Włodzimierz Bednarski

Cześć dla Jezusa, Hbr 1:6 i "Wnikliwe poznawanie Pism"; (cz. I)

dodane: 2008-01-04
Uaktualniony w czerwcu 2014 r.

Cześć dla Jezusa, Hbr 1:6 i „Wnikliwe poznawanie Pism” (cz. I)

 

         Od samego początku swego istnienia Towarzystwo Strażnica pozwalało czcić Jezusa, pomimo że uważało Go w hierarchii za drugiego po Ojcu. Dziś wiemy, że naucza inaczej, ale przypomnijmy te dawniejsze nauki:

 

         „możemy właściwiej i więcej czcić i miłować Wszechmogącego Boga, podczas gdy nie odejmiemy nic ze czci i miłości, jaką uwielbiamy naszego Pana i Zbawiciela Jezusa Chrystusa, w którym widzimy obraz Niebieskiego Ojca...” („Pojednanie pomiędzy Bogiem i człowiekiem” 1920 s. 35).

 

         „a ostatecznie ‘wszelkie stworzenie’ pojmie, że Jehowa nader wywyższył Jednorodzonego Syna Swego, to jest do uczestnictwa ze sobą w Królestwie i będzie mówiło: ‘Siedzącemu na stolicy (wszechświata - Jehowie) i Barankowi błogosławieństwo, i cześć, i chwała, i siła na wieki wieków’ [Ap 5:13]. Nic więc dziwnego, że mamy powiedziane, że odtąd wszyscy ludzie będą czcili Syna, jak czczą Ojca, który tak wielce Go wywyższył. - Ew. Jana 5:23” („Pojednanie pomiędzy Bogiem i człowiekiem” 1920 s. 38-39).

 

         „Zazwyczaj modlitwy moje zanoszę do Ojca Niebieskiego i tylko w imieniu Pana Jezusa, lecz niekiedy zwracam się wprost do Jezusa, bo nie znalazłem w Piśmie Świętym nic przeciwko temu. Pismo Święte mówi, aby czcić Syna, tak jak czcimy Ojca” („Co kaznodzieja Russell odpowiadał na zadawane jemu liczne pytania” 1947 [ang. 1917] s. 290).

 

         „Jehowa, który za pośrednictwem swego Syna, stworzył wszystkie rzeczy, nakazuje nam czcić jego Syna, jako czcimy jego samego...” (Strażnica 01.12 1922 s. 382 [ang. 01.11 1922 s. 349]).

 

         „Jako takowy Kapłan, On był i jest na wieki i będzie czczonym Sługą i wykonawczym Urzędnikiem Jehowy Boga” („Stworzenie” 1928 s. 221).

 

         „Pokazuje to, że czas płaczu minął i że nadszedł czas do śpiewania nowej pieśni na cześć i chwałę Jehowy i jego wzniosłego Króla” („Światło” 1930 t. 1, s. 68).

 

         „Bóg nie odwlókł tych błogosławieństw, ale wyznaczył słuszny czas na ustanowienie swego Królestwa pod władzą Chrystusa, na usprawiedliwienie swego imienia i błogosławienie wszystkim, którzy jego i jego Słowo czczą i wysławiają” („Życie i zdrowie” 1932 s. 47);

 

         „To przykazanie dotyczy też każdego stworzenia na ziemi; przyjdzie czas, kiedy każde stworzenie mające otrzymać życie, ugnie kolana i będzie uwielbiać Chrystusa na chwałę Boga, Wszechmogącego. (...) Wtedy ludzie składać będą nieograniczoną cześć imieniu Jehowy i jego umiłowanego Syna” (Domowe ognisko i szczęście 1932 s. 30, 32);

 

         „właściwe jest miejsce tych, co prawdziwie wielbią Jehowę Boga i Chrystusa Jezusa i służą im” („Bogactwo” 1936 s. 222-223);

 

         „Ci ludzie szczerego serca, którzy opuścili organizację szatana, stoją teraz po stronie Pana (…) wielbią jedynego prawdziwego Boga, Jehowę, i jego Króla” (jw. s. 287);

 

         „Czy stworzenie otrzymuje życie w niebie czy na ziemi, w każdym wypadku musi uznać i wielbić Jehowę jako jedynego prawdziwego i wszechmocnego Boga, a Chrystusa Jezusa jako jego Króla i głównego wykonawcę jego woli” (jw. s. 293).

 

         The people of all nations who obtain salvation must come to the house of the Lord to worship there; that is to say, they must believe on and worship Jehovah God and the Lord Jesus Christ, his chief instrument. (Philippians 2:10,11) (Salvation 1939 s. 151).

 

all creatures in heaven and earth shall worship the Son as he worships the Father (ang. Strażnica 15.08 1941 s. 252; patrz też ang. Strażnica 01.02 1941 s. 41).

 

         „Pośród powojennego nowego porządku z pewnością musi być i będzie prowadzona walka, walka, którą obecnie prowadzą Świadkowie Jehowy i ich towarzysze dobrej woli, a to dla wolności uwielbiania, wychwalania i służby Jehowy i Jego Króla” („Wolność wielbienia w Nowym Świecie” 1943 s. 7; por. ed. ang. s. 20: worship, serve and praise God and his King);

 

         Since Jehovah God now reigns as King by means of his capital organization Zion, then whosoever would worship Him must also worship and bow down to Jehovah’s Chief One in that capital organization, namely, Christ Jesus, his Co-regent on the throne of The Theocracy (ang. Strażnica 15.10 1945 s. 313);

 

         „Miłujcie swych braci i czcijcie Chrystusa Króla” („Wyposażony do wszelkiego dzieła dobrego” 1954 s. 404);

 

         „Są to sprzeczne z Pismem Świętym praktyki, odwracające uwagę od Jehowy Boga i Chrystusa Jezusa oraz od wielbienia ich” („Upewniajcie się o wszystkich rzeczach” ok. 1957 [ang. 1953, 1957] cz. II, s. 115).

