się odwołać do rzekomego wielkiego odstępstwa, spiskowej teorii dziejów, w której wrogowie prawdy celowo zafałszowali wszystkie pisma nie zostawiając ani jednego źródła, w którym by ta prawda była ukazana. Tak samo można by powiedzieć, że wielkie odstępstwo polegało na wymazywaniu słowa „Trójca” z Biblii, na przerabianiu fragmentu 1 J 5,7 na formę nie-trynitarną w pierwszych wiekach chrześcijaństwa, na wstawianiu tekstów, które mogłyby uniżyć godność Jezusa Chrystusa. Drodzy antytrynitarianie, nie bądźcie jak dzieci! W polemice nie ma miejsca na „gdybanie”. Albo opieramy się na tym, co mamy jasno udokumentowane, co znajduje się w najbardziej wiarygodnych i najstarszych dostępnych przekazach, albo negujemy autorytet wszystkich świadectw, jako że są one przerobione przez wielkich odstępców.

 

Ad. 1.

            Antytrynitarianie twierdzą, że fragment z Mt 28,19 musi być nieautentyczny, bo przecież nikt w Biblii nie chrzcił w potrójne imię, tylko w imię Jezusa. Ale w ten sposób kopią pod sobą głęboki dół, gdyż stosując podobną argumentację można bardzo łatwo podważyć autentyczność takich ulubionych przez nich fragmentów jak 1 Kor 15,28. Wiadomo, że ten fragment jest najważniejszym fragmentem antytrynitarian, gdyż w polemice z nami oni przytaczają go najchętniej. Można nawet powiedzieć, że na tym wersecie i na 1 Kor 11,3 opiera się cała ich nauka. Jednak ten temat zostawię sobie na deser. W tym momencie przedstawię kilka innych ciekawych kontrargumentów ukazujących straszną płytkość ich argumentacji i chęć pozbawienia Biblii wszelkich jej mistycyzmów. Skoro podważają oni autentyczność wersetu Mt 28,19 jako że nikt nie chrzcił w potrójne imię, to co należy zrobić z takimi biblijnymi fragmentami:

 

(Mt 1,22-23 – BT) „A stało się to wszystko, aby się wypełniło słowo Pańskie powiedziane przez Proroka: Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą (dosł. ekalesen od kaleo – nazywać) imię Emmanuel, to znaczy: «Bóg z nami»”.

 

Słowa te pochodzą z Iz 7,14 i zacytował je św. Mateusz – natchniony Ewangelista kilkadziesiąt lat po zmartwychwstaniu Jezusa. Czy tenże ewangelista powinien uznać ten fragment z Izajasza za nieautentyczny? Przecież nikt Jezusa nie nazywał „Emmanuel”. Nikt mu w Biblii takiego imienia nie nadał. Wręcz przeciwnie, w Biblii dwa wersety wcześniej pisze, że Józef dostał rozkaz od anioła, aby te dziecię nazwać imieniem „Jezus”. Czy antytrynitarianie są wskazać jakiś fragment ukazujący, że ktoś Jezusa nazwał imieniem „Emmanuel”? Myślę, że podobnych przykładów w Biblii można znaleźć dużo więcej. Ja się ograniczę tylko do jeszcze jednego przykładu:

(J 14,13-14 – BT) „A o cokolwiek prosić będziecie w imię moje, to uczynię, aby Ojciec był otoczony chwałą w Synu. O cokolwiek prosić mnie będziecie w imię moje, Ja to spełnię”.

 

Podobnie mamy w J 16,24.26. Czy wobec tego ten fragment jest również nieautentyczny? Przecież nikt w Biblii nie prosi o nic Boga Ojca w imię Jezusa, a w tych wskazanych fragmentach które pochodzą wyłącznie z Ewangelii wg św. Jana jest wyraźnie mowa o tym, że mamy prosić w imię Jezusa.

