Włodzimierz Bednarski

Specjaliści popierający Przekład Nowego Świata

dodane: 2013-09-16
Świadkowie Jehowy są dumni ze swego przekładu Biblii. W związku z tym przytaczają głosy pochwalne na temat tego Pisma Świętego wypowiadane przez niezależnych znawców. Czy ono rzeczywiście aż tak chwalą tę Biblię? Sami oceńmy.

Specjaliści popierający Przekład Nowego Świata

 

         Towarzystwo Strażnica od wielu lat stara się cytować pozytywne opinie na temat swojego przekładu Biblii, wydawanego od roku 1950. Prócz uwiarygodniania poszczególnych wersetów ze swego Pisma Świętego, poprzez przytaczanie innych Biblii, które podobnie oddały dany fragment, organizacja ta wyszukuje wypowiedzi różnych biblistów czy znawców języków biblijnych, którzy chwalą przekład Świadków Jehowy.

         Jednak nie od samego początku organizacja ta przytaczała pochwały dla swego przekładu. Być może kiedyś nie było jej na rękę przywoływać słowa „ludzi ze świata”, reprezentujących „Babilon Wielki”. Ale, jak się wydaje od roku 1963, Świadkowie Jehowy rozpoczęli cytować niezależnych znawców, którzy chwalili ich Biblię. Nie jest ich wielu, zaledwie ośmiu (w tym jedno czasopismo). Zapewne krytyków nie dałoby się zliczyć. Lecz ciągłe powtarzanie tych samych ośmiu nazwisk czy periodyków, chwalących Przekład Nowego Świata, ma nieść Świadkom Jehowy pozytywny obraz ich Biblii i ma być to argumentem dla innych ludzi, iż ona jest rewelacyjna i bezbłędna, że to „najlepszy dostępny przekład” (pełny cytat poniżej).

Jak wspomnieliśmy, pierwsze pozytywne opinie o Biblii Towarzystwa Strażnica zamieszczono w książce Świadków Jehowy z roku 1963 (ang. „Całe Pismo jest natchnione przez Boga i pożyteczne” 1963 s. 325, 327 [przedstawiono tylko opinię A. Thomsona]), a w czasopismach dopiero w roku 1980 (ang. Przebudźcie się! 22.07 1980 s. 24, brak polskiego odpowiednika). Natomiast po polsku wymieniono je w siedem lat później (patrz Przebudźcie się! Rok LXVIII [1987] Nr 10 s. 13).

         W artykule tym postaramy się prześledzić tę ‘argumentację’ Towarzystwa Strażnica. Oto jego rozdziały:

 

Czasopismo Andover Newton Quarterly

Teolog C. Houtman

Znawca greki dr Rijkel ten Kate

Biblista Alexander Thomson

Hebraista B. Kedar

Znawca greki dr Jason BeDuhn

Tłumacz Biblii Edgar J. Goodspeed

Thomas N. Winter

 

         Przypominamy, że opinie krytyczne o Przekładzie Nowego Świata zamieściliśmy w innym artykule pt. Pismo Święte w Przekładzie Nowego Świata plagiatem, tłumaczeniem amatorów czy wiarygodnym przekładem? (cz. 2).

         Warto też na wstępie wspomnieć, że Towarzystwo Strażnica samo napisało, iż jego przekład Biblii został przez krytyków nazwany „fałszerstwem”:

 

„W XX wieku nazwano fałszerstwem inny przekład Biblii - New World Translation (Przekład Nowego Świata)” (Strażnica Nr 5, 1991 s. 26).

 

Czasopismo Andover Newton Quarterly

 

         Poniższą opinię z roku 1963 Towarzystwo Strażnica aż dwa razy zacytowało i to na tej samej stronie swej publikacji, a wcześniej jeszcze raz w innym czasopiśmie:

 

„Dlatego niektórzy bibliści z uznaniem wypowiadają się o rzetelności i wierności omawianego przekładu. W czasopiśmie Andover Newton Quarterly ze stycznia 1963 roku tak o nim napisano: »Przekład Nowego Testamentu dowodzi, że do tego ruchu należą uczeni mający kwalifikacje niezbędne do umiejętnego rozwiązywania licznych problemów wyłaniających się podczas tłumaczenia Biblii«.” (Strażnica Nr 20, 1999 s. 29).

 

„»Przekład Nowego Testamentu dowodzi, że do tego ruchu należą uczeni mający kwalifikacje niezbędne do umiejętnego rozwiązywania licznych problemów wyłaniających się podczas tłumaczenia Biblii« (ANDOVER NEWTON QUARTERLY, STYCZEŃ 1963)” (Strażnica Nr 20, 1999 s. 29).

 

„»Przekład Nowego Testamentu dowodzi, że do tego ruchu należą uczeni mający kwalifikacje niezbędne do umiejętnego rozwiązywania licznych problemów wyłaniających się podczas tłumaczenia Biblii« (Andover Newton Quarterly, styczeń 1963).

