O.K.

Autorstwo Czterech Ewangelii Cz. 3: Wiarygodność Papiasza jako świadka apostolskiej Tradycji -polemika z Maciejem

dodane: 2021-12-07
0
Czy żyjący na początku II w. biskup Papiasz z Hierapolis był niewiarygodnym pisarzem, który miał się opierać na relacjach z "czwartej ręki"?

W swoim artykule, kwestionującym tradycyjne autorstwo Czterech Ewangelii („Autorzy Ewangelii: Kim byli? – Tradycja w świetle badań historycznych”, portal Testimonia,link), Maciej podważa wiarygodność Papiasza, żyjącego na początku II wieku biskupa Hierapolis, wedle tradycji ucznia Jana Apostoła, i ważnego świadka apostolskiej tradycji. Fragmenty z zaginionego dzieła Papiasza pt. „Słów Pańskich objaśnienia” cytowane przez Euzebiusza z Cezarei, są najstarszymi wzmiankami przypisującymi Mateuszowi i Markowi autorstwo dwóch spośród Czterech Ewangelii. Papiasz stanowił w kwestii autorstwa Ewangelii Mateusza i Marka autorytet dla późniejszych pisarzy, tak więc podważenie jego wiarygodności stanowiłoby również poważne podważenie tradycji autorstwa dwóch pierwszych ewangelii.

Dzieło Papiasza, jak wspomniano powyżej, nie zachowało się, posiadamy z niego tylko garść cytatów, i to nie zawsze pewnych, u późniejszych autorów. Najwięcej z nich znajdziemy w 39 rozdziale III księgi „Historii Kościoła” Euzebiusza z Cezarei z początku IV wieku. Cytaty przypisywane Papiaszowi można znaleźć na stronie prowadzonej przez Bena C. Smitha http://textexcavation.com/papias.html, gdzie znajdują się teksty oryginalne, oraz tłumaczenia na język angielski. Wydaje się jednak, że po Euzebiuszu, rzadko kiedy cytowano dzieło Papiasza bezpośrednio, najczęściej są to już powtórzenia cytatów wypisanych przez Euzebiusza w jego monumentalnym dziele.

 

Euzebiusz przytacza nam fragment przedmowy z dzieła Papiasza:

Papiaszowi przypisuje się pięć ksiąg pt. „Słów Pańskich objaśnienia”. Wspomina o nich Ireneusz jako o jedynych pismach Papiasza w słowach następujących: „Papiasz, uczeń Jana, a towarzysz Polikarpa, mąż dawnych czasów, świadczy o tym na piśmie w IV księdze swojej. Istnieje bowiem pięć ksiąg przez niego napisanych.” [Ireneusz z Lyonu, Przeciw herezjom V,33,4] Tyle Ireneusz.

Sam Papiasz w przedmowie do swojego dzieła nigdzie nie mówi, że świętych apostołów widział i słyszał, twierdzi natomiast, że naukę wiary otrzymał od tych, którzy apostołów znali, i tak się wyraża dosłownie: „Wszystko czego się tak dokładnie dowiedziałem od prezbiterów, i co mi doskonale utkwiło w pamięci, jak najchętniej zestawię dla Ciebie razem z objaśnieniami, by stwierdzić ich wiarygodność. Nie lgnąłem bowiem do ludzi wielomównych, ale do tych, co uczą prawdy. Nie słuchałem takich, którzy przytaczali obce jakieś przykazania, ale takich, którzy podawali przykazania, dane wierze naszej przez Pana i z samej wywodzące się prawdy. Skoro gdziekolwiek spotkałem którego z tych, co przestawali z prezbiterami, wypytywałem go o ich zdanie, co mówił Andrzej, co Piotr, albo Filip, albo Tomasz, albo Jakub, co Jan, albo Mateusz, albo inny z uczniów Pańskich, ponadto co powiadają Arystion i Jan prezbiter, uczniowie Pańscy. Zdało mi się bowiem, że z ksiąg nie odniosę tyle korzyści, ile z słów drgających życiem”. -Euzebiusz, Historia Kościoła III 39, 1-4 (tłumaczenie Arkadiusza Lisieckiego)

Wydaje się więc, ze zaginione dzieło Papiasza, było tak naprawdę skarbcem tradycji ustnych o Jezusie, tych, które nie weszły do kanonicznych ewangelii, a które na początku II wieku były wciąż jeszcze żywe, gdyż żyli jeszcze ludzie pamiętający nauki Apostołów, bezpośrednich świadków Jezusa. Ten wniosek wspierają kolejne cytowane fragmenty z dzieła Papiasza, które zostaną przytoczone później.

Przy okazji trzeba tu nadmienić, że Euzebiusz zauważył, że Papiasz w przedmowie dwa razy wymienia Jana. Stało się to dla niego podstawą do wysnucia teorii o dwóch uczniach Jezusa imieniem Jan, przy czym to ów drugi (zwany Janem Prezbiterem -”prezbiter” znaczy „starszy”) miałby być autorem Apokalipsy oraz 2 i 3 Listu Jana:

