Włodzimierz Bednarski

H. Oleszyński – czołowy polski zwolennik C. Russella i pierwszy odrzucający Towarzystwo Strażnica oraz niektóre nauki pastora (cz. 4)

dodane: 2021-11-16
W ostatniej części naszego tekstu, o H. Oleszyńskim, opisujemy możliwe reakcje prezesa C. T. Russella, gdyby jeszcze żył, na pomysły chronologiczne jego dawnego wiernego ucznia. Pokazujemy też, jak po śmierci Oleszyńskiego niezależni badacze Pisma Świętego odrzucili jego innowacje.

 

Hipolit Oleszyński – czołowy polski zwolennik C. T. Russella i pierwszy odrzucający Towarzystwo Strażnica oraz niektóre nauki pastora (cz. 4)

 

         W części trzeciej tego artykułu zamieściliśmy poniższy rozdział:

 

H. Oleszyński odrzucający chronologię Russella oraz nową wprowadzoną przez Towarzystwo Strażnica (lata 1925-1930)

 

         W ostatniej części artykułu zamieszczamy Zagadnienia dodatkowe.

 

Zagadnienia dodatkowe

 

         W tym rozdziale omawiamy kwestie dodatkowe, które wybiegają już poza życie Oleszyńskiego, czy są hipotetyczną oceną jego chronologii ze strony Russella. Oto dwa podrozdziały tego tekstu:

 

Co Russell powiedziałby o zmianach chronologicznych Oleszyńskiego?

Porzucenie przez polonijnych badaczy chronologii Oleszyńskiego

 

Co Russell powiedziałby o zmianach chronologicznych Oleszyńskiego?

 

         Już w roku 1894, rok po chrzcie Oleszyńskiego (1893), Russell wypowiedział o swych datach bardzo stanowcze słowa:

 

         „Nie ma potrzeby zmieniać wyliczeń, nawet nie powinniśmy tego robić, ponieważ to nie są nasze daty, lecz Boże” (ang. Strażnica 15.07 1894 s. 1677 [reprint]).

 

         Był on tak pewny swych dat, że nawet propozycja poprawki o jeden rok, z roku 1914 na 1915, nie była przez niego akceptowana (do czasu):

 

         „Pytanie (1909). – (...) Zniesienie władzy Sedekijasza zaznacza Czasy Pogan i jeżeli to miało miejsce w lipcu, czy zatem Czas Pogan nie powinien się kończyć w lipcu? Czy byłby zatem lipiec 1914, czy lipiec 1915?

         Odpowiedź. – Ja nie wiem; nie zastanawiałem się szczegółowo nad tym i nad różnicą która czyni parę miesięcy, lepiej wziąć datę wcześniejszą i być pewnym” (Co kaznodzieja Russell odpowiadał na zadawane jemu liczne pytania 1947 [ang. 1917] s. 54).

 

         Pastor zapewne odrzuciłby propozycje Oleszyńskiego, co do roku 1934 (i 586 r. p.n.e.), tak jak odrzucił podobne daty (587 p.n.e. i 1933), przysłane do jego Strażnicy w roku 1904 w liście jednego z czytelników:

 

„Do autora Brzasku Millenium [Wykładów Pisma Świętego] i wydawcy Zion’s Watch Tower:

Szanowny Panie, ponieważ zmienił pan poglądy na temat Czasów Pogan, to proszę mi pozwolić zasugerować możliwość jeszcze innego błędu. Liczy pan siedemdziesiąt lat niewoli babilońskiej począwszy od obalenia Sedekiasza, ostatniego króla Judy. Proszę jednak zauważyć, że »Chronologia Biskupa Ushera«, cytowana w przypisach naszego powszechnego przekładu Biblii i bazująca na »Kanonie Ptolemeusza«, rozpoczyna okres siedemdziesięciu lat dziewiętnaście lat wcześniej, a mianowicie w pierwszym roku Nabuchodonozora, gdy do niewoli dostał się Daniel i inni wybitni Żydzi, a na ich kraj została nałożona danina. Tak więc, jeśli ów powszechny sposób liczenia byłby poprawny, oznaczałoby to, że »czasy pogan« rozpoczynałyby się dziewiętnaście lat później, niż pan obliczył, a mianowicie w roku 587 p.n.e. a nie w 606 p.n.e. To zaś z kolei oznaczałoby, że kończyłyby się także o 19 lat później, niż pan obliczył, w październiku 1933 roku, zamiast w październiku 1914. Co pan na to powie? Czy ma pan na tyle pokory, by uznać, że rzuciłem na tę sprawę pewne nowe światło, a że pan i wszyscy czytelnicy Brzasku [Wykładów Pisma Świętego] »całkowicie się myliliście«, chodząc w ciemnościach? (...) Przesunięcie o dziewiętnaście lat, jak sugeruje to powyżej ów brat, czy choćby zmiana o jeden rok, wpłynęłyby na wszystkie proroctwa czasowe z III tomu Brzasku [Wykładów Pisma Świętego]. Okresy 1260, 1290, 1335 oraz 2300 dni z Proroctwa Daniela zostałyby wykolejone, utraciłyby piękny związek wynikający z równoległości dyspensacji” (ang. Strażnica 01.10 1904 s. 3436, 3438).

 

         Przywoływany biskup anglikański Usher żył w latach 1581-1656 i jak widać, już wtedy znany był rok 587 p.n.e., związany z niewolą babilońską.

Widzimy, że główną argumentacją Russella za rokiem 606 było to, że pasuje on do wszystkich innych jego wyliczeń. Jednak tamte wymienione ‘wyliczanki’ pastora, co do jednej, zostały z czasem odrzucone przez Towarzystwo Strażnica. Wszystko to zostało „wykolejone”. Russell tak pisał o tym możliwym „wykolejeniu”, które także później proponował Oleszyński:

 

„Zauważcie, jakie ogólne zamieszanie wynikłoby w rezultacie wprowadzenia sugerowanych powyżej zmian. Przedłużyłoby to pozaobrazowe jubileusze o dziewiętnaście lat, czyniąc Pańską obecność oraz »czasy naprawienia wszystkich rzeczy« w każdym sensie nieaktualnymi aż do daty 1874 plus 19, czyli roku 1893. Z kolei skróciłoby to wiek żydowski o 19 lat, a w związku z tym, zgodnie z równoległościami (Wykłady Pisma Świętego, tom II, rozdz. VII) skróciłoby to jednocześnie wiek ewangeliczny. Oznaczałoby to, że »żniwo« ewangeliczne musiałoby rozpocząć się (19 plus 19) 38 lat przed październikiem 1874 r. W związku z tym żniwo rozpoczynające się w roku 1836 kończyłoby się 40 lat od tej daty, czyli w roku 1876. To znowu oznaczałoby, że obecność Pańska powinna nastąpić w roku 1836, a nie w 1874, zgromadzenie »śpiących świętych« w roku 1840, zamiast w 1878, a zakończenie zbiorów »pszenicy« w roku 1876, zamiast w 1914, kiedy to jednocześnie ma nastąpić spalenie »kąkolu« w światowym »czasie ucisku«.” (ang. Strażnica 01.10 1904 s. 3437 [reprint] – Note the confusion that would result all along the line from the one change above suggested. It would extend the Jubilee antitype nineteen years, making the Lord's presence and “times of restitution” not due in any sense until A.D. 1874 plus 19 - 1893 A.D. On the contrary, it would shorten the Jewish age nineteen years, and thus, according to the parallels (MILLENNIAL DAWN, Vol. II., Chap. vii.), would shorten the Gospel age also, and show the harvest as due (19 plus 19) 38 years before October, 1874,--that is to say, it would involve the idea of the Gospel “harvest” beginning 1836 A.D. and ending 40 years later, in 1876 A.D. And this would involve the thought of the Lord's presence in A.D. 1836, instead of 1874, the gathering of the sleeping saints in 1840, instead of 1878, and the end of the harvesting of the "wheat" in 1876, instead of 1914 A.D., as the time when the burning of the “tares” in the world's “time of trouble” would have been due.).

