Włodzimierz Bednarski

Boże Narodzenie i „Wnikliwe poznawanie Pism” (cz. II)

dodane: 2013-05-07
Boże Narodzenie, to święto, które najbardziej jest zwalczane przez Świadków Jehowy. Nie wiadomo dlaczego. Czyżby dlatego, że "wcześniej świętowali je na całej ziemi, a w bruklińskim Biurze Głównym czynili to bardzo uroczyście"?

Boże Narodzenie i „Wnikliwe poznawanie Pism” (cz. II)

 

         W pierwszej części tego artykułu rozpoczęliśmy polemikę, dotyczącą Bożego Narodzenia, ze słownikiem biblijnym Towarzystwa Strażnica pt. „Wnikliwe poznawanie Pism” (2006). Tu będziemy ją kontynuować. Tam zaś omówiliśmy historię obchodów Bożego Narodzenia przez Towarzystwo Strażnica i praktyk z nim związanych (choinka, życzenia, podarki). Wspomnieliśmy o akceptowaniu kiedyś daty 25 grudnia, choć nie utożsamianiu się z nią w pełni, bo Świadkowie Jehowy twierdzili, że Jezus urodził się 1 października.

         W dalszej części artykułu omówiliśmy, między innymi, następujące kwestie:

         wypasania owiec w grudniu i przebywania pasterzy w nocy w polu (pkt 1);

         podróżowania zimą i klimatu w Palestynie (pkt 2);

         daty 25-go grudnia i początków istnienia Bożego Narodzenia oraz rzekomego wpływu na tę datę i święto dnia „narodzin niezwyciężonego słońca” (pkt 3).

 

Boże Narodzenie

 

         1) Przypomnijmy tu dwa zdania ze słownika Towarzystwa Strażnica, z cytowanych już w pierwszej części tego artykułu (pkt 3):

         „Z powyższych rozważań wynika, że data 25 grudnia, uznawana powszechnie za dzień narodzin Jezusa, nie ma żadnego uzasadnienia biblijnego. Jak wskazują liczne encyklopedie, w terminie tym przypadało święto pogańskie” („Wnikliwe poznawanie Pism” 2006 t. I, s. 979).

 

         Co jeszcze dodamy do tego co napisaliśmy o tych słowach w pierwszej części tego artykułu? Otóż nie trzeba, jak to robi Towarzystwo Strażnica, doszukiwać się dla daty 25 XII pogańskiego śladu. My wskażemy tu na jedno ze świąt Izraelitów czasów Jezusa, którego termin często pokrywał się z datą Bożego Narodzenia.

         Chodzi tu o święto „Poświęcenia świątyni” (J 10:22), zwane też według J. Flawiusza i Talmudu „świętem Światła [gr. fota]”, „świętem Świateł” lub Chanukka (por. „Wnikliwe poznawanie Pism” 2006 t. II, s. 909). Uroczystość ta przypadała w izraelskim miesiącu Kislew (listopad/grudzień) i to 25-go dnia miesiąca. Trwała ona 8 dni (j/w. s. 909), poprzez co prawie zawsze obejmowała naszą datę 25-go grudnia. Mało tego, sama liczba „25” jest identyczna w obu świętach. Ks. E. Dąbrowski o tym święcie pisał następująco:

         „Obchodzono je w dniach 25 Kislew (grudzień) - 3 Tebet (grudzień, styczeń) śpiewem i procesjami” („Nowy Testament na tle epoki. Geografia - Historia - Kultura” Poznań - Warszawa - Lublin 1965, s. 355).

         Choć święto to upamiętniało przywrócenie kultu w świątyni przez Judę Machabeusza w 164 r. (lub 165) przed Chr., to jednak „przypuszcza się, że powstało ono w miejsce dawnego lud.[owego] obchodu zimowego przesilenia słonecznego” („Encyklopedia Katolicka” Lublin 1985, t. 3 hasło ‘Chanukka’). W związku z tym nie musimy dziwić się, że i data Bożego Narodzenia bywa łączona z „zimowym przesileniem”. Z tego też widać, że daty świąt Chanukka i Bożego Narodzenia prawdopodobnie pokrywały się.

         Jeśli zaś Chrystus urodził się dnia 25 Kislew, a święto to trwało 8 dni, to Jego obrzezanie ósmego dnia i nadanie Mu imienia „Jezus” dokonało się właśnie w tym ostatnim dniu tej uroczystości (Łk 2:21).

         Powiedzmy też kilka zdań o samym święcie „Poświęcenia świątyni” i jego powiązaniu z Jezusem. Na początek słowa biblijne:

         „Obchodzono wtedy w Jerozolimie uroczystość Poświęcenia świątyni. Było to w zimie. Jezus przechadzał się w świątyni, w portyku Salomona” J 10:22-23 (patrz też 1Mch 4:36-59, 2Mch 1:18, 2:16-19, 10:1-8).

