Włodzimierz Bednarski

Synody pierwszych wieków o Trójcy Świętej

dodane: 2006-12-05

Tekst ten jest jakby uzupełnieniem moich artykułów o Soborach, Nicejskim (325) i Konstantynopolitańskim (381). Wskażemy w nim, że wiara w Trójcę Św. nie narodziła się na tych soborach, ani nawet dopiero po nich, jak sądzą niektórzy antytrynitarze, ale że istniała przed Soborem Nicejskim, jak i między nim, a Konstantynopolitańskim.

Przykładowo Świadkowie Jehowy ucząc o wprowadzeniu nauki o Trójcy Św. zmieniają wielokrotnie zdanie. Bo albo podają, że Sobór Nicejski wprowadził Trójcę Św., albo że zrobił to Sobór Konstantynopolitański, albo nawet że dopiero stało się to w „późniejszych wiekach”. Oto ich nauka w trzech zestawach cytatów:

„Pierwszy sobór powszechny w Nicei (325 n.e.) przyczynił się do szybkiego rozwoju kultu Marii. W jaki sposób? Otóż do oficjalnej nauki katolickiej włączono wtedy dogmat o ‘Trójcy’” („Przebudźcie się! Rok LXVII [1986] Nr 5 s. 7).

„W obu tych sprawach cesarz Konstantyn poparł biskupów rzymskich. (...) w roku 325 n.e. narzucił na soborze nicejskim doktrynę o trójcy” (Strażnica Rok CV [1984] Nr 6 s. 7).

„‘Trójcę Świętą’ składającą się z trzech bogów w jednym Bogu czci również większość sekt katolickich i protestanckich, a przyjęto ją jako naukę katolicką dopiero na soborze nicejskim w roku 325 po Chr.” (Strażnica Nr 14, 1961 s. 3).

 

„Podczas tego Pierwszego Soboru Powszechnego, który odbył się w roku 325 n.e. na terenie Azji Mniejszej, zebrani biskupi opowiedzieli się w końcu za Aleksandrem i Atanazym. Przyjęli trynitariański Symbol Nicejski, który po wprowadzeniu pewnych zmian (prawdopodobnie w 381 roku n.e.) jest po dziś uznawany w Kościele rzymskokatolickim” (Strażnica Rok CVI [1985] Nr 3 s. 22).

„Doktryna ta została wprowadzona do ‘zorganizowanego chrześcijaństwa’ przez greckiego duchownego w czwartym wieku” („Bogactwo” 1936 s. 162).

 

„Dopiero w późniejszych wiekach nauka o Trójcy została sformułowana w konkretnych wyznaniach wiary” („Czy wierzyć w Trójcę?” 1989 s. 8).

„Rozszerzone wyznanie wiary z roku 381 (...) ukazuje, że chrześcijaństwo było już bliskie sformułowania dogmatu trynitarnego w pełnym brzmieniu. Jednakże nawet ów sobór nie nadał tej nauce ostatecznego kształtu. (...) Nawet po Soborze w Konstantynopolu minęły stulecia, zanim nauka o Trójcy przyjęła się w całym chrześcijaństwie” (Strażnica Nr 15, 1992 s. 21).

„W gruncie rzeczy pojęcie ‘jednego Boga w trzech osobach’ zostało sformułowane przez ludzi i ostatecznie wprowadzone do kościoła dopiero jakieś 400 lat po śmierci Chrystusa” (Strażnica Nr 23, 1970 s. 17).

 

Teraz prześledzimy jak się mają fakty do stwierdzeń Świadków Jehowy i innych antytrynitarzy.

Otóż w wiekach II-IV zwołano dziesiątki synodów na terenach występowania chrześcijaństwa (Afryka, Italia, Wschód). Niestety z wielu z nich nie zachowały się do dziś akta synodalne. Wiemy natomiast czym one zajmowały się, bo ukazują nam to inne źródła, czy to „Historie Kościoła” (Euzebiusza i Sokratesa), czy przekazy pisarzy wczesnochrześcijańskich. Skrócony opis tematyki synodów podaje „Słownik Wczesnochrześcijańskiego Piśmiennictwa” J. M. Szymusiak SJ, ks. M. Starowieyski, Poznań 1971 (s. 617-632) oraz wydane niedawno „Dokumenty synodów od 50 do 381 roku” A. Baron, H. Pietras SJ, Kraków 2006.