 

         Russell wielokrotnie powtarzał, że nie można nawet „o jeden rok” zmieniać jego chronologii, a cóż dopiero o 19 lat, co zrobił później Oleszyński:

 

         „Gdybyśmy dodali jeden rok (...) Każdy łatwo pojmie, że taka zmiana popsułaby od razu całą zgodność tej równoległości. Gdybyśmy natomiast ujęli jeden rok w Chronologicznych obliczeniach, to zamieszanie byłoby tak samo wielkie...” (Nadszedł Czas 1919, 1923 [ang. 1889, 1927] s. 272).

 

„Ten sam Wszechwiedzący dał nam dowód w tych równoległych Dyspensacyach (oznaczony określeniem »w dwójnasób« Izraela), że należy przyjąć obecność Pańską, trwanie żniwa i pracę restytucyjną (zaczynającą się powrotem łaski dla Izraela). Ale równocześnie dowód ten tem bardziej potwierdza poprawność innych proroczych wywodów, oraz dokładność Chronologii. Zauważmy bowiem, że gdyby Chronologia lub choćby którykolwiek z tych okresów czasu zmienił się chociaż o jeden rok, zaraz uległaby zniszczeniu cała piękność i moc przekonywująca tej równoległości. Naprzykład, gdyby Chronologię zmieniono choćby o jeden rok, ujmując lub dodając – gdybyśmy dodali jeden rok przypuśćmy do okresu Królów lub Sędziów, lub gdybyśmy ujęli jeden rok – już cała równoległość byłaby zepsuta. Gdybyśmy dodali jeden rok to pierwszy z okresów Izraela wynosiłby 1846 lat, a »w dwójnasób«, czyli druga połowa, zaczynałaby się o jeden rok później, podczas gdy z drugiej strony taka zmiana w Chronologii posunęłaby cykle Jubileuszowe o jeden rok wcześniej, t. j. na R. P. 1871, podczas gdy Czasy Pogan nie byłyby wcale tem dotknięte. Każdy łatwo pojmie, że taka zmiana popsułaby od razu całą zgodność tej równoległości. Gdybyśmy natomiast ujęli jeden rok w Chronologicznych obliczeniach, to zamieszanie byłoby tak samo wielkie...” (Nadszedł Czas 1919, 1923 [ang. 1889, 1927] s. 271-272).

 

         „Harmonia proroczych okresów stanowi jeden z najmocniejszych dowodów poprawności naszej chronologii. Zazębiają się one jak tryby doskonałej maszyny (…) zmiana chronologii choćby o jeden rok zniszczyłaby całą harmonię” (ang. Strażnica 15.08 1904 s. 3415 [reprint]).

 

         „Przypominamy wam znowu, że słabe punkty chronologii zostały uzupełnione różnymi proroctwami, które się z nimi zazębiają w tak znaczący sposób, że wiara w Chronologię staje się prawie wiedzą, iż jest ona poprawna. Zmiana jednego roku zakłóciłaby harmonię pięknych paraleli...” (ang. Strażnica 01.10 1907 s. 4067 [reprint]; te same słowa patrz ang. Strażnica 15.12 1913 s. 5368 [reprint]).

 

Słowa Russella powtórzono też w czasach prezesa Rutherforda, gdy już jednak rozpoczęto wprowadzać zmiany w chronologii:

 

         „Wiele lat temu Pastor Russell rozważał gruntownie to wszystko i oświadczył w artykule, który niedługo przedrukujemy, że zmiana o jeden rok zburzyłaby cały system chronologiczny” (Strażnica 01.08 1922 s. 236 [ang. 15.06 1922 s. 187]).

 

         Natomiast w roku 1910 Russell wspominał, przemawiając do Żydów, że gdyby jego wyliczenie roku 1914 było wadliwe, „to mielibyśmy różnicę jedynie osiemnastu lat, co dałoby nam datę 1932 roku” i wskazywałoby to na rok 588 przed Chr. (zdetronizowanie Sedekiasza):

 

„[Kazanie z roku 1910 pt. Syjonizm w proroctwie] Na ile udało mi się to ustalić, rokiem zdetronizowania Sedekiasza był rok 606 przed Chrystusem. Według takiego obliczenia 2520 lat pogańskiej dzierżawy władzy ma upłynąć w październiku roku 1914. Są niektórzy, co utrzymują, że zdetronizowanie Sedekiasza powinno się datować na rok 588 przed Chrystusem. Gdyby to było zgodne z prawdą, to mielibyśmy różnicę jedynie osiemnastu lat, co dałoby nam datę 1932 roku. W moim jednak przekonaniu przypada to raczej na rok 1914” (Pastor Russell’s Sermons 1917 s. 480; tekst polski cytowany według Kazania Pastora Russella 2012 s. 480 [wyd. „Straż”, Białogard]).

 

         Te słowa o roku 1932 zapewne miały uspokoić Żydów, którzy być może nie wierzyli za bardzo w bliski już rok 1914 i obiecywane im błogosławieństwa.

Nie widać tu już pewności Russella co do słuszności swoich wyliczeń.

         Widać z powyższego, że Russell dla Żydów był nawet skłonny przenieść swoje obietnice na rok 1932. Jednak w roku 1932 Towarzystwo Strażnica odrzuciło swoją naukę o Żydach. W tym samym roku wybory w Niemczech wygrała partia Hitlera, który nienawidził Żydów.

 

         W jednym z tomów Wykładów Russell przedstawił pewne dywagacje dotyczące „tego pokolenia” (Mt 24:34). Określał, kiedy ono się rozpoczęło i jak długo ma trwać. Wymienił między innymi rok 1833, do którego proponował dodać okres 100 lat, co dawałoby rok 1933 (zamykający okres „tego pokolenia”). Oczywiście Russell stawiał przede wszystkim na rok 1914, ale rok 1933 był zapewne dla niego jakąś dalszą granicą, gdyby tamta data nie dała oczekiwanego rezultatu:

 

         „Kto woli może bez sprzeczności powiedzieć, że można wiek zacząć liczyć tak dobrze od ostatniego znaku, czyli od spadania gwiazd, jak również od pierwszego znaku, czyli od zaćmienia się słońca i księżyca; a wtedy stulecie zaczynające się od 1833 roku będzie jeszcze dalsze od zakończenia się. Wielu ludzi żyje, którzy byli świadkami spadania gwiazd. Ci, co idą wraz z nimi w świetle obecnej prawdy nie wyglądają rzeczy będących już, jako mających przyjść, lecz czekają na dokonanie się spraw będących już w toku” (Walka Armagieddonu 1919 s. 747-748).