Przy tej sposobności warto podkreślić, że Papiasz dwukrotnie wymienia imię Jana. Po raz pierwszy wylicza je razem z Piotrem, Jakubem, Mateuszem i wszystkimi innymi apostołami; tym samym wyraźnie oznacza Ewangelistę. Drugiego natomiast Jana wymienia zupełnie inaczej, wśród innych mężów, poza liczbą apostołów, stawia go po Arystionie i jak najwyraźniej zowie go prezbiterem. Tym samym byłoby zgodne z prawdą przypuszczenie, ze w Azji istniało dwóch mężów tego samego imienia i że się w Efezie znajdują dwa grobowce, a jeden i drugi jeszcze teraz nazywa się grobem Janowym. Koniecznie należy o tym pamiętać, jest bowiem rzeczą prawdopodobną, że to właśnie ten drugi Jan, jeśli już kto odrzuca pierwszego, widział owo objawienie, znane pod Jana imieniem. -Euzebiusz, Historia Kościoła III 39, 5-6 (tłumaczenie Arkadiusza Lisieckiego)

Jednak twierdzenia Euzebiusza to tylko spekulacja, oparta na dwukrotnej wzmiance imienia Jan przez Papiasza, oraz dwóch tradycjach grobu Jana w Efezie. Nie wiadomo skąd się te podwojenia wzięły. Wcześniejsza przed Euzebiuszem tradycja nie zna postaci „Jana Prezbitera”. Być może Papiasz dwa razy wymienia Jana, raz wspominając, co się dowiedział pośrednio od innych jego uczniów, dwa, co się dowiedział od niego osobiście. Jest to jakieś alternatywne wyjaśnienie, nie odwołujące się do hipotetycznej postaci „Jana Prezbitera” -Papiasz zresztą wymienia Apostołów jako „prezbiterów” i kiedy wspomina Jana Prezbitera, wydaje się, że chodzi właśnie o Jana Apostoła. Wedle starołacińskiego, antymarcjońskiego prologu do Ewangelii Jana, prawdopodobnie z końca II wieku, Papiasz miał osobiście spisać podyktowaną przez Jana Apostoła Ewangelię Jana:

Ta ewangelia, po napisaniu Apokalipsy, została ogłoszona i oddana Kościołom w Azji przez Jana, kiedy jeszcze przebywał w ciele, jak Hieropolitańczyk Papiasz, uczeń Jana drogi jemu, powiadał otwarcie, to znaczy nie zapisał tego w swoich pięciu księgach. To on spisał tę Ewangelię, podczas gdy Jan dyktował.

Później tradycja, jakoby Papiasz miał być skrybą Apostoła Jana, popadła w zapomnienie, być może dlatego by nie nobilitować zbytnio wyznającego poglądy millenarystyczne Papiasza, niejako „kosztem” Jana Apostoła.

Tak czy siak, Papiasz miał znać ludzi, którzy bezpośrednio znali Jezusa, Jana Prezbitera (czy to był Apostoł, czy jakaś inna postać), oraz Arystiona (postać niewymieniona w Nowym Testamencie). Tak więc twierdzenia Macieja, że Papiasz znał swoje tradycje „z czwartej ręki”, są nie na miejscu.

Papiasz tedy, o którym obecnie mówimy, przyznaje, że naukę apostołów przejął od tych, którzy z nimi przestawali, i powiada, ze na własne uszy słyszał Arystiona i Jana prezbitera. I rzeczywiście w swych pismach często wymienia ich po imieniu, i przytacza ich tradycje. To, co się powiedziało, nie będzie zapewne bez pożytku. Przecie do ustępów już wypisanych z Papiasza, warto dorzucić jeszcze inne, w których opowiada jakieś dziwy i rozmaite szczegóły na podstawie przejętej przez siebie tradycji. Że Filip apostoł mieszkał w Hierapolis razem z swymi córkami, rzekło się już wyżej; należy jeszcze tylko zaznaczyć, że Papiasz, który żył za owych czasów, przytacza zasłyszane o nich przedziwne wieści. Otóż powiada, że podówczas zmartwychwstał jakiś nieboszczyk, a następnie mówi o innym jeszcze cudzie, dotyczącym Justusa z przydomkiem Barsaba, który wypił truciznę śmiercionośną i za łaską Pana nic mu się nie stało złego. Był to ten Justus, którego apostołowie po wniebowstąpieniu Zbawiciela przedstawili Panu razem z Maciejem, i modlili się, by los padł na tego, który w miejsce zdrajcy Judasza miał uzupełnić ich liczbę. Dzieje Apostolskie tak o tym mówią: „I stawiono dwóch: Józefa zwanego Barsaba, z przydomkiem Justus, i Macieja, i modlono się tymi słowy...” [Dz 1,23-24]. -Euzebiusz, Historia Kościoła III 39, 7-10 (tłumaczenie Arkadiusza Lisieckiego)

Euzebiusz przytacza tu niektóre tradycje Papiasza. Filip Apostoł - chodzi raczej o Filipa Diakona, jednego z pierwszych siedmiu diakonów (Dz 6,5), który wg Dz 21,8-9 mieszkał w Cezarei ze swymi czterema dziewiczymi córkami, prorokiniami. Być może później przeniósł się do Hierapolis. Wskrzeszenia umarłych opisane są i w Nowym Testamencie, apostoł Piotr miał wskrzesić Tabitę (Dz 9,36-43), zaś święty Paweł młodzieńca Eutycha (Dz 20, 11-12). Wypadek wypicia przez Justusa trucizny bez szkody koresponduje z zapowiedzią zmartwychwstałego Chrystusa z dodatku do Ewangelii Marka (jeśliby co zatrutego wypili, nie będzie im szkodzić, Mk 16,18). Warto tu wspomnieć, ze wedle legend apokryficznych („Dzieje Jana w Rzymie” 9-11), podobny epizod z zatrutym winem miał przydarzyć się samemu Janowi Apostołowi. Z chrześcijańskiego punktu widzenia nie ma w owych epizodach nic niewiarygodnego.