Z powyższego powodu będziemy tu cytować i przytaczać tylko te synodalne akta, które ocalały, oraz tylko te które dotyczą bezpośrednio Trójcy Św., a nie informacje, które mówią czym dany synod zajmował się.

Pominiemy też tu, z powodu obszerności tematu, sprawę Bóstwa Chrystusa, zrodzenia Syna i terminu „współistotny”. Tymi zagadnieniami zajmowało się tak wiele synodów, że musielibyśmy przepisać właściwie wiele akt, które zawierają kilkakroć powtarzane „Wyznania Wiary”, z różnymi jego uzupełnieniami i doprecyzowaniami. Dlatego zainteresowanych tym zagadnieniem odsyłamy do wspomnianych dokumentów synodalnych.

Oto zaś fragmenty o Trójcy Św. zawarte w aktach synodalnych:

 

Synody poprzedzające Sobór Nicejski

Przytaczamy tu tylko treść tych orzeczeń synodalnych, w których pojawia się słowo „Trójca”. Pomijamy tu wszystkie synody, na których padają słowa: „wierzymy w Ducha Świętego”, „zrodzony Logos Boży czy Syn”, „Logos - Bóg” itd., ale w których dokumentach nie pada słowo „Trójca”, pomimo, że Ją definiuje się i naucza o Niej.

 

Synod w Rzymie (ok. 263): przeciw tryteistom i sabelianom; w sprawie Dionizego Aleksandryjskiego.

List synodalny papieża Dionizego (260-68) do Kościoła Aleksandryjskiego:

„Wskazane jest, abym wypowiedział się także o tych, którzy najczcigodniejszą prawdę głoszoną przez Kościół Boży mianowicie najwyższą Jedność [Trójcy Świętej] dzielą, rozłączają i rozpraszają na trzy moce, trzy różne substancje [hipostazy], trzy bóstwa. Słyszałem bowiem, że są wśród was katecheci i głoszący Słowo Boże, którzy wprowadzają tę naukę, chociaż diametralnie, powiedziałbym, różnią się od samego Sabeliusza. Ostatni bowiem bluźni utrzymując, że Syn jest tym samym, co Ojciec i odwrotnie. Oni natomiast głoszą jakby trzech bogów, dzieląc świętą Jedność na trzy rozłączone i obce sobie hipostazy. Tymczasem Słowo Boże musi być złączone z Bogiem wszechrzeczy, a Duch Święty - jako miłość - [musi] w Nim przebywać i trwać. Stąd mogę twierdzić, że Boża Trójca schodzi się w jedno Bóstwo, jakby szczyt i jest jednym wszechmocnym Bogiem wszechrzeczy, musi bowiem być jedną Głową i jednością organiczną. A zatem nierozważna nauka Marcjona, który tę Jedność Bożą dzieli i rozkłada na trzy niezależne zasady pochodzić może tylko od diabła, a w żadnym wypadku od prawych uczniów Chrystusa lub tych, którzy upodobali sobie naukę Zbawiciela. Ci wiedzą, ze Pismo Święte wyraźnie głosi Trójcę Świętą; ale o trzech bogach nie ma mowy ani w Starym, ani w Nowym Testamencie. (...) Przeto nie wolno na trzy bóstwa dzielić prawdziwej Bożej Jedności ani umniejszać godności i niezrównanej wielkości Pana pojęciem ‘stworzenia’. Lecz należy wierzyć w Boga Ojca wszechmogącego, w Jezusa Chrystusa, Syna Jego, i w Ducha Świętego. Należy łączyć Słowo z Bogiem wszechrzeczy, gdyż samo mówi o sobie: ‘Ja i Ojciec jedno jesteśmy’ oraz: ‘Jestem w Ojcu a Ojciec we mnie’ [J 10:30, 14:10]. W ten tylko sposób zachowa się Trójcę Bożą i świętą naukę o suwerennej Jedności” („O Trójcy Świętej i Wcieleniu” [tekst zawarty w „O dekretach Synodu Nicejskiego” 26:2-3 i 7, Atanazego (†373)]; cytat za „Breviarium Fidei. Wybór Doktrynalnych Wypowiedzi Kościoła” opr. S. Głowa SJ, J. Bieda SJ, Poznań 1989).

 

Synod w Arles (314).

