Włodzimierz Bednarski

Czy E. G. White uczyła o Trójcy Świętej?

dodane: 2014-02-21
E. G. White (zm. 1915), prorokini adwentystów, uchodzi za osobę uczącą o Trójcy Świętej. Czy rzeczywiście tak było? Czy użyła ona choć jeden raz terminu "Trójca"?

Czy E. G. White uczyła o Trójcy Świętej?

 

         Jednym z przytaczanych argumentów na to, że Kościół Adwentystów Dnia Siódmego nie jest sektą jest odwołanie się do istniejącej w tym wyznaniu nauki o Trójcy Świętej, której na ogół sekty nie uznają.

         Nie negujemy tej wykładni tego kościoła, choć ma ona pewne uchybienia i nieścisłości. Przykładowo adwentyści utożsamiają Jezusa Chrystusa z archaniołem Michałem:

 

„Dokładna analiza tekstów biblijnych odnoszących się do Michała wskazuje bez wątpienia, że nie chodzi o kogo innego jak o samego Jezusa Chrystusa” (Apokalipsa A. Godek, Warszawa 1988, s. 195; por. Daniel a współczesność W. Polok, Warszawa 1982, s. 133).

 

         Ten pogląd przejęli oni od swej prorokini E. G. White (1827-1915):

 

„Chrystus jest nazywany Słowem Bożym (Jan 1,1-3) dlatego, że przez Niego Bóg przekazywał wszystkie swoje objawienia człowiekowi. Jego Duch dawał natchnienie prorokom (I Piotra 1,10.11). Objawił się im w postaci Anioła Bożego, Wodza Zastępów Pańskich, wreszcie jako Michał Archanioł” (Patriarchowie i prorocy E. G. White, Warszawa 1999, s. 520).

 

„Po krótkim przebywaniu Mojżesza w grobie zstąpił na ziemię Michał, czyli Chrystus, w otoczeniu aniołów, którzy grzebali ciało, wzbudził Mojżesza z umarłych i wprowadził do nieba” (Historia Zbawienia E. G. White, Warszawa 1990, s. 126).

 

         Jeśli ktoś zauważy, że według Księgi Daniela 10:13 Michał jest tylko „jednym z pierwszych książąt” anielskich, to doprawdy trudno zrozumieć, jak Jezus może być według E. G. White i adwentystów Synem Bożym równym Ojcu. Prorokini w swym dziele wyraźnie utożsamia Chrystusa z tym „jednym z pierwszych książąt anielskich”:

 

„Nim spór się zakończył, sam Chrystus, przyszedł Gabrielowi z pomocą. »Książę anielski królestwa perskiego sprzeciwiał mi się przez dwadzieścia jeden dni« - oświadczył Gabriel - »lecz oto Michał, jeden z pierwszych książąt anielskich, przyszedł mi na pomoc, dlatego ja zostawiłem go tam przy księciu anielskim królestwa perskiego« (Daniel 10,13)” (Prorocy i królowie E. G. White, Warszawa 1991, s. 315).

 

         Zresztą E. G. White pisała też wiele razy o „archaniołach”, więc dla niej Jezus był tylko jednym z nich:

 

         „A zastępy anielskie - aniołowie i archaniołowie, cherubowie i serafinowie - powtarzają refren tej radosnej, triumfalnej pieśni: »Amen! Błogosławieństwo i chwała, i mądrość, i dziękczynienie, i cześć, i moc, i siła Bogu naszemu na wieki wieków«.” (W atmosferze niebios E. G. White, Warszawa 2001 s. 371).

Patrz też: In Heavenly Places (HP 371.4); Spirit of Prophecy vol.3 (3SP 440.2); Manuscript Releases vol.3 [Nos. 162-209] (3MR 19.3), Sermons and Talks vol One (1 SAT 241.1), The Ellen G White 1888 Materials (1888 1036.2).

 

         Kolejną niekonsekwencją chrystologiczną adwentystów jest to, że odrzucają oni wiarę w duszę nieśmiertelną i zaprzeczają tym samym, iż Chrystus egzystował po śmierci, przed swoim zmartwychwstaniem.

