Wszystkie artykuły w Ateizm

  • Czy skuteczna praktyka dowodzi skuteczności poznania w poglądach ateisty?

    Ostatnim przyczółkiem, próbującym ratować bezsens ateistycznej propagandy, jest powoływanie się na praktykę, w celu ratowania tezy głoszącej wyższość ateizmu nad teizmem. Przyjrzymy się jeszcze wnikliwiej tej tezie.

  • Bóg a cierpienie - teodycea raz jeszcze

    Poszerzenie moich wcześniejszych rozważań w zakresie teodycei.

  • Czy teizm powinien być falsyfikowalny?

    Spotyka się niekiedy wśród wojujących ateistów zarzut, że teizm jest „niefalsyfikowalny”. Co to oznacza i czy może zaszkodzić wierze chrześcijańskiej? Sprawdzimy.

  • Czy teizm powinien podlegać eksperymentalnemu potwierdzeniu?

    Czy postulaty teizmu powinny podlegać eksperymentalnego potwierdzeniu, jak chce ateista, a jeśli nawet to co by z tego wynikło? Sprawdzimy.

  • Czy nadzwyczajne roszczenie wymaga nadzwyczajnego dowodu?

    Ateiści twierdzą czasem, że obiekty postulowane przez teistów, takie jak Bóg, to „nadzwyczajne roszczenia”, które wymagają „nadzwyczajnego dowodu”. Przyjrzyjmy się więc zasadności tego postulatu.

  • Czy Euzebiusz sfabrykował Testimonium Flavianum? - polemika z Kenem Olsonem

    Polemika z Kenem Olsonem, który rozpowszechnia tezę, że to Euzebiusz jest autorem słynnego Testimonium Flavianum.

  • Ateistyczny (pseudo)paradoks kamienia, którego Bóg nie może podnieść

    Ciągle pokutuje gdzieś w tle w dyskusjach ateistycznych versus teistyczne paradoks kamienia, którego Bóg nie może podnieść, choć tak naprawdę jest to pseudoproblem. Ów pseudoargument wciąż wraca, więc warto dobić gwóźdź do tej trumny.

  • Determinizm a wolna wola

    Polemika z klasycznym ateistycznym zarzutem negującym istnienie wolnej woli przy pomocy determinizmu.

  • Ateiści a etyka

    Ateista niemal na wszystko żąda od teisty "dowodu". Zażądam więc od ateistów dowodu na normatywność ich etyki, gdy próbują negatywnie oceniać moralnie naszą religię i krytykować nas. Myślę, że czytelnik będzie zdumiony gdy zobaczy jakie będą konsekwencje takiego żądania.

  • Czy światopogląd ateisty jest „bardziej prawdopodobny” niż światopogląd teisty? (2)

    Uzupełnienie moich rozważań z poprzedniego artykułu o tym samym tytule.

  • Czy ateistyczne „wyjaśnienia alternatywne” obalają teizm?

    Ateiście wydaje się, że gdy zaproponuje on jakieś „wyjaśnienie alternatywne” danej przesłanki, na której opiera się teista w swym rozumowaniu, to już „obalił” on teizm. Mniemanie to jest jednak bardzo wątpliwe.

  • Czy „naukowa” krytyka Ewangelii jest zasadna?

    Istnieje wśród „racjonalistów” pogląd, że „naukowa” krytyka Ewangelii jest zasadna. Sprawdzimy ten pogląd.

  • Ateistyczny pseudoargument „z ośmieszania” teizmu

    Czy tak zwane Argumentum ad Ridiculum, czyli "argument z ośmieszania", może w jakikolwiek sposób zaszkodzić określonej idei, z teizmem włącznie? Sprawdzimy.

  • Ateistyczna iluzja braku wyboru religii

    Jeszcze jeden głos w dyskusji o ateistycznym argumencie dotyczącym powstrzymywania się w kwestii wyboru religii. Wcześniej pisał o tym już O.K. (artykuły z 20 stycznia 2017), jak i ja (artykuł z 7 stycznia 2017). Poniższy tekst jest finalnym domknięciem tego zagadnienia, przynajmniej jeśli chodzi o moje przemyślenia.

  • Czy mnogość religii czyni wybór prawdziwej skrajnie nieprawdopodobnym?