 

Euzebiusz przytacza także inne źródła świadectw Papiasza:

Papiasz opiera się na świadectwach, wyjętych z Pierwszego Listu Jana i Pierwszego Listu Piotra. Prócz tego przytacza jeszcze opowieść o jakiejś niewieście, którą oskarżano przed Panem o wiele grzechów. To samo opowiadanie znajduje się również w Ewangelii według Hebrajczyków, ja zaś uważałem za potrzebne i ten szczegół dodać do tego, co już się powiedziało. -Euzebiusz, Historia Kościoła III 39,17 (tłumaczenie Arkadiusza Lisieckiego)

Opowiadanie o niewieście oskarżonej o wiele grzechów przypomina opowieść o kobiecie cudzołożnej, która błąkała się tu i ówdzie, aż ostatecznie trafiła do Ewangelii Jana (J 8,1-11).

Ponadto ten sam Papiasz przytacza inne jeszcze szczegóły, które go miały dojść drogą ustnego podania, a mianowicie jakieś nieznane podobieństwa Zbawiciela, i nauki Jego oraz jeszcze inne, zgoła legendarne opowiadania. Tak np. mówi, że po zmartwychwstaniu nastąpi okres tysiącletni i że tutaj na ziemi nastanie widzialne królestwo Chrystusowe. Sądzę, że źle zrozumiał opowiadania, zasłyszane od apostołów i nie dostrzegł tego, co mu jako obrazy w symbolicznych podano słowach. Zdaje się, że to nie tęga była głowa, jak się o tym można przekonać z pism jego. A jednak sprawił, że po nim bardzo wielu pisarzy kościelnych podobne żywiło mniemanie, bo się opierali na starodawnej tego męża powadze. Należeli do nich np. Ireneusz i jeszcze inni, którzy dali wyraz podobnemu zapatrywaniu. -Euzebiusz, Historia Kościoła III 39, 11-13 (tłumaczenie Arkadiusza Lisieckiego)

Ireneusz z Lyonu przytacza fragment takiej przypowieści, którą miał spisać Papiasz:

Tak więc wspomniane błogosławieństwo bez wątpienia dotyczy czasów tego królestwa, w którym panować będą sprawiedliwi po powstaniu z martwych, kiedy to stworzenie już odnowione i wyzwolone zaowocuje obfitością wszelkiego rodzaju pożywienia dzięki rosie z nieba i żyzności ziemi tak, jak wspominali o tym owi starsi, którzy widzieli jeszcze Jana, ucznia Pańskiego i od niego słyszeli, czego o tych czasach nauczał Pan, który mówił tak: „Nadejdą dni, w których obrodzą krzewy winorośli i każdy mieć będzie dziesięć tysięcy pędów, a na każdym pędzie dziesięć tysięcy gałęzi, zaś na każdej gałęzi dziesięć tysięcy gałązek, a na każdej gałązce dziesięć tysięcy gron i w każdym gronie winogron, każde zaś wytłoczone winogrono wyda dwadzieścia pięć miar wina. A kiedy ktoś spośród świętych będzie chciał zerwać jakieś grono, inne zawoła: Ja jestem lepszym gronem, przeze mnie Pan udziela błogosławieństwa. Podobnie też ziarno zboża zrodzi dziesięć tysięcy kłosów, a każdy kłos zawierać będzie dziesięć tysięcy ziaren i każde ziarno dostarczy pięciokroć po dwa funty równie czystej mąki, pozostałe zaś drzewa owocowe i nasiona oraz trawy wydawać będą odpowiednio do ich gatunków podobnie obfite plony, a wszystkie zwierzęta żywić się będą tym, co zrodzi im ziemia i żyć będą ze sobą we wzajemnym pokoju i zgodzie, podporządkowane ludziom z całą uległością.”

Świadectwo o tych sprawach przekazał nam na piśmie również Papiasz, uczeń Jana i współtowarzysz Polikarpa, człowiek sędziwy, w czwartej spośród swych ksiąg, istnieje bowiem pięć spisanych przez niego ksiąg. I dodaje on, mówiąc: „Dla tych, którzy wierzą, są to rzeczy wiarygodne.” A także powiada: „Kiedy Judasz zdrajaca nie wierzył i zapytał: W jakiż sposób mógłby Pan doprowadzić do tak obfitych plonów? Pan odpowiedział: Zobaczą to ci, którzy tam dotrą”. - Ireneusz z Lyonu, Przeciw herezjom V,33,3-4 (tłumaczenie Jarosława Brylowskiego)

Papiasz był millenarystą (podobnie jak Ireneusz), tzn. wierzył w realne (raczej niż symboliczne) 1000-letnie królestwo Chrystusa na Ziemi, na podstawie interpretacji Ap 20,1-7, pogląd, któremu Euzebiusz się sprzeciwiał. Stąd też ma on o Papiaszu raczej niezbyt pochlebne zdanie, choć zarzuca mu jedynie rzekomo niski intelekt, a nie nieprawomyślność. Z kolei Ireneusz wydaje się, że ma o Papiaszu bardziej pochlebne zdanie.

