Włodzimierz Bednarski

48. "CUDOWNA PSZENICA" I DOLARY

dodane: 2004-09-10
Wersja na maj 2019 roku

 

48. „CUDOWNA PSZENICA” i DOLARY

 

                48.1. Towarzystwo Strażnica od dawna nie wspomina już swej niechlubnej sprzedaży, tak zwanej „cudownej pszenicy”. Przypomnijmy to wydarzenie, szczególnie dla nowych ŚJ. Aby nie być posądzonym o wymyślanie faktów, trzeba oprzeć się przede wszystkim na materiałach opublikowanych przez ŚJ.

Russell nauczał, że Chrystus powrócił niewidzialnie na ziemię w 1874 r. („Świadkowie Jehowy - głosiciele...” s. 46-47, 133). Aby to potwierdzić, powoływał się on na wymiary piramidy Cheopsa („Dokonana Tajemnica” s. 68) i na wiele odkryć i wynalazków. Pośmiertne jego dzieło, wydane przez Rutherforda (1917), pt. „Dokonana Tajemnica” (s. 325) podawało:

„Z pośród sławnych rzeczy Nowego Dnia, bez wyjątku odkrytych począwszy od roku 1874, są maszyny do rachowania, aeroplany, aluminium, antyseptyczna chirurgia, sztuczne farby, automatyczne spoidła wagonów, automobile, drut kolczasty, (...) separatory do mleka, (...) pługi dyskowe, (...) maszyny żniwiarskie, (...) maszyny do szycia butów, (...) maszynki do pisania...” (por. „Harfa Boża” s. 243).

Wydaje się, że i pojawienie się w 1904 r. nowej odmiany pszenicy, która dawała ponoć wysokie plony i którą w 1906 r. nazwano „cudowną pszenicą” (miracle wheat), zostało odczytane przez Russella jako kolejny objaw błogosławieństwa Chrystusa, z okazji Jego powrotu. Strażnica Nr 12, 1958 s. 22 nie ukrywa tego, gdyż pytającemu o pszenicę odpowiada:

„Brat Russell interesował się wszystkim, co dotyczyło biblijnej przepowiedni, że pustynie zakwitną jak róża i że ziemia wyda swój urodzaj”.

O istnieniu tej pszenicy poinformował on swych czytelników na łamach ang. Strażnicy 15.03 1908 s. 4152 (reprint); patrz też ang. Strażnice: 15.07 1908 s. 4205 (reprint); 01.10 1908 s. 4250 (reprint).

„Gdy więc prasa publiczna doniosła o nowej niezwykłej odmianie pszenicy, którą jej hodowca nazwał ‘cudowną pszenicą’, brat Russell opublikował w ‘Strażnicy’ tę wiadomość wraz z opinią rządową” (Strażnica Nr 12, 1958 s. 22).

W 1911 r., jak podaje ang. broszura Rutherforda pt. „Wielka bitwa na kościelnych niebiosach” 1915 (fragmenty tłumaczenia polskiego patrz „Świt Królestwa Bożego i Wtórej Obecności Jezusa Chrystusa” Nr 6, 1987 s. 15-24, czasopismo wydane przez Stowarzyszenie Badaczy Pisma Świętego), a także wcześniej i później reklamowano oraz opisywano tę „cudowną pszenicę” w Strażnicy, przez kontakt z którą można ją było kupować (patrz ang. Strażnice: 15.07 1909 s. 4431 [reprint]; 15.05 1910 s. 4617 [reprint]; 15.06 1910 s. 4635 [reprint]; 01.09 1910 s. 4674 [reprint]; 01.10 1910 s. 4688-4689 [reprint]; 15.06 1911 s. 4844 [reprint]; 01.08 1911 s. 4866 [reprint]; 01.07 1912 s. 5058 [reprint]; 15.02 1913 s. 5189-5190 [reprint]; 01.03 1915 s. 5648 [reprint]; 15.07 1915 s. 5729 [reprint]).

Jednak, jak podaje wyżej wymieniona broszura Rutherforda, z powodu rozpętanej przez wrogów Russella nagonki, Towarzystwo Strażnica zarobiło na „cudownej pszenicy” ponoć tylko 1800$, a sprzedawano ją po 1$ za funt (Strażnica Nr 12, 1958 s. 22). O niezadowoleniu wtedy opinii publicznej, religijnym kupczeniem zbożem, Strażnica Nr 12, 1958 s. 22 tak wspomina:

„Gdy postronni zaczęli tę sprzedaż krytykować, powiadomiono wszystkich, którzy wpłacili jakąkolwiek kwotę, że skoro nie są zadowoleni, to mogą swe pieniądze podjąć z powrotem. Zostały one w tym celu złożone w depozycie na jeden rok. Jednak nikt nie zażądał zwrotu”.