 

         Jednak już od początku lat 30-tych XX wieku Towarzystwo Strażnica zaczęło powoli odsuwać Chrystusa w cień.

         Przykładowo wymieniony powyżej podręcznik „Światło”, zaczął nauczać o latach przed rokiem 1930 następująco:

 

         „W owym czasie większy był kładzony nacisk na imię Jezusa aniżeli na imię Jehowy” („Światło” 1930 t. 1 s. 18).

 

         W tym czasie następował też proces ograniczania czy usuwania ze śpiewników pieśni „sławiących Jezusa”:

 

         „W śpiewniku wydanym przez lud Jehowy w roku 1905 było dwa razy więcej pieśni sławiących Jezusa niż wywyższających Jehowę. W śpiewniku z roku 1928 zamieszczono mniej więcej tyle samo pieśni wychwalających Jezusa, co wysławiających Jehowę. Jednakże w najnowszym śpiewniku wydanym w roku 1984, a po polsku w roku 1989, pieśni na cześć Jehowy jest czterokrotnie więcej niż pieśni o Jezusie” („Wspaniały finał Objawienia bliski!” 1993 s.36).

         Widzimy więc, że nie tylko zmniejszano ciągle ilość pieśni dotyczących Chrystusa, ale w końcu usunięto wszystkie „sławiące Jezusa”, czy „wychwalające Jezusa”, a wstawiono tylko „o Jezusie”.

         Temu procesowi sprzyjała okoliczność, że w pewnym momencie Towarzystwo Strażnica przychylało się do tego, by wcale nie śpiewać pieśni na zebraniach! Oto jego wspomnienia:

 

         „Wprawdzie około roku 1938 w większości zborów zrezygnowano ze śpiewu na zebraniach, ale w roku 1944 przywrócono ten zwyczaj...” („Świadkowie Jehowy - głosiciele Królestwa Bożego” 1995 s. 241).

 

         W 1944 roku wydano też nowy podręcznik zawierający tylko 62 pieśni, choć poprzedni z 1928 roku miał ich aż 337 (j/w. 241).

 

         W 1939 roku Towarzystwo Strażnica zmieniło nawet podtytuł Strażnicy tzn. „Zwiastun Obecności Chrystusa”, na „Zwiastująca Królestwo Jehowy”, choć jeszcze pierwsze 4 numery z 1939 roku miały w tytule „Zwiastun Królestwa Chrystusa” („Świadkowie Jehowy - głosiciele Królestwa Bożego” 1995 s. 724). Widać więc, że imię Jezusa rugowano z wszystkich miejsc, z których tylko można.

 

         Nie będziemy tu poruszać tematu modlitwy do Jezusa i jej zaniechania przez Świadków Jehowy, bo o tym pisaliśmy w osobnym artykule (Modlitwa do Jezusa i „Wnikliwe poznawanie Pism”). Odsyłamy zainteresowanych do tego opracowania (www.apologetyka.info lub www.piotrandryszczak.pl).

 

         W 1950 roku, gdy Towarzystwo Strażnica wydało swój angielski Nowy Testament pod nazwą New World Translation of the Christian Greek Scriptures („Chrześcijańskie Pisma Greckie w przekładzie Nowego Świata”) nadal zapewne pozwalało oddawać cześć Jezusowi, bowiem tekst Hbr 1:6 oddało następująco:

 

         „But when he again brings his First-born into the inhabited earth, he says: ‘And let all God’s angels worship him’”.

 

         Tak przekazywały ten tekst też ang. Strażnice: 15.11.1950 r. s. 449, 01.07.1951 r. s. 402, 01.01.1954 s. 31, 15.05.1954 s. 317 i 15.11.1970 r. s. 702 oraz np. książka z 1953 r. pt. New Heavens and New Earth (s. 28), a jej polski odpowiednik oddał to następująco:

 

         „Lecz gdy znowu wprowadza swego Pierworodnego na zamieszkałą ziemię, mówi: ‘I niech go wielbią wszyscy aniołowie Boży (...)’ (Hebr. 1:4-13, NW)” („Nowe niebiosa i nowa ziemia” 1958 s. 27).

 

         Również polska Strażnica z 1973 r., która jest odpowiednikiem angielskiej z 15.11.1970 r. s. 702, podała taki tekst:

 

         „A gdy znowu wprowadzi swego Pierworodnego na zamieszkałą ziemię, powie: ‘I niech go wielbią wszyscy aniołowie Boży’ (NW)” (Strażnica Rok XCIV [1973] Nr 17 s. 22). Por. Strażnica Nr 2, 1957 s. 22 (za ang. Strażnicą 01.01.1954 s. 31).

 

         Około tego czasu Towarzystwo Strażnica dokonało korekty w tekście własnego Nowego Testamentu (wydano ang. zrewidowaną edycję w 1971 r.) i odrzuciło w Hbr 1:6 słowo „wielbią” (ang. worship), a zastąpiło je terminem „złożą hołd” (ang. obeisance). Oto ten nowy tekst:

 

         „But when he again brings his Firstborn into the inhabited earth, he says: ‘And let all God’s angels do obeisance to him’.”.

 

         Wtedy już angielska Strażnica z 01.04.1973 r. s. 215 przekazała ten tekst jak powyższy Nowy Testament Świadków Jehowy (por. polska Strażnica Rok XCIX [1978] Nr 16 s. 15).