Tym samym jakby stwierdzają, że przez trzy dni Trójca Święta nie istniała, w którą przecież wierzą! Oto ich jedno z zaprzeczeń dotyczące nauki o nieśmiertelności duszy:

 

         „Jedynym, który obiecał Adamowi życie dzięki nieposłuszeństwu, jest wielki oszust, a oświadczenie węża skierowane do Ewy w raju: »Na pewno nie umrzecie«, było pierwszym kazaniem na temat nieśmiertelności duszy. To właśnie oświadczenie, oparte wyłącznie na autorytecie szatana, rozbrzmiewa z ambon chrześcijaństwa, a większość ludzi przyjmuje je tak chętnie, jak to uczynili pierwsi rodzice” (Wielki bój E. G. White, Warszawa 1983, s. 414-415).

 

         Nie jest też tak, iż adwentyści zawsze wierzyli w Trójcę Świętą i Bóstwo Chrystusa.

         Na oficjalnej stronie internetowej Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego (http://www.adwentysci.waw.pl/index.php) zamieszczono w roku 2009 felieton pt. Trójca w historii Kościoła Adwentystycznego, w którym zawarto takie oto rozdziały:

 

         1) Okres do roku 1890 – niepodzielne rządy antytrynitaryzmu.

         2) Lata 1890-1900 – trynitaryzm w powijakach.

         3) Lata 1900-1931 – burzliwy okres przejściowy.

         4) Lata 1931-1957 – na scenę wkracza trynitaryzm.

 

(patrz http://www.adwentysci.waw.pl/felieton.php?subaction=showfull&id=1253565538&archive=&start_from=&ucat=13 )

 

         Autorem tego felietonu jest dr Merlin D. Burt, który sprawuje funkcję dyrektora Centrum Badań Adwentystycznych przy Uniwersytecie im. Johna Andrewsa w Barrien Springs w stanie Michigan (USA).

 

         Już z powyższego wprowadzenia widać, że przez wiele lat adwentyści zaprzeczali Bóstwu Jezusa i nauce o Trójcy Świętej, do czego się sami przyznają.

         O okresie pierwszym na przykład w opracowaniu tym napisano:

 

         „W literaturze Kościoła adwentystycznego niemal do XX wieku raczej jednomyślnie wypowiadano się przeciw odwiecznej boskości Jezusa i osobowości Ducha Świętego. Wcześniej niektórzy nawet wyrażali przekonanie, jakoby Chrystus został stworzony”.

 

         O okresie trzecim napisano następująco:

 

„Podczas pierwszych trzech dziesięcioleci XX wieku Kościół był podzielony co do stanowiska w kwestii bóstwa Chrystusa. W dalszym ciągu unikano w druku słowa Trójca”.

 

         Jeszcze w okresie czwartym byli też tacy w kościele adwentystycznym, którzy negowali Bóstwo Jezusa:

 

„W latach 40 stale poszerzające się grono członków Kościoła wierzyło w odwieczne, samoistne bóstwo Chrystusa i w osobowość Ducha Świętego, choć byli też i tacy, którzy i biernie, i czynnie nie przystawali na zmianę”.

 

         Także i dziś w kościele adwentystycznym wraca problem Bóstwa Jezusa i Trójcy Świętej o czym napisano w pierwszych zdaniach cytowanego felietonu:

 

         „W ciągu ostatnich dziesięciu lat w Kościele Adwentystów Dnia Siódmego rozkrzewiły się poglądy o charakterze antytrynitarnym, na co złożyły się cztery czynniki:

Dostęp do informacji za pośrednictwem Internetu.

Antytrynitaryzmu nadal trzyma się kilka innych adwentystycznych ugrupowań wyrosłych z ruchu millerowskiego, m.in. Kościół Boży Dnia Siódmego, Ogólnoświatowy Kościół Boży (pogląd już zaniechany), Kościół Boży w Jezusie Chrystusie (tzw. Adwentyści Nadchodzącego Wieku) czy Świadkowie Jehowy (powstali z łona Kościoła Chrześcijan Adwentystów). Warto zauważyć, że Kościół Chrześcijan Adwentystów, podobnie jak Adwentyści Dnia Siódmego, z czasem przyjął stanowisko trynitarne.