List Synodu w Arles do papieża Sylwestra (314-35):

Orzeczenie (9 [8]): „jeśli jakiś heretyk przyjdzie do Kościoła, należy go zapytać o wyznanie wiary i jeśli okaże się, że został, ochrzczony w Ojcu, Synu i Duchu Świętym, niech tylko nałoży się nań ręce. Jeśli zapytany o wyznanie wiary nie odpowiedziałby o Trójcy, niech zostanie ochrzczony” (9 [8]).

Kanon 9 [8]: „W sprawie Afrykanów stosujących własne prawo i chrzczących ponownie, postanowiliśmy, że, jeśli jakiś heretyk przyjdzie do Kościoła, należy go zapytać o wyznanie wiary i jeśli okaże się, że został, ochrzczony ze względu na Ojca, Syna i Ducha Świętego, niech tylko nałoży się nań ręce, aby otrzymał Ducha Świętego. Jeśli zaś zapytany o wyznanie wiary nie odpowiedziałby o Trójcy, niech zostanie ochrzczony”.

 

Dopiero po tych i innych synodach nastąpiło ok. 320-322 r. negowanie Trójcy Św. przez Ariusza (256-336). Oto wspomnienia historyka chrześcijańskiego Sokratesa (380-450) na ten temat:

„Po Piotrze (†311), biskupie Aleksandrii, który poniósł śmierć męczeńską za Dioklecjana, godność biskupią przejął Achillas (311-312); następcą zaś Achillasa został w okresie wspomnianego tu pokoju Aleksander (312-328). Ten, żyjąc w warunkach większego bezpieczeństwa, bez obawy organizował życie kościelne. I oto zdarzyło się kiedyś, że w obecności podległych mu prezbiterów i reszty duchowieństwa mając wykład z teologii na temat Trójcy Świętej z popisową niemal starannością i ambicją przeprowadzał dowód jedności Trójcy. Ariusz zaś, pewien prezbiter podległy jego władzy, człowiek dostatecznie biegły w dialektyce, przekonany, że biskup wprowadza naukę Libijczyka Sabeliusza, dał się ponieść ambicji i zajmując stanowisko wprost przeciwne do tezy Libijczyka, w sposób, jak się zdaje, zbyt gwałtowny odpowiedział na to, co mówił biskup. A oto słowa Ariusza: Jeżeli Ojciec zrodził Syna, w takim razie zrodzony ma początek istnienia; z tego zaś jasno wynika, że był kiedyś czas, kiedy nie było Syna. Nieuchronną z kolei konsekwencją tego faktu jest, że Syn ma substancję z niebytu” („Historia Kościoła” I:5; cytat za „Historia Kościoła. Sokrates Scholastyk” przekład S. J. Kazikowski, Warszawa 1986).

 

Synody z okresu między Soborem Nicejskim a Konstantynopolitańskim

Aby ktoś nie wyobrażał sobie, że przeciwnicy terminu „współistotny [Ojcu]”, z Soboru Nicejskiego, równocześnie musieli zaprzeczać Trójcy Św. przytaczamy przekaz historyczny Sokratesa Scholastyka (380-450):

„Zanim do tego doszło, inne jeszcze zamieszanie powstało w łonie Kościoła. Na nowo bowiem [po Soborze Nicejskim] członkowie społeczności kościelnej zamącili jej spokój. (...) Jednakże, jak zdążyłem się dowiedzieć z różnych listów, które pisali do siebie po soborze jedni biskupi do drugich, wyrażenie ‘współistotny’ niejednego zaniepokoiło. Marnując nad nim czas i spierając się o dokładność wszczęli wojnę jedni przeciw drugim. To, co się działo, miało wszelkie cechy podobieństwa do walki prowadzonej w nocnych ciemnościach: odnosiło się wrażenie, że nikt w ogóle nie rozumie dobrze, w imię czego kruszy kopie i dlaczego wzajemnie jeden drugiego obsypuje obelgami i spotwarza. Ci, którzy uchylili się przed przyjęciem wyrażenia ‘współistotny’, uważali, że ci, co je przyjmują, wprowadzają naukę Sabeliusza i Montanusa. I dlatego nazywali ich bluźniercami jako tych, którzy przeczą istnieniu Syna Bożego. Ci natomiast, co usilnie się trzymali określenia ‘współistotny’, uważając, że wszyscy inni wprowadzają wielobóstwo, odwracali się od nich jako tych, którzy wprowadzają naukę pogańską. (...) Z tych powodów poszczególni biskupi ogłaszali swe pisma utrzymane w tonie polemicznym. A skoro jedni i drudzy twierdzili, że Syn Boży jest odrębną osobą i ma byt rzeczywisty, i zgadzali się ze sobą, że jest jeden Bóg w trzech osobach, zupełnie nie rozumiem, jak nie zdołali znaleźć wspólnego języka i przez to w żaden sposób nie potrafili zachować spokoju” („Historia Kościoła” I:23; cytat za „Historia Kościoła. Sokrates Scholastyk” przekład S. J. Kazikowski, Warszawa 1986).

