Włodzimierz Bednarski

Kiedy i jak C. T. Russell wycofywał się z wyznaczanych wydarzeń na rok 1910? (cz. 2)

dodane: 2023-12-18
Część druga tego artykułu, w której kończymy omawianie zagadnienia związanego z rokiem 1910 i dalszymi latami 1911-1914.

 

Kiedy i jak C. T. Russell wycofywał się z wyznaczanych wydarzeń na rok 1910? (cz. 2)

 

         W części pierwszej tego artykułu zamieściliśmy następujące rozdziały:

 

Rok 1891 – początek nauki o roku 1910 w Wykładach Pisma Świętego

Lata 1896-1909 – nauka o roku 1910 w innych publikacjach

Rok 1904 – kontynuacja nauki o roku 1910 w Wykładach Pisma Świętego

Lata 1908-1909 – wycofywanie się z nauki o roku 1910

Rok 1909 – zmienione fragmenty o roku 1910 w trzecim tomie Wykładów Pisma Świętego

Rok 1911 ekwiwalentem za rok 1910?

Rok 1912 – czas kolejnych nadziei

Koniec powoływania do klasy niebiańskiej w roku 1910

Koniec powoływania do klasy niebiańskiej w roku 1911

 

         W tej części kończymy omawiać nasz temat w następujących rozdziałach:

 

Uwolnienie demonów w roku 1910 lub 1911?

Federacja Ewangelicka i zakaz działalności badaczy Pisma Świętego – rok 1900, 1909 i 1913

C. T. Russell powołujący się w sprawie roku 1913 na wróżkę

Inne zapewnienia C. T. Russella związane z latami 1905-1913

Rok 1910 – odpowiedzi C. T. Russella na pytania o lata 1910-1911

Wspomnienia o latach 1910-1912

Rok 1914 i kolejne lata – przeniesienie oczekiwań dotyczących roku 1910 na inny czas

 

Uwolnienie demonów w roku 1910 lub 1911?

 

         Russell w styczniu 1911 roku opisał pewne wydarzenie, w którym doszukiwał się materializacji demonów. Jeden z demonów miał wcielić się w niego samego i złożyć „nieprzyzwoite propozycje” pewnej kobiecie. To miało wskazywać, że w roku 1911 lub nawet 1910 miała się rozpocząć materializacja demonów. Miałaby ona przynieść śmierć niektórym badaczom Pisma Świętego:

 

Potępiamy wszystko, co ma charakter pogoni za sensacją i siania niepokojów między ludem Bożym. (...) Przypominamy naszym czytelnikom, że około dwa lata temu nasza uwaga została zwrócona na różne incydenty potwierdzające, jak się wydawało, tezę, iż upadli aniołowie są bardziej aktywni niż dawniej i że nasilają się dowody ich zdolności do materializowania się. (...) Brat Nicholson z naszej australijskiej filii donosi o zdumiewających zdarzeniach. Jeden z australijskich braci ma żonę, która nie opowiada się ani po stronie Prawdy, ani przeciwko niej, która też nie interesuje się spirytyzmem. Całkiem niedawno ów brat po powrocie do domu usłyszał od swojej żony wstrząsającą opowieść. Oświadczyła ona, że ukazał się jej brat Russell (prawdopodobnie widziała go na zdjęciach), który złożył jej nieprzyzwoite propozycje, a ona im uległa. Na tak wielką odległość łatwo jest oczywiście zapewnić sobie alibi, by dowieść, że Wydawca nie mógł się tam znajdować. Przypuśćmy jednak, że owa materializacja ze wszystkimi jej cechami miałaby miejsce w Brooklynie, w domu Betel, czy w jednym z wielu miast, które Wydawca odwiedza, głosząc Ewangelię lub że zdarzyłaby się w wagonie sypialnym jednego z pociągów, którymi często podróżujemy. Jak łatwo sobie wyobrazić, w takich przypadkach można by mieć poważne trudności z przedstawieniem alibi. A tego typu zdarzenie, które dotyczyłoby osoby Wydawcy, mogłoby także znaleźć odniesienie w stosunku do wielu braci pielgrzymów, a nawet innych osób spośród całego ludu Bożego.Jak wielu ludzi nie zdaje sobie sprawy z istnienia owych upadłych aniołów albo przynajmniej nie wierzy w możliwość ich komunikowania się z ludźmi! Jak nieliczni wierzą w możliwość ich materializowania się! Czy moglibyśmy mieć pretensję do ludzi, którzy w takiej sytuacji obróciliby się przeciwko niewinnym? Czy wszystkie tłumaczenia nie wydałyby im się nierozsądne?Gdyby tego typu zdarzenia miały ukształtować choćby jakąś część doświadczeń Kościoła w nadchodzącym roku 1911, oznaczałoby to doprawdy zbliżanie się bardzo trudnego okresu, w którym niektórzy z nas mogliby całkowicie niewinnie zostać zabici, tak samo okrutnie i haniebnie jak nasz Mistrz” (ang. Strażnica 01.01 1911 s. 4736 [reprint]).

 

         Zauważmy, jak „bardzo trudny okres” miał to być, łącznie z tym, że niektórzy mieli być zabici.

         O materializujących się demonach od roku 1911 patrz też powyżej cytowany raport z konwencji z roku 1909 (Souvenir Notes From Watch Tower Bible & Tract Society’s Convention 1909 s. 37; por. s. 38 „Demony mogą pojawić się tuż przed tą datą, październikiem 1911 roku, ale z pewnością zaraz potem”).

 

Federacja Ewangelicka i zakaz działalności badaczy Pisma Świętego – rok 1900, 1909 i 1913

 

         Russell już w roku 1890 przewidywał, że w roku 1900 albo wcześniej nastanie czas utrudnień lub zakazu głoszenia jego nauki. Wszystko to z powodu mającej powstać „Federacji Ewangelickiej”:

 

„I nie wymaga to wielkiej wyobraźni, aby zobaczyć, że gdy Federacja Ewangelicka lub Unia zostanie utworzona i jej wyznanie wiary zostanie stopniowo uznane za standard ortodoksji, a wtedy każdy, kto nie będzie w harmonii z taką większością, będzie miał bardzo ograniczone prawa i przywileje. Jest nie tylko możliwym, ale i wysoce prawdopodobnym, że nie tylko anarchiści, Adwentyści Dnia Siódmego i my sami, ale także inne dzieci Boże, mniej lub bardziej wolne od sekciarstwa i jego chytrych błędów, będą hamowani w rozprzestrzenianiu się prawdy – zduszeni. I wcale nas to nie zdziwi, jeżeli ten stan rzeczy może się wydarzyć do 1900 roku – lub wcześniej” (ang. Strażnica marzec 1890 s. 1198 [reprint] – And it requires no great stretch of imagination to see that when the Evangelical Federation or Union has been formed and its creed defined that creed will gradually come to be recognized as the standard of orthodoxy; and then any out of harmony with such majority will have very limited rights and privileges indeed. It is not only possible but highly probable that not only Anarchists and the Seventh Day Adventists and ourselves, but others of God's children more or less free from sectarianism and its hoary errors will be hindered in the spread of the truth – strangled. And it will not at all surprise us if this condition of things may come to pass by the year 1900 – or sooner.)

