Włodzimierz Bednarski

50. ROK 1915 I 1918

dodane: 2004-09-10
Wersja na maj 2019 roku

 

50. ROK 1915 i 1918

 

                50.1. Kiedy minął 1914 r. i ‘koniec’ nie nadszedł, ŚJ nie tak szybko dołączyli do tej daty słowa z Mt 24:34 („Nie przeminie to pokolenie, aż się to wszystko stanie”) czy Ps 90:10 („Miarą naszych lat jest lat siedemdziesiąt lub, gdy jesteśmy mocni, osiemdziesiąt”). Najpierw próbowano inaczej korygować błąd 1914 r. Pojawiły się więc lata 1915, 1918 i 1925. Skąd się one wzięły? Początkowo, jako datę służącą do wyliczenia 1914 r., Russell przyjmował rok 606 przed Chr. („Wspaniały finał...” s. 105-ramka), a nie jak dziś 607. Pozwoliło mu to po zakończeniu 1914 r. na wprowadzenie poprawki i oświadczenie, że „Czasy pogan udowadniają, że obecne rządy muszą być obalone z końcem R.P. 1915, a równoległość powyższa wykazuje, że okres ten dokładnie odpowiada R.P. 70, w którym to roku nastąpił kompletny upadek państwa żydowskiego” („Nadszedł Czas” s. 271). Pisał on też:

„Walka wielkiego dnia Boga Wszechmogącego (Obj 16:14) która zakończy się R.P. 1915, kompletnie obali wszystkie dzisiejsze systemy” (jw. s. 106; por. „Stworzenie czyli historia biblijna w obrazach” s. 50).

Wcześniej bowiem Russell i jego zwolennicy spekulowali o istnieniu „roku zerowego”, który umiejscawiali między 1 r. przed Chr., a 1 r. po Chr. („Wspaniały finał...” s. 105-ramka). Później eliminacja „roku zerowego”, który nie istnieje, zmusiła ich do ‘przeproszenia’ 1914 r. i wprowadzenie po wielu latach roku 607 przed Chr. Książka pt. „Świadkowie Jehowy - głosiciele...” też wspomina 1915 r.:

„Dalsze poszukiwania równoległych okresów doprowadziły do twierdzenia, że zniszczenie Jeruzalem w roku 70 n.e. (...) może wskazywać na rok 1915 (...) jako kulminację anarchistycznego przewrotu, do którego - jak sądzono - Bóg dopuści, by położyć kres instytucjom tego świata” (s. 632-przypis);

„W roku 1914 i 1915 ci namaszczeni duchem chrześcijanie z utęsknieniem oczekiwali urzeczywistnienia się swej nadziei niebiańskiej” (jw. s. 211).

                I co nastąpiło? „Minął październik 1914 roku, a C. T. Russell i jego współtowarzysze ciągle jeszcze przebywali na ziemi. Potem minął również październik roku 1915” (jw. s. 62).

                Następna data ‘końca’, to znaczy rok 1918, była znów „udokumentowana” obliczeniami. Ciekawostką jest prosty sposób, jaki zaproponowano na zamianę roku 1914 na 1918:

„Przejrzyj ponownie (...) w Wykładach Pisma Św. tom II [„Nadszedł Czas”] str. 276 i 277; zamień 37 na 40, 70 na 73 i 1914 na 1918 i wierzymy, że to jest akuratnem i wypełni się w ‘wielkiej mocy i chwale’” („Dokonana Tajemnica” s. 69-70).

Pisano też:

„w świetle powyższych pism okazuje się, że na rok 1918, na wiosnę sprowadzi ucisk większy aniżeli ten, jaki był w jesieni roku 1914 (jw. s. 69).

Książka pt.„Dokonana Tajemnica” tak oto zrelacjonowała myśli Russella:

„Wobec tego, że R.P. 73 był świadkiem kompletnego obalenia nominalnego naturalnego Izraela w Palestynie więc w równorzędnym roku 1918 powinniśmy się spodziewać kompletnego obalenia nominalnego duchowego Izraela, czyli upadku Babilonu” (s. 152) [Russellowi chodziło o zdobycie przez Rzymian ostatniej żydowskiej twierdzy Masady w 73 r., a nie jak uczył wcześniej Jerozolimy w 70 r. (por. powyżej i „Dokonana Tajemnica” s. 68-70).