»Przekładu Nowego Testamentu dokonał komitet, którego składu nigdy nie ujawniono i który posiadł niezwykłą znajomość języka greckiego« (Andover Newton Quarterly, wrzesień 1966)” (Przebudźcie się! Rok LXVIII [1987] Nr 10 s. 13).

 

         Warto zauważyć, że Towarzystwo Strażnica napisało, że tylko „niektórzy bibliści z uznaniem wypowiadają się o rzetelności i wierności omawianego przekładu” (cały tekst powyżej). A co z całą resztą biblistów?

 

Teolog C. Houtman

 

         Ten teolog powiedział coś o „nietypowości” Biblii Świadków Jehowy oraz o odrzuceniu „tradycyjnych sposobów tłumaczenia ważnych terminów występujących w tekście oryginalnym” (pełne cytaty poniżej). Zgadzamy się z tą opinią, gdyż Świadkowie Jehowy rzeczywiście porzucili w swym przekładzie tradycyjne oddawanie słowa „przyjście” (np. Mt 24:3) czy „krzyż”, na nowatorskie określenia „obecność” i „pal”. „Nietypowości” zaś jest sporo w tym przekładzie. Oto jego słowa:

 

         „Teolog C. Houtman tak wyjaśnia przyczyny nietypowości New World Translation: »Zrezygnowano w nim z wielu tradycyjnych sposobów tłumaczenia ważnych terminów występujących w tekście oryginalnym, najwidoczniej w celu osiągnięcia jak największej jasności«” (Strażnica Nr 5, 1991 s. 26).

 

         „W przeszłości czytelnicy Biblii bywali nieufni w stosunku do jej tłumaczeń wydanych przez inne ugrupowanie religijne. Zdaniem C. Houtmana, teologa współpracującego z czasopismem naukowym »Nederlands Theologisch Tijdschrift«, taka podejrzliwość jest właściwie nieuzasadniona. Po sprawdzeniu różnych przekładów doszedł on do wniosku, że tylko stosunkowo rzadko można spotkać jakiś fragment odzwierciedlający »religijne, polityczne lub społeczne zapatrywania tłumaczy«. (...) Co ciekawe, Hautman w nawiązaniu do uprzedzeń tłumaczy zaznaczył, że »Przekład Nowego Świata, wydany przez Świadków Jehowy, dobrze wytrzymuje ogień krytyki«” (Strażnica Rok CIX [1988] Nr 3 s. 7 [w jednym z miejsc podano błędnie nazwisko Hautman, zamiast Houtman]).

 

         Warto zauważyć, że tłumacz jednak napisał, iż „rzadko można spotkać jakiś fragment odzwierciedlający »religijne, polityczne lub społeczne zapatrywania tłumaczy«”. Choć „rzadko”, ale jednak są fragmenty „odzwierciedlające (...) zapatrywania tłumaczy” (np. kwestia Bóstwa Jezusa w tekście J 1:1, 18, wstawienia imienia Jehowa do Nowego Testamentu, sprawa krzyża).

 

Znawca greki dr Rijkel ten Kate

 

         Poniższa wypowiedź znawcy greki nie wnosi nic nowego i jest wybiórczą, bo dotyczy tylko jednego zagadnienia. Odnosi się on właściwie tylko do mało istotnego problemu dotyczącego „dzieci”. Oto jego słowa:

 

Przekład Nowego Świata zadziwia uczonego

ZNAWCA klasycznej greki dr Rijkel ten Kate uważa, iż w holenderskich przekładach Biblii pewne słowa nie zostały dokładnie przetłumaczone. Na przykład w drugim rozdziale Ewangelii według Łukasza występują trzy greckie wyrazy (bréfos, paidíonpais) odnoszące się do kolejnych okresów dorastania Jezusa. Każdy z tych terminów ma inny odcień znaczeniowy. Jednakże w wielu przekładach dwa z nich lub nawet wszystkie trzy oddano ogólnikowym słowem »dziecko«. Jakie jest ich poprawne tłumaczenie?

Doktor Rijkel ten Kate wyjaśnia, iż w wersecie 12 greckie bréfos oznacza »noworodka, czyli malutkie dziecko«. Słowo paidíon, użyte w wersecie 27, odnosi się do »małego chłopca lub dziecka«, natomiast pais, występujące w wersecie 43, należy tłumaczyć na »chłopiec«. W czasopiśmie Bijbel en Wetenschap (Biblia a nauka) z marca 1993 roku dr ten Kate napisał: »O ile wiem, w żadnym przekładzie holenderskim nie oddano tego właściwie, to znaczy w sposób całkowicie zgodny z oryginałem«.