         Po latach polski Nowy Testament Towarzystwa Strażnica oddał Hbr 1:6 następująco:

 

         „I niech mu złożą hołd wszyscy aniołowie Boży [Hbr 1:6]” („Chrześcijańskie Pisma Greckie w przekładzie Nowego Świata” 1994).

 

         Prawdopodobnie tę korektę wprowadzono w 1971 roku, bo tę naukę zawiera już wydany w tym właśnie roku pierwszy słownik biblijny Towarzystwa Strażnica pt. Aid to Bible Understanding („Pomoc do zrozumienia Biblii” brak polskiej edycji) s. 1242.

 

         Przypominamy, że w latach 50-tych XX wieku pisano wprost o „wielbieniu” Jezusa:

 

         „Chrystus ma być wielbiony jako chwalebny duch, który zwyciężył śmierć na palu tortur” („Upewniajcie się o wszystkich rzeczach” 1957 [ang. 1953] cz. II, s. 114);

 

         „Religia prawdziwa czci Boga i Chrystusa” (jw. s. 189).

 

         Ciekawie też wygląda zestawienie tekstów z grecko-angielskich Nowych Testamentów Towarzystwa Strażnica z lat 1942 (wydany pierwszy raz w 1902 r.), 1969 i 1985, które różnie tłumaczą greckie słowo proskyneo z Hbr 1:6:

 

The Emphatic Diaglott 1942 (wyd. przez Towarzystwo Strażnica od roku 1902)

The Kingdom Interlinear Translation of the Greek Scriptures 1969

The Kingdom Interlinear Translation of the Greek Scriptures 1985

Tłumaczenie ‘słowo w słowo’: worship;

tekst za marginesem według NT B. Wilsona: worship.

Tłumaczenie ‘słowo w słowo’: obeisance;

tekst za marginesem wg NT Świadków Jehowy: worship.

Tłumaczenie ‘słowo w słowo’: obeisance;

tekst za marginesem wg NT Świadków Jehowy: obeisance.

 

         Wydaje się, że Towarzystwo Strażnica, pomimo że zmieniło w swej Biblii to o czym pisaliśmy, to jednak pod naporem faktów przyznaje, że greckie słowo proskyneo z Hbr 1:6 można oddawać poprzez „cześć”. Okazuje się bowiem, że angielska Biblia Świadków Jehowy z referencjami (New World Translation of the Holy Scriptures - With References 1984) w przypisie podaje, że można również umieścić w tym wersecie angielskie słowo worship, czyli „cześć”, „wielbienie”.

         Cóż z tego, skoro to dotyczy w Hbr 1:6 aniołów, a Świadkowie Jehowy jako ludzie nie oddają czci i uwielbienia Jezusowi, które rezerwują tylko dla Jehowy. Oto ich słowa:

 

         „Wypływa stąd dla nas bezsporny wniosek, że mamy czcić wyłącznie Boga (Mateusza 4:10). Nie wolno nam kalać czystego wielbienia oddawaniem czci czemukolwiek ani komukolwiek innemu (Izajasza 42:5, 8)” („Wspaniały finał Objawienia bliski!” 1993 s. 314).

 

         Tak więc Świadkowie Jehowy mogą oddawać Jezusowi tylko „hołd” (Hbr 1:6) i „szacunek” (J 5:23), a jedynie Jehowie, prócz wymienionych, także „cześć”, którą nazywają też „wielbieniem” (Mt 4:10).

 

         Ten pogląd podtrzymuje też słownik biblijny Towarzystwa Strażnica wydany w 2006 r. (ang. edycja 1988) pt. „Wnikliwe poznawanie Pism” i tu zajmiemy się przedstawieniem jego opinii. Przeprowadzimy też z nim polemikę.

 

         Interesujące jest to, że statut Towarzystwa Strażnica, przynajmniej jeszcze w roku 1972, zawierał słowa o „wielbieniu” Jezusa:

 

„Z obowiązującego obecnie statutu Towarzystwa (po wniesieniu poprawek w roku 1944) wynika, że ta korporacja prawna jest jedynie »organem administracyjnym« świadków Jehowy. (...) »(...) jak również publicznym chrześcijańskim wielbieniem Boga Wszechmocnego i Chrystusa Jezusa...«” (Strażnica Rok XCIII [1972] Nr 7 s. 19; por. angielski tekst statutu z 1944 r. zamieszczony w 1945 Yearbook of Jehovah’s Witnesses s. 32 – public Christian worship of Almighty God and Christ Jesus).

 

         Statut ten zawiera prawdopodobnie nadal, aż do dziś, słowa o „wielbieniu” Jezusa.

 

         Ale na koniec jeszcze jedna uwaga. Otóż nie myślmy, że Świadkowie Jehowy zrównywali cześć dla Jezusa, z czcią dla Jehowy, gdy używali nawet w Hbr 1:6 termin „cześć”.

         Otóż Towarzystwo Strażnica, jak się wydaje już w latach 50-tych XX wieku, poczyniło rozróżnienie (poprzez słownictwo) w czci dla obu tych osób i trwało to aż do roku 1971. Uczyło ono, że Jezusa trzeba „czcić”, ale „wielbić” można tylko Jehowę (dziś te oba terminy używają wymiennie i tylko dla Jehowy). Oto tamta nauka:

 

         „Zatem wielbienie musi być składane Jehowie Bogu, choć cześć, sława i wychwalanie powinny być przypisywane także uświetnionemu Jezusowi” (Strażnica Nr 2, 1957 s. 22; por. tekst ang. „Thus the worship was to be rendered to Jehovah God, although blessing, glory and praise were to be ascribed to the glorified Jesus” ang. Strażnica 01.01.1954 r. s. 31).