 

Pytano go o tę „Federację” lub „Unię” kościołów w znamiennym roku 1910.

Jego przewidywania się nie spełniły, gdyż do roku 1900 nic takiego nie nastąpiło. Gdy pytający wymienił rok 1911 i 1913, odpowiedział następująco:

 

„Pytanie (1910) – Kiedy federacja kościołów się uformuje, w 1911 czy 1913 roku i stanie się fałszywym prorokiem?

Odpowiedź – Nie wiem. Skąd ja mogę wiedzieć? Nie jestem prorokiem. Jedynie staram się badać i tłumaczyć proroctwa, lecz nie wiem o żadnym proroctwie, które mogłoby rozwiązać to pytanie. Co się tyczy mojego oczekiwania, to ja myślałem że to powinno było się stać już kilka lat temu. Dziwię się, że to idzie tak powoli” (Co kaznodzieja Russell odpowiadał na zadawane jemu liczne pytania 1947 [ang. 1917] s. 147).

 

         Jednak w roku 1912 Russell przytaczał w swoim tomie słowa przestrzegające przed tym wydarzeniem mającym nastąpić w roku 1913:

 

         „A teraz, gdy planowane jest rozszerzenie ruchu na rzecz powszechnej federacji wszystkich ciał religijnych, które ma się odbyć w 1913 roku, oraz w związku z faktem, że Unia Chrześcijańska jest intensywnie popychana wzdłuż tej linii kompromisu, niech ci, którzy pragną pozostać wierni Bogu, dobrze zapamiętają wyrażone zasady tych przywódców religijnych” (ang. Walka Armagedonu 1912, 1914, 1923, 1927 s. 181 – And now that there is a projected extension of the movement for a universal federation of all religions bodies, proposed to be held in the year 1913, and in view of the fact that Christian Union is being dively pushed along this line of compromise, let those who desire to remain loyal to God mark well the expressed principles of these religious leaders).

 

         We wcześniejszych angielskich wydaniach tej samej książki, której tytuł też został zmieniony (z Dzień Pomsty na Walka Armagedonu), widniał rok 1900, a nie 1913:

 

„A teraz, gdy planowane jest rozszerzenie (Chicago) Światowego Parlamentu Religii na dużą skalę, który ma się odbyć w 1900 roku, i biorąc pod uwagę fakt, że Unia Chrześcijańska jest aktywnie popychana wzdłuż tej linii kompromisu, niech ci, którzy pragną pozostać wierni Bogu, dobrze zapamiętają wyrażone zasady tych przywódców religijnych” (The Day of Vengeance 1897, 1898, 1911 s. 181 – And now that there is a projected extension of the (Chicago) World's Parliament of Religions on a large scale, proposed to be held in the year 1900, and in view of the fact that Christian Union is being actively pushed along this line of compromise, let those who desire to remain loyal to God mark well the expressed principles of these religious leaders).

 

W wydaniu opublikowanym w Londynie w roku 1915 (406,000 Edition) nadal widnieje rok 1900, a nie 1913.

W polskim wydaniach tej książki z roku 1919, 1923 i 1925 nie zamieszczono wcale słów o roku 1900 i 1913:

 

„A wobec tego, że teraz projektują dalszy rozwój tego ruchu zjednoczenia wszystkich sekt chrześciańskich na podstawie wzajemnych ustępstw, warto aby ludzie wierni i posuszni Bogu zapoznali się z ogłoszonemi zasadami tych religijnych przewodników” (Walka Armagieddonu 1919 s. 228).

 

         Russell spodziewał się działań tej federacji także w roku 1909 i jej upadku po kilku latach, o czym wspomniał w swym liście jeden z jego współpracowników:

 

„Obraz Bestii (federacja tzw. sekt protestanckich, z Kościołem Episkopalnym na czele) nie został jeszcze rozwinięty, a jednak wiemy z pism Brata Russella, że w bardzo krótkim czasie (prawdopodobnie wiosna 1909 roku) rozpocznie swoją moc prześladowania i za kilka lat jego praca zostanie zakończona, a on, z wszystkimi urządzeniami szatana, aby oszukać i zniewolić umysły ludzi, zostanie całkowicie zniszczony” (ang. Strażnica 01.08 1908 s. 264 – (...) the Image of the Beast (the federation of so-called Protestant sects, with the Episcopal Church at the head) has not yet been developed, and yet, we know from Brother Russell's writings that within a very short time now (probably the Spring of 1909) it will begin its persecuting power, and in a very few more years its work will have been ended, and it, with all of Satan's devices to deceive and enslave the minds of men, will be utterly destroyed.).

 

         Co ciekawe, w tej samej angielskiej Strażnicy, ale w dodrukach (reprint s. 4233), usunięto słowa o roku 1909.

         Patrz też powyżej o datowaniu tego wydarzenia na rok 1912 – rozdział Rok 1912 – czas kolejnych nadziei.

 

C. T. Russell powołujący się w sprawie roku 1913 na wróżkę

 

Russell w roku 1905 w swoim czasopiśmie przywołał nawet jakąś wróżkę, która przepowiadała na rok 1913 obalenie Cesarstwa Niemieckiego i proklamowanie republiki (ang. Strażnica 15.02 1905 s. 3507 [reprint]).

Do czego była mu potrzebna opinia wróżki? Dla potwierdzenia roku 1913, czy może 1914? Kończy on swój przekaz cytatem z prasy świeckiej:

 

„Jej przepowiednie dotyczące dwóch z tych lat [1871, 1888] spełniły się i przesądne osoby zastanawiają się teraz, czy rok 1913 rzeczywiście okaże się całkiem tak fatalny dla Cesarstwa Niemieckiego, jak to przepowiedziała” (ang. Strażnica 15.02 1905 s. 3507 [reprint]).

 

         Poniżej wymieniamy też publikacje, w których Russell przywołuje astrologów i futurologów, którzy potwierdzali jego daty i rozwój wydarzeń na świecie.

