Włodzimierz Bednarski

Czy Świadkowie Jehowy powołują się tylko na natchnione księgi Biblii? Czy Septuaginta jest natchniona?

dodane: 2019-11-19
Problem natchnienia Biblii nie jest prosty, jak się wydaje niektórym Świadkom Jehowy. Oni zdają się nie wiedzieć, że według Ciała Kierowniczego, tak zwana Septuaginta, nie jest natchniona. Jednak często przywołuje się ją w argumentacji, szczególnie gdy się chce wykazać, iż w Nowym Testamencie powinno być wstawione słowo Jehowa, bo w "nienatchnionych" skrawkach Septuaginty znaleziono tetragram JHWH. Kwestie te omawia nasz artykuł.

 

Czy Świadkowie Jehowy powołują się tylko na natchnione księgi Biblii?

Czy Septuaginta jest natchniona?

 

         Zagadnienie dotyczące natchnienia Biblii omówiliśmy niedawno w artykule pt. Czy Biblia jest „natchniona” według Świadków Jehowy?

http://piotrandryszczak.pl/polemika2aa/czy-biblia-jest-natchniona-wedlug-swiadkow-jehowy.html

 

         W tym zaś tekście zajmujemy się bardziej szczegółowo innymi kwestiami związanymi z tym tematem.

         Oto rozdziały, które zamieszczamy w tym artykule:

 

Septuaginta nie zawierała terminu Jehowa lub tetragramu

Septuaginta zawierała pierwotnie tetragram lub termin Jehowa

Tylko niektóre kopie Septuaginty zawierały pierwotnie tetragram

Septuaginta i jej brak natchnienia według Towarzystwa Strażnica

Izraelici a natchnienie Septuaginty

Chrześcijanie a natchnienie Septuaginty

Dlaczego Świadkowie Jehowy odrzucają natchnienie Septuaginty?

Inne opinie Towarzystwa Strażnica co do natchnienia

 

         Towarzystwo Strażnica twierdzi, że swoje nauki uzasadnia Pismem Świętym, a nie tradycją. Tylko Biblia jest rzekomo podstawą do powstawania nauk, które podaje Świadkom Jehowy ich Ciało Kierownicze, będące „niewolnikiem wiernym i roztropnym” rozdającym pokarm na czas słuszny (według tekstu Mt 24:45-47).

         Czy tak jest rzeczywiście?

         Weźmy choćby najważniejszą naukę Towarzystwa Strażnica, to znaczy sprawę terminu Jehowa zawartego w jego Chrześcijańskich Pismach Greckich (NT).

         Świadkowie Jehowy dla uzasadnienia, że w Nowym Testamencie powinien być termin Jehowa, albo tetragram JHWH, powołują się na niektóre fragmenty Septuaginty. Spośród 350 cytatów ze Starego Testamentu znajdujących się w Nowym Testamencie około 300 pochodzi z Septuaginty (pozostałe cytaty ze ST są zamieszczone według tekstu hebrajskiego lub w parafrazie). Towarzystwo Strażnica zdaje się to akceptować:

 

„Inni natchnieni pisarze Chrześcijańskich Pism Greckich przytoczyli setki fragmentów z Septuaginty, przekładu Pism Hebrajskich na język grecki” (Prowadzenie rozmów na podstawie Pism 2001, 2010 s. 118).

 

         Czy rzeczywiście Towarzystwo Strażnica powołuje się na nienatchnione fragmenty dla uzasadnienia swej nauki, jak wskazuje tytuł naszego tekstu? Artykuł nasz stara się odpowiedzieć na to pytanie.

Na początku popatrzmy na dawniejszy i dzisiejszy stosunek Świadków Jehowy do Septuaginty i kwestii tetragramu JHWH.

 

Septuaginta nie zawierała terminu Jehowa lub tetragramu

 

         Przez wiele lat Towarzystwo Strażnica uczyło, że Septuaginta nie zawierała terminu Jehowa lub tetragramu JHWH. Pisano o tym w polskiej publikacji jeszcze w roku 1954:

 

         „W całej Septuagincie słowo Pan używa się zamiast Jehowa” (Theocratic Aid to Kingdom Publishers 1945 s. 260 – Throughout the Septuagint the word Lord is used instead of Jehovah).

 

„Dlatego, ile razy czytając natrafili na to imię, wymawiali zamiast niego słowo Adonai (Pan) albo Elohim (Bóg). Stąd przy sporządzeniu pierwszego przekładu na język grecki, znanego jako Septuaginta (LXX), tłumacze naśladowali ten hebrajski zwyczaj i zamiast imienia Bożego tłumaczyli wyżej wymienione imiona zastępcze i wstawiali je do swego greckiego przekładu” („Niech Bóg będzie prawdziwy” 1950, ed. polonijna [ang. 1946] rozdz. II, par. 3).

 

„Nawiasem mówiąc Septuaginta została nam zachowana w sposób pewny (...) Imię »Jehowa« nie ukazuje się w wersji Septuaginty, lecz jest zastąpione greckim słowem ho kyrios (Pan) („Wyposażony do wszelkiego dzieła dobrego” 1954, wydanie polonijne [ang. 1946] s. 61).