 

         W kluczowym roku 1914 tuż po minięciu oczekiwanego października pastor tak oto powiedział o swej najważniejszej dacie, doprowadzającej go do roku 1914:

 

„Stwierdziliśmy również, że, jak wynika z Biblii, datą, kiedy królestwo zostało zabrane od ostatniego króla z rodu Dawida, króla Sedekiasza, był rok 606 p.n.e. (Nie mówimy, że nie był to rok 605, ani 607, ale, na ile dokładnie umiemy to określić, był to rok 606 p.n.e.)” (ang. Strażnica 01.11 1914 s. 5564 [reprint]).

 

         Jak widzieliśmy, przed rokiem 1914 Russell uczył, że każda zmiana jego chronologii o jeden rok wykolei wszystkie jego wyliczenia.

Czego zaś uczył w roku 1914? Otóż czegoś całkiem odwrotnego, pisał o chronologii, „że może być nieakuratną i może się różnić o rok, lub kilka lat”:

 

„[1914 r.] W sprawie chronologii przypominamy to, cośmy już wyrazili w Wykładach Pisma Św., to jest chronologia jest przedmiotem, który nie może być zupełnie wiadomym. W drugim tomie wykazaliśmy, iż chronologia tam przedstawiona na ile możemy udowodnić, jest najlepszą i najakuratniejszą według Biblii. Wykazaliśmy także, iż Biblia nie podaje chronologicznie dni, tygodni lub miesięcy, lecz podaje pewne okresy w grupach, a zatem zawsze jest powód, aby przy chronologii zastosowywać i wiarę. Zaznaczyliśmy tam, że według naszego wyrozumienia, ta chronologia jest dobra a jednocześnie przyznaliśmy, że może być nieakuratną i może się różnić o rok, lub kilka lat; jednak niektóre proroctwa biblijne zdają się zgadzać z tą chronologią, przez co ona wydaje się nam, że Pan Bóg sprawiał, ażeby podług niej liczyć, i ja ją używam z wiarą i według niej działam. Wierzę, iż części proroctw zupełnie odpowiadają chronologii i wszystka działalność Boża jest z nią połączona” (Co kaznodzieja Russell odpowiadał na zadawane jemu liczne pytania 1947 [ang. 1917]s. 68).

 

         Jeśli chodzi o słowa o swojej chronologii, „przyznaliśmy, że może być nieakuratną i może się różnić o rok, lub kilka lat”, rzekomo uwzględnione w tomie drugim (Nadszedł Czas), to Russell nie napisał prawdy. Powyżej cytowaliśmy fragment z tego tomu (Nadszedł Czas 1919, 1923 [ang. 1889, 1927] s. 271-272) i wynikają z niego zupełnie inne wnioski.

         To nie wszystko, bo w tomie tym Russell ‘wykłócał się’ o każdy rok z chronologią Ushera (jw. s. 52-55), która nie była zgodna z jego obliczeniami. Podsumowuje te kwestie słowami: „lepiej i pewniej jest polegać na Biblii, aniżeli na kalkulacyach ludzkich” (jw. s. 54). Jeśli więc pastor uważał, że „polegał na Biblii”, to czemu później pisał, że może się mylić o „kilka lat”, a chronologia jego może być „nieakuratną”?

         Widać też z tego, że nowa wypowiedź Russella z roku 1914 była niezgodna z zapewnieniami z tomu Nadszedł Czas, który nadal był drukowany po roku 1914, aż do roku 1927.

 

         Widać z tego, że to co proponował Oleszyński, to istna rewolucja. Bo nie tylko odrzucał on rok 606 i 1914, ale i rok 1872 oraz 1874 (powrót Chrystusa). Russell, akceptując te zmiany, musiałby na nowo napisać Wykłady Pisma Świętego.

         Z drugiej strony pastor, jeszcze przed Oleszyńskim, wymieniał rok 588 i 1932, choć tylko dla uspokojenia Żydów.

 

         Co jeszcze powiedziałby Russell swemu uczniowi?

         Pewnie przypomniałyby mu swoje słowa z roku 1907 powtórzone w roku 1913:

 

         „Wiedza i wiara odnośnie chronologii

Pewien Drogi Brat pyta: czy możemy czuć się absolutnie pewni, że chronologia przedstawiona wWykładach Pisma Świętego jest dokładna?

 (...) Najlepsze lekarstwo, najlepszy środek zaradczy na zatrutą wiarę w obecną prawdę, jest uważny przegląd tego co powiedziane jest w tomach Wykładów Pisma Świętego. Jeżeli to nie pomoże, to nie ma nic innego, co moglibyśmy zalecić. Nie zapominajmy, że były pewne warunki doprowadzające nas do światła prawdy i te warunki muszą być podtrzymane jeżeli chcemy w tym świetle pozostać” (ang. Strażnica 01.10 1907 s. 4067 [reprint]; te same słowa patrz ang. Strażnica 15.12 1913 s. 5368 [reprint] – KNOWLEDGE AND FAITH REGARDING CHRONOLOGYA DEAR Brother inquires, Can we feel absolutely sure that the Chronology set forth in the DAWN-STUDIES is correct? (...) The best medicine, the best antidote for a poisoned faith in Present Truth, is a careful review of the presentations of the DAWN-STUDIES. If that fails we know nothing to recommend. But let us not forget that there were conditions precedent to our admission into this light, and that those conditions must be maintained if we would stay in the light).

 

         Warto wspomnieć, jak w przeszłości Russell traktował tych, którzy zgłaszali wątpliwości w kwestii jego chronologii.

Frederick Zydek, historyk opisujący życie Russella, podaje w swoim dziele, że w styczniu 1895 roku odszedł z Towarzystwa Strażnica jeden z członków zarządu. J. B. Adamson był skłócony z Russellem, między innymi odrzucając rok 1914 (!):

 

         „Russell i inni członkowie personelu w Domu Biblijnym robią co mogą, by przekonać J. B. Adamsona do poglądów Charlesa, w tym do daty 1914. Pozostaje jednak nieprzekonany i w dalszym ciągu próbuje odwodzić innych pracowników od Russellowskiej idei. (...) w styczniu 1895 roku składa on pisemną rezygnację ze stanowiska w zarządzie, pakuje swoje rzeczy i opuszcza Dom Biblijny” (Charles Taze Russell. Jego życie i czasy. Człowiek, Millennium i posłannictwo F. Zydek, Wydawnictwo Straż, Białogard 2016, s. 171).

 

W roku 1894, w trakcie trwania konfliktu, Russell publikuje w Strażnicy słynne swe słowa o roku 1914:

 

„(…) nasi czytelnicy piszą do nas pytając, czy przypadkiem nie został popełniony błąd odnośnie daty 1914 roku. (…) Nie widzimy powodu do zmiany obliczeń, nie możemy też ich zmienić, nawet gdybyśmy chcieli. Wierzymy, że są one datami Bożymi, nie naszymi. Pamiętajmy jednak, że koniec roku 1914 nie jest datą początku, lecz datą końca czasu ucisku” (ang. Strażnica 15.07 1894 s. 226 [s. 1677, reprint]; cytat za Kryzys sumienia R. Franz 2006, s. 219 [tam też fotokopia całego artykułu z tymi słowami]).