         Później Chrystus wygłosił swe mowy i przez to widzimy, że brał On udział w tej uroczystości. Jednak Jezus o sobie powiedział: „Tu jest coś większego niż świątynia” Mt 12:6.

         Towarzystwo Strażnica samo stwierdza o tym święcie:

         „Ani w wypowiedziach Jezusa, ani w pismach jego uczniów nie ma słów potępiających Święto Poświęcenia” („Wnikliwe poznawanie Pism” 2006 t. II, s. 909).

         Można by też zapytać, jeśli Towarzystwo Strażnica jest tak tolerancyjne wobec obchodzenia święta świątyni, to dlaczego podaje krytyce świętowanie dnia Tego, który jest „większy niż świątynia” (Mt 12:6)?

 

         Powiedzmy też kilka zdań o drugiej nazwie tej uroczystości tzn. „święto Światła”. Otóż „W obchodzie Ch.[anukka] miejsce centr. zajmuje zapalenie 7-ramiennej lampy lub świecznika (> menora), stąd Józef Flawiusz nazywa to święto fota (FlavAnt 12.7.7)” („Encyklopedia Katolicka” Lublin 1985, t. 3 hasło ‘Chanukka’).

         Wydaje się, że do tej nazwy jeszcze bardziej nawiązuje Jezus swoim pojawieniem się na świecie w narodzeniu swoim i w swych mowach o „światłości świata” J 8:12.

         Mało tego, właśnie słowo „światłość” pojawia się razem z narodzeniem Chrystusa:

         „Naród kroczący w ciemnościach ujrzał światłość wielką; nad mieszkańcami kraju mroków światło zabłysło. (...) Albowiem Dziecię nam się narodziło, Syn został nam dany...” Iz 9:1, 5 (por. Mt 4:16);

         „światło przyszło na świat” J 3:19;

         „Ja przyszedłem na świat jako światło” J 12:46;

         „Bo moje oczy ujrzały Twoje zbawienie (...) światło na oświecenie pogan i chwałę ludu Twego, Izraela” Łk 2:30, 32.

         Później Jan napisze nam o Słowie i „światłości prawdziwej”, która na świat przyszła (J 1:4-10).

         Wreszcie Jezus osobiście wiele razy powie o sobie jako o „światłości” i „świetle” (J 8:12, 9:5, 12:35-36).

 

         Pomimo naszych rozważań nadal pozostają nam do końca pytania bez odpowiedzi.

         Czy Jezus urodził się w święto „Poświęcenia świątyni”, które przypadło akurat 25 grudnia?

         Czy może tylko święto to stało się dla chrześcijan wzorem dla ustanowienia Bożego Narodzenia w dniu uroczystości Chanukka?

         Czyżby zbieżności związane z datą i występowaniem światła, którym okazał się Jezus, oraz świątyni, którą zastąpił sobą, były tylko przypadkowe?

         Można też zapytać, dlaczego Towarzystwo Strażnica próbuje szukać pochodzenia Bożego Narodzenia w pogańskich świętach, a nie w tych które obchodzili Izraelici, a z nimi Jezus?

 

         Ale i Towarzystwo Strażnica potrafiło ‘niechcąco’ ukazać powiązanie Bożego Narodzenia z izraelskim świętem Chanukka. Oto jeden z jego z cytatów:

         „Na temat żydowskiego święta Chanuka rabin Moris Kertzer wypowiedział się (...): ‘Żydzi amerykańscy nadali temu pośledniemu świętu tak wielkie znaczenie głównie dlatego, że jego tradycyjne zwyczaje dość ściśle odpowiadają ceremoniom Bożego Narodzenia, które wypada w tym samym czasie...’.” (Strażnica Rok C [1979] Nr 22 s. 2).

         Inna publikacja zawiera też szerszy artykuł na ten temat, ale niestety nie ukazał się on w języku polskim. Ma on tytuł: Hanukkah - Is It a „Jewish Christmas”? (ang. Przebudźcie się! 08.12 1990 s. 11).

         Jak z powyższego widać, Towarzystwo Strażnica samo potwierdza, że data obchodzenia obu świąt pokrywa się, a i wiele zwyczajów również. Po co więc wyprowadzać Boże Narodzenie, jego tradycje i datę z kultu pogańskiego?