 

„Przez dłuższy czas sądzono, że natchnieni pisarze Chrześcijańskich Pism Greckich nie używali imienia Jehowa, gdyż cytowali z Pism Hebrajskich w przekładzie Septuaginty, w której tetragram został zastąpiony słowami Kýrios lub Theòs. Ale jak już wykazano, argument ten nie ma uzasadnienia” (Wnikliwe poznawanie Pism 2006 t. I, s. 912).

 

Septuaginta zawierała pierwotnie tetragram lub termin Jehowa

 

         W tabeli pokazujemy jak płynnie organizacja ta zmieniła swoją naukę w tej samej książce, ale w nowszej jej edycji.

 

Septuaginta nie zawierała tetragramu

Septuaginta zawierała tetragram

„Dlatego, ile razy czytając natrafili na to imię, wymawiali zamiast niego słowo Adonai (Pan) albo Elohim (Bóg). Stąd przy sporządzeniu pierwszego przekładu na język grecki, znanego jako Septuaginta (LXX), tłumacze naśladowali ten hebrajski zwyczaj i zamiast imienia Bożego tłumaczyli wyżej wymienione imiona zastępcze i wstawiali je do swego greckiego przekładu” („Niech Bóg będzie prawdziwy” 1950, ed. polonijna [ang. 1946] rozdz. II, par. 3).

„Dlatego za każdym razem, gdy przy czytaniu natrafiali na to imię, wymawiali zamiast niego słowo Adonaj (Pan) albo Elohim (Bóg). Jednak przy opracowywaniu tego pierwszego przekładu na język grecki, znanego jako Septuaginta (LXX), tłumacze nie stosowali się do owego zwyczaju, wstawiając do swego greckiego przekładu cztery litery hebrajskie (JHWH [w książce są oryginalne litery hebr.]), oznaczające imię Boże” („Niech Bóg będzie prawdziwy” 1954 [ang. 1952] rozdz. II, par. 4).

 

         Dziś tak oto pisze Towarzystwo Strażnica:

 

We wczesnych kopiach Septuaginty imienia Bożego nie zastępowano wyrazem Kýrios, lecz zapisywano je starohebrajskimi literami odpowiadającymi JHWH. Pierwsi naśladowcy Chrystusa znali to imię i je wymawiali” (Strażnica 01.04 2009 s. 30).

 

„Znaleziska te datowano na okres między rokiem 50 p.n.e. a 50 n.e. Tetragramu nie zastąpiono w nich greckimi odpowiednikami słów »Bóg« i »Pan«. Potwierdził się zatem pogląd, iż wczesna wersja Septuaginty zawierała imię Boże” (Strażnica Nr 18, 2002 s. 28).

 

Jednakże najstarsze z ocalałych kopii Septuaginty zawierają imię Jehowa w jego pierwotnej formie hebrajskiej” (Przebudźcie się! Nr 9, 1994 s. 18).

 

         Widzimy, że dla Towarzystwa Strażnica nie ma żadnego znaczenia to, iż kopie Nowego Testamentu, sięgające II wieku, nie mają w cytatach z Septuaginty tetragramu JHWH. Jeśli go nie mają, to znaczy, że z takej Septuaginty korzystali Apostołowie i pozostali autorzy ksiąg Nowego Testamentu. W ich Septuagincie było imię Kyrios. Nic nie zmienia to, że istniały też na przykład w Qumran fragmenty greckie z tetragramem JHWH. Przekłady żydowskie miały swoje cechy, a chrześcijańskie inne.

 

         Towarzystwo Strażnica samo przyznaje pośrednio, że istnieją kodeksy Septuaginty sięgające II wieku (np. Chester Beatty), w których nie zobaczymy tetragramu JHWH (o tym milczy ono!), ale zawierają one imię Kyrios:

 

„Nieco obszerniejsze – lecz późniejsze – jest świadectwo papirusów biblijnych Chestera Beatty’ego. Są to fragmenty 11 kodeksów greckich sporządzonych między II a IV w. Zawierają urywki 9 ksiąg Pism Hebrajskich i 15 ksiąg Pism Chrześcijańskich” (Wnikliwe poznawanie Pism 2006 t. II, s. 382).

 

„Zakupione kodeksy powstały między II a IV wiekiem n.e. Wśród ksiąg Pism Hebrajskich według greckiej Septuaginty są dwie kopie Księgi Rodzaju” (Strażnica Nr 18, 2004 s. 30).

 

„Manuskrypt    Chester Beatty 6

Symbol            963

Data                II wiek n.e.

Język               grecki

Gdzie przechowywany   Dublin i Ann Arbor (Michigan, USA)

Co zawiera        Części Liczb i Powtórzonego Prawa” („Całe Pismo jest natchnione przez Boga i pożyteczne” 1998 s. 313).

 

         Tylko pośrednio Towarzystwo Strażnica przyznało, że manuskrypty Chester Beatty, znane od lat 30. XX wieku , nie zawiarały tetragramu JHWH:

 

Imię »Jehowa« nie ukazuje się w wersji Septuaginty, lecz jest zastąpione greckim słowem ho kyrios (Pan) („Wyposażony do wszelkiego dzieła dobrego” 1954, wydanie polonijne [ang. 1946] s. 61).