Nieco później dr ten Kate natknął się na ,Pismo Święte w Przekładzie Nowego Świata, dostępne w 12 językach - również po holendersku. Jak je przyjął? »Jestem bardzo zaskoczony«, oznajmił, »że jednak istnieje jeden holenderski przekład Biblii, w którym słusznie uwzględniono różnice w użyciu greckich słów bréfos, paidíonpais«. Czy w Przekładzie Nowego Świata wersety te oddane są zgodnie z oryginalnym tekstem greckim? »Całkowicie zgodnie« - odpowiedział dr ten Kate” (Strażnica Nr 4, 1995 s. 4).

 

Biblista Alexander Thomson

 

         O tym bibliście powiemy po zacytowaniu kilku jego wypowiedzi, w większości podobnych:

 

         Hebrew and Greek scholar A. Thompson of Britain, writing in The Differentiator, stated regarding a portion of the New World Translation of the Hebrew Scriptures: “I would recommend it as an honest and straightforward effort to render Holy Writ into modern English. No attempt appears to be made to press any special doctrines or theories.” (ang. Strażnica 15.03 1982 s. 23).

 

         „Tłumaczenie to zrobiło ogromne wrażenie na wielu uczonych. Brytyjski biblista Alexander Thomson zauważył, iż Przekład Nowego Świata bardzo dokładnie oddaje formę czasowników greckich, zwłaszcza opisujących czynność o charakterze ciągłym. Na przykład w Liście do Efezjan 5:25 czytamy: »Mężowie, wciąż miłujcie swe żony«, a nie jedynie: »Mężowie, miłujcie żony swoje« (Biblia warszawska). Na temat owego przekładu pan Thomson powiedział: »Chyba żadne inne tłumaczenie nie ukazuje tego aspektu w tak pełnej mierze«” (Strażnica Nr 22, 2001 s. 7-8).

 

         „Warto zauważyć, jak ocenił ten przekład pewien krytyk: »Niezwykle mało jest oryginalnych tłumaczeń Pism Hebrajskich na język angielski. Bardzo się więc cieszymy z wydania pierwszej części Przekładu Nowego Świata [Pism Hebrajskich], od Księgi Rodzaju do Księgi Rut. (...) Niewątpliwie dołożono szczególnych starań, by był on całkowicie czytelny. Nikt nie może zarzucić mu braku świeżości językowej lub oryginalności. Jego słownictwo w żadnym wypadku nie opiera się na terminologii poprzednich przekładów« Alexander Thomson, The Differentiator, czerwiec 1954, s. 131” („Całe Pismo jest natchnione przez Boga i pożyteczne” 1998 s. 326; por. ang. edycja „Całe Pismo jest natchnione przez Boga i pożyteczne” 1963 s. 325).

 

         „Znawca języka hebrajskiego i greckiego Alexander Thomson w swej recenzji angielskiego wydania Chrześcijańskich Pism Greckich w Przekładzie Nowego Świata tak się wypowiedział na temat jednolitości słownictwa: »Tłumaczenie to jest najwyraźniej dziełem świetnych, zdolnych uczonych, którzy starali się oddać prawdziwy sens tekstu greckiego tak dokładnie, jak tylko zezwala na to język angielski. W przekładzie tym każdemu ważniejszemu słowu greckiemu starano się przypisać jeden odpowiednik angielski oraz zachować jak największą dosłowność. (...) Wyraz zazwyczaj tłumaczony na ‚usprawiedliwić’ jest z reguły oddawany za pomocą bardzo trafnego zwrotu: ‚uznać za prawego’. (...) Odpowiednikiem słowa tłumaczonego na Krzyż jest tu ‚pal męki’, co stanowi kolejne ulepszenie. (...) Dobrze oddano Łukasza 23:43: ‚Zaprawdę mówię ci dzisiaj: Będziesz ze mną w Raju’. Znacznie lepiej, niż czytamy w większości przekładów«. O Pismach Hebrajskich ten sam recenzent powiedział: »Warto nabyć Biblię Nowego Świata. To przekład żywy i realistyczny, pobudzający czytelnika do rozmyślania oraz studiowania. Nie jest dziełem zwolenników wyższej krytyki, lecz biblistów darzących szacunkiem Boga i Jego Słowo« (The Differentiator, kwiecień 1952, ss. 52-57, oraz czerwiec 1954, s. 136)” (jw. s. 329; por. ang. edycja „Całe Pismo jest natchnione przez Boga i pożyteczne” 1963 s. 327).

 

         „Kiedy ukazała się pierwsza część »Pism Hebrajskich w Przekładzie Nowego Świata«, brytyjski krytyk biblijny Alexander Thomson napisał: »Istnieje niesłychanie mało tłumaczeń Pism Hebrajskich na język angielski dokonywanych z oryginału. Bardzo się więc cieszymy z wydania pierwszej części Przekładu Nowego Świata [Pism Hebrajskich], od Księgi Rodzaju do Księgi Rut. (...) Niewątpliwie dołożono szczególnych starań, by był on całkowicie czytelny. Nikt nie może zarzucić mu braku świeżości językowej lub oryginalności. Jego słownictwo w żadnym wypadku nie opiera się na terminologii poprzednich przekładów« (»The Differentiator« z czerwca 1954 roku, s. 131)” („Świadkowie Jehowy – głosiciele Królestwa Bożego” 1995 s. 609).