 

         Wydaje się, że dobrze iż nie jest wyznaczony jakiś konkretny dzień tygodnia, w którym urodził się Jezus, jak to jest w przypadku Jego zmartwychwstania (niedziela). Dlaczego? Otóż dlatego, że zaraz Towarzystwo Strażnica znalazłoby pogański ślad dla tego dnia. Samo przecież wspomina w swym słowniku, że każdy dzień tygodnia był poświęcony u pogan jakiemuś bożkowi:

         „Rzymianie nazwali poszczególne dni tygodnia na cześć Słońca, Księżyca, Marsa, Merkurego, Jowisza, Wenus i Saturna...” („Wnikliwe poznawanie Pism” 2006 t. I, s. 519).

         Widać więc, że którego dnia Jezus by się nie urodził, to zawsze będzie to „pogański dzień”.

         Myślimy, że według podobnej zasady Towarzystwo Strażnica znalazło pogański odpowiednik dla Bożego Narodzenia. W starożytności było czczonych tak wielu bożków w różnych religiach i narodach, że trudno by było znaleźć jakąś datę na narodzenie Jezusa, która by nie była już ‘zajęta’ przez któregoś z nich. Uważamy też, że i dla daty wyznaczonej przez Towarzystwo Strażnica tzn. dla ok. 1 października zapewne by znalazła się jakaś uroczystość czy święto któregoś z bogów. Wystarczy tylko poszukać.

 

         Oto mała próbka takich poszukiwań, ale tylko wewnątrz literatury Towarzystwa Strażnica. Otóż wyznacza ono dla końca „czasów pogan” datę 5 października:

         „A zatem ‘siedem czasów’, czyli 2520 lat, skończyło się nie później niż 15 Tiszri (4 lub 5 października) 1914 roku” („Pilnie zważaj na proroctwa Daniela!” 1999 s. 97).

         Tak się jednak składa, że tego dnia (5 października) według Towarzystwa Strażnica poganin „Baltazar urządził w mieście wspaniałą ucztę (...) w Babilonie obchodzono święto” (Strażnica Rok CIX [1988] Nr 11 s. 23; por. „Wnikliwe poznawanie Pism” 2006 t. I, s. 204). Ang. Strażnica z 15.10 1980 s. 18 nazwała nawet te święto „religious festival”.

         Czyżby więc wydarzenie wyznaczone przez Świadków Jehowy miało babilońskie pochodzenie, skoro data święta pogańskiego pokrywa się z ich końcem „czasów pogan”?

         Ta data wspomnianego święta pogańskiego może też pokrywać się z dniem narodzin Jezusa wyznaczonym przez Towarzystwo Strażnica, skoro uczy ono, że Chrystus urodził się „prawdopodobnie ok. 1 października” („Wnikliwe poznawanie Pism” 2006 t. I, s. 1261).

         Mało tego, skoro potrafiło ono zmieniać datę końca „czasów pogan” z 1 października na 4/5 października (patrz poniżej tabela), to i zapewne dzień narodzin Jezusa nie jest jakimś sztywno ustanowionym terminem przez Towarzystwo Strażnica (zmieniano już datę „1 października” na „ok. 1 października”). Pewnie więc można znaleźć więcej pogańskich świąt październikowych pokrywających się „mniej więcej” z datą Świadków Jehowy.

 

         Tak się właśnie składa, że termin jednego ze stałych świąt pogańskich pokrywał się z datą „około 1 października”. Otóż „Wielkie Misteria Eleuzyńskie”, ku czci bogini Demeter odbywały się od 16 do 25 dnia greckiego miesiąca Boedromion (wrzesień-październik). „Do wtajemniczenia dopuszczano wszystkich, zarówno kobiety jak i mężczyzn, obywateli i cudzoziemców, wolnych i niewolnych. Wobec Demetery, bogini ziemi, i wobec śmierci wszyscy byli równi. (...) Misteria eleuzyńskie z kultu o charakterze lokalnym przekształciły się (...) w państwowe święta ateńskie, ażeby z czasem nabrać nawet charakteru wszechhelleńskiego, stały się nawet, obok Panatenajów i Dionizjów największym świętem państwowym. Uroczystości trwały kilka dni (16.-25. Boedromion)” („Starożytni Grecy i Rzymianie w życiu prywatnym i państwowym” O. Jurewicz, L. Winniczuk, Warszawa 1973, s. 249).

         Cytowana publikacja na stronach 252 i 258 podaje zestawy świąt greckich i rzymskich i trudno by nam było znaleźć jakiś czas dla Bożego Narodzenia, który nie pokrywa się z datą którejś z pogańskich uroczystości. A Grecy i Rzymianie to nie jedyne narody, których święta były obchodzone w Cesarstwie Rzymskim. Nie zapominajmy o Egipcjanach, Persach i innych.