           

Teraz na sam koniec chciałbym się zająć wspomnianym wcześniej fragmentem z 1 Kor 15,28. Dyskusja na temat tych fragmentów była przeprowadzona w artykule Jana Lewandowskiego oraz w moim. Teraz spójrzmy na ten problem z nieco innej strony – pod kątem rozumowania antytrynitarian:

 

(1 Kor 15,25-28 – BT) „Trzeba bowiem, ażeby królował, aż położy wszystkich nieprzyjaciół pod swoje stopy. Jako ostatni wróg, zostanie pokonana śmierć. Wszystko bowiem rzucił pod stopy Jego. Kiedy się mówi, że wszystko jest poddane, znaczy to, że z wyjątkiem Tego, który mu wszystko poddał. A gdy już wszystko zostanie Mu poddane, wtedy i sam Syn zostanie poddany Temu, który Synowi poddał wszystko, aby Bóg był wszystkim we wszystkich”.

 

Zwróćmy uwagę jak bardzo nieautentyczny jest ten fragment w świetle nauczania całej Biblii. Pisze w nim bowiem, że na sam koniec czasów Jezus odda swoją władzę Bogu Ojcu. A czy to jest zgodne z przekazem ewangelicznym i nauczaniem proroków? Popatrzmy tylko:

 

(Łk 1,31-33 – BT) „Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca

 

(Dn 7,14 – BT) „Powierzono Mu panowanie, chwałę i władzę królewską, a służyły Mu wszystkie narody, ludy i języki. Panowanie Jego jest wiecznym panowaniem, które nie przeminie, a Jego królestwo nie ulegnie zagładzie”.

 

(2 Sm 7,13 – BT) „On zbuduje dom imieniu memu, a Ja utwierdzę tron jego królestwa na wieki”.

 

(Hbr 1,8 – BT) „Do Syna zaś: Tron Twój, Boże na wieki wieków, berło sprawiedliwości berłem królestwa Twego”.

 

(Ap 11,15 – BT) „I siódmy anioł zatrąbił, i w niebie powstały donośne głosy mówiące: «Nastało nad światem królowanie Pana naszego i Jego Pomazańca i będzie królować na wieki wieków”.

 

(2 P 1,11 – BT) „W ten sposób szeroko będzie wam otworzone wejście do wiecznego królestwa Pana naszego i Zbawcy, Jezusa Chrystusa”.

 

Widzimy, że fragment z 1 Kor 15,28 musi być sztuczną wstawką poczynioną przez jakiś antytrynitarnych odstępców, którzy chcieli zataić boskość naszego Pana Jezusa Chrystusa :-) Czy antytrynitarianie są wstanie wskazać jakieś fragmenty ukazujące, że Jezus na sam koniec odda swoją królewską władzę? Czy jest w Biblii jeszcze coś, co wspiera przesłanie z tegoż fragmentu? Ja nie znalazłem. Znalazłem za to fragmenty uczące o tym, że wszystko jest poddane Jezusowi, słowem nie wspomniawszy, iż na koniec Jezus będzie poddany swojemu Ojcu:

 

(Ef 1,20-23 – BT) „Wykazał On je, gdy wskrzesił Go z martwych i posadził po swojej prawicy na wyżynach niebieskich, ponad wszelką Zwierzchnością i Władzą, i Mocą, i Panowaniem, i ponad wszelkim innym imieniem wzywanym nie tylko w tym wieku, ale i w przyszłym. I wszystko poddał pod Jego stopy, a Jego samego ustanowił nade wszystko Głową dla Kościoła, który jest Jego Ciałem, Pełnią Tego, który napełnia wszystko wszelkimi sposobami”.

 

(Hbr 2,8 – BT) „Wszystko poddałeś pod jego stopy. Ponieważ zaś poddał Mu wszystko, nic nie zostawił nie poddanego Jemu. Teraz wszakże nie widzimy jeszcze, aby wszystko było Mu poddane”.

 

            A skoro odstępcy pokusili się, aby wstawić ten fragment do 1 Kor 15,28 to również wysoce prawdopodobne jest to, iż zmodyfikowali także werset 1 Kor 11,3:

 

(1 Kor 11,3 – BT) „Chciałbym, żebyście wiedzieli, że głową każdego mężczyzny jest Chrystus, mężczyzna zaś jest głową kobiety, a głową Chrystusa – Bóg”.