 

„Tłumaczenie to jest najwyraźniej dziełem świetnych i zdolnych uczonych, którzy starali się oddać prawdziwy sens tekstu greckiego tak dalece, jak tylko zezwala na to język angielski« (znawca języka hebrajskiego i greckiego Alexander Thomson, The Differentiator, kwiecień 1952, s. 52-57).” (Przebudźcie się! Rok LXVIII [1987] Nr 10 s. 13).

 

„Znawca języka hebrajskiego i greckiego Alexander Thomson napisał: »Tłumaczenie to jest najwyraźniej dziełem świetnych i zdolnych uczonych, którzy starali się oddać prawdziwy sens tekstu greckiego tak dalece, jak tylko zezwala na to język angielski« (The Differentiator, kwiecień 1952, strony 52-57)” (Strażnica Nr 20, 1999 s. 31).

 

         Towarzystwo Strażnica różnie określało A. Thomsona: biblista, krytyk biblijny, krytyk, znawca języka hebrajskiego i greckiego, uczony, komentator.

         Ciekawe, że kiedyś zrobiono z niego „uczonego” (ang. scholar), a później już tylko „komentatora” (ang. commentator), a po polsku „znawcę”. Dotyczy to tej samej książki, ale różnych jej edycji:

 

As to this feature of uniformity, note what Hebrew and Greek scholar Alexander Thomson... (ang. „Całe Pismo jest natchnione przez Boga i pożyteczne” 1963 s. 327).

 

As to this feature of uniformity, note what Hebrew and Greek commentator Alexander Thomson... (ang. „Całe Pismo jest natchnione przez Boga i pożyteczne” 1990 s. 329).

 

         „Znawca języka hebrajskiego i greckiego Alexander Thomson...” („Całe Pismo jest natchnione przez Boga i pożyteczne” 1998 s. 329).

 

Hebraista B. Kedar

 

         Charakterystyczne jest to, że Świadkowie Jehowy zabiegali o opinię tego hebraisty, pisząc o „wywiadzie udzielonym przedstawicielowi Towarzystwa Strażnica”. Czyżby hebraista Kedar nie zdawał sobie sprawy z tego, że jego grzecznościowe stwierdzenia będą później ciągle przytaczane przez Towarzystwo Strażnica? Oto jego słowa:

 

         „Profesor hebraistyki dr Benjamin Kedar z Izraela w wywiadzie udzielonym przedstawicielowi Towarzystwa Strażnica tak ocenił Przekład Nowego Świata: »W swoich badaniach lingwistycznych nad Biblią hebrajską i jej przekładami często sięgam po angielskie wydanie znane jako Przekład Nowego Świata. Przy takich okazjach raz po raz potwierdza się moje odczucie, że dzieło to jest rezultatem szczerych starań o jak najwierniejsze oddanie sensu tekstu. O gruntownej znajomości języka oryginału świadczy fakt, iż wyrazy przetłumaczono zrozumiale, bez niepotrzebnego odchodzenia od specyficznej budowy zdań hebrajskich. (...) Ponieważ wypowiedź pisemna zawsze dopuszcza pewną swobodę w interpretowaniu oraz tłumaczeniu, każde przyjęte rozwiązanie językowe można poddać dyskusji. Jednakże nie zauważyłem, by gdziekolwiek w Przekładzie Nowego Świata tendencyjnie próbowano włączyć do tekstu coś, czego on nie zawiera«.” („Całe Pismo jest natchnione przez Boga i pożyteczne” 1998 s. 326).

 

„Podobną opinię na temat tego przekładu wydał izraelski hebraista Benjamin Kedar. W roku 1989 oświadczył: »Dzieło to jest rezultatem szczerych starań o jak najwierniejsze oddanie sensu tekstu. (...) Nie zauważyłem, by gdziekolwiek w Przekładzie Nowego Świata tendencyjnie próbowano włączyć do tekstu coś, czego on nie zawiera«.” (Przebudźcie się! Nr 11, 2007 s. 14).

 

„W roku 1989 profesor Benjamin Kedar, hebraista z Izraela, oświadczył: »W swoich badaniach lingwistycznych nad Biblią hebrajską i jej przekładami często sięgam po angielskie wydanie znane jako Przekład Nowego Świata. Przy takich okazjach raz po raz potwierdza się moje odczucie, że dzieło to jest rezultatem szczerych starań o jak najwierniejsze oddanie sensu tekstu«” (Strażnica Nr 20, 1999 s. 31).

 

         „W roku 1989 profesor Benjamin Kedar, hebraista z Izraela, oświadczył: »W swoich badaniach lingwistycznych nad Biblią hebrajską i jej przekładami często powołuję się na angielskie wydanie znane jako New World Translation [Przekład Nowego Świata]. Przy tej okazji raz po raz potwierdza się moje odczucie, że dzieło to jest rezultatem szczerych starań o opracowanie tekstu w sposób jak najwierniejszy«.” (Strażnica Nr 17, 1997 s. 27).