Przejdźmy jednak do kluczowych cytatów z Papiasza odnośnie autorów pierwszych dwóch spośród Czterech Ewangelii:

W dziele swym podaje Papiasz ponadto jeszcze inne opowiadania wyżej wspomnianego Arystiona o słowach Pańskich oraz tradycje Jana prezbitera. Odsyłając tam wiedzy chciwych czytelników, uważam za koniecznie potrzebne dorzucić do tego, co się już przytoczyło z pism jego, jeszcze tradycję, jaką nam podaje o Marku ewangeliście w słowach następujących:

To zaś powiedział Prezbiter [Jan]: Marek który był tłumaczem Piotra, spisał dokładnie wszystko, co przechowywał w pamięci, ale nie wedle porządku, słowa i czyny Pańskie. Ani bowiem Pana nie słyszał, ani nie należał do jego orszaku, i tylko później, jak się rzekło, był towarzyszem Piotra. Otóż Piotr stosował nauki do potrzeb słuchaczy, a nie dbał o związek słów Pańskich. Nie popełnił więc Marek żadnego błędu, jeśli w szczegółach tak pisał, jak to się w jego przechowało pamięci. O jedno się tylko bowiem starał, o to by nie opuścić nic z tego, co słyszał, oraz by nie napisać jakiejś nieprawdy.” Oto co Papiasz opowiada o Marku. -Euzebiusz, Historia Kościoła III 39,15 (tłumaczenie Arkadiusza Lisieckiego, ze zmianami)

O Mateuszu zaś mówi [Papiasz, czy też może Prezbiter?] tak: „Mateusz uporządkował słowa Pańskie w języku hebrajskim, a każdy tłumaczył je sobie jak umiał”. -Euzebiusz, Historia Kościoła III 39,16 (tłumaczenie Arkadiusza Lisieckiego, ze zmianami)

Zauważmy, że wzmianka Marku jest przed wzmianką o Mateuszu, co prawdopodobnie odzwierciedla kolejność w oryginalnym dziele Papiasza. Te właśnie wzmianki próbuje zakwestionować Maciej i dlatego kwestionuje on wiarygodność samego Papiasza, jako świadka apostolskiej tradycji. Dalej odniosę się do zarzutów Macieja wobec Papiasza i pokażę, że są one nieuzasadnione.

 

Odpowiedź na zarzuty Macieja wobec Papiasza

 

Czy Papiasz odnosi się do innego dzieła niż Ewangelia Mateusza?: Cytat u Euzebiusza stwierdza, że Mateusz „uporządkował” (συνεταξατο, synetaksato)λόγια, logia Jezusa w języku hebrajskim. Słowo logia tłumaczy się na ogół jako „słowa”, „wypowiedzi”, „mowy” itp. Zarzut Macieja jest taki, że miałoby to zaprzeczać twierdzeniom, iż Mateusz napisał pełną księgę o życiu Jezusa, według niego miałoby to oznaczać tylko tyle, że Mateusz spisał w języku hebrajskim lub aramejskim luźny zbiór wypowiedzi Jezusa, podobny do apokryficznej Ewangelii Tomasza. Otóż niekoniecznie. Zauważmy, że np. Łukasz w przedmowie do Dziejów Apostolskich, opisuje swoją pierwszą księgę, Ewangelię Łukasza, jako πρῶτον λόγον, prōton logon, „pierwsze słowo”. Logia, w liczbie mnogiej, mogą zatem oznaczać nie tylko czyjeś same suche wypowiedzi, ale i rozbudowaną narrację, wręcz całą księgę. Ponadto w strukturze Ewangelii wg św. Mateusza widzimy podział na pięć wielkich mów Jezusa (Kazanie na górze; Mt 5,3-7,29; mowa misyjna; 10,5-42; przypowieści 13,1-52; mowa o wspólnocie 18,1-35; mowa eschatologiczna 24,1-25,46), przywodzących na myśl Pięcioksiąg Mojżeszowy. Każda z tych mów zamknięta jest następującym po niej stwierdzeniem: „gdy Jezus dokończył wszystkich tych mów” (lub podobne). Pomiędzy tymi mowami wplecione są opisy wydarzeń. Wzmianka Papiasza jak najbardziej mogła się odnosić do pełnej Ewangelii Mateusza, w wersji hebrajskiej lub aramejskiej, chociaż na podstawie samego tekstu Papiasza nie da się tego (ani poglądu przeciwnego) wykazać. Niektórzy spekulują, że pięć ksiąg Papiasza stanowi nawiązanie do podziału Ewangelii Mateusza na pięć mów, lecz to tylko spekulacje.

Wyrwaną przez Euzebiusza z szerszego kontekstu wzmiankę Papiasza interpretowano na wiele sposobów i nie da się w żaden sposób wykazać, która interpretacja jest poprawna. Pewien problem stanowi fakt, że Papiasz pisze o spisaniu logiów w języku hebrajskim, podczas gdy zachowana kanoniczna wersja Ewangelii Mateusza jest napisana w języku greckim. Najstarsza znana hebrajska wersja Ewangelii Mateusza pochodzi z polemicznego dzieła XIV wiecznego rabina Szem Toba, chociaż jest znacznie starsza i genezą sięga pierwszych wieków chrześcijaństwa, to jej stosunek do greckiego kanonicznego Mateusza pozostaje niejasny: może to tłumaczenie greckiej wersji, może niezależna redakcja (choć raczej nie oryginał hebrajski Mateusza). Wczesna tradycja chrześcijańska z pierwszych wieków, choć zawsze podkreślała hebrajski oryginał Ewangelii Mateusza, to jednak nigdy nie tłumaczyła, w jaki sposób powstała jej grecka wersja (co dziwiło niektórych późniejszych Ojców Kościoła, m.in. Hieronima). Identyfikacja autora kanonicznego greckiego Mateusza musiała zatem nastąpić w sposób niezależny od świadectwa Papiasza. Świadectwo Papiasza mówi również że owe logia Mateusza każdy tłumaczył je sobie jak umiał. Oryginalne słowo ηρμηνευσεν, ermeneuse, może oznaczać zarówno „przekładał” (z jednego języka na inny), jak i „interpretował” tzn. dociekał znaczenia. O co dokładnie chodziło Papiaszowi, z owej wyrwanej przez Euzebiusza wzmianki dociec nie jesteśmy w stanie.