 

         Towarzystwu Strażnica można zarzucić manipulację. Przedstawia ono fotokopie fragmentów Septuaginty z tetragramem JHWH i z imieniem Kyrios, ale tylko z I wieku przed Chr. i z V wieku po Chr. (patrz np. Pismo Święte w Przekładzie Nowego Świata 2018 s. 1802-1803). Przez to sugeruje ono, że „odstępcze chrześcijaństwo”, zapewne w IV wieku, usunęło tetragram, wstawiając w jego miejsce słowo Kyrios. Dlaczego ta organizacja nie pokazała fotokopii Septuaginty z II wieku po Chr. i takich samych dawnych fragmentów Nowego Testamentu? Przecież one mają podobny tekst. Nowy Testament właśnie z takiej Septuaginty zawiera cytaty. Czy już w II wieku, a może nawet jeszcze w I wieku, „odstępcze chrześcijaństwo” pozmieniało wszystkie istniejące manuskrypty?

         Trzeba tu dodać, że Towarzystwo Strażnica wielokrotnie i od wielu lat, co najmniej od roku 1944 (patrz Consolation 12.04 1944 s. 26-28), przywołuje manuskrypt Chester Beatty, na przykład dla uwiarygodnienia Biblii i jej tekstu, szczególnie polemizując z tymi, którzy nie dowierzają jej (spis najważniejszych przywołań Chester Beatty patrz Skorowidz do publikacji Towarzystwa Strażnica 2001-2015 2016 s. 297, hasło Manuskrypty biblijne; Watch Tower Publications Index 1930-1985 1986 s. 88). Natomiast nigdy nie wspomina ono, czego uczy ten rękopis w kwestii imienia Bożego, że mowa w nim jest o Kyriosie, a nie o tetragramie.

 

Tylko niektóre kopie Septuaginty zawierały pierwotnie tetragram

 

         Pod koniec roku 2015 Towarzystwo Strażnica, prawdopodobnie po raz pierwszy, tak oto napisało:

 

„Ci, którzy analizują starożytne hebrajskie manuskrypty biblijne, takie jak Zwoje znad Morza Martwego, są zdumieni tym, jak często występuje w nich tetragram cztery hebrajskie litery oznaczające imię Boże. Imię to pojawia się nie tylko w tych starożytnych hebrajskich manuskryptach, ale także w niektórych kopiach greckiej Septuaginty z okresu między II wiekiem p.n.e. a I wiekiem n.e.” (Strażnica 15.12 2015 s. 10).

 

Jeśli tylko „w niektórych kopiach greckiej Septuaginty z okresu między II wiekiem p.n.e. a I wiekiem n.e.” (Strażnica 15.12 2015 s. 10) występował tetragram, to zrozumiałe jest, dlaczego w Nowym Testamencie nie ma JHWH. Po prostu chrześcijanie korzystali z rękopisów z imieniem Kyrios i taką Septuagintę cytowali w Nowym Testamencie.

Patrz też powyżej o papirusach Chester Beatty.

         Kwestię różnych manuskryptów opisuje też J. Lewandowski w swym artykule pt. Czy pisarze Nowego Testamentu „musieli” przepisywać Imię Boże z Septuaginty?

 

http://www.piotrandryszczak.pl/jan_lew_czy_pisarze_nt_musieli_przepisywac_imie_boze_z_septuaginty.html

 

Septuaginta i jej brak natchnienia według Towarzystwa Strażnica

 

         Przypomnijmy dawniejszy stosunek Towarzystwa Strażnica do Septuaginty i kwestii tetragramu oraz Nowego Testamentu i terminu Jehowa w nim:

 

Przez dłuższy czas sądzono, że natchnieni pisarze Chrześcijańskich Pism Greckich nie używali imienia Jehowa, gdyż cytowali z Pism Hebrajskich w przekładzie Septuaginty, w której tetragram został zastąpiony słowami Kýrios lub Theòs. Ale jak już wykazano, argument ten nie ma uzasadnienia” (Wnikliwe poznawanie Pism 2006 t. I, s. 912).

 

         Towarzystwu Strażnica można zarzucić hipokryzję. Przedstawia ono fotokopie fragmentów Septuaginty z tetragramem JHWH (patrz np. Pismo Święte w Przekładzie Nowego Świata 2018 s. 1802), które mają rzekomo potwierdzać, że w Nowym Testamencie było też pierwotnie imię Jahwe, a zarazem naucza, że nie jest ona natchniona!

         W roku 1969 Świadkowie Jehowy znaleźli jakieś przejściowe ‘salomonowe rozwiązanie’ w kwestii natchnienia, pisząc następująco:

 

         „Grecka Wersja Septuaginty Pism Hebrajskich nie była inspirowana duchem Bożym, ale nie była sprzeczna z Bożym duchem” (ang. Strażnica 15.11 1969 s. 687 – The Greek Septuagint Version of the Hebrew Scriptures was not inspired by God’s spirit, but was not contrary to God’s spirit).

 

         Później już nie powtarzano takiej opinii, jak powyższa.

         W pierwszym swoim leksykonie biblijnym wydanym w roku 1971 organizacja ta podała, że Septuaginta nie jest natchniona (patrz Aid to Bible Understanding 1971 s. 834, hasło Inspiration; s. 1030, hasło Language).