 

         Podobnie uczyła wydana jeszcze w 1965 roku broszura pt. „Słowo - kogo miał na myśli apostoł Jan?”:

 

         „Czcząc Syna okazujemy poszanowanie dla boskiej nominacji Syna na sędziego” (s. 36).

         Dopiero zapewne wydanie w 1971 roku wspomnianego słownika pt. Aid to Bible Understanding („Pomoc do zrozumienia Biblii”) spowodowało, że Towarzystwo Strażnica usystematyzowało swoje słownictwo odnośnie wielbienia, czci i hołdu (patrz s. 1242, 1674). Wtedy też zniknęło rozróżnienie między „wielbieniem” i „czcią”, a dla Jezusa pozostał tylko „hołd”.

         I jeszcze jedna uwaga. Otóż pomimo, że w angielskich Strażnicach używano już od 1950 r. np. w J 5:23 słowo „szanować” (ang. honor), zamiast „czcić” (ang. worship), to jednak w polskich Strażnicach tłumaczono niejednokrotnie to na „czcić”. Dokonywano tego niby za tekstem angielskiej Biblii Towarzystwa Strażnica. Oto przykład:

 

         „Dzieje to się w tym celu ‘aby wszyscy czcili Syna, właśnie jak czczą Ojca.’ - Jana 5:22, 23 NW” (Strażnica Nr 2, 1957 s. 22).

 

         Oto zaś ten sam tekst z angielskiej Strażnicy:

 

         „Thus, ‘all may honor the Son just as they honor the Father.’—John 5:22, 23, NW” (ang. Strażnica z 1 stycznia 1954 r. s. 31).

 

         Świadczy to o tym, że albo Towarzystwo Strażnica dysponowało wtedy słabymi tłumaczami w Polsce, albo że polscy Świadkowie Jehowy nie nadążali za zmianami poglądów ich organizacji.

         Jedno jest pewne, już pod koniec lat 50-tych XX wieku organizacja ta była przeciwna oddawaniu czci Synowi Bożemu:

 

„Kto wierzy w nauki Chrystusa, musi oczywiście znać i wielbić Boga, którego wielbił Jezus. Nie opieraj się na błędnym wniosku, że chrześcijanie mają wielbić Chrystusa; tego on nie uczył” (Strażnica Nr 16, 1959 s. 18 [ang. 15.07 1959]);

 

„Wyznawcom ‘trójcy’, którzy wierzą, jakoby Jezus był Bogiem lub przynajmniej drugą osobą trójjedynego Boga, nie podoba się, gdy świadkowie Jehowy wyjaśniają, że Pismo święte nie pozwala wielbicielom żywego i prawdziwego Boga na oddawanie Boskiej czci Jego Synowi, Jezusowi Chrystusowi” (Strażnica Nr 18, 1968 s. 14 [ang. 01.11 1964]).

 

         Dziś nawet Świadkowie Jehowy twierdzą, że oddawanie czci Jezusowi to bałwochwalstwo (!):

 

„Poza tym obchodzenie »Bożego Narodzenia« przyczynia się do tego, że czci się Jezusa w miejsce jego Ojca, Jehowy Boga. Jest to kolejna forma bałwochwalstwa, gdyż wyniesiony do chwały Pan Jezus Chrystus jest jedynie »początkiem stworzenia Bożego«...” (Strażnica Rok CVI [1985] Nr 23 s. 24).

 

Cześć dla Jezusa

 

         Na początku jedna uwaga. Będziemy tu wymiennie stosować terminy „hołd” i „cześć” w stosunku do Jezusa, bo jedynie Towarzystwo Strażnica robi z tego problem. Tylko wtedy, gdy będzie taka potrzeba, postaramy się uwidocznić różnicę między tymi słowami.

         Rozpoczniemy nasz temat podając zauważalną różnicę pomiędzy wcześniejszym słownikiem biblijnym Towarzystwa Strażnica, a nowszym.

         Ten starszy z 1971 r. pt. Aid to Bible Understanding („Pomoc do zrozumienia Biblii”) zawiera takie oto zdanie, którego brak i w angielskiej (1988) i polskiej (2006) edycji Insight on the Scriptures („Wnikliwe poznawanie Pism”):

 

         „If the rendering ‘worship’ is preferred, then it must be understood that such ‘worship’ is only of a relative kind” (Aid to Bible Understanding 1971 s. 1242, hasło Obeisance).

 

         Zdanie to można przetłumaczyć następująco:

 

         „Gdyby przyjąć tłumaczenie ‘wielbić’ [lub ‘czcić’], wtedy musi być rozumiane, że takie ‘wielbienie’ [lub ‘cześć’] jest tylko względne”.

 

         Powyżej opuszczonego fragmentu we „Wnikliwe poznawanie Pism” padają słowa, które też znajdują się w starszym słowniku:

 

         „Bez względu na to, jak przełożono owo greckie słowo, jego znaczenie musi harmonizować z resztą Pisma Świętego” (t. I s. 826, hasło ‘Hołd’).

 

         Natomiast po tym opuszczonym fragmencie we „Wnikliwe poznawanie Pism” są słowa:

 

         „Sam Jezus stanowczo oświadczył Szatanowi: ‘Jehowę, twego Boga, masz czcić [forma słowa proskyneo]...’”.

 

         Widać więc, że starszy słownik biblijny Towarzystwa Strażnica dopuszczał ‘względne wielbienie’ Jezusa, a nowszy już jego nie uwzględnił.