Zyskał więc kilka lat dla siebie, które mu się jednak nie przydały, bo zmarł w 1916 r.]. Dalej książka pt. „Dokonana Tajemnica” uczyła:

„Przypuszczamy, że ‘trzęsienie ziemi’ zajdzie wcześnie w roku 1918, a ‘ogień’ przyjdzie w odpowiedni sposób” (s. 214);

„Tak mówi Bóg Jehowa do kleru, począwszy od Papieża do kardynałów: Biada – rewolucya i anarchia czeka was od 1918 r. - biada klerowi...” (s. 618);

„Jasnem jest, że godzina bólów Nominalnego Syonu przypada na Wielkanoc 1918 r. (...) W tym czasie można na pewno sądzić, że upadli aniołowie zaatakują umysły wielu osób z nominalnego kościoła, doprowadzą ich do bardzo niemądrego postępowania i sprawią, że osoby te zginą z rąk zbuntowanych mas ludowych, które następnie czeka taki sam los. Obecna wielka wojna światowa jest niewątpliwie dziełem tych złych duchów...” (s. 151); por. s. 70 (bóle na nominalny kościół i czas wielkiego ucisku);

„Nasze zatem przedstawienie jest, że uwielbienie Maluczkiego Stadka nastąpi na wiosnę 1918 roku...” (s. 72).

Po takich zapewnieniach, nie dziwią słowa:

„Bracia wiele się spodziewali po roku 1918. Niektórzy byli pewni, że nadejdzie koniec ich ziemskiej wędrówki i nieraz dawali wyraz tej nadziei wobec przyjaciół i znajomych. Na przykład siostra Schünke z Barmen wyjaśniła swym współpracowniczkom, że jeśli któregoś dnia nie przyjdzie do pracy, będzie to oznaczało, że została ‘zabrana’. Tak samo jak w roku 1914, gdy te nadzieje się nie spełniły, niektórzy się rozczarowali i odpadli” („Działalność świadków Jehowy w Niemczech...” s. 9);

„Do roku 1918 wierni chrześcijanie na ziemi wyglądali chwili, kiedy Pan ukończy pracę kościoła Bożego na ziemi i wszystkich ich zabierze do niebiańskiej chwały” („Proroctwo” s. 78).

A co z Armagedonem? Książka pt. „Życie wieczne w wolności...” i jedno z czasopism wspominają:

„Podczas I wojny światowej oddani Bogu badacze Biblii byli skłonni sądzić, że ten konflikt doprowadzi stopniowo do przepowiedzianej w Objawieniu 16:13-16 bitwy Armagedonu. Toteż zawieszenie broni i koniec wojny w listopadzie 1918 r. były dla nich niemałym zaskoczeniem!” (s. 229-230);

                „Podczas gdy lata pierwszej wojny światowej posuwały się naprzód ku roku 1918, świadkowie Jehowy na ziemi myśleli, że wojna światowa przejdzie wprost w »walkę Armagiedonu«, w której zapanuje powszechna anarchia światowa i ręka każdego podniesie się przeciw swemu bliźniemu. Pod tytułem »Początek boleści« napisane było w wydaniu wojennym »Strażnicy« (ang.) z 1 sierpnia 1915 r.: »Widzimy prolog wielkiej walki Armagiedonu. (...)«. Walka Armagiedonu nie wybuchła jednak w roku 1918” (Strażnica Nr 19, 1949 s. 1-2, art. Życie bez końca przez miłosierdzie); por. Strażnica Nr 20, 1990 s. 19.