         Te same słowa przytoczono w roku 1988 w kolejnym angielskim leksykonie pt. Insight on the Scriptures (także w jego nowym wydaniu z roku 2015 i 2018, t. I, s. 1206; t. II s, 204), a później powtórzono je w polskim wydaniu w roku 2006. Właśnie w naszym języku przytaczamy te słowa, które od roku 1971 powtarzane są niezmiennie:

 

„Przekład ten, zwany Septuagintą, nie powstał pod wpływem natchnienia, niemniej chrześcijańscy pisarze Biblii wielokrotnie przytaczali jego fragmenty” (Wnikliwe poznawanie Pism 2006 t. II, s. 104).

 

„Nie oznacza to, że całe tłumaczenie Septuaginty należy uznać za natchnione” (Wnikliwe poznawanie Pism 2006 t. II, s. 148).

 

         Również w innych publikacjach organizacja ta przeczy natchnieniu Septuaginty, choć się na nią wielokrotnie powołuje, szczególnie w kwestii tetragramu:

 

Prawdziwi chrześcijanie nie uważają, że Septuaginta,Biblia króla Jakuba, Biblia Wiklifa czy jakiekolwiek tłumaczenie Pisma Świętego powstało pod natchnieniem ducha Bożego” (Strażnica wrzesień 2017 s. 21-22).

 

Ten sam fragment powtórzono w roku 2018 (patrz Codzienne badanie Pism Nr 8, 2018 s. 82).

 

         Czyż więc nienatchnione źródło ma gwarantować prawdziwość Biblii i nauki Towarzystwa Strażnica?

         Dlaczego Świadkowie Jehowy do natchnionego Nowego Testamentu wstawiają termin Jehowa na podstawie Septuaginty, którą uważają za nienatchnioną?

         Jeśli zaś „Prawdziwi chrześcijanie nie uważają, że (...) jakiekolwiek tłumaczenie Pisma Świętegopowstało pod natchnieniem ducha Bożego” (Strażnica wrzesień 2017 s. 21-22), to tym bardziej nie musimy nigdy serio brać pod uwagę Biblii Świadków Jehowy i jej argumentów.

         Widzimy, że do początków lat 50. XX wieku Septuaginta nie była wcale potrzebna Towarzystwu Strażnica. Później zaczęto się na nią powoływać, pomimo, że uczono, iż nie jest ona natchniona. Jeśli więc ona nie jest „inspirowana”, jak piszą Świadkowie Jehowy, to tym bardziej nie jest takim ich Przekład Nowego Świata, który jest na ‘nienatchnionej’ Septuagincie oparty w kwestii tetragramu JHWH.

 

Izraelici a natchnienie Septuaginty

 

         Świadkowie Jehowy sami przyznają, że przez długi czas w środowiskach żydowskich uznawano Septuagintę jako natchnioną:

 

„Jak jednak wynika z pism Filona, żydowskiego filozofa z Aleksandrii, oraz historyka Józefa Flawiusza, a także z samego Talmudu, Żydzi w I wieku powszechnie wierzyli, iż Septuaginta jest równie natchniona jak Pisma oryginalne. Pogląd ten niewątpliwie wyrósł na gruncie starań o to, by uznały ją gminy żydowskie na całym świecie” (Strażnica Nr 18, 1998 s. 29).

 

         Dopiero z powodu zaistnienia chrześcijaństwa, które posługiwało się w dużym stopniu Septuagintą, Żydzi odrzucili ją:

 

„Powszechne posługiwanie się Septuagintą w końcu wywołało reakcję Żydów. W dyskusjach z chrześcijanami twierdzili oni na przykład, iż tłumaczenie to jest pełne błędów. W II wieku n.e. społeczność żydowska całkowicie odwróciła się od przekładu, który wcześniej uznawała za natchniony” (Strażnica Nr 18, 1998 s. 31).

 

         Czyli Świadkowie Jehowy poszli w swym naśladownictwie odrzucania natchnienia Septuaginty za Żydami, którzy odrzucili ją, Jezusa i Nowy Testament.

 

Chrześcijanie a natchnienie Septuaginty

 

         Świadkowie Jehowy sami przyznają, że już w dawnych wiekach chrześcijanie uważali Septuagintę za natchnioną:

 

„Niektórzy, w tym współczesny Hieronimowi Augustyn, uważali, iż Septuaginta jest natchniona” (Strażnica Nr 16, 1997 s. 10).

 

         Podając stanowisko Kościoła Katolickiego jego encyklopedia informuje:

 

         „(...) natchnione jest całe Pismo Święte i wszystkie jego części bez wyjątku; charyzmat natchnienia przysługuje tekstowi oryginalnemu i samemu hagiografowi, przekłady Pisma Świętego natomiast są natchnione, jeśli wiernie oddają tekst oryginalny” (Encyklopedia Katolicka Tom XIII, Lublin 2009, szp. 793, hasło Natchnienie Pisma Świętego).