         Ciekawe, że Strażnica Nr 2, 1992 s. 23 jakby powróciła do tego porzuconego w 1988 r. przez nowszy słownik stwierdzenia i uczy następująco:

 

         „Tak więc wszelka ‘cześć’ oddawana przez aniołów Synowi Bożemu jest względna, gdyż za jego pośrednictwem jest składana samemu Jehowie”.

 

         Natomiast jeszcze nowsza publikacja nie wspomina o „względnym wielbieniu” ale mówi:

 

         „Jezus z pewnością odgrywa w czystym wielbieniu kluczową rolę, przez co zasługuje na szacunek i respekt (...). Ale cześć prawdziwi chrześcijanie słusznie oddają tylko Wszechmocnemu Jehowie Bogu” (Przebudźcie się! Nr 7, 2000 s. 27).

 

         Również o „względnym wielbieniu” nie mówi, podobnie jak słownik „Wnikliwe poznawanie Pism”, inna znana książka Świadków Jehowy pt. „Prowadzenie rozmów na podstawie Pism” z 2001 r. (s. 128-129).

 

         1) Oto definicja „czci”, którą podaje słownik Świadków Jehowy (hasło ‘ODDAWANIE CZCI’):

 

         „Oddawanie czci. Oddawanie nabożnego szacunku lub hołdu” („Wnikliwe poznawanie Pism” 2006 t. II, s. 237).

         Później słownik ten podaje różne słowa hebrajskie i greckie, którymi Pismo Święte określa oddawanie czci.

         Wymienia hebrajskie terminy:

 

         „awad (...) oznacza ‘służyć’ (Rdz 14:4; 15:13; 29:15)”;

         „hisztachawah, dosłownie: ‘kłaniać się’ (Rdz 18:2) lub ‘składać hołd’”;

         „sagad (Iz 44:15, 17, 19; 46:6) oznacza przede wszystkim ‘paść na twarz’” („Wnikliwe poznawanie Pism” 2006 t. II, s. 237).

 

         Podaje też greckie słowa:

 

         „latreuo (...) latreia kryją w sobie myśl o pełnieniu służby, przy czym nie chodzi zwykłe, prozaiczne posługi, lecz o świętą służbę”;

         „proskyneo jest greckim odpowiednikiem hebrajskiego hisztachawah i oznacza złożenie hołdu, a niekiedy oddawanie czci”;

         „terminy nawiązujące do oddawania czci pochodzą od wyrazów eusebeo, threskeuo oraz sebomai. (...) eusebeo oznacza ‘żyć; postępować zbożnie’ lub ‘czcić; okazywać szacunek’ (...) threskeuo (...) może oznaczać ‘formę oddawania czci’ - właściwą bądź niewłaściwą (...) sebomai oznacza ‘oddawać cześć; czcić; szanować’” („Wnikliwe poznawanie Pism” 2006 t. II, s. 237-238).

 

         Co można powiedzieć o powyższym? Otóż na pierwszy rzut oka wyglądają te stwierdzenia pięknie i składnie. Szczególnie powyższa definicja „Oddawania czci” wydaje się dla nas satysfakcjonująca, lecz jest jedno duże „ale”!

         Tak się składa, że niestety, o czym się przekonamy, Towarzystwo Strażnica w stosunku do Jezusa nie stosuje wymiennie „oddawania czci” i „hołdu”, jakby to wynikało z powyższej definicji: „Oddawanie czci. Oddawanie nabożnego szacunku lub hołdu”.

         Ta wymienność terminów zastrzeżona jest u Świadków Jehowy tylko, gdy mowa jest o Bogu!

         Jezusowi Towarzystwo Strażnica przydziela z tej definicji, gdzie indziej, tylko „szacunek” i „hołd”, natomiast Jehowie „cześć” i pozostałe określenia. O tym będziemy mówić poniżej.

         Ciekawe jest też to, że omawiając te hasło na stronach 237-238 słownik ten nie wspomina wcale Chrystusa jako odbierającego cześć, czy choćby hołd i szacunek. A przecież „Oddawanie nabożnego szacunku lub hołdu” powinno dotyczyć też Jezusa, który jest ‘Panem i Bogiem’ (J 20:28 por. J 5:23, Ap 5:12-13).

         Ponieważ omawiany słownik greckie terminy w powyżej cytowanym fragmencie odnosi tylko do Boga, wspomnijmy tylko przykładowo, gdzie są one zastosowane w stosunku do Chrystusa:

 

         latreuo, latreia - Ap 22:3 (Bóg i Baranek);

         proskyneo - Ap 5:14 (Bóg i Baranek), Hbr 1:6;

         eusebeo - 1Tm 3:16;

         sebomai - w J 5:23 zastosowane jest do Jezusa i Ojca słowo gr. timao, ale w Mt 15:8-9 jest ono wymiennie użyte z gr. sebomai w odniesieniu do Boga: „Ten lud czci [gr. timao] Mnie wargami (...) Ale czci [gr. sebomai] Mnie na próżno” Mt 15:8-9.

         threskeuo - choć słowo nie stosowane do Chrystusa, to użyte w stosunku do aniołów (Kol 2:18), religii faryzeuszy (Dz 26:5) oraz Boga Ojca (Jk 1:26-27), co przyznaje omawiany słownik (t. II, s. 238).

 

         Wydaje się, że Towarzystwo Strażnica starało się wyszukać w Biblii tylko słowa charakteryzujące cześć względem Boga, a ‘przeoczyło’ te, które dotyczą Syna i Ojca razem. Czyżby to miało służyć jakimś ukrytym intencjom?