 

Inne zapewnienia C. T. Russella związane z latami 1905-1913

 

         Z poszczególnymi latami, zwłaszcza tymi z zakresu 1910-1913, związane były wydarzenia nie tylko te, które opisywaliśmy. Poniżej opisujemy inne wyliczenia, oczekiwania i proroctwa.

 

         W roku 1892 Russell opublikował pewne proroctwo swego czytelnika o roku 1908. Choć nie zgadzał się w pełni z jego wykładnią, to jednak sam wskazał, że oczekuje, iż na 5-7 lat przed rokiem 1914, to znaczy w latach 1907-1909, mają nastąpić kluczowe wydarzenia, które dokładnie opisał:

 

„Wskazane jest zatem, że obalenie obecnych nominalnych systemów kościelnych poprzedzi obalenie władz cywilnych – to pierwsze potrwa tylko do roku 1908, a drugie do roku 1914. [Różnimy się nieznacznie w tym względzie. Redaktor oczekuje według Obj. 19:20, że ostateczne obalenie obecnych rządów będzie w tym samym czasie, co upadek kościelnictwa i będzie następowało po tym od pięciu do siedmiu lat socjalizmu i anarchii, a zakończy się w roku 1914 ustanowieniem Tysiącletniego rządu Chrystusa.]” (ang. Strażnica 01.08 1892 s. 1434 [reprint] – That the overthrow of the present nominal ecclesiastical systems shall precede the overthrow of the civil powers is thus indicated – the former continuing only until A. D. 1908 and the latter until A. D. 1914. [We differ slightly here. The Editor expects from Rev. 19:20 that the final overthrow of present governments will be at the same time as the fall of ecclesiasticism and will be followed by from five to seven years of socialism and anarchy, to end with 1914 by the establishment of Christ's Millennial government.]).

 

W roku 1893 Russell zamieścił fragment o „wielkim ucisku” spodziewanym nie wcześniej niż w latach 1906-1908:

 

„Pytanie pochodzi z wielu stron: »Bracie Russell, czy nie mylisz się o kilka lat w swoich obliczeniach, skoro spodziewasz się, opierając się na autorytecie biblijnym, że wielki ucisk zakończy się w 1915 roku, a w swojej dotkliwości prawdopodobnie nie dotrze do nas przed 1906-1908 rokiem? Czy nie jest możliwe, że obecne kłopoty finansowe są początkiem wielkiego ucisku?«.

Odpowiadamy: Nie; uważamy, że to nie pomyłka. Obecne kłopoty nie są początkiem wielkiego nieszczęścia, które ma pociągnąć za sobą obalenie całego rządu, prawa i porządku społecznego. Jak wspomniano powyżej, jest to tylko kolejny ból, który minie – być może szybko, a być może powoli. Jesteśmy tego pewni nie tylko z powodu naszego zaufania do Chronologii Biblii i równoległości dyspensacyjnych, ale także z innego powodu. Przed tym uciskiem na świat, próby wiary ludu Bożego będą się nasilać, aż wielu popadnie w zwątpienie i sceptycyzm” (ang. Strażnica 1/15.09 1893 s. 1581 [reprint] – The question comes from many quarters: "Brother Russell, are you not possibly mistaken by a few years in your calculations, since you expect, upon Scriptural authority, that the great trouble will all be over by A.D. 1915, and that in its severity it will probably not reach us before A.D. 1906 to 1908? Is it not possible that the present financial trouble is the beginning of the great trouble?" We answer, No; we think there is no mistake. The present trouble is not the start of the great calamity which is to involve the overthrow of all government, law and social order. As aforesaid, it is only another pang, and will pass off – perhaps speedily, perhaps slowly. We are sure of this, not merely because of our confidence in the Bible Chronology and the Dispensational Parallels, but also in another way. Before that trouble upon the world, the trials of faith amongst God's people will increase until many shall fall, – into doubt and skepticism.).

 

Kolejny fragment wypowiedzi pastora mówi o tym, że kulminacji ucisku, kłopotów i wojny nie należy spodziewać się przed rokiem 1905:

 

„(...) wiecznie ciemniejąca chmura wojny pęknie z całą swoją niszczycielską furią. Tej kulminacji nie spodziewamy się jednak przed około 1905 rokiem...” (ang. Strażnica 15.01 1892 s. 1355 [reprint] – (...) the ever-darkening war cloud will burst in all its destructive fury. This culmination we do not expect, however, before about 1905...).

 

         W innym fragmencie z roku 1893, wybiegając w przyszłość, aż do roku 1915, Russell wspomniał o roku 1909:

 

„Przypuśćmy, że żyjąc w roku 1915, lub w pobliżu, jesteśmy ze świata, a nie wybranego Kościoła, w tym czasie ostatni członek tego ostatniego »przemienił się w mgnieniu oka«, aby być podobnym i z Panem i uwielbionym duchem – choć świat nie będzie tego świadomy, ponieważ zmiana nastąpi w momencie śmierci. Do tego czasu społeczeństwo znajduje się w chaotycznym stanie – dziewiętnastowieczne światło, z egoizmem, działając ogólnie na niezadowolenie i doprowadza do odrzucenia i obalenia zarówno dobrych, jak i złych poglądów i instytucji. Światło prawdy, które wstrząsnęło podstawami sekciarstwa, które przez tak długi czas błędnie przedstawiało Słowo Boże, doprowadza do naturalnego rezultatu, kiedy sekciarstwo zaczyna upadać, rozwiewa ono wiarę w Biblię. Następnie następuje zjednoczenie lub konfederacja protestantów i przynależność do katolików, aby rządzić światem na zasadzie moralności i formalizmu. Ma ono swój dzień, ale w końcu masy, uwolnione z łańcuchów przesądów, zbuntowały się przeciwko dominacji klasowej i klerykalnej i obaliły je (prawdopodobnie niewiele lat przed lub po roku 1909)” (ang. Strażnica 15.05 1893 s. 1528-1529 [reprint] – Let us suppose ourselves living in A. D. 1915, or thereabouts, that we are of the world, and not of the elect Church, at that time the last member of the latter having been "changed, in a moment, in the twinkling of an eye," to be like and with the Lord and the glorified spirit-host although the world will not be aware of this, because the change will come in the moment of dying. By that time society will be in a chaotic condition nineteenth century light, with selfishness, having worked general discontent, and led to the rejection and overthrow of good as well as evil views and institutions. The light of truth having shaken the foundations of sectarianism, which for so long misrepresented the Word of God, the natural result followed: When sectarianism began to fall, it unsettled faith in the Bible. Next followed a union or confederacy of Protestants and an affiliation with Catholics, to rule the world on lines of morality and formalism. This had its day; but finally the masses, freed from the chains of superstition, revolted against class and clerical domination, and overthrew them (probably not many years before or after A. D. 1909).).