Niektórzy sądzą, jakoby nauka o Trójcy miała rodowód rzymskokatolicki, dlatego musi być błędna. Wielu nie zdaje sobie sprawy, że ujęcie Trójcy w Kościele powszechnym różni się od adwentystycznego, biblijnego. Katolicy na przykład wierzą pod wpływem greckiej filozofii w wieczne zrodzenie Syna oraz niewzruszoność Boga.

Chyba najistotniejszą przyczyną jest to, że od kilkudziesięciu lat część adwentystów dnia siódmego myśli o swoistym neorestoracjonizmie w postaci powrotu do wiary pionierów.

Niektórzy nie akceptują dynamiki teologii adwentystów dnia siódmego”.

 

         Prócz tego, niezależni adwentyści, oderwani od Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego, skupieni wokół wydawnictwa Filadelfia, opublikowali książkę pt Słuchaj Izraelu (bez autora, 2010), zawierającą 136 stron. Prawie cała ona poświęcona jest temu, by ukazać, że wszyscy pionierzy adwentyzmu, łącznie z Jakubem i Ellen White, byli antytrynitarzami i odrzucali „babilońską Trójcę”.

         Autorzy tej książki piszą też, że „W 1941 roku wprowadzone zostało jednolite wyznanie wiary przed chrztem. Dotychczas stosowane ślubowanie przed chrztem nie zawierało sformułowania Trójca. (...) Najważniejszy krok w kierunku zmiany naszych zasad nastąpił w latach 1955-56” (jw. s. 36, 37).

 

         Widzimy z powyższego, że zarówno w początkach adwentyzmu, jak i dziś, w kościele adwentystycznym było i jest wielu negujących Bóstwo Jezusa i Trójcę Świętą. Mało tego, adwentyści sami piszą, że „ujęcie Trójcy w Kościele powszechnym różni się od adwentystycznego”.

 

         A co piszą adwentyści o E. G. White i jej wierze oraz nauczaniu o Trójcy Świętej?

         Napisali, że spod jej ręki wyszło 100 000 stron druku (patrz np. Apokalipsa A. Godek, Warszawa 1988, s. 327).

         Ale czy określenie Trójca Święta pojawia się w jej publikacjach?

         Oto odpowiedź z przytaczanego felietonu z oficjalnej strony adwentystów:

 

         „Ellen White odegrała rolę proroka, potwierdzając odwieczne bóstwo Jezusa i trójosobowość Boga. Już w 1878 roku nazwała Jezusa »wiecznym Synem Bożym« (16). W Życiu Jezusa czytamy: »[Chrystus] ogłosił siebie Samoistnym« oraz »W Chrystusie jest życie – pierwotne, znikąd nie zapożyczone ani nie zaczerpnięte« (17). Ducha Świętego określiła jako »trzecią osobę Bóstwa« (18). Spełniła ważną funkcję, nastając na Kościół, aby zbliżył się ku biblijnemu trynitarnemu stanowisku, ale ten jeszcze przez wiele lat po wydaniu drukiem Życia Jezusa na ogół stronił i od tych, i od innych jej wypowiedzi. Mimo że w swoich publikacjach nigdy się terminem Trójca nie posługiwała, ideę Trójcy można w nich wielokrotnie dostrzec.

[Przypisy](16) –Ellen G. White, Advent Review and Sabbat Herald, August 8, 1878, 49. (17) – Ellen G. White, Życie Jezusa, (...) 2000 s. 338 i 379. (18) – Ibid., s. 483”.

 

         Widzimy z powyższego fragmentu, że E. G. White, pomimo iż napisała 100 000 stron drukiem, nigdy nie użyła słowa Trójca. Trudno więc nazywać takie zachowanie nauczaniem o Trójcy. Jest to raczej zaledwie napomknięcie w tym temacie.

Mało tego, nigdy nie zaatakowała ona tych, którzy te naukę o Bogu odrzucali. Było zaś takich w łonie adwentyzmu wielu, a jeszcze więcej podobnych osób było poza tym kościołem.