 

         Tak więc uważa się w wielu środowiskach biblijnych, że Septuaginta jest na tyle natchniona, na ile jest zgodna z oryginałem hebrajskim. Ale również przysługuje jej specjalny stopień natchnienia, bo nawet to, że do kanonu Biblii przyjęto siedem Ksiąg z Septuaginty, wskazuje jaki jest stosunek Kościoła Katolickiego do niej.

         Inne fachowe opracowanie katolickie podaje:

 

         „Odpisy i przekłady o tyle są natchnione, o ile zgadzają się z autografami – oryginałami. (...) Jeśli chodzi o przekład LXX, to w pierwszych wiekach po Chr. wielu Ojców Kościoła uważało go za natchniony. Opinia ta, odrzucona przez Hieronima, zyskuje zwolenników w ostatnich latach” (Podręczna Encyklopedia Biblijna ks. E. Dąbrowski, Poznań-Warszawa-Lublin 1959, t. II, s. 140, hasło Natchnienie biblijne).

 

         Natomiast Świadkowie Jehowy, jak widzieliśmy, całkowicie przeczą natchnieniu Septuaginty. Na kim się zatem wzorują?

 

Dlaczego Świadkowie Jehowy odrzucają natchnienie Septuaginty?

 

         Świadkowie Jehowy nie chcą uznać Septuaginty za natchnioną, choć się na nią czasem wybiórczo powołują (np. w kwestii tetragramu). Dlaczego?

         Przyczyną tego jest prawdopodobnie to, że zawiera ona siedem Ksiąg, które oni odrzucają: 1-2 Machabejskie, Mądrości, Mądrości Syracha, Barucha, Judyty.

         Towarzystwo Strażnica tak oto samo pisze o tych Księgach z Septuaginty:

 

         „Chociaż greckojęzyczni Żydzi aleksandryjscy z czasem dołączyli owe apokryficzne księgi do greckiej Septuaginty, uznając je chyba za część poszerzonego kanonu świętych pism, to jednak przytoczona powyżej wypowiedź Flawiusza ukazuje, że nigdy nie włączono ich do kanonu palestyńskiego (jerozolimskiego) i że były w najlepszym razie uważane za księgi drugorzędne, niepochodzące od Boga. Z tego względu ok. 90 r. n.e. synod żydowski w Jawne (Jamnia) wyraźnie wyłączył wszystkie takie pisma z kanonu hebrajskiego” (Wnikliwe poznawanie Pism 2006 t. I, s. 88).

 

         Widać z tego, że Świadkowie Jehowy stali się naśladowcami Żydów palestyńskich, którzy ok. 90 roku ostatecznie odrzucili Jezusa, Nowy Testament i Septuagintę, a nie Żydów z diaspory, którzy zachowali ją i wielu z nich stało się chrześcijanami, cytującymi ją później w Nowym Testamencie (np. Justyn Męczennik w II wieku w Dialogu z Żydem Tryfonem).

 

         Po drugie, Świadkowie Jehowy odrzucają natchnienie Septuaginty dlatego, gdyż ona jako całość nie zawiera ani tetragramu JHWH, ani terminu Jehowa. Owszem, są pewne fragmenty greckie, które zwierają tetragram, ale one nie są kodeksami Septuaginty, tylko pojedynczymi fragmentarycznymi tekstami, a nawet skrawkami. Na dodatek nie są to fragmenty chrześcijańskie, ale żydowskie:

 

         „Tylko najstarsze fragmenty są żydowskie: papirus Rylands G. 458 z II w. przed Chr. i papirus Fu’ad n. 266 z II-I w. przed Chr.” (Podręczna Encyklopedia Biblijna ks. E. Dąbrowski, Poznań-Warszawa-Lublin 1959, t. II, s. 513, hasło Septuaginta,).

 

         Teksty pochodzenia chrześcijańskiego, np. papirusy „Chester-Beatty-Scheide z II-IV w. po Chr. (...) są pochodzenia chrześcijańskiego” (jw. t. II, s. 513) i nie zawierają tetragramu JHWH. Z takich greckich rękopisów korzystali chrześcijanie cytując teksty z nich w Nowym Testamencie. Zawierały one termin Kyrios, a nie tetragram.

Patrz też powyżej o papirusach Chester Beatty.

 

         Te powody nakazują Świadkom Jehowy odrzucać natchnienie Septuaginty, a zarazem powoływać się na nienatchnione (według nich) fragmenty greckie w kwestii tetragramu JHWH, by go na siłę wstawiać do Nowego Testamentu, już jako słowo Jehowa.

 

Inne opinie Towarzystwa Strażnica co do natchnienia

 

         Towarzystwo Strażnica z jednej strony neguje natchnienie Septuaginty, a z drugiej w swej historii miało różne dziwne wypowiedzi o natchnieniu Biblii i jej fragmentów. Miewało też ono inne natchnione ‘dzieła’ oraz odmienne spojrzenie na samo natchnienie (np. natchnienie wypowiedzi demonów). Zakwestionowało też to, że Przekład Nowego Świata jest natchniony.

 

         Natchniona „Biblia w Kamieniu”

 

         Mało dziś kto pamięta, że Towarzystwo Strażnica aż do końca roku 1928, a po polsku nawet jeszcze w roku 1930 (patrz Harfa Boża 1929, 1930 s. ) uczyło o natchnieniu Wielkiej Piramidy, jako „Biblii w Kamieniu”.