         Por. Charles Taze Russell. Jego życie i czasy. Człowiek, Millennium i posłannictwo F. Zydek, Wydawnictwo Straż, Białogard 2016, s. 169.

 

         F. Zydek pisze, że wątpliwości Adamsona w kwestii roku 1914 podzielali też inni współpracownicy Russella:

 

„S. D. Rogers (...) Otto von Zech, J. B. Adamson, członek zarządu, oraz kilka innych osób mających odmienne zdanie niż Charles publikują pismo, w którym nazywają go papieżem, kwestionują wybrane przez niego daty początku Tysiąclecia i nie zgadzają się z nim w innych sprawach” (Charles Taze Russell. Jego życie i czasy. Człowiek, Millennium i posłannictwo F. Zydek, Wydawnictwo Straż, Białogard 2016, s. 168).

 

         „Wątpliwości Adamsona odnośnie znaczenia daty 1914 jako punktu zwrotnego w historii chrześcijaństwa odbijają się echem także wśród innych pracowników Domu Biblijnego. Najbardziej głośni zostają zwolnieni ze swych stanowisk, ale wielu z tych, którzy byli sceptyczni co do tego tematu, zmieniła[o] swoje myślenie po tym, jak Charles i Maria organizują w Domu Biblijnym specjalne spotkanie, by jeszcze raz przedstawić całe nauczanie. Krytycy oraz obiekcje wobec daty wciąż rosną w siłę poza obrębem ruchu. Charles jednak pozostaje niezrażony tymi, którzy nie zgadzają się z jego interpretacją Pisma Świętego i chronologią wydarzeń, które według niego są odsłaniane w Boskim planie. Choć często jest zasmucony odchodzeniem tych, którzy popadają w sprzeczność z jego koncepcjami, jest całkowicie oddany swojej wizji i tym ciężej pracuje, by dopilnować, żeby była ona słyszalna. Nie zwlekając, ucisza burze wątpliwości krążących wśród części jego personelu i na jakiś czas sprawy wracają do normy” (Charles Taze Russell. Jego życie i czasy. Człowiek, Millennium i posłannictwo F. Zydek, Wydawnictwo Straż, Białogard 2016, s. 171).

 

         Widzimy zatem, co prawdopodobnie spotkałoby Oleszyńskiego, gdyby za życia Russella zaczął kwestionować jego chronologię.

 

Czym można usprawiedliwić wprowadzanie przez Oleszyńskiego zmian w chronologii pastora? Otóż tym, że przynajmniej trzy razy za życia Russella Towarzystwo Strażnica podało w swym czasopiśmie informacje, co należy zmienić w Wykładach Pisma Świętego. Wśród podanych korekt były też zmiany chronologiczne.

         Już w roku 1909, a więc w 5 lat po wydaniu ostatniego tomu Wykładów, podano spis miejsc do korekty w tomach I, II, III, V i VI. Opublikowano je w czasopiśmie Towarzystwa Strażnica (ang. Strażnica 15.09 1909 s. 4477-4478, reprint). Uwzględniono te korekty w kolejnych edycjach Wykładów.

W roku 1915 w angielskiej Strażnicy z 1 marca (s. 5649, reprint) znów w dwóch tomach (II i III) nakazano nanieść poprawki chronologiczne.

         Następnie w specjalnych Przedmowach Autora z 1 października 1916 roku wspomniano o zmianie w rozumieniu spełniania się zapowiedzi związanych z chronologią. Te Przedmowy zamieszczone są w Wykładach wydawanych w latach 1917-1927.

         Choć schorowany Russell nie miał już pewnie sił nanosić poprawek chronologicznych, bo miesiąc później zmarł, ale pozostawiając te same daty, nadał im inne znaczenie. Oto przykładowe słowa z tomu drugiego:

 

         „Naturalnie nie mogliśmy wiedzieć w roku 1889, t. j. w chwili pisania tego tomu, czy data 1914 roku, tak jasno naznaczona w Biblii, jako koniec użyczonej Poganom władzy panowania nad światem, akuratnie oznacza, że w czasie tym Poganie rzeczywiście będą pozbawieni władzy w zupełności, czy też, że władza ta będzie im wtedy odmówioną, a oni stopniowo będą jej pozbawieni. Teraz wierzymy, że to ostatnie tłumaczenie jest zgodne z zamiarem Pańskim; albowiem akuratnie w roku 1914 wspomniane tu królestwa pogańskie rozpoczęły wielką walkę światową, która według proroctwa biblijnego zakończy się wreszcie kompletnem obaleniem wszystkich ludzkich rządów i otworzy drogę do założenia Królestwa umiłowanego Syna Bożego. Nie możemy sięgnąć wzrokiem poza zasłonę; nie możemy wiedzieć o rzeczach, jakie rozwijają się teraz pod kierownictwem naszego pełnego chwały Pana i wywyższonych już członków Jego Kościoła. (...) Wiemy natomiast, że zaczynający się teraz czas Wielkiego Ucisku odpowiada całkiem ściśle Boskiej zapowiedzi po czasie i warunkach założenia Królestwa Mesyaszowego” (Nadszedł Czas 1919 s. III).

 

         „Autor przyznaje, że w tym tomie wyraża jasno myśl, iż święci Pańscy mogą spodziewać się połączenia z Panem w Jego chwale, przy końcu Czasów Pogan. Była to naturalna pomyłka, ale Pan dopuścił jej dla pobłogosławienia Swego ludu. Przekonanie, że Kościół Chrystusowy będzie zgromadzony i wywyższony przed październikiem 1914 roku, wywarło ogromnie uświęcający wpływ na tysiące sług Bożych, a za to wszyscy oni muszą błogosławić Pana – chociaż nawet stało się to przez pomyłkę. Zaprawdę, wielu jest takich, którzy dziękują Bogu, że wywyższenie Kościoła i osiągnięcie wszystkich Jego nadziei nie nastąpiło jeszcze w czasie przez nas wyczekiwanym. Gdyż teraz my, słudzy Pańscy, mamy dalszą sposobność uzupełnienia swojej świątobliwości i uczestniczenia wraz z naszym Mistrzem w dalszem głoszeniu Jego posłannictwa przed ludźmi. Pomyłka nasza jednak nie odnosiła się do zakończenia Czasów Pogan, wyciągnęliśmy tylko fałszywy wniosek, nie upoważniony przez Pańskie Słowo. Widzieliśmy w Biblii pewne równoległości pomiędzy Wiekiem Żydowskim i Wiekiem Ewangelii; powinniśmy zauważyć, że te równoległości doprowadzają nominalne systemy w obu wypadkach do zniszczenia, a nie wskazują czasu wywyższenia do chwały Nowego Stworzenia. To wyjaśnienie pomoże czytelnikowi w badaniu tomu »NADSZEDŁ CZAS«. Nie wątpimy, że podobnie jak przedtem, tak i teraz spłynie błogosławieństwo Pańskie na tysiące tych ludzi, którzy pilnie zbadają ten tom. Aby tak się stało, zanosi modły autor,

         CHARLES T. RUSSELL. Brooklyn, N. Y., 1 paźdz. 1916” (Nadszedł Czas 1919 s. IV).