  • Ateistyczny pseudoargument z osobistego niedowierzania

    Ateiści bardzo często twierdzą, że Bóg jest dla nich czymś nieprawdopodobnym, niewiarygodnym, nierealnym, nieracjonalnym i tak dalej. Jednak czy wynika z tego jakikolwiek sensowny konkret? Sprawdzimy.

  • Czy religia powinna mieć takie sukcesy jak nauka?

    Pojawia się zarzut ze strony ateistów, że religia, w przeciwieństwie do nauki, nie ma żadnych praktycznych sukcesów w zakresie wyjaśniania świata. Tym razem rozpatrzę więc i ten zarzut.

  • Czy religię wybieramy losowo?

    Zdaniem ateistów wybór pomiędzy religiami jest czysto losowy i w zasadzie zależy od kultury w jakiej ktoś się narodził. Czyżby?

  • Nauka kontra religia, czyli polemika Daniela Dennetta z Alvinem Plantingą

    Streszczenie ciekawej debaty książkowej pomiędzy wojującym ateistą Danielem Dennettem i teistycznym apologetą Alvinem Plantingą.

  • „Teizm intuicyjny”, czyli czego teista nie powinien mówić ateiście

    Pewna dość spora grupka teistów, w tym co gorsza niekiedy nawet i chrześcijan, twierdzi, że wierzą w Boga ponieważ w jakiś sposób „odczuwają” Jego obecność. To wszystko. Przyjrzyjmy się sprawie bliżej.

  • Ajabłkanizm, czyli satyra na niemoc ateizmu

    Nieco żartobliwa próba spojrzenia na sposób rozumowania ateistów. Niemniej jednak wnioski i konkluzje są już jak najbardziej poważne.

  • Czy określenie „teistyczny naukowiec” jest oksymoronem?

    Niektórzy ateiści twierdzą, że „prawdziwy naukowiec” powinien być ateistą aby zachować konsekwencję i ciągłość pomiędzy życiem zawodowym i osobistym. Czyżby?

  • Czy powinieneś podać definicję Boga?

    Ateista twierdzi, że powinieneś podać mu "definicję Boga". Czyżby?

  • Czy tekst z Łk 2,33 został sfałszowany?

    Czy tekst z Łk 2,33 nauczał pierwotnie, że Józef był biologicznym ojcem Jezusa? Sprawdzimy.

  • Czy ateizm jest prawdziwym sceptycyzmem?

    Ateiści twierdzą czasem, że ateizm jest „prawdziwym sceptycyzmem”. Twierdzą też, że ateizm powinien być punktem wyjścia ponieważ nie dodaje zbędnych bytów i wynika jedynie z „samej obserwacji”. Jest to pospolite oszustwo.

  • Czy ateista nie myśli życzeniowo?

    Czy myślenie życzeniowe jest wyłącznie domeną teistów? Taki zarzut stawiają ateiści. Sprawdzimy.

  • Czy ewangeliczny opis uwolnienia Barabasza został zmyślony?

    Istnieje zarzut, że ewangeliczny opis uwolnienia Barabasza w dniu sądu Jezusa został „zmyślony”. Sprawdzimy na ile zasadny jest ten zarzut.

  • Czy religia rywalizuje z nauką w kwestii objaśniania świata?

    Istnieje pewne ateistyczne przekonanie, zgodnie z którym religia na początku służyła człowiekowi do „wyjaśniania świata” i „tłumaczenia zjawisk przyrodniczych”. Tezę taką rozpowszechniali zwłaszcza religioznawcy marksistowscy i jest ona podtrzymywana do dzisiaj przez neoateistów zafascynowanych scjentyzmem

  • Paweł Bloch, czyli pogrzeb Richarda Dawkinsa po polsku

    Recenzja kolejnej książki polemizującej z Richardem Dawkinsem.

  • Czy światopogląd ateisty jest „bardziej prawdopodobny” niż światopogląd teisty?

    Ateiści w polemikach często przyznają, zwłaszcza po przyciśnięciu do muru, że cała wiedza ludzka jest czysto hipotetyczna i rzeczywiście nic nie da się do końca udowodnić na 100%. Niemniej upierają się jednocześnie, że ich wiedza jest jednak „bardziej prawdopodobna” niż światopogląd teistów ponieważ jest „oparta na empirii i nauce”. Twierdzenia te są całkowicie fałszywe a co najmniej bezpodstawne, co ukażę wyczerpująco w niniejszym eseju.