         Niedawno Towarzystwo Strażnica potwierdziło swój dawny „wielki szacunek” dla Wielkiej Piramidy:

 

„Ta »Biblia w Kamieniu« jak ją zwano, cieszyła się wielkim szacunkiem przez kilka dziesięcioleci, aż do czasu, gdy w Strażnicy angielskiej z 15 listopada i 1 grudnia 1928 roku (wydanie polskie z 1 i 15 stycznia 1929 roku) wykazano, że do poparcia świadectwa zawartego w Biblii Jehowa nie potrzebował żadnych kamiennych pomników wybudowanych przez pogańskich faraonów i pokrytych demonicznymi znakami astrologicznymi” (Strażnica Nr 1, 2000 s. 9-10).

 

Kiedyś Wielka Piramida według Towarzystwa Strażnica zasługiwała na traktowanie równe z Biblią, jako „natchniony”, „równorzędny świadek”:

 

„W ten sposób przedstawiamy tego »Świadka«, lecz spodziewamy się, że jego świadectwo natchnione tak samo będzie kwestionowane, jak i świadectwo Pisma Świętego, przez księcia ciemności, boga świata tego i przez tych, których umysły są zaciemnione na prawdę” (Przyjdź Królestwo Twoje 1919, 1923 [ang. 1892, 1927] s. 362).

 

         „Wielka Piramida daje dowody i potwierdza pisane Słowo Boże” (jw. s. 360).

 

         „Cudowna harmonia jaką można zauważyć z Pismem Świętem, nie pozwala wątpić, że ten sam duch Boży, który oddziaływał na proroków i apostołów, oddziaływał również i na budujących tę Piramidę” (jw. s. 411).

 

„Nauka zawarta w Wielkiej Piramidzie jest w zupełnej zgodzie z resztą książki. (…). »Nie jest to wcale dodatek do pisanego objawienia; objawienie to jest kompletne, doskonałe i dlatego nie potrzebuje dodatku. Ale jest to silny i  równorzędny  świadek Boskiego planu. Izajasz oznajmia o ołtarzu i słupie w ziemi Egipskiej, »który będzie na znak i na świadectwo Pana zastępów w ziemi Egipskiej«. Poprzedni tekst wskazuje, że będzie to świadek w owym dniu, kiedy wielki Zbawca i Wybawiciel przyjdzie uwolnić z niewoli grzechu«” (Dokonana Tajemnica 1925 [ang. 1917, 1927] s. 287 [pogrubienie tekstu pochodzi od wydawcy książki]).

 

         Książki te reklamowano jeszcze w latach 1929-1930: Wyzwolenie 1929 s. 351; Strażnica 01.11 1929 s. 322; Strażnica 01.04 1930 s. 111; Złoty Wiek 15.07 1930 s. 224.

 

         Nienatchnione fragmenty Biblii

 

         Interesujące jest to, że kiedyś Towarzystwo Strażnica czuło się upoważnione do rozstrzygania tego, co jest w Biblii natchnione, a co nie:

 

         „Niektóre części Biblji nie są natchnione, jak na przykład: słowa Szatana do matki Ewy, słowa obłudnych nauczycieli i faryzeuszy, słowa trzech mężów, obwiniających Hioba, ani słowa proroków Baala, nieprzyjaciół Izraela, ani Piłata, Heroda, ani mężczyzn i niewiast, którzy byli opanowani przez demonów” (Strażnica 15.08 1930 s. 253 [ang. 15.05 1930 s. 154]).

 

         Czy w związku z tym by należało usunąć te fragmenty z Biblii, by nie psuły tekstu natchnionego?

         Jak by wyglądała okrojona Biblia, gdyby wyrzucić z niej, te fragmenty, które nie podobały się Towarzystwu Strażnica?

         Ono z czasem samo zobaczyło swoją absurdalną naukę w tej kwestii i cichaczem się z niej wycofało. Nie przeprowadzano żadnej polemiki z tą wykładnią, by jej nie przypominać i nie wstydzić się jej ponownie.

 

         Natchnione publikacje J. F. Rutherforda

 

         Co nastąpiło po odrzuceniu natchnionej „Biblii w kamieniu” pod koniec roku 1928 (względnie w Polsce w latach 1929-1930)?

         W dawniejszych latach Towarzystwo Strażnica tak podnosiło powagę i ważność swoich publikacji, że pisało nawet o ich natchnieniu, ‘dyktowaniu’ ich przez Jehowę, wpływaniu Boga na pióro pisarza J. F. Rutherforda, czy pilnowaniu przez aniołów Bożych procesu ich powstawania.