         Oto niektóre inne terminy greckie, które pozostały jakby niezauważone przez omawiany słownik w tym haśle:

 

         doksadzo - „otaczać chwałą”, „wysławiać”, „uwielbiać” (J 11:4, 12:23, 13:31, 17:10, Łk 4:15); por. o Ojcu (J 13:31, 14:13, 15:8);

         eksomologeo - „wyznawanie”, że Jezus jest Panem (Flp 2:11); por. o Ojcu (Rz 14:11, 15:9);

         eulogeo - głoszenie Jezusa „błogosławionym” (Mt 21:9, 23:39, Łk 1:42b, 13:35); por. o Ojcu (Ef 1:3);

         eulogia - wołanie o „błogosławieństwo” dla Pana (Rz 15:29, Ap 5:12, 13); por. o Ojcu (Hbr 6:7, Ap 5:13, 7:12).

         timao, time - „cześć”, „szacunek” dla Syna (J 5:23, Hbr 2:7, 9, 2P 1:17, Ap 5:12-13); por. o Ojcu (J 5:23, 8:49, 1Tm 1:17, Ap 5:13, 7:12);

         fobos - „bojaźń” Pańska, Chrystusowa (2Kor 5:11, Ef 5:21); por. o Ojcu (Dz 9:31, Rz 3:18, 2Kor 7:1);

         fobeomai - „lękać się”, „czuć bojaźń” przed Chrystusem (Mt 9:8, Mk 11:18, Kol 3:22); por. o Ojcu (Łk 1:50, 1P 2:17, Ap 14:7).

         endoksadzomai - „być uwielbianym”, „otaczanym chwałą” (2Tes 1:10, 12); por. o Bogu (Ps 89:8 LXX).

         agapao - „miłować” (J 8:42, 14:15, 21, 23-24, 28, 21:15-16, Ef 6:24, Jk 1:12, 1P 1:8); por. o Ojcu (Mt 22:37, Mk 12:30, Łk 10:27, Rz 8:28, 1Kor 2:9, 8:3, Jk 2:5, 1J 4:10, 20-21, 5:1-2).

 

         Powiedzmy też przykładowo kilka słów o pierwszym greckim terminie doksadzo. Łk 4:15 mówi, że Jezus był „wysławiany przez wszystkich”. Lecz Biblia Towarzystwa Strażnica oddała te słowa jako „darzony przez wszystkich szacunkiem”, choć w stosunku do Boga używa tu słówka „wychwalany” (np. Łk 2:20, 5:25, 17:15). Nawet członki ciała mogą być według tej Biblii „otaczane chwałą” (1Kor 12:26), a Syn Boży nie („Pismo Święte w przekładzie Nowego Świata” 1997). Ciekawe, że Świadkowie Jehowy w swym grecko-angielskim przekładzie Nowego Testamentu (The Kingdom Interlinear Translation of the Greek Scriptures) w Łk 4:15, w tłumaczeniu „słowo w słowo”, użyli słów being glorified, zaś w oficjalnym tekście ang. tylko being held in honor.

 

         Pamiętajmy też, że jeśli powyższe terminy czasem są stosowane wobec innych osób, to nie ma to wielkiego znaczenia, ponieważ w stosunku do Jezusa używane są one w takim znaczeniu jak do Boga Ojca. Najbardziej to chyba ukazują teksty J 5:23 i Ap 5:12-13. Prawie identyczne są też słowa wysławiające Chrystusa i Boga w Flp 2:10-11 i Rz 14:11, a teksty J 8:49 („czczę Ojca”) i 2P 1:17 („Otrzymał (...) od Boga Ojca cześć...”) mówią o wzajemnym okazywaniu sobie czci (gr. timao, time) przez osoby Boże.

         Na koniec zobaczmy jak wygląda porównanie oddawania czci dla Ojca i Syna w tabeli:

 

Baranek według Ap 5:12

Bóg według Ap 7:12

„Baranek zabity jest godzien wziąć potęgę i bogactwo, i mądrość, i moc, i cześć, i chwałę, i błogosławieństwo”;

Baranek prócz 6 wspólnych z Ojcem określeń ma dodatkowo „bogactwo”, które Bóg posiada też wg Flp 4:19.

Patrz też wspólnie (Ojciec i Syn) dodatkowo kratos (Ap 5:13) - siła, moc, potęga. Ten termin grecki nie występuje w Ap 5:12 i 7:12.

Błogosławieństwo i chwała, i mądrość, i dziękczynienie, i cześć, i moc, i potęga Bogu naszemu na wieki wieków!”;

Bóg prócz 6 wspólnych z Synem określeń ma dodatkowo „dziękczynienie”, które Jezus otrzymuje też wg Łk 17:16.

Patrz też wspólnie (Ojciec i Syn) dodatkowo kratos (Ap 5:13) - siła, moc, potęga. Ten termin grecki nie występuje w Ap 5:12 i 7:12.

 

         2) Oto co podaje omawiany słownik o hołdzie i kwestionowanej czci dla Jezusa (hasło ’HOŁD’):

 

         „HOŁD. Wyrażenie swego podporządkowania przez złożenie pokłonu, uklęknięcie, upadnięcie na twarz lub w jeszcze inny sposób; również zwykłe okazanie szacunku. ‘Hołd’ często jest trafnym odpowiednikiem hebrajskiego słowa hisztachawah i greckiego proskyneo” („Wnikliwe poznawanie Pism” 2006 t. I, s. 824).