 

         W kolejnym fragmencie z roku 1896 Russell napisał o latach 1908-1912, przedstawiając swoją wizję walącego się świata i jego struktur:

 

„Dobrze tu będzie przypomnieć naszym czytelnikom, że nie oczekujemy natychmiastowego nastania anarchii. Oczekujemy zwyżkowania w zakresie odrodzonej przedsiębiorczości na obecnych i nawet zniżkujących poziomach, przerywanego coraz to częstszymi spazmami paniki, problemami robotników i środkami zaradczymi, aż w końcu, prawdopodobnie między 1908 a 1912 rokiem bogacze i żyjący w luksusie będą stanowili około jednego procenta, a niezadowoleni, beznadziejnie biedni około dziewięćdziesięciu procent populacji »chrześcijaństwa«, a podczas gdy »Shylock« siedzi na swoim wentylu bezpieczeństwa, należy oczekiwać wielkiego i okropnego wybuchu. W międzyczasie »Shylock« będzie się zajmował gromadzeniem jeszcze większych skarbów niż te, które teraz posiada, oraz kierując swoim obecnym oszukańczym systemem finansowym lub jego odpowiednikami, słyszy coraz głośniejsze krzyki uciśnionych ofiar swej chciwości z każdego narodu, lecz wcale to nie wzbudza u niego uczuć sprawiedliwości czy litości. Zaiste, boski sąd przeciwko tej klasie jest niczym innym, jak sprawiedliwą odpłatą. »Pomsta jest moja, Ja odpłacę – mówi Pan«. Lecz okazując gniew, Pan będzie pamiętał o miłosierdziu; ufamy bowiem, że płacz, lament i strata zadziała na korzyść ostatecznego dobra wielu osób”. (ang. Strażnica 01.10 1896 s. 2045 [reprint] – It may be well here to remind our readers again that we are not expecting immediate anarchy. We expect spurts of business revival on present and still more depressed levels, interspersed with more and more frequent panicy spasms, labor troubles and expedients, until finally, probably between 1908 and 1912, the wealthy and luxurious will represent about one per cent. and the discontented, hopelessly poor about ninety-nine per cent. of the population of “Christendom;” and then, while “Shylock” sits upon the safety-valve, the great and awful explosion may be expected. The interim of time “Shylock” will spend in heaping together still greater treasures than he now possesses, and in operating his present fraudulent financial system or its equivalents, while he hears, unmoved by either justice or pity, louder and yet louder the cries of the oppressed victims of his greed in every nation. Surely, the divine judgment against this class is but a just retribution. “Vengeance is mine, I will repay, saith the Lord.” Yet in wrath the Lord will remember mercy; and the weeping and lamenting and loss will work out ultimate good, we trust, to many).

[Wyjaśnienie: Shylock – występująca w Kupcu weneckim Szekspira fikcyjna postać skąpego Żyda, kupca, zajmującego się udzielaniem wysokooprocentowanych kredytów]

 

         Trzeba tu dodać, że Russell przywoływał też w Strażnicy nawet wypowiedzi ‘prorocze’ astrologów dotyczące różnych lat, jak na przykład 1907, 1914, 1916, 1917 (patrz ang. Strażnica 01.10 1905 s. 3637 [reprint]) oraz najróżniejszych futurologów i ludzi związanych z rynkami finansowymi, którzy zapowiadali pewne katastrofy polityczne, biznesowe i religijne w latach 1907-1913, poprzedzających rok 1914 (np. ang. Strażnica 01.10 1896 s. 2045 [reprint]; ang. Strażnica 01.11 1904 s. 3449-3450 [reprint]; ang. Strażnica 15.02 1905 s. 3506-3507 [reprint]; ang. Strażnica 01.07 1907 s. 4016, 4018 [reprint]).

         Nie wiemy, dlaczego przywoływał on te wypowiedzi. Może po to, aby wzmocnić swoją argumentację świadectwami ‘świeckimi’? Czyżby aż tak zależało mu na straszeniu swoich głosicieli bliskością ‘końca’ lub „wielkiego ucisku” („niektórzy z nas mogliby całkowicie niewinnie zostać zabici, tak samo okrutnie i haniebnie jak nasz Mistrz” – ang. Strażnica 01.01 1911 s. 4736 [reprint])? Najdziwniejsze są tu ‘proroctwa’ astrologiczne, zbieżne z oczekiwaniami Towarzystwa Strażnica. Wszak ta organizacja podobno potępia astrologię.

 

         Widzieliśmy, że Russell od roku 1910 odcinał się już od wydarzeń prorokowanych na lata 1910-1913. Najprawdopodobniej wygłaszał i publikował te zapowiedzi i proroctwa, żeby trzymać stale w napięciu ‘armagedonowym’ swoich współwyznawców.

         W roku 1916, o spadku takiego napięcia po zawiedzionych nadziejach z lat 1914-1915 i oczekiwaniu na rok 1925 opowiadała pastorowi „pewna siostra”:

 

„Pewna siostra, która przybyła z ... opowiedziała nam, że tamtejsze zgromadzenie naucza, iż Kościół nie powinien spodziewać się uwielbienia przed rokiem 1925 i że taki jest Twój pogląd. Wywołuje to w konsekwencji ducha apatii i prowadzi u wielu osób do większego zainteresowania sprawami zawodowymi i światowymi. Niezależnie od tego, czy jest to prawdą, czy nie, ja uważam, że powinniśmy być nieustannie czujni, »obserwować i czekać« z biodrami przepasanymi i zapalonymi lampami, żebyśmy byli gotowi (...) W innym przypadku wiedzieliby bowiem, że nigdzie na naszych łamach nie ogłaszaliśmy, jakobyśmy czekali na rok 1925 czy jakąkolwiek inną datę. Zgodnie z tym, co jasno wyrażaliśmy w The Watch Tower, postępujemy naprzód, a ostatnia z oczekiwanych przez nas dat minęła ponad rok temu” (ang. Strażnica 15.04 1916 s. 5888 [reprint]).

 

         Widzimy zatem, że do ‘normalnego’ funkcjonowania badaczom Pisma Świętego potrzebna była bliska data ‘końca’. Okres kilku lub kilkunastu lat (1916-1925) to dla nich zbyt długo, bo prowadził „u wielu osób do większego zainteresowania sprawami zawodowymi i światowymi”. Ta sama postawa występowała u nich zapewne także przed rokiem 1910 i 1914.

