Świadkowie Jehowy, których często spotykamy u naszych drzwi, stają się coraz bardziej widoczni. Przyczyniają się do tego przywódcy Strażnicy, którzy stale dopingują swych podopiecznych do ciągłego głoszenia jak i wynajdują nowe formy działania jak np. nieoficjalne świadczenie, kolportaż literatury na ulicach itp. Ich kolorowe czasopisma: „Strażnica” i „Przebudźcie się!” stają się wszystkim znane. Tylko niewielu z nas katolików, zdaje sobie sprawę z kłopotów duchowych, w jakie wpada człowiek, który sięga po te publikacje. Czasopisma te, pomijając ich tendencyjność, są prawie całkowicie polemiczne. Zwalcza się w nich najbardziej oczywiste nauki chrześcijańskie. Chrześcijanin, który nie zna dogłębnie prawd wiary a na dodatek podatny jest na sugestię innych, może łatwo stać się ofiarą manipulacji. Brak pod ręką fachowców jak i mała ilość publikacji, które podejmują polemikę ze Strażnicą, sprawia, że często pozostaje on sam z problemami trudnymi do rozwiązania. Świadkowie doskonale potrafią wykorzystać tego rodzaju sytuację. Dają zaraz, po zburzeniu w słuchaczu wiary Kościoła, nową pochodzącą z przełomu XIX i XX w. naukę. Nowinki są szczególnie popularne wśród młodzieży, której często spowszedniały stare, wypróbowane wzorce. Niekiedy osoby starsze chętnie akceptują nowinki religijne, jeśli tylko zapełni się im samotność, wciągając je do wspólnoty. Strażnica daje też wielu swym członkom możliwość rywalizacji, bo czymże innym jest porównywalne „do ping-ponga” uczenie ich walki na wersety Biblii. Znajomość nauk Strażnicy przez jej głosicieli niejednego zadziwia, a niektórzy mylą ją ze znajomością Biblii. Świadkom Pismo św. potrzebne jest tylko do potwierdzenia opracowanych przez "Ciało Kierownicze" publikacji. Dla mnie przedstawiciele Towarzystwa Strażnica stali się wyzwaniem do głębokiego poznania prawdziwej wykładni Słowa Bożego, którą Kościół Rzymsko-Katolicki zachowuje od wieków.

 
Głosiciele Towarzystwa Strażnica dziś odrzucają służbę wojskową. Nie każdy jednak wie, że wielu z nich brało udział w I wojnie ...
Włodzimierz Bednarski 2013-05-08
Wersja na marzec 2018 roku
Włodzimierz Bednarski 2007-10-10
Wersja na marzec 2018 roku
Włodzimierz Bednarski 2004-09-10
Wersja na marzec 2018 roku
Włodzimierz Bednarski 2004-09-10
Wersja na marzec 2018 roku
Włodzimierz Bednarski 2004-09-10
Wersja na marzec 2018 roku
Włodzimierz Bednarski 2004-09-10
Wersja na marzec 2018 roku
Włodzimierz Bednarski 2004-09-10
Wersja na marzec 2018 roku
Włodzimierz Bednarski 2004-09-10
Wersja na marzec 2018 roku
Włodzimierz Bednarski 2004-09-10
Wersja na marzec 2018 roku
Włodzimierz Bednarski 2004-09-10
Wersja na marzec 2018 roku
Włodzimierz Bednarski 2004-09-10
Wersja na marzec 2018 roku
Włodzimierz Bednarski 2004-09-10
Wersja na marzec 2018 roku
Włodzimierz Bednarski 2004-09-10
Wersja na marzec 2018 roku
Włodzimierz Bednarski 2004-09-10
Wersja na marzec 2018 roku
Włodzimierz Bednarski 2004-09-10
Wersja na marzec 2018 roku
Włodzimierz Bednarski 2004-09-10
Wersja na marzec 2018 roku
Włodzimierz Bednarski 2004-09-10
Wersja na marzec 2018 roku
Włodzimierz Bednarski 2004-09-10
Wersja na marzec 2018 roku
Włodzimierz Bednarski 2004-09-10
Wersja na marzec 2018 roku
Włodzimierz Bednarski 2004-09-10
Wersja na marzec 2018 roku
Włodzimierz Bednarski 2004-09-10
Wersja na marzec 2018 roku
Włodzimierz Bednarski 2004-09-10
Najnowsza wersja książki na marzec 2018 roku. Przedmowa z roku 1996 zawiera słowa gdańskiego biskupa Z. Pawłowicza oraz biblisty ks. ...
Włodzimierz Bednarski 2004-09-10
Wersja na marzec 2018 roku
Włodzimierz Bednarski 2004-09-10
Wersja na marzec 2018 roku
Włodzimierz Bednarski 2004-09-10
Wersja na marzec 2018 roku
Włodzimierz Bednarski 2004-09-10
Wersja na marzec 2018 roku
Włodzimierz Bednarski 2004-09-10
Wersja na marzec 2018 roku
Włodzimierz Bednarski 2004-09-10
Wersja na marzec 2018 roku
Włodzimierz Bednarski 2004-09-10
Wersja na marzec 2018 roku
Włodzimierz Bednarski 2004-09-10