Takim przykładem tego, o czym wspomina Sokrates, jest synod w Sirmium (357) zwołany przez przeciwników terminu ‘współistotny’, który uznaje Trójcę Św. (fragment jego wyznania wiary patrz poniżej).

 

Wracając do synodów zwołanych po Soborze Nicejskim (325), to zgodnie z przyjętą zasadą (patrz powyżej), przytaczamy poniżej tylko treść tych ich orzeczeń, w których pojawia się słowo „Trójca” (lub mowa jest o jedności Trzech osób), a nie tych wszystkich, które starają się określać stosunek Syna i Ducha Św. do Ojca czy potępiają poszczególne herezje chrystologiczne lub związane z negacją Ducha Św.

 

Synod w Antiochii (341).

Druga formuła wiary (wersja łacińska zawarta w De synodis 29-30 Hilarego [†367]):

„[Wierzymy] I w Ducha Świętego, danego wierzącym dla pocieszenia i uświęcenia oraz dla udoskonalenia się, zgodnie ze słowami Pana naszego Jezusa Chrystusa, w którym polecił uczniom: ‘Idźcie i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego’; oczywiście Ojca, który prawdziwie jest Ojcem, i na pewno Syna, który prawdziwie jest Synem, i Ducha Świętego, który prawdziwie jest Duchem Świętym; bo nie są to po prostu imiona ani nazwy bez treści, lecz oznaczają one ściśle własną substancję, rangę i chwałę każdego z obejmowanych daną nazwą, tak że pod względem substancji są Trzej, pod względem zaś współbrzmienia - Jeden”.

Ostatni fragment powyższego tekstu wg wersji greckiej zawartej w De synodis 23, 2-10 Atanazego (†373) brzmi:

„bo nie są to po prostu imiona ani nazwy bez treści, lecz oznaczają one ściśle własną hipostazę, rangę i chwałę każdego z obejmowanych daną nazwą, tak że pod względem hipostazy są Trzej, pod względem zaś współbrzmienia - Jeden”.

 

Synod w Sardyce [Sofia] (343-344) i Filippopolis (343).

Sardyka. Formuła wiary biskupów zachodnich (zawarta w „Historii Kościoła” II, 8 Teodoreta [†466]):

„My taką otrzymaliśmy, poznaliśmy i taką mamy katolicką i apostolską tradycję, wiarę i wyznanie, że jest jedna hypostasis, którą heretycy nazywają ousia, Ojca i Syna, i Ducha Świętego. A jeśliby pytali, jakiego typu jest hypostasis Syna, wyznajemy, że była ona jedyną wyznawaną hypostasis Ojca i że jest niemożliwe, aby kiedykolwiek istniał Ojciec bez Syna ani Syn bez Ojca, bo to oznacza Logosa niemającego Ducha” (1).

Filippopolis. Formuła wiary biskupów wschodnich (zawarta w Fragmenta historica Hilarego [†367]):

„Podobnie tych, którzy mówią, że jest trzech Bogów albo że Chrystus nie jest Bogiem, albo że przed istnieniem czasu nie było Chrystusa ani Syna Bożego, albo że ten sam jest Ojcem, Synem i Duchem Świętym albo że Syn nie został zrodzony (...) tych wszystkich święty i katolicki Kościół anatematyzuje i wyklina” (2).

 

Synod w Antiochii (344-345).

Symbol wiary zwany Ekthesis makrostichos (zawarty w De synodis 26, I-X Atanazego [†373]):

„Choć zgodnie z Pismem wyznajemy trzy jestestwa i trzy Osoby: Ojca, Syna i Ducha Świętego, nie czynimy przez to trzech Bogów. Wiemy bowiem, że jest tylko jeden Bóg niezależny i niezrodzony, bez początku i niewidzialny, Bóg i Ojciec Jednorodzonego, jedyny mający sam z siebie istnienie, jedyny szczodrze użyczający istnienia wszystkim innym [bytom]. Gdy mówimy, że tylko Bóg jest Ojcem Pana naszego Jezusa Chrystusa, i że tylko On sam jest niezrodzony, nie zaprzeczamy, że także Chrystus jest przedwiecznym Bogiem, jak to czynią zwolennicy Pawła z Samosaty...” (IV, 1-2).