 

         Tak więc Oleszyński po części naśladował Russella we wprowadzaniu swoich innowacji chronologicznych. Czy miał do tego jakieś upoważnienie? Zapewne nie. Dlatego później wypominano to jemu, jak i jego następcom.

 

         Po śmierci Russella także Rutherford nawiązał do „wykolejenia” całej chronologii („wytrąci z równowagi całą naszą chronologię”), gdy się zmieni obowiązujące daty i obliczenia. Nie polemizował on w roku 1922 z Oleszyńskim (bo dopiero w 1925 r. opisał on swoje wnioski), ale z PBI:

 

„Jeżeli wnioski jego przeciwników o chronologii są słuszne, to w takim razie wszystko, co okazało się w roku 1914 i potem musi być odrzucone jako dowód królestwa Mesyaszowego. (...) Taka zmiana wytrąci z równowagi całą naszą chronologię i zniszczy wartość dat 1874, 1878, 1910, 1914 i 1918” (Strażnica 15.06 1922 s. 187 [ang. 01.05 1922 s. 139]; Co mówi Pismo Święte o powrocie naszego Pana? – Jego parousia, epifania i apokalupsis 1923 s. 86).

 

         Rutherford nawiązał też do wspominanych lat 1933 i 1934 i roku 587 przed Chr:

 

         „A znowu oświadczają oni, że »Sedekiasz dostał się do niewoli i Jeruzalem upadło w roku 587 P. Chr., co wykazuje, że zupełny koniec czasów pogan i upadek rządów pogańskich ma nastąpić w 1934 roku.« (Można od razu widzieć, jak oświadczenia te są sprzeczne ze sobą).

Inni oponenci powiadają, że Nabuchodonozor rozpoczął swoje panowanie w czwartym roku Jehoakima; że niewola izraelska na rzecz Babilonu zaczęła się w tym samym roku; że spustoszenie zaczęło się w dziewiętnastym roku panowania Nabuchodonozora; że czwarty rok Jehoakima i pierwszy rok Nabuchodonozora był rokiem 606 P. Chr. i że spustoszenie zaczęło się w dziewiętnaście lat potem, co wskazuje, że obalenie państw chrześciańskich nastąpi w 1933 roku” (Strażnica 15.06 1922 s. 181 [ang. 01.05 1922 s. 133]).

 

         Porzucenie przez polonijnych badaczy chronologii Oleszyńskiego

 

         Cała chronologia Oleszyńskiego (zm. 1930) odrzucona została przez badaczy Pisma Świętego (tak zwanych Wolnych) w jakiś czas po jego śmierci.

Jednak jeszcze na początku lat 30. XX wieku, między innymi chronologia Oleszyńskiego, była przeszkodą do scalenia grup badackich (inni badacze uznawali prawie całą spuściznę chronologiczną Russella). Badacze Wolni pisali, że stawiano im zarzut, „że rządzimy się duchem Oleszyńskiego” (Straż Nr 1, styczeń 1932 s. 5). Jednak w roku 1942, gdy nastąpiło połączenie dwóch polonijnych grup badaczy (Wolnych i tak zwanych Brzaskowców), jego wyliczenia chronologiczne nie stanowiły już pola sporu.

 

         Przypominamy, że w roku 1932 w USA została zarejestrowana druga polonijna grupa badaczy Pisma Świętego, tzn. Polish Bible Students Association, czyli Stowarzyszenie Badaczy Pisma Świętego (kształtowała się ona już w latach 1927-1931). To efekt zawodu roku 1925 i odrzucenia przez Towarzystwo Strażnica w roku 1927 Russella jako „sługi wiernego i roztropnego”. Podobne reakcje miały miejsce w Polsce:

 

„Rok 1925 czasem rozdzielania (...) Nie oznaczało to bynajmniej końca problemów. W całym kraju część braci służyła Bogu przede wszystkim ze względu na nagrodę w niebie, którą według swego przekonania mieli otrzymać najpóźniej w roku 1925. Kiedy ten rok minął, wielu osłabło duchowo lub nawet odpadło. W tym czasie bardzo zaktywizowały się różne ugrupowania opozycyjne, usiłujące podkopać albo wręcz przejąć nasze zbory. Trzy z nich przetrwały do chwili obecnej” (Rocznik Świadków Jehowy 1994 s. 187-188).

[Wspomniane trzy grupy badackie w Polsce to: Stowarzyszenie Badaczy Pisma Świętego; Zrzeszenie Wolnych Badaczy Pisma Świętego; Świecki Ruch Misyjny „Epifania”]

 

         Powyższa grupa badaczy Pisma Świętego wydawała w USA od roku 1932 czasopismo pt. Brzask Nowej Ery czyli Zwiastun Obecności Chrystusa (od roku 1937 zamiast słowa „czyli” litera „i”) i dlatego badaczy tych zwano Brzaskowcami.

         Pierwsze delikatne zaproszenia do współpracy przesłano przyszłym, niezarejestrowanym jeszcze Brzaskowcom, w roku 1931 (patrz Straż Nr 1, styczeń 1931 s. 8-9). Natomiast propozycje połączeniowe pojawiły się w USA w roku 1932, ale rozmowy zakończyły się wtedy fiaskiem (patrz Straż Nr 1, styczeń 1932 s. 2, 3-7; Straż Nr 11, listopad 1933 s. 162, 170-174).

https://wydawnictwostraz.org/images/stories/dawne_1933/S1933_11.pdf

 

         W roku 1932 sprawę ewentualnego łączenia się Brzaskowcy odsunęli w czasie:

 

         „Wniosek:—Ażeby sprawa z braćmi »Wolnymi« (co do stanowiska jakie ma zająć komitet w celu połączenia) pozostawić w zawieszeniu do następnej Gen. Konwencji. Wszystkie powyższe Wnioski zostały przyjęte jednogłośnie....” (Brzask Nowej Ery czyli Zwiastun Obecności Chrystusa Nr 8, sierpień 1932 s. 123).

 

         W roku 1933 widoczne było dalsze zniechęcenie Brzaskowców w kwestii pertraktacji z badaczami Wolnymi:

 

         „Sprawę połączenia z braćmi »Wolnymi« pozostawić w spokoju” (Brzask Nowej Ery czyli Zwiastun Obecności Chrystusa Nr 10, październik 1933 s. 150).