         Autor powyższego felietonu pisze, że Trójcę Świętą negował mąż prorokini, to znaczy J. White (!), zmarły w roku 1881, oraz kilkunastu z najważniejszych założycieli tego kościoła (np. J. Bates i inni):

 

         „Do wspólnoty Christian Connexion należeli także Joseph Bates i James White, dwaj główni założyciele Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego, negujący naukę o Trójcy. Pierwszy z nich wyraził się kiedyś w taki oto sposób: »Jeżeli idzie o trójcę, doszedłem do wniosku, że nie mogę dać wiary, jakoby Pan Jezus Chrystus, Syn Niebiańskiego Ojca, był również Bogiem Wszechmogącym« (3). Drugi skreślił następujące słowa: »Można tu wymienić Trójcę, która usuwa osobowość Boga i jego Syna Jezusa Chrystusa« (4). (...) Chociaż James White odrzucał doktrynę trynitarną, wierzył w trzy wielkie Potęgi Niebieskie, o czym świadczy jego pierwszy śpiewnik (6). Sprzeciwiał się koncepcji Trójcy, ale wierzył w równość Chrystusa i Ojca. W roku 1877 spod jego pióra wyszło następujące stwierdzenie: »Już wystarczająco zła jest niewytłumaczalna trójca, która czyni Boga trzema w jednym i jednym w trzech, gorszy jest jednak skrajny unitarianizm stawiający Chrystus niżej od Ojca« (7). Nie wszyscy podzielali jego opinię na temat równorzędności Ojca i Syna. W latach 60 XIX wieku Uriah Smith, wieloletni redaktor czasopisma Review and Herald, wierzył, że Jezus to »pierwsza stworzona istota« (8). W 1881 roku zmienił zdanie, uznając go za »zrodzonego«, a nie stworzonego (9). Do adwentystów, którzy wypowiadali się przeciwko Trójcy, negowali odwieczną boskość Chrystusa albo też podzielali oba poglądy naraz, należeli m.in.: J. B. Frisbie, J. N. Loughborough, R. F. Cottrell, J. N. Andrews, D. M. Canright, J. H. Waggoner i C. W. Stone (10) [pomijamy tu treść przypisów 3-10, które dostępne są na podanej stronie internetowej]”.

 

         Widzimy z tego, że E. G. White otoczona była prawie samymi antytrynitarzami!

Czy to jej nie przeszkadzało?

Czyżby nie otrzymała widzeń dotyczących Trójcy?

Nie kierowała napomnień do wątpiących w Boga w Trójcy?

         Nie obalała argumentów antytrynitarzy?

 

         Jeden z przytoczonych powyżej fragmentów trynitarnych E. G. White wygląda następująco:

 

„Grzechowi można się będzie przeciwstawić i odnieść nad nim zwycięstwo jedynie za pośrednictwem trzeciej osoby Bóstwa, która przybyła na ziemię nie z inną siłą, ale w pełni boskiej mocy. Duch Święty czyni bowiem bardziej skutecznym to wszystko, czego na ziemi dokonał Odkupiciel” (Życie Jezusa E. G. White, Warszawa 2003, s. 483).

 

         Cytowane dzieło napisane zostało przez E. G. White dopiero w roku 1898, a więc w wiele lat po tym, gdy wymarli inni starsi od niej antytrynitarni pionierzy adwentowi.

         Na jednej ze stron internetowych założonych przez adwentystów, którzy nie uznają Trójcy Świętej, tak oto skomentowano powyższe słowa E. G. White:

 

Otóż okazuje się, że nie jest to tekst autorstwa Ellen White, ale został przez nią zapożyczony z książki metodystycznego autora Johna Harrisa, którą siostra Ellen miała w swej biblioteczce w domu i w oryginale brzmi następująco: »...jak straszliwe muszą być zasady działania zła, które mogą zostać przezwyciężone jedynie za pośrednictwem Ducha, trzeciej osoby Bóstwa, która przybyła na ziemię nie z inną siłą, ale w pełni boskiej mocy.« (John Harris, Wielki Nauczyciel, rok 1836; str. 174).

 

         Widzimy, że autorzy powyższych myśli sugerują jakby ‘świadomy’ czy ‘nieświadomy’ plagiat ze strony E. G. White.

 

         Nauki o Trójcy Świętej nie zawierały też Fundamentalne Zasady Wiary Adwentystów Dnia Siódmego z lat 1872 i 1889

(patrz np. http://www.filadelfiamedia.com/ksiazki%20pobierz/ksiazki_pdf/Fundament%20naszej%20wiary.pdf

http://adwentyzm.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=87&Itemid=44 ).