Odbyła się też, związana z „cudowną pszenicą”, rozprawa sądowa z gazetą Brooklyn Daily Eagle, o czym wspomina ang. Strażnica z 15.02 1913 s. 5189-5190 (reprint). Czasopismo to oskarżyło bowiem Russella o oszustwo związane z „cudowną pszenicą” (Encyclopedia Americana hasło: ‘Russell’). Russell zaś, w 1915 r. pytającemu o sprawy reklamy odpowiedział:

„Jakiś czas temu podaliśmy w ‘Strażnicy’ małą notatkę o tak zwanej Cudownej Pszenicy. Wielu z was widziało to. Myślimy, że dobrze uczyniliśmy podając tę notatkę. Podaliśmy też raz notatkę o pewnego rodzaju fasoli i pewnej specjalnej bawełnie. Niektórzy z naszych przyjaciół skorzystali z tych notatek. Raz podaliśmy notatkę o pewnym zabiegu na leczenie raka. Otrzymaliśmy w tej sprawie setki listów, od osób w prawdzie i setki od innych; wielu pisało że odnieśli dobre skutki. Do pewnego stopnia, było to pomocnym w rozpowszechnianiu Prawdy. Ludzie zauważyli, że nam nie rozchodzi się o ich pieniądze, ale że staramy się czynić im dobrze i zaczęli się interesować” („Co kaznodzieja Russell odpowiadał...” s. 347).

A jak Towarzystwo Strażnica tłumaczyło się ze sprzedaży, z której się później wycofano? Odwoływano się do zwyczajów tych, których nazywają Babilonem. Strażnica Nr 12, 1958 s. 22 podaje:

„Pieniądze od ofiarodawców były datkiem na chrześcijańską pracę misyjną. (...) Była to po prostu darowizna na rzecz Towarzystwa metodą tak często praktykowaną przez innych, jak np. sprzedaż na wencie parafialnej pieczywa ofiarowanego przez dobrowolnych dawców”.

Jak widać z wypowiedzi Russella, podobno pieniądze nie były najważniejsze, lecz sam efekt z reklamy, dzięki której mieli się pojawić nowi jego zwolennicy. Jemu zaś osobiście, zaistniała „cudowna pszenica”, przydała się do potwierdzenia powrotu Chrystusa w 1874 r.

Ciekawe, że jeszcze w 1925 r. (po ang. w 1924 r.) Rutherford w „Złotym Wieku” Nr 8, 1925 s. 123 nazwał tę pszenicę „zwiastunem nowej epoki” (por. ang. „Złoty Wiek” 09.04 1924 s. 429-431; patrz też ang. „Złoty Wiek” 25.05 1921 s. 499; ang. „Złoty Wiek” 02.07 1924 s. 616). Czyżby ona miała też potwierdzać oczekiwania związane z 1925 rokiem?

Patrz też 1975 Yearbook of Jehovah’s Witnesses s. 70-71 lub „Dzieje Świadków Jehowy w czasach nowożytnych. Stany Zjednoczone Ameryki” s. 24; ang. Przebudźcie się! 08.04 1956 s. 17-18; „Świt Królestwa Bożego i Wtórej Obecności Jezusa Chrystusa” Nr 1, 1978 s. 8-10 wydany przez Stowarzyszenie Badaczy Pisma Świętego.

                Po latach, o innej zapewne „cudownej pszenicy”, Towarzystwo Strażnica stwierdziło:

„Jednakże »zielona rewolucja«, to jest »cudowny ryż« oraz »cudowna pszenica«, nie przyniosły oczekiwanego rozwiązania” (Strażnica Rok XCV [1974] Nr 17 s. 22). Patrz też Przebudźcie się! Nr 6, z lat 1970-1979 s. 4.

O takich rzeczach możemy dziś mówić z humorem:

„W Pakistanie krąży dowcip, że »dzięki nowej, cudownej pszenicy powstała nowa, cudowna szarańcza!«” (Przebudźcie się! Nr 7, z lat 1970-1979 s. 5).