„Tych zaś, którzy mówią, że tym samym jest Ojciec, Syn i Duch Święty, i bezbożnie przyjmują, że te trzy imiona oznaczają to samo jestestwo i tę sama osobę, konsekwentnie wykluczamy z Kościoła...” (VII, 1).

„Wierząc w Najdoskonalszą i Przenajświętszą Trójcę, to znaczy w Ojca i Syna i Ducha Świętego, i nazywając Bogiem zarówno Ojca, jak i Syna, nie wyznajemy dwóch Bogów, ale jedną godność boskości oraz jedną harmonię królowania...” (IX, 3).

 

Synod w Kartaginie (348).

Kanony:

„O nie powtarzaniu chrztu przyjętego w imię Trójcy. (...) Czy człowieka, schodzącego do wody i zapytanego o Trójcę zgodnie z wiarą Ewangelii i nauką apostolska, który wobec Boga wyznał swe przekonanie o zmartwychwstaniu Jezusa Chrystusa, można powtórnie pytać o tę wiarę i na nowo zanurzać w wodzie? Wszyscy biskupi odrzekli: Przenigdy” (1).

 

Synod w Sirmium (351).

Pierwsze wyznanie wiary. Anatematyzmy (B) (wersja łacińska zachowana w De synodis 38 Hilarego):

„Jeśli ktoś mówi, że Ojciec i Syn, i Duch Święty są jedną Osobą, niech będzie wyklęty” (18. = 19).

„Jeśli ktoś mówi, że Duch Święty jest częścią Ojca lub Syna, niech będzie wyklęty” (21. = 22).

„Jeśli ktoś mówi, że Ojciec i Syn, i Duch Święty są trzema bogami, niech będzie wyklęty” (22. = 23).

 

Synod w Sirmium (357).

Druga formuła wiary (wersja łacińska zawarta w De synodis 11 Hilarego [†367]):

„Najważniejszą sprawą zaś całej wiary i jej umocnieniem jest to, aby zawsze strzec [dogmatu] Trójcy, jak to czytamy w Ewangelii: ‘Idźcie i chrzcijcie wszystkie narody w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego’. Liczba Trójcy jest czysta i doskonała. Pocieszyciel zaś, Duch [Święty], istnieje przez Syna, przyszedł zesłany zgodnie z zapowiedzią, aby uczyć, pouczać i uświęcać apostołów oraz wszystkich wierzących” (6-7).

 

Synod w Rimini (359).

III. Potępienie bluźnierstw Ariusza (zawarte w Fragmenta historica 7 <apendyks> Hilarego [†367]):

„Jeśli ktoś wyznawałby, że Syn Boży jest doczesny lub tylko człowiekiem, i nie został zrodzony przed wszystkimi wiekami z Boga Ojca, niech będzie wyklęty” (9).

„Jeśli ktoś mówiłby, że jest jedna osoba Ojca i Syna, i Ducha Świętego albo trzy oddzielne substancje, i nie wyznawał jednego Bóstwa doskonałej Trójcy, niech będzie wyklęty” (10).

„Jeśli ktoś [mówiłby], że Syn Boży jest wprawdzie przed wszystkimi wiekami, ale nie przed wszelkim w ogóle czasem, jako że przypisuje Mu czas, niech będzie wyklęty” (11).

 

Synod w Aleksandrii (362) tzw. „synod wyznawców”.

Posynodalny List do Antiocheńczyków (I) zredagowany przez Atanazego (†373):

„Niechaj potępią także tych, którzy twierdzą, iż Duch Święty jest stworzeniem i różni się od substancji Chrystusa. Prawdziwe bowiem zerwanie z bezbożną herezją arian polega na niedzieleniu Trójcy Świętej i na niegłoszeniu, że do Niej może należeć coś stworzonego. Ci, którzy pozornie tylko wyznają wiarę głoszoną w Nicei i nie wahają się równocześnie bluźnić przeciw Duchowi Świętemu, niczego innego nie czynią, niż to, że herezję ariańską odrzucają tylko słowami, w duchu zaś i w wewnętrznym przekonaniu obstają przy niej” (3).