 

         „Opinia znawcy języka hebrajskiego

  Profesor Benjamin Kedar, hebraista z Izraela, tak ocenił w roku 1989 »Przekład Nowego Świata«: »W swoich badaniach lingwistycznych nad Biblią hebrajską i jej przekładami często sięgam po angielskie wydanie znane jako ‚Przekład Nowego Świata’. Przy takich okazjach raz po raz potwierdza się moje odczucie, że dzieło to jest rezultatem szczerych starań o jak najwierniejsze opracowanie tekstu. O gruntownej znajomości języka oryginału świadczy fakt, iż wyrazy przetłumaczono zrozumiale, bez niepotrzebnego odchodzenia od specyficznej budowy zdań hebrajskich. (...) Ponieważ wypowiedź pisemna zawsze dopuszcza pewną swobodę w interpretowaniu oraz tłumaczeniu, każde przyjęte rozwiązanie językowe można poddać dyskusji. Jednakże nie zauważyłem, by gdziekolwiek w ‚Przekładzie Nowego Świata’ tendencyjnie próbowano włączyć do tekstu coś, czego on nie zawiera«.” („Świadkowie Jehowy – głosiciele Królestwa Bożego” 1995 s. 611).

 

         „W roku 1989 profesor Benjamin Kedar z Izraela oświadczył: »W swoich badaniach lingwistycznych nad Biblią hebrajską i jej przekładami często powołuję się na angielskie wydanie znane jako New World Translation. Przy tej okazji raz po raz potwierdza się moje odczucie, że dzieło to jest rezultatem szczerych starań o opracowanie tekstu w sposób jak najwierniejszy. O gruntownej znajomości języka oryginału świadczy fakt, iż przetłumaczono wyrazy na drugi język w sposób zrozumiały, bez niepotrzebnego odchodzenia od specyficznego szyku zdań hebrajskich. (...) Z uwagi na fakt, iż wszystkie zwroty dopuszczają pewną swobodę w interpretowaniu oraz tłumaczeniu, każde przyjęte rozwiązanie językowe można poddać dyskusji. Jednakże w New World Translation nigdy nie zauważyłem, by tendencyjnie próbowano włączyć do tekstu coś, czego on nie zawiera«.” (Strażnica Nr 5, 1991 s. 26).

 

Znawca greki dr Jason BeDuhn

 

         Towarzystwo Strażnica pisząc o omawianym znawcy greki napisało:

 

Chociaż ocenił krytycznie niektóre rozwiązania przyjęte w Przekładzie Nowego Świata...” (pełny cytat poniżej).

 

         Nie podało jednak ono co konkretnie „ocenił krytycznie” ten uczony. Oto jego słowa:

 

         „»Najlepszy dostępny przekład międzywierszowy Nowego Testamentu« TAK ocenił The Kingdom Interlinear Translation of the Greek Scriptures (Pisma Greckie w międzywierszowym przekładzie Królestwa) dr Jason BeDuhn. Wyjaśnił:

»Właśnie zakończyłem cykl wykładów na wydziale religioznawstwa Uniwersytetu Stanu Indiana w Bloomington [USA] (...). Analizowaliśmy głównie Ewangelie. Podczas zajęć studenci korzystali między innymi z opracowanego przez Was tekstu The Kingdom Interlinear Translation of the Greek Scriptures, który okazał się bardzo pomocny. Tomik ten był wręcz nieoceniony i moi studenci bardzo chętnie po niego sięgali«.

Dlaczego dr BeDuhn posługuje się podczas swych wykładów przekładem Kingdom Interlinear? Sam odpowiada: »To po prostu najlepszy dostępny przekład międzywierszowy Nowego Testamentu. Jestem z wykształcenia biblistą, znam teksty i pomoce używane obecnie na studiach biblistycznych i, dodam na marginesie, nie należę do Świadków Jehowy. Ale kiedy mam do czynienia z publikacją bardzo dobrej jakości, potrafię to rozpoznać, dlatego uważam, że Wasz ‚Komitet Przekładu Biblii Nowego Świata’ wykonał świetną pracę. To międzywierszowe tłumaczenie na język angielski jest tak dokładne i konsekwentne, że zmusza czytelnika do zastanowienia się nad językowymi, kulturowymi i pojęciowymi różnicami między światem greckojęzycznym a współczesnym. Wasz ‚Przekład Nowego Świata’ to świetne dosłowne tłumaczenie, w którym dzięki wiernemu trzymaniu się greki uniknięto tradycyjnych błędnych interpretacji. Pod wieloma względami przewyższa większość dostępnych dziś udanych przekładów«” (Strażnica Nr 3, 1998 s. 32).