         O nowym komentarzu do Apokalipsy pt. Światło, który zastąpił książkę pt. Dokonana Tajemnica, pisano, że Jehowa jest jego autorem:

 

„Obecnie odbiło się na mnie głębokie przekonanie, że żadne ludzkie stworzenie nie jest autorem »Światła«. Że żaden człowiek nie mógł napisać tej książki – i też żaden jej nie napisał. (...) Bracie! – byłeś jedynie użyty za narzędzie do sporządzenia »Światła«. Jehowa jest autorem tegoż pisma, tak jako jest tam wymienione. (...) Czy pismo to pojaśnia Biblję? Tak jest ono prawdziwem pojaśnieniem” (Strażnica 01.07 1931 s. 208 [ang. 01.02 1931 s. 47]). [To wypowiedź J. A. Bohneta, który w pewnym okresie był członkiem zarządu Towarzystwa Strażnica]

 

         Sam Bóg miał w piórze J. F. Rutherforda zamieszczać swe prawdy, które on tylko przelewał na papier:

 

„Drogi Bracie Rutherford: (...) raduję się wielce z błogosławionych prawd, które przychodzą od Jehowy do Twego pióra” (Strażnica 01.06 1933 s. 176 [ang. 01.02 1933 s. 45]).

 

O innej z książek Sędziego napisano wprost, że była prawdziwie „natchniona”:

 

„Drogi Bracie Rutherford: (...) Same słowa, iż podane w tej książce [Preservation] opisy są »zadziwiające«, nie dopełniają dostatecznej ocenie. Stanowi ona coś nadzwyczajnego i prawdziwie jest natchniona” (Strażnica 01.12 1933 s. 364 [ang. 15.08 1933 s. 256]).

 

         Podobno wtedy, bez odrzuconych dziś książek J. F. Rutherforda, nie można było wcale zrozumieć Pisma Świętego:

 

         „Zanim Państwo nie przeczytają komentarzy sędziego Rutherforda, dotyczących tych i setek innych zagadnień, które zajmowały ludzi, Państwo nie mogą zrozumieć Biblji” (Wolność 1932 s. 61).

 

         Dowodzenie prezesa Towarzystwa Strażnica było ponoć „nieomylne”, a takie łączone jest z „natchnieniem”:

 

Sędzia Rutherford  w swem nowem dziele p.t. »Życie« objaśnia idaje nam nieomylny dowódze Słowa Stwórcy, że Jehowa przygotował dla człowieka możność otrzymania wiecznego życia na ziemi (...) Książkę tę w pięknej płóciennej oprawie, z napisem tłoczonym złotem i licznymi ilustracjami wysyłamy...” (Proroctwo 1929 s. 349).

 

         Twierdzono też, że nad powstaniem publikacji Świadków Jehowy czuwają aniołowie Boży:

 

         „Lecz to nie oznacza, że ci, którzy szykują manuskrypt Strażnicy, są inspirowani, ale raczej oznacza, że Bóg używa swoich aniołów i przez nich dogląda, aby jego informacja była dawana jego ludziom w słusznym czasie” (Strażnica 15.10 1935 s. 310 [ang. 15.08 1935 s. 246]).

 

„To nie znaczy, że ci, co przygotowują rękopis »Strażnicy«, są inspirowani, lecz że Pan przez swoich aniołów dogląda, by wiadomości były dane jego ludowi w czasie słusznym” (Bogactwo 1936 s. 279).

 

         Również dziś Towarzystwo Strażnica twierdzi, że wiadomości z jego publikacji pochodzą od Boga, a nie od ludzi:

 

„Literatura ta jest oparta na Słowie Bożym, dlatego podawane w niej pouczenia nie pochodzą od ludzi, lecz od Jehowy” (Strażnica 15.09 2010 s. 13).

 

         Natchnione wypowiedzi demonów

 

         Tu zajmujemy się nową Biblią Świadków Jehowy, wydaną w roku 2018 (po angielsku w 2013 r.).

         Towarzystwo Strażnica wielokrotnie, jak sloganem, posługuje się poniższymi słowami:

 

Całe Pismo jest natchnione przez Boga i pożyteczne do nauczania, do upominania, do prostowania, do karcenia zgodnie z prawymi normami” (2Tm 3:16, Pismo Święte w Przekładzie Nowego Świata 2018).

 

         Interesujące jest to, że ostatni fragment tego tekstu zmieniono w roku 2018, dostosowując go do ‘norm’ związanych zapewne z wykluczaniem:

 

„Całe Pismo jest natchnione przez Boga i pożyteczne do nauczania, do upominania, do prostowania, do karcenia w prawości” (2Tm 3:16, Pismo Święte w Przekładzie Nowego Świata 1997).

 

         Każdy kto zaznajomi się z Biblią Świadków Jehowy zauważy, że w niej słowo „natchnienie” nie ma żadnej wartości. Dlaczego?

         Dlatego, że u Świadków Jehowy „wypowiedzi natchnione” pochodzą również od antychrysta i demonów! Te osoby wypowiadają też „natchnione” słowa!

         Oto teksty z ich Biblii na ten temat, a w pierwszej z nich „natchnienie” nawet jest zestawione z „zwodniczym natchnieniem”:

 

„Jednak natchnione słowo wyraźnie mówi, że w późniejszych czasach niektórzy odpadną od wiary, zwracając uwagę na zwodnicze natchnione wypowiedzi oraz nauki demonów” (1Tm 4:1, Pismo Święte w Przekładzie Nowego Świata 2018).

 

„Ale każda natchniona wypowiedź, która nie uznaje Jezusa, nie pochodzi od Boga, tylko od antychrysta. Słyszeliście, że takie wypowiedzi pojawią się na świecie, i teraz faktycznie już są” (1Jn 4:3, Pismo Święte w Przekładzie Nowego Świata 2018; w ed. 1997 – „natchniona wypowiedź antychrysta”).