 

Czy Papiasz odnosi się do innego dzieła niż Ewangelia Marka?: Wzmianka Papiasza o Marku jest z kolei bardziej rozbudowana i szczegółowa. Maciej atakuje tę relację, twierdząc, że nie odnosi się ona do kanonicznej Ewangelii Marka, która miałaby być jakoby „zbyt zaawansowanym” dziełem w stosunku do opisu Papiasza. Wedle Papiasza, Marek napisał swoje dzieło μεντοι ταξει , mentoi taksei, „nie wedle porządku”. Nie jest jasne, o jaki porządek chodzi -czy o porządek chronologiczny (co sugerowałoby dalsze zdanie, o tym, że Marek nie był uczniem Jezusa), czy o porządek logiczny, podział tematyczny, taki jak na przykład podział na pięć mów, jakim charakteryzuje się Ewangelia Mateusza.

Wedle Macieja, Marek miałby spisać zaledwie jakieś prymitywne notatki, opierając się na opowiadaniach Piotra, które ktoś później uporządkował w Ewangelię Marka. Maciej próbuje podważać również opowieść Papiasza, gdyż wedle Papiasza, Marek miał spisać wszystko, co usłyszał od Piotra (nie pomijając niczego), co złożyło się jedynie na króciutką, dającą się przeczytać w dwie godziny, Ewangelię Marka. Zarzut ten można zinterpretować dwojako, albo jako atak na wiarygodność Papiasza, który miał kiepskie źródła informacji, albo atak na tradycje pozostałych ewangelii, skoro Piotr, stojący na czele kolegium Dwunastu, miał tak mało do powiedzenia o Jezusie, to tym bardziej opowieści pozostałych ewangelii (chociażby o dzieciństwie Jezusa) muszą być zmyśleniami.

Przyjrzyjmy się jednak innym relacjom o powstaniu Ewangelii Marka, w szczególności opowiadaniom Klemensa Aleksandryjskiego, a także starołacińskiemu prologowi do Ewangelii Marka (w wersji dłuższej):

Marek stwierdził, którego nazywano krótkopalczastym (colobodactylus), ponieważ miał krótsze palce w stosunku do reszty ciała. Był uczniem [i tłumaczem wariant] Piotra, któremu towarzyszył, odkąd usłyszał jego opowiadanie. Gdy bracia w Rzymie go o to poprosili, napisał krótką ewangelię w pewnych rejonach Italii. Kiedy Piotr o tym usłyszał, zaakceptował to i potwierdził swoim autorytetem, pozwalając ją czytać w kościele. Rzeczywiście, po odejściu Piotra, ową ewangelię, którą on skompilował, zabrał do Egiptu, i wyświęcony na pierwszego biskupa Aleksandrii, głosząc Chrystusa ustanowił tam Kościół. Takie nauczanie i powściągliwość w życiu, nakazuje wszystkim zwolennikom Chrystus brać z niego przykład do naśladowania. -Prolog Ewangelii Marka, wersja dłuższa

Takim blaskiem płonęło światło religii w sercach słuchaczy Piotrowych, że było im za mało iż raz tylko słyszeli ustne opowiadanie nauki bożej. Usilnie przeto prosili Marka, autora ewangelii i towarzysza Piotrowego, by im na piśmie pozostawił pamiątkę ustnie im podanej nauki; prosić zaś nie przestali, póki ich życzenia nie spełnił. W ten sposób spowodowali napisanie Ewangelii według Marka. O tym co się stało, miał się Piotr dowiedzieć przez objawienie Ducha Świętego. Cieszyła go ich gorliwość i zgodził się na to, by to pismo czytano w kościołach. Mówi o tym Klemens w VI księdze swych „Zarysów”, a zgadza się z nim biskup hierapolitański Papiasz. - Euzebiusz, Historia Kościoła II 15, 1-2 (tłumaczenie Arkadiusza Lisieckiego)

W tych samych księgach [Zarysach] podaje Klemens tradycje starych prezbiterów, dotycząca porządku Ewangelii. Brzmi ona jak następuje: „Najpierw miały zostać napisane Ewangelie zawierające rodowody. Ewangelia zaś Marka miała powstać z następującego powodu. Gdy Piotr w Rzymie publicznie głosił słowo boże i za sprawą Ducha opowiadał ewangelię, tedy liczni jego słuchacze wezwali Marka, który mu od dawna towarzyszył i słowa jego pamiętał, by spisał to co Piotr mówił. Marek to uczynił i dał Ewangelię tym, którzy go o nią prosili. Gdy się Piotr o tym dowiedział, nie udzielił żadnej rady, ani się temu sprzeciwił, ani do tego zachęcił. Tymczasem Jan, jako ostatni, widząc ze Ewangelie rzecz cała ujmowały ze strony materialnej, na prośbę swych uczniów i za Ducha natchnieniem napisał Ewangelię duchową”. Tyle Klemens. - Euzebiusz, Historia Kościoła VI 14, 5-7 (tłumaczenie Arkadiusza Lisieckiego)

Uwaga, zdanie: Προγεγραφθαι ελεγεν των ευαγγελιων τα περιεχοντα τας γενεαλογιας, można przełożyć też jako: „Te Ewangelie, które zawierają rodowody, zostały napisane otwarcie, (dla ogółu czytelników), opowiadanie Klemensa niekoniecznie musi implikować, jakoby Ewangelia Marka została napisana po Mateuszu i Łukaszu.