 

         W roku 1934 badacze Wolni wyjaśnili swoim „oponentom”, że „na obliczeniach chronologicznych, oświadczamy otwarcie, iż zostały popełnione omyłki tak w tomach, jak i w artykułach Straży”:

 

„Otóż oponenci nasi czepiają się pewnych rzeczy o chronologji, o znaczeniu pewnych przypowieści itp., o jakich swego czasu było nieco w Straży i na podstawie tych rzeczy wmawiają w nieuświadomionych, że odrzuciliśmy prawdę, odrzuciliśmy tomy itp. Czy nie jest to dziwnem i charakterystycznem, gdy się zważy, że ci sami ludzie przez wiele lat popierali i pomagali głosić różne błędy »sędziego«, które sprzeciwiały się zasadniczym naukom tak tomów jak i Pisma świętego? Gdzie wtenczas była ich troska o czystość nauki, albo ich troska o tomy? Co do czynionych nam zarzutów, oświadczamy stanowczo, że są one fałszywe. Tomów nigdyśmy nie odrzucili ani nie odrzucamy. Tomy, jak i wogóle nauki brata Russella uznawaliśmy zawsze i uznajemy dotąd za właściwsze i logiczniejsze, aniżeli jakiekolwiek dzieła biblijne napisane przed nim lub po nim. Lecz to wcale nie znaczy, że uznawaliśmy brata Russella i jego dzieła za nieomylne, na równi z Pismem świętem. Tylko papiestwo rości sobie pretensje do nieomylności. Brat Russell zawsze mówił o sobie, że jest omylnym, więc i my nie przypisujemy nieomylności jemu, ani jego dziełom, ani Straży. Oświadczamy jednak, że, na ile my Prawdę dotąd pojmujemy, to nauki brata Russella co do prawd fundamentalnych takich jak okup, usprawiedliwienie, poświęcenie, powołanie itp. nie zawierają w sobie żadnych omyłek i poprawione być nie mogą. Natomiast w naukach niefundamentalnych, a szczególnie w pewnych wnioskach, opartych na obliczeniach chronologicznych, oświadczamy otwarcie, iż zostały popełnione omyłki tak w tomach, jak i w artykułach Straży. Powtarzamy, że powyższe oświadczenie co do omylności wniosków opartych na obliczeniach chronologicznych stosujemy nie tylko do podobnych wniosków, znajdujących się w tomach, ale także do tych, które kilka lat temu znajdowały się w niektórych artykułach Straży. Dalekimi jesteśmy od lekceważenia lub wyszydzania jakichkolwiek nauk odnoszących się wprost lub pośrednio do Słowa Bożego, oświadczamy jednak, że takie rzeczy jak chronologja, równoległość dyspensacji, kalkulacje na podstawie jubileuszów, znaczenie różnych przypowieści itp., nie są wcale naukami podstawowemi. To znaczy, że znajomość tych rzeczy nie jest konieczna do zbawienia” (Straż Nr 5, maj 1934 s. 74).

 

         W roku 1935 Brzaskowcy skrytykowali obie chronologie, Rutherforda i Oleszyńskiego:

 

         „Wielu zlekceważyło sobie sługę Pańskiego. I cóż widzimy! Jedni przedłużyli sobie chronologję o 19 lat, inni naznaczyli zmartwychwstanie proroków na rok 1925, a jeszcze inni rozmaitych doktryn sobie natrwożyli [powinno być: natworzyli] i zaczęli pieczętować świętych w roku 1934 itd.” (Brzask Nowej Ery czyli Zwiastun Obecności Chrystusa Nr 3, marzec 1935 s. 45).

 

         W tym samym roku przytoczyli też, cytowane powyżej, krytyczne słowa Russella dotyczące roku 588 i 1932 z kazania z roku 1910 (patrz Brzask Nowej Ery czyli Zwiastun Obecności Chrystusa Nr 12, grudzień 1935 s. 185).

 

         Natomiast badacze Wolni, jeszcze w roku 1937, publikując znany artykuł Russella, pisali w kontekście omawianej w nim chronologii, że ten tekst „nie jest na czasie”:

 

Wiedza a wiara względem chronologji

(Uwaga: – Poniższy artykuł względem chronologji był napisany przez br. Russell’a w roku 1907-ym, a drugi raz przedrukowany w r. 1913-tym. Chociaż nie jest na czasie, jest umieszczony w Straży na życzenie braci z Polski)”. (Straż Nr 2, luty 1937 s. 27).

 

         Przypominamy, jak stanowcze słowa Russella padały w tym artykule, właśnie o jego chronologii:

 

„Przypominamy wam znowu, że słabe punkty chronologii zostały uzupełnione różnymi proroctwami, które się z nimi zazębiają w tak znaczący sposób, że wiara w Chronologię staje się prawie wiedzą, iż jest ona poprawna. Zmiana jednego roku zakłóciłaby harmonię pięknych paraleli...” (ang. Strażnica 01.10 1907 s. 4067 [reprint]; te same słowa patrz ang. Strażnica 15.12 1913 s. 5368 [reprint]).

 

         Oleszyński, jak wiemy, zmienił obliczenia Russella nie o jeden rok, ale o kilkanaście lat!

 

         W roku 1939 Brzaskowcy, którzy zwalczali rok 1934 wyznaczany przez Oleszyńskiego i PBI (jako koniec „czasów pogan”), sami wspomnieli o tej dacie, jako znaczącej i wymienili też rok 1954, jako koniec ucisku. Zarzucali Oleszyńskiemu odstępstwo od chronologii Russella, a bez upoważnienia pastora dodawali kolejne 40 lat do jego roku 1914:

 

         „Ucisk Świata

Pytanie. – Kiedy rozpoczął się ucisk, kiedy była połowa ucisku i kiedy się skończy?

         Odpowiedź:  – Ucisk świata lub uciśnienie narodów o jakim mówi nasz Pan, a zapisane jest w Ew. Łukasza 21:25, 26 nie mógł się zacząć przed skończeniem czasówpogan, dlatego, że Bóg dał im moc panowania siedem czasów, po 360 lat każdy, 7 x 360 stanowi okres 2520 lat, licząc od czasu zdetronizowania ostatniego króla Izraelskiego, Sedekijasza, które miało miejsce 606 roku przed Chrystusem, zatem gdy dodamy 1914 do 606 otrzymujemy liczbę 2520, po którym to czasie miały się skończyć »Czasy Pogan«, który to czas zapoczątkował się wojną europejską w 1914 roku, odtąd właśnie rozpoczyna się ucisk świata, który prawdopodobnie będzie trwał 40 lat, który ma się zakończyć walką Armagedonu, do którego się tak szalenie przygotowują narody, jak to jest widoczne bez jakiegokolwiek dalszego komentowania. Zatem jeżeli ta kalkulacja jest właściwa, że ucisk ma trwać 40 lat licząc od 1914 roku, to ucisk powinien się skończyć w 1954 r., z tego by wynikało, że żyjemy już w drugiej połowie ucisku od 1934 roku. Patrząc na świat z punktu dzisiejszego, zdaje się, że śmiało możemy przypuszczać, że w tych następnych piętnastu latach zajdą wielkie wypadki, a nawet jest trudnem do uwierzenia aby obecne warunki mogły tak długo się ostać” (Brzask Nowej Ery i Zwiastun Obecności Chrystusa Nr 3, marzec 1939 s. 48).

 

         W roku 1940 Brzaskowcy, polemizując z jakimś prorokiem wyznaczającym rok 1948, kolejny raz wymienili rok 1954:

 

         „Tak, powstanie nowy porządek rzeczy, ale czy to stanie się w roku 1948, czy też 1954, to nie jest tak ważną kwestią. Jedna rzecz jest pewna, że stanie się to w oznaczonym czasie Boga, i że to będzie »pożądaniem wszystkich narodów«.” (Brzask Nowej Ery i Zwiastun Obecności Chrystusa Nr 12, grudzień 1940 s. 184).