 

Tematykę tego fragmentu poruszałem kiedyś w artykule „Subordunacjonizm?”. Teraz spójrzmy na ten fragment, który jest drugim ulubionym fragmentem antytrynitarian, pod innym kątem. Zauważmy, że obydwa fragmenty pochodzą z tego samego listu, leżą blisko siebie, obydwa stanowią trzon nauczania antytrynitarianów, gdyż (jak oni twierdzą) ukazują wyraźnie niższość Syna wobec Jego Ojca. Skoro ci odstępcy dokonali przeróbki w rozdziale 15 to nie widzę powodu, dla którego mieli by na tym poprzestać. Podobne relacje są zamieszczone w Liście do Efezjan, w którym św. Paweł już nawet nie sugeruje, że Jezus ma swoją głowę:

Ef 5,22-25 – BT) „Żony niechaj będą poddane swym mężom, jak Panu, bo mąż jest głową żony, jak i Chrystus - Głową Kościoła: On - Zbawca Ciała. Lecz jak Kościół poddany jest Chrystusowi, tak i żony mężom - we wszystkim. Mężowie miłujcie żony, bo i Chrystus umiłował Kościół i wydał za niego samego siebie”.

Przecież gdyby fragment z 1 Kor 11,3 był autentyczny i było by to faktycznie prawdziwe nauczanie św. Pawła, wówczas tenże natchniony autor z pewnością podobną analogię ukazałby nam w liście do Efezjan! Spróbuję ten tekst teraz zmodyfikować, aby oddać go w podobnym duchu jak ten fragment z 1 Kor 11,3:

„Żony niechaj będą poddane swym mężom, jak Chrystus, a Chrystus jak Bogu. Bo mąż jest głową żony, jak i Chrystus - Głową Kościoła, a Bóg głową Chrystusa: On - Zbawca Ciała. Lecz jak Kościół poddany jest Chrystusowi, a Chrystus Bogu, tak i żony mężom - we wszystkim. Mężowie miłujcie żony, bo i Bóg umiłował Chrystusa, a Chrystus umiłował Kościół i wydał za niego samego siebie”.

 

            Czy doczekamy się jakiegoś ich artykułu podważającego autentyczność tych dwóch fragmentów z listu do Koryntian? Ciekawe jak to będzie z ich obiektywnością... Następnym razem drodzy antytrynitarianie, jak będziecie coś pisać, a w szczególności podważać autentyczność niewygodnych dla Was fragmentów z Pisma Świętego, zastanówcie się najpierw. W ten sposób nic żeście nie zyskali, gdyż dałbym sobie głowę uciąć, że te dwa fragmenty z listu do Koryntian są dla Was o wiele ważniejsze niż dla nas ten werset z Mt 28,19. Na zakończenie niech ten fragment z Apokalipsy św. Jana stanie się dla Was przestrogą:

 

(Ap 22,19 – BT) „A jeśliby ktoś odjął co ze słów księgi tego proroctwa, to Bóg odejmie jego udział w drzewie życia i w Mieście Świętym - które są opisane w tej księdze”.

Użyte oznaczenia: BT – Biblia Tysiaclecia

 

Żebrowski Grzegorz, Sierpień 2004

 


[1] Używając słowa „Antytrynitarianie” mam na myśli tylko tych antytrynitarian, którzy utożsamiają się z poglądami autora artykułu podważającego wiarygodność Mt 28,19

[2] Patrz artykuł Jana Lewandowskiego "Jednorodzony Bóg" czy "Jednorodzony Syn" w J 1,18?

[3] Por. Justyn, Apologia I, LXI; cytat z tłumaczenia angielskiego

[4] Por. Ireneusz, Przeciw herezjom, III, XVII,1; cytat z tłumaczenia angielskiego

[5] Por. Ignacy, List do Filadelfii, IX

[6] Por. Hipolit, Przeciw Noetosowi, XIV. O tym fakcie pisał już Jan Lewandowski w swoim artykule Czy Jezus był posłany tylko do Żydów?

Licznik: 8595
Zgłoś artykuł

Uwaga, w większości przypadków my nie udzielamy odpowiedzi na niniejsze wiadomości a w niektórych przypadkach nie czytamy ich w całości

Komentarze są zablokowane