Marek, towarzysz Piotra, podczas gdy Piotr otwarcie głosił ewangelię w Rzymie przed niektórymi rycerzami cesarskimi i składał wiele świadectw o Chrystusie, został poproszony przez nich, aby mogli zachować to, co zostało powiedziane, w pamięci, i napisał na podstawie tych rzeczy, które zostały wypowiedziane przez Piotra, ewangelię, która jest nazywana według Marka. Podobnie Łukasz na podstawie stylu jest uważany również jako ten, który napisał Dzieje Apostolskie, jak i przetłumaczył list Pawła do Hebrajczyków. -fragment Adumbraetiones odnośnie 1 P 5,13, zachowany w łacińskim tłumaczeniu Kasjodora.

Gdy się te wzmianki połączy ze wzmianką Papiasza, okazuje się, jak zauważył Euzebiusz, że nie tylko są one ze sobą zgodne, ale otrzymuje się i pełniejszą opowieść o powstaniu Ewangelii Marka. Otóż Ewangelia Marka powstała za życia Piotra (a więc przed 64 r.), w Italii na prośbę słuchaczy Piotra z gwardii pretoriańskiej. Uprosili oni Marka, aby spisał on katechezę Piotra, co też ten uczynił (bez pytania się o zgodę Piotra, ale ten, gdy się już o tym dowiedział, zaaprobował to przedsięwzięcie). Marek pisał zatem w sposób niezależny od Piotra, zbierając jednak na piśmie wszystko to, co Piotr publicznie głosił ustnie. W ten sposób spisał on katechezę Piotra, wszystko to, co Piotr głosił publicznie jako swoją naukę, co jednak nie obejmowało wszystkich wiadomości o Jezusie, a jedynie treść kerygmatu, publicznego głoszenia Ewangelii przez Piotra. Wiadomości, które dałoby się opowiedzieć w dwie godziny. Struktura Ewangelii Marka, zaczynająca się od Jana Chrzciciela, a kończącą się zmartwychwstaniem Jezusa, jest podobna do tego, jak w Dziejach Apostolskich porządek opowiadania ujmuje Piotr (Dz 1,21-22; 10,37-43), szczególne znaczenie nadaje także dokładnym opisom cudów i znaków Jezusa (Dz 2,22; 10,38) -dla porównania, w listach Pawła, choć jest wiele wzmianek o życiu Jezusa, to jednak Paweł nie wspomina żadnego cudu Jezusa, poza zmartwychwstaniem. Oczywiście Ewangelia Marka nie zawiera wszystkich informacji o życiu Jezusa -by się o tym przekonać, wystarczy dostrzec, że pierwsza wzmianka o tym, iż Jezus jest potomkiem Dawida, znajduje się w Mk 10,47, wypowiedziana mimochodem przez niewidomego Bartymeusza. Sam Marek zamieszcza także wzmiankę, podsumowująca nauczanie Jezusa w przypowieściach (Mk 4,33):

W wielu takich przypowieściach głosił im naukę, o ile mogli [ją] rozumieć.

Daje przez to do zrozumienia, ze zna więcej przypowieści Jezusa, lecz nie zamieszcza ich wszystkich w swojej księdze.

Podsumowując, wydaje się, że wzmianka Papiasza jak najbardziej odnosi się do kanonicznej Ewangelii Marka.

Czy pozakanoniczne tradycje Papiasza są niewiarygodne?: Powyżej częściowo odpowiedzieliśmy sobie na to pytanie. Nie, w tradycjach Papiasza nie ma nic niemożliwego, przynajmniej z chrześcijańskiego punktu widzenia, dopuszczającego cuda w rodzaju wskrzeszenia zmarłych. Ireneusz i Euzebiusz, którzy bezpośrednio znali pisma Papiasza, choć różnili się w ocenie wartości jego dzieła, to jednak nigdy Papiaszowi nie zarzucali nieprawomyślności, czy sprzeczności z kanonicznym Nowym Testamentem. Euzebiusz wytykał Papiaszowi millenaryzm, przypisując to rzekomej naiwności Papiasza, biorącemu dosłownie symboliczne wizje, jednak jego krytyka Papiasza nie odnosi się, wbrew temu, co sugeruje Maciej, do jego opowiadań historycznych. Opowieść o winorośli, przytoczona przez Papiasza, jest agrafonem, czyli pozaewangeliczną wypowiedzią przypisywaną Jezusowi, których (mniej lub bardziej wiarygodnych) jest pewna ilość. Ilustruje ona symbolicznie dostatek w przyszłym Królestwie Bożym, ponadto może być ona interpretowana na różne sposoby -jak się jednak wydaje, jest całkiem możliwe, że rzeczywiście wyszła z ust Jezusa.