 

         Dopiero wspomniany rok 1942 stał się decydującym dla połączenia obu grup polonijnych badaczy Pisma Świętego (19 zborów przyłączyło się, 3 zbory były przeciwne, a kilka zborów nie wypowiedziało się w momencie połączenia [z czasem niektóre z nich przyłączyły się] – patrz Straż Nr 11, listopad 1942 s. 169-170).

 

         Poniżej opisano, jak na jednym ze spotkań połączeniowych badaczy Pisma Świętego w roku 1941 rozprawiono się z chronologią Oleszyńskiego. Po prostu napisano, że „odwołuje” się ten jego kluczowy artykuł:

 

         „Głównym tematem obrad, to były punkty doktrynalne – Chronologia i Wtóra Obecność naszego Pana. Wielu braci zabierało głos w tych punktach, powołując się na dzieła br. C. T. Russella, dlatego też został wysunięty wniosek i przegłosowany, aby następnego dnia przemówili bracia mówcy z jednej i drugiej strony, czterech po 15 minut (...)

Bracia podnosili zarzut przeciw Straży, że w roku 1925 podała artykuł o innej dacie chronologii, niż jest w tomach i innych dziełach br. Russella. Jednakże bracia w późniejszych numerach Straży podali datę powrotu naszego Pana, jako rok 1874. Większość braci ze strony Straży uznaje tę datę, nie godzi się z powyżej podanym artykułem, tym samym odwołuje ten artykuł. Większość braci ze strony Straży obstaje w stu procentach za podtrzymaniem nauki br. Russella, podobnie jak ze strony Brzasku. Zatym o ile były niedokładności pewne w Straży, czy też w Brzasku, to delegacja jak jednej tak i drugiej strony odwołuje, prostuje, postanawia trzymać się początkowych nauk, podanych w 6 tomach Wykładów Pisma Św. i Strażnicach, redagowanych przez br. Russella. Wprawdzie było kilku braci, którzy oświadczyli się publicznie, bez żadnego wymuszania, że na punkcie Chronologii nie są upewnieni, nie mogą otwarcie powiedzieć, że data 1874 roku jest właściwa, to jednak nie zamierzają jej zbijać, bo dotąd nie dopatrzyli się właściwszej daty, aby mogli przy niej obstawać. Jednakże ci co te oświadczenia składali, orzekli, że wierzą w obecność Pańską, że Pan obecnie sprawuje swoje dzieło na ziemi, choć nie są upewnieni o właściwej dacie Jego obecności, że nigdy ustalonej daty, roku 1874, zbijać nie będą, że o ile byliby przeszkodą w połączeniu się dwu grup, to gotowi z obsługi zrezygnować. Ci bracia okazali dużo dobrej woli w zamiarze połączenia tych dwu grup” (Brzask Nowej Ery i Zwiastun Obecności Chrystusa Nr 12, grudzień 1941 s. 198-199).

 

         Co do słów: „Jednakże bracia w późniejszych numerach Straży podali datę powrotu naszego Pana, jako rok 1874”, to nie jest to takie ewidentne.

         Możemy to potwierdzić w czasach Oleszyńskiego, ale tylko w publikowanych artykułach autorstwa Russella. Z innymi datami też było różnie.

W roku 1931, już po śmierci Oleszyńskiego, przytoczono artykuł Russella o chronologii z września 1916 roku i opatrzono go krytycznymi uwagami:

 

         „Żniwo Jeszcze Nie Skończone

(Artykuły poniższy i następny zostały przedrukowane na życzenie braci w Polsce)” (Straż Nr 2, luty 1931 s. 25).

 

         „Uwaga: Przytoczyliśmy artykuł Brata Russella wydany na dwa miesiące przed jego śmiercią, a za który należy mu się od nas wielkie uznanie, bo jest nam dziś wielką pomocą w wyrozumieniu prawdziwego stanu rzeczy, a gdyby żył dotąd to zapewne wiele innych rzeczy by wyprostował, lecz Pan wie co czyni” (Straż Nr 2, luty 1931 s. 27).

 

         Artykuł z tymi słowami publikowany był już dawniej, w roku 1925 (patrz powyżej Straż Nr 9, wrzesień 1925 s. 136).

         Jednak w tym samym roku 1931 (marzec) sceptycznie wyrażono się o posługiwaniu się wszelkimi datami, choć w innym tekście z tego samego miesiąca wymieniono rok 586, a nie 606 przed Chr.:

 

         „Co do chronologji było już swego czasu wykazane w Straży, że niektóre teksty wskazują jakoby w rzeczywistości zaszła omyłka w obliczaniu i stosowaniu pewnych wydarzeń w starożytności, które służą za podstawę do chronologicznych obliczeń. Sprostowanie tej omyłki zmieniłoby niektóre sposoby obliczania o dziewiętnaście lub dwadzieścia lat. Jednakowoż z kilku doświadczeń ostatnich lat nauczyliśmy się, że nie należy nam spolegać na datach, ale co dzień mamy być wierni Bogu i naszemu Przymierzu ofiary tak jakby nasza przemiana miała dziś nastąpić. (...) Przeto nie odkładajmy przemiany Kościoła jeszcze na 30, 40 lub 50 lat naprzód, jak to niektórzy czynią. Przez takie odkładanie tej ważnej rzeczy, przeciwnik nasz chce uśpić naszą czujność. Choćby nawet w istocie koniec ziemskiej pielgrzymki Kościoła miał nastąpić dopiero za 50 lat, lecz koniec naszej pielgrzymki może nastąpić każdego dnia i każdej godziny (...) Chcemy jeszcze dodać, że różnica w poglądach odnośnie rzeczy mniej ważnych, takich jak chronologja, czas żniwa, czas ucisku itp., nie powinna czynić pomiędzy nami rozerwania, ani żadnej urazy do braci mających nieco odmienne wyrozumienie. Próbą naszego braterstwa w Chrystusie nie są nauki zawiłe, różne nieuzasadnione typy i symbole, lub bezpodstawne, na wybujałej ludzkiej fantazji oparte domysły.(Straż Nr 3, marzec 1931 s. 40).

 

„(...) do zburzenia Jeruzalemu przez Nabuchodonozora B. C. 586” (Straż Nr 3, marzec 1931 s. 47).

 

         W każdym razie słowa „nie należy nam spolegać na datach” wskazują, że odtąd daty stały się dla badaczy Wolnych mniej istotne, niż kiedyś.