 

         „W ten sposób ustalamy, która natchniona wypowiedź jest prawdziwa, a która błędna” (1Jn 4:6, Pismo Święte w Przekładzie Nowego Świata 2018; w ed. 1997 – „natchnioną wypowiedź błędu”).

 

„Potem zobaczyłem, jak z paszczy smoka, z paszczy bestii i z paszczy fałszywego proroka wychodzą trzy nieczyste natchnione wypowiedzi wyglądające jak żaby. W rzeczywistości są to wypowiedzi natchnione przez demony” (Obj 16:13, 14, Pismo Święte w Przekładzie Nowego Świata 2018).

 

         Widzimy z tego, że dla Towarzystwa Strażnica samo słowo „natchniony” nie ma wielkiej wartości, skoro „natchnionymi” są też słowa demonów, antychrysta i błędu.

         Cóż więc znaczy dla nich określenie „natchnione” Słowo Boże? Zapewne zupełnie co innego niż dla większości chrześcijan.

 

         Nienatchniona Biblia Świadków Jehowy

 

         Interesujące jest to, że członkowie Ciała Kierowniczego nigdy nie napisali wprost, że Przekład Nowego Świata nie jest natchniony! Być może nie chcieli oni tym gorszyć swych głosicieli, którzy mogliby stracić wiarę w ten przekład.

         Jednak Towarzystwo Strażnica samo stwierdza w sposób pośredni, że natchnienie nie obejmuje jego Biblii, jak i wszystkich innych przekładów biblijnych:

 

Prawdziwi chrześcijanie nie uważają, żeSeptuaginta, Biblia króla Jakuba, Biblia Wiklifa czy jakiekolwiek tłumaczenie Pisma Świętego  powstało pod natchnieniem ducha Bożego” (Strażnica wrzesień 2017 s. 21-22).

 

Ten sam fragment powtórzono w roku 2018 (patrz Codzienne badanie Pism Nr 8, 2018 s. 82).

         Dla nas słowa te ewidentnie oznaczają, że Przekład Nowego Świata nie powstał „pod natchnieniem ducha Bożego”!

 

         Trzeba tu zaznaczyć, że Towarzystwo Strażnica nigdy nie napisało, że Przekład Nowego Świata jest natchniony. Tak więc nie stwierdziło ono wprost, że jest natchniony, ani iż nie jest natchniony.

         Zresztą trudno by było nazwać natchnionym przekład, który nawet w roku 2018 był rewidowany (w języku angielskim w 2013 r.). Wcześniej też go kilka razy rewidowano, szczególne angielską wersję.

 

         Z drugiej strony Towarzystwo Strażnica sugeruje, a nawet stwierdza, że angielski tekst Przekładu Nowego Świata jest oryginałem, ale wobec innych edycji, na przykład polskiej:

 

„Wydania w innych językach są oparte na przekładzie angielskim” (Prowadzenie rozmów na podstawie Pism ed. 1991 s. 260; ed. 2001, 2010 s. 259).

 

„Wydanie polskiego przekładu Chrześcijańskich Pism Greckich to dopiero początek. Zaplanowano przetłumaczenie całej Biblii. Czy jednak czytelnicy mogą być pewni, że polska wersja językowa będzie równie wierna i konsekwentna jak oryginał angielski? (...) Niemniej komputeryzacja niezmiernie ułatwia zespołowi tłumaczy Biblii osiągnięcie wzniosłego celu, którym jest przetłumaczenie Przekładu Nowego Świata z zachowaniem takiej samej wierności i konsekwencji, jaką się odznacza oryginał angielski” (Przebudźcie się! Nr 9, 1994 s. 19).

 

         „Niniejsze wydanie polskie jest przekładem angielskiej wersji językowej Chrześcijańskich Pism Greckich” (Chrześcijańskie Pisma Greckie w Przekładzie Nowego Świata 1994, Przedmowa s. 5).

 

         Również w roku 2018 podano, że polski Przekład Nowego Świata został opracowany według tekstu angielskiego, a nie na podstawie języków oryginału, to znaczy hebrajskiego, aramejskiego i greckiego:

 

Ta edycja została oparta na angielskim zrewidowanym wydaniu z roku 2013” (Pismo Święte w Przekładzie Nowego Świata 2018 s. 39).

 

         Widzimy zatem jak skomplikowana jest dla Towarzystwa Strażnica kwestia natchnienia. Organizacja ta odbiera natchnienie Septuagincie, odbierała niektórym fragmentom biblijnym i nadawała je swoim dawnym publikacjom i Wielkiej Piramidzie. Równocześnie język angielski z XXI wieku uważa Towarzystwo Strażnica za taki, z którego należy tłumaczyć Biblię na wszelkie inne języki.

 

Na zakończenie składam podziękowanie za pomoc w tworzeniu tego tekstu J. Romanowskiemu z Warszawy.

 

Zgłoś artykuł

Uwaga, w większości przypadków my nie udzielamy odpowiedzi na niniejsze wiadomości a w niektórych przypadkach nie czytamy ich w całości

Komentarze są zablokowane