         W związku z powyższym, Towarzystwo Strażnica wysuwając zarzut, że data 25 grudnia wywodzi się z pogańskiego kultu, powinno zdać sobie sprawę, że ktoś może postawić mu przytyk, że i jego termin ok. 1 października, dla narodzenia Jezusa, pochodzi od daty uroczystości pogańskiej.

         Ciekawe, że Świadkowie Jehowy wiele razy mówili o wpływie kultu bogini Demeter na ‘odstępcze’ chrześcijaństwo (np. Strażnica Nr 13, 1991 s. 4-7). Czyżby na nich i ich datę 1 października też?

         Nadmieńmy również, że polemizujący ze Świadkami Jehowy przywołują i inne pogańskie uroczystości przypadające dnia 1 października np. rzymskie „honor fides”, czy egipską wizytację w świątyni boga Ra. Ponieważ dalecy jesteśmy od wyprowadzania rzekomej daty narodzenia Jezusa (ok. 1 X) od tych świąt, więc pozostawiamy te zagadnienie do indywidualnego dociekania. Ale nie dziwimy się, że adwersarze Towarzystwa Strażnica przytaczają te fakty, skoro i ono pomawia wszystkich o łączność z pogańskimi kultami.

 

         Mamy też jeszcze małą uwagę odnośnie innej, znanej publikacji Towarzystwa Strażnica. Znajdują się w niej takie oto dwa zdania:

         „Biblia nie mówi, kiedy Jezus się urodził. Wyraźnie jednak wskazuje, że nie było to w grudniu” („Czego naprawdę uczy Biblia?” 2005 s. 221).

         Wydaje się, że trudno te dwa zdania uzgodnić ze sobą. Bo jeśli Pismo Święte nie mówi wcale, kiedy Jezus się urodził, to jak może negować grudzień? Jeżeli Biblia nie mówi, kiedy Chrystus narodził się, to jak może uczyć Towarzystwo Strażnica, że nastąpiło to około 1 października? Czyżby miało ono jakieś informacje, które nie występują w Piśmie Świętym? Te źródło wiadomości Towarzystwa Strażnica będziemy się starali przybliżyć w dalszej części tego artykułu.

 

         2) Oto kolejny fragment o narodzeniu Jezusa z biblijnego słownika Towarzystwa Strażnica:

         „Ponieważ nie było dla nich miejsca w kwaterze, dziecko urodziło się w niezwykle skromnych warunkach, po czym zostało położone w żłobie. Stało się to prawdopodobnie ok. 1 października 2 r. p.n.e.” („Wnikliwe poznawanie Pism” 2006 t. I, s. 1261).

         „1 października 2 r. p.n.e. (przybliżona data narodzin Jezusa)” (j/w. s. 360);

         „urodził się ok. 1 października 2 r. p.n.e.” (j/w. s. 811);

         „zapewne więc Jezus urodził się jesienią 2 r. p.n.e.” (j/w. s. 977).

 

         Co powiemy o tych stwierdzeniach? Otóż na początek należy stwierdzić, że 1 października, jako data narodzenia Jezusa, obcy jest tradycji chrześcijańskiej. Towarzystwo Strażnica nigdy nie przytoczyło żadnego fragmentu z pism wczesnochrześcijańskich, który by potwierdzał ich koncepcję. Mało tego, Świadkowie Jehowy nie napisali kiedy ta data pojawiła się w wierzeniach ich poprzedników. Nie myślimy by wymyśliło ją Towarzystwo Strażnica, ale dziwne, że nie podało ono kto wcześniej jej używał. Chyba, że Świadkowie Jehowy, przez swe milczenie w tej sprawie, sobie chcą przypisać odkrycie narodzenia Jezusa około 1 października.

 

         Wydaje się, że w ostatnich latach zmniejszyła się pewność Towarzystwa Strażnica co do swej daty. Dlaczego tak sądzimy? Dlatego bo kiedyś zdecydowanie uczyło ono konkretnie o „1 października”, a dziś pojawiają się pełne wątpliwości stwierdzenia typu „prawdopodobnie ok. 1 października” i „przybliżona data narodzin Jezusa”.          Przypomnijmy dwie dawne wypowiedzi:

         „Chociaż dzień 25 grudnia nie był właściwym dniem narodzenia naszego Zbawiciela, ale raczej 1 października...” („Niebiańska manna, czyli rozmyślania duchowe na każdy dzień w roku” wyd. 1905-1928, data 25 XII);

         „rozsądnem jest przypuszczać, iż narodzenie miało miejsce dnia 1-go października” („Nadszedł Czas” 1919 s. 63).