„dlatego, że wierzymy w Trójcę Świętą, w Trójcę nie tylko z nazwy, ale istniejącą i trwającą rzeczywiście, mianowicie: w Ojca istniejącego i trwającego rzeczywiście, w Syna substancjalnego i istniejącego rzeczywiście, wreszcie w Ducha Świętego istniejącego i trwającego rzeczywiście; że nigdy nie mówili, iż jest trzech bogów lub są trzy zasady, ani też nie popierali tych, którzy tak mówili lub myśleli, ale że wyznają Trójcę Świętą, jedno bóstwo i jedną zasadę, Syna współistotnego Ojcu, jak zdefiniowali Ojcowie, oraz w Ducha Świętego niestworzonego i obcego, ale właściwego i nieoddzielalnego od substancji Ojca i Syna” (5).

„Wierzymy bowiem, że jest jedno bóstwo i że posiada jedną naturę; że natura Ojca nie jest inna i różna od natury Syna i Ducha Świętego” (6).

Adnotacje do Listu do Antiocheńczyków (Euzebiusza uczestnika tego synodu):

„istnieje doskonały Ojciec i istnieje doskonały Syn, i istnieje doskonały Duch Święty. Toteż uznaję napisane wyżej objaśnienie o trzech hipostazach i jednej hipostazie, czyli ousii, i tych, którzy tak myślą. Zbożnie bowiem jest myśleć i zgadzać się, że jest jedna Trójca Święta w jednym Bóstwie” (11).

 

Synod w Aleksandrii (363).

Posynodalny List do Jowiana zredagowany przez Atanazego (†373):

„W tej wierze trzeba, Auguście, żeby wszyscy trwali jako w Bożej i apostolskiej, i by nikt jej nie zmieniał fałszywą argumentacją i sporami o słowa, jak czynią arianomaniacy, mówiący, że Syn Boży powstał z niebytu, że był kiedyś czas, gdy Go nie było, że jest stworzony i uczyniony, i że jest zmienny. Z tego powodu, jak powiedzieliśmy wyżej, także Sobór Nicejski wyłączył z siebie tę herezję, a ustalił prawdziwe wyznanie wiary. Nie powiedział bowiem, że Syn jest po prostu podobny do Boga, lecz że jest prawdziwym Bogiem z Boga, napisali, że jest współistotny, co było właściwością rodzonego i prawdziwego Syna, prawdziwego także pod względem natury Ojca. Nie oddzielił też Ducha Świętego od Ojca i Syna, lecz raczej wielbili go na równi z Ojcem i Synem w jednym wyznaniu Trójcy Świętej, dlatego że jest jedno Bóstwo Trójcy Świętej” (4).

 

Synod w Aleksandrii (370).

Posynodalny list Do biskupów afrykańskich zredagowany przez Atanazego (†373):

„Sobór Nicejski naprawdę jest kamienną tablicą zapisaną przeciw wszelkiej herezji. Obala także twierdzenia bluźniących przeciw Duchowi Świętemu i nazywających Go stworzeniem. Ojcowie, gdy wypowiedzieli się o wierze w Syna, dodali natychmiast: ‘I wierzymy w Ducha Świętego’, aby ustaliwszy zgodnie doskonałe i pełne wyznanie wiary w Trójcę Świętą, wyrazić w nim znamię wierzącego w Chrystusa i nauczanie Kościoła katolickiego. Jasne bowiem jest to dla was i dla wszystkich i nikt z chrześcijan niech nie ma wątpliwości co do naszego poglądu w tej sprawie, że nie wierzymy w stworzenie, ale w jednego Boga Ojca wszechmogącego, stworzyciela wszystkich rzeczy widzialnych i niewidzialnych, i w jednego Pana Jezusa Chrystusa, Syna Jego jednorodzonego, i w jednego Ducha Świętego - jednego Boga poznawanego w świętej i doskonałej Trójcy, w imię której chrzczeni i w niej złączeni z Bóstwem wierzymy, że odziedziczymy królestwo niebieskie w Chrystusie Jezusie Panu naszym, przez którego Ojcu chwała i panowanie na wieki. Amen” (11).

 

Synod w Rzymie (370).