 

         „»Nadzwyczaj dobry« przekład

JAK się szacuje, w latach 1952-1990 opublikowano 55 nowych angielskich przekładów Chrześcijańskich Pism Greckich (tak zwany Nowy Testament). Rzecz jasna, nie ma wśród nich dwóch identycznych wersji. Chcąc ocenić rzetelność pracy tłumaczy, Jason BeDuhn, profesor religioznawstwa na Uniwersytecie Stanu Północna Arizona w amerykańskim mieście Flagstaff, zbadał i porównał dokładność ośmiu najbardziej znanych przekładów, między innymi Przekładu Nowego Świata, wydanego przez Świadków Jehowy. Do jakich doszedł wniosków?

Chociaż ocenił krytycznie niektóre rozwiązania przyjęte w Przekładzie Nowego Świata, uznał go za »nadzwyczaj dobry« - »zdecydowanie lepszy« i »bardziej konsekwentny« od innych z analizowanej grupy. W podsumowaniu uznał go za »jeden z najdokładniejszych angielskich przekładów Nowego Testamentu obecnie dostępnych« i za »najwierniejszy z porównywanych« (Truth in Translation: Accuracy and Bias in English Translations of the New Testament).

Wspomniany profesor podkreślił też, że wielu tłumaczy poddawano presji, by »parafrazowali albo uzupełniali treść Biblii w celu zaspokojenia oczekiwań i potrzeb współczesnych czytelników«. Jego zdaniem inaczej jest w wypadku Przekładu Nowego Świata, który charakteryzuje się »większą zgodnością z oryginałem jako przekład dosłownie i pieczołowicie oddający wyrażenia użyte przez pisarzy Nowego Testamentu«” (Strażnica Nr 23, 2004 s. 30).

 

         „Niektórzy lingwiści przeanalizowali współczesne przekłady Biblii, w tym także Pismo Święte w Przekładzie Nowego Świata, pod kątem niedokładności i tendencyjności. Jednym z tych uczonych jest Jason David BeDuhn, religioznawca z Uniwersytetu Stanu Północna Arizona. W roku 2003 opublikował on 200-stronicową pracę na temat dziewięciu »Biblii najczęściej używanych w krajach anglojęzycznych”. W trakcie badań dokonał analizy wybranych kontrowersyjnych fragmentów, w których istnieje „największe prawdopodobieństwo, że subiektywne poglądy mogły wpłynąć na tłumaczenie«. Poszczególne wersje tych fragmentów porównał z tekstem greckim i sprawdził pod kątem prób tendencyjnej zmiany sensu. Do jakich wniosków doszedł?

  BeDuhn wskazuje, że wiele osób, w tym sporo biblistów, zakłada, iż różnice widoczne między Przekładem Nowego Świata a innymi przekładami są podyktowane przekonaniami religijnymi jego tłumaczy. Stwierdza jednak: »Gros różnic wynika z większej zgodności NW [Przekładu Nowego Świata] z oryginałem jako przekładu dosłownie i pieczołowicie oddającego wyrażenia [użyte przez pisarzy biblijnych]«. Chociaż wspomniany uczony nie zgadza się ze sposobem przetłumaczenia niektórych fragmentów Przekładu Nowego Świata, to uznał go za »najwierniejszy z porównywanych« i »nadzwyczaj dobry«.” (Przebudźcie się! Nr 11, 2007 s. 14).

 

         Warto dodać, że omawiany uczony, tak jak Świadkowie Jehowy, odrzuca Bóstwo Jezusa:

 

         „Podobnie wyraził się uczony Jason David BeDuhn: »Jeśli w greckim zdaniu, takim jak to w Jana 1:1c, sprzed rzeczownika theos usunie się rodzajnik określony, wówczas czytelnicy założą, że chodzi o jakiegoś niesprecyzowanego ‚boga’ (...). Rzeczownik theos bez rodzajnika całkowicie różni się od ho theos, tak jak ‚bóg’ różni się od ‚Boga’«. Następnie BeDuhn dodał: »W Jana 1:1 Słowo nie jest tym jednym jedynym Bogiem, lecz bogiem, bytem boskim«.” (Strażnica 01.04 2009 s. 19).

 

         On też jakby popiera „system wierzeń” Towarzystwa Strażnica:

 

         „Obecnie słudzy Jehowy także dostosowują swoje nauki do objawianej prawdy. Nie próbują natomiast naginać Biblii do własnych poglądów. Dostrzegają to bezstronni obserwatorzy. Na przykład Jason David BeDuhn, religioznawca z Uniwersytetu Stanu Północna Arizona, napisał w swej książce, że Świadkowie Jehowy podchodzą do Pisma Świętego »ze swoistą niewinnością i opierają swój system wierzeń oraz praktyk na czystym tekście Biblii, bez zakładania z góry, co powinno się znaleźć w tej Księdze« (Truth in Translation).” („Składajmy dokładne świadectwo o Królestwie Bożym” 2009 s. 105).