Maciej zauważa, że Euzebiusz nie przytacza z Papiasza żadnych wzmianek o autorstwie Ewangelii Łukasza, oraz Jana (którą wedle starołacińskiego prologu, miał sam spisać, na podstawie słów Jana), z nieznanych powodów. Podobnie ani słowem nie wspomina Pawła. Odniesienia do tradycji Ewangelii Łukasza, na podstawie zachowanych fragmentów, wydają się szczątkowe (ormiańska wersja komentarza do Apokalipsy Andrzeja z Cezarei posiada cytat z Papiasza o upadku szatana, przypominający Łk 10,18). Co znowu wskazuje, że dzieło Papiasza, jak on sam zaznacza w przedmowie, koncentrowało się raczej na wciąż jeszcze żywej tradycji ustnej, aniżeli świadectwach z ksiąg (które wedle przedmowy Papiasza jak najbardziej w jego czasach istniały). Łukasz bezpośrednim świadkiem nie był (i prawdopodobnie już nie żył), więc nie cieszył się specjalnie zainteresowaniem Papiasza.

Pozostaje jeszcze kwestia śmieci Judasza, co omówimy w punkcie następnym:

Czy relacja Papiasza o śmierci Judasza zaprzecza relacji z Ewangelii Mateusza?: W swoim opracowaniu Maciej przytacza przypisywaną Papiaszowi relację o śmierci Judasza, która miałaby jakoby być sprzeczna z wersją opisana w Ewangelii Mateusza. Według Macieja miałoby to dowodzić, że Papiasz nie znał kanonicznego Mateusza.

W Nowym Testamencie istnieją dwie wzmianki o śmierci Judasza, w Ewangelii Mateusza (Mt 27,3-10) oraz w Dziejach Apostolskich (Dz 1,18-19), gdzie Piotr wspomina los Judasza podczas wyboru jego następcy do grona Dwunastu:

(Mt 27): 3 Wtedy Judasz, który Go wydał, widząc, że Go skazano, opamiętał się, zwrócił trzydzieści srebrników arcykapłanom i starszym 4 i rzekł: «Zgrzeszyłem, wydawszy krew niewinną». Lecz oni odparli: «Co nas to obchodzi? To twoja sprawa». 5 Rzuciwszy srebrniki ku przybytkowi, oddalił się, potem poszedł i powiesił się. 6 Arcykapłani zaś wzięli srebrniki i orzekli: «Nie wolno kłaść ich do skarbca świątyni, bo są zapłatą za krew». 7 Po odbyciu narady kupili za nie Pole Garncarza, na grzebanie cudzoziemców. 8 Dlatego pole to aż po dziś dzień nosi nazwę Pole Krwi. 9 Wtedy spełniło się to, co powiedział prorok Jeremiasz: Wzięli trzydzieści srebrników, zapłatę za Tego, którego oszacowali synowie Izraela. 10 I dali je za Pole Garncarza, jak mi Pan rozkazał.

(Dz 1): 18 Za pieniądze, niegodziwie zdobyte, nabył ziemię i spadłszy głową na dół, pękł na pół i wypłynęły wszystkie jego wnętrzności. 19 Rozniosło się to wśród wszystkich mieszkańców Jerozolimy, tak że nazwano ową rolę w ich języku Hakeldamach, to znaczy: Pole Krwi.

Wzmianki te różnią się szczegółami, co oczywiście stało się dla racjonalistów podstawą do insynuacji, że niby te dwie wzmianki są ze sobą sprzeczne. W rzeczywistości po prostu są one przedstawieniem sprawy z dwóch różnych punktów widzenia (rzecz jak najbardziej elementarna, jeśli chodzi o zeznania świadków i relacje historyczne), i bardzo łatwo można je ze sobą uzgodnić. Najprostszym, choć nie jedynym rozwiązaniem, jest przyjęcie, że Judasz, po tym jak się powiesił, sznur na którym wisiał, nie wytrzymał jego ciężaru, i się zerwał, powodują upadek i rozpad gnijącego ciała. Relacje też różnią się w paru innych szczegółach. Wedle relacji z Dziejów, Judasz nabył sam pole, wedle Ewangelii Mateusza zrobili to arcykapłani i starsi Izraela za pieniądze zwrócone im przez Judasza -Piotr po prostu upraszcza sprawę, przypisując zakup pola samemu Judaszowi. Miało być to samo pole, na którym Judasz poniósł śmierć, co nie jest wzmiankowane przez Mateusza, który wspomina, że przeznaczono je na cmentarz dla cudzoziemców. Obie relacje podają tez różne, choć niesprzeczne etymologie Hakeldamach, Pola Krwi. Wedle Mateusza nazwa wzięła się stąd, że pole zostało zakupione za pieniądze, za które wydano Jezusa, wedle Dziejów, dlatego, że na tym polu Judasz przelał własną krew.