 

         Dalej w długim fragmencie Towarzystwo Strażnica omawia różne formy hołdu i pokłonów w Starym i Nowym Testamencie oraz przedstawia sytuacje w których użyte są powyższe hebrajskie i greckie słowa. Dotyczy to zwykłych ludzi, króla, osoby piastującej władzę, arcykapłana, proroka, starszego wiekiem krewnego, przybysza, fałszywych bogów i ich wizerunków, chrześcijan, aniołów, Boga prawdziwego i wreszcie Jezusa Chrystusa (t. I, s. 824-825).

 

         Co można o tym powiedzieć? Otóż ten wstęp jest tylko przygotowaniem ze strony słownika Świadków Jehowy do zmniejszenia rangi greckiego słowa proskyneo (cześć, hołd, pokłon), użytego wiele razy w stosunku do Jezusa. Bo zapewne domyślamy się, że Towarzystwo Strażnica nie będzie zestawiać Jezusa, Syna Bożego oraz ‘Pana i Boga’ (J 20:28) z Bogiem Ojcem, mówiąc o hołdzie, ale z innymi osobami, które wymieniliśmy powyżej.

         My jednak będziemy, zgodnie z Biblią, łączyć Jezusa z Jego Ojcem w oddawanym im hołdzie, czy raczej czci. Tak będzie też w przypadku greckiego słowa proskyneo:

 

         „‘Zasiadającemu na tronie i Barankowi błogosławieństwo i cześć, i chwała, i moc, na wieki wieków!’ (...) Starcy zaś upadli i oddali pokłon [proskyneo]” Ap 5:13-14 („cześć” ks. Kow., „najgłębszy hołd” WP).

 

         Ciekawe, że Towarzystwo Strażnica w swym słowniku jakoś nie komentuje tekstu Ap 5:14, a jedynie wspomina, że „Jeśli (...) uznać, że aniołowie ‘oddają cześć’ Synowi, to w rzeczywistości za jego pośrednictwem oddają ją Jehowie Bogu (...) (Obj 4:10, 11 (...) Obj 5:13, 14; 21:22)” (t. I, s. 826).

         Oczywiście to nie jest w tym wypadku prawdą, bo Chrystus w tym fragmencie (Ap 5:13-14) występuje obok swego Ojca i każdy z nich osobno odbiera cześć. Nie ma więc tu mowy o pośrednictwie. Mało tego, Jezus nie jest pośrednikiem dla aniołów, tylko dla ludzi (1Tm 2:5)!

         Z satysfakcją trzeba stwierdzić, że w jednym, jedynym przypadku tzn. w Ap 5:14 Biblia Towarzystwa Strażnica użyła słowo „cześć” w stosunku do Jezusa, ale pewnie tylko dlatego, że występuje On tam wraz z Ojcem. Oto ten fragment:

 

         „starsi zaś upadli i oddali cześć” Ap 5:14 („Pismo Święte w przekładzie Nowego Świata” 1997);

 

         „and the elders fell down and worshiped” Ap 5:14 (New World Translation of the Holy Scriptures - With References 1984).

 

         Dziwne czemu jednak Świadkowie Jehowy nie uznają tej „czci” dla Jezusa, tylko „hołd”?

 

         Nie tylko po zmartwychwstaniu cześć dla Jezusa jest zrównywana z czcią dla Boga. Wiemy to na przykładzie słów z J 5:23 („aby wszyscy oddawali cześć Synowi, tak jak oddają cześć Ojcu. Kto nie oddaje czci Synowi, nie oddaje czci Ojcu, który Go posłał”) i nawet jeśli je odczytamy jako „szacunek”, a nie „cześć”, to jednak ma być on identyczny dla Syna, jak dla Ojca!

         Omawiany słownik jakoś nie poświęca uwagi temu wersetowi. Jego jedyny komentarz o nim jest następujący:

 

         „Ponieważ to Jehowa Bóg wywyższył swego Syna, każdy, kto nie chce uznać Jezusa Chrystusa za nieśmiertelnego Króla królów i Pana panów, lekceważy jego Ojca. Syn zasługuje na szacunek i lojalne poparcie ze względu na swoją pozycję i dokonania (Jn 5:23; 1Tm 6:15, 16; Obj 5:11-13)” (t. II, s. 829, hasło ‘SZACUNEK’).

 

         Ani słowa tu o zrównywaniu szacunku dla osób Bożych, a przecież wcześniej (J 5:19-22) mowa jest też o takich samych czynach Jezusa jak Ojca (sądzenie, wskrzeszanie, „to samo co On czyni, podobnie i Syn czyni” J 5:19).

         Jeszcze tylko jedną aluzję czyni omawiany słownik do słów J 5:23:

 

         „Na respekt zasługiwali ci, którzy występowali w imieniu Jehowy - prorocy, a zwłaszcza Syn Boży, Jezus Chrystus. (...) por. J 5:23” (t. II, s. 592, hasło ‘RESPEKT’).

 

         Tu także nie zestawiono Syna z Ojcem, lecz z prorokami.

         Czy rzeczywiście greckie słowo timao tłumaczone częściej jako „cześć”, ale też jako „szacunek”, ma wyłącznie znaczenie „szacunku”? Otóż nawet gdy bywa ono oddawane jako „szacunek” to jednak w znaczeniu „czci”! Oto przykłady biblijne, dotyczące Chrystusa i Boga, gdzie ten termin występuje jako wymienny ze słowami „chwała” i „cześć”. Cytujemy z Biblii Świadków Jehowy, w której użyto słowo „szacunek”:

 

         „On bowiem jest poczytywany za godnego większej chwały [gr. doksa] niż Mojżesz, podobnie jak więcej szacunku [gr. time] niż dom zażywa ten, kto go buduje” Hbr 3:3.

 

         „Lud ten okazuje mi szacunek [gr. timao] swoimi wargami (...) Lecz na próżno mnie czczą [gr. sebomai]” Mt 15:8-9 por. Mk 7:6-7.