                Innych elementem propagandy ŚJ, który miał im pomóc w pozyskaniu nowych zwolenników, było wydanie w USA za czasów Rutherforda (1920-1921) ulotki (4 stronice) pt. „Nagroda za Obronę Wiary Rzymsko Katolickiej $1.500.00”. Ukazała się ona między innymi w polskojęzycznych zborach w USA. Zawierała ona 15 zarzutów wobec nauki Kościoła, a zarazem wyzwanie do pojedynku „na wersety biblijne”. Każdy zaś, kto wygra ten pojedynek ze ŚJ (wtedy badacze Pisma Św.), otrzyma nagrodę w dolarach.

Oto przykładowe i zarazem dwa ostatnie zarzuty z tej ulotki:

„[pkt] 14. Kto da dowód że człowiek posiada duszę nieśmiertelną dostanie 100 dolarów. (…).

[pkt] 15. Kto da dowód, że jest jeden Bóg w trzech osobach czyli trójca, dostanie 100 dolarów. Razem, jeżeli wszystko udowodni dostanie $1.500. Dowody należy nadesłać pisane, zaopatrzone odpowiednimi cytatami z Pisma Św. Nowego Testamentu (...) Idźcie z wyżej podanymi zarzutami przeciwko kościołowi rzymsko katolickiemu, do waszego proboszcza, żądajcie dowodów”.

Podobnej treści ulotkę wydano też w 1922 r. w Polsce. Podjął się tego F. Puchała, który powrócił rok wcześniej z USA, gdzie poznał efekt jej działania. Polski odpowiednik miał tytuł: „130.000 marek nagrody!” i zawierał 13 zarzutów (za każdy po 10.000 marek polskich), a opisano go później w wydanej broszurze pt. „Bitwa na niebie czyli spór o nieśmiertelność duszy między badaczami Pisma Św. a x.x. jezuitami” (1923). Broszura ta zrelacjonowała też dyskusję, która się wywiązała między ŚJ, a księżmi jezuitami (treść jej opublikowano też w odcinkach w czasopiśmie Złoty Wiek począwszy od numeru z 15 października 1931 s. 318). Oczywiście ŚJ nie zamierzali pewnie nikomu płacić gotówki. Chodziło im zapewne o to, aby powstał szum wokół nich (patrz poniżej). Oczekiwali zainteresowania się ludzi ich naukami i pewnie chcieli dostarczyć sobie możliwość uprawiania polemiki, którą tak lubią. Nie wykluczam, że chcieli też zaistnieć wtedy w mediach. Efekt tego był taki, że do dziś wielu ludzi uważa, że u ŚJ płaci się „za wstąpienie do nich” lub „za każdą nawróconą duszę”. ŚJ zaś uważają, że my pomawiamy ich o korzyści dolarowe, choć widać wyraźnie, że sami przyczynili się do wyrobienia sobie w społeczeństwie takiej opinii.

O polskiej ulotce ŚJ wspomnieli niedawno w „Roczniku Świadków Jehowy 1994” (s. 182-184), przemilczając jednak wydanie jej również w USA, a może i w innych krajach. Zamieścili też w nim opinię F. Puchały, wyraźnie zadowolonego ze swej akcji:

„Zrobił się ruch, jakby ktoś wsadził kij w mrowisko” (s. 182).

Cóż, gdyby wiedział on jakie piętno dolarowe będą ciągnąć za sobą ŚJ do dziś, pewnie nie zaczynałby tej „promocyjnej akcji”. Patrz też „Świadkowie Jehowy bez retuszu” G. Fels rozdz. Rekrutacja za dolary?.

 

                Więcej o „cudownej pszenicy” patrz artykuły:

„Cudowna pszenica” i Towarzystwo Strażnica (cz. 1 i 2);

„Milenijna fasola” oraz „milenijna bawełna” i Towarzystwo Strażnica;

Świadkowie Jehowy w USA wg „Dzieje Świadków Jehowy w czasach nowożytnych. Stany Zjednoczone Ameryki” (rozdz. „Cudowna Pszenica” w Towarzystwie Strażnica);

Wielka bitwa w kościelnych niebiosach J. F. Rutherforda (www.piotrandryszczak.pl).

 

 

 

Zgłoś artykuł

Uwaga, w większości przypadków my nie udzielamy odpowiedzi na niniejsze wiadomości a w niektórych przypadkach nie czytamy ich w całości

Komentarze są zablokowane