  • Ateizm semiotyczny, zwany semantycznym

    Istnieje pewien specyficzny rodzaj argumentacji ateistycznej, odwołujący się do lingwistyki i ten sposób wnioskowania zwany jest potocznie ateizmem semiotycznym, lub semantycznym. Główna idea tej gałęzi ateizmu jest taka, że jeśli nie jesteśmy w stanie odnieść jakiegoś pojęcia do doświadczenia, zgodnie z wymogiem Hume’a, to jakiekolwiek mówienie o tym pojęciu jest bezzasadne i puste treściowo. Nie można nawet zaprzeczyć takiemu pojęciu i wszelkie rozważania na jego temat są pozbawione sensu.

  • Czy skuteczność nauki w praktyce dowodzi, że poznaje ona prawdę o świecie?

    Ateiści powołujący się na wyższość nauki nad religią w swej argumentacji twierdzą, że nauka dość dobrze „sprawdza się” w praktyce i w technologicznym świecie, więc osądy „naukowego ateisty” o rzeczywistości są w pełni wiarygodne i dużo bardziej osadzone w realiach niż osądy teisty. Latamy na Księżyc, używamy antybiotyków, komputerów i tak dalej. Jest to jednak klasyczna ateistyczna erystyka.

  • Matematyka kontra racjonalizm

    Jak wiadomo matematyka należy do dziedziny tak zwanych uniwersaliów (zwanych też powszechnikami), czyli jej konstrukcje nie występują w świecie rzeczywistym i są jedynie tworem ludzkiego mózgu. Tu zaczynają się właśnie przysłowiowe schody wziąwszy pod uwagę to, że dla racjonalistów realne jest tylko to, co można „potwierdzić empirycznie”. Matematyki nie da się jednak „potwierdzić empirycznie” i tym samym robi się ciekawie.

  • Bóg a wirusy

    Ateistom wydaje się, że są nie wiadomo jak bystrzy twierdząc, że istnienie wirusów w przyrodzie jest dowodem na to, że Bóg jest zły lub zwyczajnie nie istnieje. Skoro bowiem Bóg stworzył wszystko, to „musiał” też stworzyć wirusy. Zdaniem ateistów łatwiej przyjąć, że dobrego Boga po prostu nie ma i za istnieniem wirusów stoi jedynie bezosobowy proces ewolucji darwinowskiej

  • To nieszczęsne „onus probandi”, czyli na kim spoczywa ciężar dowodu?

    W dyskusjach pomiędzy ateistami i teistami odbywa się regularny ping pong w kwestii tego kto ma dowodzić swoje twierdzenia. Ateiści twierdzą oczywiście, że to na teiście spoczywa ciężar dowodu gdyż to on wysuwa twierdzenie o istnieniu Boga. Nie jest to prawdą. Ciężar dowodu spoczywa na każdym kto coś twierdzi, nie ważne czy jest to teista, czy ateista

  • Bóg a krasnoludki

    Niemal każdy wojujący ateista twierdzi, że Bóg jest jak krasnoludki. Wiara w Boga ma być tak samo naiwna jak wiara w krasnoludki. Nawet teista o słabo ugruntowanym światopoglądzie zauważy, że te porównania są absurdalne

  • Czy ateista nie musi niczego udowadniać?

    Ciągle przewija się sofizmat w dyskusjach, że ateizm jest jedynie „brakiem wiary” i dlatego ateista „nie musi” niczego dowodzić. Wystarczy, że ateista ograniczy się do wskazania, że argumenty teisty są niewystarczające. Nie jest to prawdą. Już samo wskazanie gdzie są braki w argumentacji teisty wymaga kontrargumentacji obciążonej ciężarem dowodu.

  • Czy ateista nie musi dowodzić nieistnienia Boga?

    Ateiści twierdzą czasem, że nie muszą udowadniać wierzącym, że Bóg nie istnieje gdyż nie dowodzi się nieistnienia. Jak się jednak okazuje, można dowodzić nieistnienia i czyni się tak w całej licznej gamie przypadków.

  • Jeszcze szybszy sposób na unieszkodliwienie „naukowego” ateisty


  • Szybki sposób na unieszkodliwienie „naukowego” ateisty

    W niniejszym eseju przedstawiłem co najmniej cztery powody dla których nauka nie nadaje się do wykluczania istnienia Boga.