         Mało tego, cytowane słowa w Mt 15:8-9 i Mk 7:6-7 pochodzą z Iz 29:13, a tam Biblia Świadków Jehowy oddała je jako „wychwalają mnie” (za gr. timao) i „bojaźń” (za gr. sebomai). Dodajmy, że w greckim Starym Testamencie, występują tu prawie identyczne słowa jak w Nowym Testamencie.

         To co powiedzieliśmy powyżej o greckim słowie timao w J 5:23, dotyczy też Ap 5:12-13, bo i tam ono występuje (także w np. 2P 1:17, J 8:49, Ap 4:9, 11, 7:12).

 

         3) Oto dalsze słowa o hołdzie i kwestionowanej czci dla Jezusa (hasło ’HOŁD’):

 

         „O złożeniu hołdu człowieczemu królowi wspomniał Jezus w pewnej przypowieści (Mt 18:26). Najprawdopodobniej tego rodzaju hołd złożyli astrolodzy Jezusowi jako ‘narodzonemu królowi Żydów’; taki też hołd rzekomo chciał mu oddać Herod, a szyderczo również żołnierze przed zawieszeniem go na palu. Bez wątpienia nikt z nich nie uznawał go za Boga czy bóstwo (Mt 2:2. 8; Mk 15:19)” („Wnikliwe poznawanie Pism” 2006 t. I, s. 825).

 

         Co powiemy o tych stwierdzeniach? Otóż zapytajmy, dlaczego słownik Towarzystwa Strażnica podaje, że hołd składany Jezusowi miał być „najprawdopodobniej” taki, jaki był złożony w przypowieści zwykłemu królowi? Widać tu jakąś niepewność autorów słownika, co do swego wniosku. I słusznie, bo Jezus to nie ‘zwykły król’, ale taki, przed którym „król Herod, przeraził się, a z nim cała Jerozolima” Mt 2:3. Mało tego, to Król na którego obecność wskazywało nadzwyczajne zjawisko - gwiazda. Właścicielem gwiazd jest Bóg (Iz 40:26), zaś Mt 2:2 mówi o „jego [Jezusa] gwieździe” (por. Lb 24:17). Wiemy zaś, że wszystko co należy do Ojca, a więc i gwiazdy, posiada też Syn (J 17:10).

         Prócz tego, Herod wypytywał nie tylko o króla, ale o kogoś więcej, o Mesjasza (Mt 2:4)!

         Tego Króla-Władcę zapowiadał prorok (Mt 2:5-6). Fragment, który o Nim zacytowali uczeni Herodowi, nie wszystko jeszcze ukazał (Mi 5:1 por. Mt 2:6). Ale gdy przeczytamy sobie dalsze słowa proroka Micheasza, to dopiero zdamy sobie sprawę z tego, że mowa jest tu o osobie Bożej i zarazem Królu Niebieskim:

         „a pochodzenie Jego od początku, od dni wieczności (...) paść będzie mocą Jahwe, przez majestat Boga swego, Jahwe” Mi 5:1-3.

         Widać teraz, że ten urodzony jako człowiek Król, który jest małym dzieckiem i nazywa Jahwe ‘swym Bogiem’, jest zarazem osobą Bożą istniejącą od wieczności i posiadającą „moc Jahwe”, a więc wszechmoc.

         Takiemu to Boskiemu Królowi mieli złożyć pokłon, cześć i hołd Mędrcy, a obawiał się Go Herod i Jerozolima cała. Czy można więc przyrównywać ten hołd, do tego z przypowieści Jezusa? Chyba słownik Towarzystwa Strażnica pomylił się z tym swoim „najprawdopodobniej”.

         Prócz tego, gdy mowa jest powtórnie o hołdzie Mędrców, to napisane jest, że prócz pokłonów złożyli mu oni dary (Mt 2:11). O nich zaś komentarz biblijny mówi następująco:

 

         „Niektórzy są przekonani, iż wymienione dary mają charakter symboliczny: dla podkreślenia godności królewskiej (złoto) Dziecięcia, Jego pochodzenia Bożego i godności arcykapłańskiej (kadzidło) oraz Jego człowieczeństwa zapowiadając swą symboliką gorycz przyszłej męki, a przede wszystkim Jego pogrzeb (mirra)” („Ewangelia według św. Mateusza. Wstęp - Przekład z oryginału - Komentarz” ks. J. Homerski, Poznań-Warszawa 1979 s. 90).

 

         Co do żołnierzy, którzy składali „Mu hołd” (Mk 15:19), to rzeczywiście nazywali Jezusa tylko „królem żydowskim” (Mk 15:18), ale już na krzyżu, gdy dojrzeli ‘znaki’ (Mk 15:33, Mt 27:54), wraz z dowódcą powiedzieli: „Prawdziwie, Ten był Synem Bożym” Mt 27:54 por. Mk 15:39. Wiemy zaś, że ewangeliczne określenie „Syn Boży” jest wymienne z terminem „Bóg” (np. J 20:31 por. J 20:28; „Jednorodzony Syn Boży” J 3:18 por. „Jednorodzony Bóg” J 1:18). Widzimy więc, że żołnierze, choć nieświadomie i nieszczerze, ale złożyli Chrystusowi nie tylko hołd królewski, ale i Boską cześć.

 

         Dalsze omówienie tego tematu znajdziemy w części drugiej tego artykułu.

Zgłoś artykuł

Uwaga, w większości przypadków my nie udzielamy odpowiedzi na niniejsze wiadomości a w niektórych przypadkach nie czytamy ich w całości

Komentarze są zablokowane