 

Rok 1910 – odpowiedzi C. T. Russella na pytania o lata 1910-1911

 

         Warto przyjrzeć się wypowiedziom Russella z roku 1910 i ocenić je. To jego odpowiedzi na pytania dotyczące lat 1910-1911.

Czy uczciwie odpowiadał na pytania dotyczące wyznaczanego roku 1910?

Czy usprawiedliwia go to, że wycofał się w latach 1908-1909 ze swoich zapowiedzi, wcześniej robiąc od roku 1891 swoim współwyznawcom nadzieje na zabranie do nieba?

Czy mówił prawdę, że tylko snuł przypuszczenia na temat roku 1910?

Czy uczciwe było to, że winę za różne daty (1910-1913) zrzucał na pielgrzymów, których zresztą sam wybierał oraz ustanawiał i którzy go reprezentowali w terenie?

Czy prawdą jest, że wyłącznie na Wielkiej Piramidzie opierał wiarę w rok 1910, a nie brał pod uwagę również chronologii, „znaków czasu” i Biblii?

 

         Zastanawiające jest to, że wszystkie pytania kierowane do Russella o rok 1910 padły w tym samym roku 1910.

Dlaczego nikt nie pytał o ten rok w latach 1905-1909, gdy wydawano raporty konwencyjne? Książka pytań do Russella, która zawiera jego odpowiedzi z lat 1905-1916 też skupia się tylko na odpowiedziach z roku 1910.

         Oto zbiór odpowiedzi pastora, w których pojawiają się lata 1910-1913, czasem zestawiane z innymi latami ‘proroczymi’ 1874, 1878, 1881 i 1914:

 

         „Pytanie (1910). – Czy mamy uważać za ważne i potrzebne zwracać uwagę na inne daty oprócz 1874, 1878, 1881 lub 1914? Czy rok 1911 ma się w tym liczyć?

         Odpowiedź. – Jestem kontent, że zostało podane to pytanie. Możecie zauważyć, że w moim piśmie i nauce jestem ostrożny i nie wymieniam innych dat jak te. O innych datach ja nic nie wiem. W trzecim tomie W. P. Ś. jest podana myśl, ale jedynie jako sugestia, że w Piramidzie (a nie w Słowie Bożym) jest pewien wymiar, który wskazuje na rok 1910 lub 1911, lecz nie mówimy, iż ma to jakiekolwiek aktualne znaczenie, jedynie była podana myśl. Nie możemy przewidywać, lub mówić rzeczy jakoby coś miało się stać, ponieważ nie wiemy, przynajmniej ja nie wiem i nie myślę, że ktokolwiek inny wie” (Co kaznodzieja Russell odpowiadał na zadawane jemu liczne pytania 1947 [ang. 1917] s. 54).

 

         „Pytanie (1910). – Co ma się wydarzyć w roku 1910, który jest pokazany w Piramidzie?

         Odpowiedź. – Ja nie wiem. Jest wielu takich co mają coś do powiedzenia wam o latach 1910, 1911, 1912 i 1913 więcej niż ja. O ile ja wiem, to daty, które zdają się być pewne, na ile pojmujemy Pismo Święte, są lata 1874, 1878, 1881 i październik 1914. O żadnych innych między tymi datami ja nie wiem. Jeżeli ktokolwiek wie, to ma prawo o tym mówić.

         Lecz czy brat nie mówi coś o 1910 roku w trzecim tomie? Tak, mówiłem iż możemy na przykład zmierzyć te schody [w piramidzie]. Lecz nie wiemy czy tam jest coś do mierzenia, lub nie. Przypuśćmy że zmierzymy te schody i miara wskazywałaby na rok 1910, lecz ja nie wiem, czy Pan Bóg miał coś przez to do powiedzenia, lub nie. Gdy minie rok 1910 to zobaczymy, może się coś takiego stanie w tym czasie. Może my wchodzimy już teraz na te schody. Rzeczy teraz idą bardzo szybko drodzy przyjaciele” (jw. s. 56).

 

         „Pytanie (1910). – Czy Towarzystwo potwierdza to, co pielgrzymi głoszą o latach 1911 i 1912?W naszym zgromadzeniu zauważyłem, że starsi, co nie zgadzają się z tym, co głoszą pielgrzymi, uważani są jako nie będący w zgodzie z Towarzystwem. Jak w takich razach byłoby najlepiej sobie postąpić?

         Odpowiedź. – Już próbowałem i jeszcze próbuję wpłynąć na braci pielgrzymów, aby nie mówili o czasach przed październikiem 1914 roku, gdzie rok żydowski 1915 się zaczyna. Ja myślę, że to jest nierozsądnem głosić co innego. (...) lecz te rzeczy nie są mówione z moją zgodą, ani moim poparciem, ani popierane przez Towarzystwo, którego mam zaszczyt być głową, aby jaki brat pielgrzym nauczał odnośnie dat przed październikiem 1914 roku. Radziłbym też naszym przyjaciołom, aby nie mając nic pewnego na czymby można polegać – nie zgadywali i nie robili przypuszczeń; jest daleko rozsądniej unikać zgadywań i przypuszczeń, a raczej lepiej jest stać twardo na tym co wiemy. Ja myślę że to jest bezpieczniejsza droga” (Co kaznodzieja Russell odpowiadał na zadawane jemu liczne pytania 1947 [ang. 1917] s. 56).

 

         „Pytanie (1910). – Czy my, jako Kościół, mamy być przyjęci przed końcem 1914 roku?

         Odpowiedź. – (...) Czy mamy być przemienieni przed tym czasem? Nie znam Pisma, któreby tak mówiło i nie ma niczego w tej sprawie w Wykładach Pisma Świętego. Sprawa ta zaczęła się w związku z opisywaniem Wielkiej Piramidy. Jeden wymiar tam zdaje się wskazywać, że można spodziewać się czegoś w roku 1910; to jest, jeżeli ten wymiar był zamierzony, lecz jest to tylko przypuszczalna miara stopnia u szczytu wielkiej galerji, a nie wiemy czy w tym miało być jakie szczególniejsze znaczenie; lecz gdy weźmie się pozycję tego stopnia, to sam stopień zdawałby się wskazywać na jakąś przeszkodę, czyli zaporę. Zatem, czego możemy się spodziewać to nie naszej zmiany, ale pewnej próby, ponieważ ten cały stopień powiada o próbie; stopień trudny do przejścia. Cała galerja jest trudna do przejścia, ale ten stopień w szczególności. Jesteśmy w roku 1910 teraz i wydaje mi się, że znaczna próba przyszła na Kościół i możemy sobie tłumaczyć, że to co sprawa ta znaczy” (jw. s. 220).