List <Confidimus> do biskupów wschodnich:

„Godzi się, żeby wszyscy nauczyciele prawa w świecie rzymskim tak samo je interpretowali, a nie pogwałcali wiary Pańskiej różnym nauczaniem. Gdy bowiem dawno zaczęła się szerzyć trucizna heretycka, a zwłaszcza bluźnierstwo ariańskie - tak jak teraz zaczęło wypełzać ponownie - przodkowie nasi, trzystu osiemnastu biskupów, i wydelegowani z Rzymu najświętsi biskupi, na Soborze w Nicei ten mur zbudowali dla obrony przed diabelskim orężem i taką odtrutkę zastosowali na kielich zabójczego jadu, że trzeba wierzyć w Ojca, Syna i Ducha Świętego, jednego Bóstwa, jednej postaci, jednej substancji, orzekając przeciw tym, którzy myśleli odmiennie niż nasza wspólnota” (3).

 

Synod w Ikonium (376)

Posynodalny List do Macedonian bpa Anfilochiosa (340-400):

„Uznajemy święty sobór ojców w Nicei za naprawdę katolicki i apostolski. Strzeżemy ustalonego wtedy przez ojców wyznania wiary w niezmienionej formie i modlę się, aby na zawsze pozostało ono nienaruszone. Zaistniała wtedy konieczność, aby ojcowie szerzej wyjaśnili dogmat o Jednorodzonym, ponieważ starali się wtedy zażegnać świeżo rodzącą się herezję Ariusza, niszcząc jej pierwsze zalążki, zanim jej zarzewie całkowicie by wybuchło. Ponieważ milczano wtedy na temat Ducha, dlatego więcej niczego nie dodali, jednak dla tych, którzy mądrze czytają, wystarczająca jest również nauka o Duchu zawarta w tym wyznaniu wiary. Ogłosili, że należy wierzyć w Ojca i Syna, tak i w Ducha, ani nie wprowadzając w ustalonym wyznaniu wiary żadnej ‘natury’ do Bożej i błogosławionej Trójcy, ani niczego nie ujmując z rzeczy dotyczących Trójcy. Skoro zaś niedawno szatan, usiłując wstrząsnąć Kościołami, zaszczepił niektórym wątpliwość w sprawie Ducha, koniecznie trzeba powrócić do źródła wiary, z którego i ojcowie nicejscy zaczerpnęli, ustalając wyznanie wiary. Jaka jest pełnia naszej wiary? Tradycja Pana, którą po zmartwychwstaniu przekazał swoim świętym uczniom, nakazuje: ‘Idźcie i nauczajcie wszystkie narody, chrzcząc je w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego’. Jasne jest, że otrzymaliśmy przykazanie, nie tylko po to, aby tak chrzcić, ale i nauczać, tak że przez to przykazanie pokonano zarazę Sabeliusza, ponieważ wyraźnie przekazano nam [prawdę o] istnieniu trzech hipostaz i zamknięto usta anomejczyków, arian i pneumatomachów, skoro z jednej strony zostały objawione trzy osoby i hipostazy, z drugiej zgodnie ustalona jedna natura i Bóstwo. (...) Nie głosimy ani trzech zasad, ani trzech bogów, ani trzech różnych natur...” (3-8).

„Lecz w doksologiach trzeba czcić Ducha razem z Ojcem i Synem i wiedzieć to, że ci, którzy przez bluźnierstwo wobec Ducha popełniają niewybaczalny błąd, lekkomyślnie domagają się włączenia ich do wspólnoty ariańskiej, razem bowiem z nią zostaną wyłączeni [z Kościoła]” (10).

 

Synod w Rzymie (376-377).

Wyznanie wiary i anatematyzmaty zawarte w Tomus Damasi:

„Jako że po Soborze Nicejskim rozprzestrzenił się błąd i można usłyszeć z ust bezbożnych, że Duch Święty jest uczyniony przez Syna, wyklinamy tych, którzy nie chcą wyznać, że jest on tej samej mocy i substancji wraz z Ojcem i Synem” (1).

„Jeśli ktoś nie mówi, że zawsze jest Ojciec, Syn i Duch, niech będzie wyklęty” (10).

„Jeśli ktoś nie mówi, że Duch Święty pochodzi naprawdę z Ojca, jak i Syn z Bożej substancji, i że jest prawdziwym Bogiem, niech będzie wyklęty” (16).

„Jeśli ktoś nie mówi, że Duch Święty jest wszechmogący, wszechwiedzący i wszechobecny, jak Syn i Ojciec, niech będzie wyklęty” (17).