 

         Wydaje się, że Towarzystwo Strażnica wpierw ‘przygotowało’ konkretną datę „1 października” czy „ok. 1 października”, a później dopasowało wyliczenie do niej. Dlaczego tak sądzimy? Otóż dlatego, że zaczyna ono swe wyliczenie od śmierci Jezusa (ok. 1 kwiecień 33 r.), później odejmuje od tego okres 3,5 roku działalności Chrystusa (daje to ok. 1 październik 29 r.), a następnie odejmuje 30 lat życia Chrystusa z czasu ‘ukrytego’ (daje to ok. 1 październik 2 r. przed Chr.) (patrz np. „Wnikliwe poznawanie Pism” 2006 t. I, s. 978-979).

         Słabym ogniwem tej ‘wyliczanki’ jest równy co do dnia „3,5 letni” okres działalności Jezusa.

         Jednak najsłabszym punktem tego jest to, że Chrystus niby przed działalnością publiczną żył równo „30 lat”, a przecież Biblia mówi, że „Jezus rozpoczynając swoją działalność miał lat około trzydziestu” Łk 3:23.

         Czyżby Towarzystwo Strażnica było lepiej poinformowane niż historyk Łukasz?

         Nie wiadomo też jak godzi ono swe ‘dokładne’ wyliczenie z własnymi słowami z innych publikacji:

         „Biblia nie podaje ani dnia, ani miesiąca, w którym Chrystus przyszedł na świat” (Strażnica Nr 24, 1997 s. 4);

         „Pismo Święte nie podaje daty narodzin doskonałego człowieka Jezusa...” („Wiedza, która prowadzi do życia wiecznego” 1995 s. 126);

         „Biblia nie mówi, kiedy Jezus się urodził (...) Pismo Święte nie precyzuje, kiedy Jezus przyszedł na świat” („Czego naprawdę uczy Biblia?” 2005 s. 221, 222).

         Jeśli Biblia nie podaje daty, kiedy urodził się Chrystus, to czym wspierało się w przeszłości Towarzystwo Strażnica, aby to ustalić? Otóż opierało się na „przedziałach przejść piramidy” Cheopsa, bo do nich odsyła nas ono w swej dawnej publikacji znanej jako „Dokonana Tajemnica” (1925 s. 68), a konkretnie wskazuje ta książka na przedziały piramidalne „10-43”.

         Przypomnijmy zaś, co później napisało Towarzystwo Strażnica o tym swoim źródle:

         „Wielbiciele prawdziwego Boga musieli się jednak całkowicie uwolnić od pogańskich nauk i obyczajów. Na przykład jeszcze przez jakiś czas po roku 1919 (...) uważali wielką piramidę egipską za ‘Biblię w kamieniu’, obchodzili (...) pogańskie święta (...) posługiwali się pogańskimi symbolami (...) i pielęgnowali inne nieczyste zwyczaje religijne” (Strażnica Nr 8, 1969 s. 4).

         Widać więc, że porzucając wiarę w piramidę Cheopsa, Świadkowie Jehowy nie odrzucili wyliczeń, które wyprowadzali z jej wymiarów! Czy więc całkowicie uwolniło się Towarzystwo Strażnica od „pogańskich nauk i obyczajów”?

 

         Wydaje się, że Towarzystwo Strażnica ma jakąś obsesję na punkcie wyznaczania dnia 1 października, ok. 1 października, czy października. Dlaczego tak uważamy? Otóż dlatego, że stara się ono jak najwięcej wydarzeń umiejscowić w czasie początków tego miesiąca. W tabeli wymieniamy najważniejsze z nich i niech każdy sam odpowie sobie na pytanie, czy najpierw Towarzystwo Strażnica nie wybrało dla siebie ‘odpowiedniego’ miesiąca, a później dostosowało do niego jakieś wydarzenie biblijne. Poniżej zamieściliśmy dawne daty Świadków Jehowy (np. 1799, 1874, 1881, 1925 r.), jak i dzisiejsze. Niektóre z nich występują w kilku różnych odmianach.

 

Wydarzenie i data październikowa

Cytat z publikacji Towarzystwa Strażnica

Stworzenie Adama - ok. 1 października 4026 r. przed. Chr.;

„‘Pierwszy człowiek jest z ziemi i uczyniony z prochu’. ‘Pierwszy człowiek, Adam, stał się duszą żyjącą’ (1Ko 15:45, 47; Rdz 2:7). Wydarzyło się to w 4026 r. p.n.e., prawdopodobnie jesienią, gdyż w najstarszych kalendarzach rok rozpoczynał się podczas nowiu ok. 1 października” („Wnikliwe poznawanie Pism” 2006 t. I, s. 43);

Spustoszenie Jerozolimy - ok. 1 października lub 1 października lub ok. 4-5 października 607 r. przed Chr.;