 

         W roku 1936 badacze Wolni znów wypowiedzieli się w sprawie chronologii i powrotu Chrystusa. Nie dość, że nie wymienili roku 1874, o którym uczył Russell, to na dodatek zasugerowali datę Oleszyńskiego (1891), poprzez słowa „prawdopodobnie przy końcu minionego stulecia Chrystus przyszedł po wtóre”:

 

„Chociaż obecny nasz temat jest: »Czas Pańskiej obecności«, to jednak nie będziemy tu wywodzić chronologicznych dat pod tym względem i zachęcamy, aby bracia unikali wszelkich argumentów, sporów i niesnasek co się tyczy dat, bądź odnośnie przyjścia Pana, uwielbienia Kościoła, rozpoczęcia się zmartwychwstania, bądź też odnośnie jakiejkolwiek innej nauki. Wiadomo nam, że pomiędzy braćmi, szczególnie pomiędzy tymi co poznali prawdę w ostatnich czasach, istnieje kilka pojęć co się tyczy niektórych dat. Bądźmy więc skromnymi i umiarkowanymi pod tym względem, nie sprzeczajmy się z tymi, co różnią się z nami w tej sprawie. Nie będziemy ośmieszać ani poniżać tego, co w dobrej wierze jest podtrzymywane o pewnych chronologicznych datach, wolimy zaniechać wszelkich argumentów w tym względzie. Rozumiemy, że w sprawie wtórego przyjścia Pana akuratna data Jego powrotu nie potrzebuje być przedmiotem ścisłego dociekania. Radujmy się, gdy po różnych znakach możemy stwierdzić Jego obecność i starajmy się żyć tak jak w Jego obecności żyć nam przystoi, lecz w którym dniu lub roku obecność Jego się rozpoczęła tego dowodzić nie będziemy. W znaczeniu ogólnem możemy więc pojmować wiarą, że kiedyś prawdopodobnie przy końcu minionego stulecia Chrystus przyszedł po wtóre, aby rozdzielić pszenicę od kąkolu i zabrać dojrzałą pszenicę do gumna Swego” (Straż Nr 6, czerwiec 1936 s. 91-92).

 

         Tekst powyższy wskazuje na to, że badacze Wolni coraz mniej interesowali się chronologią Oleszyńskiego, ale pewnie i Russella.

 

         W roku 1940 badacze Wolni przyznali, że „czasy pogan” zakończyły się w roku 1914, a nie w 1934, ale o roku powrotu Chrystusa (1874) nadal nie wspominali:

 

„(...) zaznaczone w Biblii »czasy pogan« dobiegały swego kresu i że chronologicznie skończyły się przy końcu roku 1914” (Straż Nr 1, styczeń 1940 s. 4).

 

         W roku 1942 na zebraniu połączeniowym oficjalnie podano, że chronologia, którą opracował Oleszyński, została odrzucona:

 

„Z powodu, że w roku 1925 w Straży umieszczony był artykuł, w którym podane były obliczenia chronologiczne różniące się z tymi, jakie podane są w drugim tomie, bracia ze strony Brzasku na konwencji w Buffalo wysunęli wniosek, aby przed formalnym połączeniem grupowym urządzono wspólną konferencję starszych i diakonów z obu grup w celu przedyskutowania tych różnic w poglądach na obliczenia co do czasu powrotu naszego Pana i daty chronologiczne. Propozycja urządzenia takiej konferencji została przedstawiona braciom zebranym na konwencji w Detroit, 1941, czyli braciom ze ‘Straży’ i została przez nich przyjęta.

Na mocy tej decyzji, zwołane było zebranie braci starszych i diakonów obu grup do Detroit w dniach 1 i 2 listopada, 1941 r., a raport z tegoż podany był w Straży i Brzasku miesiąc później, czyli w wydaniu grudniowym. W dyskusji na owym zebraniu okazało się, że różnice poglądów na chronologiczne daty i obliczenia nie były tak wielkie. Otóż artykuł o chronologii, podany w Straży w roku 1925 napisał brat obecnie już nie żyjący; i na owym zebraniu wykazanym było, że obliczenia podane w owym artykule ogół wolnych braci nie przyjął, że nikt za tym obliczeniem nie obstaje ani go obecnie popiera. Chociaż niektórzy z braci starszych ze Straży oświadczyli się, że i dat podanych przez br. Russella nie przyjmują w 100 procentach, to jednak wierzą w Pańską obecność i żadnych dat nowych zbijających daty podane przez Pastora Russella nie wystawiają i wystawiać nie zamierzają. Chcą tylko aby w tej, jak i w innych naukach niefundamentalnych, pozostawiona była wolność osobistego przekonania i sumienia, aby nikt nie był zniewalany do przyjmowania, wierzenia i głoszenia rzeczy jemu niezupełnie jasnych i aby za takie drobnostkowe różnice nikt nie był wyłączony, prześladowany lub w jakikolwiek sposób dyskredytowany. (Brzask Nowej Ery i Zwiastun Obecności Chrystusa Nr 7, lipiec 1942 s. 106).

 

         Tak więc podobno już w latach 30. XX wieku Wolni badacze, nieżyjącego Oleszyńskiego, powrócili do dawnej chronologii Russella (część z nich rzekomo jej nigdy nie odrzuciła). Natomiast w latach 1941-1942 wprost „odwołali” dawny jego kluczowy artykuł z roku 1925.

         Zastanawiające są słowa: „obliczenia podane w owym artykule ogół wolnych braci nie przyjął, że nikt za tym obliczeniem nie obstaje ani go obecnie popiera”. Niestety nie mamy śladu z czasów Oleszyńskiego (zm. 1930), o tym, że „ogół wolnych braci nie przyjął” jego chronologii. Do końca lat 30. XX wieku w czasopiśmie Straż nie było żadnej dyskusji na ten temat.

         Co ciekawe, w umowie połączeniowej grup badaczy Pisma Świętego nie padło już nawet nazwisko twórcy Wolnych, a tylko wspomniano o nim: „brat obecnie już nie żyjący”. Czy to, że Oleszyński już zmarł, miało oznaczać też śmierć jego chronologii? Przecież Russell tym bardziej już nie żył, a powrócono do jego wyliczeń.

 

         Widzimy zatem, że badacze Pisma Świętego, którzy odeszli z Towarzystwa Strażnica w roku 1918 (Wolni) i Oleszyński, ‘zatoczyli koło’.

Na początku akceptowali chronologię Russella, później ją odrzucili i stworzyli swoją (PBI i Oleszyńskiego), a następnie znów powrócili do wyliczeń pastora, ale uczyli już, że „nie należy nam spolegać na datach”.

         Cały nasz tekst pokazał, jak pierwszy i najwierniejszy polski uczeń Russella, to znaczy Hipolit Oleszyński, stał się później, aż do swej śmierci, ‘odstępcą’ od wyliczeń chronologicznych swego nauczyciela, którego publikacje sam kiedyś tłumaczył na język polski i rozpowszechniał. Nigdy nie odwołał swej chronologii. Dziś badacze Pisma Świętego, publikując o nim artykuł pt. In Memoriam – na 80. rocznicę śmierci, ani słowem nie wspomnieli o wyznaczanej przez Oleszyńskiego nowej chronologii. Tak samo zachowali się ich bracia w USA w roku 1979 w cytowanym przez nas artykule.

Patrz: Straż i Zwiastun Obecności Chrystusa Nr 2, 1979; Nr 3, 1979 i Nr 4, 1979.

https://web.archive.org/web/20180908202542/http://wydawnictwostraz.org/brat-oleszyski.html

         Warto też zauważyć, że dziwnym trafem, w roku 1942, w którym zmarł Rutherford, nastąpiło połączenie obu polonijnych grup badaczy Pisma Świętego.

 

         Na zakończenie składam podziękowanie J. Romanowskiemu i K. Kozakowi za pomoc w tworzeniu tego tekstu.

 

Zgłoś artykuł

Uwaga, w większości przypadków my nie udzielamy odpowiedzi na niniejsze wiadomości a w niektórych przypadkach nie czytamy ich w całości

Komentarze są zablokowane