 

         „Pytanie (1910). – Jaką wagę przywiązujesz do października roku 1910, mając na względzie myśl wyciągniętą z piramidy?

Odpowiedź. – W Rozdziale traktującym o piramidzie, w trzecim tomie Wykładów Pisma Świętego wspomnieliśmy, że pewien rozmiar mógłby być uczyniony od wierzchu głównej galerji do wielkiego stopnia. Nie mieliśmy akuratnego rozmiaru, więc wzięliśmy tak zwaną miarę papierową. To znaczy, że gdy zrobiony jest jakiś rysunek i podane jest ile przestrzeni mieści się na przykład w jednym calu tegoż rysunku, to przez uważne zmierzenie tegoż rysunku, przy pomocy kawałka papieru, można wyliczyć dość dokładnie rozmiar tego co ów rysunek przedstawia; i w taki to sposób nasze obliczenie według rysunku piramidy zdawało się wskazywać, że pewnym punktem czasu według cali byłby październik, rok 1910. Nie podawaliśmy tego jako coś stanowcze i pewne ani jako coś o czym wiemy. Ja nie wiem nic o październiku r. 1910. Była to tylko myśl. Ponieważ zbliżamy się do tej daty, więc dobrze będzie gdy każdy z nas będzie miał oczy szeroko otworzone, czy nie zauważy coś ważnego. Lecz szczególniejszą uwagę należy zwracać na daty prorocze. Takimi zdają się być październik, rok 1874; wiosna rok 1878; następnie październik 1881 i październik r. 1914. Na ile możemy to wyrozumieć, daty te zdają się być wykazane w proroctwach i dobrze uczynimy, gdy będziemy ich pilnować, jako świecy w ciemnym miejscu świecącej, jak określił to Św. Piotr. To jednak nie znaczy, że twierdzimy teraz lub twierdziliśmy kiedykolwiek, iż daty powyższe o których mówimy, że zdają się być prorocze, są ponad wszelką dysputę, albo że nasze wytłumaczenie proroctw, rzekomo tyczących się tych dat, było nieomylne.

Przypomnijcie sobie że to co powiedzieliśmy w Wykładach Pisma Świętego było, iż według naszego wyrozumienia, to uczy takie i takie rzeczy, a tamto uczy tych rzeczy. Nie widzimy jak inaczej te proroctwa mogłyby być złożone i do jakich innych konkluzyj mogłyby doprowadzić. Ja wierzę że daty te, przedstawiają takie a takie rzeczy. To wszystko co kiedykolwiek mówiliśmy w tym względzie” (jw. s. 403).

 

Zauważmy, że Russell w powyższej wypowiedzi mówi o „datach proroczych” (1874, 1878, 1881, 1914), a równocześnie zaprzecza, że takimi są!

 

„Pytanie (1910) – Czy wszyscy usprawiedliwieni zostaną przyjęci przed końcem października 1910, pozostawiając pozostałe lata na zgromadzenie Wielkiego Grona?

Odpowiedź – Według mojego zrozumienia Wielkie Grono już istnieje i nie będzie gromadzone w jakiś szczególny sposób, a jedynie objawione. Babilon upadnie i to nimi wstrząśnie, ponieważ nie mieli wystarczająco dużo odwagi, by z niego wyjść, więc kiedy jego mury upadną, będą wolni, ale będzie już za późno, by uzyskać szczególną nagrodę. Mam taką myśl, że być może Kościół pozostanie tutaj do października 1914, także Wielkie Grono, i że Babilon upadnie do tego czasu, co zniszczy wszelkie bariery itd. i uwolni Wielkie Grono. Spodziewamy się, że do tego czasu Malutkie Stadko będzie przemienione” (Co powiedział Pastor Russell 2015 [ang. 1917] s. 106-107 [brak tego fragmentu w cytowanym wydaniu z roku 1947]).

 

         „Święci – Względem Popieczętowania Około Października 1911 Roku.

Pytanie (1910). Czy wszyscy święci będą popieczętowani około października 1911 roku, oczekujący swej przemiany i jak długo po tej dacie ona nastąpi?

Odpowiedź. – Tego nie jestem w stanie powiedzieć. Radbym to wiedzieć, lecz nie wiem. Gdyby to było Boską wolą to chciałbym wiedzieć, jeżeli zaś nie, to nie dbam o tę wiedzę.

Część 2 Czy też będą udoskonaleni na podobieństwo ich Mistrza, czekając tylko za przemianą i kiedy to nastąpi?

Odpowiedź – Trzeba nam się o to zapytać Pana Boga i jeżeli On podał jaką odpowiedź w Swoim Słowie, to chciałbym abyście mi o tym powiedzieli, bo ja dotąd nie znalazłem. Mogę tu uczynić uwagę, że jest wielu innych, którzy mogą wam powiedzieć więcej o latach 1910, 1911, 1912, 1913 i 1914, aniżeli ja mogę to uczynić. Nie moją rzeczą jest sądzić ich w tym co oni wiedzą; mówię wam tylko że ja nie wiem nic więcej ponad to, co już zostało podane w »Strażnicy« i w Wykładach Pisma Świętego; mianowicie, że żniwo rozpoczęło się w jesieni 1874 roku i jakieś ważne punkty zaznaczone są na wiosnę 1878 i na jesień 1881 roku, a poza tym nie ma w Biblii nic o czasach pomiędzy 1881 a październikiem 1914 roku.

W trzecim tomie Wykładów Pisma Świętego, objaśniając Piramidę, wspomnieliśmy o pewnym rozmiarze wiodącym do najwyższego stopnia Wielkiej Galerii, lecz nie wiedzieliśmy czy jest w tym jakie znaczenie i nie wiemy tego dziś. Nie zaszkodzi wam gdy będziecie czuwać każdego dnia i każdego roku, lecz nie radziłbym wam przywiązywać za wiele wagi do tego co ktoś mówi, że nastąpi przed rokiem 1914. Ci co to mówią, mogą czuć się pewnymi że wiedzą, lecz ja nie jestem pewien że oni wiedzą. Pewien jestem, że ja nie wiem” (Co kaznodzieja Russell odpowiadał na zadawane jemu liczne pytania 1947 [ang. 1917] s. 599).

 

         „ŻNIWO – Co do Zakończenia na Wiosnę 1910 r.

Pytanie (1910): Pomiędzy przyjaciółmi naszymi wysuwana jest myśl, że praca zakończy się na przyszłą wiosnę. Czy znajdujesz jakiś dowód biblijny na poparcie takiej myśli i czy sympatyzujesz z wysuwaniem takiej teorii?