Książka pt. „Świadkowie Jehowy - głosiciele...”, chyba ze wstydem mówi, że zamiast zabrania do nieba, nastąpiło zabranie Rutherforda do więzienia:

„Wkrótce potem członków zarządu Towarzystwa aresztowano, a 21 czerwca 1918 roku skazano na 20 lat więzienia. Głoszenie dobrej nowiny niemal ustało. Czyżby nadszedł już czas na zjednoczenie z Panem w chwale niebiańskiej? Kilka miesięcy później skończyła się wojna. Następnego roku przedstawicieli Towarzystwa zwolniono. W dalszym ciągu pozostawali w ciele. Ich oczekiwania się nie spełniły...” (s. 211); por. też s. 245.

                Ciekawe, że ŚJ przedstawiali dwa różne pokrętne komentarze dotyczące tych samych wersetów biblijnych (Ez 24:25-26 i 31:15). Oba dotyczyły 1918 r. i przedstawione były w różnym czasie (przed i po 1918 r.).

                1) „Księga prorocka Ezechiela” (wydana tuż po 1917 r.):

A w roku 1918, kiedy Bóg niszczy ogół kościołów i zabija miliony członków kościelnych, ci co uciekają przed zniszczeniem, przychodzą do dzieł Pastora Russella aby nauczyć się znaczenia upadku ‘chrześcijaństwa’” (s. 157);

W roku 1918, kiedy Chrześcijaństwo, jako system zanikać będzie (grób) a tworzyć się będą w miejsce jego republiki rewolucyjne, Bóg sprowadzi lament” (s. 192).

                2) „Dokonana Tajemnica” (ed. 1923) zawierająca powyższy komentarz do Księgi Ezechiela:

A po roku 1918, kiedy Bóg zaczyna niszczyć ogół kościołów...” (s. 557);

Po roku 1918, kiedy Chrześcijaństwo, jako system zanikać będzie (grób)...” (s. 593).

                A jak zreinterpretowano 1918 r.?

W 1922 r., aby pokazać ŚJ, że się coś zdarzyło, ogłoszono, że w 1918 r. Chrystus przyszedł niewidzialnie na inspekcję ziemi i odrzucił chrześcijaństwo (Strażnica Rok CVIII [1987] Nr 19 s. 12; por. „Wspaniały finał...” s. 32). [Wcześniej uczono o tej inspekcji w 1878 r. (Strażnica Nr 4, 1967 s. 8). W 2013 r. przeniesioną ją na 1914 r. (Strażnica 15.07 2013 s. 11)]

W 1927 r. dodano, że od 1918 r. zaczęło się niewidzialne zmartwychwstanie zmarłych ŚJ należących do 144 tys. („Od raju utraconego...” s. 192). [Wcześniej uczono o zmartwychwstaniu od 1878 r. („Dokonana Tajemnica” s. 72; „Świadkowie Jehowy - głosiciele...” s. 632).]

                Jak widać, w miejsce niewypełnionego proroctwa, wymyślono dwa „przerabiane” już wydarzenia, które z racji ich niewidzialności okazały się dla ŚJ niesprawdzalne. Przyszła też kolej na rok 1925, o którym zaczęto nauczać już w 1917 r., choć szczególnie od 1918 r.

                Ciekawe, że Towarzystwo Strażnica napisało kiedyś, że „literalny” Armagedon już był w roku 1918:

„Przegrodę tę Żydzi nazywali Megido, czyli walką Gór, a Grecy Armagedonem, co oznaczało to samo. Kiedy generał Allenby zabrał Palestynę Turkom, uczynił to dzięki opanowaniu tego grzbietu. Literalna walka Armagedonu rozegrała się tam w lecie r. 1918 („Złoty Wiek” 15.07 1926 s. 39 [ang. 24.06 1926 s. 389]).

                Czyżby od tej pory oczekiwano na „symboliczny” Armagedon?

 

                Więcej na te tematy patrz artykuły:

 Czasy Pogan – czy zmieniane przez Towarzystwo Strażnica?

Różne „Dokonane Tajemnice”;

Różne Dokonane Tajemnice II;

Różne Dokonane Tajemnice III (www.piotrandryszczak.pl).

 

 

 

Zgłoś artykuł

Uwaga, w większości przypadków my nie udzielamy odpowiedzi na niniejsze wiadomości a w niektórych przypadkach nie czytamy ich w całości

Komentarze są zablokowane