 

         „Jak zauważył profesor religioznawstwa Jason BeDuhn, Świadkowie Jehowy opierają »swój system wierzeń i praktyk na samej Biblii bez ustalania z góry, co chcieliby w niej znaleźć«.” (Przebudźcie się! Nr 8, 2010 s. 8).

 

         Ciekawe, czy wspomniany profesor czytał w publikacjach Świadków Jehowy o wyznaczanych różnych datach na podstawie Biblii, o biblijnej nauce o Wielkiej Piramidzie, czy o Plejadach, na których zamieszkiwał Bóg.

 

Tłumacz Biblii Edgar J. Goodspeed

 

         Interesujące jest stwierdzenie tego tłumacza, że przekład Nowego Testamentu Świadków Jehowy jest „swobodny”. Rzeczywiście „swobodę” w tłumaczeniu da się w nim zauważyć. Przecież jak ktoś zastępuje w 237 miejscach w Nowym Testamencie określenie „Pan” lub „Bóg” terminem „Jehowa”, to jest to całkowita swoboda, a nawet swawola tłumacza. Oto słowa E. J. Goodspeeda:

 

         Bible translator Edgar Goodspeed wrote to one of Jehovah’s Witnesses in regard to the New World Translation of the Christian Greek Scriptures: “I am interested in the mission work of your people, and its worldwide scope, and am much pleased with the free and vigorous translation. It exhibits a vast array of sound serious learning, as I can testify.” (ang. Strażnica 15.03 1982 s. 23).

 

„Interesuje mnie wasza ogólnoświatowa praca misyjna i bardzo mi się podoba ten swobodny, szczery i żywy przekład. Trzeba przyznać, że przebija z niego rozległa, solidna i poważna wiedza fachowa« (list z 8 grudnia 1950 roku od Edgara J. Goodspeeda, tłumacza »Nowego Testamentu« dla An American Translation)” (Przebudźcie się! Rok LXVIII [1987] Nr 10 s. 13).

 

      „NA TEMAT Chrześcijańskich Pism Greckich w Przekładzie Nowego Świata wypowiedział się Edgar J. Goodspeed, tłumacz greckiego »Nowego Testamentu« dla An American Translation. W liście z 8 grudnia 1950 roku napisał: »Interesuje mnie Wasza ogólnoświatowa praca misyjna i bardzo mi się podoba ten swobodny, szczery i żywy przekład. Mogę potwierdzić, że przebija z niego rozległa, solidna i poważna wiedza fachowa«” (Strażnica Nr 20, 1999 s. 31).

 

         Ciekawe co tłumacz Goodspeed miałby do powiedzenia na temat wstawionego imienia Jehowa w 237 miejscach w Nowym Testamencie Świadków Jehowy. Wszak on nie umieścił go prawie wcale w swoim Starym Testamencie, nie mówiąc już o Nowym Testamencie:

 

         „Kiedy J.M. Powis Smith oraz Edgar J. Goodspeed wydali w 1935 roku współczesny przekład Biblii, czytelnicy stwierdzili, że w większości wersetów zastąpiono imię Boże słowami PAN i BÓG. Przyczynę tego wyjaśniono w przedmowie: »W tym przekładzie zastosowaliśmy się do ortodoksyjnej tradycji żydowskiej i zastąpiliśmy imię ‛Jahwe’ wyrazem zastępczym ‛Pan’, a wyrażenie ‛Pan Jahwe’ - ‛Pan Bóg’. Wszędzie tam, gdzie ‛Pan’ lub ‛Bóg’ zastępuje pierwotne ‛Jahwe’, wydrukowano je kapitalikami«” („Imię Boże, które pozostanie na zawsze” 1987 s. 19).

 

Thomas N. Winter

 

         T. N. Winter powiedział o przekładzie międzywierszowym grecko-angielskim Świadków Jehowy następująco:

 

         „A zatem tekst międzywierszowy wcale nie jest przekładem. Należałoby go raczej nazwać podręcznym słownikiem” (pełny cytat poniżej).

 

         Rzeczywiście przekład ‘słowo w słowo’ w zasadniczy sposób odbiega od oficjalnego tekstu Biblii Towarzystwa Strażnica (patrz np. J 8:58, Dz 2:46 – „posiłki w domach”). Oto wypowiedzi omawianej osoby:

 

»Nie jest to zwykły przekład międzywierszowy: zachowano czystość tekstu, a angielski odpowiednik, który widnieje poniżej, oddaje po prostu podstawowe znaczenie każdego słowa greckiego (...) Po zbadaniu tej Biblii zaopatrzyłem w nią kilku studentów drugiego roku greki, którzy chcieli się nią posługiwać jako tekstem pomocniczym (...) Przekład dokonany przez anonimowy komitet jest całkowicie nowoczesny i konsekwentnie dokładny (...) Krótko mówiąc, gdy jakiś Świadek zapuka do drzwi, to zarówno znawca klasyki, jak i student greki lub badacz Biblii powinien zaprosić go do środka i zamówić ów przekład« (Z wywiadu na temat The Kingdom Interlinear Translation of the Greek Scriptures, udzielonego przez Thomasa N. Wintera z Uniwersytetu Nebraska, a wydrukowanego w The Classical Journal, kwiecień-maj 1974)” (Przebudźcie się! Rok LXVIII [1987] Nr 10 s. 13).