Odpowiedź. — Nie znajduję żadnej podstawy do takiego myślenia i nie sympatyzuję z wysuwaniem takiej teorii. Sądzę, że będzie o wiele lepiej dla drogich przyjaciół nie spekulować za dużo o rzeczach, o których się nie wie. Przynajmniej ja myślę, że najlepiej jest nie robić żadnych przypuszczeń o rzeczach, jakich nie znam. Jeżeli inni coś wiedzą o tym, wiedzą coś czego ja nie wiem, a jeżeli są pewni, że posiadają znajomość tych rzeczy, w takim razie odpowiedzialni są wobec swojego Pana za używanie tej wiadomości. Lecz o ile ja to widzę, drodzy przyjaciele, dyskutowanie o takich sprawach odbiera tylko przyjaciołom sposobność pożytecznej pracy. Lepiej przestańmy mówić o takich rzeczach a zajmijmy się pilniej pracą żniwiarską, czyniąc co tylko możemy i wcale nie myśląc o tym czy praca ta skończy się na przyszłą wiosnę lub nie. Powiem wam na przyszłą wiosnę jak to będzie wyglądać. W międzyczasie, tak jak Ja to mogę widzieć, wszyscy mamy dużo do wykonania. Niech nikt nie ustaje z braku pracy.” (jw. s. 819).

 

         Poniżej jedyne pytanie z roku 1914 nie dotyczące wprost Wielkiej Piramidy i roku 1910. Jednak rok ten wymieniony został w odpowiedzi nie przez przypadek. W jednej z polskich edycji tej książki opuszczono lata 1910 i 1920, które są w oryginale angielskim:

 

„[Wypowiedź z 1914 r.] Jeżeli dojdziemy do zupełnego końca 1914 roku i nic się nie wydarzy po tym czasie, co wskazywałoby na ustanowienie Królestwa Chrystusowego między ludźmi, może wtedy będziemy musieli rozpatrzyć ponownie tę sprawę, lecz nie prędzej aż wtedy będziemy potrzebowali to uczynić. Obecnie druga strona potrzebuje udowodnić, że tak nie będzie. Dlaczego myślicie [ed. 2015: myślimy], iż to się stanie w październiku, 1914 roku (...). Dlaczego mniemamy, że 1914 r. ma być wypełnieniem się Czasu Pogan? Z jakiej racji ma być w 1914 a nie w innym roku? [w ed. z 2015 r. są tu słowa: Z jakiego powodu uważamy, że przyjdzie to w 1914, a nie w 1910 czy 1920?]” (Co kaznodzieja Russell odpowiadał na zadawane jemu liczne pytania 1947 [ang. 1917] s. 62; por. Co powiedział Pastor Russell 2015 [ang. 1917] s. 83).

 

         Widzimy zatem, że Russell w latach 1891-1908 naprowadzał swoich współpracowników na rok 1910 i inne lata, a później prawie udawał, że nic nie wie na ten temat. Zasłaniał się złymi pomiarami, niewiedzą i innymi okolicznościami. Ganił wręcz czyjąś gorliwość w rozgłaszaniu oczekiwań na lata 1910-1913.

         Wróćmy jeszcze do słów Russella z roku 1910 o znamiennych latach 1910-1911:

 

„W trzecim tomie W. P. Ś. jest podana myśl, ale jedynie jako sugestia, że w Piramidzie (a nie w Słowie Bożym) jest pewien wymiar, który wskazuje na rok 1910 lub 1911, lecz nie mówimy, iż ma to jakiekolwiek aktualne znaczenie, jedynie była podana myśl” (Co kaznodzieja Russell odpowiadał na zadawane jemu liczne pytania 1947 [ang. 1917] s. 54).

 

         W powyższej wypowiedzi, a szczególnie po roku 1914, Russell chciał jakby pomniejszyć znaczenie Wielkiej Piramidy. W specjalnej nowej Przedmowie Autora z 1 października 1916 roku, w tomie jej dotyczącym, tak oto napisał:

 

         „Nigdy nie umieszczaliśmy Wielkiej Piramidy, czasami nazywanej Kamieniem Biblijnym, na równi lub ważności ze Słowem Bożem, jak to wykazane przez Stary i Nowy Testament Pisma Świętego – to ostatnie ma zawsze pierwszeństwo jako władzę zwierzchności” (Przyjdź Królestwo Twoje 1923 s. III [edycja polska z roku 1919 nie zawierała tej Przedmowy Autora]).

 

         Tymczasem tom ten w innym miejscu zrównuje jednak natchnienie Biblii i Wielkiej Piramidy:

 

         „W ten sposób przedstawiamy tego »Świadka«, lecz spodziewamy się, że jego świadectwo natchnione tak samo będzie kwestionowane, jak i świadectwo Pisma Świętego, przez księcia ciemności, boga świata tego i przez tych, których umysły są zaciemnione na prawdę” (Przyjdź Królestwo Twoje 1919, 1923 s. 362).

 

         Widzimy zatem, że Russell nieuczciwie przedstawiał swoje własne nauki. Mówiąc wprost, oszukiwał swoich wiernych.

         Jeśli chodzi o cytowaną polską książkę Co kaznodzieja Russell..., to oryginalne słowa Russella zainteresowany znajdzie w Convention Reports (Sprawozdania z kongresów) z lat 1905-1916. Przede wszystkim w raportach i angielskich Strażnicach z roku 1910.

 

Wspomnienia o latach 1910-1912

 

         Niewiele razy po śmierci Russella Towarzystwo Strażnica wspomniało rok 1910 i dwa następne lata, na które on i jego współpracownicy wyczekiwali. Wydaje się, że po roku 1925 już ani razu nie napomknięto o roku 1910. Poniżej zamieszczamy teksty opublikowane w latach 1917-1925.

 

         „Gdy plaga za plagą nawiedzały systemy nominalnego Chrześciaństwa, prawdziwy lud Boży kilka razy spodziewał się, że już przyszedł czas na jego wyswobodzenie. Brat Russell spodziewał się, że kościół będzie wzięty poza zasłonę w roku 1878, 1881, 1910 i 1914 – tak jak to było z Eliaszem, który wyszedłszy z Elizeuszem, szedł aż do czterech miejscowości, zanim rzeczywiście był wzięty. Te wszystkie chwilowe zawody w nadziei od Boga były przeznaczone i zrządzone” (Strażnica Nr 5, 1918 s. 76 [ang. 15.04 1918 s. 6237, reprint]).