„A zatem odliczanie 70 lat spustoszenia musiało się rozpocząć ok. 1 października 607 r.” („Wnikliwe poznawanie Pism” 2006 t. I, s. 368);

„Gdybyś chciał obliczyć, kiedy upłynęło 2520 lat od 1 października 607 roku p.n.e....” („Całe Pismo jest natchnione przez Boga i pożyteczne” 1998 s. 282);

„Całkowite opustoszenie ziemi judzkiej rozpoczęło się w siódmym miesiącu roku zburzenia Jeruzalem, to znaczy około 4-5 października roku 607 p.n.e.” „Narody mają poznać, że ja jestem Jehowa - jak?” 1974 s. 189;

Koniec spustoszenia Jerozolimy - ok. 1 października 537 r. przed Chr.;

„A zatem odliczanie 70 lat spustoszenia musiało się rozpocząć ok. 1 października 607 r., a zakończyć się w r. 537” („Wnikliwe poznawanie Pism” 2006 t. I, s. 368);

„mogliby dotrzeć tam przed nastaniem miesiąca siódmego (Tiszri), na przełomie września i października 537 r. p.n.e. [tekst ang. ‘(Tishri, or about October 1)’ t. I, s. 458]” (j/w. s. 360);

Uczta u Baltazara - 5 października 539 r. przed Chr.;

„noc 5 października 539 roku p.n.e. Król Belszaccar (..) urządza wielką ucztę dla tysiąca dostojników” („Całe Pismo jest natchnione przez Boga i pożyteczne” 1998 s. 140);

Narodzenie Jezusa - ok. 1 października lub 1 października 2 r. przed Chr.;

„urodził się ok. 1 października 2 r. p.n.e.” („Wnikliwe poznawanie Pism” 2006 t. I, s. 811);

„rozsądnem jest przypuszczać, iż narodzenie miało miejsce dnia 1-go października” („Nadszedł Czas” 1919 s. 63);

Chrzest Jezusa - ok. 1 października lub ok. 3 października 29 r.;

„1 października 29 r. n.e. (przybliżona data jego chrztu)” („Wnikliwe poznawanie Pism” 2006 t. I, s. 360);

„Jezus był ochrzczony od Jana i otrzymał namaszczenie z Ducha Św. R. P. 29, około dnia 3-go października, w którym to czasie miał trzydzieści lat” „Nadszedł Czas” 1919 s. 70-71;

Piotr używa drugiego klucza otwierając drogę poganom do Królestwa - ok. 1 października 36 r.;

„Less than three and one-half years later, about October 1, A.D. 36, Peter on earth was given the second of the keys of the kingdom of the heavens” (ang. Strażnica 15.09 1957 s. 565);

Początek „czasu końca” - 1 października 1799 r.;

„Egipska wyprawa Napoleona rozpoczęła się w r. 1798, a skończyła się z jego powrotem do Francji dnia 1-go października, r. 1799. Wyprawa ta krótko, lecz wyraźnie opisana jest w proroctwie, w wierszach 40 do 44 [Dn 11:40-44], będąc skończona w r. 1799, oznacza według słów proroka początek ‘czasu końca’.” („Harfa Boża” 1929 s. 237);

Niewidzialny powrót Chrystusa - październik 1874 r.;

„Pan nasz zaczął być obecnym na ziemi w październiku 1874 roku (...) w tym samym czasie rozpoczęło się żniwo” („Przyjdź Królestwo Twoje” 1919 s. 258);

Rozpoczęcie Tysiąclecia Restytucji i wielkiego Roku Jubileuszowego - październik 1874 r.;

„Lecz ten Jubileusz nie jest typem czy obrazem, ale rzeczywistością; (...) pozafiguralnem Tysiącleciem Restytucyi wszystkich rzeczy, jakie rozpoczęło się w październiku R. P. 1874” („Nadszedł Czas” 1919 s. 205);

„Sądzono, iż od października roku 1874 trwa obecność Chrystusa, a wraz z nią wielki, pozaobrazowy Rok Jubileuszowy” (Strażnica Rok XCVI [1975] Nr 21 s. 16);

Koniec powoływania do klasy niebiańskiej - październik 1881 r.;

„w Październiku 1881 roku, ‘wysokie powołanie’ skończyło się, chociaż następnie wielu miało być dopuszczonych do tej łaski, bez ogólnego powołania, aby wypełnili miejsca tych, co byli powołani, lecz gdy zostali wystawieni na próbę, okazali się niegodnymi” („Przyjdź Królestwo Twoje” 1919 s. 411);