I co do tego obrazu wnosi relacja o śmierci Judasza, przypisywana Papiaszowi? Otóż należy zaznaczyć, że relację tę znamy jedynie pośrednio, w kilku wariantach, i nie jest nawet pewne, czy rzeczywiście pochodzi ona z dzieła Papiasza, i czy nie została ona poważnie zniekształcona. Pochodzi ona z fragmentów przypisywanych niejakiemu Apolinaremu -przy czym nie jest jasne czy chodzi o żyjącego w II wieku biskupa Hierapolis Apolinarego, czy żyjącego w IV wieku Apolinarego z Laodycei, twórcę herezji zwanej apolinaryzmem, która zaprzeczała, że Chrystus miał w pełni ludzką naturę. Tekst przypisywany Apolinaremu brzmi tak:

Judasz nie umarł przez powieszenie, ale przeżył, bo został wyciągnięty przed uduszeniem. To pokazują Dzieje Apostolskie, które [mówią]: „Upadłszy głową na dół rozpadł się na połowę i wypłynęły z niego wszystkie jego wnętrzności.” [Dz 1,18] To najpewniej opowiada Papiasz, uczeń Jana, tam mówiąc w czwartej księdze „Wyjaśnień słów Pana”:

Po czym następuje cytat jakoby z czwartej księgi dzieła Papiasza:

Wielki przykład bezbożności dał na tym świecie Judasz, który tak spuchł na ciele, ze nie mógł przejść nawet tam, gdzie zazwyczaj łatwo przejeżdża wóz, ani nawet masa jego głowy. Mówią, że brwi jego oczu tak zapuchły, że on nawet nie widział światła, nawet przy pomocy narzędzia lekarskiego, tak zapadły się głęboko od zewnętrznej powierzchni widzenia. Jego członek był tak odrzucający i większy niż tego wymaga przyzwoitość. Przepływały przez niego zgniłe ciecze, które gromadziły się i spływały z całego ciała, a robaki dokuczały mu z powodu potrzeb naturalnych. A gdy on umarł po wielu bólach i cierpieniach ziemia, która, jak mówią, należała do niego, stała się aż do dziś pustynna i nie zamieszkała z powodu smrodu, i aż do dziś nikt nie może przejść przez ten teren, jeśli nie zatka nosa rękoma. Taki był wielki wypływ tych substancji z ciała, że ogarnął nawet ziemię. -Apokryfy Nowego Testamentu, Tom II Apostołowie, cześć 2, pod redakcją Marka Starowieyskiego, Kraków 2007, str. 931-932

Apolinary miał uważać, na podstawie relacji jakoby Papiasza, że Judasz przeżył powieszenie, i zmarł dopiero później, przeżarty przez zgniliznę ciała, co też jest jakimś rozwiązaniem godzącym relacje Mateusza i Dziejów. Mnie jednak, czytając ten, tekst, wydaje się raczej, że opisuje stan zwłok Judasza już po jego śmierci, kiedy naturalne procesy rozkładu ciała prowadzą do wydzielania się w środku gnilnych gazów, i puchnięcia zwłok, które mogą doprowadzić do rozpadu ciała (zgodnie z relacją Dziejów). Wbrew opinii Apolinarego, Judasz zapewne powiesił się, i przez kilka dni jego ciało wisiało niepogrzebane, później sznur pękł, i napuchnięte gnijące zwłoki spadły, przełamując się na pół. Według Pwt 21,22-23 wisielec jest przeklęty przez Boga, i powinien być pogrzebany tego samego dnia, bo inaczej zanieczyści ziemię:

22 Jeśli ktoś popełni zbrodnię podlegającą karze śmierci, zostanie stracony i powiesisz go na drzewie – 23 trup nie będzie wisiał na drzewie przez noc, lecz tegoż dnia musisz go pogrzebać. Bo wiszący jest przeklęty przez Boga. Nie zanieczyścisz swej ziemi, danej ci przez Pana, Boga twego, w posiadanie.

Bardzo możliwe, że odniesienia do zanieczyszczonej ziemi Pola Krwi, obrazowo, z pewną przesadą pokazują, że ziemia, na której powiesił się Judasz, i na której znajdowały się jego niepogrzebane zwłoki, stała się po prostu „nieczysta” w myśl rozumienia Izraelitów.

W każdym razie ani Ireneusz, ani Euzebiusz, którzy znali dzieło Papiasza, nie wzmiankują o żadnej sprzeczności z Ewangelią Mateusza, również w kwestii śmierci Judasza.

Podsumowanie wiarygodności Papiasza

Podsumowując temat zachowanych relacji Papiasza, widzimy, że nie ma tam nic, co byłoby niewiarygodne z chrześcijańskiego punktu widzenia, czy zaprzeczałoby relacjom kanonicznych ksiąg Nowego Testamentu. Również relacje Papiasza o genezie Ewangelii Mateusza i Marka wydają się wiarygodne. Niestety pech sprawił, że dzieło Papiasza nie dotarło do naszych czasów -wielka szkoda, bo zapewne było skarbnicą ustnych tradycji wczesnego Kościoła, które nie weszły do kanonu Nowego Testamentu.

 

Cykl "Autorstwo Czterech Ewangelii" -lista odcinków:

  1. Wstęp

  2. Najważniejsze starożytne wzmianki o autorstwie Czterech Ewangelii

  3. Wiarygodność Papiasza jako świadka apostolskiej Tradycji -polemika z Maciejem

  4. Czy imiona autorów Czterech Ewangelii są wymysłem Ireneusza z Lyonu? Polemika z Maciejem

  5. Biografia Mateusza Ewangelisty

  6. Biografia Marka Ewangelisty

  7. Biografia Łukasza Ewangelisty

  8. Biografia Jana Ewangelisty

  9. Odpowiedź na pozostałe zarzuty Macieja przeciw autorom Czterech Ewangelii

  10. Kwestia autorstwa Czterech Ewangelii a autorstwo innych dzieł starożytnych

  11. Podsumowanie

 

    Zgłoś artykuł

    Uwaga, w większości przypadków my nie udzielamy odpowiedzi na niniejsze wiadomości a w niektórych przypadkach nie czytamy ich w całości