 

Jestem jednym z tych, którzy od czasu przyjścia do prawdy zostali doprowadzeni do oczekiwania wczesnego uwielbienia małego stadka – 1910, 1911, 1912 roku. Wszystkie moje doczesne sprawy zostały zorganizowane z myślą o październiku 1914 roku. Za każdym razem Pan wydawał się mówić: »Musisz znowu prorokować« itp. (Objawienie 10:11). Wydaje się, że to samo poselstwo przychodzi do nas od lata zeszłego roku i nadal możemy służyć w ofierze naszemu drogiemu Mistrzowi, który uczynił dla nas tak wiele” (ang. Strażnica 15.09 1919 s. 287 – I am one of those who, since coming into the truth, have been led to expect an early glorification of the little flock – 1910, 1911, 1912. All my temporal affairs were arranged with a view to October 1914. Each time the Lord has seemed to be saying: “Thou must prophesy again”, etc. (Revelation 10:11) The same message seems to have come to us last summer; and still we are permitted to serve in sacrifice our dear Master who has done so much for us).

 

         W roku 1917 w polskim czasopiśmie przypomniano rok 1910, ale był to tylko przedruk tekstu angielskiego z roku 1913 i były to słowa Russella:

 

         „W Wykładach Pisma Św. dyskutując o Wielkiej Piramidzie nadmieniliśmy, iż możebne jest iż wymiar stopni u górnego końca Wielkiej Galerji może znaczy coś ważnego przy końcu roku 1910. Lecz ufamy żeśmy jasno zaznaczyli że my nic nie budujemy na tem przypuszczeniu – że to jest jedynie domniemanie iż ten wymiar wskazuje, że na rok 1911 możemy spoglądać z zainteresowaniem. Można powiedzieć, że teraz każdy rok jest pełnym różnych wydarzeń i wielkiej czynności myśli, nietylko dla naszych czytelników lecz dla całego świata cywilizowanego. (...) To jest zwiastowanie wesołego poselstwa Łaski Bożej w Chrystusie – bez względu czy uzupełnienie Kościoła nastąpi przed rokiem 1914, lub nie” (Strażnica marzec 1917 s. 31-32 [ang. 01.06 1913 s. 5249, reprint]).

 

         W latach 1922-1923 wymieniano rok 1910 jako ważną datę chronologiczną. Przypominamy, że aż do roku 1927 nadal wydawano Wykłady Russella, a w roku 1926 jeszcze je studiowano (w Polsce do 1928 r.). Oto tekst zamieszczony w dwóch publikacjach:

 

„Jeżeli wnioski jego przeciwników o chronologii są słuszne, to w takim razie wszystko, co okazało się w roku 1914 i potem musi być odrzucone jako dowód królestwa Mesyaszowego. (...) Taka zmiana wytrąci z równowagi całą naszą chronologię i zniszczy wartość dat 1874, 1878, 1910, 1914 i 1918. Równałoby się to powiedzeniu: »Gdzież jest dowód Jego obecności?« »Pan mój zwleka z swem przyjściem« – (2 Piotr 3:4; Mat. 24:48)” (Co mówi Pismo Święte o powrocie naszego Pana? – Jego parousia, epifania i apokalupsis 1923 s. 86; por. ten sam fragment Strażnica 15.06 1922 s. 187 [ang. 01.05 1922 s. 139]).

 

         Po raz ostatni rok 1910 wymieniono w roku 1925:

 

„Od roku 1878 Jezus gromadził swych poświęconych naśladowców; i ci, nadzieją prędkiego narodzenia się nowego narodu lub rządu, znosili cierpienia i przeciwności dla sprawiedliwości, silnie stojąc przy drogich prawdach. Oni spodziewali się tego narodzenia w roku 1910 i w innych datach, ale szczególnie w roku 1914” (Strażnica 15.04 1925 s. 117 [ang. 01.03 1925 s. 69]).

 

         Lat 1911-1912 w ogóle nie wspominano po śmierci Russella. Jednak one zaistniały tylko z powodu roku 1910 i służyły wydłużeniu rozbudzonych nadziei badaczy Pisma Świętego. Podobnie do dziś wspomina się prawie wyłącznie rok 1914, a mało kiedy rok 1915, który prawie wyłącznie przedłużał tym ludziom nadzieję na zabranie do nieba.

 

Rok 1914 i kolejne lata – przeniesienie oczekiwań dotyczących roku 1910 na inny czas

 

Z czasem rok 1914 przejął niektóre oczekiwane wydarzenia związane z rokiem 1910: koniec powołania do klasy niebiańskiej, zabranie do nieba, wielki ucisk.

Inne oczekiwania zarezerwowane były od początku dla pogan (koniec „czasów pogan”, zniszczenie ich), zmartwychwstałych proroków Starego Testamentu oraz Żydów i związane były z rokiem 1914.

         Zagadnienia dotyczące roku 1914 i dalszych lat opisaliśmy w poniższych artykułach, do których odsyłamy zainteresowanych:

 

Kiedy i jak C. T. Russell zaczynał wycofywać się z wyznaczanych wydarzeń na rok 1914? (cz. 1-2).

Czy C. T. Russell wyznaczał jakiekolwiek wydarzenia na rok 1918?

Prorocze lata 1919-1925 wymieniane w publikacjach C. T. Russella

 

         Ktoś może zapytać, dlaczego w nauce Russella pojawiają się lata ‘prorocze’ dopiero z zakresu 1905-1915?

         Otóż pastor po początkowych niepowodzeniach z lat 1874, 1878 i 1881 (oczekiwał „pochwycenia do nieba”) zabrał się za pisanie i wydawanie książek. W tym czasie opublikował przede wszystkim 6 tomów swoich Wykładów (tytuły według końcowego nazewnictwa):

 

         1886 – Boski Plan Wieków (I)

         1889 – Nadszedł Czas (II)

         1891 – Przyjdź Królestwo Twoje (III)

         1897 – Walka Armagieddonu (IV)

         1899 – Pojednanie pomiędzy Bogiem i człowiekiem (V)

         1904 – Nowe Stworzenie (VI)

 

         Jego współpracownicy w latach 1886-1904 zaangażowani byli przede wszystkim przy sprzedaży tych tomów.

         Później, w latach 1905-1915, mogli skupiać się już w pełni na rozgłaszaniu różnych ‘proroczych’ dat, choć oczywiście nadal zajmowali się sprzedażą tomów. Wyznaczane daty nawet bardziej motywowały ich do intensywnego kolportażu.

 

         Na zakończenie składam podziękowanie J. Romanowskiemu i K. Kozakowi za pomoc w tworzeniu tego tekstu.

 

Zgłoś artykuł

Uwaga, w większości przypadków my nie udzielamy odpowiedzi na niniejsze wiadomości a w niektórych przypadkach nie czytamy ich w całości

Komentarze są zablokowane