„Gdy szczególna łaska ewangelicznego powołania skończyła się (w Październiku 1881 r.) to zdawałoby się, iż błogosławieństwa dla świata powinny się rozpocząć” („Przyjdź Królestwo Twoje” 1919 s. 415);

Początek restytucji ziemi - październik 1881 r.;

„Ktośkolwiek może zapytać: Czy w październiku 1881 okazał się jaki początek naprawiania wszystkich rzeczy t. j. restytucyi? Odpowiadamy na to, że coś takiego co świat mógłby zauważyć nie okazało się. My dotąd jeszcze postępujemy wiarą a nie widzeniem. Wszelkie przygotowania do tego wielkiego dzieła można uznać za krople deszczowe, które z czasem orzeźwią całą ziemię” („Przyjdź Królestwo Twoje” 1919 s. 417);

Koniec „czasów pogan”, zabranie do nieba i wytracenie narodów pogańskich - 1 października 1914 r.;

„W końcu nadszedł oczekiwany dzień - 1 października roku 1914. ‘Czasy pogan’ się skończyły, ale spodziewane wywyższenie kościoła do niebiańskiej chwały nie nastąpiło. Nie doszło do tego również później, do chwili śmierci Russella, który zmarł 31 października 1916 roku. Zamiast tego na wyczekujących spotkania z Oblubieńcem spadły wielkie trudności i prześladowania” (Strażnica Rok XCVI [1975] Nr 21 s. 17);

„Spodziewano się, że ta niewidzialna obecność będzie trwać aż do czasu, gdy w roku 1914 zakończą się ‘czasy pogan’; narody pogańskie miały być wtedy wytracone, a ostatek ‘czystej panny’ wzięty do chwały w niebie u boku Oblubieńca” (j/w. s. 17);

„W Strażnicy z 1 lutego 1916 roku zajęto się szczególnie dniem 1 października roku 1914 (...) spełniające się proroctwa zdawały się niedwuznacznie dowodzić, iż owa data wyznaczała koniec Czasów Pogan” („Świadkowie Jehowy - głosiciele Królestwa Bożego” 1995 s. 136);

Koniec „czasów pogan” - ok. 1 października lub 1 października 1914 r.;

„Nie potrzebujemy powtarzać tutaj dowodów na to, że ‘czasy pogan’, czyli ‘wyznaczone czasy narodów’, skończyły się około 1 października roku 1914” (Strażnica Nr 3, 1969 s. 5);

„Oznacza to, że 2520 lat od 1 października 607 roku p.n.e. (...) upływa na początku roku 1914 n.e. , a dodatkowe trzy czwarte roku prowadzi do 1 października tegoż roku” („Całe Pismo jest natchnione przez Boga i pożyteczne” 1998 s. 282);

Oczekiwanie na zabranie do nieba - październik 1915 r.;

„Minął październik 1914 roku, a C.T. Russell i jego współtowarzysze ciągle jeszcze przebywali na ziemi. Potem minął również październik roku 1915” („Świadkowie Jehowy - głosiciele Królestwa Bożego” 1995 s. 62; por. s. 211);

Abraham obejmie dziedzictwo - 1 października 1925 r.;

„Pełne 1924 lata okresu ery Chrystusowej skończą się 31 Grudnia R.P. 1924, a dodając jeszcze 3/4 roku, otrzymamy 1 październik 1925 R.P., o którym to czasie należy się spodziewać, że Abraham obejmie w posiadanie swoje dziedzictwo” („Miliony ludzi z obecnie żyjących nie umrą!” 1920 s. 72);

Niewidzialny powrót Chrystusa - ok. 4/5 października 1914 r.;

„However, events on earth since the end of the “appointed times of the [Gentile] nations” have been fulfilling Bible prophecy and prove that the promised “presence” or parousia of Christ in Kingdom power began first about October 4/5, 1914 C.E.” (Man`s Salvation out of World Distress at Hand! 1975 s. 287)

[„parousia Chrystusa w mocy Królestwa rozpoczęła się najpierw ok. 4/5 października 1914 roku”];

Koniec „czasów pogan” - 4 lub 5 października lub ok. 4/5 października 1914 r.;

„A zatem ‘siedem czasów’, czyli 2520 lat, skończyło się nie później niż 15 Tiszri (4 lub 5 października) 1914 roku” („Pilnie zważaj na proroctwa Daniela!” 1999 s. 97). Por. „około 4/5 października 1914 roku” (Strażnica Rok CI [1980] Nr 13 s. 9);

Zakończenie okresu proroctwa o 2300 „wieczorach i porankach” (Dn 8:14) - 8 lub 22 października 1944 r.