Dopiero w roku 1931, a więc wiele lat po śmierci E. G. White, znalazła się ona w owym ‘Credo’ adwentystów:

 

„Bóstwo lub Trójca składa się z Wiecznego Ojca, osobowej, duchowej Istoty, wszechpotężnej, wszechobecnej, nieskończonej w miłości i mądrości; Pana Jezusa, Syna Wiecznego Ojca, przez którego wszystkie rzeczy zostały stworzone i przez którego będzie dokonane zbawienie odkupionych zastępów; Ducha Świętego, trzeciej osoby bóstwa, wielkiej odnawiającej mocy w dziele zbawienia. Jezus Chrystus jest prawdziwym Bogiem, istotą o tej samej naturze i esencji, co Wieczny Ojciec” (Fundamental Beliefs of SDA, No.2, 377).

            (patrz http://adwentyzm.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=86&Itemid=44) .

 

         Widać z powyższego, że choć E. G. White nie atakowała nauki o Trójcy Świętej w swych wczesnych pismach, to jednak trudno ją nazwać obrończynią jej w ostatnich jej dziełach. Powinniśmy raczej skierować w jej stronę zarzut, iż była bierną w tej kwestii, że tolerowała w kościele (w którym była uznawana jedyną prorokinią) antytrynitarzy świadomie zwalczających Trójce Świętą.

E. G. White nie użyła ani razu w swych pismach określenia „Trójca”. Nie uczyła więc o Trójcy Świętej, a jedynie napomykała o niektórych kwestiach trynitarnych, które nie muszą świadczyć o tym, że uznawała Trójjedynego Boga. Znamy z przeszłości tak wiele herezji trynitarnych (np. tryteizm), że trudno wywnioskować za jakim wierzeniem w Boga ona się opowiadała, nie używając wcale słowa „Trójca”.

         Jeśli nawet adwentyści uważają, że E. G. White uczyła o Trójcy Świętej, to była to dziwna Trójca, skoro w jej skład wchodził archanioł Michał.

         Pamiętajmy też o tym, że Kościół Adwentystów Dnia Siódmego uważa swoją pionierkę za prorokinię, a jej dzieła zaliczają do natchnionych:

 

         „Dzieła E. G. White nie posiadają autorytetu kanonicznego (nie wchodzą w skład kanonu Pisma Świętego) i nie są stawiane na równi z Biblią, uważane są jednak za natchniony, a przez to bardzo cenny wykład Pisma Świętego, przy czym ich inspirowany charakter uzależniony jest od zgodności z Biblią” (Adwentyzm Z. Łyko, Warszawa 1970, s. 142-143).

 

„Pisma E. G. White uważane są jedynie za natchniony wykład Pisma Świętego, przy zachowaniu wyłącznego autorytetu Biblii” (Nauki Pisma Świętego Z. Łyko, Warszawa 1989, s. 41).

 

         Czy przy tak skrajnym antytrynitaryzmie wielu pionierów adwentystycznych nie było potrzeby, aby ta „natchniona prorokini” napisała cokolwiek w obronie Trójcy Świętej?

         Być może z powodu jej zaniechania istnieje obecnie wiele niezależnych grup adwentystycznych, w których do dziś króluje antytrynitaryzm, taki, o jakim wspomniał wymieniony powyżej dr Merlin D. Burt w rozdziale Okres do roku 1890 – niepodzielne rządy antytrynitaryzmu.

 

         Na zakończenie warto wspomnieć, że E. G. White w pewnym okresie miała nawet problemy ze zrozumieniem tego, że Bóg Ojciec jest „osobą”:

 

         „Często widziałam uroczego Jezusa, że jest osobą. Zapytałam Go, czy Jego Ojciec jest osobą i ma kształt podobny jak On. Jezus powiedział: »Jestem wizerunkiem osoby Mojego Ojca«” (Wczesne pisma E. G. White, 1999 s. 62; por. Doświadczenia i widzenia oraz dary Ducha E. G. White, Warszawa 1930, s. 62).

Zgłoś artykuł

Uwaga, w większości przypadków my nie udzielamy odpowiedzi na niniejsze wiadomości a w niektórych przypadkach nie czytamy ich w całości

Komentarze są zablokowane