„Jeśli ktoś nie mówi, że jedno jest bóstwo, jedna moc, majestat, władza, chwała, panowanie, królestwo, wola i prawda, Ojca, Syna i Ducha Świętego, niech będzie wyklęty” (20).

„Jeśli ktoś nie mówi, że Ojciec, Syn i Duch Święty to trzy prawdziwe osoby, równe, odwieczne, obejmujące wszystkie rzeczy widzialne i niewidzialne, wszechmogące, wszystko sądzące, wszechożywiające, tworzące wszystko i wszystko zbawiające, niech będzie wyklęty” (21).

„jesteśmy ochrzczeni w jednym Ojcu, Synu i Duchu Świętym, a nie w imię archaniołów lub aniołów, jak heretycy czy Żydzi, lub jak nierozumni poganie” (27).

„To jest zbawienie chrześcijan, że wierząc w Trójcę, to jest w Ojca, Syna i Ducha Świętego i w niej zanurzeni [przez chrzest], wierzymy bez wątpliwości, że jest jedno prawdziwe bóstwo, moc, majestat i jedna jej substancja” (28).

 

Jak z powyższego widać nauka o Trójcy Św. nie powstała ani „w późniejszych wiekach”, ani na Soborze Konstantynopolitańskim (381), ani nawet na Soborze Nicejskim (325), ale istniała tak między tymi soborami, jak i przed Niceą. Świadkowie Jehowy zaś, jak i inni antytrynitarze wolą przemilczać to co przekazały nam dawne synody lokalne Kościoła Powszechnego.

 

Rola Konstantyna Wielkiego podczas Soboru Nicejskiego

Na zakończenie przytaczamy kilka zdań z „Historii Kościoła” Sokratesa Scholastyka (380-450), który cytuje Euzebiusza z Cezarei (260-339). Robimy to dlatego, gdyż na jednym z forów dyskusyjnych zarzucono mi, że niezbyt rzetelnie przedstawiałem w swoich opracowaniach rolę Konstantyna Wielkiego podczas obrad Soboru Nicejskiego. Oto co ma do powiedzenia na ten temat historyk Sokrates przywołujący opinie historyka Euzebiusza, bezpośredniego uczestnika Soboru Nicejskiego:

„Warto posłuchać, co na temat tych obrad mówi tenże sam Euzebiusz w cytowanej już trzeciej księdze Żywota Konstantyna [III 13-14]; a oto treść jego relacji:

‘Kiedy po obu stronach przedkładano wiele propozycji i wielki z początku rozgorzał spór, cierpliwie przysłuchiwał się cesarz wszystkim wywodom i z wytężoną uwagą śledził wysuwane wnioski. Częściowo wtrącał swe krytyczne uwagi w wypowiedzi obu stron i w ten sposób powoli przybliżał przeciwne stanowiska, wnosząc atmosferę wzajemnej życzliwości. Przemawiając zaś czystą greczyzną, jako że znał również i ten język, był jakoś tym bardziej przyjemny i miły, jednych przekonując, drugich nawet zawstydzając swą biegłością; wyrażających słuszne opinie obsypywał pochwałami. I kiedy tak nakłaniał wszystkich do jednomyślności, udało mu się doprowadzić ich do całkowitej zgodności opinii i przekonań we wszystkich spornych sprawach. W rezultacie jednogłośnie zatwierdzili formułę wyznania wiary i uzgodnili identyczny u wszystkich termin zbawiennego święta Paschy. Ponadto treść wspólnie powziętych uchwał utrwalono na piśmie, poświadczonym własnoręcznym podpisem każdego uczestnika narady’.” („Historia Kościoła” I:8,64-65; cytat za „Historia Kościoła. Sokrates Scholastyk” przekład S. J. Kazikowski, Warszawa 1986).

 

 

 

Uwagi:

Wszystkie podkreślenia tekstu pochodzą od autora artykułu.

Akta synodalne cytowane według (prócz oznaczonych bezpośrednio źródłem pochodzenia): „Dokumenty synodów od 50 do 381 roku” A. Baron, H. Pietras SJ, Kraków 2006.

 

 

Włodzimierz Bednarski

 

Zgłoś artykuł

Uwaga, w większości przypadków my nie udzielamy odpowiedzi na niniejsze wiadomości a w niektórych przypadkach nie czytamy ich w całości

Komentarze są zablokowane