„Jeżeli policzymy 6 lat, 4 miesiące i 20 dni od 1 lub 15 czerwca 1938 roku, to okaże się, iż wspomniane 2300 dni skończyło się 8 lub 22 października 1944 roku” („Pilnie zważaj na proroctwa Daniela!” 1999 s.177-178).

 

         Przyglądając się wydarzeniom podanym w tabeli można zadziwić się, że według Towarzystwa Strażnica Jezus starał się wszystko robić w październiku: narodzenie, chrzest, niewidzialna obecność od 1874 i 1914 roku. Czyżby i Jego powrót w chwale i koniec świata (Armagedon) miały nastąpić również w tym miesiącu? Ale i taka przymiarka była już w związku z rokiem 1914 (patrz tabela). Podobnie było z rokiem 1975, gdy Świadkowie Jehowy oczekiwali na Armagedon, po 6000 latach od stworzenia Adama ok. 1 października 4026 r. przed Chr. (patrz powyżej tabela):

         „według zasługującej na zaufanie chronologii biblijnej 6000 lat dziejów ludzkich skończy się we wrześniu bieżącego roku według kalendarza księżycowego. Zbiega się to z czasem, gdy ‘gatunek ludzki /jest/ bliski zagłodzenia się na śmierć’, jak również stoi w obliczu zatrucia na skutek skażenia środowiska i zniszczenia przez broń nuklearną. (...) ‘Nie ma podstawy do przekonania, iż ludzkość dotknięta tym, z czym się teraz boryka, mogłaby przetrwać przez siódmy okres tysiącletni’ pod panowaniem obecnego systemu rzeczy (...) ‘nie powinniśmy sądzić, jakoby obecny rok 1975 nie miał dla nas żadnego znaczenia’. Biblia dowodzi, że Jehowa jest ‘największym znawcą chronologii’, a ponadto ‘mamy datę kluczową, rok 1914, wyznaczający koniec ›czasów pogan‹’. Dlatego też dalej (...) ‘Pilnie oczekujemy tego, co przyniesie bliska przyszłość naszemu pokoleniu’.” (Strażnica Rok XCVI [1975] Nr 20 s. 20-21).

         Dodajmy tu, że stworzenie Adama było też różnie datowane przez Towarzystwo Strażnica i to w jednym czasie:

         ok. 1 października (Aid to Bible Understanding 1971 s. 33; „Wnikliwe poznawanie Pism” 2006 t. I s. 43 patrz tabela powyżej);

         wrzesień - „Kiedy we wrześniu 1975 roku rozpoczął się nowy rok według żydowskiego kalendarza księżycowego, ludzkość osiągnęła doniosły moment w swoich dziejach. Biblijna rachuba czasu zaświadcza, że wtedy upłynęło akurat 6000 lat istnienia człowieka na ziemi (...) Adam (...) we wrześniu ubiegłego roku ukończyłby równe 6000 lat” (Strażnica Rok XCVII [1976] Nr 10 s. 14).

 

         Na koniec zauważmy, że z datą Towarzystwa Strażnica pokrywa się dziś kilka świeckich ‘dni’ obchodzonych 1 października np.:

         Międzynarodowy Dzień Osób Starszych;

         Światowy Dzień Muzyki;

         Międzynarodowy Dzień Wegetarianizmu.

 

         Zaznaczamy też, że inne wątpliwości związane z kwestią Bożego Narodzenia, przedstawiane przez Świadków Jehowy w pozostałych publikacjach i odpowiedzi na nie, omówiliśmy w rozdziale „Boże Narodzenie” w książce pt. „W obronie wiary. Pismo Święte a nauka Świadków Jehowy, innych sekt i wyznań niekatolickich” (patrz www.trinitarians.info lub www.piotrandryszczak.pl). Tu zajęliśmy się tylko tymi zarzutami, które przedstawia omawiany słownik.

         Kwestię rzekomego wpływu kultu Mitry na Boże Narodzenie przedstawiliśmy też w artykułach pt. „Mitra i Świadkowie Jehowy” oraz „Niedziela ‘Dniem Pańskim’ chrześcijan. Polemika z nauką adwentystów i innych sabatarian” (patrz www.trinitarians.info lub www.piotrandryszczak.pl).

 

         Pragnąłbym wyrazić też wdzięczność, za pomoc w weryfikacji tekstów źródłowych, J. Lewandowskiemu i J. Romanowskiemu z Warszawy oraz innej życzliwej mi osobie. Ich cenne uwagi, za które im serdecznie dziękuję, przyczyniły się do poszerzenia mej wiedzy i podzielenia się nią z innymi.

Zgłoś artykuł

Uwaga, w większości przypadków my nie udzielamy odpowiedzi na niniejsze wiadomości a w niektórych przypadkach nie czytamy ich w całości

Komentarze są zablokowane