 

         „»Podręczny słownik«

  Thomas N. Winter z Uniwersytetu Stanu Nebraska zamieścił na łamach pisma »The Classical Journal« recenzję »Pism Greckich w międzywierszowym przekładzie Królestwa«, w której czytamy: »Nie jest to zwykły przekład międzywierszowy: zachowano nieskażone brzmienie tekstu, a zamieszczone poniżej angielskie wyrazy są po prostu podstawowymi odpowiednikami słów greckich. A zatem tekst międzywierszowy wcale nie jest przekładem. Należałoby go raczej nazwać podręcznym słownikiem. Tłumaczenie na gładką angielszczyznę podano w wąskiej kolumnie na prawym marginesie. (...)

  »Tłumaczenia dokonał anonimowy komitet na podstawie tekstu Brooke’a F. Westcotta i Fentona J. A. Horta (wyd. z 1881 roku) i jest ono całkowicie współczesne i konsekwentnie dokładne« (wyd. z kwietnia i maja 1974 roku, ss. 375 i 376)” („Świadkowie Jehowy – głosiciele Królestwa Bożego” 1995 s. 610).

 

         Wypowiedzi T. N. Wintera zamieszczano też w angielskich publikacjach, które nie miały polskich odpowiedników. Były to jakby formy reklam przekładu międzywierszowego (patrz ang. Przebudźcie się! 22.07 1980 s. 24; ang. Strażnica 01.04 1984 s. 32; ang. Przebudźcie się! 22.04 1986 s. 32; ang. Przebudźcie się! 08.05 1989 s. 32).

         Ciekawe jest to, że opinia T. N. Wintera dotyczyła pierwszego wydania tego przekładu z roku 1969, a Towarzystwo Strażnica go „uaktualniło” w roku 1985. Jednak Świadkowie Jehowy cały czas posługują się dawnymi słowami tego znawcy:

 

„Komitet Przekładu Biblii Nowego Świata opracował angielskie wydanie Pism Greckich w międzywierszowym przekładzie Królestwa. Towarzystwo Strażnica opublikowało to dzieło w roku 1969, a potem uaktualniło je w roku 1985” („Świadkowie Jehowy – głosiciele Królestwa Bożego” 1995 s. 610).

 

         Niestety organizacja Świadków Jehowy nie zdradza w czym uaktualniło swój przekład międzywierszowy. Wiemy na przykład o tym, że w tekście Hbr 1:6 zamieniono „cześć” (ang. worship) dla Jezusa na „hołd” (ang. obeisance), który ma mniejsze znaczenie w Towarzystwie Strażnica. Usunięto też zapowiedź dotyczącą nowych przyszłych dowodów na temat pala, zamiast odrzucanego przez Świadków Jehowy krzyża:

 

The passing of time and further archaeological discoveries will be certain to prove its correctness. Even now the burden rests upon all who contend for the religious tradition to prove that Jesus died on more than a simple stake (The Kingdom Interlinear Translation of the Greek Scriptures 1969 s. 1157).

 

         Tłumaczenie: „Upływ czasu i kolejne odkrycia archeologiczne na pewno potwierdzą jego poprawność. Nawet teraz obowiązek przeprowadzenia dowodu spoczywa na wszystkich, którzy upierają się przy religijnej tradycji, że Jezus umarł na czymś więcej niż na prostym słupie” (jw.).

 

         Widzimy z powyższego, że przywoływani chwalcy Biblii Świadków Jehowy albo pobieżnie studiowali to ich dzieło, albo wypowiedzi ich nie są aż tak sympatyczne, jakby chciało Towarzystwo Strażnica.

 

         Ciekawe jest to, że Towarzystwo Strażnica nigdy nie zastosowało do swoich tłumaczy określeń, które nadawało osobom oceniającym przekład Biblii Świadków Jehowy. Chodzi tu o nazwanie ich biblistami, hebraistami, znawcami greki, uczonymi. Za to podkreślało, że jego Biblia jest jedyną wydaną przez „namaszczonych sług Jehowy”:

 

„Wśród organizacji religijnych stanowimy wyjątek, ponieważ wydajemy, używamy i rozpowszechniamy przekład Biblii opracowany przez namaszczonych sług Jehowy” („Nasza Służba Królestwa” Nr 11, 1999 s. 7).

Licznik: 1810
Zgłoś artykuł

Uwaga, w większości przypadków my nie udzielamy odpowiedzi na niniejsze wiadomości a w niektórych przypadkach nie czytamy ich w całości

Komentarze są zablokowane